Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#konstruktorelektrykamator

Fanatyk

w OZE / Renewables.

35piorunów

Dzisiejszy wykład o tytule:

"Świadomość charakterystyki temperaturowej ogniw fotowoltaicznych"

poprowadzi samozwańczy Profesor Rehabilitowany 

Cóż my tu mamy na zdjęciach?

Pierwsze przedstawia termometr przyczepiony do zacienionej strony panela słonecznego.

Drugie to dane techniczne tego ogniwa, ten egzemplarz ma 335Wp mocy nominalnej.

Trzecie i czwarte to temperatura i dane ogniwa, zdjęcie robione kilka lat temu.

Zacznijmy od błahostki, dlaczego moc paneli podaje się w Watopikach a nie jak normalnych urządzeń w Watach lub WoltoAmperach (VA)?

Odpowiedź jest prosta, jest to maksymalna moc przy warunkach standardowych określonych jako 25stC i 1000W/m2 natężenia promieniowania słonecznego.

Skoro mamy wyszczególnione te dwa parametry to znaczy że odgrywają dużą rolę w charakterystyce paneli.

No i odgrywają, jest nawet to podane w tabeli opisanej współczynniki temperatury.

Jak widać Temperaturowy współczynnik mocy przyjmuje wartość -(minus)0,35%/K.

Co to dla nas oznacza?

A no nic innego niż to że jeśli panel będzie cieplejszy o 1K (czyli 26stC) to przy 1000W/m2 da nam o 0,35% mniej mocy czyli z 335W zostaje 333,8W. Ktoś pomyśli że to mało. Ale niech spojrzy na termometr, on wskazuje 41stC a słońce wcale nie jest bystre i chłodny wiaterek dmucha (jak jest ciepło ale jest wiatr to i tak jest zimno ).

Daje nam to 16K odchyłki od warunków standardowych czyli 5,6% niższą moc.

Idźmy dalej, czyli trzecie zdjęcie. Panele na gruncie, tak jak i pierwsza instalacja. Te panele z Viessmana o ile dobrze pamiętam mają ten współczynnik na poziomie ca. 0,45%, bo są starsze, ciut gorsza technologia.

Tutaj odchyłka od warunków standardowych to już 40K. 40*0,45%=18%. Osiemnaście procent, prawie 1/5 mocy mniej bo panele się nagrzały od słońca.

Oba przypadki to instalacje na gruncie, które mają stosunkowo dobrą wentylację. W przypadku montażu na dachu nie ma większego problemu żeby panele złapały >80stC. Co daje odchyłkę ok 60K, nawet przy niskim współczynniku mocy -0,35% daje 21% mniej mocy bo panele się nagrzały.

Co z tego wynika i co można z tym zrobić?

Jak jest możliwość to montować panele na gruncie, większe bezpieczeństwo pożarowe, lepsze osiągi ale ma to też wady, bo łatwiej uszkodzić (umyślnie lub nie) i zajmuje miejsce.

Jak na dachu to stosować poprawny montaż z odpowiednią szczeliną wentylacyjną, jak się da to wybierać raczej jasne pokrycia dachowe, mniej się grzeją.

Jeśli ktoś chce maksymalnie wykorzystywać sprzęt który kupuje to można zrobić jeszcze jedną rzecz.

Mając falownik np 10kW to podłączyć do niego 12kWp lub więcej . Po skompensowaniu o te 20% da nam ok 10kW mocy wyjściowej. Można pójść dalej, do takiego falownika można podpiąć nawet i 15 czy 18kWp, tylko trzeba tak dobrać panele żeby nie przekroczyć maksymalnego napięcia wejściowego falownika.

Oczywiście maksymalną moc wtedy dyktuje falownik a nie panele ale za to mamy dużo szybszy start instalacji, wykres nie wygląda jak połówka sinusoidy ale jak trapez.

Ostatnie zdjęcie przedstawia wykres z 03.04.23r z instalacji 9,8kWp, jak widać moc oddawana do sieci przekraczała 10kW, średnio ok 10,25kW. Dlaczego? Bo ten mocowy współczynnik temperaturowy działa też w drugą stronę, jak panele są zimniejsze to są wstanie oddać więcej mocy z tego samego natężenia promieniowania. Są na rynku panele które nazywają się hybrydowe, mają jakąś formę wymiennika ciepła od zacienionej strony i w ten sposób grzeją wodę. Jest to dodatkowy plus, ale gdyby podpiąć taki obieg pod  i puścić glikol np 10stC to nie dość że panele dadzą dużo więcej energii to i PC by miała wyższą temperaturę DZ i większe COP. Tylko co robić z tymi dziesiątkami kWh energii cieplnej?

  

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

23piorunów

W czeluściach internetu odnalazłem swoje zdjęcie, z 2017r. Czyli można powiedzieć że opowiada historię z brodą.

