Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#swiniobicie

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Micha ziemniorów i pot z niedzielnego kuraka - się wytop odstał przez noc, tłuszcz zdjęty z wierzchu że została sama galareta i przyprawy. A wieczorkiem twarozupka.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Depresja

19piorunów

Panie i Panowie ze - nie chcę deprymować Was, ale jeżeli jednocześnie się odchudzacie i jecie słodycze, pizzę czy kebaby - to nic z tego nie będzie.

Brzmi jak trywialna prawda. Ale zastanówcie się dlaczego to robicie. Otóż zna odpowiedzi na te pytania.

Otóż jedzenie tego typu rzeczy jest związane z regulowaniem emocji. Np. lęków wywołanych przewlekłym stresem.

Mechanizm jest taki: przewlekły stres powoduje u mnie wewnętrzne lęki. Żeby to odreagować jem 500 ml lodów. Czuję ulgę. Stres jest przewlekły, więc znów daje o sobie znać...

Odchudzanie jest procesem będącym konsekwencją określonych zachowań żywieniowych, a nie celem samym w sobie. Cel sam w sobie to określone, stałe zachowania żywieniowe oraz stałe zaprzestanie szkodliwych zachowań żywieniowych.

Żeby ten cel osiągnąć, należy wykonać najpierw pracę z psychologiem, by nie odreagowywać lęków kompulsywnym jedzeniem, tylko inaczej radzić sobie ze stresem. W sposób pozytywny.

Z fartem!

Gruba ryba7piorunów

@tosiu pfff. Można spokojnie chudnąć w stresie jedząc jak swinia. Wystarczy by stres był silny na tyle by Cię szybciej zżerał niż Ty go zajadał.

Been, there, done that.

Fenomen5piorunów

Nie uprawiam sportu żeby schudnąć.
Uprawiam sport żeby móc się nażreć xD

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Dobra może się pobawię dalej w to coś.

Waga 85.8kg

Bebech 92cm

Czyli w sumie trochę wagi przybyło ale to mierzone przed chwilą także odbiega od normy, tym bardziej że właśnie pije browara (bezalko ofc!)

Przydałoby się zejść do samych 80kg. Docelowo 75kg. Ale to raczej marzenie ściętej głowy. Nie mam takiej motywacji.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

18piorunów

No dobra lecimy dalej na start oba tagi

Waga 84.6 kg (- 0,6 kg w stosunku do startu w poprzednim miesiącu)

Pas 96,5 cm (- 0,5 cm -|| -)

Jako, że wydłużona edycja trwa do końca roku to opiszę swoje cele. Do końca września fajnie byłoby coś zgubić, natomiast październik - grudzień nie przybrać za dużo. Zazwyczaj zimą przybywa mi 3 kilogramów w związku z ograniczeniem jazd na rowerze. Będę zadowolony gdy wniosę na wagę max 86 kg.

W zeszłym roku zimą przebiłem 90 kg... i to mimo 3 miesięcznego ujeżdżania trenażera. W październiku zacząłem suplementować kreatyninę, wiadomo, teraz trzyma mi więcej wody w mięśniach ale i tak było za dużo.

Mogę się pochwalić, że w tym roku udało mi się skutecznie ograniczyć słodycze. Wiadomo, czasem sobie pozwolę jak mam większą ochotę ale wyeliminowałem system kawa + słodkie :smiley: Dyspensę daję sobie również, gdy odwiedzam rodziców, przecież nie odmówię ciasta robionego przez mamę :grinning:

Osobistość

w Hydepark

13piorunów

Smalec: 85.5 kg

Bebzon 96 cm

Troszkę dogadzania na koniec wakacji i od razu delikatne wahnięcie w górę? Czy żałuję? Nie. Waga to tylko liczba, a pyszności były spożyte w miłych okolicznościach.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Dyskusje

14piorunów

Waga: 99.25kg [-0.85kg]

Bebzon: 103.5cm [0]

Wzrost: 175cm

Dwa tygodnie temu (w sobotę) waga była 100.2kg, tydzień temu (w sobotę) 100.1kg. Dziwił mnie mały spadek, bo średnio tracę 300g tygodniowo, dlatego następnego dnia sprawdziłem wagę ponownie i było już 99.6kg, wiec te -0.85kg nie jest takie spektakularne, bo trochę zakłamane. No ale skoro świciobicie_1.0 zakończyłem z wagą sobota do soboty (czyli 100.1kg), to świniobicie_2.0 zaczynam też sobota do soboty (więc 100.1kg).

