boogieLider
11piorunówWiedziała że musi dać znać ręką, ale miała za krótkie żeby utrzymać kierownicę.
boogieLider
11piorunówWiedziała że musi dać znać ręką, ale miała za krótkie żeby utrzymać kierownicę.
BjordhallenAutorytet
15piorunów351 866 + 21 = 351 887
Powrót od mechanika ;D
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

winiuchoGURU
12piorunów
@winiucho byłem tam xD i modliłem sie o otwarty sklep w najblizszej miejscowosci bo była niedziela handlowa
DzejZiOsobistość
23piorunów351 863 + 3 = 351 866
Szybki przelot rowerem po berlińskiej dżungli 💪🏻🤪👍🏻
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

winiuchoGURU
27piorunów351 825 + 38 = 351 863
Hops, jeszcze kilka km do kolekcji dzisiaj.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

trixx.420Gruba ryba
27piorunów351 802 + 2 + 21 = 351 825
To 21 miało być w piątek ale się chlop wykorbil kilometr od domu próbując podjechać na krawężnik... łokieć stłuczony, kolano zdarte, jakbym dopiero się uczył jeździć XD (choć w sumie przerwa od roweru była ze 20 lat to tak prawie)
Sobota na małą regenerację i dzisiaj zaliczyłem zaległą trasę.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Oj. Oby się szybko zagoiło. Kolana kolarza/rowerzysty muszą być poobijane. Na moich zostało już niewiele miejsca na kolejne blizny xd
Witam w klubie. Ja na plecach mam taką dziurę, że chyba zdjęcie trzeba zrobić, dla potomności oczywiście.
Kasan1512Inspirator
31piorunów351 658 + 36 + 100 + 8 = 351 802
Wczoraj tyłek już się trochę zagoił i postanowiłem się rozruszać. Już na powrocie z 4 butelkami Pepsi wyrzuciło mnie na przejeździe rowerowym na pas zieleni (kory) pomiędzy DDR a chodnikiem. I ja jak ostatni debil zamiast wychamować na tej korze albo chociaż zrobić większy łuk to chciałem od razu wbić się z powrotem na DDR. I zaliczyłem niezłe szlifowanie przy prędkości ponad 30 km/bo. Straty to obtarte kolano, ręka i plecy, biodro, do tego nadwyrężony kark i teraz obracam głowę jak małpolud - zamiast samą szyją to całym ciałem. Dodatkowo straty to lampka tylna, mocowanie licznika i plecak. No i jeszcze koszulka. Na szczęście tym razem bez złamań (mam tego trochę w CV).
Ale dziś w takim stanie zrobiłem tradycyjnie 100. Najpierw pod wiatr nad jezioro Dąbrowa Wielka a później tą samą drogą z wiatrem. Do tego pierwsze 2h tak trochę z mżawką. Czyli nie jest tak źle. Na pewno dużo lepiej niż jak w maju obiłem żebro. Aha. Przyryłem wtedy kaskiem, więc polecam jazdę w kasku bo w sumie to wypadek nadawał się na karetkę. A ja oczywiście pozbierałem się i do domu. Ten ciemny płat kory to ślad po moim hamowaniu plecami.
No i jeszcze po setce 8 km na działkę. I tydzień na Stravie zamykam wynikiem ponad 500 km. A jeszcze tydzień urlopu...
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