Cóż ono przedstawia? Drzwi od jakiegoś przebite kawałkiem rurki.

Jak to się stało? Normalnie, rurka miała wystarczająco dużą prędkość żeby przebić poszycie drzwi.

Jak nabrała takiej prędkości? Atmosfera ją popchała, a dokładniej to 8 atmosfer, 8 atmosfer ciasno zgromadzonych w gaśnicy, przez szybki elektrozawór oraz poprzez prawie 3m rurki 3/4".

Muszę kiedyś zrobić próbę z próżnią w rurce, brak oporów powietrza do większa prędkość.

https://i.imgur.com/liqLXE6.jpeg

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Elektryka

90piorunów

0-700-880-777

Halo, czy to [#konstruktorelektrykamator](/tag/konstruktorelektrykamator)? Bo ja mam problem z woltaiko, prosz szybko przyjechać.

Tak, tak mniej więcej wyglądają moje rozmowy z ludźmi którzy mają problem z fotowoltaiką. Pierwszy problem jaki mają to nie potrafią dobrze tego wypowiedzieć, słyszałem już takie określenia:

-woltaika

-wolframika

-fotowoltaNika

Drugi problemem to lokalizacja, a raczej stan infrastruktury technicznej. Czyli pół kilometra od transformatora, IPZ przy dobrych wiatrach 3Ω i oni się dziwią że jak pchają 15A w sieć to im napięcie rośnie, żarówki się przepalają, a falownik się ciągle wyłącza.

No i weź pan cos zrób żeby to działało, sąsiad se tak ustawił że mu działa cały czas. (No tak, ale napięcie w sieci w południe to 270V).

Trzeci problem to wykonawcy którzy nie sprawdzają takich rzeczy jak IPZ, i wychodzą kwiatki jak wyżej. Albo tacy co coś tam zapamiętali o elektryce z lekcji w gimanzjum i teraz koszą kokosy na tych co nic nie zapamiętali.

Dzisiaj byłem na zgłoszeniu, że aplikacja pokazuje jakieś tam dane, ale całkowicie z rzyci. To co wykazuje zakład energetyczny nie jak się ma do tego co pokazuje aplikacja od PV.

Gdzie był problem?

Problemy są w sumie 3, zaczynamy od najprostszego, czyli przewód komunikacyjny łączący falownik o moduł pomiaru mocy. Zastosowali zwykły 5x0,75 a powinna być ekranowana skrętka.

Drugi to RCD 30mA i to jeszcze AC. Gdzie powinna być przynajmniej 100 a najlepiej 300mA i klasa przynajmniej A. (Ale to za drogo by było)

No i cream de la cream.

Przekładniki prądowe powinny mierzyć ten sam prąd co licznik zakładu energetycznego, ale tu ktoś nie padumał i założył je tak że mierzyły tylko prąd instalacji odbiorczej. Dlatego mimo że PV produkowała duże ilości energii to aplikacja pokazywała znacznie mniej, bo tylko tyle ile zużywały odbiorniki. Nie pokazywała eksportu, mimo że jest i to spory.

Niestety sposób zamontowania przekładników nie został uwieczniony na zdjęciu. Ale ta pajęczyna już pokazuje że nie jest to szczyt estetyki.

  

Gruba ryba10piorunów
Albo tacy co coś tam zapamiętali o elektryce z lekcji w gimanzjum i teraz koszą kokosy na tych co nic nie zapamiętali.

@myoniwy ucz mnie mistrzu! :neutral_face:

Osobistość1piorunów

@myoniwy "IPZ przy dobrych wiatrach 3Ω"(jak na hejto zrobić cytat na telefonie?)
To jak czajnik włączy to ma 200V?

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

34piorunów

Kolejny dzień, no to czas na kolejny wpis/spam na 

Miałem wczoraj to wrzucać ale jeden wpis dziennie starczy.

Główne zdjęcie przedstawia stanowisko testowe maksymalnego momentu obrotowego silnika na 12V z motoreduktorem z allegro aukcja 10018470172.

Wstęp:

Po co w ogóle to robiłem?

Znajomy postawił sobie pomarańczarnię, czyli taka czeska sauna () ale z otwieranym dachem, na obu stronach dachu, przy szczycie jest pół metrowej szerokości część która ma się otwierać żeby była wentylacja (żeby nie capiało i było chłodniej). Jako że konstrukcja jest metalowa, a poszycie szklane to troche to waży. Ok 50kg.

Rozwinięcie.

Każdy luft będzie miał przyczepione 3 listwy zębate popychane zębatką, które z kolei będą na łożyskowanej rurze, a tą rurą będzie kręcił wymieniony wyżej silnik.

Miałem lekkie obawy czy zadziała gdyż w opisie jest podany moment obrotowy 50kg/cm (ok 4,9Nm) a to jest mniej więcej tyle ile wychodzi mi z obliczeń. A jak wiadomo produkty z chin potrafią mieć opisy z innego świata (z chin).

