Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmy

Gruba ryba

w Filmy

21piorunów

201 + 1 = 202

Tytuł: Mroczne Miasto

Rok produkcji: 1998

Kategoria: Sci-Fi / Thriller

Reżyseria: Alex Proyas

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 8/10

Mroczne miasto bardzo mi się podobało jako solidne, klimatyczne kino science fiction. Film wyróżnia się wyrazistymi bohaterami — szczególnie główny bohater oraz doktor, którzy zapadają w pamięć i nadają historii głębi. Choć efekty specjalne miejscami trącą już latami, zupełnie nie przeszkadza to w odbiorze i nie psuje mrocznej atmosfery. Mam wrażenie, że ten film mógłby spokojnie stać w jednym szeregu z Matrixem — tym bardziej zastanawia mnie, dlaczego nie odniósł podobnego sukcesu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

200 + 1 = 201

Tytuł: Spotkanie we Francji

Rok produkcji: 1942

Reżyseria: Jules Dassin

Czas trwania: 1h 44min

Ocena: 6/10

Okupowany Paryż, II Wojna Światowa. Pewna Francuzka Michele de la Becque, prowadząca działalność opozycyjną ukrywa zestrzelonego amerykańskiego lotnika, pracującego dla RAF

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Filmy

12piorunów

198 + 1 = 199

Tytuł: Nagle, ostatniego lata

Rok produkcji: 1959

Kategoria: Dramat / Psychologiczny

Reżyseria: Joseph L. Mankiewicz

Czas trwania: 1h 54min

Ocena: 8/10

Zamożna kobieta (Katharine Hepburn) oferuje wsparcie finansowe lekarzowi (Montgomery Clift) specjalizującemu się w zabiegu lobotomii pod warunkiem, że dokona on operacji na jej siostrzenicy która według niej jest obłąkana (Elizabeth Taylor).

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość1piorunów

@TyGrySSek Ale popierdolony opis! Muszę to obejrzeć :grinning:

Fanatyk1piorunów

@Mahjong Hepburn bardziej sprawia rażenie ze cos nie tak niz ta niby chora xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Wirtuoz

w Filmy

11piorunów

197 + 1 = 198

Tytuł: Prisoners

Rok produkcji: 2013

Kategoria: Thriller

Czas trwania: 153m

Ocena: 8/10

Trafiłem gdzieś na listę najlepszych filmów. Był tam tytuł, którego zupełnie nie kojarzyłem. Nawet niezły, ale jak to w życiu bywa, skiepścili trochę końcówkę.

GURU

w Hydepark

20piorunów

Jeden z tych filmów, które mi się nigdy nie nudzą

Fanatyk6piorunów

@zjadacz_cebuli Niedawno oglądałem, chyba dziesiąty raz w życiu. Bawiłem się równie dobrze jak za pierwszym razem.

GURU4piorunów

@WatluszPierwszy nie :open_mouth: nawet nie wiedziałem, że taka była. Za dzieciaka myślałem, że to na podstawie jakiejś książki Verna a że nie było internetów to długo byłem o tym przekonany

Fanatyk3piorunów

@zjadacz_cebuli nie wiem czy nie było tak, że to była książka na podstawie filmu. Nie pamiętam już a czytałem ją raz bardzo dawno temu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

196 + 1 = 197

Tytuł: Boots

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Komedia

Czas trwania: 8 x 43m

Ocena: 8/10

Zostałem pozytywnie zaskoczony przez Netfliksa.

