Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytajzhejto

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 17.06.2026

Wydawnictwo MAG ujawnia fragment okładki nadchodzącej premiery. "Zjadacze książek" Sunyi Dean w księgarniach jesienią 2026 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Koneser

w Literatura

11piorunów

Uzupełnienie biblioteczki 🤩

Fanatyk1piorunów

@BJXSTR Pierwszy rząd: za⁎⁎⁎⁎ście
Drugi rząd: Boooooooooooooooooo!

Koneser0piorunów

@Whoresbane dla fabryki zawsze hejt, ale akurat książki IMO dobre :p

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

23piorunów

979 + 1 = 980

Tytuł: Deliverance Lost

Autor: Gav Thorpe

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

Liczba stron: 480

Ocena: 5/10

“The fallen will be avenged.”

XVIII część cyklu Herezja Horusa

Książka podejmuje opowieść w momencie kończącym opowiadanie “Oblicze Zdrady” będącego częścią antologii “Era Mroku”, które staje się niejako prologiem powieści. Niemniej jednak można ją potraktować jako samodzielną część zaraz po zaznajomieniu się z wydarzeniami na Isstvanie V (“Fulgrim” i/lub “Pierwszy Heretyk”).

“Deliverance Lost“ opowiada o losach Kruczej Gwardii po Masakrze Strefy Zrzutu. Corax udaje się na Terrę z prośbą o pomoc Imperatora w odbudowie legionu. Żeby nie było zbyt prosto, to we wszystko zamieszany jest Legion Alpha, którego intrygi, choć częściowo przewidywalne, ratują powieść przed nudą.

Książka zawiera dużo osobistych przemyśleń Coraxa oraz wspomnień z jego przeszłości na Lycaeusie przed odnalezieniem przez Imperatora. Przy okazji dostajemy mały wgląd w przygotowania do zabezpieczenia Układu Sol i rozdział z zabawą w Larę Croft.

W końcu jakaś dłuższa forma o Kruczej Gwardii, ale nie była to lektura najwyższych lotów: wyjątkowo toporny styl opowieści i drętwe dialogi sprawiły, że nie potrafiłem się w tą opowieść odpowiednio zaangażować.

Ziemniaczki, można zostawić na talerzu.

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG przedstawia zarys planu wydawniczego na I półrocze 2027 roku.

I kwartał

---------------------------

Ken Liu - "Łaska królów"

Rebecca Roanhorse - "Mirrored Heavens"

Michael J. Sullivan - "Esrahaddon"

Philip Pullman - "Delikatny nóż" (nowe wydanie)

Steven Erikson - "Nie na darmo"

Walter Moers - "13 1/2 życia kapitana Niebieskiego Misia"

Cassandra Clare - "Better in Black"

+ 2-3 inne tytuły

II kwartał

---------------------------

Joe Abercrombie - "The Heretics"

Christopher Ruocchio - "Bezkresna ciemność" (tytuł roboczy)

Philip Pullman - "Bursztynowa luneta" (nowe wydanie)

Robert Jackson Bennett - "A Trade of Blood"

Victoria Aveyard - "Wojenna burza"

Cassandra Clare - "The Last King of Faerie"

Alastair Reynolds - "Inhibitor Phase" albo "House of Suns" albo "Elysium Fire"

+ 5 innych tytułów

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Autorytet0piorunów

@Whoresbane

Robert Jackson Bennett - "A Trade of Blood"

A to nie miało wyjść w tym roku po premierze oryginału? K⁎⁎wa, mają hita to znowu muszą przeciągać. Dwójkę jeszcze kupię od nich jak się w końcu doczekałem, ale od trójki chyba zacznę w oryginale..

Fanatyk1piorunów

@Hilalum Dwójka wychodzi 1 lipca.

MAG potrzebuje 8 miesięcy na przetłumaczenie i przygotowanie książki. Dlatego II kwartał

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

28piorunów

978 + 1 = 979

Tytuł: Złoto gór czarnych

Autor: Krystyna i Alfred Szklarscy

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Śląsk

Liczba stron: 748

Ocena: 6/10

Prywatny licznik: 20/48

De facto trylogia, ale nie chciało mi się opisywać każdej książki z osobna. Historyczna powieść przygodowa dla młodzieży. Pamiętam jak pierwszy raz czytałem, to nie potrafiłem się oderwać od lektury. A dostałem piękne wydanie od chrzestnej, które niestety magicznie zniknęło przy przeprowadzce do Niemiec (matka pewnie wy⁎⁎⁎⁎ła i się przyznać nie chce...).

