Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmmeter

Osobistość

w Hydepark

35piorunów

Moje podsumowanie 2025, wybiórcze takie:

* Obejrzane filmy - 340 (+ 1,2 lub 3 więcej dziś, bo sylwka spędzam na oglądaniu). Zaliczone oba moje kochane festiwale czyli Nowe Horyzonty i American Film Festival. Ten wynik to mój życiowy rekord. Pytacie się jak to spamiętać? Otóż bardzo pomogło mi dołączenie do - od zawsze robienie notatek polepszało mi pamięć, pozdrawiam serdecznie kochany tag! ❤️

* Przeczytane książki - nie wiem, ale nie za dużo, myślę, że coś pomiędzy 10-12 książek. Najdumniejsza i najpiękniejsza przygoda to pierwszy raz z "Lalką" Prusa, dawno nic tak za⁎⁎⁎⁎⁎tego nie czytałam!

* Przejechane rowerem kilometry - 4,775 km.

* Waga - schudłam od końcówki 2023 ponad 12 kilogramów. Skutek zminimalizowania używek typu słodycze, czipsy i browary. No i do tego rowerek lub jakieś półgodzinne ćwiczonka domowe.

* Pisanie - dzięki filmeterowi dużo napisałam o filmach, plus udało mi się i dla siebie i za kaskę napisać kilka dłuższych artykułów. Niestety pisanie powieści siadło ponad pół roku temu i nie chce ruszyć.

Plany na 2026?

* Filmy - obejrzeć ponad 300 filmów (teraz wiem, że to wykonalne, ba! nawet więcej ale nie będę podwyższać sobie limitu) i pojechanie przynajmniej na Nowe Horyzonty.

* Przeczytane książki - bez presji, ale muszę się zobligować do nadrobienia klasyków, jak widać z "Lalką" to był strzał 10/10, więc warto.

* Rower - no to cel 5k km! I minimum jedna "stufka"!

* Waga - w sumie chudnąć już nie muszę, ale utrzymanie to dopiero robota!

* Pisanie - pisać dalej o filmach tutaj, napisać jeszcze parę dłuższych artykułów, no i zabrać się za powieść, albo ogólnie za fabułę.

Dziękuję za uwagę! Pozdrawiam Was mocno! Ostatnie postanowienie to ograniczyć wykop do minimum albo zera i udzielać się tylko na hejto! :heart_eyes:

Fenomen4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk2piorunów

@Mahjong jesteś Kinomaniaczką przez duże K, zdecydowanie :grinning: 340+ obejrzanych filmów robi piorunujące wrażenie... Dla mnie to jakaś totalna abstrakcja, w tym roku obejrzałem pewnie mniej niż 10 xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Filmy

23piorunów

1062 + 1 = 1063

Tytuł: Tygrys i przyjaciele

Rok produkcji: 2000

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Jun Falkenstein

Czas trwania: 1h 16min

Ocena: 9/10

Tygrys - zaczyna się czuć samotny w Stumilowym Lesie, mimo że ma tu wielu wiernych przyjaciół. Jest przekonany, że gdzieś w okolicy muszą żyć podobne do niego pasiaste stworzenia i szczerze tęskni za ich towarzystwem.

Dostępny na CDA

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Filmy

12piorunów

1061 + 1 = 1062

Tytuł: Czerwona Sonja

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: M.J. Bassett

Czas trwania: 1h 50m

Bez oceny.

Specjalnie nie sprawdzałam ocen przed seansem - czułam, że się uparłam i tak to zobaczę, więc po co od razu negatywnie się nastawiać? Kocham fantasy to dam radę. I dałam radę.

Film opowiada o pięknej, dzikiej lecz sprytnej i mądrej i rudej Sonji, która po tym jak jej osada obróciła się w pył uciekła do lasu. Las ten ma skrywać jakieś tajemnice i zły cesarz, który wprowadził technologię w tym świecie fantasy na wyższy poziom, chce teraz podbić ten las.

Obserwujemy więc przygody Sonji, która trafia niewoli cesarza i tam musi jak reszta podobnych jej ludzi walczyć na arenie. Oczywiście tylko piękna, młoda, dzika, sprytna i ruda Sonja potrafi wygrywać i przeciwstawić się cesarzowi i uciec z resztą przyjaciół i doprowadzić do tego, że w jej ukochanym lesie załatwią partyzancko żołnierzy cesarza i jego samego. Oczywiście tak się dzieje.

Aktorstwo drętwe, dla mnie ledwo, ale znośne - najlepiej wypadł aktorsko typ, który aktorem nie jest, tylko byłym mistrzem UFC - Michael Bisping. Sama aktorka od Sonji nie ma niestety potencjału, ale za to jest młoda, ładna i ruda.

Efekty - może to zostawię bez komentarza?

Cała reszta? Ot prosta historyjka fantasy, vibe lekko xenowski, więc mi się podobało mimo licznych wad.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk2piorunów

Aaa ta nowsza .

