Al-3_xAutorytet
49piorunówMówienie, że w afryce nigdy nie rozwinęła się żadna cywilizacja i ludzie tam żyli jedynie w błotnistych chatkach to ogromna bzdura. Na terenie dzisiejszej Etiopii istniało chociażby Królestwo Aksum, które było jedną z potęg ówczesnego świata bliskowschodniego. Byli na tyle bogaci, że wybijali złote monety. Istniało też Królestwo Kusz które funkcjonowało na terenie Nubii. Byli na tyle potężni, że w pewnym momencie udało im się nawet podbić Egipt na pewien czas. Walczyli również z Cesarstwem Rzymskim, aż później zostali podbici przez właśnie królestwo Aksum.
W średniowieczu powstało natomiast bogate Imperium Mali, którego jedno z miast, Timbuktu było 5 razy większe od ówczesnego Londynu czy Paryża. Przez wieki Timbuktu stanowiło centrum intensywnej wymiany handlowej między Czarną Afryką a berberyjską i islamską Afryką Północną, a za jej pośrednictwem także z Europą. W XIV wieku było najbogatszym miastem na świecie, z uniwersytetem i bogatymi księgozbiorami. Jeden z władców tego królestwa, Mansa Musa do dziś jest uważany za najbogatszego człowieka w historii. Później imperium Mali zostało podbite przez Imperium Songhaju które zajęło teren większy niż cała Europa zachodnia.
Songhaj dzięki opanowaniu dwóch ważnych ośrodków handlowych, Timbuktu i Dżenne, przejął kontrolę nad szlakami handlowymi na czym bardzo się wzbogacił. Songhaj zajmował się handlem złotem, solą, kością słoniową i innymi luksusowymi towarami, ale i niewolnikami. Timbuktu osiągnęło wtedy szczyt rozwoju. W kronikach to miasto opisywano w ten sposób.
(…) żadne inne miasto nie słynęło bardziej z _solidności swoich instytucji, ze swobód politycznych, z nieskazitelnej moralności, z bezpieczeństwa mieszkańców i ich dóbr, ze współczucia i miłosierdzia wobec ubogich i obcych, z przyjazności dla uczniów i ludzi nauki_, z pomocy studentom i uczonym.
Timbuktu zyskało także sławę najważniejszego miasta uczonych. Jak więc widać, przeświadczenie, że czarni w historii byli zawsze tylko zacofani i biedni jest zwyczajnie błędne.

Pojadę klasykiem ¯\\(ツ)/¯ :
trochę #poezja
Priest and a shepherd from Australia participate in a TV game. After answering all the questions, there is a tie. So both are given one final assignment. It is to write a poem in three minutes, using the word "Timbuktu". It is a city in Africa.
The priest returns with the fruit of his inspiration:
"I was a father all my life,
I had no children, had no wife,
I read the bible through and through
on my way to Timbuktu ... "
The poem makes a great impression, and the priest smells a sweet victory. But then comes the shepherd, with his winning masterpiece:
When Tim and I to Brisbane went
we met three ladies in a tent
as they were three and we were two
so I booked one and Tim booked two.
Anegdota mówi, że jak Mansa Musa przyjeżdżał ze swoim orszakiem do jakiegoś miasta, to błyskawicznie powodował gigantyczną inflację, a po jego wyjeździe złoto walało się po ulicach.
Btw, jeden z moich ulubionych przywódców w Civce :D



