Wykonałem adaptery mocujące silnik oraz tulejkę na wałek, do której przyspawałem rurkę.

Punkt podparcia rurki na wadze to 20cm od osi obrotu. Wykres już jest przeliczony na moment obrotowy w Nm.

Zakończenie:

Jak widać moment obrotowy w stanie zablokowanym jest znacznie większy niż to co potrzebuję, więc nie powinno być problemu z poruszaniem tym dachem.

Ostatnie trzy pomiary od 12V w górę są już zafałszowane bo zaczęło uaktywniać się ograniczenie prądowe w zasilaczu.



Inspirator2piorunów

@myoniwy wstaw zdjęcie z efektem końcowym po zamontowaniu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

28piorunów

Wrzucam kolejny wpis bo sądzę że to zasługuje na więcej uwagi.

Dalszy ciąg wczorajszego wpisu na temat spawania podwodnego.

Na prośbę kilku osób zrobiłem próbę łamania, oraz szlifowanie próbki i wytrawianie kwasem. Pieknie uwidoczniła się strefa wpływu ciepła, oraz sam materiał spoiny.

 <= mój tag, wczoraj był wpis o spawaniu pod wodą.

  

Gruba ryba3piorunów

@myoniwy wyszło lepiej niż się spodziewałem:) jeśli próbka była by dobrze przygotowana i jak pisałeś widoczność trochę lepsza to nawet nawet:) i najważniejsze. Jak mi rura walnie w błocie to wiem ze mogę elektrodą olaptać i będzie trzymać:)

Osobistość1piorunów

no nie jest żle jakiś tam przetop jest

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

34piorunów

Wam też na YT pojawiają się w proponowane filmiki z afgańskimi spawaczami w roli głównej? Bo mi tak, i ostatnio był to filmik o spawaniu pod wodą. Tyle że oni nalali 2cm wody do metalowego korytka i w czasie spawania całą wodę wypluło na boki.

Widziałem filmiki ze spawania pod wodą, gdzieś na platformach wiertniczych czy innych portach. Poczytałem trochę i w jednym z artykułów było że da sie spawać pod wodą zwykłymi elektrodami ale trzeba je pokryć lakierem albo woskiem żeby nie zamokły.

Tak też zrobiłem, polakierowałem elektrody dwoma warstwami lakieru bezbarwnego, i nura do wody. Głębszy pojemnik, tak żeby faktycznie woda cały czas zakrywała miejsce spawania. Od razu mówię, spawałem na oślep. Bąbelki gazu i płomień z tego gazu uniemożliwiał obserwację jeziorka spawalniczego (hehe, bo woda i jeziorko).

Ale udało się i wyszło takie coś, prąd 120A, elektroda 2,5 6013.

@SUQ-MADIQ I @spawaczatomowy jak oceniacie?

 <= mój tag z moimi wypocinami.



Gruba ryba1piorunów

Ciekawe jak wtopienie wygląda po złamaniu. Woda chłodziła jeziorko i może być przyklejone.
Z wierzchu pikobello
Na kraterze sporowanie lekkie, ale jak na takie warunki co opisałeś...
Ty nie masz Tesli gdzieś przypadkiem w przodkach po kądzieli?

Autorytet2piorunów

@myoniwy ciekawe, nie wygląda źle wcale

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

40piorunów

Dzisiejszy wpis sponsoruje aprilla.

W sumie to nie, nie sponsoruje bo części są w c⁎⁎j drogie.

Mała teflonowa uszczelka wtryskiwacza paliwa w aprilli SR50 DiTech kosztuje ok 70zł. Za jakieś 70mm3 PTFE czyli teflonu. 1zł za 1mm3, toż to zdzierstwo. Przypomnę że 1cm3 czyli 1ml ma 1000mm3.

Dlatego jako żyjący polako-cebulako z wężem w kieszeni, ale i czymś więcej niż szarą galaretą w głowie, zrobiłem taką uszczeleczkę sam. Jakieś 10 minut pracy na tokarce, i wuala-szek.

Teflon miałem jako odpad z budowy wiertnicy do studni głębinowych. Za jakiś czas powinny pojawić się jakieś aktualizacje tego tematu.

 <= Pod tym tagiem wrzucam moje wypociny, raczej tylko te wartościowe, jak szukanie przerwy w przewodzie we wczorajszym wpisie. Zapraszam do obserwowania.

  #

Osobistość8piorunów

@myoniwy ja w Yamaha zapłaciłem 30 złotych za śrubkę. Jedną, mała śrubkę. Niestety zamienniki nie istniały, bo była bardzo specyficzna. Do teraz czuję jak mnie kukłę swędziały przy płaceniu. I nie, nie miałem czasu jeździć po tokarzarzach, a i sam dziwnym trafem nie trzymam tokarki w garażu.