Pierwsze dwa tomy są moim zdaniem rewelacyjne. Ciekawa historia Tehawanki (później nazwanego Przebiegłym Wężem): dostanie się w niewolę, uprowadzenie branki, wyprawy wojenne, itd., a ponadto przedstawione życie w wiosce Dakotów. Niestety ostatni tom został napisany w innym stylu, gdzie śledzimy wypieranie Dakotów przez białych osadników, późniejsze powstanie i jego konsekwencje.

15/25 - Powieść historyczna

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Mocarz1piorunów

@l__p

(matka pewnie wy⁎⁎⁎⁎ła i się przyznać nie chce...).

Nie wiedziałam, że mamy tę samą matkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba

w Książki

19piorunów

977 + 1 = 978

Tytuł: Wrony

Autor: Petra Dvorakova

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Format: ebook

Liczba stron: 184

Ocena: 9/10

Prywatny licznik: 19/48

Jest to krótka pozycja, która wywołała we mnie falę negatywnych emocji. Intensywna opowieść, która millenialsom wywoła flashbacki z dzieciństwa. Polecam, bo warta przeczytania.

O książce pisali już:

* @WujekAlien - https://www.hejto.pl/wpis/92-1-93-tytul-wrony-autor-petra-dvorakova-kategoria-literatura-piekna-wydawnictw

* @saradonin_redux - https://www.hejto.pl/wpis/354-1-355-tytul-wrony-autor-petra-dvorakova-kategoria-literatura-piekna-wydawnic

* @JapyczStasiek - https://www.hejto.pl/wpis/387-1-388-tytul-wrony-autor-petra-dvorakova-kategoria-literatura-piekna-wydawnic

14/25 - Książka krótka, ale intensywna

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

12piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Prószyński i S-ka wznowi dwa zbiory opowiadań Stephena Kinga. "Szkieletowa załoga" w księgarniach od 13 sierpnia, a "Serca Atlantydów" 18 sierpnia 2026 roku. Wydania w twardej oprawie mają kolejno 648 i 512 stron, w cenie detalicznej 65 i 59,99 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Szkieletowa załoga"

O tym, że Stephen King jest mistrzem długich, rozbudowanych powieści o wielu przeplatających się wątkach, wszyscy wiedzą od dawna. Utwory zamieszczone w niniejszym zbiorze dobitnie przeczą tezie, jakoby doskonały powieściopisarz nie mógł być również znakomitym twórcą krótkich form literackich. Lektura tych doskonale skonstruowanych, opartych na zaskakujących, oryginalnych pomysłach i oczywiście wspaniale napisanych opowiadań daje miłośnikom prozy Stephena Kinga co najmniej tyle satysfakcji co najobszerniejsze z jego powieści.

"Serca Atlantydów"

Stephen King proponuje czytelnikom pięć wypraw w niezbyt odległą przeszłość: lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte dwudziestego wieku.

Senna atmosfera amerykańskich prowincjonalnych miasteczek, powszednie troski i radości zwyczajnych ludzi, mało ważne wydarzenia, owocujące nieistotnymi konsekwencjami…

Nie dajmy się jednak zwieść pozorom: spokój jest tylko udawany, a zwyczajność powierzchowna. Pod ich cienką warstwą kipią niebezpieczne namiętności, uważny czytelnik bez trudu zaś ułoży z porozrzucanych przez autora wskazówek obraz nie tylko mroczny, lecz i groźny.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fenomen

w Hydepark

17piorunów

976 + 1 = 977

Tytuł: Ewangelia Filipa

Autor: Jean-Yves Leloup (główny autor), Ewa Mickiewicz (przekład)

Kategoria: religijne

Wydawnictwo: Purana

Format: książka papierowa

Liczba stron: 167

Ocena: 3/10

W ubiegłym tygodniu, jadąc do Szczecina, znalazłem na półeczce z bookcrossingiem "Ewangelię Filipa". Nic nadzwyczajnego, wiem, że na tej półce od lat adwentyści, katolicy i świadkowie Jehowy rywalizują ze sobą w dostarczaniu książek religijnych. O apokryfach troszkę czytałem, wiedziałem, czym są one, jak należy je rozumieć itd., ale jakoś nie miałem okazji przeczytać żadnego takiego utworu. No to pożyczyłem sobie książkę, planując po jej lekturze odnieść ją na półkę na dworcu.

Autorem opracowania jest Jean-Yves Leloup, francuski duchowny... prawosławny. Ciekawe połączenie. Za przekład książki odpowiada zaś niejaka Ewa Mickiewicz. Książkę poprzedza wstęp, który z grubsza przybliża historię apokryfu. Część właściwą stanowi treść ewangelii w języku koptyjskim (lewa strona) i jego polski przekład po prawej.

