GibanGruba ryba
5piorunów
@Giban ( ‾ʖ̫‾)
GibanGruba ryba
5piorunów
@Giban ( ‾ʖ̫‾)
FurtoGruba ryba
33piorunówEdycja wieczorna, zaspałem do pracy i nie było czasu xD
Dzień 257., strona nr 321
Na posterunku MO skarży się okradziony przed chwilą mężczyzna:
- Jakiś cudzoziemiec ukradł mi zegarek.
- Cudzoziemiec? Może Amerykanin?
- Nie - odpowiada poszkodowany.
- Anglik? Może Francuz?
- Ani Anglik, ani Francuz.
- To kto to mógł być? - pyta dalej posterunkowy.
- Myślę, że Fin - mówi niepewnie okradziony.
- Obywatelu, Finów w Polsce nie ma! Może rosjanin?
- Tak, ale to pan powiedział, panie posterunkowy.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
@Furto Znam to w wersji: Amerykanin, był brudny, nosił walonki i śmierdział wódką.
Jaki Amerykanin, to ruski!
Aaa, to już nie ja powiedziałem obywatelu
RagnarokkGURU
10piorunów
@Ragnarokk mmmm "dd". Wcale to nie spowoduje przynajmniej raz problemu :grinning:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu mmmf, zboczencu
strzepanGruba ryba
19piorunówJestem biedronkowym wózkiem sklepowym i przysięgam na moje piszczące, wiecznie blokujące się lewe kółko, że to, co wydarzyło się dziś na dziale warzywnym, przejdzie do historii.
Przygarnęła mnie sympatyczna rodzinka. Jeździło się miło, trafiały do mojego wnętrza standardowe zakupy: warzywa, słodycze, chemia. Nagle zza palet wyłonił się on, facet w wielkich słuchawkach na uszach i dzikim szałem w oczach. I wtedy zaczął się mój dramat.
Typ podszedł i zaczął ładować we mnie kilogramy warzyw. Moja rodzina stała w szoku.
– Panie, co pan robisz? Zero reakcji. Nagle dorzucił taką ilość bananów, że zaczynałem obawiać się o granice mojej nośności. Ojciec rodziny w końcu go szturchnął, a ten tylko popukał się w czoło i robił dalej swoje.
Moja rodzina machnęła na to ręką i w końcu sobie poszła, a ja i mój oprawca udaliśmy się w stronę kasy numer 3. Teraz stoję pusty, jest 30 stopni w cieniu, a ja się cały trzęsę jakby to była styczniowa niedziela niehandlowa. Nie wiem jak ja mam się po tym teraz pozbierać... A pierdzielę, od jutra jadę na L4!
@strzepan no, L4 na ~trzeszczące~ piszczące ~kolano~ kółko dostaniesz na pewno. Tego nie wolno bagatelizować, bo to zagrożenie dla ~życia~ konstrukcji i możesz kopnąć w kalendarz (który się wyjał z palety na dziale papierniczym).
Trzymaj się i oszczędzaj ~z kartą moja biedronka~!
OpornikGURU
9piorunów#justhejtothings #shithejtosays #heheszki #humorobrazkowy #hejtokoksy #opornikcontent @rith @AdelbertVonBimberstein