No to nie liczę na wiele

Osobistość1piorunów

@TyGrySSek no raczej kiepścizna, ale ja wychowałam się na Xenie więc dla mnie to była frajda :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

1060 + 1 = 1061

Szykujcie szklankę wody, bo będzie czerstwo w :popcorn:

----------

Tytuł: Scary Movie

Rok produkcji: 2000

Reżyseria: Keenen Ivory Wayans

Kategoria:

Czas trwania: 90 min

Moja ocena: 6/10

W małym miasteczku dochodzi do fali morderstw na uczniach. Na szczęście główni bohaterowie są niedojebani.

Dla jednych absolutny klasyk filmowych parodii, dla drugich nieśmieszne dzieło, na które szkoda tracić czasu, dla mnie - pewnie coś pomiędzy. Ciężko mówić, że dużo żartów kiepsko się zestarzało, bo raczej nie były śmieszne od początku. Część z kolei jest na tyle przemyślana w swojej głupocie, że dalej bawią. Film ma momenty zarówno, w których można się zaśmiać, jak i takie, przy których skręca człowieka z żenady, a między zębami zgrzyta piach. Oryginalnie chciałem go ocenić na 5 z minusem, skąd więc 6, czyli taka sama ocena jak dla Klausa? Przede wszystkim za postać Doofiego, a także przez to, że jednak do tego filmu wracam któryś raz i pewnie oglądnę go znowu za kilka lat - w swojej kategorii robi robotę. Polecam fanom czerstwego.

Gruba ryba3piorunów

Dojrzaleś do bardziej wyrafinowango humoru. Tez tak mam - stare produkcje juz nie smakują ¯\\(ツ)

Słabe to w nas.

Gruba ryba3piorunów

@AndrzejZupa Albo to te produkcje po prostu zawsze były słabe ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Euro Trip dalej bawi, więc jeszcze nie jest tak źle :grinning:

Fenomen4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

47piorunów

1059 + 1 = 1060

Tytuł: Władca Pierścieni: Dwie wieże

Rok produkcji: 2002

Kategoria: Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Peter Jackson

Czas trwania: 3h 55m

Ocena: 10/10

Gdy dziewczyna powiedziała mi, żebym włączył „Dwie Wieże”, poczułem się jak na tym memie poniżej. x)

Pamiętam, jak poszedłem do kina na nocny maraton wersji rozszerzonych całej trylogii. W teorii wydawało się to świetnym pomysłem - wszystkie filmy na jednym posiedzeniu, jeszcze na dużym ekranie. Nie przewidziałem tylko, że zasnę właśnie na drugiej części i przegapię to, na czym zależało mi najbardziej, czyli obronie Helmowego Jaru.

Zgadnijcie, co się dzisiaj wydarzyło.

Oczywiście, że zasnąłem podczas seansu i przegapiłem obronę Helmowego Jaru. xD

Czuję się jak stary dziad. xD

Sam film wspaniały. Jeden z czterech, które obejrzałem w życiu i którym przyznałem najwyższą ocenę.

Dobrze, że nie wyszedł w 2011 roku.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU6piorunów

Kiedys w klubie uczelnianym zrobiliśmy taki maraton. Zasnąłem jak Frodo wrzucał pierścień. Tak blisko xD

GURU1piorunów

@Ragnarokk WEAKNES DISGUISTE ME (ja nie daje rady juz na 2 wieżach xD)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Podsumowanie

21piorunów

Było podsumowanie dla bookmetera, to, jako, że ordnung muss sein, czas na tagu .

Tutaj też będzie trochę zrewidowanych ocen (głównie z ocen ułamkowych na pełne). Podobnie jak w przypadku podsumowania książkowego, filmowe jest dla moich obu hejtowcieleń. Przy ocenianiu filmów byłam łaskawsza, w sumie u mnie defaultowa ocena filmu to 7/10 😛

Styczeń  - 17 filmów

Złap mnie, jeśli potrafisz - 7/10

Zakazana planeta - 7/10

Wynająłem płatnego mordercę - 6/10

Osada – rewizja pierwotnej oceny 6,5/10 na 7/10

Sekretne okno – rewizja z 6,5/10 na 6/10

Pistolet do wynajęcia - 7/10

Czarownica: bajka ludowa z Nowej Anglii - 7/10

Kult (1973) - 5/10

Wejście smoka - 7/10

Kobieta w oknie - 6,5/10

Osobliwość - 4/10

Sin City - 8/10

Sin City: Damulka warta grzechu - 7/10

Barry Lyndon - 8/10

Zaklęte rewiry – rewizja z 7/10 na 8/10

Podwójne zagrożenie - 6/10

Otello (1995) - 7/10

Luty - 9 filmów + 1 serial

Niania w Nowym Jorku - 5/10

Predator (1987) - 7/10

Wrogowie publiczni – rewizja z 6/10 na 5/10

Czarownica miłości - 7,5/10

K-PAX - 7/10

Śmiertelne zauroczenie – ostateczna ocena to nie 6,5/10, a 6/10

Hrabia Monte Christo (serial 2024) – tu też spadek z 6,5/10 na 6/10

Przed wschodem słońca - 7/10

Droga sześciu strun - 6/10

Łowca androidów - 8/10

Marzec - 14 filmów

Nosferatu (2024) - 7/10

Szkarłatna litera (1995) - 6/10

Imię róży (1986) - 7/10

Pani Bovary (1991) - 7/10

Cienista dolina – tutaj też rewizja w dół z 8/10 na 7/10

Bonnie i Clyde (1967) – z 6,5/10 na 6/10

Curado de espantos - 1/10 z :sparkling_heart:

