Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chiny

Mistrz

w Azjatycka Owca

63piorunów

Co wybór w amerykańskich wyborach oznacza dla Chin?

Dla nocnej zmiany pilnującej wyników wyborów i dla porannej, budzącej się wraz z pierwszymi oficjalnymi wynikami 😉 Nie znam się za grosz na USA (które uważam za bardzo bogate państwo trzeciego świata), nie będę więc się wypowiadał o tym, który z tych kandydatów jest lepszy dla tego państwa, nie mam też pojęcia kto wygra, jeśli mamy do czynienia ewidentnie z sytuacją 50/50 i o wyniku przesądzić może nawet parę tysięcy głosów. Nie widzę też sensu w wypowiadaniu się o tym, która kandydatura będzie lepsza dla naszej części świata, której zagraża imperializm Putina – niech się o tym wypowiadają mądrzejsi ode mnie w tym zakresie. Skupię się na tym, na czym się znam: a więc wygranej którego kandydata BARDZIEJ by sobie nie życzyły Chiny.

--

Tl;dr: żaden wybór z dwójki Donald Trump/Kamala Harris nie jest dobry dla Chin i Chiny dobrze o tym wiedzą. Polityka USA wobec Chin jest chyba jedyną kwestią, w ramach której w amerykańskiej polityce obowiązuje konsensus praktycznie całej sceny politycznej.

--

Polityka amerykańska niemalże bez żadnego wyjątku widzi w Chinach zagrożenie: dla swojej pozycji międzynarodowej, dla swojego przemysłu, dla swoich interesów, dla swoich sojuszników, etc. Nieunikniona konfrontacja z Chinami (jakkolwiek ją nazywać, np. nowa zimna wojna, którego to określenia osobiście nie lubię) stała się już dogmatem amerykańskiej administracji i nie ma od tego odwrotu, na czym Chinom by zależało. Zmiana nastawienia amerykańskich polityków zaczęła się jeszcze podczas prezydentury Obamy, który nieśmiało próbował przeprowadzić piwot w kierunku azjatyckim, niemniej niewiele z tego wyniknęło.

Odległym wspomnieniem wydaje się również początkowe bardzo przyjazne nastawienie prezydenta Donalda Trumpa, który w 2017 roku zapewniał, że załatwi natychmiast równowagę handlową z Chinami i przyjaźnie wypowiadał się o przywódcy Chin, Xi Jinpingu. Ten zaś wykorzystał naiwność i bez większych ceregieli kontynuował rozwój swojego państwa kosztem, jak uważał m.in. prezydent Trump, rozwoju gospodarczego USA. W końcu jednak naiwność się skończyła i zaczęła się wojna handlowa, podczas której USA oraz Chiny wzajemnie nakładały na siebie kolejne cła, jako że Trump chciał zaszkodzić chińskiej gospodarce, zaś Xi Jinping nie chciał pozostawiać amerykańskich uderzeń bez odpowiedzi.

Prezydentura Bidena nie zboczyła z kursu kolizyjnego z Chinami, aczkolwiek położono nacisk na nieco inne środki. W dalszym ciągu dochodziło do podwyższania ceł (acz bardzo konkretnych np. tegoroczne cła na samochody elektryczne, baterie, panele słoneczne, etc.), ale w większym stopniu skupiono się na inwestowaniu we własną technologię, mającą konkurować z tą chińską, czy też budowaniu międzynarodowego frontu przeciwko Chinom: doprowadzenie do pojednania między Japonią a Koreą Południową, wzmacnianie sojuszników w regionie Azji Południowowschodniej czy nakłanianie państw znajdujących się w łańcuchu dostaw półprzewodników do ograniczania swojego eksportu najnowszych rozwiązań technologicznych do Chin.

Czego możemy się spodziewać po tegorocznych kandydatach? Z grubsza… Tego samego, tylko na większą skalę. Kamala Harris nie ma innej drogi jak podążać szlakiem obecnego prezydenta USA i zacieśniać międzynarodowy sojusz wymierzony w Chiny, zaś administracja Trumpa stawia sobie za cel zdecydowane podwyższenie ceł (nawet do 60%) na import towarów z Chin, by w ten sposób uderzyć w osłabioną gospodarkę Państwa Środka. Żadne z tych rozwiązań dla Chin nie jest czymś, o czym mogliby marzyć. Ewentualna niewielka nadzieja iskrzy się w nieobliczalności kolejnych poczynań Trumpa, z których słynął już podczas poprzedniej kadencji. Nikt nie jest w stanie wykluczyć, że nagle podejmie on jakąś pochopną decyzję, niewynikającą z analiz i w ten sposób zaszkodzi swojej sprawie, np. obrażając kluczowego sojusznika, co wzmocni pozycję międzynarodową Chin w regionie azjatyckim. Harris zaś być może nie będzie przykładała takiej wagi do podwyższania ceł, ale za to może demonstrować swój liberalizm w temacie istnienia Tajwanu, co dla Chin było, jest i będzie punktem krytycznym. Dla Trumpa temat Tajwanu nigdy nie wydawał się mieć wielkiej wagi i do tej pory traktował go bardziej instrumentalnie i biznesowo (m.in. Tajwan powinien „kupować polisę ubezpieczeniową” od USA) niż ideologicznie – co odpowiadało Chinom. Nie ma jednak w Chinach przekonania, że taka postawa się utrzyma, za to zwyciężyć może bardzo widoczna, szczególnie u doradców, chęć konfrontacji z Chinami na wszelkich polach.

