cebulaZrosoluMistrz
95piorunówBo wiadomo ciotki to głupie baby i nie wiedzą co tam się dzieje... :smiley:

@cebulaZrosolu potwierdzam 😉
cebulaZrosoluMistrz
95piorunówBo wiadomo ciotki to głupie baby i nie wiedzą co tam się dzieje... :smiley:

@cebulaZrosolu potwierdzam 😉
HoszinGruba ryba
11piorunówNie ma to jak wódeczka w niedzielę wieczór. #alkoholizm
@Hoszin niedobrze 😒
@Hoszin Poproszę najpierw 100 gramów dobrze zamrożonej substancji, a dopiero później talerz pożywnej zupki
NimaskalistoOsobistość
11piorunówPerypetii życia w bloku ciąg dalszy..
Gdy schodziłem do piwnicy zastał mnie taki o właśnie widok. W mieszkaniu nad jest melina z którą jest kosa już od dłuższego czasu.

@Nimaskalisto Wal do nich. Nie otwierają?
Komentarz usunięty
voy.WuGruba ryba
3piorunów
@voy.Wu Gópi nyggus, ja bym się w tym wykąpał 😛
dradrian_zwierachsGruba ryba
11piorunówJestem Polakiem, mam na to papier
I cały system zachowań
Byłem miejscowy, ale chwilowo,
Bo urząd mnie stąd wymeldował!
123 talerzyk
#zwierachscontent #nielegalnapromocjaalkoholizmu #alkoholizm

WatluszPierwszyFanatyk
30piorunów#lata90 to chyba nie jest #nostalgia ale #hejto40plus na pewno pamiętają #alkoholizm
Wczoraj były papierochy https://www.hejto.pl/wpis/lata90-nostalgia-hejto40plus-gownowpis-lata-prl-i-lata-90-to-czas-kiedy-fajki-by
dziś musi być wódeczka i piwko. Wszak kto nie pije, ten kapuje no i ze mną się nie napijesz? Wódeczka, piwko były wszędzie w PRL-u a i lata 90. nie przyniosły odmiany. Alkohol na chrzcinach, weselach, pogrzebach, urodzinach, Dniu Kobiet, Dniu Matki... no i oczywiście brak okazji też był okazją. Chlało się w zakładach pracy, na wyjazdach firmowych, wczasach, w parkach i na skwerach. Sam pamiętam, gdy w latach 90. w moim rodzinnym mieście tzw. duży park był de facto miejscem weekendowych libacji młodzieży. Sam wypiłem piwko pierwszy raz na wycieczce w 6. klasie podstawówki a już całe liceum, to był festiwal weekendowego spożywania alkoholu. Piła młodzież, bo pili dorośli. Widok zataczającego się faceta wracającego z roboty był w zasadzie codziennością. Biorę po 500 zł z konta każdej drużyny i słucham państwa refleksji związanych z tematem.

To była spiścizna po półwiecznej wizycie armii czerwonej. Pamiętam jak dwadzieścia lat temu wyglądało otoczenie sklepu przed bramą główną kombinatu w Nowej Hucie. Od rana do wieczora całe zastępy roboli z piwem, flachą i szlugiem w ręku. I ten specyficzny smród przepoconych alkoholików. Aż mnie skręca jak to wspominam.
Tak wyglądały te "lepsze czasy".
Ha tfu.
@WatluszPierwszy jak tak sobie patrzę z perspektywy czasu to mam wrażenie, ze moja rodzina była jakaś wyjątkowa pod tym względem. Tata pracował na kopalni ale jako jeden z nielicznych nie szedł z kolegami na piwo po szychcie (pod bramą każdej kopalni jest piwiarnia). Z resztą do dzisiaj prawie nie pije. Na zjazdach rodzinnych (górale) jedyną osobą napierdoloną jak szpadel był tylko dziadek. Ale i on chocby sie ledwo na nogach trzymał to zawsze nas przytulił, pogłaskał, powiedział coś miłego, pobawił sie z nami ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ wujkowie może i sobie coś tam czasem dziabneli ale bez wiekszego wpływu na atmosferę. Ja to sie dowiedziałem jak picie w polskich domach wygląda dopiero jak sie wyprowadziłem. teraz jak nasze pokolenie ma własne rodziny to też nie pijemy jak sie spotkamy. jedynie szwagier miał ciężko się przestawić ale chyba tez sie z tym pogodził :smiley:
Elo. Lecimy dalej, dobry przekaz leci.