Blade Runner 2049 - 8/10

Chłopcy z ferajny - pierwotnie oceniłam na 8/10, ale po czasie doszłam do wniosku, że imo bliżej temu dziełu do 7/10, generalnie nie przepadam za klimatami amerykańskiej gangsterki

Brenda Starr (1989) - 6/10

Dziewczyna z fabryki - 5/10

1492. Wyprawa do raju  - 8/10

Misja - 7/10

Crimson Peak. Wzgórze krwi - 4/10

Kwiecień - 15 filmów

Żona astronauty – z 6,5/10 na 7/10

Tajny agent (1936) - 4/10

Good Bye Lenin  - 8/10

M-Morderca - 8/10

Bestia ludzka - 6/10

Zaułek koszmarów (2021) - 3/10

Nocna wyprawa - 6/10

Złodziej z Bagdadu (1940) - 7/10

Szósty zmysł - 7/10

Piękny umysł - 7/10

Wichry namiętności - 7/10

Myszy i ludzie (1992) - 7/10

Kamerdyner (2018) – za surowo oceniłam ten film, zamiast 4/10 należy mu się 5/10

Efekt motyla - 7/10

Truman Show – po czasie doszłam do wniosku, że 8/10 to trochę za wysoka ocena i lepsza byłaby 7/10

Maj - 9 filmów

Imperium Słońca - 7/10

Cast Away - poza światem - 7/10

Gwiezdny pył - 7/10

Sztuczki - 6/10

Igrzyska śmierci - 7/10

Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia - 6/10

Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1 - 6/10

Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2 - 6/10

Lady Hamilton (1941) – pierwotna ocena 6,5/10 była trochę za surowa, to porządny (7/10) melodramat historyczny

Czerwiec - 2 filmy + 1 serial

Langer - 2/10

Excalibur - 7/10

Kapitan Kronos - łowca wampirów – 6/10 to za słaba ocena, to całkiem fajny horror przygodowy i po czasie uznaję go za 7/10

Lipiec - 3 filmy

Mój Nikifor - 7/10

Barton Fink - 7/10

Lew w zimie (1968) - 8/10

Sierpień - 8 filmów

Tylko kochankowie przeżyją - 6/10

Maratończyk - 5/10

Wilk (1994) - 7/10

Hrabina Cosel - 7/10

Wszystko za życie - 7/10

Dopaść Cartera (1971) - 7/10

Na noże - 6/10

Dziewczyna z pociągu - 5/10

Wrzesień - 12 filmów + 1 serial

Płonące siodła - 7/10

Zimna wojna – jak tak sobie teraz o tym filmie myślę, to chociaż ścieżka dźwiękowa i zdjęcia były piękne, 7/10 to bardziej adekwatna ocena, niż 7,5/10

Taxi - 7/10

Mulholland Drive - 7/10

1670 (sezon drugi) - 4/10

Dom dusz - 7/10

Rob Roy - 7/10

Ile waży koń trojański? - 5/10

Wróg u bram - 7/10

Szczególny dzień - 7/10

Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz - 6/10

Mississippi w ogniu - 7/10 zdecydowanie za nisko, adekwatna ocena to 8/10

Kafarnaum - 8/10

Październik - 7 filmów

Mank - 4/10

Ewolucja - 6/10

Jak być kochaną - 8/10

Zagadka nieśmiertelności - 7/10

Elegia dla bidoków - 7/10

Jojo Rabbit - 7/10

Liberator - 6/10

Listopad - 8 filmów

Bohemian Rhapsody - 7/10

Dom dobry - 4/10

Jestem najlepsza. Ja, Tonya - 7/10

Śmierć Stalina - 8/10

Nić widmo - 6/10

Ave, Cezar! - 5/10

Diuna cz. 1 - 9/10

Diuna cz. 2 - 8/10

Grudzień - 4 filmy

Boska Florence - 7/10

Cudowne miejsce - 4/10

Ministranci - 7/10

Zgiń kochanie - 4/10

Do mojej filmoteki trafiły następujące tytuły:

Złap mnie, jeśli potrafisz

Kobieta w oknie

Sin City

Barry Lyndon

Podwójne zagrożenie

Czarownica miłości

K-PAX

Łowca androidów

Pani Bovary

Blade Runner 2049

1492. Wyprawa do raju

Good Bye Lenin

M-Morderca

Sztuczki

Igrzyska śmierci

Kapitan Kronos – łowca wampirów

Lew w zimie

Wilk

Wszystko za życie

Mulholland Drive

Jak być kochaną

Obie części Diuny Villenueva

Z filmami poszło mi zdecydowanie lepiej, niż z książkami, może w przyszłym roku uda mi się obejrzeć więcej dzieł :upside_down_face:

Jednocześnie osobom urażonym moimi ocenami jakichś tam dzieł przypominam o możliwości czarnolistowania mojego autorskiego tagu 😛

To do zobaczenia w 2k26, hejtowi kinomaniacy!

