pszemekFenomen
0piorunów#heheszki #trump #socjalizm
Tagować polityka czy nie?

pszemekFenomen
0piorunów#heheszki #trump #socjalizm
Tagować polityka czy nie?

wonszFanatyk
5piorunów
GibanGruba ryba
5piorunów#majsterkowanie #heheszki #parkside
Boże, czemu wystawiasz mnie na najcięższe próby...

jak to smakuje w porównaniu do pączków?
solly-1Fenomen
8piorunówZaspalem wczorajsza rocznice, ale i tak podziele sie:
bądź mną
lvl. 17
jesteś samotny
zapisz się na jogę żeby samemu sobie robić hehe lodzika
ćwicz przez dwa miechy
ziomki z klasy się z ciebie śmieją ale wyjebongo, zobaczymy czy będą tacy szczęśliwi jak im wypierdolisz z kopa z półobrotu
po 2 miechach jesteś mega rozciągnięty i sam możesz sobie obciągnąć czujedobrze.exe
zaczynasz chodzić jeszcze częściej i ćwiczyć jeszcze więcej
zaczynasz ćwiczyć w domu
koledzy przestali z ciebie cisnąć bekę od kiedy złamałeś jednemu nos i dziwnym sposobem naciągnąłeś ścięgno na benizie
od tego czasu jak mu staje to drze się w niebogłosy
stracił przez to dziewczynę
ale c⁎⁎j
pewnego razu dziadek widzi jak ćwiczysz
he he wnusiu co tam robisz
przerywasz jogę
,,ćwiczę dziadzia hehe''
dziadek postanawia że poćwiczy z tobą
zaczynasz od prostych ćwiczeń na rozgrzewkę
ruchy barków bioder itp.
teraz przechodzisz do rąk
nagle słyszysz obok siebie straszliwe chrup
japierdole.jpg to dziadzia
odwracasz się ze strachem w oczach którego nie było nawet u sashy grey podczas pierwszego pornosa
patrzysz na dziadka który skręcił się w swastykę i uśmiecha się do ciebie
,,J⁎⁎AĆ TEN KRAJ'' zakrzyknął dumnie
zaczął wirować i odleciał
nigdy już go nie widziałeś
tydzień później zamach na World Trade Center
Nice try psyopsie mosadu
@ErwinoRommelo Ładuj
Felonious_GruLider
9piorunówOsiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i
mówi jej, że jest w ciąży. Zdenerwowana matka zaczyna krzyczeć na córkę:
- Co za świnia ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać.
Dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego. Po około
godzinie pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada
przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku.
Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
- Wasza córka mi powiedziała o co chodzi, ja jednak niestety,
ze względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak
zapewniam Was, że nie chcę się migać od odpowiedzialności, więc
jeżeli urodzi się córka, to zapiszę jej 3 sklepy i milion dolarów.
Jeżeli to będzie syn, to dostanie 2 fabryki i milion dolarów.
A gdy urodzą się bliźniaki, to dostaną po 5 milionów dolarów.
Jednak jeżeli wasza córka poroni...
W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku
nie odezwał się słowem:
- To przelecisz ją jeszcze raz.
Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej.
Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest
diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po
nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły.
Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu
nauczycielka wzywa ojca i opowiada podobną historię jak poprzednia
nauczycielka Jasia - o znerwicowanych kolegach i koleżankach o
połamanych meblach w szkole itp.
Nauczycielka zasugerowała przeniesienie Jasia do innej szkoły.
Ojciec podumał, podumał i wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły
Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił
tak i zrobił. Po miesiącu wzywają jezuici ojca Jasia na wywiadówkę.
Ojciec przygotowany na najgorsze przychodzi i słyszy, że dawno takiego
porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest
przygotowany, uczy się pilnie itp.
Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał więc postanowił Jasia
zapytać co spowodowało, że nagle stał się zupełnie innym dzieckiem.
Jaś mu mówi:
- ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu
człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u
dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec, tam się z ludźmi nie pi⁎⁎⁎⁎lą.
GilgameshFanatyk
19piorunów
Fajne były te pancerne, z firankami :)
KBTKompan
17piorunówSłuchaj jest akcja, wyślij w odpowiedzi pod tym wpisem ostatni zapisany #memy w twoim telefonie. Tylko bez oszukiwania!