Ale, mimo że dla Chin wybór w tych wyborach jest z rodzaju porażka-porażka, to jest coś, co sprawi, że władze w Pekinie zdecydowanie się uśmiechną. Byłyby to ponowne problemy społeczne wynikające z nieuznania wyników wyborów i podminowujące wiarę amerykańskiego społeczeństwa w ustrój swojego państwa. Im więcej USA będą miały problemów na poziomie wewnętrznym, tym mniejszą wagę będą mogły przywiązywać do wyzwań na arenie międzynarodowej, przede wszystkim Chinom – i to już teraz jest widoczne jako cel operacji dezinformacyjnych m.in. w internecie, których źródłem są Chiny.

Przy tym wszystkim zapewne zupełnym przypadkiem dokładnie w tym czasie (4-8 listopada) odbywa się posiedzenie przywódców chińskiego parlamentu, które ma między innymi zatwierdzić pakiet stymulacyjny chińskiej gospodarki. Jest szansa (choć ja w to wątpię), że wielkość pomocy finansowej może być uzależniona od wyniku wyborów i w wypadku wygranej Trumpa, chińskie władze będą dążyły do większego zrekompensowania potencjalnych strat gospodarki wynikających z zagrożenia podwyższenia ceł handlowych. Niezależnie jednak od faktycznego podejścia chińskich urzędników, z całą pewnością będą oni bacznie obserwowali wynik amerykańskich wyborów i będą się starali przygotować na kolejne 4 lata rywalizacji chińsko-amerykańskiej, która będzie czekać świat.

--

Jak już będzie znany werdykt amerykańskich wyborców, to przyjrzę się widokom nowej amerykańskiej administracji na cały region Azji Południowej, Południowo-Wschodniej oraz Wschodniej


<- do blokowania moich wpisów
<- dłuższe wpisy poświęcone tematyce azjatyckiej

GURU2piorunów
Kamala Harris nie ma innej drogi jak podążać szlakiem obecnego prezydenta USA i zacieśniać międzynarodowy sojusz wymierzony w Chiny

@bojowonastawionaowca kto jest członkiem tego sojuszu i jaki ma on charakter?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Technologia

61piorunów

5-letnia walka dostawcy firewalli z chińskimi hakerami przejmującymi jego urządzenia — w ramach tej walki Sophos pokusił się nawet na zainstalowanie oprogramowania monitorującego, by złapać chińskich hakerów na gorącym uczynku

Świetna historia, ale czuję się zbyt cienki w uszach, by samodzielnie to tłumaczyć — więc bierzcie i czytajcie z tego wszyscy:

https://www.wired.com/story/sophos-chengdu-china-five-year-hacker-war/


<- do blokowania moich wpisów

GURU14piorunów

Powinno się tych skośnookich chujków w końcu docisnąć, ale czuję że główną barierą jest brak woli politycznej.

https://www.hejto.pl/wpis/fragment-dyskusji-o-tym-jak-chinczycy-podkradaja-i-kopiuja-co-sie-da-niby-nic-no

God Bless @koszotorobur za HejtoSzukaczkę.
BTW., @bojowonastawionaowca może by szefostwo zalinkowało do niej gdzieś w headerze albo co? Jest bardzo przydatna czasami.

Fragment dyskusji o tym jak Chińczycy podkradają i kopiują co się da. Niby nic nowego, ale mimo wszystko... Przy - Opornik - Hejto.plFragment dyskusji o tym jak Chińczycy podkradają i kopiują co się da. Niby nic nowego, ale mimo wszystko... Przy okazji wrzucam screen z X wrzucony niedawno na Hejto. W mojej grupie zwiedzającej HMCS Harry deWolf było wielu młodych Azjatów wschodniego pochodzenia (co nie jest wcaleHejto.pl
Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Duch cywilizacji USA której nie utożsamiam z cywilizacją Europejską jest infantylny. To wciąż młoda i wyjątkowo niedojrzała cywilizacja co widać po ich kulturze. Duch cywilizacji rosyjskiej jest martwy. Ludzi tam dopadł skrajny marazm i nihilizm. Naród rosyjski nie ma poczucia żadnej sprawczości, a elity rosyjskie też mają zwykłych ludzi gdzieś. Nacjonalizm i konserwatyzm jest tam tylko na pokaz i imponuje to jedynie zachodniej prawicy typu konfederacja. Duch cywilizacji chińskiej jest skostniały. To bardzo stara cywilizacja która już wiele przeszła. Pozostało im jednak umiłowanie do biurokracji i silnej władzy. Zwykły człowiek jest tam bardziej trybikiem w wielkiej maszynie niż niezależnym indywiduum i tak zresztą jest wychowywany. Do tego ciągle trzymają się socjalistycznej terminologii choć już dawno odeszli od ideałów marksistowskich. Japoński duch jest za to zdegenerowany i mocno zamerykanizowany. Akt samobójstwa Mishimy choć piękny to ostatecznie nic nie dał. Cywilizacja arabska jest rozczłonkowana i skonfliktowana. Długo jeszcze minie zanim jakiś kraj tam wyłoni się jako przodujące mocarstwo. Cywilizacja Hinduska jest obecnie w takiej kondycji, że połowa tamtejszej populacji wciąż wydala swoje ekskrementy na ulicy. Skłamałbym jednak gdybym powiedział, że ten kraj nie ma dużego, historycznego dziedzictwa kulturowego i potencjału by osiągnąć olbrzymi wzrost gospodarczy i technologiczny w nadchodzących latach.  Cywilizacja latynoamerykańska to dla mnie spora niewiadoma. Panuje tam bieda i spora przestępczość, ale też ich potencjał jest tłumiony przez USA.

