RagnarokkGURU
29piorunówTl;dr. Gaska mozna nie tylko sie zatruc mylac ja z Muchomorem Zielonawym. Mozna tez przedawkowac. Co jest kolejnym dowodem na to, ze to dawka czyni trucizne
Prof. Muszynska
Gąska zielonka (Tricholoma equestre) uchodzi za smaczny i ceniony grzyb jadalny, a była przyczyną wielu zatruć, także śmiertelnych. Jesienią w lasach sosnowych bywa miejscami bardzo pospolita.
Dostałam pytanie, jak to jest z gąską zielonką. Zatrucia zgłaszano w Polsce i we Francji, najczęściej po wielokrotnym jedzeniu dużych porcji tego grzyba. W opisanych przypadkach dochodziło do rabdomiolizy, czyli rozpadu włókien mięśniowych.
Zatrucia pojawiały się po kilku kolejnych posiłkach
We Francji w latach 1992–2000 do szpitala trafiło dwanaście osób, siedem kobiet i pięciu mężczyzn. Każda z nich zjadła gąskę zielonkę w co najmniej trzech kolejnych posiłkach. Ciężka faza rabdomiolizy przyszła mniej więcej tydzień później. U wszystkich stwierdzono wysoką aktywność kinazy kreatynowej (CK), enzymu, który z uszkodzonych mięśni przechodzi do krwi. U większości wyniki wróciły do normy w ciągu 15 dni. Trzy osoby zmarły, wszystkie z powodu niewydolności mięśnia sercowego.
To samo zaobserwowano u trzech pacjentów w Polsce. W innym opisie matka i syn zjedli 100–300 g gąski zielonki w dziewięciu kolejnych posiłkach. Około 48 godzin po ostatnim pojawiły się zmęczenie, osłabienie i bóle mięśni, utrata apetytu, lekkie nudności i obfite pocenie się. Innej przyczyny rabdomiolizy, takiej jak zakażenie, choroba immunologiczna, uraz czy leki, nie stwierdzono.
W opisie czterech ostrych zatruć chorzy zjedli 100–400 g grzyba w kilku kolejnych posiłkach. Dwie osoby wymagały oddychania wspomaganego respiratorem, a 72-letni pacjent zmarł w drugiej dobie pobytu w szpitalu. U pozostałych objawy ustąpiły w ciągu 2–3 tygodni.
Rabdomiolizę może wywoływać nadmiar cynku
Nie wiadomo do końca, która substancja z gąski zielonki uszkadza mięśnie. Z badań naszego zespołu wynika, że rabdomiolizę może wywoływać wysoka zawartość cynku w owocnikach tego gatunku, która przekracza dzienne zapotrzebowanie organizmu człowieka na ten pierwiastek. Żeby do tego doszło, grzyb trzeba jeść przez kilka dni z rzędu w znacznej ilości.
Podobną reakcję wywołano u myszy, którym przez 3–5 dni podawano sproszkowaną gąskę. Na tej podstawie zasugerowano, że gąskę zielonkę należy uważać za gatunek trujący. Z doświadczeń na myszach wnioskowano też, że jedzenia gąski nie powinno się zalecać, ale szkodliwe skutki wymagały znacznych ilości. Sporadyczne jedzenie prawdopodobnie więc nie szkodzi.
U osób leczonych statynami lub fibratami gąska podnosiła aktywność enzymów
W badaniu obejmującym 56 osób w wieku 18–76 lat gąskę zielonkę jedzono raz, po 70–150 g, albo dwa do czterech razy w ciągu czterech kolejnych dni, łącznie 300–1200 g. Sama gąska nie podniosła istotnie aktywności CK ani enzymów wątrobowych AspAT i AlAT.
Inaczej było u chorych leczonych statynami lub fibratami, czyli lekami stosowanymi w hiperlipidemii, podwyższonym stężeniu lipidów we krwi. U nich podobne potrawy z gąską znacząco zwiększały aktywność wszystkich trzech enzymów. Autorzy uznali mimo to, że osoby leczone statynami lub fibratami mogą jeść gąskę zielonkę tylko sporadycznie.