Xddd
A DO TEGO TIFFANY STRASZNIE JEBIE TWAROGIEM
@ErwinoRommelo phhrrrrrt
deafoneLider
22piorunów
@deafone w UK widziałem parę razy ale tylko jako ochronę od piasku&wiatru, nie jako próbę konkwisty.
Przez ten cień z parasola, myślałem że Grażynka lewituje.
deafoneLider
23piorunów
WujekAlienLider
8piorunów
>(he asked for help from someone you didn't think about)
@Deykun good for him ;)
AtexorFanatyk
84piorunówByłem dzisiaj w biedronce z rodziną. Normalnie robiłem zakupy, trochę warzyw, słodkości i chemii. Po chwili patrzę i w koszyku mam nawalone papryki jak dla armii. No dobra, lubimy paprykę to moze ktoś wziął, choć dopiero co robiliśmy zapiekane papryki, więc po co ktoś brał je znowu?
Odwracam się i patrzę na półkę w poszukiwaniu dobrych paluszków (Beskidzkie ofc.), biorę paczkę i chcę ją wsadzić do koszyka, odwracam się a tam mam marchewkę. Wtf?
Stoję i się gapię do koszyka, w międzyczasie przychodzi członek rodziny i też się gapi do koszyka pytając, że po co nam jej tyle. Wtem nadchodzi jakiś facet w słuchawkach i wkłada nam całą reklamówkę cebuli do środka.
Gadamy do niego "panie, co pan robisz" a ten nic, odwraca się i idzie dalej. Idziemy za nim, gadamy do niego, a ten dalej nie reaguje, w międzyczasie wziął chyba z tonę bananów jakby chciał całą rzeszę małp w zoo wykarmić. No dobra, w pobliżu jest patologiczna podstawówka, więc okej - może są jakieś półkolonie. A ten robi parę kroków i cyk znowu wkłada nam je do koszyka.
Szturcham go i pytamy głośno co on wyprawia, a on stuka się tylko w głowę udając chyba, że nie słyszy. Wtem bierze nasz koszyk, zawiesza na plecach za rączkę (jak wiedźmin z mieczami) i urządza wspinaczkę górską na palety w stronę mitycznych kas samoobsługowych.
Idę do Lidla. W sumie widzę w appce, że jest promocja na proszek do prania, więc może dobrze, że tak wyszło.

Byłem tą marchewką
leczo z marchewką?!?!
tomilidzonsGURU
30piorunówIdealny tort urodzinowy dla ludzi +30 nie istn...

@tomilidzons czasem sobie myślę że to nasze śmieszkowanie z tych leków itd to z tego że gnijemy w domach i pracy na d⁎⁎ie
boogieLider
4piorunówIQ 300 :) Nie wiem czy to jego oryginalny pomysł, ale efekt ciekawy.
rithFanatyk
34piorunów
@rith Ej, lemoniada bez cukru jest git, super gasi pragnienie. Podobnie woda z odrobiną octu.
@rith o 4:40 pójść razem porobić martwe ciągi = super randka
rithFanatyk
20piorunów
Aż musiałem sprawdzić ochui chodzi z tym jegomościem. Cała kariera budowana na kontrowersyjności więc w zasadzie zero zaskoczenia.
rithFanatyk
3piorunów
k⁎⁎wa było
rithFanatyk
9piorunów
tomilidzonsGURU
74piorunówOd początku tygodnia mieliśmy fajną, ciepłą pogodę, więc na weekend będą burze w CAŁEJ POLSCE, więc przynajmniej czerstwe wrzucam

@tomilidzons drugi I ostatni skradły me serca
skorpionGURU
31piorunów
AfterlifeFenomen
159piorunówMamy zwyczaj, że jak jedziemy na kemping to robimy leczo w słoikach na 7 dni, żeby nie myśleć o jedzeniu.
Pojechałem do biedry, biore koszyk,, słuchawki na uszach, wchodzę na sekcje warzywniaka i ładuję do koszyka (ja swoj zwykle zostawiam w rogu i sobie chodze i zbieram produkty, co by sie nie ciskać). Ładuje kilogramy marchwii, papryki, pomidory, ogórki, banany ze 3 kiście bo uwielbiam, jestem uzależniony. No i wiadomo w biedrze ciasno i od paru minut mialem wrazenie że ktoś do mnie mówi, ale kto miałby mówić.
Tak, wpieprzyłem pół warzywniaka jakiejś rodzinie do koszyka i tak stali i do mnie mówili jak go ładowałem marchewkami przez kilka minut xD
Jestem przemęczony
Kiedyś jak byłem w Lydlu, to z słuchawkami na uszach robiłem zakupu. Tak sobie chodzę po sklepie i chodzę i pakuje swoje rzeczy do koszyka.
Podchodzę do kasy i zaczynam kasować. W pewnym momencie wyciągam pomarańcze, których na pewno nie brałem. I się jorgnąłem, że w trakcie zakupów komuś zakosiłem wózek xDDD
Takze ten, wiem o czym piszesz 😅
Ja w ramach swojej rozrwyki i karmienia wewnętrznego człowieka skurwiela dorzucam randomowe rzeczy do pozostawionych wozkow sklepowych.
Tak napedzam gospodarke 😉
wombatDaiquiriGruba ryba
17piorunów
tego typu inwokacje w nosaczowych memach to aż chwytają za serce głębokością, są przy tym słodko-gorzkie. opus magnum
OpornikGURU
15piorunów