Cywilizacja Europejska jest z kolei słaba. Choć panuje tutaj dobrobyt to w razie wojny nikt nie miałby odwagi go bronić co pokazują same statystyki. Zbyt duże przywiązanie do dóbr materialnych osłabia ducha. Osobiście jestem zdania, że takie chętne przyjmowanie przedstawicieli innych kultur świadczy jedynie o słabym poczuciu tożsamości przedstawicieli cywilizacji Europejskiej. Silna kultura nie musi czerpać wzorców z innych cywilizacji. Gdy jednak rodzime kulturowe wzorce tracą swoją moc oddziaływania to wtedy poszukuje się inspiracji poza jej obrębem. Stąd według mnie zrodziła się idea multikulturalizmu i motyw ubogacenia kulturowego. Według mnie Spengler miał jednak racje i czeka nas coraz bardziej zmierzch tej cywilizacji.

Osobistość0piorunów

Wszystko fajnie, ale:
>Duch cywilizacji USA [...] jest infantylny.
Ale dalej nie napisałeś czy jest tam dobrze czy nie.
Bo UE nie potrafi stworzyć takiej samej tożsamości co amerykańska, a tego bodajże wizję integracji UEpragną takie wytwory jak Gazeta Wyborcza.

Kultura Europejska? A co to jest? Znam kultury poszczególnych krajów.

>Zbyt duże przywiązanie do dóbr materialnych osłabia ducha
W tej całej kulturze subskrypcji i nie posiadania niczego?
IMHO, każdy człowiek powinien mieć gwarancję solidnej fundacji w postaci posiadanie własnego kawałka ziemi a w nim domu / mieszkania. To nie jest dużo, a istotne. Posiadanie takich dóbr zachęca do bronienia kraju.

EDIT: O obronie kraju Mannerheim dużo powiadał. Daj dobre warunki do życia, to ludzie będą chcieli tego bronić parafrazując to jakoś.

>, że takie chętne przyjmowanie przedstawicieli innych kultur świadczy jedynie o słabym poczuciu tożsamości przedstawicieli cywilizacji Europejskie
bardziej wciskania Pola(cz)kowi kitu. Machanie krzyżem jest gardzone. Jak konserwa nie chcę elgiebetów i aborcji to jest wyszydzany. Może ch⁎⁎⁎wa ta kultura, ale własna.

>Stąd według mnie zrodziła się idea multikulturalizmu i motyw ubogacenia kulturowego
Jak to się dzieje, że multikulti kończą się czystkami? Mamy zaryzykować, że znowu zaczną się zamieszki?
Nie wierzę w multikulti, bo zazwyczaj jedna kultura będzię chciała dominować nad innymi.
Szariaty w UK to nie jest ekspansywna manfiestacja kultury obcej w rodzimej. Znaczy się, akurat brytolom to może i dobrze im za to jak rozpieprzyli pół świata.
Tito udało się z Jugosławią, ale i to szlag trafił po jego śmierci jak Serbom odwaliło.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

Kiedyś zdarzało mi się podziwiać Chiny. Dalej jestem pod wrażeniem ich szybkiego rozwoju gospodarczego i technologicznego choć odbył się on w dużej mierze dzięki inwestycjom zachodnich firm które szukały taniej siły roboczej. Patrząc na to jak wyglądały Chiny za Mao i jak wyglądają Chiny obecnie to nie da się ukryć, że postęp jaki został tam dokonany był ogromny. Mimo to życie przeciętnego obywatela tego kraju dalej przypomina życie w jakieś dystopi. Poza wielkimi miastami wciąż panuje bieda. Ci co natomiast mieszkają w wielkich miastach muszą się liczyć z wszechobecnym nadzorem, zamordyzmem, ograniczeniami wolności słowa, silną propagandą i korupcją. Władza traktuje tam swoich obywateli jak śmieci. Nawet elita nie może czuć się bezpiecznie w kontekście krytyki polityki Xi. System edukacji natomiast wychowuje całe pokolenie nie tyle sprawnie myślących indywiduów zdolnych tworzyć przyszłość tego kraju lecz pozbawionych duszy i własnej woli biurokratów którzy będą jedynie trybikami w wielkiej, administracyjnej maszynie państwa. Ciesze się, że mimo wszystko żyje na zachodzie, a nie tam.

Osobistość1piorunów

>choć odbył się on w dużej mierze dzięki inwestycjom zachodnich firm które szukały taniej siły roboczej.
Nic nowego, wszędzie tak było i jest tak samo, no prawie bo są dwie opcje, albo wbijasz się i eksploatujesz innych albo odrabiasz zapóźnienia dzięki napływowi kapitału licząc na to że ci nie wjadą w przyszłości i nie zabiorą.

