Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#motoryzacja

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

W związku z dramatycznym wypadkiem w w którym zginęli młodzi rodzice, a ich dziecko zostało ciężko ranne; pojawiła się ciekawa dyskusja. Czy producenci samochodów powinni fabrycznie ograniczać moc silnika? Niektórzy idą jeszcze dalej i proponują, aby samochody wjeżdżające w obszar zabudowany miały automatycznie blokowaną vmax do 60kmh.

Czy to pierwszy przystanek przed w pełni autonomicznymi pojazdami i pełną kontrolą pojazdów w obrębie miast?

Czy wizja z Raportu Mniejszości stanie się niebawem rzeczywistością?

Czy fabryczne ograniczenie mocy silnika/ ograniczenie vmax do 60 kmh to dobry kierunek?

  • Tak23% (26 głosów)
  • Nie54% (60 głosów)
  • Mam wątpliwości23% (25 głosów)

111 głosów

Fanatyk0piorunów

@cyber_biker zacząłbym od lepszych rzeczy i łatwiejszych w implementacji: np bezwzględne wiezienie dla ludzi z zakazem, złapanymi ponownie. Bezwzględne wiezienie za jazdę po pijaku. Zwiększenie karności i skuteczności prawa jest dobrym pomysłem, a nie jakieś mrzonki o ograniczeniach samochodu, z zerową szansą na wdrożenie

Fanatyk0piorunów

Automatyczne ograniczanie prędkości w jakichś miejscach/warunkach to generalnie fajny pomysł, ale nie potrafię sobie wyobrazić sensownej realizacji. Każda propozycja która mi przyjdzie do głowy będzie do rozwiązania przez Januszy. Wszelkie rozwiązania GPS będą do zakłócenia jakimś durnym mikrokontrolerem typu ESP32 za 30zł z allegro, a za 50zł to już można sprzedawać z gotowym programem na zasadzie "włącz do prądu i już auto myśli że jesteś na niemieckiej autostradzie". Co innego? Coś typu miejska sieć wifi, której obecność wymusza ograniczenie prędkości do 50km/h - infrastrukturalnie drogie, ciężko zapewnić zasięg wszędzie, a znów jakieś esp32 może zakłócać ten sygnał (to tak na wypadek gdyby zrobić "inteligentne" autostrady z automatycznym ograniczeniem prędkości)

Jedynym rozwiązaniem będzie odebranie ludziom możliwości prowadzenia pojazdów na drogach publicznych, ale obecnie jest to dość kreteński pomysł ze względu na poziom algorytmów którymi dysponujemy. Chociaż chyba słabość tych algorytmów wynika z obecności człowieka w środowisku, z jakim muszą się mierzyć xd

Na dzisiaj najlepszym sposobem będzie zapewnienie nieuchronności oraz dotkliwości kary

Pokaż więcej komentarzy (40)

Mocarz

w Ciekawostki

6piorunów

Automuseum Prototyp

Automuseum Prototyp powstało w 2008 roku jako prywatna inicjatywa kolekcjonerów samochodowych, których celem jest zachowania rzadkich okazów niemieckiej motoryzacji. W trzech dużych i doskonale oświetlonych pomieszczeniach wystawowych można zobaczyć wyjątkowe niemieckie samochody z XX i XXI

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Big Brain moment: Przed wypuszczeniem kogoś na drogę to kandydat na prawko powinien dodatkowo odbębnić 30 godzin w BeamNG.

Kandydata prowadzimy do pokoju symulacji, siada przed kierownicą - masz, zapierdalaj sobie. Czekamy 30 sekund. "Ojej, właśnie zabiłeś siebie i rodzinę z naprzeciwka".

Wszystkie te inne "fajne" symulatory typu Asetto Corsa może mają czadową fizykę, temperaturę opon, opory powietrza itp. Ale żaden z nich nie mają modelu zniszczeń. Więc nawet jak ktoś bawi się w domu w wyścigi na symulatorach i zahaczy o barierkę to myśli, zę to nic wielkiego, tylko przerysował błotnik i nara.

Tymczasem opona rozerwana, utrata przyczepności, uderzenie w inne auta.

Marzy ci się Renault Megane RS? O proszę tu mamy takiego europejskiego kompakta Cherrier z napędem AWD, kopia oryginału, poszalej sobie. O rozkurwiłeś się o przystanek bo ci drift nie wyszedł. Obejrzyj co z auta zostało. A i pamiętaj, że na przystanku byli ludzie.

