Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rowerowy Równik

Kategoria: Sport

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

  • 115 członków
  • 4591 wpisów

Tytan

w Rowerowy Równik

45piorunów

305 762 + 50 + 6 = 305 818

Dzisiejszy dojazd do pracy. Wybrałem trasę dość prostą i nudną ale końcówka nawet mnie zaskoczyła. Do pomnika Kościuszki w Zielonkach dość ciężko było się dostać, próbowałem z trzech stron (przez czyjeś domostwo, przez jakieś zarosła aż finalnie przeszedłem przez zboże. Okazało się, że dojście jest ukryte od czwartej strony.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba3piorunów

@Tiger_F6551-x

próbowałem z trzech stron (...) Okazało się, że dojście jest ukryte od czwartej strony.

Brzmi jak klasyczne kwadraty i próba zebrania tego, po który wiesz że nigdy więcej nie będzie ci się chciało jechać.

Tytan1piorunów

@wonsz Nie, nie bawię się w te małe kwadraty - jedynie te duże kwadraty na statshunters. Przejeżdżałem z jednej strony z której było zboże i stwierdziłem, że nie będę zasuwał przez zboże, tylko pewnie kawałek dalej jest droga dojazdowa - tak mi wynikało z mapy. Przyjechałem komuś pod dom podchodzę blisko pomnika a tam ogrodzenie. Podjechałem od trzeciej strony - tam zarośla, że się przejść nie dało, więc wróciłem tam gdzie było zboże i zasuwam przez zboże. Na miejscu okazało się, że jakbym wrócił się kawałek dalej ~200 metrów, to była tam całkiem znośna droga.

Osobistość5piorunów

Tak wygląda sukces w liczbach. Zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (400 km)*

I co teraz?

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

28piorunów

305 689 + 2 + 2 + 2 + 2 + 65 = 305 762

Wczoraj miała być siłownia, ale coś słabo się czułem i odpuściłem, a do tego lepiej pospałem. Rano było już dużo lepiej, ale obudziłem się z tym charakterystycznym uczuciem, że faktycznie coś chciało mnie złapać. Stan gardła sugeruje, że przesadziłem chyba z klimą.

Pokręciłem się dzisiaj w tlenie i nie wiem co się odpierdziela, że robiąc HRavg=131 bpm, mogę wykręcić takie tempo. Podoba mi się ten stan rzeczy.

Do tego widziałem schodzącego do lądowania Antonova 124, przez chwilę metr nad głową leciał mi nietoperz, obok leciała jakaś sowa, a kot na poboczu okazał się być szopem. Ostatniego zobaczyłem na dziko pierwszy raz w życiu, a poznałem po tej garbatej pozie, jakby podpierdzielił cyganom parę złotych monet z czapki.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Mogłem tego nie sprawdzać. Ale sprawdziłem. Zdobywasz osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (1 500 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fanatyk

w Rowerowy Równik

44piorunów

305 610 + 22 + 24 = 305 656

Drogie dzieci, zobaczcie jaką wasz stary ma drogę do roboty...

Wołam @fafalala - zobacz w jakie miejsca zbieranie kwadratów człowieka prowadzi 😉

No i :smiley:

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba6piorunów

taki to pożyje - do roboty jedzie i jeszcze sobie kwadraty zbiera xD
właśnie sprawdziłem, że jakbym chciał łyknąć jakiś "w drodze do roboty", to by mi wyszło ponad 30km i prawie 400m przewyższeń...

Fanatyk3piorunów

@jakibytulogin Ale to małe kwadraciątka (squadratinhos) ze squadrats.com. Najbliższy duży to pewnie z 50km od Warszawy 😉 Ale bywało i tak, że zamiast 20km jechałem do pracy 60 -70km, żeby coś tam pozbierać xD

Lider1piorunów

@fonfi wrzucaj na kwadratowe tagi ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@fonfi aaa, takie buty. Ja to się boję squadratinos, bo czuję, że to byłoby kolejne uzależnienie po zwykłych kwadratach

Fanatyk1piorunów
bo czuję, że to byłoby kolejne uzależnienie po zwykłych kwadratach

@jakibytulogin tak, a co? :grinning:

