Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmy

Fanatyk

w Hydepark

19piorunów

BLADE RUNNER 2049 TO BYŁA BARDZO WYMAGAJĄCA PRODUKCJA. ZNALEZIENIE ODPOWIEDNIEJ LOKALIZACJI DO ZDJĘĆ TO PODSTAWA

Na szczęście Denis Villeneuve przypomniał sobie, że 5 lat wcześniej w drodze do Strzegomia, zatrzymał się w Dobromierzu, żeby w Dino kupić fajki. Zanim odjechał, rzucił okiem na krajobraz i utrwalił ten widok jak migawkę i kadr swojego przyszłego filmu. Migawka ta wróciła w idealnym momencie.

Reszta jest historią kina. Tak było.

Gruba ryba0piorunów

@RACO a pierwsza część była w Zgierzu kręcona, potwierdzone info!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Dyskusje

29piorunów

Dziś, okazji wielkich mrozów, wielki przystojniak.

Urodził się w 1952r. w Houston. I Houston, mamy problem, bo facet w mniemaniu ojca byłby świetnym sportowcem, gdyby nie niebezpieczna kontuzja kolana. Groziła mu nawet amputacja kończony. Jednak po żmudnym wieloetapowym leczeniu, chłop odzyskał sprawność.

Występował, jak wielu aktorów przed nim, na Broadwayu, zaś pierwszą kinową rolę dostał w filmie Skatetown. Zagrał też w jednym z odcinków serialu MAS*H.

Serial Północ- Południe, przyniósł mu prawdziwy rozgłos, po którym lawinowo posypały się propozycje ról. U nas filmami, za które pokochali go chyba wszyscy był Wirujący seks ( ͡° ͜ʖ ͡°) oraz Uwierz w ducha.

W 2008 roku zdiagnozowano u niego nowotwór trzustki. Wówczas pojawiły się głosy, że żona, którą kochał jak wariat, stosuje na nim przemoc fizyczną i psychiczną oraz rozporządza jego majątkiem i zdradza go. Łatwo jej było to robić, bo facet był zagłodzony i wycieńczony. Informatorzy twierdzili, że w ostatnich dniach życia ważył 40 kg. Dość szybko zaczęła też proces pozbywania się rzeczy męża oraz rancza, na którym po jego śmierci we wrześniu 2009 r. rozsypano jego prochy.

W ten sposób zakończył życie aktor, który wygrał na loterii genowej, bożyszcze kobiet i człowiek utalentowany.

Patrick Swayze

P.S. w 2014 roku żonka wydała książkę o tym jak go kochała i jak się o niego troszczyła. Jak ktoś się chce poznać jej wersję zdarzeń, wrzucam książkę w komentarzu.

Sum1piorunów

Akurat wczoraj oglądałam odcinek "MASH", w którym wystąpił, gładziutki jak pupa niemowlęcia ^^

Osobistość1piorunów

@Kaligula_Minus Kurła, jaki to był chad, ale bez vibe wybrednego chada, bo wyróżniała go ta delikatność w spojrzeniu.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Filmy

19piorunów

177 + 1 = 178

Tytuł: Orlando

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Sally Potter

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 10/10

Jak ja kocham takie filmy, o których możesz napisać kilka rozprawek a i tak okazuje się, że wciąż zostało wiele do zauważenia lub zinterpretowania. "Orlando" jest właśnie takim obrazem, który w zaledwie półtorej godziny potrafi zaowocować szczególnymi wizjami i rozmyślaniami nad płcią, miłością, śmiercią, poezją, wojną, historią, polityką. YOU NAME IT!

Orlando poznajemy prawie 400 lat temu jako młodzieńca o androgynicznej urodzie (sprawę ułatwia nam niezwykła i absolutnie rewelacyjna Tilda Swinton w tej roli). Namaszczony do wiecznego życia przez królową Elżbietę I, Orlando poznaje życie z punktu widzenia naiwnego chłopaka.

Wydaje mu się, że może zostać poetą i kochankiem, ale to wszystko bujda. Jego poezja jest toporna jak u kilkuletniego dziecka, a miłość okazuje się fasadą. Dopiero jako ambasador w obcym kraju Orlando pozna mroczniejszą stronę męskiego życia, czyli politykę i wojnę. Odrzuca to natychmiast, zrażony niesprawiedliwością i budzi się w kolejnym stuleciu jako kobieta.