Gruba ryba4piorunów

@Vampiress na noże z sierpnia to 1 czy 2?

Fenomen4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk2piorunów

Ja nie robię bo musiałbym z 3 kont robić a z jednego nie mam bo skasowane wszystko musiałbym z filnweba sprawdzać. Ogólnie nalo miałem. 9 czy 10/10 raczej bardzo dobre i dobre się straciły w tym roku

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Filmy

21piorunów

1057 + 1 = 1058

Tytuł: Glass Onion: Film z serii "Na noże"

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Komedia / Kryminał

Reżyseria: Rian Johnson

Czas trwania: 2h 19m

Ocena: 7/10

W drugim filmie z cyklu "Na noże" detektyw Benoit Blanc "przypadkowo" trafia na zamkniętą imprezę na greckiej wyspie, gdzie kryminalna zabawa przekształca się w prawdziwe morderstwo. Na bazie posiadanych informacji, własnych obserwacji i dedukcji musi odkryć kto jest mordercą. A każdy coś ukrywa i nie mówi całej prawdy.

Bardzo dobrze się bawiłem na tym filmie. Przedni klimat, ciekawa fabuła, dobre role Craiga i Nortona. Nie rozumiem słabych recenzji tej części - mimo zupełnie innego tła dalej trzyma poziom.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość3piorunów

Właśnie mam w planach to oglądać dzisiaj. Przedwczoraj oglądałem pierwsza, a tydzień temu trójkę xdxd

GURU4piorunów

@bori obejzalem jakos tydzien albo dwa temu trzeci, no i jednak pierwszy byl najlepszy xd

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Filmy

10piorunów

1056 + 1 = 1057

Tytuł: Viridiana

Rok produkcji: 1961

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Luis Buñuel

Czas trwania: 1h 30m

Ocena: 7/10

Bunuel bez absurdów też jest znośny.

Tym razem to historia młodej dziewczyny, która zaraz ma śluby zakonne, ale wcześniej musi odwiedzić owdowiałego wujka. Viridiania nie za bardzo chce, ale przybywa z wizytą. Od tego momentu już nic nie będzie takie samo. Wujowi dziewczyna przypomina zmarłą żonę i postanawia się z niedoszłą zakonnicą ożenić, sposobem próbuje zatrzymać ją przy sobie - uśpi ją i będzie o krok od wykorzystania jej. Na drugi dzień przyznaje się jej do wszystkiego, ale i to nie utrzyma Vididiany w jego domostwie i już prawie jest gotowa wrócić do zakonu, gdy okazuje się, że wuj popełnił samobójstwo.

Dziewczyna zostaje w domostwie, tam przybywa też syn wuja by zamieszkać. Zaś pobożna wciąż i otumaniona religią panna postanawia zaopiekować się grupką biedaków i żebraków. Ci niby na początku są jej wdzięczni, ale wystarczy chwila i bidoki robią pod jej nieobecność imprezę życia, a gdy ta wraca do domu, zamiast skruchy prawie zostaje zgwałcona.

Dla mnie to film w stylu - wypuście niewinną pannicę zza murów zakonu, dajcie jej wolną rękę - i patrzmy co się stanie. Faceci nie potrafią utrzymać rąk przy sobie, a byle żebrak wykorzysta jej gołębie serduszko. Zderzenie Viridiany z rzeczywistością obmywa ją z nabytej naiwności. Niczym pies, który nie dostał pełnej miski - nagle musi sama zapolować na swoje szczęście. A tego przecież nie uczyli w zakonie.

Chyba wolę jednak te powalone filmy Bunuela, na których można się pośmiać, ale ta historia też jest świetna. I pełna, gotowa do wielu interpretacji.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

10piorunów

1055 + 1 = 1056

Dzisiaj w :popcorn: lekka animacja po ostatnich mocniejszych dziełach.

----------

Tytuł: Klaus

Rok produkcji: 2019

Reżyseria: Sergio Pablos

Kategoria:

Czas trwania: 96 min

Moja ocena: 6/10

Leniwy i egocentryczny syn dyrektora Królewskiej Akademii Pocztowej zostaje wysłany do odległego miasteczka zamieszkanego przez skonfliktowanych mieszkańców celem odebrania szkoły życia. Tam poznaje tajemniczego twórcę zabawek, z którym przyjdzie mu odmienić losy miejscowości.