Kosmonauta1piorunów

@myoniwy w jakiej temperaturze ta uszczelka będzie pracować? Zastanawiam się czy np dałoby się zastąpić ją uszczelką odlaną z silikonu formerskiego.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Elektryka

126piorunów

Dzisiejszy wpis ma tytuł:

"  w poszukiwaniu zaginionego przejścia"

Oczywiście mowa o przejściu w rozumieniu a nie budowlańca. Czyli dlaczego przewód zakopany w ziemi nie ma ciągłości.

Odpowiedz jest prosta, ktoś go przeciął.

Kto? Ogrodnik który przygotowywał ogród do rozpoczęcia sezonu.

Gdzie go przeciął? A no tego to nikt do dzisiaj do godziny 14 nie wiedział.

Dlaczego go przeciął? Bo wykonawca który ten przewód kładł spartolił robotę i położył go za płytko, przez co przy areacji vel wertykulacji przewód przeszedł proces podziału, jak stułbia, z jednego zrobiły się trzy. Bo był dziabnięty w dwóch miejscach.

Dobra, jak to znalazłem. Najpierw chciałem użyć metody TDR ale w przypadku jednej żyły jest to niemal niewykonalne. No to metoda spadków napięć, do jednego końca przewodu podłączam plus zasilacza, minus zasilacza do szpilki wbitej w ziemię i woltomierzem szukam miejsca w ogrodzie gdzie napiecie względem szpilki bedzie największe. Teoretycznie powinno to zadziałać, tworzy się wtedy prosty dzielnik napięcia złożony z rezystancji gruntu.

Ale żeby nie było w życiu za prosto, zasilacz dawał max 36V. Praktycznie zerowy prąd, większość ogrodu miała napięcie ok 0,2V.

No to pora na coś grubszego, przetwornica 12VDC>230VAC pozbawiona mostka H dzięki czemu powinna dawać po 320VDC ale moja przy zasilaniu 14V daje 420VDC (hehe, 420). Prąd jako płynął? Zabójcze 1,5mA. Co pokazał woltomierz? Większość ogrodu ma napięcie ok 0,4V lokalnie 0,5V. Co ciekawe mierząc nawet 1cm od szpilki też pokazywało 0,3-0,4V może ogniwo elektrochemiczne, ale szpilka i sonda była ze stali nierdzewnej, type że jedna z 304 a druga z 308, nie ważne. Metoda się nie spisała, trzeba wymyśleć coś innego.

Szybki research w internecie, i jest metodą polegająca na podaniu wysokiej częstotliwości na przewód i odbieranie tego sygnału za pomocą cewki ze wzmacniaczem.

No to budujemy , nadajnik to bardzo prosta sprawa, ZVS albo inaczej przetwornica Mazzilego, prostu generator przeciwsobny samowzbudny pracujący w rezonansie.

Odbiornik to dwa wzmacniacze tranzystorowe w klasie A połączone szeregowo, tranzystory to 2N3904. Schemat w zdjęciu. W punktach A i B ustawiłem napięcie początkowe 1,5V, ze zwartymi stykami cewki szukającej.

Szukanie może odbywać się na dwa sposoby, szukania maksimum sygnału lub minimum.

Idąc i machając cewką równolegle do ziemi można latwo o szybko orientacyjnie wyznaczyć trasę przewody (detekcja minimum) Ale w pewnym momencie sygnał się rozjeżdża, tak jakby się gubiło przewód. Wtedy warto przejść w tryb detekcji maksimum. Można dosyć dokładnie określić gdzie sygnał ma największą amplitudę i gdzie zaczyna zanikać. Tam gdzie zanika to tam jest koniec przewodu, inaczej mówiąc miejsce przerwania.

Teraz wystarczy odkopać to miejsce, połączyć i zakopać. Ja musiałem połączyć w dwóch miejscach, jedno z nich było bardzo blisko miejsca gdzie w metodzie spadków napięć było 0,5V.

Kompan1piorunów

@myoniwy te przewody od kosiarek są chyba zawsze tak płytko zakopane, trzeba te miejsca omijać przy dziurawieniu trawnika

Kompan0piorunów

Fajny i tani jest phaser 777, myśle że przy tym płytko położonym przewodzie pomógłby

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

Pamiętacie wpis  o w c⁎⁎j dużych śrubkach na ulubionym złomie?

https://www.hejto.pl/wpis/konstruktorelektrykamator-hobby-wczoraj-bylem-na-moim-ulubionym-skupie-zlomu-gdy

No to patrzcie na to, w c⁎⁎j duży spalinowy. Rzędowa szóstka, idealna do zgruzowanego 

Tłok mm, skok ok 600mm, co daje 500dm³ pojemności, jak bagażnik w małym hatchbacku.

Średnica czopu korbowodu ok 350mm.

