Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#koty

GURU

w Koty

45piorunów

Kitku weszło na kolanka się przytulić, 5 minut później:

Baza wirusów została zaktualizowana

Policzymy je razem?

To tylko te które znalazłem na bialym futrze, nie wiadomo ile ich jest na brązowym. Ciekawe ile przeszło na mnie.

A właśnie, @Airbag zaimpregnowałeś porcięta na wiosnę? 😛

Mocarz4piorunów

Na szczęście szczepionka na boreliozę już blisko

Autorytet6piorunów

Klasyka - nie wiem jak one to robią, ale po przejściu tego samego odcinka łąki, gdzie kilka osób nie złapalo nic, nasz kot potrafił mieć ich kilkanaście.

GURU2piorunów

@AureliaNova bliżej ziemi są. Przyglądałem się kleszczom, jak one świetnie się poruszają po futrze. Jeszcze nie zdążyły wyewoluować by równie sprawnie poruszać się po butach. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

117piorunów

Trzeba przyznać, że dziadu i dziadu są dorodnymi kotami.

Fenomen13piorunów

Nie no ten z białą główką jest przeginialny :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

36piorunów

Nocne kitku w posępnej odsłonie.
Tutaj w trakcie polowania na zbłąkane dusze ale w ciągu dnia to trójnogi pieszczoch.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Literatura

28piorunów

565 + 1 = 566

Tytuł: Kłaki w kawie czyli moja pierwsza książka o zwierzętach

Autor: Magdalena Jaźwińska

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Hajstra

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-961480-1-8

Liczba stron: 172

Ocena: 8/10

Jeżeli ktoś z Was był na wykopie w okolicach 2018 roku, to mógł poznać tam dziewczynę o nicku Frytusia, która właśnie zaczynała swoją przygodę z prowadzeniem domu tymczasowego dla zwierząt. Opiekowała się maleńkimi kociętami, nie spała po nocach, żeby karmić je butelką. Kibicowałam jej z całych sił, a ona dzieliła się swoimi radościami i lękami, aż wykopki nie pokazały jej swojej siły i nie zmusiły do usunięcia konta.

Magda na szczęście usunęła jedynie konto na wykopie, dalej zajmuje się osieroconymi kociętami i szczeniaczkami, miewała też pod opieką wiewiórki czy zające - teraz razem już ponad czterysta zwierząt.

Podziwiam jej pracę i bardzo lubię jej poczucie humoru, więc gdy wydała książkę, od razu ją kupiłam :smiley:

A co można znaleźć w książce? Nie tylko historię Magdy i jej fundacji, ale też informacje co zrobić, gdy znajdzie się jakiegoś zwierzaczka, jak się nim zajmować i co jest ważne w mądrym wolontariacie.

Wszystko to podane z humorem i dużą dawką zdrowego rozsądku, bez niepotrzebnego rozczulania sie, ale z mnóstwem uczucia dla zwierząt.

Polecam bardzo gorąco!

Sum2piorunów

Magda ma wspaniały profil na Insta ❤️

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Koty

7piorunów

Czy ktoś miał kiedyś problem, z kotem, który nagle jest w stanie podwyższonej czujności i napięcia?

Chat GPT określił mi to jako klasyczny etap obronnego napięcia środowiskowego/przejściowy stres, i że cokolwiek to jest powinno minąć z czasem - prawdopodobnie kotkowi coś się nie spodobało w psie i tak reaguje, ma niby uspokoić się z czasem.

Kotek po sterylce, dorosły już - koło 3 lata, mała ale wariacik. Wychowywała się u nas w domu od maleńkości ze starszym psem, który no co tu mówić - widać, że się starzeje, jest głuchy i ledwo widzi, do tego ciężko mu utrzymać czystość, ale poza tym jest dalej normalnym pieskiem, lubi chodzić na spacery i pieszczoty.

I kotka też taka jest - lubi się bawić, przymilać, pieszczoch straszny, chodzi za mną jak pies, reaguje na komendy typu "chodź" czy "przysmak" lub "nie wolno". Jak śpi z człowiekiem, to koniecznie musi się przytulić! Zazwyczaj można było bez konsekwencji wziąć ją na ręce i miziać, jak jej się nie podobało, to dawała subtelne znaki i tyle.