>obywateli jak śmieci
I tak i nie, made by China 2025 czy skok w silną klasę średnią temu przeczą, rypany ichniejszy tiktok promuje rozwój, bycie inżynierem itd, kiedyś nawet wrzucałem tutaj kampanię społeczna mówiącą o tym że bimbanie kończy się pracą w fabryce a nauka odpowiednim poziomem życia.

>nadzorem, zamordyzmem, ograniczeniami wolności słowa
No patrz się, jak w europie i tej przed wersalskiej i tej dzisiejszej tyle że dzięki technologiom skala się zmieniła i ma inny odcień.

ZSSR też był atrakcyjny do lat 70-80 gdy im gospodarka zapierdalała a gdy klękła kraje zaczęły szukać innych dróg rozwoju, nie ma co się oszukiwać że w europie przez ostatnią dekadę politycy mocno inspirowali się CHRL, pytanie jak to będzie wyglądać po wojnie finansowej , czy będzie powtórka z ZSSR czy jednak chinole przeforsują swój system.

Ja tam dalej ich podziwiam tak jak podziwiam blitzkrieg z 39 ale podziwianie nie musi oznaczać akceptacji za to odrzucenie złudnego bajania może wymusić szukanie lepszy rozwiązań a jesteśmy na etapie gdzie naprawdę musimy wziąć się do pracy bo za moment możemy się uczyć o tym że kolejny szybki rozwój europy mógł się odbyć dzięki inwestycjom firm azjatyckich, Indii, Chin, itd. (nie myślę tutaj przez pryzmat one-clik tylko w kategoriach 50-100lat. )

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Książki

22piorunów

926+ 1 = 927

Tytuł: Niedźwiedź w objęciach smoka. Jak Rosja została młodszym bratem Chin
Autor: Michał Lubina
Kategoria: literatura faktu
Ocena: 9/10

Co chłop za książkę napisał, to ja nawet nie. Kompendium wiedzy o relacjach Chin i Rosji i stawiam 20 złotych, że w języku polskim nie ma lepszej pozycji.
Jedyne, do czego się można przyczepić, to brak żyłki reporterskiej i nieumiejętność przekazania wiedzy w bardziej ciekawy sposób, no ale autor jest nauczycielem akademickim, a nie reportażystą, więc wybaczam jak najbardziej. Kolejna książka będzie jeszcze lepsza, jestem pewien.

Lider3piorunów

Nie czytałem, ale w sumie to jestem zaskoczony, że jest to podane w ciężki sposób, bo w wywiadach Lubiny słucha się rewelacyjnie

btw jeszcze jego Chiński obwarzanek jest w tej serii

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Antykapitalizm

19piorunów

Prawdziwy hegemon potrafi przetrwać nie dzięki stosowaniu siły, ale składaniu kuszących propozycji, którym trudno się oprzeć.

Jedną z nich był, jak określił to pewien chiński urzędnik, Mroczny Układ, który legł u podstaw gospodarczych relacji USA z Chinami jeszcze przed nastaniem nowej zimnej wojny. Początkowo stanowił ofertę złożoną przez amerykańską klasę rządzącą chińskiej klasie rządzącej: utrzymamy wysoki popyt na wasze produkty, wykorzystując do tego swój deficyt handlowy. Przeniesiemy także naszą produkcję przemysłową do waszych fabryk. W zamian będziecie dobrowolnie inwestować swoje zyski w nasz sektor finansowy, przemysłowy oraz nieruchomości – zwany potocznie FIRE (finance, insurance, real estate).

Był to znany i sprawdzony sposób. Od czasów podjętej przez Nixona decyzji, która przekształciła dolar w pożądany skrypt dłużny, Amerykanie kupowali niemalże wszystko, co opuszczało japońskie fabryki, płacąc dolarami, które japońscy kapitaliści musieli zainwestować w amerykańskie sektory FIRE. Po tym, jak Nixon swą wizytą w Pekinie z 1972 roku wznowił przerwane od dziesięcioleci, a nawet przez wojnę, stosunki dyplomatyczne z Chińską Republiką Ludową, pragnąc rozbić jej relacje ze Związkiem Radzieckim, amerykański kapitał upatrzył dla Chin rolę wzorowaną na Japonii – wizję tę ostatecznie pochwycił Deng Xiaoping, otwierając Chiny na Zachód.

Japońska elektronika, chińskie ubrania i koreańskie telewizory zalewały Walmarty, a dzięki swoim zyskom japońscy, chińscy i koreańscy kapitaliści kupowali amerykańskie obligacje, pola golfowe, wieżowce i derywaty na Wall Street. Począwszy od lat 70. XX wieku, globalny kapitalizm napędzał ten fascynujący mechanizm przekształcania zysków wypracowywanych przez azjatyckich producentów w amerykańską rentę, co z kolei podtrzymywało płynący do Stanów Zjednoczonych import utrzymujący popyt dla azjatyckich fabryk na odpowiednim poziomie.