Fanatyk2piorunów

@WujekAlien eee, to my tu mamy jakieś kwadratowe tagi? :open_mouth:

EDIT: znalazłem, faktycznie są i . Teraz tylko wystarczy nie zapomnieć 😉

Fanatyk2piorunów

@jakibytulogin no chodź, chodź do nas. Zobacz jakie fajne małe kwadraciki :smiling_imp:

Gruba ryba1piorunów

@fonfi no i namówił...
jakie to jest zło, teraz się człowiek będzie zastanawiał jak zwiększyć ubersquadratinho, żeby go nie przyłapali na terenie jednostki wojskowej :yum:

Fanatyk1piorunów

@jakibytulogin ubersquadratinho nie ma większego sensu, bo zaraz znajdzie się jakiś blocker, ale jardinho - o! to jest, proszę Pana, zupełnie inna bajka xD

Gruba ryba1piorunów

@fonfi yardinho 221 i trypofobia straszna, trzeba będzie zapełniać 😁

Tytan1piorunów

@fonfi bardzo ładne widoczki
I jeszcze pogoda dopisuje czego chcieć więcej
Po za tym że to droga do roboty 😉

Fanatyk1piorunów

@cazpereq te drogi do roboty to dobra motywacja do jeżdżenia jest, więc nie narzekam 😉

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

29piorunów

305 604 + 3 + 3 = 305 610

Wczorajsze pracodomy, a już w sobotę ruszam na swoje pierwsze zawody ultra - Wanogę :)

Trasa ma wynieść 217 kilometrów, przewyższenia wychodzą na każdej stronie inne ale raczej nie będzie tych wstępnych 2 tysięcy metrów.

Na tymże dystansie zapisanych jest 199 osób, plan minimum to dojechać i nie być ostatnim :D Aczkolwiek liczę, że będę w pierwszej setce. Ważne abym się nie podpalił na początku i jechał swoim tempem.

Najbliższe dwa dni to tylko odpoczynek i ładowanie akumulatorów ;)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk3piorunów

@Gilgamesh trzymam kciuki. Pamiętaj, my tu czekamy na dużo fotek 😉

Tytan4piorunów

@Gilgamesh powodzenia
I pamiętaj o oddychaniu 😁

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Rowerowy Równik

27piorunów

305 594 + 10 = 305 604

Pojechałem do Auchan, gdyż pierwszy raz wypróbowałem apkę dla ludzi w kryzysie finansowym, reklamowaną jako niemarnowanie jedzenia.

Mam mieszane uczucia. Po pierwszym razie nie chcę negatywnie komentować inicjatywy, jednak trochę się zawiodłem. Chyba najbardziej na liczbie produktów.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Autorytet2piorunów

@fisti akurat jeśli chodzi o sklepy to ktoś ze znajomych miał podobne odczucia.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Rowerowy Równik

21piorunów

305 555 + 39 = 305 594

Co jakieś 100 km muszę centrować tylne koło w moim tribanie :(

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba0piorunów

Centrownica i jazda. Jak nie to na rowerze do góry nogami. Sprawdź, może masz szprychy rozgwincone.

Osobistość1piorunów

@dradrian_zwierachs właśnie nie wiem o co chodzi, jakby nyple łapaly luz i w trakcie jazdy zaczyna falować. Możliwe że to po prostu moja bycza masa +100kg

Gruba ryba0piorunów

@Solar latamy w podobnej wadze, więc bez przesady, że to tego wina. Jaki to rower, jaki standard osi z tyłu? Sprawdź sobie strony bike24.de, bike-discount.de oraz rosebikes.pl, tam widywałem koła w bardzo dobrych cenach.

Gruba ryba0piorunów

@Solar Ile jeździsz na tych oponach? Masz nadal oryginalne? Jaki to model?

Osobistość0piorunów

@Furto te opony to są nówki sztuki tylko że... Wymieniane gdzieś z 5 lat temu xD ale zrobiłem z 1000 km może na nich, to jakieś continentale chyba ultrasport jak pamiętam

Osobistość0piorunów

@Furto podziękował za pomoc :smiley:

Autorytet1piorunów

@Solar na oponach spokojnie jeszcze bardzo długo pojeździsz

Co do centrowania, ależ to musi być irytujące. Może gwint w nyplach puszcza. Gdyby się udało zidentyfikować które to są szprychy, można budżetowo wymienić te szprychy z nyplami. Jeśli koszty nie są aż takie ważne, to lepiej wszystkie wymienić.