Alternatywna wersja pochodzenia Mikołaja, który w tym dziele nazywany jest po prostu Klausem. Przyjemna animacja z historią prowadzoną według znanego bajkowego schematu. Mnie osobiście jakoś specjalnie nie wciągnęła, nie wywołała emocji, nie przypominam sobie również, żebym w którymś momencie się chociaż uśmiechnął. Jest jednak lekko i ładnie, i nawet z przesłaniem. Myślę, że jako film dla dzieci może się to sprawdzić - oglądnę go może kiedyś z dziewczynkami, to się dowiem, jak wygląda z ich perspektywy. Polecam na niezobowiązujący wieczorny seans pod kocem przy kubku gorącego kakao.

Osobistość

w Filmy

23piorunów

1054 + 1 = 1055

Tytuł: Matrix Rewolucje

Rok produkcji: 2003

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Wachowski

Czas trwania: 2h 9m

Ocena: 8/10

Czas powiedzieć "c". Ostatnia część trylogii za mną (IMO ta czwarta część wygląda trochę na odrębny matrixowy twór). Od razu dodam, że "d" nie będzie w bliższym czasie - jednak za świeżo jestem z seansem by robić rewatch, chociaż nie wykluczam, żeby utrzymać wczutkę to po nowym roku sobie włączę.

A jak Rewolucje? Całkiem spoko. Neo odkrywa, że pewna część jego umiejętności przerzuciła się na świat realny. Tymczasem armia maszyn zmierza do Zionu. Zaczyna się gra z czasem. Neo ostatni raz odwiedza Wyrocznię, by tam dowiedzieć się, że ma tylko dwie drogi wyboru i sam musi zdecydować co wybrać. Neo postanawia oczywiście uratować ludzkość. I przy okazji Matrix, bo kopiujący się Agent Smith przejmuje symulację na całego, do tego służy mu też ludzkie ciało, które przejmuje, by robić dywersję i zabić Neo.

Neo robi o wiele więcej niż zapowiedziała Wyrocznia w drugiej części - robi ze Źródłem deal, który uratuje każdego w Zionie - "ja uratuję Matrix przed Smithem, a ty zakończ wojnę". To wielkie poświęcenie, bo Neo straci wszystko co dla niego najważniejsze, ale taka jest widocznie cena za ratunek. I tylko on może tego dokonać.

Wszystko gra w tym filmie, akcja toczy się gładkim strumieniem, dla mnie np. w dwójce ta akcja była trochę toporna, jakby na siłę, by się popisywać realizacją. W trójce naprawdę siedzimy na spiętej d⁎⁎ie, dzieje się dużo. Na przykład nie pamiętałam już tej potwornej drogi drugim statkiem do Zionu, a jest ona dość emocjonująca.

Kiedyś myślałam, że to Rewolucje są najsłabszym ogniwem trylogii, ale nie - ta część całkiem ładnie składa i jedynkę i dwójkę do kupy - mimo, że było widać, że te dwie część to dokrętka po sukcesie pierwszego Matrixa.

Bardzo była to fajna i wcale nie taka sentymentalna rewatchingowa przygoda. Bawiłam się znakomicie i naprawdę - cała trylogia znakomicie broni się po latach.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba6piorunów

Czyli ostatecznie mamy podobną opinię na temat trylogii :grinning: Mi się trójka podobała, bardzo fajny akcyjniak. Dużo rzeczy wisi na szali i mimo, że jest kilka wątków prowadzonych równolegle, to są dobrze zmontowane, przeskakiwanie między nimi nie wybija z rytmu i pięknie się spinają w kulminacyjnym momencie, gdy Neo po raz ostatni wkracza do Matrixa. Pamiętam, że byłem na tym w kinie i oglądałem seans z otwartą japą 😁

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

60piorunów

1053 + 1 = 1054

Tytuł: Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia

Rok produkcji: 2001

Kategoria: Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Peter Jackson

Czas trwania: 2h 59m

Ocena: 9/10

Oczywiście w wersji rozszerzonej.

Ocena o jedno oczko mniej, ponieważ ta część zawsze podobała mi się najmniej z trylogii, jednakże wciąż uważam to za świetne kino. Uwielbiam leniwy początek w Shire, który jest tak komfortowy, że sam z chęcią bym zamieszkał w takiej okolicy i wiódł podobne życie.

Trudno mi być obiektywnym, ponieważ „Władca Pierścieni” podoba mi się tak bardzo, że przymykam oko na jakiekolwiek wady.

Przy okazji naszły mnie przemyślenia, że kurczę, minęło prawie dwadzieścia pięć lat od premiery pierwszej części, i do tej pory nie zobaczyłem żadnego innego filmu czy serialu fantasy, który zrobiłby na mnie tak duże wrażenie. Najbliżej było „Grze o tron”. Pomyślałem też o netfliksowym „Wiedźminie” - technologia posunęła się naprzód, Netflix pewnie też nie żałował budżetu na swoją produkcję, a jak porównam te dwa dzieła, to w „Wiedźminie” nie czuć dopracowania, nie czuć „duszy”.