Osobistość

w ChudnijzHejto

15piorunów

Waga: 135kg

Bęben: 120cm

Rozmiar: 193cm

Wzrost: 15cm

Ale bede teraz zapierdalać w dół xD

Kupiłem karnet na siłownię plus będę bić worek, bokserski cwaniaczki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Tak jak myślałem, moje ciało zrobiło mnie w c⁎⁎ja. Przez całą pierwszą serię bylem na plusie, a jak przyszło do pomiaru wstępnego kolejnej edycji, to oczywiście waga najniższa od kilku miesięcy, więc pewnie zaraz odbije w górę. A to jeszcze nic - wczoraj na kolację wjechała pizza, pół kubka lodów nutella, dwa piwa i wino xD i to nie tak, że organizm odwodniony po alkoholu, bo przez dwa poprzednie dni waga utrzymywała się też w tych okolicach

bęben: 109cm

smalec: 105.70kg

wzrost: 186cm

Fanatyk2piorunów

No pacz pan, u mnie strategicznie przed pomiarem to samo tylko zamiast lodów było tiramisu, bo córcia zrobiła, do tego pizza, browary i wino XD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mocarz

w Hydepark

10piorunów

@wonsz oznaczam Cię we wpisie bo nadal nie jestem pewny czy tag jest właściwy do pomiarów

Waga: 100 kg (-2 kg)

Bebzon: 112 (-1 cm)

Wzrost: 178 cm

Dodatkowo:

Kalorie (średnia dzienna): 2335 (było 2719)

Kroki (średnia dzienna): 11573 (było 14472)

Twaróg: tutaj znowu bez zmian 😒

Ciśnienie 131/79 (było 135/78)

Ranga: Mocarz (+1 od ostatniego tygodnia)

for life!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

25piorunów

Hah.. kto by pomyślał

generalnie postanowiłem dorzucić treningi z ciężarem własnego ciała. I to mnie pokonało. Może i nie mam regeneracji bo nocki akat i śpię po 5 h.to po wtorkowych wyczynach z drążkiem do dziś nie mogę wyprostować rąk xd. Dzisiaj próbowałem się podciągać bo niby 2 takie treningi w tygodniu ale odpuściłem i poszedłem pobiegać tak na luzaku bo nic innego mi nie przyszło do głowy co mogę zrobić w godzinę. Chyba sobie kupię jakiegoś mibanda żeby tętno podawał. Niby fajnie ale wgl nie jest fajnie.

Jutro idę na koncert to może się zresetuje głowa.

Xd fakt że jest już jakieś 7 kg mniej niż zakładałem początkowo trochę mi poprawia humor

Gruba ryba4piorunów

@AmAd Nie wiem czy czasem nie lepiej zamiast treningu się po prostu wyspać. Nie z lenistwa, a po prostu z korzyścią dla organizmu.

Gruba ryba1piorunów

@cweliat przez lata treningu siłowego to co dało mi największy boost to pilnowanie długości i jakości snu. Oczywiście treningi były tak samo ciężkie, ale pod kątem sylwetkowym wystrzeliło mnie wtedy bardzo mocno. jak byłem młody i głupi, to wierzyłem w brednie typu "szkoda czasu na sen". teraz jestem stary i głupi, ale znacznie bardziej dojebany, bo nie mam skrupułów, aby pospać 8-9 godzin, gdy jest taka możliwość.

Pokaż więcej komentarzy (5)