Gruba ryba1piorunów

@Solar to ja potwierdzę że to nie wina masy :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk3piorunów

@Solar wspólczuję, jak cię to pocieszy to co 200-300km wymieniam wkład suportu xD

Osobistość1piorunów

@Stashqo jak to?xD za duży power w girze?

Fanatyk1piorunów

@Solar Nie, może i mam sporo siły ale na pewno nie tyle co sprinterzy. Miernik pokazuje 1500W max. Mufa chujowa i chyba się dalej odkształca bo pierwszy suport przejechał 1000km, kolejny z 500-600 a każdy następny w okolicach 200-300km. Rower dwuletni, szkoda wywalać i tak jeżdżę ¯\\(ツ)

Gruba ryba2piorunów

@Stashqo Jaki to rower? Suport w jakim standardzie? Jakich suportów próbowałeś, czy ciągle ten sam model?

Autorytet0piorunów

@Stashqo co to za patologia? Mój wkład supportu już chyba jest pełnoletni.

Fanatyk1piorunów

@Furto canyon grizl 7 amelinowy. BB86 press fit. Początkowo był plastikowy token ninja lite (ten skręcany), potem kolejny taki sam. Następnie dołożyłem do tokena ale metalowego. Żeby nie wymieniać wkladow kupilem tez lozyska i wymienialem same łozyska. Poszły bardzo szybko. Teraz kupilem polecany, podobno niezajebywalny wkład shimano (już wciskany). Wytrzymał 250km.

Nastepny montaż spróbuję zrobić z loctightem i zobaczymy ile wytrzyma.

Fanatyk1piorunów

@fisti pewnie krzywe mam nogi xD

Gruba ryba1piorunów

@Stashqo to nie jest byle jaki rower, a wkłady Tokena też nie mają takiej renomy. Próbowałeś wskurać coś u producenta?

Fanatyk2piorunów

@Furto problem taki, że jestem w Norwegii, trudno tu znaleźć dobry serwis rowerowy a taki co by mi pomierzył mufę i wystawił papier to już w ogóle. Bez potwierdzenia z serwisu nie mam za bardzo z czym iść do producenta.

Koszt takiej usługi to też pewnie połowa nowej ramy więc może na jesień zabiorę rower ze sobą do Polski i w WWA albo LUB znajdę kogos kompetentnego kto potrafiłby to zdiagnozować i naprawić.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Inspirator

w Rowerowy Równik

22piorunów

305 340 + 10 + 10 + 4 + 25 + 10 + 10 + 10 + 25 + 10 + 101 = 305 555

Zaległe podsumowanie tygodnia. Coś nie mogłem zabrać do wstawienia. Dziesiątki to DPD, cztery km to synem oddać butelki/puszki a później sam 25 tak dla kilometrów. Drugie 25 to z kolegami z pracy. Oni na miejskich ja na szosie - ciekawe połączenie.

A w niedzielę oczywiście tradycyjnie setka. Podczas jazdy widziałem sarny, zające i łosia, który dziwnie się na mnie patrzył. Na szczęście był jakieś 150 metrów ode mnie i nie postanowił mnie pogonić. Ostatnie zdjęcie powinno zwrócić czyjąś uwagę

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Assssfffalllt? Cywilizacja dotarła? :smiley:

Inspirator0piorunów

@mirek1512 ale, że co? No jak już muszę to asfalt. A tak to tylko kostka... takie zboczenie ;)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Rowerowy Równik

38piorunów

305 267 + 63 + 10 = 305 340

Poniedziałkowy powrót z pracy i dzisiejszy dojazd do biura. Po drodze odwiedziłem Dolinkę Kobylańską oraz Dolinkę Bolechowicką. Powrót przez centrum Krakowa to był dramat.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość5piorunów

Dane się zgadzają. Osiągnięcie

W sumie... (350 km)*

niestety stało się faktem.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

32piorunów

305 220 + 2 + 6 + 39 = 305 267

Z domu do jednego biura, stamtąd do drugiego oraz szybki komin, choć liczby i odczucia wskazały, że nogi jeszcze nie doszły do siebie po niedzieli.