Jeden obraz działa lepiej niż 1000 słów.



https://youtu.be/4VVnwb3tmWU?t=187

Lider3piorunów

@SzubiDubiDU o panie, BeamNG Drive to jest coś innego :grinning: Te wszystkie symulatory cierpią na dokładnie to samo co również inne ścigałki- o ile mają tak jak mówisz symulację przyczepności opon, przegrzania hamulców i czego tam jeszcze, tak nie mają symulacji zniszczeń, bo tak samo jak choćby w głupich N4Sach są prawdziwe marki, a producenci... zwyczajnie nie chcą, żeby ich auta się rozwalały, bo to by mogło rzutować na ich wizerunek, że są słabe, albo wręcz niebezpieczne. Stąd wpierdalając się 300 na godzinę czołowo w ścianę jedyne co się dzieje z autem to błotnik trochę się wgniata, a na szybie robi się lekka pajęczynka. Ot wymogi, żeby nie powiedzieć żądania, producentów samochodów.

A BeamBG może mieć na to wypierdolone po całości, bo nie ma realnych marek i modeli samochodów (hehe wiadomo hehe). Dlatego mogli zastosować pełny model fizyczny, który w połączeniu z tym, na co pozwala ci sam silnik i mody... w sumie to pozwala ci przetestować wszystko co tylko ci przyjdzie do głowy. Nawet to co się stanie jak do pigeona przyczepisz silnik rakietowy xD W ogóle podoba mi się to, jak gry potrafią dojść do takiego poziomu, że są w stanie symulować realny świat 1:1, a nawet pomagać w rozwiązaniu jego problemów- tu choćby przykład z Cities Skylines i zrobieniem tak realistycznego odwzorowania Sztokholmu, że gracze byli w stanie znaleźć rozwiązanie dla ciągłych korków.

Fanatyk2piorunów

+1, kurs w symulatorze przydałby się z wielu powodów. Raz, że pokazałby skutki zapierdalania, dwa że pozwoliłby w bezpieczny sposób ćwiczyć ciężkie manewry (np poślizg), co ciężko by było osiągnąć bez symulatora.

Mi Assetto Corsa akurat uświadomiła skutecznie skutki zapierdalania (głupie 160km/h, poślizg i byłem bezradny) i nie musiałem widzieć wraku, ale ja chyba mam szczątki wyobraźni i zgodzę się że rozbity wóz będzie bardziej dosadny

Chociaż z Beam NG mam ten problem że to arcade, a nie symulator. A immersja musi być duża

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

16piorunów

Powiem Wam, że awaria wycieraczek na autostradzie, podczas ulewy, to niezbyt przyjemne doświadczenie xD Szczęście w nieszczęściu ruch był znikomy a do zjazdu miałem kilkaset metrów więc jakoś udało się zatrzymać w bezpiecznym miejscu i to zdrutować. Ale i tak majty pełne. Ogólnie nie polecam xD

Lider10piorunów

@lipa13 Jak miałem pierwszy w życiu samochód (punto I), to padły mi wycieraczki w ulewie. Różnica była taka, że byłem w środku miasta i żeby zjechać, nie tłukąc w inne samochody, jechałem jak Ace Ventura. Morda i pół ciała wystawione przez okno. Wystąpił efekt tampona, bo woda przesączała się ze mnie i moich ciuchów do wnętrza samochodu. Polecam - odświeżające doświadczenie 😛

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

Jako że mam urlop i więcej wolnego czasu - a polak, kiedy ma wolne musi zapindalać, cały poprzedni tydzień został przehulany motoryzacyjnie, do porzygu.

- niedziela -> malowanie ostatniego rozgrzebanego harlejka na fioletowo-granatowy

- poniedziałek -> składanie fioletowego harlejka, ogarnianie przeglądów, rejestrowanie innego gruza, pierwsza jazda testowa po swapie hamulcy (swap zrobiłem w kwietniu xd) - żyję, działa aż za dobrze

- wtorek -> fioletowy harlejek poskładany, w ramach szykowania się na wizytę na torze w Radomiu skrócenie łańcucha w Triumphie do tego stopnia, że skróciłem za bardzo, nowy łańcuch do wywalenia ❤️ może ktoś potrzebuje złotego DID-a 106 ogniw?

- środa -> czas zacząć dłubaninę w układzie hamulcowym i swapowanie zacisków w innym harlejku, przy okazji wyszło, że trzeba dokupić przewody hamulcowe bo standardowe nie będą już pasować

- czwartek -> upalanie merolka na torze uć i pitbajka na modlinie, przy okazji dzięki uprzejmości jednego z uczestników miałem okazję zrobić parę szybkich kółek jego Toyotą GT86

- piątek -> mierzenie na wariata przewodów hamulcowych, ogarnianie adapterów do zacisków hamulcowych, obfotografowywanie shaaba do ogłoszenia, bo muszę się czegoś w końcu pozbyć a nie tylko hoardować. Dzięki gościnności @PanNiepoprawny i jego garażu z podnośnikiem montaż chłodnicy oleju w merolku (czekała na to od września 2025), mam nadzieję, że rozwiąże to problem przegrzewania silnika przy upalaniu. Przy okazji 71429 próba wygrania Corvette C6 w manualu na aukcji, nieudana

- sobota -> ciąg dalszy pierdzielenia się z układem hamulcowym, operacja się udała, przeszczep przyjęty

- niedziela -> w ramach odpoczynku myjnia i przy okazji wyszło, że popychacze w harlejku hałasują, jak nic trzeba będzie je wymienić zanim rozwalą silnik a skoro wymieniać, to może już przeboleć parę stówek i od razu jakiś fajniejszy wałek rozrządu wrzucić?