@AdelbertVonBimberstein ja od września przestałem pić cokolwiek o bardzo się z tego cieszę. Z trybu winko wieczorem z żoną, co 3-4 dni przeszedłem od razu na radykalne zero.
Jedyne czego brakuje to tych smakowych rarytasów jak imperialne stauty, albo jakieś fancy wina z lokalnych polskich winnic
@AdelbertVonBimberstein też mi dzisiaj minęło
DudleusFenomen
54piorunówMinęły 2 piękne lata bez alkoholu.
Dzięki temu cudownie się odmieniło moje życie. Zacząłem się rozwijać, nauczyłem kilka języków, biegam regularnie, mam 14% BF, 600kg total. Regularnie uczęszczam na randki z pięknymi, bogatymi, oraz inteligentnymi kobietami. Założyłem własną firmę, z której się wycofałem i pobieram teraz tylko kasę dzięki czemu jestem wolny finansowo.
Tak naprawdę to nic się nie zmieniło na lepsze, jak byłem schorowanym ubogim człowiekiem tak dalej jestem.Nie rozumiem tych nawróconych, którzy głoszą, że spożywanie alkoholu wszystkiego zabrania, robi z Ciebie menela. A gdy nie pijesz to odmienia się życie na lepsze.

@Dudleus wszystko byle z umiarem.
Od lampki wina świat się nie skończy, a znajomy twierdzi, że i butelka się zmieści.
@Dudleus Nadal nie wiem co to 600kg total i nie bardzo mnie to obchodzi. Trzeba robić swoje.
jajkosadzoneGURU
19piorunów
no jednoczesnie przyczyna i ratunek. niezły plot twist
dradrian_zwierachsGruba ryba
10piorunów@dradrian_zwierachs jak masz problem z alkoholem to może narkotyki?
Oho, żebyś nie poszedł w ślady Alawara xd
AlawarIIIKoneser
9piorunów#gownowpis #alkoholizm Trzeba było opić zalaną kotłownie. Kolega przyszedł z Adasiem. Póki co idę oglądać #anime na #netflix "Walkirie kresu dziejów – Record of Ragnarok" Polecam👍
Nawiązanie do:
https://www.hejto.pl/wpis/koty-pokazkota-wkurw-katastrofa-powodz-tygryssek-zgodnie-z-obietnica-pokaze-ci-m

Za⁎⁎⁎⁎sty setup
FriendGatherArenaGruba ryba
18piorunówNo to na zdrowie, pyrsk!

Czystą to niechętnie, ale takie rzeczy lubię. Zdrówko :slightly_smiling_face:
damwGURU
5piorunówW pewnym sklepie z żółto-niebiesko-czerwonym logo, który ciągle walczy z innym sklepem z owadem w logo natknąłem się na taki rum. Kiedyś testowałem inny rum tej marki: Don Papa Baroko i bardzo mi smakował, więc pomyślałem: a wezmę i sprawdzę. No i dzisiaj jest ten dzień, kiedy odbędą się testy 😆

No i jak?
skorpionGURU
13piorunów#wiadomoscipolska #alkoholizm szok
Kobieta w ciąży z wysokim stężeniem alkoholu trafiła do szpitala w Tomaszowie Lubelskim
1,5‰ u malucha....
Napierdalać po mordzie
Komentarz usunięty przez moderatora
AlawarIIIKoneser
15piorunówSmutno tu jakoś na tym #hejto bez #alkoholizm u😒 #alawar

skorpionGURU
6piorunów#heheszki #chelm żałujcie, że Was tam nie było.
jeśli żałować będziecie Wy, to ja już nie będę musiał żałować.

Wiesiek to normalnie krul zycia
A_IGruba ryba
2piorunów#pijzhejto #alkoholizm
Ciekawy materiał o wpływie alko na organizm :clinking_glasses:
https://www.youtube.com/watch?v=MFk9co1dLCo
@A_I przy tych ilościach, to w gimnazjum powinienem mieć już kilka udarów xD
WatluszPierwszyFanatyk
188piorunów#alkoholizm #abstynencja #gownowpis #psychologia
Miniony Sylwester był kolejnym, którego spędziłem bezalkoholowo. Siedzieliśmy z żoną i znajoymi i nikt nie pił. Fajnie. Żona wyliczyła, że minęło jej trzy lata bez alko. Ja... nie wiem. Nie liczę tego, ale to już kilka lat. Czy nie picie ma jakieś plusy? Pewnie mógłbym wyliczać. Jednak naszła mnie pewne refleksja. Kolega z którym siedzieliśmy sobie przy sylwestrowym stole zadał mi ciekawe pytanie "czy tęsknisz za czymś, co było związane z piciem?". No i tak... tęsknię. Chlanie dawało mi pewność siebie. Oczywiście, jako osobie chorej na depresję alko mocno odpalało mi objawy, ale nauczyłem się łapać moment w którym stawałem się królem świata. To była krótka chwila. Piłem głównie piwo i granica trzech czy czterech piw była magiczna. Nagle, do chwili większego upicia się, stawałem się pewnym siebie gościem. Rozmawiałem z facetami, zagadywałem do kobiet i o dziwo budziłem zainteresowanie tych osób i wchodziłem w relacje jak nóż w ciepłe masło. Jak tak patrzę wstecz, to widzę, że większość długoterminowych i ważnych dla mnie relacji zawarłem przy alkoholu. Nie poznałbym mojej żony bez alko. Jestem introwertykiem i zawsze miałem niskie poczucie własnej wartości ale kilka piw i magicznie podszedłem do nieznanych mi dziewczyn i zagadałem do tej, która mi się najbardziej podobała. w liceum pierwszą poważną dziewczynę poznałem w pubie i oczywiście w stanie lekkiego upojenia. Mój najlepszy kumpel, to gość z poprzedniej pracy z którym w relację wszedłem na "piwku po pracy". W zasadzie wszyscy kumple których mam, to ludzie z którymi połączyła mnie impreza i picie. Swoją drogą wszyscy poza jednym już nie piją.
To taka poranna refleksja z d⁎⁎y. Jakoś dużo o tym myślałem i postanowiłem się uzewnętrznić.

Czy ja wiem. Ja nie myślę o alko jako coś co muszę. Czasami to nawet po prostu mi się nie chce a czasami jestem samochodem. Ot jest okazja to pije ale nie lubię się też źle czuć więc pije nie dużo raczej ograniczam się o 0,25 wypite to sobie może już daruj. Lubię też smak piwka choć postanowiłem że bardziej może poszukam zerówek. Nawet niektóre mi posmakowaly.
w ogóle w naszym społeczeństwie po⁎⁎⁎⁎ne jest to ze piwo po pracy to coś normalnego a zaproponuj komuś luźną dyszkę tempem 6:00 to cię wyśmieją albo powiedzą żeś po⁎⁎⁎⁎ny ... dlatego łatwiej nawiązać relację przy alkoholu
jarezzGruba ryba
105piorunówWłaśnie dowiedziałem się, że przyjaciel, który wyszedł przedwczoraj z odwyku, do domu dojechał już na⁎⁎⁎⁎ny. Później spędził 24h na izbie. Teraz żegna rok kolejnym dniem ciągu.
Żona przestała walczyć o niego i małżeństwo. Teraz rozwodem walczy o siebie i syna.
Ja starałem się ogarnąć mu terapeutę, ośrodek odwykowy, nawet wszywki. Wybrał swoją drogę. Nie widzi problemu w sobie i nawet utratę pracy nie łączy z tym, że przyszedł na spotkania z inwestorami na⁎⁎⁎⁎ny kilka razy, a z tym, że poszedł na odwyk.
Gość z jednej strony jest DDA, a z drugiej HFA. Jeszcze. Mam nadzieję, że kiedy skończą się zaproszenia na panele i konferencje, a banki zapukają po leasingi, to wtedy się ocknie i na prawdę zacznie się leczyć.
Mam nadzieję, że kiedy skończą się zaproszenia na panele i konferencje, a banki zapukają po leasingi, to wtedy się ocknie i na prawdę zacznie się leczyć.
Wtedy to już będzie za późno.
Żeby chociaż widział, że jest problem, to by była jakaś nadzieja, a jak problemu nie widzi, to życzę mu powodzenia. Przyda mu się.
Wszyscy chcecie, zeby Typ sie odbijał od dna...
Ale to właśnie może jest jego sposób na problemy, które go trawią od wewnątrz i jego strategia na spierdolenie z tego świata.
Bo zwyczajnie może juz nie mieć siły, ochoty, pomysłu i to jest jego najlepsze rozwiązanie.
Miałem kolegę, który wpieprzył się tak głęboko w tematy medytacji, samorozwoju, ezoteryki (tak to była jego "wódka"), ze skończyło się samobojem...Bo nie widział już dla siebie innego rozwiązania.
Zrobił bilans dla siebie i dla świata, zaplanował i konsekwentnie dążył do celu.
Nikt sie nie zorientował, Agile 100%.
cezary.klimowiczSpecjalista
10piorunówNapisałem felieton o „małpkach” i cichym alkoholizmie, który nie wygląda jak problem, bo jest punktualny, zadbany i wszędzie obecny. O tym, jak nałóg się maskuje, a społeczeństwo udaje, że nic się nie dzieje. Poniżej zamieszczam felieton - jeżeli Ci się podobał będę wdzięczny