Uważny czytelnik zapyta "a gdzie z drugiego biura do domu?". I słusznie, bo powrót był pieszo-tramwajowy. Po 500 metrach dupnąłem tak o krawężnik, że tylko pozostało zajść do rowerowego po nową dętkę i zaraz jadę autem po rower xD Pierwszy flak w tym sezonie, a w tamtym rowerze chyba pierwszy po 5 latach.

A miałem mieć szczęście, bo ostatnio na mnie ptak naptakał...

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk1piorunów
A miałem mieć szczęście, bo ostatnio na mnie ptak naptakał...

@Furto no to przecież masz to szczęście, że obręcz cała... 😉

Gruba ryba3piorunów

@fonfi a to się okaże, zgodnie z prawami Murphy'ego, przy okazji czerwcowej długiej trasy 150km od domu w linii prostej

Gruba ryba2piorunów

@fonfi

Nie tak łatwo uszkodzić oryginalną, aluminiową dwukomorową obręcz firmy Kands 😂

@wonsz

Panie, nie kracz Pan, mam mało expa w tym zakresie :face_with_peeking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

31piorunów

304 905 + 3 + 118 + 107 + 12 + 75 = 305 220

Krótka* relacja z weekendowego patataj po gminy na krańcu świata, które to, wespół z @vvitch zbieramy niemal pieczołowicie oraz niemal rzetelniei z niemalejącym zapałem.

W sobotę zbieramy się o brzasku (czyli około dziewiątej rano) i jedziemy na oddalony o wieleset metrów przystanek kolejowy. Na przystanku tym czekamy na pociąg, który zabierze nas daleko. Wiemy dokąd ale nie możemy mieć pewności. Ale to nie ma znaczenia (a tak naprawdę to ma bo mamy bardzo konkretny plan).

Uprzejmość Polregio kończy się w Gryfinie. Niestety, moje wyobrażenia o tym miejscu nieco rozminęły się z prawdą. Spodziewałem się, że nad ruderami śródmieścia będzie górowało jakieś zamczysko, być może jacyś ludzie z różdżkami i w spiczastych czapkach będą latać w tę i z powrotem ale szybko zostałem uświadomiony przez ukochaną, że Gryfino i Gryffindor to są dwa różne miejsca. A Gryfice w tym trójkącie geograficzno-lingwistycznym dopełniają tylko chaosu w narracji.

Z miasta czarodziejów wytaczamy się dzięki uprzejmości drogowców, którzy dawno temu wybudowali drogę krajową oznaczoną numerkiem trzydzieści jeden.

Jedziemy na południe podziwiając okolicę. Szosa wije się przyjemnie przez lasy i wspina po niewielkich hopkach. Ruch jest dość spokojny i mniejszy niż się spodziewałem, z pamięci nie jestem w stanie przytoczyć jakiegoś rażącego odjaniepawlania na drodze przez mniej lub bardziej lokalnych furmanów (co trochę zmieni się w Widuchowej ale nie uprzedzajmy faktów).

Widuchowa okazuje się być metropolią o dość... Prowincjonalnym charakterze. Nie spodziewałem się po prawdzie Warszawy, ale też nie spodziewałem się Pcimia - ot, myślałem, że będzie to coś w stylu Chrzanowa z jakością dróg w stylu łódzkim. Dostałem jednak Pcim.

Z Widuchowej wyjechaliśmy w kierunku Krajnika Dolnego podziwiając uprzednio wyprzedzanie nas przez jakiegoś lokalnego woźnicę swoim rdzewiejącym trupem. Myśleliśmy, że ów lokalny Vin Diesel w dieslu zahaczył nadciągający z naprzeciwka ze wstępnym impetem ciągnik marki "panie, dziadek nim jeździoł do kościoła w pindzisiątym czecim, w pindzisiątm czwortym wymienił ośkę a jo wincyj nie remontowoł bo po co, skoro jeździ!?" ale po wnikliwej analizie wykonanych przeze mnie nagrań jasno wynikało, że jeden rzęch drugiego rzęcha mógł zahaczyć najwyżej plwociną puszczoną przez dowolnego z furmanów.