Gąska zielonka gromadzi rtęć z gleby
Rtęć jest silnie toksyczna: uszkadza błony komórkowe, łączy się z białkami organizmu i zakłóca wiele procesów biochemicznych. Gąska zielonka może skutecznie gromadzić rtęć, w kapeluszach i w trzonach. Ile jej zgromadzi, zależy od miejsca zbioru. Możliwe, że rtęć miała udział także w opisanych zatruciach, ale to przypuszczenie.
Tam, gdzie gąska rośnie licznie, jada się ją zwykle po 300–400 g dziennie przez 3–4 dni w tygodniu, gotowaną, kiszoną albo soloną. Dla osoby ważącej 60 kg obliczono, że jeden taki posiłek z kapeluszy zebranych w miejscach o wyższej zawartości rtęci daje dawkę wyższą od dawki referencyjnej. To ilość rtęci uznawana za bezpieczną przy codziennym spożyciu. Duże porcje jedzone kilka razy w tygodniu mogą więc przekroczyć bezpieczną dawkę. Nie ma przy tym danych, jaka część tej rtęci występuje w gąsce jako metylortęć.
Związek przeciwnowotworowy z gąski badano na komórkach w laboratorium
Z gąski zielonki otrzymuje się flavomannin-6,6'-dimetylowy, związek z rodziny polifenoli. W hodowli komórek nowotworowych okrężnicy (linia Caco-2) hamował ich namnażanie, bo zatrzymywał cykl komórkowy. W badanych komórkach nie wywoływał przy tym uszkodzeń DNA, dlatego może być obiecujący w dalszych badaniach dotyczących hamowania wzrostu komórek nowotworowych.
To wynik z hodowli komórek, nie z badań z udziałem ludzi. Otrzymanie tego związku wymaga dużych ilości gąski, więc nie jest to powód, żeby ją jeść.
ZASTRZEŻENIA
* Zmęczenie, osłabienie albo bóle mięśni w ciągu kilku dni po posiłkach z gąską zielonką wymagają pilnej konsultacji z lekarzem. Lekarzowi mówi się wtedy o zjedzonych grzybach.
* W chorobach przewlekłych, w trakcie przyjmowania leków, zwłaszcza statyn i fibratów, w ciąży i w okresie karmienia o jedzeniu gąski zielonki decyduje się z lekarzem.
* Gąska zielonka i inne grzyby leśne kumulują kadm, ołów, rtęć i nikiel. Zbiera się je wyłącznie na terenach czystych, z dala od dróg i zakładów przemysłowych.
* Działanie przeciwnowotworowe opisano w hodowli komórek, a rabdomiolizę odtwarzano także u myszy. Wyników badań przedklinicznych nie przenosi się wprost na warunki panujące w organizmie człowieka.
Zjadana sporadycznie i w niewielkiej ilości gąska zielonka prawdopodobnie nie szkodzi. Opisane zatrucia następowały najczęściej po dużych porcjach jedzonych kilka dni z rzędu.

@Ragnarokk dzięki za wpis! Co prawda od dawna unikam jedzenia grzybów (niewiele wnoszą do diety poza smakiem) ale warto wiedzieć by ostrzec innych
niewiele wnoszą do diety poza smakiem
Polecam poczytanie wiecej pani profesor, to moze przekonasz sie ze nie jest to prawda :grinning:
@Ragnarokk czytałem lata temu opracowania naukowe, grzyby kumulują metale ciężkie i są ciężkostrawne. Jeśli odrzucimy do tego możliwość zatruć, nie widzę profitów ¯\\(ツ)/¯
O tym tez pani profesor pisała.
@Ragnarokk ja zdania nie zmienię 😉


