W jaki sposób wyrzuciło cię z DDR?
Wczoraj tyłek już się trochę zagoił
Straty to obtarte kolano, ręka i plecy, biodro, do tego nadwyrężony kark
Kasan, sezonu jeszcze trochę, nie kończ go za wcześnie xD
Ale dziś w takim stanie zrobiłem tradycyjnie 100.
Walnięty, ale tu więcej takich :smiley:
Przyryłem wtedy kaskiem, więc polecam jazdę w kasku bo w sumie to wypadek nadawał się na karetkę.
+1, ale teraz sprawdź dokładnie kask, czy nie ma żadnego pęknięcia, bo jeśli tak, to od razu do wymiany.
351 598 + 46 + 14 = 351 658
Wczorajszy triathlon i dzisiejsza czterdziestka.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Z_buta_za_horyzont Też dzisiaj zaliczyłem czterdziestkę.
@vredo w sensie 40% bo coś rano wspomniałeś o pijaństwie :stuck_out_tongue_winking_eye:?
@Z_buta_za_horyzont :upside_down_face:
@Z_buta_za_horyzont zacna maszyna :grinning:
@Gilgamesh niemiecki Enik z lat 90tych 😉.
npnptcnKosmonauta
42piorunów351 477 + 15 + 106 = 351 598
Popykałem sobie dzisiaj jedną nóżką. Nawet i po ujebach trochę pojeżdżone, więc fajnie, w końcu kurna fajnie ;) Na zdjęciu grób nieznanego pedalarza wyklętego.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@npnptcn nie liczy się ! przeskoczyłeś odznakę za 80 km !
@Gilgamesh po drodze zebrałem. Jak robiłem zdjęcie to się symbolicznie napawałem xd
Czemu ja dopiero teraz Cię zobaczyłem? Witaj z powrotem! :grinning:
dzangylGruba ryba
20piorunów351 369 + 108 = 351 477
Wyprawa pół szosą - pół gravelem. Sporo leśnych podjazdów, przyjemnych. Maksymalna wysokość 1100 m.
Przewyższenia 1800 m.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