Poniekąd rozumiem, że po co się starać, skoro ludzie i tak pewnie obejrzą, a jak będziemy przyzwyczajać ich do kiepskiej jakości, to przestaną być aż tak wybredni i bez narzekania będą oglądać coraz to gorsze dzieła, ponieważ innych po prostu nie będzie. Nie podoba mi się to, ponieważ sam w swojej twórczości staram się rozwijać, żeby tworzyć lepsze rzeczy od poprzednich i czułbym się źle z odwaleniem fuszerki (patrzę na ciebie, Wegner). Tak więc nie rozumiem, że przy obecnych możliwościach wciąż trudno dorównać starusieńkiemu już „Władcy Pierścieni”.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba3piorunów
(...) ta część zawsze podobała mi się najmniej z trylogii

Coooo??? :open_mouth:

Gruba ryba3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Najwięcej duszy, mała skala pozwalająca lepiej skupić się na akcji, ale przede wszystkim poczuć emocje, mniej skakania między kilkoma wątkami sprawia, że rytm historii jest świetny, więcej praktycznych efektów niż w kolejnych częściach (zwłaszcza podczas najważniejszych potyczek, Helmowy Jar jeszcze jest bardzo spoko, ale bitwa o Minas Tirith to już totalny CGI fest - ładunek emocjonalny jest nieporównywalnie większy przy potyczce z Uruk Hai), drużyna w całości, Hobbiton, pierwsza część=najbardziej dopieszczona, Balrog, zdrada Sarumana, sceny pokazujące przygotowywanie się do wojny w Isengardzie, świetna tragiczna postać Boromira, która z każdym kolejnym odtworzeniem tylko zyskuje na wartości. Ta część jest po prostu top comfy, nic się do niej nie zbliżyło do tej pory pod tym względem

Pokaż więcej komentarzy (33)

Osobistość

w Filmy

17piorunów

1052 + 1 = 1053

Tytuł: Dyskretny urok burżuazji

Rok produkcji: 1972

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Luis Buñuel

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 8/10

Lubię Bunuela filmy, choć tak mało ich widziałam. Chyba najlepiej wspominam "Widmo wolności", gdzie do góry nogami zostały wywrócone normy społeczne, oraz "Anioła zagłady".

DSB ma ten sam sznyt co wyżej wymienione filmy - czyli wtapiamy się w pojawiające się absurdy. Grupka takich lepszych elit, złożona z trzech par, prawdopodobnie to ambasadorzy lub dyplomaci - nie załapałam wszystkich - próbują razem zjeść kolację. Ale nie będzie to im dane, ponieważ za każdym razem trafiają na jakieś dziwne przeszkody - a to zły termin przybycia, a to branie udziału w spektaklu, a to spóźniają się sami zapraszający, a to areszt.

Ogólnie to czasem sprawy w filmie to pewnego rodzaju sny bohaterów - przynajmniej częściowo te kontynuacje nieskonsumowanych spotkań, na co Bunuel nas naprowadza wprowadzając epizodyczną rolę żołnierza, który podczas (nie odbytej do końca oczywiście kolacji) opowiada swój sen.

Można zapatrywać się na to, że po prostu burżuazja nie może się... najeść!

Piękna jest scena w restauracji gdzie akurat spotykają się same kobiety i próbują zamówić coś do picia, lecz kelner co chwilę przychodzi z wiadomością, że zabrakło kawy/herbaty/innego napoju.

Dużo jest tam naprowadzeń, że burżuazja to ogólnie ćwoki, kombinatorzy i okrutnicy - opowieść umierającego ogrodnika, który spowiada się z morderstwa swoich pracodawców. Zabił ich bo byli dla niego okropni.

Nawet gdy śmierć zagląda w oczy, warto sięgnąć po kawałek cielęciny - taka to burżuazja.

Ale nie mamy jakieś złego wrażenia o naszych bohaterach, ogólnie są nawet sympatyczni, gdy rozmawiają ze sobą. Te ich "przygody" z niemożliwością dokończenia kolacji głownie nas rozśmieszają.

Pod spodem przewija się też wątek narkotyków, areszt za przemyt, czy wątek z jointem na kolacji, której oczywiście nie udało się skończyć :smiley:

Kto lubi taki absurdalny humor, polecam. W sumie nawet nie trzeba za bardzo rozkminiać sensu tego filmu by się dobrze bawić.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider5piorunów

@Mahjong dawno nie widziałem tego filmu, dzięki za przypominajkę :smiley:

Fanatyk

w Filmy

17piorunów

1051 + 1 = 1052

Tytuł: Królowie słońca

Rok produkcji: 1963

Kategoria: Historyczny / Przygodowy

Reżyseria: J. Lee Thompson

Obsada: George Chakiris, Julij Borisowicz Brinier

Czas trwania: 1h 48min

Ocena: 7,5/10

Uciekając przed najazdem agresywnego plemienia, Majowie przedostają się na nowe ziemie. Te rządzone są przez wojowniczych Indian.