Nie potrafię potwierdzić, czy pani Mickiewicz tłumaczyła z francuskiego czy tekst Ewangelii tłumaczyła bezpośrednio z koptyjskiego. Podejrzewam, że jest to przekład przekładu francuskiego, ale nie mam jednak na to dowodów. Przetłumaczona Ewangelia nie ma stylu biblijnego, sam tekst jest bardzo suchy i przypomina słabo zredagowany katechizm (czym istocie była owa Ewangelia). Razi brak przypisów do problematycznych fragmentów, które wyjaśniłyby co trudniejsze, dwuznaczne rzeczy.

Jeśli ktoś interesujące się apokryfami lub historią Biblii to raczej powinien kojarzyć Ewangelię Filipa, która jest równie znanym apokryfem jak Ewangelia Judasza, Ewangelia Tomasza czy Księga Henocha. Ewangelia Filipa zasłynęła opisem relacji między Jezusem a Marią Magdaleną. No, jest tam wpleciony taki wątek, ale sam fragment był tak suchy, że w zasadzie go przeczytałem bez zainteresowania.

Wydawcą książki jest niejaka Purana, oferująca głównie książki o zdrowiu i rozwoju osobistym. Obecność w ich wydawnictwie książki o tematyce religijnej odbieram wyłącznie jako słabą próbę zarobienia na sensacji, gdzie można głosić "prawdę wielką" o Ewangelii opisującej romans Jezusa.

Jakość wydania jest dość słaba i w zasadzie nie polecam tego konkretnie przekładu. Gdyby książka była grubsza, rzuciłbym ją w kąt zapominając, że na wypożyczonym egzemplarzu ktoś napisał "7. Nie kradnij.", "7a. Zostaw, niech czytają inni!", "Własność SB" i wreszcie "Sowa z Grudziądza tu był!". Na okładce jest również nabazgrane "Naznaczona boskością". Nie ukrywam, podpisy wzbudzają we mnie większe zainteresowanie - czyja to książka, jak ona krąży, kto ma jakie przemyślenia. Dopiszę się do tego łańcuszka, niech coś po mnie zostanie.

Prywatny licznik: 22/50

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na okres czerwiec - październik 2026 roku.

CZERWIEC

---------------------------

Robert Jackson Bennett - "Kropla zepsucia"

Michael J. Sullivan - "Róża i cierń" (nowe wydanie)

Chris Beckett - "Ciemny Eden" (Uczta Wyobraźni, nowa okładka)

Chris Beckett - "Matka Edenu" (Uczta Wyobraźni, nowa okładka)

Chris Beckett - "Córka Edenu" (Uczta Wyobraźni, tylko nowa okładka)

LIPIEC

---------------------------

Ray Bradbury - "451 stopni Fahrenheita" (nowe wydanie)

Michael J. Sullivan - "Śmierć Dulgath" (nowe wydanie)

Vernor Vinge - "Głębia w niebie"

Ian C. Esslemont - "Krew i kość"

SIERPIEŃ

---------------------------

Michael J. Sullivan - "Zniknięcie córki Wintera" (nowe wydanie)

Michael J. Sullivan - "Drumindor"

Ray Bradbury - "Kroniki marsjańskie" (nowe wydanie)

Tui T. Sutherland - "Królowa roju"

Octavia E. Butler - "Umysł mojego umysłu" (Artefakty)

WRZESIEŃ

---------------------------

Heather Fawcett - "Agnes Aubert mistyczne schronisko dla kotów"

Fonda Lee - "Ostatni kontrakt Isako"

Roger Levy - "Platforma" (Uczta Wyobraźni)

Susanna Clarke - "Piranesi" (nowe wydanie)

PAŹDZIERNIK

---------------------------

Ian Cameron Esslemont - "Assail"

Christopher Ruocchio - "Imperium ciszy"

Michael J. Sullivan - "Farilane"

Phillip Pullman - "Zorza polarna" (nowe wydanie)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Kompan1piorunów

Imperium ciszy w październiku, hmm, jak wyjdzie do kwietnia nast roku to będę zadowolony;)

Kompan

w Książki

15piorunów

Cześć, Hejto! Potrzebuję porady od książkoholików tutaj przesiadujących. Jako gimbus i wczesny licealista pochłaniałem Harry'ego Pottera, Narnię i pożyczałem wiele książek Stephena Kinga od brata. Z biegiem lat kompletnie wypadłem z czytania, ale od jakiegoś czasu coraz mocniej czuję, że chciałbym do tego wrócić.

Problem w tym, że mam ADHD, czasami (już coraz rzadziej) walczę też z depresyjnymi nastrojami i bardzo łatwo się zrazić, jeśli książka nie chwyci od pierwszych stron. Do tego często mimowolnie wracam myślami do szarej przeszłości i szukam czegoś, co pozwoliłoby mi choć na chwilę od tego odpocząć.