I było wszystko ok, a nagle od wczoraj syczy i napina się, puszy gdy tylko pies przechodzi obok lub podchodzi do niej. Do tego ową mowę ostrzegawczą stosuje wobec człowieka - nie można jej już pogłaskać ot tak jak jeszcze dwa dni temu, bo zaraz ostrzegawczo miauczy, źrenice szerokie i wygląda jakby chciała zaatakować.

Kota z psem relacje były dość neutralne, czasem ją gania ale tylko ją poślini nigdy nie ugryzł, natomiast jej się zdarza go drapnąć, chociaż wie, że nie wolno - pies to york, więc jest niewiele większy od niej, do tego stary i praktycznie bezbronny. Nie spały nigdy przytulone, ale nie miały np. problemu spać obok siebie niedaleko. Ogólnie mają na siebie wyjebane jajca, nie przeszkadzają sobie, ot, bytują w tym samym środowisku.

Teraz jest inaczej od wczoraj. Mimo to nie ma agresji stosowanej, ogólnie to ona chodzi za nim napuszona, przygięta do podłogi i syczy, ale nie atakuje, chociaż wygląda to mega groźnie.

Czy to faktycznie minie? Myślałam, że znam tego kota na wylot... Czy to faktycznie stres, wywołany jakąś sytuacją i minie z czasem?

Lider0piorunów

Koty nienawidza yorków

Osobistość1piorunów

@Cybulion jakoś wcześniej jej nie przeszkadzał przez te parę lat.

Lider1piorunów

@Mahjong jezu nie zrozumialem za 1 razem. To ten sam pies. A moze on zbliza sie do swoich dni? A kot to czuje

Osobistość0piorunów

@Cybulion

Może, ale nie wygląda na razie - stary jest z problemami zdrowotnymi, sądzę że było by widać gdyby stan pogorszył się pod podejście już pod tęczową granicę. Na razie robi to co zawsze - śpi, je, spaceruje, sra, sika (niestety przez sen czasem pod siebie), dostaje tabsy na swoje dolegliwości, czasem się pobawi, pomizia do człowieka. Kotu to nigdy nie przeszkadzało, fakt - gorszy stan psa nasilił się rok temu, ale kot był przy tym i też mu to nie przeszkadzało.

Chat GPT mimo długiej dyskusji i napakowania go danymi o zachowaniu kota i psa dalej się upiera, że to jakiś przejściowy stres pourazowy kota, i że jeśli nie będziemy go niepotrzebnie pobudzać to minie za kilka dni.

Zobaczymy, jak nie przejdzie do końca tygodnia to po świętach czas na weta.

Lider2piorunów

@Mahjong koty nie lubia zmian, miejsc, zapachu, etc. Zastanow sie moze cos zmieniliscie co kota odpalilo. U mnie kot zaczal sie zachowywac anormalnie jak pekla mi rurka od CO w scianie. Tydzien sie puszyl, sikal na sciane etc. Okazalo sie ze wkurzala go uwalniajaca sie woda.

Osobistość0piorunów

@Cybulion no właśnie czytałam o tym że byle inna sytuacja potrafi tak zrobić, a jednak nie przychodzi mi nic na myśl...

Widocznie to coś, czego akurat nie byliśmy świadkiem? Trudno orzec, liczę na to, że się uspokoi bo już widziałam dziś, że olała psa gdy przechodził obok blisko i jakoś tam trzyma się kotek swoich rutyn.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gwiazdor

w Dyskusje

53piorunów

Moje zawsze są gotowe pomóc, gdy coś robię

Fanatyk27piorunów

@antylop ale BHP widzę jest. Kitku ma nawet uprząż.

Gwiazdor4piorunów

@Tomekku Ja nie mam uprzęży. Kotek wszedł i miauczał, myślałem, że chodzi o to, że jestem za gruby i nie ma jak wejść wyżej, a to był opiernicz za łamanie BHP 😁

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Dyskusje

47piorunów

Nadzorca.

Gruba ryba4piorunów

drukuje drugiego kota?

Osobistość2piorunów

@ostrynacienkim nie jestem kimś kto może polecić coś, ale miałem endera i problematyczny, teraz kupiłem p2s combo i zero problemów, wrzucasz plik i samo idzie.

Pokaż więcej komentarzy (6)