Tym razem coś Świerzego na tapecie 😅

Dostępny na CDA w 720p

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

20piorunów

1050 + 1 = 1051

W :popcorn: jeden z tych filmów, które są bardzo dobre, ale więcej razy nie chce się ich oglądnąć.

----------

Tytuł: Dancer in the Dark

Rok produkcji: 2000

Reżyseria: Lars von Trier

Kategoria:

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 8/10

Tracąca wzrok imigrantka stara się oszczędzić pieniądze potrzebne na operację oczu jej syna.

Co by nie mówić o Larsie, to jest on zdecydowanie reżyserem z jasną wizją tego co chce zrobić i potrafi perfekcyjnie wzbudzić w widzu napięcie, a potem je utrzymać. Bardzo podobał mi się ten film, ale w połowie musiałem go trochę rozchodzić, bo czułem się wręcz nieprzyjemnie. Niby nic się takiego nie dzieje, dialogi są bardzo proste i sprawiają wrażenie częściowo improwizowanych, ale nad wszystkim od początku wisi fatum, wiemy, że wydarzy się coś złego, tym bardziej, że dostajemy ku temu liczne wskazówki. Ze swojej strony cieszę się, że nie wszystko, co przewidywałem, się sprawdziło. Użycie cyfrowych kamer, a także wykorzystanie wielu zbliżeń i ujęć z ręki, nadają obrazowi specyficzny styl sprawiając, że wygląda on nieco jak amatorska produkcja lub para-dokument, co w tym przypadku zadziałało w moim odczuciu świetnie, pewnie ze względu na miejsce rozgrywania się akcji (małe, ubogie miasteczko, fabryka) - nadało to filmowi surowości, ugruntowało go w rzeczywistości i pozwoliło lepiej wejść w przedstawiony świat. Obsadzenie Björk w głównej roli było strzałem w dziesiątkę: jest naiwna, zagubiona, niewinna, ale także pełna jakiegoś optymizmu, co tym bardziej działa na emocje i uczucia widza w miarę rozwoju wydarzeń. Trochę waham się z oceną i zastanawiam, czy 9 nie byłoby odpowiedniejsze, ale zostawię jak jest. Polecam osobom, które nie boją się wyzwań.

Osobistość2piorunów

@Piechur Ciężki film, nie wiem czy byłabym gotowa na rewatch, chociaż minęło już wiele lat od pierwszego seansu...

Lider3piorunów

@Piechur świetny film, widziałem kilka razy i zapewne jeszcze wrócę. Von Trier to mistrz w kategorii budowania napięcia i "gwałcenia" wszelkiej poprawności 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Filmy

19piorunów

1049 + 1 = 1050

Tytuł: Matrix Reaktywacja

Rok produkcji: 2003

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Wachowski

Czas trwania: 2h 18m

Ocena: 8/10

Powiedziało się "a", trzeba powiedzieć "b". Więc po rewatchu pierwszego Matrixa przyszedł czas na Reaktywację.

No cóż, to już bardziej kino akcji niż sprawny miszmasz gatunkowo-filozoficzny. Wciąż ogląda się świetnie, ale rozkmin już mniej.

Neo jest bohaterem wielkim już, i główną obroną ludzkiego miasta Zion. Jednak to, co odkrywa Neo w Matrixie, nie napawa optymizmem. Symulacja jest cykliczna, tak samo jak istnienie Zionu i pojawianie się Wybrańca. Albo wszystko pierdolnie, albo zaczynamy od nowa.

Każdy program jest już ustawiony od samego początku każdej symulacji na działanie w jednym kierunku - nawet zbuntowany agent Smith mówi, że robi to co robi, bo musi.

Ten motyw chyba najbardziej mi się podobał w Reaktywacji - że przeznaczenie jest brutalne i twarde - na pewno w sensie programów, których pomoc ludziom ma swoje drugie dno - czyli doprowadzenie do tego by anomalia nie rozwaliła systemu - trzeba go więc doprowadzić do rebootu.

To dalej świetny film, ale do jedynki nie ma podjazdu. Jednak jeśli ktoś lubi świat Matrixa, to warto obejrzeć. Mi teraz ciężej będzie zabrać się za trzecią część. Pewnie dlatego, że po pierwszym Matrixie miałam takie "WOW, ale odjazd", a druga część podwinęła trochę skrzydła. Ale obejrzę pewnie w końcu na dniach, bo trzeba powiedzieć "c". 😉

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

Jakoś mi ta część najmniej pasowała ze wszystkich - stanowczo za dużo elementów seksualnych, które klimatem nie pasowały mi do świata z części pierwszej (bzikający się Neo i Trinity, wielkie wilgotne rave party w Zion, ciasteczko od Francuza)

Osobistość1piorunów

@Piechur Potrafię to zrozumieć - ta część jest o miłości - ma pokazać to wszystko (może oprócz deserku), że Neo wybiera uczucie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

11piorunów

1048 + 1 = 1049

Nie tak dawna wrzutka od @Mahjong dotycząca filmu Misja uświadomiła mi, że sam mam do nadrobienia obraz o misjonarzach. Zapraszam do :popcorn:

----------

Tytuł: Silence

Rok produkcji: 2016

Reżyseria: Martin Scorsese

Kategoria:

Czas trwania: 161 min

Moja ocena: 7/10

Dwóch misjonarzy udaje się do Japonii, aby uzyskać informacje na temat zaginionego mentora. Na miejscu ich wiara zostaje poddana próbie, gdy stają się świadkami brutalnych prześladowań lokalnych chrześcijan.