Skąd bierzecie inspiracje do czytania? Jak znaleźć książkę, od której warto zacząć po wielu latach przerwy? Sugerujecie się rankingami i jeśli tak, to jakimi?

Będę wdzięczny za każde dobre słowo.

Gruba ryba3piorunów

@zyxeusz polecam Terry Pratchett, tylko musisz sprawdzić który wątek brzmi dla Ciebie najciekawiej bo różne są. Ja polecam straż nocną.

Zawodowiec1piorunów

@zyxeusz Absolutnie żadne rankingi czy polecajki. W takim przypadku chyba najlepiej będzie jeśli wybierzesz jakąś książkę z innej dziedziny, którą się interesujesz np. jakiś reportaż o tej tematyce.

Ewentualnie jakaś szeroko pojęta klasyka, ale w krótszym formacie: jakiś Orwell albo Huxley na przykład. Ogólnie klasyka, którą powinno się znać ( ͡° ͜ʖ ͡°) aby mieć konteksty do innych dzieł, a niekoniecznie patrząc na ich poziom literacki (cholerni erotomani z początku poprzedniego wieku jak ja ich nienawidzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Książki

58piorunów

974 + 1 = 975

Tytuł: Spotkanie z Ramą

Autor: Arthur C. Clarke

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: ebook

ISBN: 9788383380131

Liczba stron: 280

Ocena: 8/10

„Spotkanie z Ramą” bardzo ładnie się zestarzało, a książka ma już ponad 50 lat. W większości książek science fiction kontakt z obcą cywilizacją oznacza spotkanie z kosmitami. Clarke zrobił coś znacznie ciekawszego. Nie pokazuje obcych. Pokazuje ich dzieło, które nagle trafia do naszego Układu Słonecznego.

Rama ma około 50 kilometrów długości i 20 kilometrów średnicy. Początkowo wygląda jak zwykła asteroida, ale gdy ludzie zbliżają się do niej, odkrywają, że jest idealnym cylindrem wykonanym z nieznanego materiału. Nie ma żadnych anten, okien, sygnałów radiowych ani oczywistych śladów załogi. Jest jak gigantyczny statek kosmiczny, który od realizuje swój własny cel.

Najbardziej fascynujące jest jednak jej wnętrze.

Po otwarciu śluzy okazuje się, że Rama jest pusta tylko pozornie. W rzeczywistości jej wnętrze stanowi cały świat. Obracając się wokół własnej osi, generuje sztuczną grawitację. Na wewnętrznej powierzchni cylindra znajdują się góry, równiny, zabudowania, a nawet morze. Ludzie, którzy wchodzą do środka, mają wrażenie, jakby znaleźli się na powierzchni nowej planety..

Jeszcze ciekawsze jest jednak to, że Rama sprawia wrażenie całkowicie obojętnej na obecność ludzi. Nie próbuje się z nimi komunikować. Nie atakuje ich. Nie pomaga im. Jest jak mechanizm działający według własnego planu, którego ludzie nie rozumieją.

W pewnym sensie Rama przypomina bardziej zjawisko naturalne niż statek kosmiczny. W środku znajdują się również tajemnicze konstrukcje i biomechaniczne istoty. Nie wiadomo jednak, czy są mieszkańcami Ramy, robotami, narzędziami czy czymś jeszcze innym. Im więcej odkrywają bohaterowie, tym bardziej zdają sobie sprawę, jak niewiele rozumieją. I właśnie to najbardziej mi się podobało.

Współczesne science fiction często stara się wszystko wyjaśnić. Clarke robi coś odwrotnego. To trochę jak wejście do piramidy zbudowanej przez cywilizację miliony lat bardziej zaawansowaną od naszej. Możemy mierzyć ściany, opisywać pomieszczenia i analizować mechanizmy, ale nie jesteśmy pewni, po co to wszystko powstało. I chyba dlatego Rama robi tak wielkie wrażenie. Jest tajemnicą. A Clarke doskonale rozumiał, że czasami największy zachwyt budzi nie odpowiedź, ale rodzące się pytanie.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba15piorunów

Part 2 spotkanie z Delmą

Lider8piorunów

@keborgan part 3, walka między Biedronką i Lidlem w promocjach na masło 😉

GURU5piorunów

@WujekAlien

Spotkanie z Ramą” bardzo ładnie się zestarzało

No właśnie wiele razy chciałem się za to wziąć bo znałem zajawkę ale bałem się że będzie zawód.

Wrzucę w wolnej chwili, dzięki

Lider2piorunów

@entropy_ Mi się podobało, bo lubię tematykę podróży kosmicznych, ale jednocześnie średnio lubię literaturę opisującą „pierwszy kontakt”, a ta książka idealnie się w te gusta wpisuje.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Książki

26piorunów

973 + 1 = 974

Tytuł: Niezapamiętane Imperium

Autor: Dan Abnett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 416

Ocena: 9/10

“Zabijcie wszystkie cienie!