Jako kobieta odkrywa problemy związane z nierównością płciową tamtych czasów - wśród towarzystwa kobieta jest zrównywana do pięknego lecz głupiutkiego zwierzątka. Więc i ten czas Orlando porzuca, by zaraz znowu poznać miłość, tym razem z żeńskiego punktu widzenia. I tą miłością jednak obrywa delikatna dusza Orlando, który jednak tutaj radzi sobie o wiele lepiej z rozstaniem, którego sama jest inicjatorem. Jest w końcu świadoma i dojrzalsza - wie, że może sama ustanawiać sam los, a nie rzucać się bezwiednie w wir wydarzeń. Prawdziwą miłość odnajdzie w macierzyństwie.

Film o płynności płci - tak można napisać na pierwszy rzut klawiaturą - ale moim zdaniem można to też potraktować nie tak dosłownie jak w sensie rozumienia adaptacji książki Virginii Woolf. To raczej droga poszukiwania własnej tożsamości, dojrzewania samego siebie, bez względu na płeć.

Do tego mamy Tildę Swinton w roli Orlando, która przebija czwartą ścianę kilka razy zwracając się do nas widzów, lub puszczając znaczące spojrzenie w oko kamery.

Nie chcę rozwarstwiać tego filmu, bo to chyba by należało napisać pełnoprawny felieton na kilkanaście stron - tak wiele ten film ma do zaoferowania w sensie przekazu.

Realizacyjnie to absolutne dzieło - piękne kostiumy, zdjęcia, muzyka. Ciekawe pomysły, kompozycja, wręcz malarsko oddająca odpowiednie epoki w kadrach. Ten film daje tak wiele dla zmysłowego poczucia widza, że potrafi wręcz oszołomić.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba3piorunów

Miałem kiedyś zobaczyć ten film, ale zupełnie o nim zapomniałem. Dzięki!

Osobistość3piorunów

@Piechur polecam! Jest wybitny.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

27piorunów

177 + 1 = 178

Tytuł: 451° Fahrenheita

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Dramat / Sci-Fi

Reżyseria: Ramin Bahrani

Czas trwania: 1h 30m

Ocena: 6/10

Obejrzałem ostatnio "451° Fahrenheita" i mam mieszane uczucia. Film oparty jest na kultowej powieści Raya Bradbury’ego z 1953 roku i sama baza tej historii – świat, w którym strażacy zamiast gasić pożary, palą książki – wciąż robi wrażenie.

Muszę jednak przyznać, że o ile ekranizacja ma swoje momenty, to "Equilibrium" znacznie lepiej radzi sobie z pokazaniem wizji takiego sterylnego, opresyjnego społeczeństwa. W "Equilibrium" ten chłód i beznadzieja świata bez emocji uderzają mocniej. Trzeba jednak oddać nowszej wersji "Fahrenheita" jeden genialny patent, którego w "Equilibrium" zabrakło: pomysł z zapisywaniem dzieł kultury w DNA. To świetne, nowoczesne podejście do tematu ochrony dziedzictwa, które dodaje całości fajnego, futurystycznego sznytu.

Mimo podobnych kwot, w "451° Fahrenheita" niski budżet niestety kłuje w oczy – świat wydaje się ciasny, ograniczony do kilku wnętrz i ciemnych uliczek, a futurystyczne gadżety wyglądają momentami po prostu tanio. Z kolei "Equilibrium" to podręcznikowy przykład tego, jak brak gotówki przekuć w atut. Reżyser postawił na brutalistyczną architekturę (kręcono głównie w Berlinie), która naturalnie wygląda jak totalitarne miasto przyszłości. Dzięki temu, zamiast kiepskich efektów komputerowych, dostaliśmy surowy, zimny klimat, który idealnie pasuje do fabuły. W "Fahrenheicie" czuć, że to film telewizyjny, który chciał być blockbusterem, a w "Equilibrium" widać artystyczną wizję, która świadomie wykorzystuje minimalizm.