Głowicy też już nie było, widocznie uszczelka pod głowicą padła 😁

Ponoć waży 40 ton.

@bartek555 może ty rozpoznasz czy to silnik okrętowy.

Lider2piorunów

Wydaje mi sie, ze moglby byc okretowy, chociaz wal troche wysoko. Spytajmy @starszy-mechanik ;)

Fanatyk0piorunów

Szukałem jakichkolwiek informacji o tym silniku. Nic nie znalazłem, a Google w wyszukiwaniu grafiką znajduje mi logo Toyoty.

Yanmar z silnika 225l robi ok 3 tysięcy kW, ten ma 500 więc powinien mieć ok 5-6 tysięcy koni. Czyli 1 kilokoń mechaniczny na cylinder.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

8piorunów

Zdobyłem trochę starych przewodów od klimatyzacji z samochodów z zamiarem sprawdzenia jak się spawają z zamysłem świadczenia takich usług.

Zespawać żeby z zewnątrz wyglądało jako tako to nie problem. Problem jest pospawać tak by w środku nie było zbyt dużych wypływów a jednocześnie żeby nie było efektu karbu.





Gruba ryba0piorunów

@myoniwy Obrotnik wolnoobrotowy ogarnij sobie do takich rzeczy, wtedy przetop to nie będzie problem

Gruba ryba1piorunów

A, i jak coś za ciężkie jest, i ten ścisk nie utrzymuje, to trójnóg z prowadzeniem łożyskowym (dwa ordynarne łożyska kulkowe czy wałeczkowe) w osi obrotu obrotnika jako podpórka spawanego elementu się sprawdza doskonale. Fajnie jak tej podpórki wysokość jest regulowana, bo różne średnice rur potrzebują inną wysokość podpórki (im większa średnica rury spawanej, tym niżej podpórka będzie)
Może to skomplikowanie brzmi, ale jak sobie to wyobrazisz, to się okazuje proste, no i 100% działa

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Elektryka

13piorunów

Właśnie dostałem odznakę Sędzia, więc skazuje was na przeczytanie mojego wpisu.

znowu w akcji.

Uwaga, długie i sporo teorii

Maszyna którą naprawiłem to prasa do wycinania wzorników ze skóry. Pozornie prosta maszyna, siłownik hydrauliczny który jeździ góra-dół. Tylko że to tylko połowa maszyny, druga połowa to która steruje tym ruchem. Produkcja na Słowacji, a raczej Czechosłowacji, lata 70 albo 80.

Mechanicznie nic skomplikowanego, silnik elektryczny napędza pompę hydrauliczną, olej trafia do rozdzielacza oraz na elektrozawór. Dźwignią możemy przesuwać stempel lewo-prawo oraz włączyć cykl stęplowania. Ale żeby to zrobić, trzeba użyć obu rąk, lub po prostu dwóch kończyn.

Po co? Żeby komuś palcy nie upierdoliło.

Czas na elektrykę w połączeniu z , szybki opis schematu.

Silnika i transformatora nie muszę opisywać. Ciekawie zaczyna się robić po stronie 24V. Pierwsze co, to co to za dziwny mostek prostowniczy, 12 diod? Ktoś był bogaty? Nie, to nie o to chodzi, po prostu to jest mostek selenowy, i one tak są konstruowane. Idziemy dalej, przyciski P1 i P2, pierwszy jest na stemplu (widać na nagraniu) drugi jest przy dźwigni. W stanie spoczynku przez oba styki NC płynie prąd aż do naładowania kondensatora do 24-26V, naciśnięcie któregoś przycisku przerywa obwód ładowania ale też nie pozwala na uruchomienie cyklu, dopiero aktywacja drugiego przycisku umożliwia zasilenie cewki stycznika, i warto zauważyć że zasilanie idzie tylko z kondensatora. Jak stycznik przyciągnie kotwice i styki się zamkną to przez styk pomocniczy zasilanie 24V trafia na jeden koniec rezystora, a z odczepu w połowie długości (stary rezystor ceramiczno drutowy) trafia na cewkę. W tym momencie ustala się pewna równowaga. Mimo zasilania 24V to na samej cewce stycznika jest ok 15-18V, i on wciąż działa. Bo Styczniki i przekaźniki mają coś takiego jak minimalny prąd podtrzymania. I taki 24V stycznik wciąż potrafi działać nawet przy 12V. Przez zamknięte styki zasilanie trafia też na elektrozawór siłownika hydraulicznego który ciągnie stempel w dół. Gdy stempel się porusza to wewnątrz obudowy porusza się też pewien trzpień, im niżej stempel się opuści tym więcej wysunie się trzpień. I to zostało wykorzystane to zakończenia cyklu prasowania. Ten trzpień i kabelek który widać w połowie filmu na schemacie jest opisane jako S1. W momencie jego zamknięcia zaczyna płynąć prąd przez drugą część rezystora bocznikujac cewkę stycznika i zmniejszając prąd poniżej progu podtrzymania. Kotwica stycznika odpada, elektrozawór się zamyka, siłownik wraca w górną pozycję. I cykl się skończył. Żeby wykonać go jeszcze raz trzeba puścić oba przyciski, dać chwilkę na naładowanie kondensatora i można pracować dalej.