Uprzedzając: tak, jest wątek homoseksualny. Nie, nie został przerysowany i oglądało się go przyjemnie. Poza tym, kogo dziwi, że w wojsku są homoseksualiści? Młodzi, nabuzowani testosteronem chłopcy zostają zamknięci na kilkanaście tygodni, śpią w jednym baraku, wypróżniają się i biorą prysznice razem (nie ma osobnych kabin). Jak tu się nie skusić na kumpla? ; )

Pomijając już śmieszki, to uważam „Boots” za dobry serial, traktujący o toksycznej męskości, przekazujący pewną naukę o tym, że sami odpowiadamy za swoje życie i nie ma nikogo, kto nas uratuje. Jasne, że znajdą się osoby, które wyciągną pomocną dłoń, jasne, że udzielą wsparcia, ale i tak wszystko zależy od nas samych, od naszej dyscypliny, siły woli, samozaparcia czy czegokolwiek innego.

Jednocześnie to też nauka, że trzeba się dopasować do miejsca, w którym przebywamy, żeby dobrze się tam czuć. Homoseksualizm w marines był (jest?) poważnym wykroczeniem, więc zniewieściały chłopiec, jakim jest główny bohater, w teorii nie ma czego szukać w piechocie morskiej. A mimo to zaciąga się, trochę za namową kumpla, trochę z chęci zmiany czegoś w swoim życiu, przede wszystkim samego siebie. Przez swą zniewieściałość i brak „typowej męskiej energii” był mocno gnębiony w szkole.

Utożsamiam się z tą postacią. W technikum przypięto mi łatkę geja, mimo że byłem wtedy w związku z dziewczyną, i dość mocno obciążało mnie to psychicznie. Nie miałem wtedy na tyle sił, psychicznych czy fizycznych, żeby postawić się prawie że całej klasie, więc poniekąd rozumiem, co muszą czuć osoby, które boją się wyjść z szafy i być w pełni sobą.

Podoba mi się też złamanie stereotypu, że geje to zniewieściali i zmanierowani chłopcy, mówiący wyższym tonem i przesadnie gestykulujący. Okazuje się, że jeden z największych badassów, można powiedzieć, że prawdziwy męski mężczyzna, bezlitosny zabójca i postrach rekrutów, jest homoseksualistą. I jego wątek romantyczny został poważnie poprowadzony.

No i fakt, że cały serial opowiada o treningu rekrutów, bardzo mi przypadł do gustu. Nie wiem czemu, ale to zawsze moje ulubione części filmów czy seriali wojennych. Co prawda drący ryja sierżanci nie umywają się do tego z „Full Metal Jacket”, ale dają radę. Rozbawiło mnie, że kumpel głównego bohatera zapytał go, czy nie obejrzał tego filmu, gdy mu go polecił, żeby wiedział, z czym się spotka. ; )

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk poddałem się po dwóch odcinkach. Znudził mnie. Trochę taki serial dla młodzieży. Dorosły człowiek raczej nic w nim nie znajdzie dla siebie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

33piorunów

195 + 1 = 196

Tytuł: Koszmar z ulicy Wiązów

Rok produkcji: 1984

Kategoria: Horror

Reżyseria: Wes Craven

Czas trwania: 1h 31m

Ocena: 7/10

Jeśli macie problemy ze snem włączcie sobie ten film! Na pewno wam nie pomoże 😉

Klasyka gatunku.

Freddy Krueger, szalony morderca dzieci napastuje grupę nastolatków w snach. Nancy po wielu tragicznych wydarzeniach postanawia stawić czoła władcy koszmarów zanim i ją zdejmie z tego padołu łez.

Miło było wrócić do tego seansu po tak wielu latach - nie oglądałam sama, więc seans był bardziej rozśmieszający. Ale fakt faktem - ten tytuł dalej broni się po latach.

Protip: jeśli wybieracie współpracownika do pokonania Frieddiego, nie idźcie na urodę - Nancy za swojego wartownika wybrała chłopaka Glenna (debiut Johnny Deppa). Glenn zawalił po całej linii, i potem musieli go wynosić wiadrami z domu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider6piorunów

@Mahjong te teen slashery z lat 80. i 90. mają coś w sobie, że zaczynasz oglądać i trudno przerwać.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

10piorunów

194 + 1 = 195

Tytuł: Edward II

Rok produkcji: 1991

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Derek Jarman

Czas trwania: 1h 30m

Ocena: 7,5/10

Bardzo punkowy i bardzo queerowy film jak na Jarmana przystało. To opowieść w szatach modernizmu o homofobii, opowieść zrobiona na podstawie prawdziwej historii o angielskim królu Edwardzie II.

