Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejto30plus

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Tak się jakoś złożyło, że mam nadal samochód z wczesnego dzieciństwa. Co prawda zabawkowy, ale za to Jaguar XJ6 1987. Niby nie jestem sentymentalny (stare ładowarki się nie liczą), ale mam ten samochodzik przeszło 30 lat. Nawet jakoś niespecjalnie go pilnuję, nie trzymam w sejfie jako pamiątki rodzinnej. Ot po prostu od trzydziestu lat pamiętam, żeby go zabrać przy kolejnych przeprowadzkach. Teraz leży w pudle z zabawkami synka. Jedynie powiedziałem, żeby na niego uważał, bo to fajna pamiątka i może będzie chciał go dać swoim dzieciom. Matchbox, jak widać, to (przynajmniej kiedyś) porządna firma - lakier w niezłym stanie, zero rdzy, zawiasy działają. Co prawda kierownicy brak, za to zawieszenie działa wyśmienicie (uwielbiałem się zatrzymywać tym samochodem - lekko naciskając na maskę, symulując prawdziwe zachowanie samochodu)!

Ojciec kupił mi go w Pewexie. Dał za niego 2 czy 3 dolary z Ameryki. Pamiętam, bo zarabiał 17 dolków i bardzo to przeżywał.

Tak, trzymam zabawkę przez 30+ lat.

A mimo to znalazłem żonę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

Chciałby ktoś pogadać na luzie po angielsku od czasu do czasu? Np. przez Skype / Discord
Poziom B2/C1

Luźna rozmowa, tematy ogólne, wspólnymi siłami szukamy pomysłów na lepsze sformułowania, słownictwo itd.
Najlepiej osoby 30+

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

77piorunów

Życie po 30 be like:

Od skręconego miesiąc temu łokcia zaczęły boleć mnie plecy XD

Ale to tak potwornie, że były dni kiedy nie mogłem wstać z łóżka, bo aż mnie zatykało od bólu między łopatkami. Zmiana poduszki, ćwiczenia (na ile pozwalał łokieć), możliwie więcej ruchu w ciągu dnia, leki - no nic nie pomagało. W ciągu dnia przechodziło, a nad ranem zaczynamy od nowa. Dopiero duża poduszka ciążowa (ta w kształcie C) trochę pomogła, bo przestałem spać na plecach. Ale nie chcąc spać tak resztę życia, udałem się do fizjoterapeuty.

Chłop musiał dać sporo skillpointów w jakieś czarostwo, bo nie dość że w łokciu wrócił mi pełny zakres ruchu (bezboleśnie), kark przestał strzelać przy przekręcaniu, powbijał jakieś igły w plecy które miały zmniejszyć ból.
I faktycznie, dziś obudziłem się bez żadnego bólu w plecach! No magik!

Ale żeby nie było za kolorowo
Niedługo po wizycie zacząłem odczuwać potworne zmęczenie, które stopniowo przeradzało się w mdłości. Widocznie takie nastawianie pleców to nie jest lekki kawałek chleba dla organizmu i cały wczorajszy wieczór nie mogłem podnieść się z kanapy, a najmniejszy ruch kończył się zwracaniem XD Dopiero jakiśtam lek podany dożylnie pozwolił przerwać maratony co 15 minut do kibla

Dziś czuję się przez to jak gówno, jestem wykończony, musiałem wziąć wolne w robocie, auta do mechanika nie odstawię, ale za to plecki nie bolą i będę mógł w spokoju obejrzeć Dwie Wieże Extended Edition

Tylko czemu do cholery człowiek nie może się po prostu obudzić bez żadnych dolegliwości i wyspany, jak to było totalną normą jeszcze 5 lat temu?!

Fanatyk1piorunów

@Oczk współczuję, miałem podobnie. Na pocieszenie - powoli do przodu i jakoś się da z tego wyjść.
Mam już prawie 40 i od kilku lat nie miałem kontuzji pleców, do tego jakieś tam wyniki na siłce robię i trochę biegam.
Trochę to trwało, wizyty u fizjo są też częste, ale da radę z tego wyjść.
Wytrwałości i będzie dobrze!

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Dzieciarnia uśpiona, więc mam całe 1,5 h dla siebie. Teraz nie mogę się zdecydować co zrobić z taką furą czasu. Dlatego zwracam się do Was ludu Hejto. Pomóżcie mi wybrać.

Granie w Wieśka 3 Krew i wino czy czytanie nowiuśkiej, pachnącej książki (ale nic z beletrystyki, tylko “branżowa”). Zaspokoić wewnętrzne dziecko czy zachować się jak na starego pryka przystało, czyli rozsądnie, odpowiedzialnie, itp., itd., terefere.