A co ja miałem tam naprawić? Przycisk P1 się rozpadł, kabelki pourywane, mechanicznie zdekompletowany, więc maszyna nie działała. Oryginalnego schematu niestety brak, więc musiałem sobie go samemu rozrysować, a że pierwszy raz widziałem taki układ (a widziałem wiele różnych dziwnych rozwiązań) to spędziłem że 3h na rysowaniu i później zrozumieniu jak to działa. W trakcie naprawy wyszło też że środkowy odczep rezystora nie domaga. Po prostu blaszka przegniła jak to wiele innych rzeczy ma w zwyczaju w agresywnym środowisku garbarni.

https://youtu.be/CEFqm5K_k_w

Lider0piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk

w Elektryka

10piorunów

Miał być wpis z garbarni ale żeby go ukończyć muszę zrobić zdjęcia lub film. Może do końca tygodnia się uda.

A dzisiaj myślę że coś równie ciekawego.

Jest też zagadka.

Czyli bezpiecznik topikowy stosowany w liniach średniego napięcia produkcji ABB (ABy Było) na prąd nominalny 63A.

Jak widać konstrukcja jest znacznie inna niż topiki stosowane w domowych gospodarstwach.

Ceramiczna rurka szkliwiona obustronnie. Na ceramicznym profilu w kształcie gwiazdki nawinięte 4 taśmy które regularnie mają nacięcia zmniejszające przekrój czynny. W momencie zwarcia te miejsca rozgrzewają się bardzo szybko i dochodzi do przepalenia bezpiecznika. W tym procesie bierze też udział siła Lorentza która powoduje że przewodniki ułożone równolegle przez które przepływa prąd próbują odsunąć się od siebie. I to ułatwia rozerwanie taśmy, ale też powoduje odsunięcie łuku elektrycznego.

A jak jesteśmy przy łuku to jest on gaszony dzięki piaskowowi, ładny biały kwarcowy piasek, idealny do wykończenia tynków.

Na zdjęciu między piaskiem a rdzeniem widać sprężynkę z cienkiego druciku. Ten drucik ma za zadanie łączyć oba kapturki już po przepaleniu głównych taśm. Czas przewodzenia prądu jest krótki, bo służy tylko do przepalenia blokady wybijaka (ten czerwony trzpień). Wybijak uderza w "spust" mechanizmu rozłącznika dzięki czemu automatycznie odpinane są 3 tory. Jest też wizualnym indykatorem uszkodzenia bezpiecznika, np w przypadku stacji napowietrznych gdzie nie ma mechanizmu automatycznego rozłączania.

 

Kosmonauta1piorunów

Ta taśma serio jest taka cienka w tych przewezeniach i wytrzymuje 60A?
A odpowiedzi na zagadkę nie znam, ale te pomysły na gaszenie łuku to jest zazwyczaj jakaś czarna magia połączona z druciarstwem

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Elektryka

25piorunów

Pamiętacie wpis o w c⁎⁎j agresywnym środowisku w garbarni?

No to dzisiaj powtórka z rozrywki

Wyłącznik nadmiarowo prądowy B2 firmy EATON zamontowany w skrzynce sterującej pompką powietrza i pompą przelewową w oczyszczalni ścieków.

Jak wiadomo ze ścieków generuje się ogromne ilości wszelakich gazów. Gazów które są reaktywne. No i tu była sytuacja że gazy zareagowały sobie z elementem który powinien być w miejscu zaznaczonym na zielono na obrazku. Powinna być tam miedziana plecionka. A jak widać nie ma jej tam, została strawiona i zamieniła się w różne tlenki lub inne związki miedzi.

Filmik jak (nie) działał wyłącznik:

https://youtu.be/7Qa8ynWJ40U

Fenomen3piorunów

Czy w takich miejscach nie powinno sie po prostu stosować obudów hermetycznych? W przemyśle coś takiego to raczej standard.

Gruba ryba1piorunów

@myoniwy mega fajny content. Miejsca też coraz ciekawsze, także nie mogę się doczekać aż wrzucisz jakąś historię z naprawy na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej albo w pałacu Sułtana Kosmitów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Elektryka

122piorunów

Dzwonią do mnie z garbarni gdzie piastuje nieformalne stanowisko utrzymania ruchu.

-Ej, ty, , mamy problem. Bęben do namaczania skór czasami chodzi, czasami nie. Nie trzyma zadanej prędkości, zazwyczaj kręci się wolniej niż operator tego chce.