Edward miał swojego faworyta, Gavestona, który został wygnany, jeszcze za panowania Edwarda I. Ale po śmierci ojca Edward II sprowadza swojego kochanka z powrotem, nadaje mi znaczące tytuły, czym wzburza angielskich baronów i swoją żonę Izabellę. Możni wraz z żoną zaczynają spiskować by usunąć Gavestona już na zawsze. Oczywiście ku rozpaczy króla, który mimo, że już wcześniej mścił się na biskupie, to jednak nie zmieni decyzji baronów o pozbyciu się królewskiego kochanka.

Dość teatralny film, aktorzy występują często we współczesnych Jarmanowi strojach i film ogólnie oddaje homofobiczną taczerowską atmosferę panującą wtedy w Anglii. Mamy więc nawet marsz równości, a raczej protest antyhomofobiczny, sami aktorzy mówią językiem wystylizowanym na dawną epokę (film powstał na kanwie sztuki Christophera Marlowe’a).

Wiadomo, że takie filmy nie są dla każdego. Jarman ma specyficzny styl, oddający całkiem nieźle nastroje brytyjskie lat 80. Większość jego filmów jest właśnie taka punkowo-queerowa, więc jak kogoś to odrzuca, to wie, że Jarmana trzeba omijać. Do mnie to dociera, bawiłam się dobrze.

To początek mojej przygody z tym reżyserem, widziałam już "Jubileusz" i dawno temu "Caravaggio" (ten rewatch zostawiam sobie na koniec). I na pewno będę dalej oglądać te jarmanowskie obrazy.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Wirtuoz

w Filmy

12piorunów

192 + 1 = 193

Tytuł: The Witch: Part 1. The Subversion

Reżyseria: Park Hoon-jung

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Science Fiction

Czas trwania: 125 minut

Ocena: 7/10

Koreańska dziewczynka ucieka z jakiegoś ośrodka dla X-Menów. Trochę zaskoczył.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Wirtuoz

w Filmy

11piorunów

191 + 1 = 192

Tytuł: The Mandela Effect

Reżyseria: David Guy Levy

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Science Fiction

Czas trwania: 80 minut

Ocena: 4/10

Typowi ginie córka. Tkwiąc w żałobie orientuje się, że zmienił się tytuł jednej książki i zaczyna interesować się tzw. efektem Mandeli. Momentami zakrawa na paradokument i zawiera duże ilości pseudonauki nawet jak na standardy gatunku. Z zalet: jest dość krótki.

Wirtuoz

w Dyskusje

8piorunów

190 + 1 = 191

Tytuł: ARQ

Reżyseria: Tony Elliott

Rok produkcji: 2016

Kategoria: Science Fiction

Czas trwania: 88 minut

Ocena: 7/10

Film osadzony w przyszłości. Typowi wpadają jacyś bandyci do chaty. Typ gdzieś w tej całej szamotaninie ginie i okazuje się, że jest w pętli czasowej. Są momenty, są zwroty akcji. Świat przedstawiony jest dość prymitywny, ale w filmie nie było za bardzo miejsca na nic bardziej ambitnego.