Skąd zatem nazwa Mroczny Układ? W zawartym między klasami rządzącymi Stanów Zjednoczonych oraz Azji Wschodniej pakcie drobnym druczkiem spisano wyrok wpędzający robotników po obu stronach Pacyfiku w nędzę. Amerykańska klasa robotnicza musiała się zmierzyć z wyzyskiem oraz ubożeniem będącymi wynikiem braku inwestycji i wysysaniem sił życiowych z przemysłowego serca kraju przez zakłady produkcyjne w Azji i słabo rozwinięte państwa globalnego Południa. Z kolei w przechodzących szybką industrializację chińskich miastach na wybrzeżu robotnicy cierpieli wyzysk płynący z przeinwestowania – to tak, jakby nagle część globalnej Północy, utuczonej nadmiernymi inwestycjami, przeniosła się do chińskich miast, w których lokalni robotnicy walczyli o przetrwanie w warunkach płac i usług społecznych typowych dla globalnego Południa. Różne oblicza nędzy, ten sam proces globalnego recyklingu.

Tak prezentowała się globalizacja w momencie spotkania Zachodu ze Wschodem.

Potem nadszedł kryzys z 2008 roku.

Z książki Technofeudalizm

GURU3piorunów

Przeniesiemy także naszą produkcję przemysłową do naszych fabryk

:P

Fanatyk

w Wiadomości Polska

8piorunów

Chiny nakazują swoim producentom samochodów: nie inwestujcie w Polsce!

Chiny nakazują producentom samochodów wstrzymanie inwestycji w krajach UE popierających cła na pojazdy elektryczne, jak twierdzą źródła agencji Reuters. Jednym z krajów, które poparły opłatę, jest Polska. #wiadomoscipolska #wiadomosciswiat #chiny #motoryzacja

Mistrz

w Azjatycka Owca

44piorunów

Przez ostatnich parę dni wrzucałem tu wywiad przeprowadzony z jednym z chińskich cenzorów na jednej z większych tamtejszych platform internetowych ( cz.1 , cz.2 , cz.3 , cz.4 ) - to, co mnie najbardziej uderzało w tej rozmowie to bezsilność i desperacja spowodowana brakiem możliwości zrobienia jakiejkolwiek kariery, szczególnie w służbie cywilnej, która umożliwiłaby koniec zmagań o zapewnienie najbardziej podstawowych potrzeb.

Dziś więc, jako mały dodatek: jak można znaleźć się na takiej wymarzonej ścieżce kariery w służbie cywilnej?

Zacznijmy od początku: rynek pracy dla młodych Chińczyków nie jest łatwy. Każdego roku bowiem na rynek pracy wchodzi nowe kilkanaście milionów osób, z czego zdecydowana większość w dużych miastach, mająca wyższe wykształcenie (w tym roku swoje studia ukończyła rekordowa liczba 12 mln studentów). Przedsiębiorcy zwykle nie są skłonni do oferowania pracy osobom bez doświadczenia — dlatego wskaźnik bezrobocia wśród osób wchodzących na rynek pracy jest tak wysoki (w czerwcu zeszłego roku, kiedy zawieszono publikację tego wskaźnika, pokazywał on 21,3% bezrobotnych w wieku 16-24; wtedy postanowiono skorygować tę wartość o osoby studiujące i poszukujące pracę, niemniej po korekcie wciąż wynosi powyżej 15%, kiedy w całej gospodarce jest to 5%).

Dlatego, by uniknąć trudów zmagania się o pracę (i o przeżycie, jak to ma miejsce w wypadku bohatera wywiadu) w sektorze prywatnym, uwaga niektórych mocno skupia się na pracy w służbie cywilnej, do której trzeba zdać egzamin, zwany guokao, który w tym roku odbędzie się on na przełomie listopada i grudnia.

W ciągu 10 dni, na ponad 39,7 tys. pozycji zgłosiło się około 3,2 mln chętnych. Przechodzą oni jeszcze weryfikację dotyczącą wykształcenia, niemniej to i tak będzie oznaczało około 80 kandydatów na jedno miejsce w służbie cywilnej. Na najbardziej obleganą pozycję "początkującego pracownika w stowarzyszeniu kształcenia zawodowego" miało zgłosić się 10665 kandydatów. Całkiem spora konkurencja, nie da się ukryć.

A to wszystko pomimo wzrastających oczekiwań dotyczących wykształcenia, jak i relatywnie niewielkich widełek wiekowych: by zgłosić się na start do służby cywilnej, wymagany jest wiek 18-35 lat, acz dla osób z wykształceniem magisterskim i wyższym górna granica jest podniesiona do 40 lat.

No i ważna sprawa — egzamin jest dopiero pierwszą częścią procesu rekrutacyjnego, po którym naturalnie nastąpią jeszcze rozmowy.

Cóż, pozostaje mi jedynie życzyć Chen Lijiemu powodzenia


<- do blokowania moich wpisów
<- wpisy o tematyce azjatyckiej

Mistrz2piorunów
Fanatyk16piorunów

Najważniejsze na każdej rekrutacji jest się przywitać poprawnie. Dodatkowe punkty za formę: cześć tato/mamo/wujku/ciociu.