-Spoko, zaraz podjadę.

Nie muszę mówić że garbarnia to w c⁎⁎j agresywne środowisko. Połowa znanej ludzkości tu stosują, a druga połowa wydziela się w różnych procesach.

Miedziane czy mosiężne elementy są czarne (tlenki, siarczki, chlorki i siarczany miedzi) po tygodniu od montażu.

Np życiodajny siarkowodór, jest go tyle że zamykają go w słoikach, i to jest gro ich dochodu 

Do rzeczy.

Falownik ma wejście AVI gdzie napięciem od 0 do 10V zadaje się częstotliwość. Maszyna ma dwa źródła zadawania prędkości. Przełącza się je za pomocą przekaźnika.

No i przez skorodowane styki przekaźnika zamiast 10V do potencjometru dochodziło ok 5,5V więc maksymalna częstotliwość z 50Hz spadła do ok 27Hz, i czasami potrafiła skakać np na 37, czasami na 45 a raz na jakiś czas na normalne 50Hz.

Ani ja ani oni nie mają na stanie takich przekaźników, doraźnie styki wyczyszczone papierem ściernym. A nowe zestawy zostały zamówione.

Osobistość5piorunów

Elektryka jest w hermetycznych skrzynkach?

Gruba ryba1piorunów

@myoniwy co stoi na przeszkodzie żeby użyć jakiegoś regulolowanego źródła zasilania? W sensie, rozumiem że przekaźnik mógł być sporym i wystarczającym uproszczeniem, ale może w przypadku kiedy się psuje dobrze było by użyć zasilacza który jest ustawiany cyfrowo, np ma gałkę sterującą fototranzystorem? Na pewno są takie zadajniki sygnału.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

9piorunów

Dzisiaj na stole operacyjnym chłodnicza EGR z audi.

Ułamana rurka spalin, tuż przy klapie zaworu.

Dostęp bardzo słaby, bo rurka i sama chłodnica są bardzo blisko siebie. A to nie było jedyne utrudnienie do . A mianowicie oryginalnie ta rurka jest wlutowane w korpus. Chciałem ją wylutować, pospawać i z powrotem wylutować, ale temperatura topnienia lutu jest chyba niewiele niższa od obudowy i rurki. Więc musiałem spawać tak jak było. Ale to była mordęga, tyle razy elektrody to nigdy do jednego spawania nie ostrzyłem. Jak tylko jakiś miligram lutu się pojawił przy łuku to już elektroda do ostrzenia i spoina do szlifowania.

Prądy operacyjne, rurka spawana prądem 12A, grubość ścianki nie więcej jak 0,5mm.

Spoina z korpusem to już 25A. Oczywiście argon do rurki jako osłona spoiny.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

19piorunów

Dzwoni gościu z ogłoszenia, że ma glazurę do położenia...

A nie czekaj, nie glazurę, zlecenie na jest. Obudowa filtrów wylotowych silosa na cement na węźle betoniarskim.

Pytam ile tego spawania jest, jaki materiał i jaka grubość.

Mówi że jakieś 20cm, nierdzewka i 1mm grubości.

Dobra, biorę tiga i jadę.

Na miejscu okazuje się że nie 20 a 80cm, a reszta się zgadza.

Tak wyglądała owa pęknięta obudowa.

Fanatyk3piorunów

@spawaczatomowy Pierwszy raz widzę takie określenie na spawanie z poduszką.
Niestety nie, właściciel został poinformowany o ewentualnych następstwach spawania bez poduszki, czyli tzw kalafiory które będą zaczątkiem korozji i następnych pęknięć.
A żeby to zrobić to trzeba by rozebrać całą obudowę filtra, co podniosło by koszty oraz wydłużyło całą operację.

Chciałbym zawsze robić zgodnie ze sztuką ale czasami się to nie opłaca, dołożyć drugie tyle roboty żeby dostać taką samą zapłatę to bez sensu. A ludzie często nie rozumieją że zrobić raz a dobrze jest taniej niż poprawiać to 10x.

Gruba ryba0piorunów

@myoniwy
>Pierwszy raz widzę takie określenie na spawanie z poduszką

Standardowa nazwa, na obrazku pierwszy wynik z google

A ludzie często nie rozumieją że zrobić raz a dobrze jest taniej niż poprawiać to 10x.

Nie wytłumaczysz, to jak walka z wiatrakami. Ale warto uświadomić klienta, że taki przypadek bez poduszki, to gwarancja do bramy, a dalej się nie znamy :face_with_rolling_eyes: Super, że go wyjaśniłeś, będzie mieć żal do siebie w razie czego 👍

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

2piorunów

Kolega kiedyś dał mi szwankujący elektrozawór od . Konstrukcja nierozbieralna w nieniszczący sposób. Wymaga odcięcia kawałka zawalcowanego metalu.