Wirtuoz

w Filmy

9piorunów

189 + 1 = 190

Tytuł: The Endless

Reżyseria: Justin Benson

Rok produkcji: 2017

Kategoria: Science Fiction

Ocena: 5/10

Typy uciekają z jakiejś sekty. Po latach wracają i odkrywają, że przez cały czas była tam jakaś pętla czasowa. Nudności.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj już trzeci filmik w serii jak ciekawie wykorzystywać :smiley:

Tym razem to Gwiezdne Wojny!

https://youtu.be/5mqigiK0o3A?si=3aLEWmGfY5eI6byj

Fenomen0piorunów

@boogie no weź, straszne te filmiki. O ile rozumiem w badaniach, techu, medycynie to jakoś w branży rozrywkowej i informacyjnej AI mi zupełnie nie pasuje

Lider1piorunów

@TwojStaryJeSuchary @Klamra trochę mnie zaskoczyły Wasze komentarze. Nie bardzo rozumiem "obaw" przed wirtualnym spotkaniem samego siebie. Wyobraźcie sobie, że wszyscy aktorzy, a tak naprawdę każdy z nas w pewnym sensie spotyka samego siebie w postaci starych filmików z telefony czy zdjęć. Jeżeli zrobisz sobie selfie trzymając swoje własne zdjęcie z czasów szkoły podstawowej to w sumie jest to identyczny efekt. "Przed" i "Po". Na dodatek są filmy, w który ten sam aktor gra różne role , albo gra samego siebie tylko np. młodszego. Czy na filmy też tak reagujecie?

Lider1piorunów

@TwojStaryJeSuchary nadal nie rozumiem, ale spoko. Nie wszystko muszę rozumieć :slightly_smiling_face:

Fenomen0piorunów

@boogie dobra odpowiem - to klasyczny AI slop. Nie jest to fajne, nie jest kreatywne, jest łatwe w wygenerowaniu odkąd ktoś udostępnił prompty. AI odbiera sztuce jej esencję czyli duszę. I jak pisalem - to zwyczajnie nie jest fajne 😒

Lider1piorunów

@TwojStaryJeSuchary "fajność" jest bardzo subiektywna. Mi się podoba i fajnie jest zobaczyć aktorów "kiedyś i dziś". Mógłbym poszukać ich zdjęć z różnego okresu życia, ale musiałbym poświęcić na to czas, a tak to nie muszę, a i sama prezentacja jest ciekawsza niż zwykle zdjęcia.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Filmy

20piorunów

187 + 1 = 188

Tytuł: Podwójne życie Weroniki

Rok produkcji: 1991

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Krzysztof Kieślowski

Czas trwania: 1h 38m

Ocena: 10/10

Wiele lat temu, na długo zanim jeszcze dostałam hopla na punkcie polskiego kina, miałam jednego ulubionego reżysera - obejrzałam większość jego filmów, w tym te najbardziej znane jak właśnie Dekalog, Trzy kolory czy właśnie Podwójne życie Weroniki. Gdy skończyły mi się ostatnio polskie klasyki do nadrobienia zaczął mi kiełkować pomysł by odświeżyć sobie filmografię Kieślowskiego, ale na samą myśl drżałam ze strachu. To filmy, które bardzo uderzają w moją wrażliwość, bałam się, że po tak wielu latach z takim bagażem doświadczeń te filmy stracą moc rażenia.

Jak widać po mojej ocenie owe lęki były bezpodstawne.

To opowieść o dwóch Weronikach - jedna żyje w Polsce, podąża za miłością oraz swoimi marzeniami, czyli karierą muzyczną. Ale ukryta wada serca przerywa jej młode życie.

Tymczasem we Francji żyje taka sama Veronique. Zawsze wie co ma robić w życiu - podszeptuje jej jakiś dziwny instynkt, nie wie, że to doświadczenia Weroniki przekuwa na własne doświadczenie - więc dzięki temu może uniknąć decyzji, które doprowadzą do czegoś złego, w przeciwieństwie do polskiej Weroniki.

Dziewczyny spotykają się tylko raz - w Krakowie Weronika widzi w autobusie turystów samą siebie. Sama Veronique o istnieniu Weroniki dowie się dopiero gdy zauważy ją na zdjęciach, które zrobiła w Polsce.