Lider4piorunów

@eloyard /towarzyszu 😅

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Świat

3piorunów

Założyciel TikToka najbogatszym człowiekiem w Chinach

Dzięki ogromnej światowej popularności TikToka współzałożyciel firmy ByteDance, do której należy aplikacja, został najbogatszym Chińczykiem. Według rankingu najbogatszych osób, opracowanego przez Instytut Badawczy Hurun, majątek Zhanga Yiminga jest obecnie wart 49,3 mld dolarów (38

Mistrz

w Polityka

48piorunów

Wiceminister Jacek Tomczak i chiński lobbing

Jacek Tomczak, obecny wiceminister rozwoju rekomendowany na stanowisko przez PSL, jeszcze jako poseł potajemnie lobbował na rzecz chińskich koncernów technologicznych. Polityk przedstawiał stanowisko w stu procentach zbieżne z interesami Chińczyków. Dziś robi to już oficjalnie jako

Mistrz

w Azjatycka Owca

37piorunów

Cenzor z chińskiego pokolenia Z: Poczucie winy i moralność (cz.4)

Urodzony w 1997 r. Chen Lijia (pseudonim) został w 2020 r. audytorem (czyli cenzorem) treści dla jednej z wiodących firm internetowych w Chinach kontynentalnych, która obsługuje największą w kraju wyszukiwarkę internetową. Liczba użytkowników produktów tej firmy przekroczyła 1 miliard.

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

O, takie cos mi wyskoczylo na yt. Pana Goralczyka zawsze warto obejrzec. Jeden z niewielu ludzi w Polsce, ktorych absolutnie szanuje za wiedze i rigcz.
Zabieram sie do ogladania do wieczornej herbatki, a i Wam polecam.
https://www.youtube.com/watch?v=Seke6ESvVMs

Gruba ryba2piorunów

Biadoli czasem i leje wodę.
Ale czasem słucham.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Jak Pekin poskromił bezprawny przemysł i zyskał globalny wpływ

Przedsiębiorstwa kontrolowane przez państwo prowadzą obecnie przemysł znany niegdyś z dołów kwasowych, odpadów radioaktywnych i przemytników. Jeszcze w 2010 r. niewiele gałęzi przemysłu było tak bezprawnych, a jednocześnie tak kluczowych dla światowej gospodarki, jak chińska

GURU

w Heheszki

19piorunów

Dzień z życia Chińczyka (pasta)

>mieszkam w Chinach
>próbuję przygotować śniadanie, ale jedna z moich niedorozwiniętych konkubin wypiła ostatnie mleko ołowiowe
>wsiadam do samochodu
>samochód nie chce odpalić, bo wlot jest zatkany torsem niemowlaka
>a tak, zapomniałem o tym
>wyciągam to
> samochód jest nadal unieruchomiony z powodu kilku ludzkich głów blokujących koło
>nie mam czasu na naprawę, jestem spóźniony do pracy
>używam roweru konkubiny nr 3
>rower jest zepsuty, ponieważ jest chiński, tak jak ja
>f@#*!
>wygląda na to że muszę iść pieszo
>zakładam standardową chińską maskę na twarz
>widoczność jest na 20 stóp z powodu smogu
>najlepsza pogoda w roku, co za piękny dzień!
>zobaczyłem sąsiadkę zamiatającą swoje martwe dziecko do kosza na śmieci
>kolejne?!
>wzrusza ramionami, mówi „ Chiny urosną” i wraca do domu.
>kanał wybucha, ledwo unikam latającej pokrywy włazu
>docieram do stacji kolejowej
>drzwi się otwierają, wylatują uduszone i stratowane trupy
>A tak, to jest pociąg z trupami, wsiądę do następnego.
>przyjeżdża pociąg dla żywych ludzi
>otwierają się drzwi, wysypują się uduszone i stratowane trupy
>depczę je, bo jestem spóźniony, do cholery
>kierowca ogłasza „planowane wykolejenie za 10 sekund, proszę się wstrzymać”
>pociąg się wykoleja, ja i jakiś inny facet w tylnym rzędzie przeżywamy
>macha do mnie jedną ręką, która mu została i uśmiecha się.
>mówi „Będziemy żyć w dobrobycie!”
>w końcu docieram do rezerwatu przyrody, w którym pracuję
>wjeżdżam ruchomymi schodami do biura, by się zameldować
>płyta na szczycie schodów ruchomych ustępuje, koła zębate i moment obrotowy zjadłyby moją lewą nogę, gdybym ją jeszcze miał
> zamiast tego podałem mu lewą rękę jako ofiarę
>dla Chin!
>wsiadam do samochodu, by odwieźć gościa i jego rodzinę po wybiegu tygrysów
>przypominam im, że jedno z nich musi tu umrzeć zgodnie z zasadami parku
>córka mówi, że jej kolej i wyskakuje, mama mówi „byk (bleep)” i wyskakuje za nią
>Tygrys zabija matkę, ale łamie nogę podczas próby zabicia córki z powodu niedoboru wapnia.
>Muszę przeprosić córkę: „przepraszam, tygrys jest dziś zepsuty, wróć jutro”.
>Chiny staną się większe!

Autorytet3piorunów

>Mleko ołowiowe

Słodki Chrystusie xD

GURU6piorunów

@wiatraczeg https://en.wikipedia.org/wiki/2008_Chinese_milk_scandal

Ok, to akurat nie ołów, ale z ołowiem też coś było.
W ogóle afer z zatrutą żywnością w Chinach była masa.