XXVII część cyklu Herezja Horusa

Daleko na Wschodnich Rubieżach galaktyki XIII Legion odkrywa obcą technologię umożliwiającą ustawienie nowej latarnii pozwalającej na bezpieczny powrót okrętom zaginionym w sztormach Osnowy. Dzięki latarni w stolicy Ultramaru, na planecie Macragge zbiegają się liczne wątki z poprzednich powieści i opowiadań. To tu właśnie prowadzą drogi z Isstvana, Calth, Phall, Thramas, czy Signusa, a echem odbija się Prospero.

Relatywnie krótka książka zawiera wszystko to, co składa się na sukces serii: barwne postaci, dramatyczne walki, podstęp i politykę, a nawet elementy baśniowe. Przy okazji poznajemy siłę Legionu Alpha i spotykamy wielu starych znajomych.

Uczta dla czytelników Herezji Horusa, ale prerekwizytów pozwalających zrozumieć pełny kontekst jest nawet więcej niż wynikałoby z mapy wydawcy.

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG przygotowuje Artefakt numer czterdzieści cztery. "Głębia w niebie" Vernora Vinge'a w księgarniach od 31 lipca 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Głębia w niebie” opowiada historię Phama Nuwena, jednego z członków międzygwiezdnej floty handlowej Queng Ho. Wraz z Rozwiniętymi przybywa on na orbitę Arachny – pogrążonej w wieloletnim mroku planety, która wkrótce przebudzi się wraz z ponownym zapłonem Gwiazdy Bistabilnej. Obie ekspedycje zamierzają wykorzystać nadchodzącą erę rozwoju technologicznego i handlu na świecie zamieszkanym przez obcą rasę. Jednak podczas gdy Queng Ho kierują się przede wszystkim chęcią zysku, plany Rozwiniętych są znacznie bardziej złowieszcze i w dużej mierze opierają się na przemocy oraz ludobójstwie

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

25piorunów

34 z 34 (ʘ‿ʘ)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Gruba ryba8piorunów

@Whoresbane niesamowite że ktoś zaakceptował projekt okladki na którym postacie wyglądają jak prezerwatywy

Lider4piorunów

@Ten_koles_od_bialego_psa gdybyś nie powiedział, to bym nie zauważył xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Książki

21piorunów

970 + 1 = 971

Tytuł: Sprawa osobista

Autor: Lee Child

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 448

Ocena: 6/10

Dziewiętnasty tom przygód Jacka Reachera jest jednocześnie jednym z najbardziej ambitnych i jednym z najmniej „reacherowych” w całej serii. Tym razem stawka jest znacznie większa niż zwykle. Zaczyna się od strzału oddanego do francuskiego prezydenta, a Reacher zostaje wciągnięty w międzynarodową operację z udziałem amerykańskich, brytyjskich i francuskich służb, próbujących namierzyć i wyeliminować potencjalnych snajperów. Pojawiają się agencje wywiadowcze, prywatne odrzutowce, podróże między kontynentami i krajami oraz zagrożenie o globalnym zasięgu.

I właśnie tutaj zaczynają się moje problemy z tą książką.

Doceniam próbę wyjścia poza utarty schemat. Po osiemnastu tomach trudno oczekiwać, że autor będzie wciąż pisał dokładnie tę samą historię. Lee Child postanowił więc zwiększyć skalę wydarzeń i wrzucić Reachera do świata wielkiej polityki, dyplomacji i międzynarodowego wywiadu. Tylko że dla mnie Reacher nigdy nie był bohaterem od ratowania świata, jeśli już to tego lokalnego, ale nie globalnego.

Najbardziej lubię go wtedy, gdy wysiada z autobusu w małym miasteczku, zauważa, że coś jest nie tak, i zaczyna rozwiązywać lokalny problem po swojemu. To właśnie ten małomiasteczkowy klimat, prowincjonalna Ameryka i poczucie, że pod spokojną powierzchnią kryje się zło, stanowiły o sile najlepszych tomów serii. W „Sprawie osobistej” tego po prostu nie ma.

Zamiast samotnego włóczęgi dostajemy Reachera współpracującego z największymi agencjami rządowymi świata i podróżującego prywatnym odrzutowcem. Oczywiście nadal pozostaje tym samym człowiekiem – analitycznym, brutalnie skutecznym i nieprzejmującym się procedurami – ale mam wrażenie, że ten ogromny rozmach trochę odbiera serii jej charakter. Im większa skala wydarzeń, tym mniej miejsca na to, co zawsze działało najlepiej: obserwację ludzi, lokalne konflikty i powolne odkrywanie tajemnicy.