Gdy Weronika umiera Veronique doznaje dogłębnego poczucia żałoby. Całe życie czuła podskórnie czyjeś istnienie, teraz tego nie ma. W zrozumieniu tego wszystkiego i jej i nam, widzom, pomaga postać Alexandre, lalkarza, który jak po sznurku doprowadza do siebie dziewczynę, by wyznać jej miłość. Tworzy też dwie lalki na podobieństwo Veronique. Ta zdziwiona pyta czemu dwie. Alexandre odpowiada, że lalki często się psują, więc dobrze mieć kopię.

Alexandre to metafora demiurga, który rozporządza naszym życiem. Jednej się się nie uda, a drugiej tak, bo zyskuje magicznie doświadczenie tej pierwszej - Veronique po śmierci Weroniki postanawia zakończyć swoją karierę muzyczną.

To film skrojony pod różne interpretacje. Każda scena jest ważna, co zresztą widać w filmie, bo każda scena jest celebrowana przez Kieślowskiego. Wszystko w filmie ma znaczenie, można "pobawić" się w szukanie szczegółów. Na przykład: chłopak Weroniki nazywa się Antek i jeździ na motorze - Veroniqe w rozmowie z przyjaciółką próbuje się dowiedzieć kim był lalkarz, który występował w szkole, w której pracują. Przyjaciółka mówi, że na pewno ma imię na "A", Antone albo Alexandre, potem kieruje swe kroki do sypialni córki, bo przypomina sobie, że bajka, którą wystawił lalkarz, to bajka którą czyta dziecku. Gdy kamera podąża za kobietą widzimy na końcu korytarza, że w ostatnim pomieszczeniu stoi motor.

To tylko jeden przykładów, a ile jest więcej wiedział tylko demiurg tego przedstawienia, czyli sam Kieślowski.

Wzruszający, pięknie zrealizowany film ze zdjęciami Sławomira Idziaka i muzyką Zbigniewa Preisnera. Ach ten główny motyw muzyczny!

Ujęcia, zdjęcia, magia kolorów, perspektywy - są bardzo dokładnie i z celem zrobione. Naprawdę potrafią zapaść w serce. Czysta doskonałość. Nawet scena ekshibicjonisty w parku jest swoistym obrazkiem arcydzieła.

To wielkie dzieło światowej kinematografii. To zarazem pierwszy z zagranicznych filmów Kieślowskiego. Jebane wielkie dzieło, że tak znowu się powtórzę! Podejrzewam, że jeszcze wiele dni będę chodzić otumaniona tym obrazem, wciąż szukając nowych ścieżek do znalezienia dowodu na to, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Zawodowiec1piorunów

Też tak miałem z Kieślowskim, przy czym chyba najbardziej zapamiętałem Dekalog.
No i zaczynając od niego przesłuchaniem chyba całą dyskografię Preisnera.
Namówiła do powtórki 😃

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Filmy

18piorunów

186 + 1 = 187

Tytuł: Plan dziewięć z kosmosu / Plan 9 from Outer Space

Rok produkcji: 1959

Kategoria: Horror / Sci-Fi

Reżyseria: Ed Wood

Czas trwania: 1h 19m

Ocena: 4/10

Miano jednego z najgorszych filmów świata wbrew pozorom wcale nie jest tak łatwo uzyskać. Bardzo złych filmów jest całkiem dużo, ale tylko niektóre otrzymują honor otrzymania takiej łatki. Jednym z takich tytułów jest "Plan 9 z kosmosu" Eda Wooda.

Przyszło mi się zmierzyć z tym obrazem i daję aż 4/10! Głównie dlatego, że bawiłam się całkiem nieźle - wielką zaletą tego filmu są teksty wypowiadane przez bohaterów (jak np. "gdy grabarze zabrali się do pracy, zaczęły się dziać dziwne rzeczy"). Nie policzę ile razy było zaśmiane z tych ich nadętych, wypowiadanych na serio tekstów.