Krajnik Dolny, do którego dotarliśmy w pocie czoła (było bowiem dość ciepło) okazał się jeszcze większym zadupiem niż sobie imaginowaliśmy patrząc na mapę dnia poprzedzającego wyjazd. Ot, przygraniczna mieścina oklejona plakatami i bilbordami w języku Mordoru nawołującymi do wstąpienia w progi przybytków chwilowej uciechy i wątpliwej higieny, zakupu cigaretów po okazyjnej cenie lub przystrzyżenia kłaków na łbie tudzież brody, po okazyjnej cenie, ale w euro. Wszystko to żywcem wyjęte ze słusznie minionych lat dziewięćdziesiątych. Gdyby to ohydztwo do czegoś lub kogoś przyrównać, śmiało mógłbym rzec że była to Elżbieta Kruk w kisielu.

Przyszła pora na opuszczenie Najdroższej Ojczyzny i wjechanie w dzikie ostępy Szwabii.

Do Schwedt/Oder wtaczamy się po drodze wojewódzkiej oznaczonej numerkiem sto sześćdziesiąt sześć i niemal od razu zjeżdżamy na bulwary gdzie podziwiamy malowniczy pomnik kobiety, która rzuca Jezuskiem w ciepłą tego dnia toń Odry. Kierujemy się na południe, mijając jakieś dziecko i jakiegoś pokojowego obywatela, który drze na nas ryja po niemiecku. Dojeżdżamy do czegoś, co wygląda jak nasza rodzima Wiślana Trasa Rowerowa tylko nazywa się inaczej bowiem nie leży ani nad Wisłą ani nawet w Polsce. Na potrzeby tejże opowiastki będę ją nazywał Szwabskim Szlakiem - w skrócie SS.

Ze szczytu wyasfaltowanej korony wałów rozpościera się przepiękny widok na Nationalpark Unteres Odertal. Jedziemy na południe w pełnym słońcu - grzeje przyjemnie. W oczy rzuca się to, że rowerzystów jest dość sporo, ale są to głównie niemieccy emeryci i osoby ogólnie wiekowe (niektórzy być może posiadają jakichś krewnych na innym kontynencie) zaś młodych ciałem i duchem jedzie niewielu. Jeśli ktoś z Państwa nie był, a wybiera się w tamte rejony to gorąco obydwoje zachęcamy do odwiedzin SS u naszych zachodnich sąsiadów. Nie będziecie Państwo żałować:)

Po jakimś czasie, jadąc nadal wśród pięknych okolic docieramy do mostu pieszo-rowerowego w Siekierkach. Zatrzymujemy się tam na chwilkę aby wykonać dokumentację fotograficzną, odsapnąć i przede wszystkim zobaczyć jak dobrze i jak fajnie to miejsce wygląda i jest zrobione. Wdrapujemy się na wieżę widokową, przez kilka długich chwil oglądamy okolicę ponownie zachęcając Państwa do odwiedzin.

Odpoczęliśmy, pora się zbierać. Wtaczamy się na szosę i jedziemy zobaczyć jeszcze jedno miejsce - najdalej wysunięty na zachód punkt polski, który znajduje się w najdalej na zachód wysuniętym punkcie polski. Omal nie uczciłem tej podniosłej chwili wypierdoleniem się na ten głupi ryj kiedy zakopało mi się w piachu przednie koło, jednak wrodzone zdolności akrobatyczne skutecznie powstrzymały chęć szorowania mojej mordy po ujebie. Zobaczyliśmy okolicznościowy głaz, zrobiliśmy kilka fotek i ruszyliśmy do Cedyni w której mieliśmy zaklepany nocleg.

Słów kilka o noclegu, muszę bo się uduszę.