2008 Chinese milk scandalThe 2008 Chinese milk scandal was a significant food safety incident in China. The scandal involved Sanlu Group's milk and infant formula along with other food materials and components being adulterated with the chemical melamine, which resulted in kidney stones and other kidney damage in infants. The chemical was used to increase the nitrogen content of diluted milk, giving it the appearance of higher protein content in order to pass quality control testing. 300,000 affected children were identified, among which 54,000 were hospitalized, according to the latest report in January 2009. The deaths of six babies were officially concluded to be related to the contaminated milk. The timeline of the scandal dated back to December 2007, when Sanlu began to receive complaints about kidney stones. One of the more notable early complaints was made on 20 May 2008, when a mother posted online after she learnt that Sanlu donated the milk she had been...Wikipedia
Gruba ryba4piorunów

@Opornik

Teraz już nie ma. Mają lepszą cenzurę i najwyżej publikują jakiś sprawiedliwy wyrok śmierci.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Ciekawostki

93piorunów

Ciekawostka: czy wiecie, że możecie w pewnym kraju zostać ukarani oraz deportowani za zażywanie narkotyków w innym kraju? Jak najbardziej jest to możliwe, ten przypadek to rzecz jasna Chiny:

Jeden z dyrektorów chińskiego oddziału Volkswagena został zatrzymany na lotnisku w Chinach po wylądowaniu samolotu z Tajlandii i przetestowany na obecność narkotyków. W wyniku testów stwierdzono zażywanie zarówno kokainy, jak i marihuany, przez co został skazany na administracyjną karę 10 dni zatrzymania w areszcie, a następnie deportowany.

Zapytacie: jakim prawem? Otóż żadnym :smiley:

Wzmianka o 10 dniach aresztu za narkotyki znajduje się jedynie w artykule 72 Security Administration Punishment Law (nie wiem, jak najlepiej przełożyć na polski, wybaczcie), co tam mamy:

Artykuł 72: Każdy z następujących czynów podlega karze aresztu na okres od 10 do 15 dni, z możliwością jednoczesnej kary grzywny w wysokości do 2000 RMB; jeżeli okoliczności są mniejszej skali, karą będzie areszt na okres do 5 dni lub grzywna w wysokości do 500 RMB:
...
(3) przyjmowanie lub zażywanie narkotyków.

No i fajnie, ale zgodnie z artykułem 4, wszystkie te przepisy podlegają przestrzeganiu wyłącznie NA TERYTORIUM Chin

Więc skąd ten pomysł? Ano z interpretacji Ambasady Chin w Tajlandii, która w odpowiedziach na często zadawane pytania w 2022 roku stwierdziła, że:
>Palenie marihuany lub spożywanie żywności lub napojów zawierających składniki marihuany pozostawi ślady w próbkach biologicznych, takich jak mocz, krew, ślina i włosy, które staną się dowodami w celu ustalenia przestępstwa związanego z nadużywaniem narkotyków. Palenie marihuany podczas pobytu w Tajlandii i jej wykrycie po powrocie do kraju jest równoznaczne z używaniem narkotyków w kraju ojczystym i będzie odpowiednio karane. Aby uniknąć nieumyślnego zakupu produktów zawierających składniki konopi indyjskich, można je rozpoznać po oznaczeniach liści konopi na opakowaniu oraz obecności słów THC i CBD.

To się nazywa "państwo prawa" :))))) Pamiętajcie więc: nie zażywajcie narkotyków zanim polecicie do Chin


<- do blokowania moich wpisów

Mocarz11piorunów

@bojowonastawionaowca Chiny to tam nic, bo bezprawie, ale taka Korea Południowa (ta lepsza) ma zakaz narkotyków dla obywateli gdziekolwiek, oficjalnie. Tak więc Koreańczyk poleci do Amsterdamu, zje ciastko, wraca za tydzień/miesiąc do siebie i do paki za narkomanstwo

Lider1piorunów

@Xianth taa, możnaby pomyśleć, że mają tam dużo bardziej palące problemy jak wyludnianie, ekstremalne przepracowanie czy samobójstwa w następstwie tej chorej pogoni za perfekcyjnym społeczeństwem.

Tytan4piorunów

Na szczęście wizyta w Chinach mi nie grozi, jakoś tak mam, że nie odwiedzam ludobójczych reżimów totalitarnych. ;)

Tytan7piorunów

@wombatDaiquiri USA to nie reżim totalitarny, nie dokonują żadnego zamierzonego ludobójstwa, a operacje w Iraku i Afganistanie wyeliminowały 1 ludobójczego dyktatora-sadystą i dziesiątki tysięcy talibańskich degeneratów.
Można dyskutować o moralnych aspektach wsparcia przez USA islamskich bojówkarzy w Syrii, no i oczywiście wsparcie Izraela, prowadzącego wojną w kacapskim stylu, ale to tyle.
Przewroty w Ameryce Południowej też nie wykazują znamion ludobójstwa.
Ale dla twojej wiadomości - nie pałam do USA miłością, bo jednak mają krew całej masy niewinnych ludzi na rękach, a ich niestabilne i zbyt małe wsparcie dla Ukrainy to tragikomedia.