Wizualnie jest poprawnie, ale jeśli szukasz czegoś, co naprawdę wciśnie Cię w fotel klimatem dystopii, to Christian Bale w "Equilibrium" wciąż wygrywa to starcie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk1piorunów

@boogie Ciekawe, czy tytuł tego nie powinien być u nas przetłumaczony jako "233° Celsjusza" :thinking_face:

Lider1piorunów

@MostlyRenegade Na filmweb jest dokładnie "451° Fahrenheita" :smiley:

Fanatyk1piorunów

o nie wiedziałem o nowej wersji

Lider2piorunów

@TyGrySSek 2018 to taka nie nowa 😛

Fanatyk1piorunów

@boogie dla mnie to jakby wczoraj wydany xd

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

176 + 1 = 177

W przerwie między Strasznymi Filmami film uważany za straszny, strasznym nie będąc. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Matrix: Revolutions

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: Larry (Lana) Wachowski, Andy (Lilly) Wachowski

Kategoria:

Czas trwania: 129 min

Moja ocena: 7/10

Neo wie już, co musi zrobić, aby dać ludzkości szansę i zapanować nad panoszącym się bez kontroli Smithem. W międzyczasie Zion walczy o przetrwanie w nierównym starciu z maszynami.

Krążą opinie, że jest to najgorsza część z oryginalnej trylogii, z czym od dawna się nie zgadzam. Początek jest dość toporny, to fakt: Neo na stacji, beznadziejnie grająca dziewczynka, niezręczne tłumaczenie zmiany aktorki grającej wyrocznię (Gloria Forester niestety zmarła w 2001 roku), cały wątek z klubem i Merovingianinem... Ech, ciężko się to gryzie, ale później jest już dużo lepiej. Osobiście podobało mi się skupienie bardziej na walce mieszkańców Zionu z maszynami - akcja wylewa się z ekranu, cały czas coś się dzieje, dodatkowo mamy statek prowadzony przez Niobe, jest fajnie. Mocnym elementem jest również postać Bane'a, a konkretnie to jak fenomenalnie Ian Bliss, który się w niego wciela, zdołał emulować grę Hugo Weavinga. Finalna walka jest spoko, choć zdecydowanie bardziej w napięciu trzymała mnie konfrontacja Neo ze Smithem w pierwszej części. Polecam jako dobry akcyjniak na wieczorny seans.

Osobistość1piorunów

Mi nie podibał się ten najazd maszyn na Zion, było ich za dużo żeby się dało od nich obronić i przez to wyglądało to nierealistycznie że im się udało

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

11piorunów

175 + 1 = 176

Tytuł: Maria Antonina

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Biograficzny / Dramat historyczny

Reżyseria: Sofia Coppola

Czas trwania: 2h 3m

Ocena: 8/10

Lubię filmy Sofii Coppoli za to, że się po prostu toczą. Nie potrzebują być dynamiczne by zaspokoić dopaminowe pragnienia widza. Ale tutaj akurat "Maria Antonina" jest dość dynamiczna.

Nie jest to typowa biografia, nie poznajemy Antoniny od dzieciaka, ale dopiero od progu wejścia w dorosłość, gdy jako podlotek wybiera się z Wiednia do Wersalu, gdzie wyjdzie za mąż za następce francuskiego tronu. Nie oglądamy też jej smutnego i tragicznego końca - ten film to wyłącznie wyjęty obrazek z życia młodej Austriaczki w Wersalu.

Gdy zasiadałam do tego seansu nie widziałam za bardzo Kirsten Dunst w takiej klasycznej kostiumowej roli, nie z tą typową amerykańską słodką buzią. A jednak Dunst świetnie się sprawdziła i jest wielkim, wręcz ogromnym filarem tego filmu. Zresztą to chyba najlepsza rola tej aktorki, przynajmniej peak za czasów jej młodości.

Copolla proponuje nam wycinek życia młodej królowej. Więc oglądamy jej wejście na Wersal, to jak przyzwyczaja się do życia na nowym terenie, jak w końcu odnajduje się tam i czerpie ile można z życia - jako nastolatka, jako młoda kobieta, jako żona, kochanka i matka. I nagle okazuje się, że mimo innej pozycji społecznej, innej aury, innych czasów ta młoda kobieta niewiele się różni od innych młodych kobiet.