Kicz, słabe efekty podyktowane marnym budżetem, sztywni bohaterowie rzucający drewnianymi tekstami i kosmici, którzy wyglądają jak parodia kosmitów, do tego zombie chodzący po cmentarzu. Czego chcieć więcej od najgorszego filmu świata?

Kosmici by powstrzymać ludzkość przed wynalezieniem najgorszej bomby, która może doprowadzić do zniszczenia całego wszechświata, ożywiają zmarłych. Świetny plan, kosmici! To oczywiście tytułowy plan 9.

Spodki kosmiczne, które są określane jako kształtu cygara, chociaż wcale nie są w kształcie cygara, jak cudownie widać jak latają na żyłkach. I jeszcze nieszczęsny Bela Lugosi, który zmarł zaraz na początku zdjęć, więc Wood zatrudnił kręgarza swojej żony by zastępował Lugosiego w nienakręconym wtedy jeszcze ujęciach.

Jest to film tak zły, że aż śmieszny. Jednak nie można odmówić Woodowi pasji, którą włożył w ten tytuł. Tylko tyle, i albo aż tyle.

Jeśli więc lubicie zbierać takie "złe kultowe filmy" to Plan 9 jest MUST SEE. Klasyka tego gatunku.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów

@Mahjong pamiętam, jak mój kumpel masowo ściągał i oglądał horrory klasy B i C. Namówiony przez niego próbowałem się zmierzyć z tą produkcją. Poległem w połowie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

20piorunów

"Niebo. Rok w piekle"

Sześcioodcinkowy dramat psychologiczny przeobrażający się w thriller inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Akcja rozgrywa się na początku lat 90. Historia opowiada o młodym, pełnym ideałów chłopaku, który rezygnuje ze studiów i trafia do religijnej sekty.

To na tyle z opisu z Filmwebu. Sprawę sekty Niebo i jej lidera Bogdana Kacmajora o której opowiada serial dobrze pamiętam z lat 90. Sprawa była moim zdaniem kuriozalna, bo chyba za taką można uznać sektę w której ludzie noszą imiona Anioł Rowerowy albo Audi Quatro. Jednak daruję sobie osobiste rozmyślania na temat Nieba. Sam serial oglądało mi się dobrze, ale jednak ma on swoje wady. Mimo to zacznę od plusów. Siłą tej produkcji jest Tomasz Kot, który świetnie zagrał lidera sekty. Człowieka, który potrafi być czuły ale w dziwny o oślizgły sposób. Faceta, który w kładzie komuś rękę na ramieniu i ze współczuciem patrzy mu w oczy, a za chwilę mówi "wypierdalaj k⁎⁎wa". Drugi plus dla Magdaleny Różdżki, która zagrała żonę Kacmajora w taki sposób, że nieznosiłem jej od pierwszej chwili, gdy się pojawiła na ekranie. Ponadto nieźle oddany klimat lat 90. Targowiska, brudne, odpychające dworce i przejścia podziemne, cwaniacy robiący biznesy w stylu Januszexu. Niestety całości historii zabrakło głębi. Jest raczej akcja niż zagłębienie się w psychikę bohaterów. Jest podjęta jakaś próba z Sebastianem jeśli o to chodzi, ale bez rewelacji. Ot chłopak wychowany przez toksyczną nadopiekuńczą matkę. Przypadek jakich wiele. Miałem też wrażenie, że twórcy nie wiedzą, jak zakończyć serial i ostatni odcinek był dziwnie chaotyczny, do tego stopnia, że nie wiedziałem, co jest prawdą a co jakimś wspomnieniem i projekcją wyobraźni któregoś z bohaterów.