Gruba ryba0piorunów

@Pantokrator no i spoko, ale z tymi akcjami też różnie bywa - tylko większość się nie przedostaje do mass mediów

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8034024/

Pomijając już takie problemy jak "miękkie niewolnictwo" potomków ludzi zwiezionych do zbierania bawełny których nikt nie leczy ani nie uczy.

A czy Talibowie to degeneraci czy bojówkarze o wolność to myślę że zależy od tego czy jesteś z Europy czy bliskiego wschodu. O AK też różnie mówili.

Sterilization in US Immigration and Customs Enforcement’s (ICE’s) Detention: Ethical Failures and Systemic InjusticePubMed Central (PMC)
Tytan0piorunów

@wombatDaiquiri Miękkie niewolnictwo? Ty żyjesz w infosferze ruskiego miru, czy w świecie własnych wyobrażeń?
Jak najbardziej są leczeni i uczeni, ale patokultury i niskiego IQ się nie przeskoczy.

Talibowie to fanatycy religijni i sadystyczni mordercy. Polecam się zainteresować tematem i ich osiagnięciami np. w dziedzinie niszczenia zabytków czy wolności obywatelskich (kara śmierci za słuchanie muzyki, traktowanie kobiet jak przedmiotów).Wątpliwości w tej dziedzinie znów wskazują na poważne problemy.

USA nie jest święte. Ale porównywanie ich do Chin to jak porównywanie AK do SS, bo "ludzi zabijajo". No ale, niektórzy dopiero jak są krojeni na organy w obozie koncentracyjnym przez rozbawionego chińskiego nacjonalistę, to zaczynają rozumieć, że jednak Chiny nie są normalnym krajem.

Gruba ryba0piorunów

@Pantokrator

Ty żyjesz w infosferze ruskiego miru, czy w świecie własnych wyobrażeń?

Ja akurat tydzień temu byłem w Denver i widziałem bezdomnych na ulicy mówiących do hydrantu o 8 rano. Prawdopodobnie pod wpływem metamfetaminy, której u nas nie ma.

Talibowie to fanatycy religijni i sadystyczni mordercy. [...] Wątpliwości w tej dziedzinie znów wskazują na poważne problemy.

Wątpliwości wskazują, że zauważyłem, że USA jednak tam demokracji nie dało rady wprowadzić. Wyjedź sobie kiedyś z Europy, zobacz jak wyglądają Emiraty Arabskie. Czy mi się tam podoba? Nie. Ale rozumiem że nie jestem pępkiem świata.

No ale, niektórzy dopiero jak są krojeni na organy w obozie koncentracyjnym przez rozbawionego chińskiego nacjonalistę

Nie zerknąłeś nawet na artykuł który podlinkowałem, nie?

Ja nie jestem jakimś fanem Chin, ale też nie daję wiary amerykańskiej propagandzie. Pojedź, zobacz, przemyśl. Pogadaj z lokalsami i zobacz ile ten kraj osiągnął.

Tytan0piorunów

@wombatDaiquiri Nie trzeba dawać wiary propagandzie. Wystarczy nie negować 100% mediów poza oficjalnymi chińskimi i kacapskimi + ich przybudówkami typu k0nfa.
No i co, że jest ćpun, to normalne i problemu nie widzę. W Chinach by się ćpuna elegancko pozbyli i byś nie musiał płakać.

Linkowanie artykułu mam w dupie, jak nie chce ci się nawet napisać, o czym on jest, to widocznie nie ma również sensu, bym go klikał. Na pewno to są gorsze rzeczy, niż wspieranie kacapstanu w zabijaniu setek tysięcy ludzi, czy przerabianie opozycjonistów na organy, czy obozy koncentracyjne dla Ujgurów, czy skrajny agresywny nacjonalizm, który sprawia, że losowy Chińczyk atakuje małe dziecko za granicą i zdobywa poklask krajan. Ale jak pisałem - ciebie by przekonało dopiero, jakby ci nerkę zaczęli wycinać.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Mistrz

w Azjatycka Owca

40piorunów

Cenzor z chińskiego pokolenia Z: Jak stać się lepszym audytorem (cz.3)

Urodzony w 1997 r. Chen Lijia (pseudonim) został w 2020 r. audytorem (czyli cenzorem) treści dla jednej z wiodących firm internetowych w Chinach kontynentalnych, która obsługuje największą w kraju wyszukiwarkę internetową. Liczba użytkowników produktów tej firmy przekroczyła 1 miliard.

Mistrz

w Azjatycka Owca

52piorunów

Cenzor z chińskiego pokolenia Z: Śrubki w ogromnej maszynie (cz.2)

Urodzony w 1997 r. Chen Lijia (pseudonim) został w 2020 r. audytorem (czyli cenzorem) treści dla jednej z wiodących firm internetowych w Chinach kontynentalnych, która obsługuje największą w kraju wyszukiwarkę internetową. Liczba użytkowników produktów tej firmy przekroczyła 1 miliard.

GURU

w Archeologia

8piorunów

Odkrycie najmniejszych skamieniałości jaj dinozaurów w Chinach

W 2021 roku chińscy naukowcy dokonali wyjątkowego odkrycia w prowincji Jiangxi, które wstrząsnęło paleontologicznym światem. W okolicach miasta Ganzhou, na terenie placu budowy, odkryto sześć skamieniałości jaj dinozaurów, datowanych na okres późnej kredy, czyli sprzed ponad 80