Raczej ciężki obraz zadający kilka ważnych pytań na temat wiary, tego ile można, czy też ile warto dla niej poświęcić, oraz jak wiele cierpienia jest w stanie znieść człowiek i jakie są jego granice, gdy jedyną odpowiedzią na jego modlitwy zdaje się być cisza. Podobało mi się przedstawienie racji obydwu stron, każdą z nich byłem w stanie zrozumieć i w jakiś sposób się z nimi utożsamić. Montaż wydawał mi się momentami nieco kulawy, a przydługi epilog, różniący się od reszty filmu narracją, wybił mnie trochę na koniec z immersji. Wyjdę też na totalnego malkontenta, ale pomimo dużej pracy, jaką wykonał Andrew Garfield, to zwyczajnie nie pasował mi swoją buzią do tego obrazu, nie mogłem w niego uwierzyć. Film oceniam jednak ogólnie pozytywnie, jest to ciekawe dzieło w dorobku Scorsese. Polecam tym, którzy lubią nietuzinkowe historie i potrafią spojrzeć na świat z różnych perspektyw.

Osobistość1piorunów

@Piechur Nie jest to film tak dobry i tak mocno wdzierający się w serce jak "Misja", ale bardzo dobrze zrealizowany. Scorsese to człowiek wierzący, jak praktycznie każdy Włoch, i ciekawy podjął temat - ja sama jestem ateistką zatwardziałą od dawna, ale zawsze mnie fascynowała droga misjonarza - w sumie to taki odkrywca, który chce ustawić świat pod własną wiarę, ale stara się to robić w sposób bardzo łagodny, godny religii, którą w swoim sercu wyznaje.

Ale ten film nie jest w sumie o religii. To film o wierze, jak napisałeś, a Misja to bardziej film o miłości. Przydałby więc się jeszcze jeden tytuł o misjonarzach do tryptyku - o nadziei :smiley:

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

1047 + 1 = 1048

Tytuł: Jak zostałam perliczką

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Rungano Nyoni

Czas trwania: 1h 35min

Ocena: 7/10

Chwytający za serducho, dosyć smutny film o tym, jak na tle pogrzebu ukrywane są coraz to większe grzechy skrywane przez umarłego wujka. Myślę, że pokazuje problemy dzisiejszych rodzin, gdzie w wielu ukrywane są takie tajemnice, a nawet skrzywdzone kobiety nie są w stanie opowiedzieć o tym nikomu z różnych powodów (akurat w tym przypadku) pokaże to rodzinę w złym świetle. Temat niby oklepany, ale w nietypowym kraju dziejący się problem. Film dobry, niemniej dołujący.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

1046 + 1 = 1047

Tytuł: Piękna i Bestia

Rok produkcji: 1946

Kategoria: Baśń / Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Jean Cocteau, René Clément

Czas trwania: 1h 36min

Ocena: 7/10

Pierwsza ekranizacja baśni autorstwa Jeanne-Marie Leprince de Beaumont

Właściciel floty statków ma trzy córki. Kiedy zostaje porwany przez strasznego potwora, tylko najmłodsza z nich oferuje się zastąpić go w niewoli. Monstrum zakochuje się w pięknej i szlachetnej dziewczynie, a ona nie odrzuca jego miłości...

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum2piorunów

Jedna z moich ulubionych ekranizacji baśni w ogóle, odcisnęła piętno nie tylko na motywie Pięknej i Bestii, ale i ekranizacji baśni w ogóle - przykładowo ruchome świeczniki z rękami pojawiły się potem również m. in. w Faarie Tale Theatre i "Upiorze w operze" ❤️

Fanatyk1piorunów

@Villdeo no swieczniki i te głowy posągi robiły wrażenie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

1045 + 1 = 1046

Tytuł: The Last Showgirl

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Dramat

Reżyseria: GIA Coppola

Czas trwania: 1h 28min

Ocena: 8/10

Ciekawy film o przemijaniu, pogoni za marzeniami, tym, że ślepo za nimi goniąc można znaleźć się w ślepej uliczce.. Zaskakująco dobra rola Pameli Anderson, która kojarzyła mi się z prostą seksbombą tutaj zagrała chyba swoją życiówkę.

Podobne zdanie mam o Dave Bautista (nie wiem jak odmienić na polski), którego kojarzyłem z prostych ról mięśniaków, a tutaj zagrał poważniejszą rolę, co też zaskoczyło mnie pozytywnie. Bardzo dobry film. Chyba niedoceniony do końca. Warto zobaczyć!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app