Otóż, spanko przypadło nam w czterogwiazdkowym hotelu mieszczącym się w starym klasztorze o oryginalnej nazwie Klasztor Cedynia Hotel. Hotel jest oznaczony znaczkiem Miejsca Przyjaznego Rowerzystom, choć trochę na wyrost. Na zewnątrz jest kilka stojaków wyrwikółek oraz sala w środku, stary refektarz, w którym można trzymać rowery jeśli akurat nic się tam nie odbywa. W czasie naszego krótkiego pobytu żadni mnisi ani żadni czarodzieje z Gryffindoru nie okupowali tego oryginalnego parkingu zaparkowanymi tam miotłami więc rowery były pod kluczem, ale jeśli ktoś z Państwa kiedyś się tam wybierze wraz ze swoimi rowerami to warto o to zapytać wcześniej. Sam hotel jest bardzo przyzwoicie wykończony i bardzo... Klimatyczny. Na jeden, dwa noclegi w sam raz.

Wieczorem wybraliśmy się na krótki spacer po okolicy. Odwiedziliśmy wieżę widokową przy ulicy Cmentarnej, wąskie uliczki centrum, pizzerię i market Dino. Koniec świata ale jakże urokliwy. Nie spodziewaliśmy się tak przyjemnego miasteczka i tak... Wertykalnego. Różnice poziomów poszczególnych ulic w mieście potrafią zaskoczyć.

Wyjeżdżamy w niedzielę. Z samej Cedyni wytaczamy się przyjemnym CPRem przy drodze wojewódzkiej oznaczonej numerkiem sto dwadzieścia pięć i we wsi Golice wjeżdżamy na Trasę Pojezierzy Zachodnich. Stąd, świetnie utrzymaną drogą dla rowerów, odseparowaną całkowicie od ruchu samochodowego i biegnącą głównie pośród pól malowanych rzepakiem i wśród lasów jedziemy do Trzcińska-Zdroju, gdzie robimy krótką pauzę na biednie zaopatrzonym w dobra spożywcze Orlenie. Dalej kierujemy się w stronę Pyrzyc głównie bocznymi drogami. Jakość dróg bywa różna, ale nawet te najbardziej dziurawe między wsiami Grzybno, Swobnica czy gminą Banie są... Przejezdne szosami. Ot, trochę uskoków, sporo dziur ale można całkiem sprawnie toto przejechać. Trafia się nam po drodze jeden fragment drogi dla rowerów (w Swobnicy właśnie) okrutnie przeorany korzeniami, ale koniec końców wytaczamy się i z tego czegoś nie tracąc w trakcie ani bagaży ani zębów.

Drogi rowerowe w Pyrzycach to nieśmieszny żart. Krzywe, dziurawe, z drzewami w jezdni albo ze słupkami wszelakimi. Widać że ktoś to coś wybudował kiedyś jako chodnik, ktoś inny pierdolnął znak C13/C16 i radź se, pedalarzu. Jestem zdania, że na rynku powinien być pręgierz dla urzędnika, który coś takiego wymyślił, zatwierdził, a sam popierdala najpewniej gruzem. Na szczęście w Pyrzycach zabawiliśmy tylko chwilę i nim się obejrzeliśmy, już byliśmy w drodze do Szczecina.

Do Starego Czarnowa dojeżdżamy po ruchliwej drodze wojewódzkiej, tym razem oznaczonej numerkiem sto dziewiętnaście. Ruch jest spory ale jakoś jedziemy. Droga ma spore odcinki z szerokim poboczem i spore fragmenty z dwoma pasami w jednym kierunku. W Starym Czarnowie ponownie zjeżdżamy na drogę dla rowerów, którą dojeżdżamy do samego Szczecina. Wpadamy na obiadek do Maczka i jedziemy na pociąg w Szczecinie-Dąbiu...

Mieliśmy wracać Intercity, bo wygodniej i szybciej niż telepać się regio, który zatrzymuje się nawet tam, gdzie psy dupami już dawno przestały szczekać. Coś się jednak w Szczecinie Głównym zesrało i najpierw pojawił się komunikat o dwudziestu minutach opóźnienia, później o czterdziestu a Portal Pasażera pokazywał nawet dziewięćdziesiąt pięć minut... Postanowiliśmy nie czekać i pojechać pociągiem regio, na który to bilety zwróciłem chwilę wcześniej...

