GazelkaFarelkaGURU
41piorunówKeto prowiant od mamy, mięso ze świni od wujka. Po lewej jeszcze kaszanka.
Miałam trochę jeszcze surowego mięsa więc przedwczoraj był sos a'la boloński (połowa sosu zamrożona), dziś było risotto z żeberkami, jutro schabowe, w piekarniku piecze się sztuka mięsa na kanapki.

Polska gurom
Ależ bym wjechał w takie frykasy! Dosłownie jak dzik w żołędzie 🐗


