Gruba ryba2piorunów

Kot to jest jednak kocur, reszta aktorsko też nieźle. Serial dobry, chociaż Sebek czasami nieco wkurzający z tym swoim niezdecydowaniem. Rozumiem, że był pod wpływem charyzmatycznego przywódcy, który świetnie czytał ludzi i potrafił nimi perfekcyjnie manipulować, ale ta jego "cipowatość" bywała zwyczajnie drażniąca. Ostatni odcinek faktycznie jak sklejony na szybko aby jakoś zakończyć historię. Tak jakby kręcąc poprzednie planowali zrobić ich więcej niż 6 :grinning:

Fanatyk2piorunów

@JackDaniels Miałem takie samo wrażenie. Jakby skleili jeden odcinek z materiału na kolejnych kilka.

Lider3piorunów

@WatluszPierwszy pierwsze 3-4 odcinki spoko, później jest już mega męczący do oglądania. Aktorsko Kot i długo długo nic, główny bohater papierowy niestety

Fanatyk1piorunów

@WujekAlien mnie nawet wciągnął, ale to głównie ze względu na to, że pamiętam tę historię z mediów. Zgodzę się co do głównego bohatera. Kompletnie nieangażująca widza postać. Swoją drogą gość na którym wzorowano Sebastiana i na którego przeżyciach oparty był cały serial napisał książkę "Niebo. Pięć lat w sekcie". Zastanawiałem się nad zakupem i lekturą, ale niestety opinie są słabe i zwyczajnie szkoda mi kasy.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Trzeci post z cyklu MAKE GREAT AGAIN

i też trochę

Wiele słyszałem opinii o Julii Kamińskiej. Łącznie z takimi, że jest brzydka jak noc. A mi się proszę państwa podoba 😉 szczególnie, gdy jest niewystylizowana i "niewylaszczona". Zresztą w takiej wersji 90 proc. kobiet wygląda najlepiej.

No dobra tyle mojej opinii a teraz suche i sprawdzone fakty. Z czego ta pani jest znana? Głównie z bycia Ulą w serialu "Brzydula" i z grania w komediach romantycznych. Tym bardziej trudno mi o jakąkolwiek opinię o jej grze aktorskiej, bo zwyczajnie nie widziałem jej nigdy na ekranie. Produkcje w których się pokazuje nie są raczej w kręgu moich zainteresowań nawet w kategorii tzw. zabijaczy czasu czy guilty pleasures. Ponadto pani Julia śpiewa, ale z tego, co słyszałem też nie jest to coś na co bym zwrócił uwagę. O jej rolach filmowych można się sporo naczytać na Filmwebie, ale nie wiem czy chcę to robić 😉 Pani Kamińska angażuje się w szereg akcji charytatywnych. Ostatnio wystąpiła podczas koncertu "Solidarni z Ukrainą" w Krakowie.

Zawodowiec4piorunów

@WatluszPierwszy chyba tylko ktoś ślepy mógłby o niej powiedzieć, że jest brzydka

Fanatyk0piorunów

@-nvm- słyszałem sporo takich opinii. Też się dziwię, bo dla mnie top.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

183 + 1 = 184

Tytuł: Wielki Sen

Rok produkcji: 1946

Kategoria: Sensacyjny / Thriller

Reżyseria: Howard Hawks

Czas trwania: 1h 54min

Ocena: 8/10

Kolejna odsłona przygód prywatnego detektywa Philipa Marlowe'a (Humphrey Bogart). Zostaje on wynajęty przez bogatego dżentelmena do ochrony jego pięknej córki. Nieopatrznie sam staje się ofiarą starannie ukartowanej intrygi, której rozwiązania strzeże mroczna zasłona milczenia i zbrodni... Znakomita adaptacja debiutanckiej powieści Raymonda Chandlera.

Świetne kino noir. Bogart lepiej wypada w roli Marlowe'a od Dicka Powella chociaż i tamten nie zagrał złej roli. Czuć, że gatunek zaczyna się rozwijać. Postaci stają się wyraźniejsze, ich ukryte motywy mają drugie dna. Marlowe węszy nawet po rozwiązaniu głównej sprawy i jak prawdziwy detektyw musi dojść do prawdy nawet ryzykując swoim życiem.

Klimat noir: 9/10