Wsiedliśmy, przypięliśmy rowery i rozmawiamy sobie o starych miotłach i kredensach. Wtem, niezauważony przez nikogo, niespodziewany przez nikogo i prawdopodobnie za mało kochany w młodości przez rodziców (albo za dużo) podchodzi gość i gromko, niemal wykrzykuje "O K⁎⁎wa!" patrząc na nasze rowery. Po chwili zawahania powtarza zaklęcie i pyta mnie "Polisz czy Dojcz?" Pogaduchy z ewidentnie wczorajszym dżentelmenem na jakikolwiek temat to ostatnia rzecz na jaką obydwoje mamy ochotę, więc odpowiadam, mając nadzieję że gość nie mówi po niemiecku: "Dojcz!" Jakże się myliłem! Goś zaczyna do mnie mówić jak rasowy mieszkaniec Bawarii, który na śniadanie je wursta, popija go piwem, później idzie w swoich Lederhosen wypasać owce na hali a w swoim Gartenhaus ma tajny pokoik ukryty za fałszywą ścianą piwnicy... Moja znajomość Wężowej Mowy sprowadza się do kilku słów takich jak "Wunderbar","Toilettenbürstenbenutzungsanweisung" "Ja! Mein Führer!" czy "Verstopfung" więc głównie słucham, kiwam głową i powtarzam "Ja! Ja!" ku uciesze @vvitch, jakiegoś typa który obok nas siedział i konduktora:).

IC spóźnił się finalnie trzydzieści minut.

Zebraliśmy jedenaście gmin.

*żartowałem

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość5piorunów

Znowu policzyłem wszystko po swojemu. Wyszło, że zdobywasz osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (750 km)*

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (10 000 km)*

Dokumentalista (40 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba4piorunów

@Mordi

przygraniczna mieścina oklejona plakatami i bilbordami w języku Mordoru nawołującymi do wstąpienia w progi przybytków chwilowej uciechy i wątpliwej higieny, zakupu cigaretów po okazyjnej cenie lub przystrzyżenia kłaków na łbie tudzież brody, po okazyjnej cenie, ale w euro. Wszystko to żywcem wyjęte ze słusznie minionych lat dziewięćdziesiątych

Za każdym je⁎⁎⁎ym razem.

Jak rok temu przejeżdżałem na chwilę przez granicę, to wjeżdżając do Łęknicy też dostałem się na środek planu filmowego, którego akcja działa się na przełomie lat 90/00. Co prawda nie zauważyłem żadnej ekipy filmowej ani kamer, a nawet przyczep kempingowych, ale akurat musieli mieć przerwę i być gdzieś tuż za rogiem.

Jeśli ktoś z Państwa nie był, a wybiera się w tamte rejony to gorąco obydwoje zachęcamy do odwiedzin SS u naszych zachodnich sąsiadów. Nie będziecie Państwo żałować:)

Amen (antykleryk here).

Kosmonauta3piorunów

@Furto Co ciekawe, kiedy wjeżdżałem od strony czeskiego Cieszyna do Polski miałem takie samo wrażenie, tylko w drugą stronę. Czeska część miasta to był właśnie taki poligon z lat 90 a Polska wyglądała jak nowoczesne, europejskie miasto. Byłem tęgo zdziwiony wówczas.

Gruba ryba2piorunów

@Mordi Przykład Cieszyna jest bardzo dobry, polska strona jest zadbana, odrestaurowana, a czeska to taki skansen. No ale tam piwo tańsze (i lepsze) :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

56piorunów

304 677 + 1 + 106 + 117 + 4 = 304 905

Kilometry z dwudniowej wycieczki po gminki na zachodnich rubieżach, z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)

W pierwszy dzień przejechaliśmy trasę z Gryfina do Cedyni. Po niezbyt przyjemnym początku na krajówce, co było koniecznością z braku innych dróg w okolicy, w Krajniku Dolnym przeskoczyliśmy na niemiecką stronę granicy. Od tej pory było już tylko lepiej. Większość czasu jechaliśmy przepiękną trasą na wałach wzdłuż Odry. Do Polski wróciliśmy mostem w Siekierkach, a w drodze do hotelu zahaczyliśmy jeszcze o Najdalej wysunięty na zachód punkt Polski.