RavmFanatyk
33piorunów351 287 + 82 = 351 369
Z wydarzeń to kółko przednie mi się odkręciło. I jakaś kobietka na rolkach tak się na mnie zagapiła że o mało do jeziora nie wjechała. Nie widziała nigdy jak pot z brody cieknie ciurkiem?
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Tak wyszło. Głównie przeze mnie. Zdobywasz osiągnięcie
Ja nie dam rady?! (80 km)*
Nie mogę rozmawiać bo jadę! (100 km)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
fonfiFanatyk
35piorunów351 234 + 11 + 42 = 351 287
Wczorajszy sprytny plan na Zieloną Siódemkę Gdańsk -> Warszawa szlag trafił przez pogodę, więc weszły prace ogródkowe i rodzinna wycieczka na tacos do Zalesia. Przy okazji, ku "radości" rodziny, pozbieraliśmy trochę kwadraciątek po drodze.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@fonfi tak myślałem, że pogoda pokrzyżuje plany 😛
A żona zachwycona ewidentnie xD Też zbiera kwadraty? :grinning:
A żona zachwycona ewidentnie xD Też zbiera kwadraty?
@bojowonastawionaowca no jak jedzie ze mną, to nie ma wyjścia xD
@bojowonastawionaowca a co do Gdańska to ja bilet już tydzień wcześniej miałem kupiony. Ale na północy od rana ulewy, a później upał 35 stopni - aż tak porąbany nie jestem. To znaczy, gdyby nie zdecydowany opór żony to bym był. 😛
mirek1512Osobistość
28piorunów351 097 + 5 + 114 + 18 = 351 234
Coś się hejto ten tego. Po środowym 303vtrzeba było trochę poczekać. I tak nie miałem okazji. Wczoraj zakupy a dzisiaj już orawilny veloranek i dobiłem do 500 km w tygodniu 😉 jechało się fajnie. A później z dziećmi na plac zabaw a tam syn rozciął głowę i czekamy już 2.5h prawie na szycie...
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Osiągnięcie
Walnij setkę! (sierpień)*
przyznane. Nie pytaj, ile warunków sprawdziłem.
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
FurtoGruba ryba
27piorunów350 958 + 6 + 127 + 6 = 351 097
Klasyczne górki extended wer. alternatywna
Koło maszyny losującej się zakręciło i na dzisiaj wylosowało klasyczne górki w wersji alternatywnej. Jadąc wczoraj pod silny, zachodni wiatr, przypomniała mi się koncepcja zabaw z wiatrem, którą kiedyś zaproponował @wonsz. Czyli pojechać do Zgorzelca i wrócić z wdupewindem. Sprawdziłem jednak prognozy i z zaskoczeniem odkryłem, że na dzisiaj wiatr ma się zamienić na północny. Pomyślałem o Poznaniu i górkach trzebnickich, a nawet chciałem napisać do wyżej wymienionego, czy by się pisał, ale sprawdziłem pociągi i niestety nie było ani jednej relacji z wolnymi miejscami dla osób z rowerami. 2026 rok, a w pociągach intercity nadal jest średnia 1,2 roweru na wagon. Pozostało mi przewertować zaplanowane kiedyś trasy "na kiedyś" i znalazłem jedną, która wydawała mi się całkiem atrakcyjna. Wydłużony klasyczek czyli Złoty Stok - Lądek Zdrój - Przełęcz Puchaczówka - Bystrzyca Kłodzka - PTTK Spalona - Droga Justyny - Szczytna, ale z początkiem i końcem w Kłodzku.
Rano jak zwykle zamulałem i przypłaciłem to brakiem śniadania, a na peron wjechałem całe 3 minuty przed pociągiem. Jest progres, bo ostatnio było to z 15 sekund. Szczęśliwe zawinąłem dodatkowego banana i ten wystarczył aż do Orlenu w Złotym Stoku. Czas miałem rozplanowany podobnie jak ostatnio, jednak z zadowoleniem odebrałem to, że międzyczasy są coraz bardziej rozbieżne z zapisanymi. W pewnym momencie byłem już 40 minut do przodu, a więc pozostało mi ponownie wejść na apkę koleo. Dzięki temu spiąłem się jeszcze bardziej i zdążyłem na wcześniejszy pociąg.
Mimo praktycznie 3 miesięcy bez górek (ostatni liczę majówkowy Zakopiec, bo PTJ to były same hopki), nie jechało mi się ciężko, co jest dobrym prognostykiem.
W komentarzu wrzucę krótki filmik jaki nagrałem dla Was, a myślałem już o tym nieraz. Jadąc od strony PTTK Spalona w stronę Zieleńca, jest parę minut jazdy przez las, a następnie wyjeżdża się praktycznie na granicę Polsko-Czeską. Widok zawsze robi na mnie wrażenie, niezależnie od pogody czy pory roku.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Obiecany filmik, dopiero w domu net uciągnął https://streamable.com/hypb44
unnamedWatch "unnamed" on Streamable.Streamablechciałem napisać do wyżej wymienionego, czy by się pisał,
Serdecznie dziękuję za pamięć, ale mi nigdy nie udało się przebić granicy 29kmh średniej, i mówię o płaskiej pętelce 25km factory-ratyń-gałówek-skałka-krzeptów-factory, a co dopiero wykręcić 25 na 125. Chociaż może wdupęwind i np. z górki - od dwóch lat mi chodzi po głowie odwiedzić kumpla w Nysie...
@wonsz jeśli 100+ odpada, to mogę się odezwać przy planie wietrznego Leszna lub Legnicy 😉
@Furto 100+ nie odpada ino tempo mam dziadkowe i tego nie przeskoczę. Zobaczę jak po świniobiciu będzie, może jakieś kilogramy zejdą i będzie szybciej. A Legnicę mam w planach, tylko musi być korzystny wiatr. A póki co jadę nad morze na 3 tygodnie urlopu, tam pokręcę...
winiuchoGURU
24piorunów350 928 + 30 = 350 958
Pierwsze km na urlopie, pokręciliśmy się z Pancią po okolicy
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

O, Hel ładnie objechany. Aktywnie. Graty.
StashqoFanatyk
21piorunówEhhhh... kasety z wymiennymi koronkami. Super pomysł, no nie? Wymieniasz te najbardziej zużyte koronki zamiast calej kasety. Taniej i ekulogiczniej.
No chyba, że bębenki robią z gównolitu...
Miałem wymienić jedną koronkę bo łańcuch przeskakiwał. Szybka akcja 10min. Koniec końców szarpałem się prawie godzinę żeby ściągnąć całą kasetę. Nowej już nie założyłem. No i teraz zamiast jednej koronki będzie nowy bębenek, nowa kaseta i minimum tydzień przestoju w oczekiwaniu na części (jak zawsze j⁎⁎ać norweską pocztę i norweski ecommerce) (╯°□°)╯︵ ┻━┻

K⁎⁎wa ja dopiero co kupiłem 6 bo wydawały się super rozwiązaniem, a teraz rozumiem że to jedna koronka będzie przekazywać moc a nie cała kaseta...
@wonsz yep, jak widać na zdjęciu ta scalona połowa kasety praktycznie się nie wgryzła w bębenek gdzie pojedyncze koronki już mocno go uszkodziły. No ale może masz stalowy bębenek i Ci nie grozi taki scenariusz? :thinking_face:
Ja właśnie stalowy zamiennik zamawiam, w Norwegii nie ma więc z Niemiec. 10euro i 50g więcej ale jak aluminium tak wygląda po 3k km to nie ma co znowu śmiecia zakładać.
@Stashqo scalona połowa - te kasety co wrzucałem na zdjęciu to dosłownie KAŻDA koronka osobno
@wonsz no to powodzenia machajacypapaj.jpg
Może nie będzie tak źle, jak po płaskopolsce śmigasz i nogę masz szybszą niż cięższą to powinno być ok.
@Stashqo staram się wyższą kadencję ale one zostały kupione do projektu miejsko-szosowy ulep 2, gdzie napęd to 50x39x30 i 16-25 z tyłu na 9 biegach. No nic, zobaczymy, koła do ulepa i tak są na zajechanie, najwyżej przeplotę tył na porządnej piaście
@Stashqo Widac od razu, że za mocno naciskasz na pedały. To trzeba na spokojnie... :upside_down_face:
DzejZiOsobistość
27piorunów350 910 + 18 = 350 928
Niedziela nie jest od siedzenia na kanapie! W drogę zatem 💪🏻
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@DzejZi chodzisz na falafelki na Sonnenallee?
@FoxtrotLima Mam tam ulubiony kebab, a falafel to rzadko występuje w moim menu. Na Neukoelln nie mam co narzekać. W moich okolicach można dobrze zjeść.
wonszGruba ryba
8piorunówPo przeniesieniu całości sprzętu na ramę four cornersa i zapleceniu drugiej pary kół, przyszedł czas zutylizować pozostały sprzęt, łącznie z tym który mam nadmiarowo. Powoli rodzi się miejsko-szosowy ulep na ramie aspre 2, napęd 3x9, do tego oryginalny zestaw klamki-przerzutki-zaciski Shimano st-m765 i majfrendowa podróba kiery Surly Corner Bar z aktualnego ulepa. Chociaż tylny zacisk chyba będzie musiał być od grxa, bo tego z grupy nie zmieszczę z adapterami w tylnym trójkącie.

3x9 to niezbyt wygodnie jak na miejski rower. Mimo to szanuję za umiejętności. Ja mam dwie lewe ręce. Wiem, nikt nie pytał. Tak tylko się żalę i z zazdrością podziwiam samodzielnie tworzenie ulepa ;)
@dzangyl aktualnie jeżdżę 3x9 od jakiś...20 lat. Myk jest taki że w międzyczasie poznałem manetki dual control a później kierownicę surly corner bar...i wszystko zaczęło działać jak powinno, polecam XD
@dzangyl a teraz, zamiast 44x36xmało w kasecie 11-28 będzie 50x39x30 w kasecie 16-25. Mi brzmi dobrze na miasto i na szosę
fistiAutorytet
28piorunów350 839 + 71 = 350 910
Pojechalim wioskami, terenem do Trzebnicy na lody. Powrót przez Przełęcz Prababka (pierwszy raz byłem) i Zakrzów.
Na Rynku wrocławskim zdobyłem szlify w deszczu na kocich łbach. Bez strat materialnych i potrzeby ambulatorium, więc wszystko skończyło się dobrze. Tylko korek z kierownicy wypadł, ale tych mam na pęczki. Umyłem się na stacji paliwowej.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Komentarz usunięty
FurtoGruba ryba
31piorunów350 762 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 3 + 62 = 350 839
Na Lubuskiej Szosie wystartowałem:
- na rowerze, na którym na codzień nie jeżdżę
- na siodełku, na którym na codzień nie siedzę,
- z lemondką, którą używałem drugi raz.
Więc w kwestii otarć, wiadomo jak to się musiało skończyć. Ale się nie skończyło. Nic, null, zbigniew ziobro. Chyba pierwszy raz w życiu, dystansu 150+ nie przypłaciłem dolegliwościami od d⁎⁎y strony. Żadnych problemów z podrażnieniami, mogłem robić w niedzielę drugie 270. Tyle, że jak się okazało nie do końca, bo pod wieczór, po 2h w aucie odezwała się prawa dwójka i do środy włącznie byłem uziemiony. Ból był olbrzymi, po każdych 5 minutach ze zgiętą nogą, miałem problem aby ją wyprostować. Dopiero w środowy wieczór pojawiły się oznaki poprawy i regeneracja ruszyła z kopyta. Ale nadal nie miałem narzędzia, bo od poniedziałku rower tkwił w serwisie i dopiero wczoraj przed 20:00 dostałem telefon, że zapraszają po odbiór.
6 dni bez jazdy w środku lata, kto to widział.
Jazda dzisiaj przyjemna, udało się wstrzelić w lekki, letni deszczyk, co przy tej duchocie sprawiało samą przyjemność. Wiatr również rześki, a kolejnym plusem była moja dyspozycja - jechało się całkiem dobrze, może odrobinę tętno wyszło za wysokie.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

odezwała się prawa dwójka i do środy włącznie byłem uziemiony. Ból był olbrzymi, po każdych 5 minutach ze zgiętą nogą, miałem problem aby ją wyprostować
Czej, bo mi się zawsze dwójka z czwórką mylą, a coś kojarzę że ostatnio chciałeś klasykiem dwugłowy rozpracowywać?
@wonsz czwórka z przodu, dwójka z tyłu. Środowe basenowanie kraulem to bardziej było ciągnięcie nóg za sobą, pracy tam było na 3% ciągu :smiley: Kiedyś już mi to pomogło, taki lekki rozruch, w dosyć niskiej temperaturze.
@Furto nie no w kraulu długodystansowym nogi są ~tylko~ głównie do stabilizacji. Ale pamiętam że coś dwugłowy z klasykiem łączyłeś...
@wonsz nogi mało dają, a ja nimi pracowałem wyjątkowo mizernie. :smiley:
Żabkę uwielbiam, ale w środę by mnie z bólu chyba obróciło do grzbietu, zwłaszcza że ognisko bólu było po zewnętrznej stronie.
@Furto nogi dają całkiem sporo, ale jako największe mięśnie w ciele najwięcej zabierają.
Ja byłem zabkarzem ale w starym stylu - to co teraz się wyprawia to ja się próbuję nauczyć na własną rękę i idzie średnio. Dość powiedzieć że nigdy nie lubiłem delfina, a w porównaniu do nowoczesnej żaby to zwykła siłówka i klasyk jest techniczny w chuj, już bym chyba wolał "koniem" latać baseny...
@wonsz a to nie jest tak, że nogi w kraulu to w porywach 10%?
Co do nowoczesnej żabki, wyobrażam sobie, że chodzi o krótkie ruchy o wysokim interwale?
@Furto a to zależy na jakim dystansie - w sprincie noga pracuje mocno.
Z klasykiem kumpel mi to fajnie tłumaczył - wyobraź sobie że rękami formujesz kulę z wody, którą następnie wpychasz pod siebie i musisz nad nią przepłynąć. Generalnie trochę z ruchu delfinowego tułowia tam jest. A wysoki interwał to swoją drogą ale to już na wyścigi...
@wonsz takie barwne opisy techniki to nie dla mnie, ja staram się tylko robić jak najdłuższe ruchy :smiley: Szczęście miałem za gówniarza w szkole trafić na dwóch świetnych instruktorów i coś mnie tam nauczyli.
Kraulem cieszę się gdy zbliżam się do 20 ruchów na 25m, żabką nie liczę.