fonfiFanatyk
1piorunówDzień dobry wieczór się z Państwem,
Mam zaszczyt i (wątpliwą) przyjemność otworzyć kolejną, CXLIII (słownie: 143) edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem. Żeby nie szukać zbyt długo i zbyt daleko, dzisiaj za utwór #diproposta posłuży nam sonet - a jakże - CXLIII, Williama Szekspira. Tak na marginesie to za chwilę będziemy mieli więcej edycji naszej zabawy, niż kolega William sonetów wyprodukował.
Ale wracając to meritum - za oknem mamy szarą, polską jesień, nastroje depresyjne i słońca jak na lekarstwo, dlatego w tej edycji bardzo Państwa proszę i zachęcam do pisania utworów pogodnych, wesołych, słonecznych i roześmianych. Na złość tej paskudnej aurze.
CXLIII
Jako ta skrzętna gospodyni, _która_,
Widząc, jak jedno z drobiu precz _ucieka_,
Rzuca się w pogoń, ażeby za _pióra_
Pochwycić zbiega i znowu z _daleka_
Przynieść do kojca, a _pozostawione_
Przez nią dzieciątko, drąc się _rozpaczliwie_,
Chce dognać matkę, mknącą w kwoki _stronę_
Bez troski o nie, tak i ty, o _dziwie_!
Za czemś się zrywasz, co przed tobą _wieje_,
Gdy ja, twe dziecię, ścigam cię _daremnie_.
Lecz wróć, gdy swoją dopędzisz _nadzieję_,
Pieść mnie, jak matka, całuj, ciesz się ze _mnie_ —
_Wróć, usłysz płacz mój, o, będzie to _chwila_,
_Że będziesz miała wolę swą i _Willa_
Zasady i kwestie formalne
Jak zawsze układamy sonety, w których rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze #diproposta.
Bawimy się do najbliższej niedzieli, czyli do 08.11.2026, ale w przypadku małej frekwencji zastrzegam sobie prawo do przedłużenia edycji, z którego to prawa bardzo nie chciałbym korzystać.
Zwycięzcę wybiorę według całkowicie subiektywnej oceny nadesłanej twórczości.
I to tyle. Zapraszam i powodzenia!