Następnego dnia cofnęliśmy się z Cedyni na Trasę Pojezierzy Zachodnich - jeszcze jedno miłe zaskoczenie! W Trzcińsku-Zdroju z żalem wróciliśmy na lokalne dziurawe drogi, żeby dojechać po następnej zaplanowanej gminy. Tego dnia jeszcze dwukrotnie trafiliśmy na podobne odcinki dróg rowerowych w miejscu dawnych torów wąskotorówek, ale niektóre z nich niestety już są w opłakanym stanie.

Bilans: 174 , 11 gmin, podsiodłówka przetarta na wylot w kolejnym już miejscu, no i głupio przyznać, ale nigdy wcześniej nie przejechałam dwóch seteczek dzień po dniu. Nie wiem, czy to zasługa upału, wiatru, a im bliżej stacji w Szczecinie Dąbiu, tym był silniejszy, czy alergii, która mnie przez te 2 dni wykańczała, ale było to dla mnie trudniejsze niż przejechanie 200 km w 1 dzień, a obie trasy i tak trochę skróciliśmy.

Square: 17x17

Cluster: 522

Tiles: 4170 (+174)

(nr 5, nr 6)

Osobistość5piorunów

Osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (750 km)*

istnieje. Teraz niestety także w Twoim profilu.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba2piorunów

@vvitch

Krajniku Dolnym przeskoczyliśmy na niemiecką stronę granicy. Od tej pory było już tylko lepiej. Większość czasu jechaliśmy przepiękną trasą na wałach wzdłuż Odry. Do Polski wróciliśmy mostem w Siekierkach, a w drodze do hotelu zahaczyliśmy jeszcze o Najdalej wysunięty na zachód punkt Polski

Memories...

Gruba ryba2piorunów

@Furto To zrób powtórkę trasy. 😉

Gruba ryba1piorunów

@vvitch loading route 😎

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Rowerowy Równik

25piorunów

304 672 + 5 = 304 677

Ostatnia wizyta u barberki. Kończy działalność. Smutno, bo Luiza jest świetną osobą.

Chyba nadejdzie czas przypomnieć sobie po 7 latach, jak wyglądam bez brody.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

To już ze 25 lat jak ogarniam sobie brodę sam. U fryzjera ostatni raz byłem jakieś 30 lat temu, kwestia wprawy.

Autorytet0piorunów

@wonsz hmm, o takim rozwiązaniu nawet nie pomyślałem

Gruba ryba1piorunów

@fisti łeb na zero to łatwo, broda na 2cm ustawienie na golarce do włosów i później przez kilka tygodni co jakiś czas skrócić boki i jako tako podrównać, jak za duża małpa na ryju się zrobi to golarka na 2cm, rinse and repeat.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

47piorunów

304 621 + 26 + 25 = 304 672

Ej, czy Wy też jeździcie na rowerze, żeby móc jeść dużo ciastkuf? No i

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Tytan10piorunów

@fonfi jeżdżę po zdrowie psychiczne ale jeszcze nie wróciłem 😉

Gruba ryba3piorunów

@cazpereq też, ale nadal go nie znalazłem xd

Fanatyk1piorunów

@fonfi jestem na redukcji i jak nie pójde na rower albo siłownię to danego dnia chodze głodny bo z 2300kcal to się chłop nie naje xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Rowerowy Równik

31piorunów

304 573 + 5 + 6 + 10 + 6 + 4 + 5 + 12 = 304 621

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość5piorunów

To miało być prostsze. Ale nie jest. Jest za to osiągnięcie

W sumie... (300 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

GURU

w Rowerowy Równik

31piorunów

304 410 + 48 + 25 + 26 + 38 + 26 = 304 573

Dorzucę kilka jazd od siebie. Jedna sprzed 2 tygodni, pozostałe to wieczorne jazdy od piątku do dziś. Oczywiście klasycznie dużo przewyższeń (na te 163km wyszło około 2450m w górę).

Oponki szosowe bardzo fajnie się sprawdzają póki co, jestem zadowolony. Dodatkowo zacząłem pracować nad pozycją na rowerze (tj. rotowanie miednicy) co poskutkowało tym, że wróciłem do mostka 100mm (gdzie wcześniej walczyłem z reachem i miałem 80mm). No ciekawe, ciekawe, chyba całe życie źle siedziałem xD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

fajne bagno

GURU1piorunów

@voy.Wu dzięki

Pokaż więcej komentarzy (3)