W filmie mamy całą paletę kolorów, która ma oddać przepych dworskiego życia, jest to specjalnie ograne w filmie, chociaż na koniec wiemy, że to nie te piękne bogate wnętrza, ale wschód słońca na tle wielkiego budynku będą podsumowaniem tego cudownego okresu życia Marii w tym miejscu. W każdym razie skrupulatnie poznajemy szczegóły wnętrz, wyglądu pomieszczeń, potraw, które spożywa młody król z królową, albo jak wygląda rytuał ubierania Marii.

Film Coppoli nie ocenia żony francuskiego króla - to po prostu rzucona w wir historii młoda dziewczyna, która potrafi się adaptować, ale też bawić się tym, co dostała. Więc Maria, gdy w końcu poczuje się swobodniej, zyskuje przyjaciół, baluje, imprezuje. Nawet z mężem się dogadują, może poza sprawami łóżkowymi, ale i te w pewnym momencie dojdą do skutku.

"Maria Antonina" jakby przedstawia nam kolorową młodość ze współczesnym sznytem - na przykład w tle nie leci muzyka tamtego okresu, ale jakieś młodzieżowe piosenki rockowo-popowe.

Piękne zdjęcia, wspaniała rola Dunst i kunszt reżyserski Sofii - czego chcieć więcej. Aż dziwne, że wcześniej tego filmu nie obejrzałam.

Podobną rzecz, z tym wycinkiem życia kobiety towarzyszącej, zrobi wiele lat później Coppola w dość niedocenianej "Priscilli", tyle że tam dynamika filmowa nie będzie nam ułatwiać seansu jak w "Marii Antoninie".

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

14piorunów

174 + 1 = 175

Tytuł: Uzbrojony tylko w kamerę: Życie i śmierć Brenta Renauda

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Brent Renaud, Craig Renaud

Czas trwania: 39m

Ocena: 5/10

Ten short dokument, w przeciwieństwie do "Diabeł ma zajęcie", przynajmniej chwyta za serce i wyciska łzy.

To taka pośmiertna laurka dla Brenta Renauda, reportażysty dziennikarza, który stracił życie w trakcie relacjonowania wojny w Ukrainie. Tak więc poznajemy na szybko trochę Brenta, jego marzenia, jego pragnienie relacjonowania z różnych zakątków świata.

Nie wiem co więcej napisać, jakoś nie przypadły mi te short doci. Może po prostu lepiej się czuję w pełnometrażowym dokumencie, a takie ścinki nie potrafią mnie wciągnąć.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

11piorunów

173 + 1 = 174

Tytuł: Diabeł ma zajęcie

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Geeta Gandbhir

Czas trwania: 31m

Ocena: 4/10

Seans z racji tego, że dwa z nominowanych krótkich filmów dokumentalnych do Oscara są na HBO.

To dzień z życia szefowej ochrony w klinice aborcyjnej w USA. Czyli przygotowanie z rana do otwarcia kliniki, przedstawienie codziennych "obserwatorów", czyli antyaborcjoniaków, którzy stoją pół dnia pod kliniką i z głośnika dolatują przemowy o ochronie życia poczętego, oraz wystawa obrazków o rzezi płodów.

Potem przyjęcia pacjentek, krótkie rozmowy, i koniec.

Nie wiem czego się spodziewałam, ale moim zdaniem nie ma wiele w tym filmie. Rozumiem ideę - prawo aborcyjne w USA kurczy się z każdym rokiem, ale ten film nie miał mnie przekonać do czegoś, tylko wrzucić w jakąś opowieść. Tymczasem ta opowieść nie zachwyca, nie czuję żadnego vibe, nie potrafię się utożsamić ani z Tracy. Rozumiem jej rozterki, które właściwie dotyczą tylko jednego - przetrwać kolejny dzień w tym pierdolniku.