Nie znaczy to, że książka jest zła. Wręcz przeciwnie – Child nadal potrafi budować napięcie, pisać świetne dialogi i sprawiać, że kolejne strony znikają błyskawicznie. Reacher pozostaje bardzo charyzmatycznym bohaterem, a sama intryga ma kilka naprawdę mocnych momentów. Problem polega na tym, że czytałem tę książkę bardziej z sympatii do bohatera niż z autentycznego zachwytu nad historią.

Mam wrażenie, że Sprawa osobista jest trochę jak film akcji, który dostał zbyt duży budżet. Wszystko jest większe, szybsze i bardziej spektakularne, ale gdzieś po drodze ginie część uroku, który przyciągnął nas do serii na początku. Jest trochę jak seria o Bondzie, która straciła swój klimat na rzecz gadżetów, widowiskowych pościgów i wybuchów.

Doceniam próbę odświeżenia formuły i wyjścia poza dobrze znane schematy. Tylko że dla mnie Jack Reacher najlepiej działa wtedy, gdy ratuje małe miasteczko, a nie świat. Czekam na to jak wypadnie w tej kwestii kolejny tom.

Dobijam już powoli do celu na ten rok i po raz kolejny zaczynam czuć, że pisanie o książkach przestaje mnie kręcić, więc od lipca zrobię sobie trochę przerwy i wrócę z książkami za jakiś czas.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU3piorunów

@WujekAlien Twoja wytrwałość przy tej serii godna pochwały. 👍

Jak liczyłem kiedyś to całość miała 28 tomów i kilka półtomów.

Lider2piorunów

@Mr.Mars dla mnie to dobry odmóżdżacz, po ciężkim dniu. Zwykłych tomów jest 30, ale dodatkowych w tym opowiadań kolejne 15 :)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

25piorunów

969 + 1 = 970

Tytuł: Gdzie są dorośli

Autor: Nina Lykke

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Pauza

Format: ebook

Liczba stron: 240

Ocena: 7/10

Po lekturze „Dobrze wychowanych” Ewy Kozy trudno nie dostrzec, że „Gdzie są dorośli” opowiada o podobnym problemie, ale z zupełnie innej perspektywy. Tam patrzyliśmy na świat oczami dzieci noszących w sobie dawne rany. Tutaj obserwujemy matkę, która nie rozumie, skąd te rany się wzięły i dlaczego jej dorosły syn nie chce już utrzymywać z nią relacji.

Główną bohaterką jest terapeutka – osoba zawodowo pomagająca innym porządkować emocje, odbudowywać więzi i leczyć rodzinne traumy. Paradoks polega na tym, że sama nie potrafi zrobić tego we własnym życiu. Gdy syn odsuwa się od niej i praktycznie zrywa kontakt, kobieta próbuje zrozumieć, co właściwie poszło nie tak. Problem w tym, że jej wersja wydarzeń nie zawsze pokrywa się z tym, jak mogły wyglądać one z perspektywy dziecka.

To właśnie najbardziej podobało mi się w tej książce. Nina Lykke nie tworzy prostego podziału na winnych i niewinnych. Nie ma tu potwornych rodziców ani idealnych dzieci. Są za to ludzie, którzy przez lata żyli obok siebie, mając zupełnie różne wspomnienia tych samych wydarzeń. I chyba każdy, kto ma rodzeństwo albo rozmawiał z rodzicami o dawnych czasach, wie, jak bardzo pamięć potrafi być wybiórcza.

Bardzo mocno wybrzmiewa tu pytanie: czy można kogoś skrzywdzić, nawet nie zdając sobie z tego sprawy? Bohaterka nie uważa się za złą matkę. Przeciwnie – przez całe życie starała się pomagać innym, wspierać bliskich i postępować właściwie. A jednak okazuje się, że dobre intencje nie zawsze oznaczają dobre skutki. I to jest chyba najtrudniejsza myśl, jaką niesie ta książka.

Szczególnie poruszający jest dla mnie fakt, że bohaterka jest terapeutką. W jej przypadku wiedza psychologiczna nie staje się narzędziem rozwiązania problemu, ale czasem wręcz dodatkową przeszkodą. Łatwiej analizować cudze relacje niż własne. Łatwiej dostrzegać schematy u innych niż u siebie. To bardzo ludzki i jednocześnie bardzo bolesny paradoks.

Lykke świetnie pokazuje też doświadczenie rodzica, który nagle słyszy od dorosłego dziecka: „skrzywdziłaś mnie”, choć sam tego nigdy tak nie postrzegał. Nie ma tu łatwych odpowiedzi ani prostego pojednania. Jest za to ogromna bezradność i pytanie, które zapewne zadaje sobie wielu rodziców: czy można naprawić relację, jeśli druga strona nie chce już jej odbudowywać?