W środku tragedia. Ogrom nagaru, zanieczyszczeń z gazu, zniszczony tłoczek od wytarcia. Raczej nie da się zregenerować.



Sum2piorunów

@myoniwy nierozbieralna pewnie żeby nie oszczędzać na czymś co nieszczelne może spowodować buuuum :p. Daj adres, też podeślę trochę złomu

Debiutant0piorunów

@myoniwy Są też wtryskiwacze które da się rozbierać i są do nich zestawy naprawcze.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

5piorunów

Nie lubisz jak w trakcie skręcania śrub one nie wytrzymują i pękają bo nie masz klucza dynamometrycznego?

Nie przejmuj się, właśnie przedstawiam śrubę z wbudowanym dynamometrem.

Już nigdy nie przeciągniesz śruby.

! W centrali projektowej  jest też opracowywana nakrętka z wbudowanym dynamometrem.

Fanatyk0piorunów

@Suodka_Monia Wskazówka jest połączona z drugim końcem śruby. W momencie przyłożenia siły do klucza w śrubie dochodzi do naprężenia materiału i skręcenia jej. w ten sposób wskazówka zmienia położenie względem łba śruby. Odczytując o ile się przesunęła można określić siłę.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

13piorunów

W pewnej firmie wezwali (ale mam range zawodowiec) że chcą przerobić coś w .

Mają układ grzania wody za pomocą pary.

Zimną woda z jednego zbiornika jest pompowana przez wymiennik ciepła grzany parą i już ciepła woda trafia do drugiego bezciśnieniowego zbiornika.

Problem jaki mieli to że gdy zbiornik był napełniony ciepłą wodą to para wciąż zasilała wymiennik i gotowała wodę która w postaci pary trafiała do zbiornika a potem przez odpowietrznik na zewnątrz. Była to energia stracona, zmarnowana. Chcieli rozwiązać to w dosyć dziwny sposób, a mianowicie gdy zbiornik się zapełnił miała zawyć jakaś syrena żeby pracownik mógł zamknąć zawory pary, i to samo w drugą stronę że jak trzeba grzać to też syrena ma zawyć żeby odkręcić parę.

Stwierdziłem że jest to bardzo dziwny i mocno angażujący system. Lepiej zamiast syreny podłączyć jakiś siłownik który zamknie lub otworzy zawór.

Wtedy wpadłem na pomysł z siłownikiem sterowanym , w kilku maszynach już mają takie fabryczne rozwiązania. Tyle że koszt takiego zaworu parowego z siłownikiem pneumatycznym to są tysiące złotych.

A że żyjemy w kraju kwitnącej cebuli to za jakieś 10% cen nowego fabrycznego zaworu lokalni mechanicy wykonali taką rzeźbę nowoczesną. Siłownik hamulca z przyczepy, kilka profili i wuala-szek.

PS. Jak tak pisze o grzaniu to przypomniało mi się że jeszcze jutro są w Ptak Warsaw Expo

Fenomen0piorunów

@myoniwy to dajesz pomiędzy dwie końcówki przyłączeniowe, i masz to samo co ten zawór, co ty pokazałeś. Ale są też napędy dużych zaworów parowych, i one nie kosztują tysięcy.

Pewnie czas i materiał kosztowały więcej na stworzenie tego monstrum, niż by wyszło kupno gotowego produktu.

Gruba ryba0piorunów

@myoniwy to w takim razie nie jest siłownik automatyczny?
Czyli na pstryczek?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

2piorunów

Dzisiejsze spawanie, a raczej rzeźbienie w :hankey:

Betonowóz czyli mówiąc inaczej gruszki do betonu, która miała jakieś 5 lat temu incydent, położyła się na rondzie.

Dwa elementy łączące główne szyny ramy nośnej praktycznie odczepiły się i był problem ze sztywnością.

Niestety nie było możliwości pospawać od góry gdyż dostępu blokowała podpora gruszki a jej demontaż zajął by pewnie 1 dzień roboczy. A tego właściciele nie chcieli robić, ale zostali poinformowani o ewentualnych późniejszych problemach z tego wynikających.

Zawodowiec0piorunów

@myoniwy na przyszłość, jak już będziesz tak musiał robić i nie będziesz miał wyboru, to lepiej już dać większy prąd i "punktowo" do tego trochę dłużej przytrzymać żeby się wtopiło i na pewno będzie mocniejsze od spawania z góry na dół

Inspirator0piorunów

@myoniwy pewnego razu miałem okazję zobaczyć spawanie ramy naczepy. Była częściowo pęknięta. Najpierw ramę nagrzewali palnikiem, później dopiero spawarką wirową albo transformatorową. W każdym razie była wielkości agregatu tynkarskiego na przyczepce.
Najważniejszym tematem dyskusji między specami były naprężenia po spawaniu.

Pokaż więcej komentarzy (6)