Dla mnie średni film.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

171 + 1 = 172

Tytuł: Osławiona

Rok produkcji: 1946

Kategoria: Romans / Szpiegowski

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Czas trwania: 1h 42 min

Ocena: 5/10

Ależ to naciągana historia. Alicja Huberman otrzymuje od agenta rządowego zadanie infiltracji organizacji nazistowskiej. W tym celu udaje się do Rio de Janeiro. Dziewczyna zgadza się. Wkrótce, w ramach zadania, zostaje żoną jednego z podejrzanych, Alexandra Sebastiana. Alex jest w pełni świadomy tego, że w mieście kręcą się agenci wywiadu amerykańskiego, ba, nawet widzi ich szefa w restauracji, w której je obiad z Alicją. Widzi, że spotyka się ona z agentem, który jej zaproponował to zadanie i do momentu balu w swojej posiadłości (na którym ten również się zjawia) nie ma większych podejrzeń. Zawiodłem się tu na fabule ale Bergman faktycznie gra świetnie.

Klimat noir - 2/10

Osobistość1piorunów

@bishop Bergman trzyma widza za ryj do samego końca, no chyba, że widz to sto pro homo faceto.

Fenomen1piorunów

@Mahjong miałaś rację, ja też do końca nie wiem po co Hitchockowi był ten film

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

9piorunów

168 + 1 = 169

Tytuł: Houdini

Rok produkcji: 1953

Kategoria: Dramat

Reżyseria: George Marshall

Czas trwania: 1h 46min

Ocena: 7/10

Spektakularna, ale tragicznie krótka kariera magika i iluzjonisty o imieniu Harry Houdini, którego sztuczki nie mające wyjaśnienia przeciwstawiły się bezpieczeństwu

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen2piorunów

już nie czytacie tego co wrzucacie? tłumaczenie maszynowe też może człowieka wpędzić w kłopoty, np w pracy zarobkowej :smiley:

Spektakularna, ale tragicznie krótka kariera magika i iluzjonisty o imieniu Harry Houdini, którego sztuczki nie mające wyjaśnienia przeciwstawiły się bezpieczeństwu
Fanatyk3piorunów

@Hjuman dzięki. Za bardzo nie czytałem co było w opisie z filnweba bo stamtąd wrzucam.

Chuj edytować już nie mogę

Obiecuję poprawę

Fenomen3piorunów

@TyGrySSek FIlmweb? cholera, tego się ~nie spodziewałem~ mogłem spodziewać, że ludzie po taniości na ilość :smiley:

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen3piorunów

@Vampiress połamały mi sie oczy :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Filmy

47piorunów

167 + 1 = 168

Tytuł: Naga broń

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Akiva Schaffer

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 7/10

Heh, niby ruszylo sentymentem ale jednak lesliego ciezko jest dogonić.

Lider20piorunów

@Cybulion Leslie to była klasa sama w sobie, ale moim zdaniem bardzo udany film. Niczego nie udawał, zgrabnie nawoływał do oryginału i nie bał się pogrążyć w absurdzie oryginału

Lider6piorunów

@bori ano, fajnie polaczone i jest pelen absurdu, golych starych dupsk etc.

Lider2piorunów

@TyGrySSek a tak jak wyglada na www? Okej?

Lider2piorunów

@TyGrySSek to bede enterowac, bylo mi przy anakondzie pokazac screena.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Bajki

23piorunów

166 + 1 = 167

Tytuł: Spongebob: Klątwa Pirata

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Derek Drymon

Czas trwania: 1h28

Ocena: 7/10

Jestem dziwny, to i spongebob przypadl mi do gustu, ot lekka bajeczka na sobotnie odmóżdżenie.

Fanatyk0piorunów

Rozwaliło wpis

Lider1piorunów

@TyGrySSek nie wiem u mnie wyglada normalnie.

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk0piorunów

@Cybulion tylko w aplikacji wygląda ok

Lider1piorunów

@TyGrySSek no ale to moja wina? Do autora skryptu trzeba podbijac, ostatnio jak pisalem o filmach to ktos sie przyczepil ze nie uzywam skryptu, uzywam skryptu to czepiasz sie ze skrypt jest hujowy. Jestem na L4 do konca marca, oszczedzam prąd i nie bede dla glupiego wpisu kompa odpalal.