Felonious_GruLider
5piorunówPamiętnik słomianego wdowca.
Zostałem sam. Żona wyjechała na tydzień. Całkiem przyjemna odmiana. Myślę, że razem z psem miło spędzimy te dni.
Poniedziałek
DOKŁADNIE zaplanowałem rozkład zajęć. Wiem, o której będę wstawał, ile czasu poświęcę na poranną toaletę i śniadanie. Policzyłem, ile zajmie mi zmywanie, sprzątanie, wyprowadzanie psa, zakupy i gotowanie.
Jestem miło zaskoczony, że mimo wszystko zostaje mi mnóstwo wolnego czasu. Nie wiem, dlaczego prowadzenie domu jest dla kobiet takim problemem, skoro można tak szybko się z tym uporać. Wystarczy odpowiednio zorganizować sobie pracę.
Na kolację zafundowałem sobie i psu po steku. Żeby stworzyć miły nastrój, ładnie nakryłem do stołu. Ustawiłem wazon z różami i zapaliłem świecę.
Pies na przystawkę dostał pasztet z kaczki, potem główne danie udekorowane warzywami, a na deser ciasteczka. Ja popijam wino i palę dobre cygaro.
Dawno nie czułem się tak dobrze.
Wtorek
MUSZĘ jeszcze raz przemyśleć rozkład dnia. Zdaje się, że wymaga kilku drobnych poprawek.
Wyjaśniłem psu, że nie codziennie jest święto, dlatego nie może się spodziewać, że zawsze będzie jadł przystawki i inne dania z trzech różnych misek, które ja muszę myć.
Przy śniadaniu zauważyłem, że picie soku ze świeżych pomarańczy ma jedną zasadniczą wadę. Za każdym razem trzeba potem myć wyciskarkę. Jak rozwiązać ten problem? Trzeba przygotować sok na dwa dni - wtedy wyciskarkę myje się dwa razy rzadziej.
Odkrycie dnia: parówki można odgrzewać w zupie. W ten sposób ma się jeden garnek mniej do zmywania.
Na pewno nie będę codziennie biegał z odkurzaczem tak jak chciała żona. Raz na dwa dni to aż nadto. Muszę tylko pamiętać, żeby zdejmować buty, a psu wycierać łapy. Poza tym czuję się świetnie.
Środa
MAM wrażenie, że prowadzenie domu zajmuje jednak więcej czasu, niż przypuszczałem. Będę musiał zrewidować swoją strategię.
I tak: przyniosłem z baru kilka gotowych dań - w ten sposób nie stracę w kuchni aż tyle czasu. Przygotowanie posiłku nigdy nie powinno trwać dłużej niż jedzenie.
Kolejny problem to słanie łóżka. Najpierw trzeba się z niego wygrzebać, potem wywietrzyć sypialnię, a na końcu jeszcze równo ułożyć pościel - zawracanie głowy. Nie uważam, żeby codzienne słanie łóżka było konieczne, zwłaszcza, że i tak wieczorem człowiek musi się do niego położyć. W sumie wydaje się, że jest to czynność zupełnie pozbawiona sensu.
Zrezygnowałem też z przygotowywania osobnych posiłków dla psa i kupiłem gotowe jedzenie w puszkach. Pies trochę się krzywił, ale cóż... Skoro ja mogę się obyć bez domowych obiadków, on też nie powinien grymasić.
Czwartek
KONIEC z wyciskaniem soku z pomarańczy! To nie do wiary, że z tym niewinnie wyglądającym owocem jest aż tyle zachodu. Kupię sobie gotowy sok w butelkach.
Odkrycie dnia: udało mi się przespać noc i wysunąć się z łóżka prawie nie naruszając pościeli. Rano musiałem tylko wygładzić narzutę. Oczywiście jest to kwestia wprawy i w czasie snu nie można się za często przewracać z boku na bok. Trochę bolą mnie plecy, ale gorący prysznic powinien pomóc.
Zrezygnowałem z codziennego golenia, bo to zwykła strata czasu. Zyskałem przez to cenne minuty, których moja żona nigdy nie traci, bo nie ma zarostu.
Kolejne odkrycie: nie ma sensu za każdym razem jeść z czystego talerza. Ciągłe zmywanie zaczyna mi działać na nerwy.
Pies też może jeść z jednej miski... w końcu to tylko zwierzę.
UWAGA: doszedłem do wniosku, że odkurzać trzeba najwyżej raz w tygodniu. Parówki na obiad i na kolację.
Piątek
KONIEC z sokiem pomarańczowym! Za dużo dźwigania.
Odkryłem następującą rzecz: rano parówki smakują całkiem nieźle, po południu gorzej, a wieczorem w ogóle. Poza tym, jeśli żywić się nimi dłużej niż przez dwa dni z rzędu, mogą wywoływać lekkie mdłości.
Pies dostał suchą karmę. Jest równie pożywna, a miska nie jest popaćkana.
Z kolei ja zacząłem jeść zupę prosto z garnka. Smakuje tak samo, a nie trzeba brudzić talerza ani chochli. Teraz już nie czuję się tak, jakbym był automatyczną zmywarką do naczyń.
Przestałem wycierać podłogę w kuchni. Ta czynność irytowała mnie tak samo jak słanie łóżka.
UWAGA: Żegnajcie puszki!!! Nie będę brudził sobie otwieracza.
Sobota
Po co wieczorem zdejmować ubranie, skoro rano znów trzeba je włożyć? Zamiast marnować czas, lepiej trochę dłużej poleżeć. Przy okazji można zrezygnować z kołdry i odpadnie kłopot z jej porannym układaniem.
Pies nakruszył na podłogę. Zbeształem go. Powiedziałem, że nie jestem jego służącym.
Dziwne - nagle zdałem sobie sprawę, że moja żona też tak czasem do mnie mówi.
Powinienem dziś się ogolić, ale jakoś nie mam ochoty. Nerwy mam napięte jak postronki.
Na śniadanie zjem tylko to, co nie wymaga rozpakowywania, otwierania, krojenia, smarowania, gotowania ani mieszania. Wszystkie te czynności doprowadzają mnie do rozpaczy.
Plan na dziś: obiad zjem prosto z torebki, nachylony nad zlewem. Żadnych talerzy, sztućców, obrusów i innych głupot.
Trochę bolą mnie dziąsła. Pewnie jem za mało owoców, ale nie chce mi się ich taszczyć ze sklepu. Może to początek szkorbutu?
Po południu zadzwoniła żona i spytała, czy umyłem okna i zrobiłem pranie. Wybuchnąłem histerycznym śmiechem. Powiedziałem jej, że nie mam czasu na takie rzeczy.
Jest pewien problem z wanną. Odpływ zatkał się makaronem. Ale niespecjalnie się martwię. I tak przestałem się kąpać.
UWAGA: jem teraz razem z psem, prosto z lodówki. Musimy się spieszyć, żeby zbyt długo nie trzymać jej otwartej.
Niedziela
OGLĄDALIŚMY z psem telewizję z łóżka. Na ekranie różni ludzie zajadali przeróżne smakołyki, a my tylko z zazdrością przełykaliśmy ślinkę. Obaj jesteśmy osłabieni i drażliwi. Rano zjedliśmy coś z psiej miski, ale żadnemu z nas to nie smakowało.
Naprawdę powinienem się umyć, ogolić, uczesać, zrobić psu jeść, wyjść z nim na spacer, pozmywać, posprzątać, pójść po zakupy, ale po prostu nie mogę wykrzesać z siebie dość sił.
Mam problemy z utrzymaniem równowagi, zaczyna szwankować wzrok.
Pies zupełnie przestał merdać ogonem.
Pchani resztką instynktu samozachowawczego, wyczołgujemy się z łóżka i idziemy do restauracji, gdzie przez ponad godzinę jemy różne pyszności. Korzystamy z wielu talerzy, bo przecież nie musimy ich myć.
Później lądujemy w hotelu. Pokój jest wysprzątany, czysty i przytulny. Wreszcie znalazłem sposób na zmorę tych okropnych domowych obowiązków.
Ciekawe, czy kiedykolwiek przyszło to do głowy mojej żonie?
Zanim żona wyjechała kupiłem zapas jednorazowych talerzy i misek. Żałuję że nie kupiłem jednorazowych kubków.
KBTKompan
12piorunów
@KBT dobrze się składa bo wczoraj było 4+4 w Lidlu :smiley: to już muszę zaczynać bo się nie wyrobię
@mannoroth to wypij 12 a ja wezmę te 4 gratis co zostaną z drugiej ósemki
Felonious_GruLider
7piorunówPolitechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi ?
- Otworze okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz prosze wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna ?
- ?
- Dziekuje panu. Dwója.Nastepny prosze.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopien i wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta :
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi ?
- Zdejmuje bluzke. - odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawde bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuje spódnice.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuje stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi :
- Panie profesorze moge jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wszyscy faceci przelecieć w autobusie to okna nie otworze!
Nie lepiej poprosić kierowcę o włączenie klimatyzacji?
@szatkus-7 nie, bo by kazał otworzyć okno
@szatkus-7 żart jest tak stary ze wtedy autobusy nie miały klimatyzacji
30ohmGURU
4piorunów
Duster i Panda spoko autka.
volvo stage..
szatkus-7Osobistość
1piorunów
boriLider
16piorunówWłaśnie wydałem kupę kasy na nowe ubrania. Czuję się oszukany.
#chudnijzhejto #swiniobicie #23kilogramyboriegomniej #heheszki