Co robić, jak żyć?

  • Graj piękny cyganie w giereczkę67% (217 głosów)
  • Dorośnij dzbanie i poczytaj coś dla dorosłych6% (18 głosów)
  • Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno i sprawdzam28% (90 głosów)

325 głosów

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w 30plusclub

66piorunów

Po raz pierwszy w życiu kupuję pralkę. Czuję większą ekscytację niż jak kupiłem Switcha. zbliża się nieubłaganie.

Fanatyk2piorunów

@wombatDaiquiri Polecam Amice samoczyszczącą ze sterylizacją UV.
W przeciwieństwie do np. Whirpool czy Electrolux lub Bosh jest w pełni rozbieralna nie ma zalanego na stałe łożyska ani grzałki więc jak coś się zjebie po gwarancji to 200 zł a nie nowa pralka.
Dodatkowo dobrze pierze.
Dla mnie wyznacznikiem było zawsze miele i ostatnio samsung ale także polecieli na bakier z jakością i rozbieralnością sprzętów.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

W nawiązaniu do tego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/musicie-zrozumiec-ze-jak-bedziecie-jesc-suchy-chleb-i-pic-wode-z-kranu-to-mieszk naszły mnie pewne przemyślenia dotyczące ludzi na dorobku kiedyś i teraz.

Na wstępie zaznaczam, że potępiam zjawisko fliperstwa oraz wysokie oprocentowanie kredytów. Uważam jednak, że dziś młodzież żyje dużo bardziej konsumpcyjnie a trudno zjeść ciastko i mieć ciastko. Ponadto diametralnie zmieniły się standardy mieszkaniowe.

Moja mama często powtarza: "jak się nie ma miedzi to się na d⁎⁎ie siedzi" I z takiego założenia wychodzono kiedyś. Życie nie było aż tak kasochłonne jak obecnie. Teraz młody człowiek wydaje znaczną część zarobków na kosmetyki, ubrania, podróże, koncerty, serwisy typu Netflix i Spotify. Miesięczna wypłata przeznaczona na zakup telefonu nie jest rzadkością. Grosz do grosza i w ciągu roku robi się z tego kilka(naście) tysięcy. Kiedyś tak nie było, już nawet pomijając kwestie technologiczne ludzie mieli inne priorytety.

Tak samo narzeka się, że wybudowanie chałupy jest droższe. Owszem, jest, ale dla dzisiejszego trzydziestolatka standard wykończenia jego rodzinnego domu byłby dziś niedopuszczalny. Teraz obowiązkowe są: fotowoltaika, pompa ciepła, podłogówka, zmywarka, suszarka, kostka przed domem itp. Do ciężkiej cholery, to wszystko kosztuje! Kiedyś budowano taniej ale ludzie potrafili latami nie ocieplać domu czy chodzić po gumolicie i dopiero jak wpadło kilka groszy to położyć jakieś panele.

Inne realia, inne standardy, inne ceny. Pamiętam lata 90 i doceniam czasy w jakich żyję teraz.

Osobistość9piorunów

@CoryTrevor niestety liczby nie są po stronie Twojej tezy. Osoby spoza górnych pułapów zarobków nie są w stanie kupić mieszkania nie dlatego, że jedzą awokado i piją kawę w kawiarniach trzeciej fali, tylko dlatego, że rynek mieszkaniowy w Polsce jest jednym z (jeżeli nie najbardziej, zależy od tego jakie kryteria przyjmiesz) spierdolonych rynków w Europie.

Dzisiejsza młodzież wydaje te pieniądze nie dlatego, że wolą je przepieprzac na głupoty, zamiast oszczędzać, tylko dlatego, że nie mają złudzeń co do tego, że będą w stanie to mieszkanie kupić. Zresztą, co do optymizmu wobec przyszłości - generacja z nie przejawia go wobec czegokolwiek, ale to inny temat.

Osobistość4piorunów

Robiono porównania cen mieszkań do zarobków i mówiąc krótko od czasu odejścia parytetu dolara względem złota ceny nieruchomości zaczęły rosnąć, a zarobki i zdolność do ich zakupu niekoniecznie. Odmawianie sobie pierdół nic nie zmieni, bo cały system finansowy jest przeciwko młodym.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

82piorunów

Ech jestem stary. Cieszę się, że kupiłem sobie nowy kosz do łazienki. I to nie byle jaki, bo biały, metalowy, otwierany pedałem, z cichym domykaniem i wewnętrznym, wyjmowanym wiaderkiem. A wcześniej miałem taki zwykły, plastikowy z ręczną klapką. No jest upgrade.

Pokaż więcej komentarzy (16)