Fanatyk0piorunów

@Cybulion przyjedź to dam ci prąd do wiaderka

Lider2piorunów

@TyGrySSek jest taki darvolt na TT co ma taka technologie. Prosciej by bylo jakby @fonfi @mles @onpanopticon dorzucili nam te bookmetery filmmetery i gejmmetery do oferty marvina.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Specjalista

w Filmy

17piorunów

165 + 1 = 166

Tytuł: Tajny Agent

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Kleber Mendonça Filho

Czas trwania: 2h 38m

Ocena: 6/10

Brazylia, rok 1977. Po konflikcie z biznesmenen uniwersytecki profesor musi uciekać pod przykrywką do rodzinnego miasta

Pomimo intryg, ukrytych agentów, zleceń zabójstw, konspiracji i innych rzeczy które można potraktować jako żywcem wziętych z brazylijskiego bonda - to nie jest film akcji. Nie tworzy się tutaj szpiegowski thriller, film idzie w bardziej spokojniejszą (a przynajmniej spokojniejszą niż się spodziewałem) drogę studium bohatera walczącego ze skorumpowanym systemem. Skupia się na pojedyńczym przypadku, ale spośród jego relacji z rodziną, innymi prześladowanymi jednostkami, a także przez multum pobocznych wątków, dostajemy bardzo szczegółowy obraz całego społeczeństwa brazylijskiej dyktatury.

Na minus na pewno pierwszy akt - widz jest wrzucony w sam środek chaosu wszystkich wątków fabularnych, długo zajmuje połapanie się w historii. Wydaje mi się że sporo by zyskał przy drugim oglądaniu, kiedy dokładnie wie się jakiego filmu się spodziewać

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

27piorunów

164 + 1 = 165

Tytuł: The Green Book

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Peter Farrell

Czas trwania: 2h 10m

Ocena: 7/10

Film o trasie koncertowej czarnoskórego geniusza muzyki klasycznej i włoskiego cwaniaka z północy na południe, w czasach silnego rasizmu (akcja odbywa się w 1962) w Stanach Zjednoczonych, w szczególności w południowych stanach.

Dobry do przytulenia się :smiley:

Osobistość3piorunów

@Nimaskalisto dobry film, mimo wątku homoseksualnego. Podobał mi się, byłem na nim w kinie.

Gruba ryba3piorunów

Wyglądał mi ten film na taki bezpłciowy oscarbait

Osobistość5piorunów

@Piechur to historia oparta na faktach. Na mnie osobiście, większe wrażenie robiły ujęcia bez słów (żeby nie spoilerować).

Gruba ryba2piorunów

@Piechur oglądałem go dawno temu i nie czułem żeby historia była na siłę byle "postępowo". Powiem nawet że zaciekawiła mnie na tyle żeby zainteresować się tematem postrzegania osób czarnoskorych w tamtym okresie.

Fenomen5piorunów

@Piechur @Czokowoko bylem na tym chyba na poczatku technikum, gdzie bylem dalej troche prawackim przyglupem i nic mi nie zazgrzytalo w tym filmie. calkiem spoko i fajnie pokazuje, ze problem rasizmu w stanach nie zniknal z chwila zniesienia niewolnictwa, jak wiele przyglupow insynuuje

GURU4piorunów

@Piechur też mi się taki wydawał, ale zaskakująco dobry

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Fantasy

7piorunów

Ogladam Conana, i mnie smutna refleksja naszła.

Kiedyś to było , teraz nie ma 😒

Przypomniały mi się Lochy z

Pamiętacie co w nich było? I z kim się walczyło pod koniec? 😛

Dzisiejsze Fantasy jest takie wykastrowane, takie cukierkowe do porzygania... Kiedyś to była pasja, namiętność, ogień jakiś!

A teraz?

Dlatego nie chciało mi się grać w a Co z tego że super grafika i mega efekty, kiedy to dziecinada jakaś.

P.S.

Pomijam sam temat muzyki, bo muzyka z Conana jest tak idealnie dobrana i spasowana do scen, że głowa boli.

Autorytet2piorunów

W jedynce diablo też były jakieś sukkuby z cycami na wierzchu 😁

GURU3piorunów

@Gustawff Diablo skończyło się na Diablo: Hellfire

Autorytet2piorunów

@skorpion dwójka też była spoko chociaż trochę za duże lokacje były.

GURU3piorunów

@Gustawff z tego co pamiętam, to jeszcze dali moda na wyższe rozdzielczości.

GURU3piorunów

@Opornik muzyka z Conana Niszczyciela to taki sztos, że z chęcią bym sam walczył z lustrami, żeby tylko zostać autorem tej ścieżki dźwiękowej :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)