@bori eee tam. Tylko spodnie zmieniłem i co jakiś czas dokupowałem t-shirty rozmiar s bo mi dobrze talię podkreślają xD
Ogólnie dramat społeczeństwo grubasów nie idzie kupić prawie nic w kroju slim.
@AdelbertVonBimberstein No u mnie jest znacznie gorzej, dosłownie wszystkie spodnie ze mnie zjeżdżają a koszule i marynarki wiszą
@bori ślubny garnitur mam za duży a mięcha na mnie więcej niż wtedy :smiley:
@AdelbertVonBimberstein ze spodniami przeciwnie - wszystkie są slim i robi się podwójny problem: najpierw chudniesz więc szukasz spodni 3 rozmiary mniejszych. Potem jak urosną trochę uda, to każde slimy są skinny, a niby "regular" leżą jak slimy i nie ma już normalnych spodni takich naprawdę regular: albo ciasne albo te wory co dzieciaki noszą.
@AdelbertVonBimberstein Ślubny akurat to na mnie pasuje xD
@bori ja sobie zachowałem na pamiątkę jedne spodnie, w które teraz prawie się mieszczę do jednej nogawki. :stuck_out_tongue_winking_eye:
EndrevoirGURU
8piorunów
@Endrevoir One does not simply quote LOTR
@Ragnarokk you shall not doubt in me!
OpornikGURU
7piorunówNie do końca rozumiem co on tam miał w tym słoiku ale śmieszy.
https://streamable.com/f2h1s0