To książka trudna i niewygodna, ale właśnie dlatego tak potrzebna. Bo przypomina, że rodzinne historie rzadko mają jednego narratora, a prawda bardzo często leży gdzieś pomiędzy wspomnieniami różnych osób, a i same wspomnienia jawią się inaczej każdej ze stron.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 120/128

Lider

w Książki

37piorunów

968 + 1 = 969

Tytuł: Dobrze wychowani. Jak wytresowana milenialsów

Autor: Ewa Koza

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: MANDO

Format: ebook

Liczba stron: 240

Ocena: 6/10

To jedna z tych książek, które czyta się nie tyle z przyjemnością, co z poczuciem niepokojącej znajomości. Bo choć opowiada o konkretnych bohaterach, ich rodzinach i dzieciństwie, bardzo szybko okazuje się, że wielu czytelników odnajdzie w niej fragmenty własnej historii. Ja również je odnalazłem. I nie wszystkie wspomnienia, które ta książka wyciągnęła na powierzchnię, były przyjemne.

Ewa Koza bardzo trafnie opisuje rzeczywistość wychowania sprzed kilku dekad – świata, w którym dziecko, jak ryba, głosu nie miało. Świata, w którym niemal każdy był „gówniarzem”, „gamoniem” albo „bachorem”, a klapsy, pas czy krzyk były uznawane za normalne i wręcz pożądane metody wychowawcze. Co ciekawe, książka nie próbuje demonizować pojedynczych rodziców czy opiekunów. Pokazuje raczej cały system społecznych przyzwyczajeń, w którym wiele zachowań uznawano za oczywiste i wychowawczo słuszne.

I chyba właśnie to uderzyło mnie najmocniej. Bo czytając Dobrze wychowanych, wracałem nie tylko do własnych wspomnień, ale też do historii kolegów i koleżanek z dzieciństwa. Nagle przypominają się rzeczy, które wtedy wydawały się normalne: wyśmiewanie dzieci przez dorosłych, zawstydzanie, porównywanie rodzeństwa, przemoc fizyczna czy emocjonalna. Dzisiaj wiele z tych zachowań nazwalibyśmy wprost krzywdą. Wtedy były po prostu „wychowaniem”.

Największą siłą tej książki jest to, że pokazuje długotrwałe skutki takich doświadczeń. Trauma nie kończy się wraz z dzieciństwem. Ona dojrzewa razem z człowiekiem, wpływa na relacje, poczucie własnej wartości i sposób budowania bliskości. Bohaterowie tej historii noszą swoje dzieciństwo w sobie jak niewidzialny bagaż – i bardzo wyraźnie widać, że ten bagaż nie zamierza szybko zniknąć.

Jednocześnie książka nie jest oskarżeniem ani aktem zemsty wobec starszych pokoleń. Raczej próbą zrozumienia mechanizmów, które przez lata były przekazywane z rodziców na dzieci. Bo przecież wielu dorosłych wychowywało tak, jak sami zostali wychowani. To nie usprawiedliwia przemocy, ale pomaga zrozumieć, dlaczego tak trudno przerwać ten łańcuch.

To trudna lektura. Nie dlatego, że jest formalnie skomplikowana, ale dlatego, że zmusza do konfrontacji z własną przeszłością. To trudna lektura również dlatego, że autorka spłyciła problem, pokazała go z perspektywy wywiadów, ale bez dodatkowego komentarza, a co za tym idzie trochę chaotycznie i bez stopowania rozmówców, gdy zbyt mocno skupiali się tylko na jednym z aspektów tematu. Dzięki temu książka jest bardziej rzeczywista, ale też dużo trudniej się ja czyta.

Nie powiem, że polecam, bo wyciąga na wierzch to, o czym raczej czytelnik chciałby zapomnieć, a najlepiej nigdy do tego tematu więcej nie wracać.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fenomen2piorunów

"Bo przecież wielu dorosłych wychowywało tak, jak sami zostali wychowani." Całkowicie się z tym nie zgadzam. Słaba wymówka. Mnie ojciec lał pasiorem, a mi przez myśl nie przeszło, żeby stosować taki "środek wychowawczy". I tutaj nie chodzi tylko o czasy, w których żyjemy, większą świadomość, ale po prostu zwykłą ludzką empatię. Nie trzeba być kuźwa mistrzem intelektu, aby pojąć, że w takich sposobach jest jednak coś nie tak. I nie wierzę, że takie metody stosowali wszyscy. Raczej ci słabsi psychicznie rodzice, którzy szli na łatwiznę i słuchali co im inny podpowiadali, często właśnie ich rodzice. Zamiast poszukać innych rozwiązań na wychowanie.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Zysk i S-ka zapowiada książkę Petera S. Beagle'a. "Przytulne miejsce" ma ustaloną premierę na 14 lipca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 328 stron, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Napisana przez autora Ostatniego jednorożca opowieść o niezwyciężonej sile miłości, rozgrywająca się między światem żywych a krainą zmarłych.