Niech już się skończy ten urlop, bo nie wyrabiam

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Dyskusje

7piorunów

:fuelpump: Pierwszy tydzień wznowionego CPN „Ceny Paliwa Niżej” – paliwo mocno potaniało

To pierwszy tydzień po wznowieniu programu i jednocześnie bardzo mocny spadek średnich cen względem poprzedniego tygodnia.

:bar_chart: Średnie ceny 17–23.08:

PB95 – 6,50 zł/l
PB98 – 7,24 zł/l
ON – 7,46 zł/l
ON+ – 7,46 zł/l
LPG – 3,01 zł/l

A jak wyglądało to tydzień wcześniej?
Raport cenowy 10–16.08.2026:

PB95 – 7,24 zł/l
PB98 – 8,06 zł/l
ON – 8,02 zł/l
ON+ – 8,20 zł/l
LPG – 3,19 zł/l

:chart_with_downwards_trend: Zmiana tydzień do tygodnia:

:small_red_triangle_down: PB95: -0,74 zł/l
:small_red_triangle_down: PB98: -0,82 zł/l
:small_red_triangle_down: ON: -0,56 zł/l
:small_red_triangle_down: ON+: -0,74 zł/l
:small_red_triangle_down: LPG: -0,18 zł/l

Największy spadek dotyczył PB98 – 82 grosze na litrze.

Przy tankowaniu 50 litrów PB95 różnica między średnią z obu tygodni to około 37 zł na jednym tankowaniu.

Jednocześnie warto zauważyć, że w ostatnim tygodniu PB95 i ON zaczęły ponownie rosnąć.

Statystyczna projekcja na początek kolejnego okresu wskazuje około 6,62 zł/l dla PB95 oraz 7,53 zł/l dla ON.

Czy to początek kolejnej fali wzrostów, czy tylko chwilowe odbicie? Zobaczymy w następnym raporcie.


:chart_with_upwards_trend: Pełna historia cen:
https://paliwomapa.pl/historia-cen

Autorytet

w Dyskusje

7piorunów

Tomeczki, kojarzy ktoś z Was firmę NTY? Warto kupować coś do samochodu? Szukam czujnika temperatury spalin i ceny oryginałów kosztują+-400zl, zamienniki np.Febi to koszt 220zl, a z firmy NTY cena to 68zl. Już mi się od razu lampka zapaliła w głowie, że coś jest nie tak 😅:ok_woman:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Pierwsza dłuższa męska wyprawa z młodym, 500km przejechane, wszystko elegancko bezpiecznie, młody nawet nie stęka.

I ostatnie 2 km do domu, c⁎⁎⁎ek na crossie bez tablic postanawia ściąć zakręt - odbiłem lekko żeby nie przyjebać w ten jego pusty łeb co położył na moim pasie, ale oczywiście krawężnik na zakręcie musi mieć 40 cm wysokości -.-

Opona do wyjebania, ciekawe czy jakikolwiek "mobilny wulkanizator 24h/7" zdecyduje się na naprawę do jutra rana

Edit: wymiana jednej opony dziś wieczorem to koszt rzędu 1500 zł NETTO xD

Przyznam że przekracza trzykrotnie moje oczekiwania. Już wolę wziąć dzień wolnego żeby zostać z młodym xD

GURU1piorunów

@Oczk

wymiana jednej opony dziś wieczorem to koszt rzędu 1500

O panie...

Prawie dwukrotność mojego kompletu z usługą...

PS. Debila masz na kamerce?

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Hydepark

94piorunów

Somsiad hamulce robi.
Chciałem pomóc ale powiedział, że z trzeźwymi nie pracuje.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Inspirator

w Hydepark

31piorunów

Akcja koszenie nieużytków kosiarką bijakową - głównie nawłoci i szuwaru.

Są takie grunty, których uprawa nie jest opłacalna, bo znajdują się daleko od gospodarstwa, są podmokłe czy jest do nich utrudniony dojazd. Żeby nie zarosły samosiewami drzew, dzikimi krzakami itp. co roku obkaszam je kosiarką bijakową, by w razie czego np. sprzedaży nie trzeba było ich karczować.

Kosiarka ma szerokość roboczą zaledwie 175 cm, co jak na tak duży ciągnik wydawać może się dość mało, natomiast w takim mocnym szuwarze potrafi zdusić nawet tak dużego 85 konnego Ursusa.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Dyskusje

18piorunów

Kilka dni temu była dyskusja na hejto odnośnie odwoływania ograniczeń prędkości przez progi zwalniające.

Dziś, dziwnym trafem, wyskoczyło mi coś na fb, i w komentarzach takie coś:


Uczenie kierowców przed laty, że ograniczenie obowiązuje „tylko na progu”, wynikało z tego, jak przez dekady skonstruowane były przepisy techniczne dla zarządców dróg oraz jak powszechnie interpretowano logikę oznakowania na kursach prawa jazdy.

Wyjaśnienie, dlaczego instruktorzy i egzaminatorzy w ten sposób tłumaczyli tę zasadę:

Założenie techniczne w „Czerwonej Księdze”: Zgodnie z wytycznymi dotyczącymi szczegółowych warunków technicznych dla znaków (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury), zadaniem znaku B-33 przy progu miało być wyłącznie wskazanie prędkości, z jaką pojazd może bezpiecznie przejechać przez dany próg zwalniający (np. 20 lub 30 km/h).



Obowiązek odwoływania przez zarządcę drogi: Przepisy nakazywały zarządcy drogi, aby zaraz za progiem postawił znak odwołujący zakaz (np. B-34) lub umieścił pod znakiem tabliczkę T-20 podającą długość odcinka (np. 10 m).

Niejednoznaczne oficjalne stanowiska urzędników: Na przełomie lat 90. i 00. sama Komenda Główna Policji oraz Departament Ruchu Drogowego w Ministerstwie Transportu w pismach do szkół jazdy i mediów twierdziły, że jeśli zakaz postawiono wyłącznie ze względu na próg (A-11a), to jego zakres funkcjonalny kończy się wraz z pokonaniem tej przeszkody. Tę logikę wpajano kandydatom na kierowców w szkołach jazdy.



Gdzie leżał problem?



Zarządcy dróg powszechnie lekceważyli obowiązek stawiania znaków odwołujących zakaz za progiem. Tworzyło to patową sytuację:

Logika i teoria kursowa: Wszyscy wiedzieli, że znak postawiono tylko po to, by nie uszkodzić zawieszenia na progu, więc „po progu jedziemy normalnie”.



Litera prawa: W ogólnym Rozporządzeniu o znakach i sygnałach drogowych (które obowiązywało kierowców) nigdy nie napisano, że przejechanie przez próg kasuje znak B-33. Gdy sprawy trafiały do sądów, te orzekały zgodnie z treścią rozporządzenia dla kierowców, a nie wewnętrznymi wytycznymi dla drogowców.

Nauka ta opierała się więc na celowości znaku i dawnej wykładni ministerstwa, jednak zderzenie tej teorii z twardym zapisem prawa i taryfikatorem mandatów ostatecznie wymusiło zmianę narracji na egzaminach i w szkołach jazdy.

Czy jakiś hejto-dziadek mógłby to potwierdzić, że byłą stosowana taka metodologia? Bo ja robiłem prawko już w czasach nowożytnych, i nic takiego miejsca nie miało.

Gwiazdor3piorunów
Znak postawiono po to, by nie uszkodzić zawieszenia

A w sumie to progi nie są po to by wymusić prędkość ze znaku (30, czasami mniej)?

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Kiedy kochasz motocykle ale ci wzięli prawo jazdy za chlanie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

35piorunów

No i dopadło mi tego S-Max a. Czarny płyn chłodniczy. Nie będę go już robił i dobrze, że to poważna sprawa bo tak znowu utopiłbym hajs.

Potrzebuje zatem porady. Duże, rodzinne, pakowne a przede wszystkim bezawaryjne auto rodzinne- głównie jazda miejska plus od czasu do czasu trasa około 300 km.

Budżet- plus minus 35 tysięcy, fajnie jakby nie miał więcej jak 10 lat.

Jakieś rozsądne propozycje? Samochód może być nudny, brzydki i wolny. Ma jeździć i się nie psuć.

Pokaż więcej komentarzy (77)

Autorytet

w Dyskusje

12piorunów

Jak złapie to przegryze tego pchlarza, co sobie smakołyki obok skrzynki z bezpiecznikami schował

GURU8piorunów

@jakub-krol Ja z jajkiem jezdziłam pod maską - jak tam wniosła nie mam pojęcia. A raz mąż maskę podnosi a tam kawałek ciasta wyrzuconego na kompost ze dwa dni wcześniej.

Pokaż więcej komentarzy (7)