@Opornik kielecki majonez
@PlatynowyBazant musiałeś się nie przyjrzeć, to był słoik Winiary.
@Dynamiczny_Edek winiary i kwas octwy?
@PlatynowyBazant ocet akurat mocno by tu uratował sytuację, nadpisałby tę nie kończońcą się mdłość.
Szkoda, że bez dźwięku
PlatynowyBazantGruba ryba
19piorunów#swiniobicie #heheszki w końcu ubiłem świnię. 50 groszy i jakies pieniądze z jugoslawii. Niestety chyba mniej niż 21,37 zł .
Wołam @vrkr :slightly_smiling_face:

@PlatynowyBazant 5-letni ja uznałby to za wielkie bogactwo. Stary ja też uznaje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@vrkr ja liczyłem na to że gdzieś do ścianki jest przyklejone 200zl
@PlatynowyBazant Stąd ten spinacz xd
festiwal_otwartego_parasolaLider
51piorunów
starebabyjebacprademFanatyk
18piorunówWłaśnie wzbogaciłem tą bułkę o wykwintne smaki których plebs z Winiar z biedy nie jest w stanie poczuć.
#heheszki #pasjonaciubogiegozartu #jedzenie #majonezkielecki #bojowkamajonezukieleckiego

Ocet to WYKWINTNY smak? xD
Bez konserwantów? Nic dziwnego,jak 70%to ocet

@AdelbertVonBimberstein teraz rozumiem, te wszystkie opóźnienia na przestrzeni lat to ochrona przed planowanymi atakami :open_mouth:
@AdelbertVonBimberstein Złoto xD
@bori musi być bo sam promptowałem xD
szystah92Mocarz
30piorunówChyba zaszczepiłem w młodym #primitivetechnology 😅
#heheszki

Chciałbym zwrócić uwagę jak świetnym i unikalnym kanałem jest primitive technology. Bez pierdolenia, żebrania o subskrypcje, spokojne dźwięki, powolne sceny (jakkolwiek to nie brzmi), no zupełna odwrotność dzisiejszego świata, który wali bodźcami
@ZohanTSW otóż to.Dlatego bez wahania włączyłem najnowszy odcinek żeby obejrzeć z synem
@ZohanTSW minus jest taki że Azjaci zaczęli to kopiować, i robić jakieś podziemne SPA w dżungli itd, a potem zostawiali syf po sobie. A plebs to łykał i nabijał miliony odsłon.
@Opornik i jeszcze myk jest taki, że oni niby to wszystko wykopali dwoma patykami, a w rzeczywistości poza kadrem wjeżdża ciężki sprzęt i kopie za nich
@ZohanTSW ta. Próba tłumaczenia tego ludziom skończyła się na tym że straciłem kolejny kawałek wiary w ludzkość.
Opie, włącz napisy jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś