Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#alkoholizm

Kosmonauta

w Hydepark

17piorunów

Wygląda na to, że piwo 0% o smaku lemoniady to za mało, teraz na regały obok oranżady wstawiane są napoje o smaku piwa! Fotka z dzisiaj z Dino.

Co w tym złego ktoś zapyta, to odpowiem, że moim zdaniem to jest alkoholizowanie dzieci w czystej postaci i sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo lobby alkoholowego. Co będzie następne guma balonowa spirytusowa?

  

Kosmonauta7piorunów

Tak jak wyżej piszą to jak najbardziej jest to programowanie ludzi od najmodlszego że jak zabawa i miłe okazje urodziny oto. To musi być coś łyknąć.

Czemu tego jeszcze nie uwalili

Gruba ryba3piorunów

@Gorfobrut A gumy w kształcie papierosów widziałeś? Albo odpustowe kapiszonowce zachęcające dzieci do strzelania w siebie?
Ba, ja się zajadałem czekoladkami z ajerkoniakiem chcąc się upić jak byłem gnojkiem i jakoś nic poważnego się nie stało :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (40)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

wstałem:)
Właśnie minął pierwszy weekend od dłuższego czasu (wasz weekend, ja mam trochę inaczej) że nie piłem alkoholu.
Miałem pisać wczoraj z jednym ziomkiem o ale nie bardzo chciałem o tym myśleć, sorry mordeczko, innym razem.

Jadę dzisiaj na działkę, muszę zrobić stelaż na beczkę z wodą deszczową. Przydało by się piwko strzelić co nie? XD ale nie można, wewnętrzny Ja sobie nie pozwalam

GURU1piorunów

a ja sobie już pije, miało padać a nie pada ehh. w sumie to nawet nie chciało mi się jechać na kiblu. A kupiłem sobie asasyna 4 na Xbox za 20 pare złotych na promocji

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Czy to prawda, że najtrudniejszym krokiem w walce z jest zadzwonienie i umówienie się na terapię?

Ja osobiście od dłuższego czasu o tym myślę, ale zdecydować się nie potrafię, w końcu "co oni pi⁎⁎⁎⁎lą, pracy nie zaniedbuje, żony nie zaniedbuje, a że se wypije od czasu do czasu (w sumie ostatnio to codziennie, a tak to co weekend) to przecież mi się należy"
Tyle tylko, że sam odczuwam, że nie chce tego, a tak naprawdę ostatni jakiś dłuższy post to było 3 miesiące jak poszedłem do psychiatry i mi przupisal leki na nerwicę, wtedy się trzymałem, aż do momentu jak przyjechali z anajomi i spróbowałem trochę winka... no i od trochę winka raz, doszło do picia prawie codziennie.
Oczywiście u lekarza mówię, że jest super, że nie pije itp. Nie szukajcie tu logiki bo jej nie ma...

Ale tak szczerze to chyba najbardziej boje się takiego comingout-u...

Osobistość0piorunów

sorry nie mogłem się powstrzymać, pije praktycznie dzień w dzień nie wiem od kiedy, pół roku może od początku pandemii i przy dobrym zarządzaniu jest git: robota dom praca patologiczna rodzina zero spóźnień w robocie praktycznie wszystko mam ogarnięte ,ale nie polecam to trzeba mieć w genach

Osobistość0piorunów

sorry a te leki od psychiatry działały w ogóle ? lekarz zdiagnozował alkoholizm jako nerwice ??

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Dzisiaj minie miesiąc od kiedy nie piję akoholu. Nie wiem, o której bo nie zapisałem sobie kiedy w lipcu dokładnie piłem, ale sierpień miałem nie pić i tak się stało. Wypiłem za to 5 zerówek (2 lagery, raz IPA, 2 radlery)

Super mocy żadnych nie dostałem o: poznaniu nowych emocji, lepszym zdrowiu, większym ku⁎⁎⁎ie mogę jedynie pomarzyć a życie jest dalej jakie jest. Lubię tak porządnie się zbombić, na⁎⁎⁎ać się w sensie a teraz sobie odebrałem tę przyjemność.

Huberman w podcaście mówił, że efekty są po 3 miesiącach, na razie nie jestem mniej agresywny ani impulsywny.

Gruba ryba3piorunów

Alkoholik potrafi i 10 lat nie pić a potem ląduje na oddziale. Inna skala ale typie, miesiąc nie pijesz, pewnie nie zmieniłeś trybu życia ani przyzwyczajeń, liczysz godziny xD Typowe objawy xD

Podejrzewam, że tak jak z fajkami. Jak ciągle o tym myślisz(nie palę!) to i pewnie bardziej podkurwiony czy rozemocjonowany chodzisz.

Fenomen3piorunów

Efekty to są jeśli piło się przez 20 lat. No i wszystko zależy też od tego ile się piło, jak bardzo jest się uzależnionym itp.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Inspirator

w Ciekawostki

5piorunów

Ciekawy film na temat spożywania alkoholu i długotrwałych skutkach

https://youtu.be/UZZUo88rkKo?si=YRpkFxqpoLz5Gbgw

  

Osobistość0piorunów

@Swiniotygrys Jest sens oglądać kiedy po pracy walę 0%? Wiem jakie skutki niesie alkoholizm, po co tracić 10 minut i nabijać wyświetlenia? Niech obejrzy ktoś kto nie wie co alkoholizm niesie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Ciekawe kim bym był dzisiaj gdybym nie zaczął pić alkoholu w wieku 13 lat.
Ciekawe czy moje problemy z nauką, z wychowaniem, z koncentracją itp. To pochodna tego właśnie picia. Myślę, że w dużej części tak...

Tak mnie naszło przy oglądaniu "nie wiem ale się dowiem" https://www.youtube.com/watch?v=UZZUo88rkKo

Pokaż więcej komentarzy (22)

Koneser

w Przegryw

3piorunów

   
"Znów pada deszcz, nie potrafię tego znieść już
Dosyć mam przeszkód, nie umiem przez to przejść tu.
Czuję to w sercu, bo jego nie okłamię
To pieprzony świadomości pościg i jego wołanie.
Wątpliwości - nie wiem, co się stanie
Nie chcę czuć nic, polej mi wódki, zapiję pamięć i c⁎⁎j z tym."

Fenomen

w Polityka

3piorunów

KONFEDERACJA- MENELE I ALKOHOLICY
XD

             


Tytan0piorunów

Strach pokazać się z dziećmi, bo co ludzie powiedzą i napiszą. Bez przesady, w takich kategoriach z 95% Polski podpada pod menela i alkoholika:)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Głupiehejtozabawy

21piorunów

Jak do 00:00 wejdzie 30 piorunków, to wypije to coś i napiszę czy bomba była.

Brzydzę się marichuanen :face_vomiting:, ale wiem, że tak mało ludzi siedzi teraz na hejto, że to nierealne byście zdążyli w godzinę.

    

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Nie rozumiem alkoholików, którzy biorą alkohol po parę razy dziennie w małych ilościach zamiast raz a porządnie. W robocie mam pana Tadzia, który przychodzi parę razy dziennie po 200ml i jakieś piwko, ale to chyba jedno dziennie i wczoraj był 3 razy wziął 2X 200ml i jedną setkę. Za ten zestaw przepłacił 18 zł zamiast jakby wziął pół litra od razu. Inny typ robi parę kursów dziennie po podobne ilości smakowej wódki. Najbardziej to nie mogę z tych emerytów, którzy ledwo chodzą, ale piwko i wódeczkę muszą wziąć. Jak są w Biedronce promocje przy zakupie kartonu całego to mi starcza to na długo. 

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Przegryw

14piorunów

W nawiązaniu do wpisu @PrzegralemZycie to ja też piłem ostatnio w piątek. Wczoraj przeczytałem wpis na wykopie jednego chuopa, że chce spróbować wyjść z  i postanowiłem się dołączyć.
Już kiedyś próbowałem z  stać się  i zawsze po 3-4 tygodniach przychodził kryzys i chuop wracał do picia alkoholu i niezdrowego żarcia, które z brakiem sportu sprawiało, że bęben pęczniał.

Docelowo z moich postanowień na najbliższe tygodnie:
- Zero alkoholu, ani jednego piwka bo to na jednym się zaczyna a potem wpadam w ciąg i nie ogarniam życia. Potrafiłem wypijać 8 piw dziennie a to aż 1700 kcal. Do tego jakieś orzeszki, kebabik, śniadanie i kolacja, no zbierało się tego.
- Zdrowe odżywianie - tutaj akurat mi idzie najłatwiej, skupiam się na mało przetworzonej żywności i odstawieniu napojów z cukrem. Zaciskam pasa ze słodyczami, nie #!$%@? kebabów i energoli.
- Wracam do suplementacji ashwagandha + magnez + omega. To bardziej dla własnego komfortu psychicznego, aczkolwiek chuop zawsze po ashwagandzie się lepiej czuł.
- Higiena snu - chodzić o tej samej godzinie spać, 8h snu, przed snem 0,5 - 1h w łóżku czytanie książki. Po obudzeniu się robić jakieś rozciąganie/krótki trening (może ktoś coś poleci do robienia w domu).
- Spędzanie czasu wolnego - tutaj sprawa trochę bardziej złożona. Chce spędzać swój czas na czymś co przynosi mi frajdę. Znaleźć jakieś hobby by nie siedzieć przed kompem i scrollować wykop w kółko.
- Nofap/noporn - zauważyłem, że masturbuję się do coraz dziwniejszych pornoli. Nie kręci mnie oglądanie jak parka się na misjonarza wali, tylko jakieś coraz dziwniejsze rzeczy xD Odpuszczę sobie dokładnych opisów.
- Sporcik - głównie dla zabicia też czasu i samopoczucia. Początkowo będzie rower, ale docelowo widziałbym siebie na siłowni.
- Ograniczać fajki aż do odstawienia/przerzutka na jednorazówki z żabki.

Wszystkich punktów nie zacznę stosować natychmiast, bo się nie da. Ale alkoholu nie piję od soboty (w piątek wpadł drineczek i oczywiście straciłem troszkę kontrolę nad ilością). Wczoraj obudziłem się nadal pijany a nie na kacu. Następnie całą sobotę samopoczucie leżało - drgawki, ogólne zmęczenie, ból głowy. Wieczorem jakby kac nasilił się i tradycja z gatunku  - depresyjne stany, przygnębienie. Poszedłem spać i miałem problem z poceniem się, dreszczami. #!$%@? sny budziły mnie co 1/2h. No masakra ale wyspałem się i tak, i dzisiaj jest już za⁎⁎⁎⁎ście.

Poniżej fota śniadanka bożego. Kanapki z sałatą i wędliną, jajuwa, twarożek scybulq, TOMATY OWOCE ŻYWOTA JEGO, papryk no i zsiadłe mleko co by w nachy poszło dobrze.



GURU2piorunów

@WiejskiHuop uda sie! Nie wazne ile razy sie upada, wazne zeby pod koniec ilosc powstan byla o jeden wieksza nie upadkow! Btw ten dokument o ufo to troche jak half Life 3 …

Autorytet3piorunów

hobby to pierwszy krok, drugi to uświadomić sobie, że alkohol ci nic nie daje. Popróbuj sobie w domu np
grafiki komputerowej, programowania, front-endu, ui/ux designu, lub spróbuj przygodę z instrumentami muzycznymi.

Alkohol daje ci szybkie efekty euforii, dlatego jest tak uzależniający, inne rzeczy dają ci go dopiero po jakimś czasie, dlatego szybko cie zniechęcają.
Chcesz pogadać to pisz priva ;)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Wirtuoz

w NarkotykiZawszeSpoko

20piorunów

Jak psychodeliki mogą pomóc osobom uzależnionym od alkoholu?

W USA, badania przeprowadzone przez New York University Grossman School of Medicine pokazały, że leczenie psylocybiną poprawia efekty leczenia AUD w porównaniu z placebo. #narkotykizawszespoko #psychodeliki #lsd #psylocybina #dmt #alkoholizm

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Kto idzie dziś na miasto pić imprezować i podrywać?

    

Odziesz dziś na miasto?

  • Idę9% (3 głosy)
  • Nie idę91% (30 głosów)

33 głosów

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

26piorunów

Pokierowany 3 juz w tym tygodniu wysrywem jakiegos alkoholika na detoksie pragne zauwazyc ze:

Alkohol, tak samo jak i inne uzywki nie sa problemem, problmem zawsze jesteście wy, jako uzytkownik każdy z nas jest dorosly i ponosi odpowiedzialnosc za swoje czyny, i od pilnowania was nie powinny byc instytucje tylko wy sami

Tsk więc moje drogie najebusy w zawieszeniu to nie wina alkoholu, namawiajacych kolegów czy latwej dostępności, tylko wasza, to wy jestescie winni

Jednak mozna spokojnie zauwazyc ze nie kazdy "ex" najebuds prowadzi otwarta krucjata z pijacymi, sa tacy ktorzy wiedzą ze problem byl w nich i nie chca sie innym wpierdalac ze swoimi brudnymi butami w zycie

Osobiscie od 2 miesiecy nie pije, nie bede pic jeszcze z 2 bo jestem na diecie a jak dieta to twardo

Jednak do lba by mi nie przyszło aby mowic innym zeby nie pili w moim towarzystwie, bo uwaga

Jezeli nie pijesz, ale masz problem z tym ze inni dookola piją to poprostu dalej masz problem z alkoholem

Teraz jak juz to wysrałem mozecir mi pisac jak bardzo nie mam racji a alkohol to zlo bo was na⁎⁎⁎⁎ny ojciec w domu kablem napierdalał, mojego nigdy nie widzialem najebanego bo to odpowiedzialny dorosly czlowiek a nie ludzka popluczyna

  

GURU6piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Jest takie zjawisko, które nazywa się "gorliwość neofity" i dotyczy nie tylko alkoholu, ale również czegokolwiek innego. Niektórzy ludzie wkręcają się w coś (najczęściej po robieniu czegoś przeciwnego równie intensywnie, bo taki mają charakter, że nie znają umiaru w niczym) i próbują ewangelizować wszystkich naokoło.

Typowe - ćpanie, alkohol bez umiaru -> abstynent któremu przeszkadza każdy kto wypije choć jedno piwo raz na miesiąc
Wpierdalanie całe życie bez umiaru, spora nadwaga -> keto świr, zjesz przy nim batonika to się nasłuchasz jakie to niezdrowe
W młodości mordował, gwałcił i palił -> fundował kościoły, klasztory, modlił się leżąc krzyżem, za brak zachowania postu kazał ucinać języki poddanym

Tytan3piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Widzę specjalista od uzależnień xD Gardzę po stokroć takim podejściem do drugiego człowieka.

GURU4piorunów

@piksel169 gardzisz nazywania najebusow najebusami i zwróceniem im uwage ze jezeli maja problrm to niech sie nim zajmabi zamkną morde i nie robią z siebie swietych/pokrzywdzonych? XD

To slabo masz, ja np gardze ludźmi ktorzy chca narzucac swoja wole innym jakkolwiek głupia badz tez madra by ona nie byla

Tytan1piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Nie najebusów, tylko ludzi cierpiących na alkoholizm, jedną z najgorszych chorób toczących nasze społeczeństwo. Z takim brakiem pokory szybko wrócisz do tego, na co, z tego co widać, zasługujesz.

GURU2piorunów

@piksel169 do tego na co z tego czego

Jakasz sie chlopie w internecie, a najebusy sa mi wszystko jedno, moga pic moga ni pic, ich sprawa tak dlugo jak nie będą próbowali umoralniac wszystki dookola

Nie zrozumiałeś sedna mojej wypowiedzi

Tytan2piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Zrozumiałem bardzo dobrze, a jedyną formą, w jakiej umiesz mi odpowiedzieć, to ad personam, bezczelnie mnie przedrzeźniając, nijak odnosząc się merytorycznie do moich argumentów. Kompletnie nie rozumiesz problemu alkoholizmu, obnosząc się z własnymi obrzydliwymi teoriami.
Także spierdalaj, nie będę rozmawiał z takim kimś jak ty.

GURU2piorunów

@piksel169 oczywiście ze go nie rozumiem bo alkoholizm jest w glowie a nigdy nie nalezalem do ludzi slabych psychhicznie, nie otaczam sie takim to i problem alkoholizmu ni3 dotyczy ani mnie ani moich bliskicj

Fenomen1piorunów

@Sweet_acc_pr0sa No więc wygląda na to, że jesteś typowym ignorantem, który próbuje pouczać innych w sprawach o których nie ma pojęcia. "Ja nie mam problemu, więc problem nie istnieje".

Autorytet0piorunów

@Basement-Chad sorki, ale umiesz czytac ze zrozumieniem? Nikt nie twierdzi, ze problem nie istnieje. Istnieje, ale to nie alkohol jest problemem tylko slabosc tych, ktorzy sie od niego uzaleznili. Wina jest tylko i wylacznie ich. I problem pojawia sie kiedy byli alkoholicy probuja moralizowac i straszyc innych, ktorzy korzystaja z alkoholu w normalny, cywilizowany sposob. Kumasz?

Fenomen1piorunów

@Pirazy Kumam ale się z tym nie zgadzam. W ten sposób można sprowadzić każdy ludzki problem do poziomu absurdu. Nikt oczywiście nie wyleczy alkoholika wbrew jego woli i bez jego udzialu. Ale samo uzależnienie to nie jest kwestia wolnego wyboru. Nikt nie rodzi się alkoholikiem.
Uzależnienie to nieodwracalna choroba mózgu, która rozwija się powoli i uzależniony przeważnie w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że coś jest nie w porządku. Alkoholicy prędzej uwierzą w najbardziej idiotyczne teorie niż przyznają się do tego, że nie panują nad własnym życiem.
Moim zdaniem główny problem polega na tym, że jako społeczeństwo nie potrafimy się przyznać do tego, że alkohol to niebezpieczny narkotyk - szczególnie dla ludzi o słabszej psychice czy podatności na uzależnienia. To, że większośc ludzi potrafi korzystać z tej używki w sposób odpowiedzialny, nie znaczy, że jest ona w pełni bezpieczna. O ile w przypadku np. heroiny wszyscy wiemy, że to niezbyt dobre hobby, to alkohol jest całkowicie bagatelizowany. Jeśli ktoś decyduje się na zażywanie heroiny to można powiedzieć, że zrobił to na własne życzenie, wbrew ostrzeżeniom i z pełną świadomościa konsekwencji. W przypadku alkoholu sprawa nie jest taka prosta, bo jest to używka, która jest po prostu elementem kultury, budzi pozytywne skojarzenia, jest powszechnie akceptowana i na dodatek reklamowana.

GURU2piorunów

@Basement-Chad 
>Ale samo uzależnienie to nie jest kwestia wolnego wyboru. Nikt nie rodzi się alkoholikiem.
>Uzależnienie to nieodwracalna choroba mózgu, która rozwija się powoli i uzależniony przeważnie w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że coś jest nie w porządku. Alkoholicy prędzej uwierzą w najbardziej idiotyczne teorie niż przyznają się do tego, że nie panują nad własnym życiem.
>
Czyli właśnie sie z nami zgodziłeś, q omawiany powyzej problem pojawia sie kiedy tacy wlasnie ludzie ockna sie z marazmu i nagle zrzucają cala wine na alkohol/cpanie/hazard wrzuc sobie co chcesz i staraja sie to demonizowac wszystkim dookola bo sami sobie dalej nie radzą i jest to dla nich jedyne rozwiązanie tworzenie otoczki czegoś diabolicznie zlegoz aby tylko nie przyznać ze od poczatku to oni byli problemem

Fenomen1piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Ja myślę, że znowu tutaj generalizujesz i starasz się wpychać wszystkich ludzi, którzy ośmielają siekrytykować narodową kulturę chlania, do jednej ramki, którą sobie wymyśliłeś na podstawie jakiejś swojej obserwacji. Ludzie nie są identyczni, każdy ma swoja historię.
Można oczywiście powiedzieć, że każdy kto wpadł w uzależnienie sam jest sobie winien. Ale to znowu jest uproszczenie skomplikowanego problemu do poziomu banału. Mieszkamy w kraju w którym dzieci od małego uczestniczą w libacjach, zwanych potocznie "imprezami rodzinnymi", codziennie obserwują swoich pijanych rodziców, wujków, ciotki, starsze rodzeństwo. Z telewizora, z internetu i z bilbordów uśmiechnięci celebryci reklamują piwo jako idealny sposób na spędzenie wolnego czasu z przyjaciółmi. Często pierwszy kontakt z alkoholem mają już 14-latkowie, którzy w ten sposób chcą naśladować dorosłych i zbudować swoja pozycję w grupie rówieśników. Rodzice rzadko w ogóle się tym przejmują. Często i gęsto zdarza się, że poważne problemy z uzależnieniami mają już 20-latkowie. Czy można winić dziecko za to, że rodzice i społeczeństwo nie potrafili ochronić go przez zagrożeniami?

Fenomen1piorunów

@Sweet_acc_pr0sa To dziecko kiedyś dorasta. I w dorosłość wchodzi już jako człowiek z uzależnieniami, posiadający patologiczne wzorce, niepotrafiacy radzić sobie z problemami i emocjami. I to nie był jego świadomy wybór i decyzja. To nie jest tak, że 30 letni absytnent wpada nagle na pomysł, że trzeba wreszcie spróbować alkoholu i postanawia regularnie pić.
Najczęściej masz człowieka który pije od 16 roku życia. Najpierw w tajemnicy przed rodzicami, potem od 18 roku życia oficjalnie i legalnie. Pije przez liceum, na studiach w akademiku sie rozpędza. I nawet nie wie, że coś robi źle, bo piją wszyscy. Dopiero w wieku lat 30-40 okazuje się, że jest psychicznym wrakiem, który nie potrafi poradzić sobie z własnym życiem, bo najzwyczajniej w świecie jego mózg nie potrafi poprawnie funkcjonować na trzeźwo. Powiedzenie, że sam sobie na to zasłużył, bo nikt nie kazał mu pić, to bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące generalizowanie. A co więcej, takie spłycanie problemu w ogóle nie przybliża do jego rozwiązania. Bo problemem nie jest tutaj "brak silnej woli" tylko społeczna normalizacja patologii i przekazywanie jej z pokolenia na pokolenie.
Szacuje się, że ponad milion dzieci w naszym kraju żyje w rodzinach z problemem alkoholowym. Spożycie alkoholu per capitia to prawie 10l. Jeśli odliczy się od tego niecałe 20% abstynentów i 15% nieletnich to mamy juz 15l na każdego pijącego. Daje to średnio ekwiwalent 0,5l butelki wódki tygodniowo.

Fenomen0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Co rozumiesz pod pojęciem "multum"? Dysponujesz jakaś statystyką? Bo statystki są takie, że w Polsce uzależnionych od alkoholu jest 700-900 tysięcy osób. Kolejne 2 miliony go nadużywa.
Domyślam się, że jesteś jedynym z tych mędrców, którzy chorym na depresję zalecają jogging, a cierpiącym na zespół DDA pozytywne afirmacje.

GURU2piorunów

@Basement-Chad dalrj mijasz sie s omawianym problemem bo myslisz ze jestes najmadrsejszy bos empatyczny bla bla bla

A omawiamy zupelnie inny problem

Zarowno alkusom jak i ludzia w depresji zalecal bym sie leczyc

Ja mam problem z tymi nawroconymi alkusami, ktorzy chca umoralniac caly wszechświat zamiast pogodzić sie z tym ze to oni sa alkusami

Autorytet0piorunów

@Basement-Chad czyli Ty tez twierdzisz, ze w Polsce jest "przymus chlania" i wracamy do punktu wyjscia. Juz od ponad 10 lat nikt na nikogo krzywo nie patrzy gdy odmawia alkoholu, nie ma juz spolecznego przyzwolenia i popierania chlania z kazdej byle okazji a i sami ludzie nie siegaja juz tak chetnie po alkohol. Wiec albo obracasz sie w chujowym towarzystwie albo jestes ignorantem. Nawet w statystykach spozywanego alkoholu Polska jest juz gdzies w polowie stawki, czyli jest tu pod tym wzgledem "przecietnie" lub jakbym ja to nazwal "normalnie"

Fenomen0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Rozumiem, że nawrócone alkusy moralizujace innych ludzi mogą być denerwujące, szczególnie dla kogoś kto uważa, że odurza się alkoholem w sposób odpowiedzialny i bezpieczny.
Ale czemu masz z nimi problem to już nie rozumiem. W końcu oni swoim gadaniem nikomu krzywdy nie czynią. Jeśli przez takie gadanie, ktoś ograniczy picie to tylko lepiej dla niego.
Ja mam za to problem z ludźmi którzy picie promują. Bo to oni są współodpowiedzialni za miliony ludzkich dramatów.

Fenomen0piorunów

@Pirazy To, że mamy mniej alkoholików niż w Rosji, nie znaczy, że jest normalnie. W Polsce nadal mamy milony ludzi którzy codziennie na śniadanie wypijają małpkę.
Reklamy piwa też mają się świetnie. Facebook jest cały zawalony reklamami alkoholu. Alkohol promują też celebryci na swoich kanałach.

GURU2piorunów

@Basement-Chad problem mam z jak zaznaczyłem kolejnym, w tym wypadku 3 wpisem o tej samej tresci ktory demonizuje spozywanie alkoholu i warunkuje to "przymusem" "kultura chlania" a w momencie kiedy sie z nim nie zgadza uznaje ze jestem alkoholikiem i mnie wyzywa

Problem mam z hipokrytami, moralistami i zamordyzmem ktory od tych ludzi emanuje

Autorytet0piorunów

@Basement-Chad tamtego watku nie sledze, w tym rzetelnych statystyk nie widze. Podsylam statystyke % uzaleznionych od alkoholu w krajach unii oraz swiata (polska ponizej sredniej)

Fenomen0piorunów

@Pirazy Alkoholizm to poważny problem globalny. Wiem, że jesteśmy poniżej średniej europejskiej przynajmniej jeśli chodzi o spożycie per capitia. I bardzo dobrze. Natomiast to, że jesteśmy poniżej średniej nie powoduje, że problem nie istnieje i nie należy się nim przejmować.
Alkohol jest najczęstszą przyczyną zgonów na świecie (pośrednio i bezpośrednio). Szacuje się, że w Polsce z powodu używania alkoholu przedwcześnie umiera 12 tysięcy osób rocznie. To 6 razy więcej niż z powodu wypadków samochodowych.

Pokaż więcej komentarzy (31)