Jonathan Rebeck jest bezdomnym bankrutem. Wycofał się ze społeczeństwa i zamieszkał na miejscowym cmentarzu. Towarzyszy mu kruk, mający wielką wprawę w kradzieży kanapek.

Jonathan nie czuje się jednak samotny. Potrafi rozmawiać z duchami. Zaprzyjaźnia się z dwojgiem nowych „lokatorów” cmentarza, Michaelem i Laurą, którzy zakochują się w sobie, i staje się świadkiem ich kruchego romansu. Michael nie pamięta jednak okoliczności swej śmierci, a im dalej oboje oddalają się od świata żywych, tym bliższy wydaje się kres ich miłości.

Pewnego dnia odwiedzająca cmentarz wdowa znajduje Jonathana w jego przytulnej kryjówce. Czy to spotkanie odmieni jego spokojną egzystencję?

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Gruba ryba

w Książki

25piorunów

966 + 1 = 967

Tytuł: Vulkan żyje

Autor: Nick Kyme

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 433

Ocena: 6/10

“Śmierć jest łatwa. To życie sprawia trudność.”

XXVI część cyklu Herezja Horusa

Książka podzielona jest pomiędzy dwa zasadnicze wątki. Pierwszy dotyczy samego Vulkana i jego losów po Masakrze Strefy Zrzutu. Drugi obejmuje tajemniczy artefakt, partyzancką działalność oddziału niedobitków z rozbitych legionów (Salamander, Żelaznych Dłoni i Kruczej Gwardii) oraz ekspedycję Głosicieli Słowa.

Mam mieszane uczucia.

Co mi się nie podobało?

* Tak naprawdę niewiele było lore dotyczącego legionu Salamander, ich organizacji, nastrojów, specyficznych zwyczajów itp.

* O samym Vulkanie też niewiele

* Za dużo odgrzewanego kotleta z Isstvana V tylko przedstawionego z innej perspektywy.

Co mi się podobało?

* Dobrze przemyślana struktura, nie nudzi, świetny flow, przyjemnie się czytało.

* Ciekawa perspektywa Nareka - łowcy Głosicieli Słowa, który jednakże nie podzielał ślepego fanatyzmu swojego legionu i z niesmakiem obserwował upadek dotychczasowych wartości.

* Przeklęty sadystyczny psychopata Curze.

Podsumowując: całkiem niezła, ale nic wybitnego.

Lider1piorunów

@saradonin_redux podziwiam, ja najdłuższą serię jaką ciągnę to Reacher, ale jestem jeszcze przed 20 tomem ;)

Gruba ryba0piorunów

@WujekAlien nie wiem czy chcę wszystkie, bo trochę kusi, żeby przeskoczyć te średniaki , do przodu do tomu 55, czyli początku oblężenia Terry, gdzie części 63-67 są ponoć rewelacyjne.

Z drugiej strony, właśnie zaczynam 27. i coś czuję, że będzie perełka, ALE już na początku łączy ona w sobie tak liczne wątki z poprzednich powieści i nawet opowiadań, że prawdopodobnie bym tego tomu nie docenił, gdybym tych poprzednich nie poznał.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Vesper zapowiada antywestern. "Mały wielki człowiek" Thomasa Bergera ukaże się jesienią 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie w formacie tetralogii Lonesome Dove. Poniżej okładka i krótko o treści.

„Jestem białym człowiekiem i nigdy o tym nie zapominam, lecz od dziesiątego roku życia wychowywali mnie Indianie z plemienia Czejenów”.

Tak zaczyna się opowieść Jacka Crabba, 111-letniego narratora arcydzieła amerykańskiej prozy. Będąc „istotą ludzką” - jak Czejenowie nazywali swoich - otrzymał imię Mały Wielki Człowiek. Nosił odzienie ze skór, ucztował przy psim mięsie, kochał cztery żony i był świadkiem rzezi swojego ludu dokonanej przez kawalerię generała Custera, człowieka, którego poprzysiągł zabić. Jako biały człowiek Crabb polował na bizony, krzyżował drogi z Wyattem Earpem, przechytrzył Dzikiego Billa Hickoka i ocalał z bitwy nad Little Bighorn.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Inspirator1piorunów

Dobrze się zapowiada. Muszę przeczytać :grinning: