Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#anime

GURU

w Anime

6piorunów

_200 odcinków reliktu przeszłości_

W latach 2006-2010 wydawane było bardzo popularne w tamtych czasach anime o tytule Katekyo Hitman Reborn. KHR było czymś, po co fani "tasiemców" często sięgali po nadrobieniu Wielkiej 3 (która w tamtym czasie była w zasadzie u szczytu swojej popularności).

Cytując z filmwebu:
>Tsunayoshi "Tsuna" Sawada jest życiowym nieudacznikiem. Jego sytuacja zmienia się, gdy w jego domu pojawia się Reborn - zabójca pracujący dla Vongoli, jednej z najpotężniejszych mafijnych rodzin. Jego zadaniem jest przygotowanie Tsuny do objęcia stanowiska głowy rodziny.

Seria była pełna nadprzyrodzonych zdolności, ciekawego humoru, a postaci były przemyślane i unikatowe. Oprawa graficzna też była bardzo ładna jak na tamte czasy, a styl, który prezentuje, trzyma świeżość po dziś dzień, w mojej skromnej opinii.

Anime obejmowało dwa z czterech wątków zawartych w mandze. Dwa najlepsze moim zdaniem, i nie tylko moim zapewne, ponieważ po 203 odcinkach anime zostało zakończone, a późniejsze rozdziały nigdy nie doczekały się ekranizacji.

Sama seria była bardzo przyjemna do oglądania, rozwój głównego bohatera bardzo dobrze się oglądało, a soundtrack pamiętam do tej pory, tak jak większość scen. Czego nie mogę powiedzieć o dalszych przygodach Tsuny, z których pamiętam jedynie zakończenie.

I tak jak "w czasach mojej młodości" o KHR mówili wszyscy, obecnie pamięta o nim niewielu, a wzmianka o nim gdzieś w czeluściach instagrama zrobiła na mnie takie wrażenie, że tworzę tego właśnie posta.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Anime

11piorunów

Jest to jedno z anime od którego się odbiłem po pierwszym odcinku ale dałem mu szansę, bardzo mnie zaskoczyło i nie chodzi o samą fabułę. Nie spodziewałem się, że ten tytuł przedstawi tyle postaci, podejmie się świeżego spojrzenia na rozwiązywanie zadań w szkole czy tego jak wpłynie na mnie swoją warstwą emocjonalną. Najtrudniejszym w tym anime jest przyznanie się przed samym sobą, że płakało się jak dziecko będąc dorosłym mężczyzną.
Assassination Classroom to komedia akcji, która pomimo ogromu głupkowatego humoru potrafi poruszyć widza. Historia rozpoczyna się gdy pewnego dnia została zniszczona większość naturalnego satelity ziemi zostawiając tylko kształt półksiężyca. Istotą biorącą na siebie odpowiedzialność za to zdarzenie jest żółty, mackowaty stwór, który zarzeka się, że za rok taki sam los spotka ziemię. Jest on niezwykle szybki dlatego pomimo licznych prób żadna potęga militarna nie była w stanie go zabić. Podejmuje on pracę w klasie 3-E jako wychowawca by dać swoim uczniom szansę na zabicie samego siebie w trakcie roku szkolnego.

W załączniku dodaję openning oraz początkową stronę mangi, która jest skończona.
https://www.youtube.com/watch?v=Qjjc5kqyKO8

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Anime

17piorunów

Męczą mnie isekaie. Wiem, już mówiłem. Ale teraz powiem więcej XD

Isekai z założenia jest dokładnie tym, co oznacza, czyli innym światem. Pojawia się inny świat, bohater zostaje przeniesiony do innego świata, reinkarnuje w innym świecie, wbija sobie do niego, nie ma to wielkiego znaczenia.

Cała rzecz w tym, że większość tych “innych światów”, których jest obecne od zapierdolenia i jeszcze trochę, nie wnosi do serii absolutnie nic.

Główny bohater trafia do innego świata, i… tyle. Nic za tym nie idzie. Po prostu teraz tam jest i już.

Pomijając już w kółko powtarzające się schematy bohatera, który ma jakąś przekozacką umiejętność, która często pierwotnie wygląda jak gówno, a okazuje się być kozakiem ponad miarę (tyczy się to jeszcze bardziej litrpg, którymi isekaie obecnie często są), większość tych serii mogłaby nie być isekaiem i to by nic kompletnie nie zmieniło.

A może być inaczej.

Są dwie serie, które od razu przychodzą mi na myśl.

Pierwsza z nich to Zero no Tsukaima. To stara, durna haremówa z 2006 roku, isekai przed boomem na isekaie. Główny bohater trafia do innego świata, gdzie zostaje służącym czy tam chowańcem czarodziejki i zbiera swój harem. I ta haremówa jest lepsza w byciu isekaiem niż większość isekaiów. Dlaczego?

Bo przez (musiałem sprawdzić XD) cztery sezony główny bohater myśli o domu i kombinuje, jak do niego wrócić. Bo wyjebało go do innego świata i to nie jest dla niego normalne. Ma problemy z aklimatyzacją, poznaje tajniki nowego świata, i go nie rozumie. Dlatego to, że został przeniesiony ma znaczenie i realnie wnosi coś do fabuły. Nie wpada do innego świata i nie ciśnie od razu, jakby się w nim urodził. Problemy, przemyślenia, ból istnienia i co tam jeszcze.

Drugą serią, która rozgrywa sprawę isekaiów zupełnie inaczej, jest Gate: Jieitai kano chi nite, kaku tatakaeri (taa, wiem, długie w c⁎⁎j. Akurat tego nigdy się nie nauczyłem na pamięć XD)

Zamysł bardzo podobny, jak w Solo Leveling: Czasy współczesne, otworzyły się portale, z portali wylały się potwory i trzeba z nimi walczyć. Tylko tak jak w Solo Leveling razem z portalami narodzili się herosi i nic innego nie ma znaczenia, tak Gate podchodzi do tego zupełnie inaczej i nie zapomina, że żyjemy w XXI wieku, mamy technologię jaką mamy, broń jaką mamy i wojsko jakie mamy. Więc robią wjazd na portal z czołgami, samolotami i napierdalają się o nowo powstałe terytorium.

Macie smoki? To urocze. A latają z naddźwiękową? Nie? To p⁎⁎da.
Macie armię w zbrojach? A my mamy maszynówki.
Macie magów? A my bomby i czołgi.

Nie jest to najlepsze anime świata i nie jest to nawet najlepsze anime z gatunku, ale jest dobre w byciu tym, czym jest. Anime o innym świecie w obecnych czasach. Bo inny nie jest jedynym, który ma znaczenie.

Szkoda, że to takie rzadkie.

Gruba ryba1piorunów

Z isekai Re:zero + solo leveling + kilka innych może by sie znalazło. Reszta to kopiuj wklej tylko do generatora dajesz inny zawód bohatera z poprzedniego życia xD czasem sie trafi coś co trochę bardziej odbiega od tego. Natomiast najgorsze są te isekaje w stylu bohater jest totalnym śmieciem i nagle dostaje moc typu uczenia się wszystkich umiejętności świata łącznie z ogniem z d⁎⁎y przez co jest op i zajmuje się nagle ratowaniem świata.

Z braku laku czasem się sie obejrzy xd

Gruba ryba2piorunów

Isekai to odtrutka na fatalne szkolnictwo w Japonii.

https://japonica.pl/roznice-w-japonskim-i-zachodnim-podejsciu-do-edukacji/

Liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży osiągnęła najwyższy poziom. Japoński resort zdrowia alarmuje
https://www.google.com/amp/s/deon.pl/swiat/liczba-samobojstw-wsrod-dzieci-i-mlodziezy-osiagnela-najwyzszy-poziom-japonski-resort-zdrowia-alarmuje,3049274/amp

Co tu dużo gadać, popyt na Isekai to tylko symptom.

PS. Isekai daje też możliwość wprowadzenia bohatera, z którym łatwo się utozsamic.

Różnice w japońskim i zachodnim podejściu do edukacjiW artykule tym przyjrzymy się różnicom w podejściu do edukacji w Japonii oraz krajach zachodnich, w tym Polsce. Zbadamy, jak różne systemy edukacyjneJaponica
Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Anime

15piorunów

Drugi sezon Solo Leveling w trakcie i w przeciwieństwie do pierwszego sezonu - ten mnie kupił.

Będzie bardzo ogólnikowo, ale na upartego można to uznać za spoiler, więc ostrzegam.

Nie jestem fanem isekaiów (już kiedyś pisałem, ale że tak sobie odpalamy to jeszcze się rozwinę na ten temat) i nie byłem fanem pierwszego sezonu Solo Leveling. Uważam, że był stanowczo przehypowany i poruszał się utartymi już schematami typowego isekaia.

Powstał inny świat, który całkiem zmienił zasady gry i powstali wybrańcy, którzy się po nim poruszają. A główny bohater jest oczywiście bardziej wybrany niż wszyscy. Sytuacja ma miejsce w czasach współczesnych, ale o żadnej broni oczywiście nie ma mowy, mimo, że mamy karabiny, bomby, rakiety... No ale zostawmy to, załóżmy nawet, że tak jest (choć mogłoby nie).

Pierwszy sezon miał dla mnie jedną, kolosalną wadę. Seria przez cały sezon próbuje nam sprzedać głównego bohatera jako całkowitego koksa, który jednocześnie spotyka coraz to kolejnych przeciwników, których "nie może pokonać, bo są silniejsi od niego" i nagle okazuje się, że mają oczy, które można dźgnąć, a on siłą woli i przyjaźni czy coś przezwycięża przeciwnika 1 na 1, mano a mano, przeciwnika, z którym nie ma szans, udowadniając nam, że jest koksem. I ten schemat powtarza się przez cały sezon, przez co bardzo, bardzo szybko mi się przejadł i aż raził w oczy.

Ale drugi sezon jest inny.

Fasada "słabego chłopca" została porzucona, słabość zapomniana, a główny bohater na pełnej k⁎⁎⁎ie wjeżdża w swoją personę kozaka. Nie ma już kilkuminutowych przemyśleń, jak to przeciwnik jest o wiele potężniejszy, główny bohater wie, co umie, wie, co ma w zanadrzu, i wie, jak z tego korzystać. Wokół niego zbiera się cały chórek śpiewający pieśni ku jego zajebistości, a on na ekranie pokazuje nam, że faktycznie jest. I nie udaje nawet, że jest inaczej.

Niby drobna zmiana, a dla mnie zmieniła cały seans.

Ale w oko i tak przyjebał XD

Autorytet1piorunów

Mnie już sezon pierwszy kupił. Drugi zresztą też, oby dowieźli. Na razie to mnie troszkę irytuje fakt, że skoro i tak już wiedzą ci na górze, że jest uber koksem to po co się ukrywać? Ale to nie pierwszy raz takie coś widzę więc uznaję, że to taki "skośny" schemat i nie przeskoczysz.

Pokaż więcej komentarzy (34)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych anime na mojej liście do polecenia to Attack on Titan - horror, dramat, suspens. Tak długo jak widz jest gotowy na brutalne i krwawe widowisko to nie znam żadnego innego powodu żeby nie zapoznać się z tym tytułem.
Historia przenosi nas w świat gdzie ludzkość została zmuszona do życia za ogromnymi murami, które chronią ich przed tytanami, ogromnymi, humanoidalnymi istotami pożerającymi ludzi. Towarzyszymy głównemu bohaterowi, dorastającemu chłopcu Erenowi, który chciałby zobaczyć jaki świat znajduje się za murami oraz dwójce jego najbliższych przyjaciół Mikasie oraz Arminowi.
Największym atutem tego tytułu jest szacunek jaki autor okazał odbiorcy gdzie pozwala samemu odkrywać tajemnice. Jeżeli jesteś uważnym widzem ten seans bardzo na tym zyska. Świat w jakim żyją bohaterowie jest brutalny, przerażający ale nadaje to również realizmu jakiego brakuje w wielu cukierkowych tytułach gdzie ukazane są różnego rodzaju konflikty czy starcia.

W załączniku dodaję openning oraz pierwszą stronę mangi, która jest skończona. Anime składa się z 4 sezonów i filmów, które uzupełniają historię. Ze względu na ogromną popularność posiada również mocno komediowe spin-offy.
https://www.youtube.com/watch?v=8OkpRK2_gVs

Fanatyk3piorunów

@nbzwdsdzbcps - świetny serial anime - tylko najbardziej wkurzały te przerwy między częściami w The Final Season.
Zmiana studia rysującego nie była takim wielkim problemem jakim mi się wydawało, że będzie.
Cała ta polityka świata dla mnie była na plus bo jestem już w takim wieku, że potrzebuję wielowarstwowej fabuły a nie tylko akcji.
A same sceny akcji wyśmienite i trzymające w napięciu.
W moim rankingu seriali anime to AoT jest zdecydowanie w pierwszej trójce i każdemu go polecam.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Anime

15piorunów

Dzisiaj przedstawiam The Promised Neverland - dramat, tajemnica, suspens z elementami horroru. Opowieść o dzieciach mieszkających w komfortowym domu dla sierot.
Głównym bohaterem jest dziewczynka Emma oraz jej dwoje najlepszych przyjaciół Ray i Norman. Historię wyróżniają przede wszystkim bohaterowie, którzy nie są stereotypowymi głupimi dziećmi. Odkrywanie razem z nimi tajemnicy, która pojawia się w tle już od pierwszej strony oraz bycie świadkiem ich procesu myślowego, podejmowanych decyzji to rzeczywiście coś co sprawiało mi wiele przyjemności.

W załączniku dodaję openning oraz pierwszą stronę mangi, która jest skończona. Anime ma 2 sezony ale polecam zapoznanie się tylko z pierwszym i jeżeli wam się spodoba lepiej jest przeczytać mangę bo największym mankamentem tego tytułu jest ominięcie w drugim sezonie ~90 rozdziałów w tym według mnie najlepszych i kluczowych dla rozwoju postaci. Z drugiego sezonu anime polecam tylko openning.
https://www.youtube.com/watch?v=iIH38n1o6Kg

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Anime

16piorunów

Idąc za przykładem @nbzwdsdzbcps i próbując rozruszać - bo szkoda, przedstawiam bardzo szybką recenzję. A że podobno nic się tak nie sprzedaje jak wkurw i kontrowersja, to będzie to recenzja _Gokushufudō_ , czy też po naszemu "Yakuza w fartuszku. Kodeks perfekcyjnego pana domu"

Produkcja Netflixa z 2021 roku opowiadająca o losach byłego Yakuzy, który się zakochał, zostawił to wszystko w pizdu i został kurą domową. Teraz zajmuje się domem, żoną, psem, zakupami i co jakiś czas zderza się ze swoją przeszłością.

Sam zamysł jest bardzo ciekawy, stąd też spora popularność mangi.

Gorzej z anime.

Zacznijmy od tego, że nazwanie tego "anime" jest sporym nadużyciem. TO JEST PIERDOLONY POKAZ SLAJDÓW XD.
Chciałbym żartować w tym momencie, naprawdę, ale oglądanie tej serii doprowadziło mnie do szału w pierwszych dwóch minutach. Do tego doliczcie fakt, że jeden odcinek to tak naprawdę kilka odcinków, i okazuje się, że włączacie na netflixie 4 odcinek anime, a wita was wielki napis "Odcinek 16" pokazu slajdów. Szlag mnie trafił, nie skończyłem.

Załączam zwiastun - miejcie świadomość, że te slajdy to nie kwestia zwiastunu. Całe anime tak wygląda XD
A próbuje mieć dynamiczne sceny XD

Się wkurwiłem, dobrze że wychodzi Sakamoto Days z tym samym motywem. I nawet jest animowane ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autorytet2piorunów

Nie oglądałem, nie zaciekawiło mnie samo w sobie. Forma też widzę z d⁎⁎y.
Jak chcesz dostać wkurwa to polecam Ninja Slayer From Animation albo Inrerno Cop od Trigger'a. Wytrzymałem po odcinku. Lubię dziwne albo zakręcone motywy ale tutaj to był WTF?! NARA!

Fanatyk7piorunów

@Rozpierpapierduchacz
Podobała mi się cała seria, animacja, i tak, te statyczne kadry. Plus sama idea, przenoszenie każdej możliwej sytuacji na grunt Yakuzy i rozmawianie w ten sposób.

Sakamoto days (obejrzałem wszystkie dostępne xD ) to zupełnie inna fabuła - mimo że bohaterowie są nieco podobni, przynajmniej z daleka patrząc.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Anime

39piorunów

Moim zdaniem brakuje tutaj trochę wpisów o anime. Pomimo znajomości Pokemonów, Dragon Ball za dziecka to w życiu dorosłym jakoś zawsze się broniłem głównie przez nieskończony spam z rysunkowymi dwuznacznymi obrazkami, które były wrzucane pod tagiem anime jeszcze na portalu na W. Jestem pod wrażeniem jak wielką wyobraźnie posiadają twórcy oraz o ile bardziej do mnie przemawiają opowiedziane historie od zwykłych filmów/seriali. Chciałbym opisać większość z pozycji z jakimi miałem przyjemność i je polecić bez spojlerów w kilku słowach.

Jednym z ostatnich tytułów jakie obejrzałem był Dandadan - absurdalna komedia akcji z elementami horroru, przewijająca się w polecanych na Netflixie.
Jest to opowieść o dwójce zupełnie różnych nastolatków, których życie nabiera tempa od kiedy się poznali. Jeden z bohaterów wierzy w UFO ale nie w duchy, drugi odwrotnie i chcą udowodnić sobie, które z nich ma rację. Oprawa wizualna wygląda bardzo dynamicznie, jest pełna detali, bohaterowie są ciekawi, a muzyka z intro łatwo wchodzi do głowy.

W załączniku dodaję openning oraz pierwszą stronę mangi, która nadal wychodzi rozdział tygodniowo. Anime ma 1 sezon, drugi pojawi się w lipcu. Z czystym sercem mogę polecić.
https://www.youtube.com/watch?v=a4na2opArGY&t=2s

Pokaż więcej komentarzy (43)

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Lacan i kwestia rewolucyjnych idei.

Choć wielu późniejszych lewicowych filozofów inspirowało się Lacanem to on sam był krytykiem studenckich protestów we Francji w Maju 1968 roku. Dostrzegał on dosyć wyraźnie, że wszelkie ruchy rewolucyjne i wywrotowe w chwili gdy tylko obejmą władze nad przestrzenią publiczną i dyskursem to same szybko stają się opresyjne. Tak było w przypadku chrześcijaństwa i kościoła katolickiego, oświecenia i Robespierra, marksizmu i rewolucji bolszewickiej.

Kilkanaście lat temu fani gier komputerowych, anime, ale i też niektórych filmów czy książek musieli się mierzyć z oburzonymi konserwatystami którym przeszkadzała fikcyjna nagość i przemoc. Wtedy środowiska progresywne wydawały się promować dużo bardziej liberalne podejście do sztuki i kultury. Gdy to jednak progresywiści zaczęli dominować politycznie to sytuacja się odwróciła. Nagle to prawica stanęła po stronie obrońców wolności słowa gdy fani progresywizmu promowali Cancel Culture, Dei i ESG.

Progresywizm zaczął być kojarzony z hipermoralnością i traktowaniem całej tej wojny kulturowej w kategoriach dobra i zła. Stawiano coraz większy nacisk na umieszczanie postaci mniejszości w grach, przekazu promującego inkluzywność i krytykującego rasizm i patriarchat. Atrakcyjność postaci kobiecych była zwalczana jako przejaw seksualizacji kobiet. Zaczęło się wybielanie poszczególnych ras jak orkowie czy demony w fikcjach fantazy i to często w dość żenujący sposób (rodziny orków we władcy pierścieni od amazona). Każdy przeciwnik zmian obrywał oskarżeniami o bycie seksistą, rasistą.

Nic więc dziwne, że wielu graczy, fanów filmów, czy anime stało się przeciwnikami czegoś co określano miano wokeizmu. Teraz jednak to konserwatyści są znowu w natarciu więc nie zdziwiłbym się jakby sytuacja znowu się odwróciła w drugą stronę. Są to jednak tylko moje domysły.

         

Osobistość4piorunów

@Al-3_x NIby tak, ale cała narracja wokół "woke" jest bardzo nakręcana obecnie przez grifterów działających w social mediach. Powstają takie absurdalne listy jak "Woke Content Detector" w którym autorzy potrafią ostrzegać przed grą z absurdalnych powodów, jak na przykład w Disco Elysium napisano "Komentarz społeczny na temat komunizmu, czy jest pro czy anty ciężko ocenić". Oburzają się, że gra ma niejednoznaczny przekaz, że zmusza do refleksji. Przy okazji nie ogarneli że grę stworzyły osoby mocno w lewą stronę politycznego spektru, które poglądom lewicowym zarzucają najmniej.
Ale cała ta dyskusja o "woke" kończy się gry gra jest popularna. Baldurs Gate 3 jest tak bardzo woke jak się tylko da, ale mało kto narzekał na tą grę, bo była świetna.
Zgodzę się natomiast z jednym. Jeśli gra Ci się nie podoba, choćby z najbardziej absurdalnego powodu, nie kupuj jej. Uważasz że postać w grze ma za małe cycki? Spoko, nie kupuj.

Autorytet2piorunów

@Jarasznikos
>Ale cała ta dyskusja o "woke" kończy się gry gra jest popularna. Baldurs Gate 3 jest tak bardzo woke jak się tylko da, ale mało kto narzekał na tą grę, bo była świetna.
No i chyba o to chodzi - wystarczy w produkcjach stawiać na pierwszym miejscu jakość i nikt by się za bardzo nie czepiał wątków woke. Problem się zaczyna kiedy to te elementy grają pierwsze skrzypce, a jak jakaś produkcja jest jeszcze reklamowana tym że jest superprogresywna to na 90% wyjdzie z tego crap.

Osobistość0piorunów

@hellgihad Ale są gry w których nie gra to pierwszych skrzypiec, a wyciągane jest na piedestał. W takim Starfieldzie się zesrali o wybór zaimków. Jeden streamer darł o to mordę jak gdyby to była najgorsza rzecz jaką można zrobić gamingowi. I sam Starfield to bethesdowe popłuczyny, ale trzeba w tej grze punktować słabe questy, reanimowany ten sam w kółko silnik rozgrywki, czasy ładowania, bezsens światotwórczy, a nie zaimki w jednym miejscu.
Zgodzę się, była taka jedna gra, która była reklamowana jako superprogresywna (Dusborn) i gdy wyszła to była tak bardzo superprogresywna, że wyszło z tego szkolenie, jak być miłym dla osób LGBT (to akurat opinia Grzegorza Wątroby, ja sam w to nie grałem). I żeby było śmieszniej, ta gra nie miała AŻ takiej krytyki od influencerów growych (przynajmniej w mojej bańce).
Tylko, że wyjdą gry średnie czy przeciętne. I krytykujmy te gry za to że są srednie i przecietne, a nie za zaimki, czy żeńską bohaterkę (tak, to też wielu osobom przeszkadza).

Autorytet0piorunów

@Jarasznikos Tylko, że tu nie chodzi generalnie o gry w tym wszystkim ani o ich jakość. Tu chodzi o ideologie które zawsze w fazy rewolucyjnych z czasem stają się coraz bardziej totalitarne i dogmatyczne.

Osobistość0piorunów

@Al-3_x Ale jakie to rewolucyjne ideologie wprowadzane są w grach? Z tego co widziałem Dragon Age Veilguard ma motywy które można by nazwać jako woke, ale całym przekazem tej gry jest, żebyśmy wszyscy się lubili, akceptowali i ogólnie byli dla siebie mili. Czy to zły przekaz? Nie. Ale to fatalnie wygląda w grze która miała być jakby nie patrzeć dark fantasy i skupienie isę tylko na takim przekazie sprawia że fabuła robi się miałka a dialogi są jakby pisał je jakiś początkująty terapeuta dla przedszkolaków. Albo ludzie krzyczeli że Concord jest woke bo postacie wyglądają tak jak wyglądają i to dlatego gra wtopiła, a gra wtopiła bo nikogo nie interesował gameplay, który był nudny (jednocześnie będąc niezwykle kosztowną grą, która zwróciłaby się tylko przy olbrzymim sukcesie).

Totalitarne i dogmatyczne to by było, gdyby ktoś zrobił istotnie grę, w której stworzony matriarchalny totalitaryzm, w którym mężczyzn trzyma sie w klatkach jako samców do rozpłodu i zabawki dla elity, a do tego podlało się to przekazem, że to jest coś do czego będziemy dążyć. To jest ekstremum.

Autorytet0piorunów

@Jarasznikos
>Totalitarne i dogmatyczne to by było, gdyby ktoś zrobił istotnie grę, w której stworzony matriarchalny totalitaryzm, w którym mężczyzn trzyma sie w klatkach jako samców do rozpłodu i zabawki dla elity, a do tego podlało się to przekazem, że to jest coś do czego będziemy dążyć. To jest ekstremum.
Dla Ciebie to będzie ekstremum a dla kogoś innego ekstremum będzie czarna Arielka i elfy. Ogólnie to nie da się generalizować ile woke to za dużo. O Starfieldzie nie słyszałem że jest woke, tylko że no jest słabą grą - ale to też zależy skąd bierzesz informacje. Zarówno z jednej jak i drugiej strony barykady są twórcy którzy zesrają się o byle co, ale nie wiem - idzie wyłapać kto pitoli głupoty dla atencji a kto podchodzi do takich rzeczy rozsądnie.

Osobistość0piorunów

@hellgihad By poruszyć jakiekolwiek tematy społeczne czy polityczne, to Starfield musiałby mieć namiastkę jaj. Jedyne o co się jeden youtube spruł to był wybór zaimków na ekranie tworzenia postaci. Dostał szału jakby ktoś krzywdził mu matkę (https://www.youtube.com/watch?v=RQ9_VDbj-o4) a te zaimki były kwestia kosmetyczną.

O czarnej Arielce nie chce się wypowiadać, bo mam trochę bekę że dorosłe typy hejtują film dla dziewczynek, no ale już kucyki nauczyły, że to co tworzy się dla małych dziewczynek zyskuje popularność u dorosłych chłopów.

Starfield Pronouns Rage MemeAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Specjalista1piorunów

@Jarasznikos Tutaj jest kwestia tego że statystyczny gracz narzeka na woke głównie w dwóch przypadkach: jeśli jest to zrobione absurdalnie i zbyt się wybija na bliższy plan oraz gdy kłóci się ze światem przedstawionym. Ale zgadzam się że są ludzie którzy mają paranoję i przesadzają (gościu co twierdzi że zapowiadany Doom będzie woke bo paski modyfikujące stopień trudności XD) i ma to różny wymiar, czy to doszukiwania się promowania kolonializmu czy progresywnej propagandy.

Ostatnio jak czytam komentarze to też pojawiają się głosy jak kolega wyżej wspomniał że cały ten wokeizm to zasłona dymna tworzona przez firmę lub graczy w celu nie dyskutowaniu o wadach i zaletach gra a o wszystkim dookoła niej.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Hydepark

65piorunów

Kino zachodnie, a kino wschodu

Obejrzałem sobie niedawno amerykański film Ghost in the Shell z 2017 roku będący adaptacją mangi o tym samym tytule, a potem odświeżyłem sobie japońską anime adaptacje z 1995 roku i zrozumiałem czemu ludzie często krytykowali amerykańską wersje. Z jednej strony amerykanie starali się zachować wierność pod względem formy i wiele scen było odwzorowanych niemal identycznie jak w poprzedniej wersji. Jednak jeśli chodzi o treść i przesłanie to GITS z 2017 jest praktycznie zaprzeczeniem GITS'a z 1995.

Oryginalna adaptacja poruszała temat duszy jako czegoś związanego nie z ciałem lecz świadomością, a więc ujmowała ją jako coś transcendentalnego. Badano tu tematykę sztucznej inteligencji oraz możliwość rozwijania się w niej samoświadomości czyli w tym ujęciu duszy syntetycznej. Ta z kolei w anime by przetrwać musi łączyć się z innymi duszami syntetycznymi tworząc w ten sposób nowy byt i ewoluując na wzór ludzi którzy w procesie rozmnażania przekazują i mieszają swoje DNA tworząc kolejnych ludzi.

Wersja z 1995 raczej odnosiła się do tych kwestii pozytywnie sugerując, że posiadanie duszy nie musi być czymś zarezerwowanym wyłącznie dla człowieka. Jest to mocno posthumanistyczna filozofia która jest dość typowa dla gatunku cyberpunku do którego zarówna manga Ghost in the Shell jak i jej adaptacje się zaliczają. Jednakże amerykańska adaptacja odrzuca tą idee zamiast tego stawiając na mocno humanistyczny, a momentami wręcz wrogi technologii przekaz. Zamiast motywu wyjścia poza własne człowieczeństwo mamy silną koncentracje na tym, że główna bohaterka pomimo mechanicznego ciała ma ludzki mózg i duszę i dalej jest człowiekiem. Do tego dochodzi ta cała sprawa z walką z wielkim, złym korpo co jest także mocno typowe dla amerykańskiego kina.

Choć oczywiście krytyka kapitalizmu zawsze występowała w cyberpunku to jednak patrząc na azjatycki nurt tej odmiany fikcji, ważniejsza często była tematyka człowieczeństwa, jego przekraczania i właśnie samej świadomości. Do tego oczywiście zachodnia adaptacja musiała również stanowić pochwałę dla niezależności i indywidualności gdy oryginał wprost mówił o konieczności poszukiwania kogoś ze swojego rodzaju i połączenia z nim w imię przetrwania co wskazuje na bardziej kolektywne podejście co bardziej typowe dla filozofii azjatyckiej. No ogólnie było to dla mnie dość mocno rozczarowujące.

Fenomen2piorunów

@Al-3_x heh, ja miałem podobnie jak wyszła adaptacja, poszedłem do kina. Z tym, że oryginału nigdy mi się za młodu nie udało obejrzeć - słyszałem o nim wiele, ale akurat nikt znajomy nie miał. Jak nowy film wchodził do kin, to ściągnąłem GitS, ale nie miałem czasu wcześniej obejrzeć, więc też oglądałem w tej kolejności. I byłem w kinie, myślę spoko film, chociaż coś mi nie grało. Wróciłem do domu i odpaliłem od razu oryginał, i pamiętam że też nie mogłem zrozumieć czemu najważniejszy komentarz jaki niesie to dzieło został przekręcony. Co nie zmienia faktu że film z Johannson całkiem dobry, takie 7/10 - powyżej przeciętnej, można śmiało obejrzeć, gdzie oryginalny GitS, mimo pewnej archaiczności, to 9/10 jak dla mnie. Na pewno nieraz wrócę (w sumie to już prawie 8 lat? Ale też czas zapieprza). Rozumiem, czemu dla Anime na świecie ten film był takim przełomem.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Dyskusje

5piorunów

Muzyka z Made in Abyss w wersji symfonicznej. Polecam
https://www.youtube.com/watch?v=5ognujPxaec

Fenomen0piorunów

Gdzie obejrzeć made in abyss?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Dalej śmieje się z tego, że anime w klimacie klasycznego fantasy zostało uznane za faszystowskie przez lewice bo demony zostały tam ukazane jako jednoznacznie złe. Nie mówię, że relatywizm moralny w fikcji jest od razu czyś złym, ale jasny podział na dobro i zło też jest w porządku. Lewaki jednak tego nienawidzą nawet gdy chodzi o demony, a potem się dziwią, że oskarża się ich o satanizm na prawicy.

       

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Polska

7piorunów

Polecam na o „o ruchach ziemi” https://m.imdb.com/title/tt33044444/

anime opowiada o tym, jak wybitne jednostki w polskim społeczeństwie XV wieku walczyły z kościołem o odkrycie i dopuszczenie prawdy i piękna do mas. Jasno tłumaczy, jakie obserwacje każdy z nas może poczynić w domu, by krok po kroku wykazać jak poruszają się planety. Poza tym że bohaterów da się polubic, to każdego można zrozumieć - ucznia ciekawego świata, inkwizytora który chce tylko spokojnego życia dla swoich dzieci, astronoma który ucieka w obserwowanie nieba po stracie rodziny.

wszystko okraszone patetyzmem poziomu Death Note i słodkimi okrzykami „Rafał-kun” albo „Potocki-San”.

Osobistość1piorunów

Bardzo fajny przykład dla tych co uważają "chińskie bajki" za głupie by przekonali się że głupie to jest zachodnie kino które skończyło się na filmach jak Władcy Pierścieni.

GURU

w Filmy

17piorunów

5 stycznia 1941r. urodził się

HAYAO MIYAZAKI
 japoński reżyser filmów anime, rysownik i mangaka.

Chłopiec i czapla - lektor AI https://www.cda.pl/video/209225072c
Ruchomy zamek Hauru https://vider.info/vid/+fx11e5s
Spirited Away: W krainie Bogów https://vk.com/video_ext.php?oid=858592511&id=456257643&hash=0aad6d398f18df0c
On Your Mark https://www.dailymotion.com/video/x8tdxy6
Lupin Trzeci: Zamek Cagliostro https://www.cda.pl/video/13615660d5
Nausicaä z Doliny Wiatru https://freedisc.pl/joanna67,f-7603861,nausica-z-doliny-wiatru-1984-lektor-720p-mp4
Mój sąsiad Totoro https://freedisc.pl/katus89,f-16536849,mj-ssiad-totoro-dubbing-pl-mp4
Laputa – podniebny zamek https://freedisc.pl/babajaga,f-22526095,02-laputa-podniebny-zamek-1986-mp4=
Szkarłatny pilot https://freedisc.pl/Robert-Staszewski,f-7983409,szkaratny-pilot-kurenai-no-buta-1992-lektor-pl-mp4
Księżniczka Mononoke https://freedisc.pl/Robert-Staszewski,f-8503368,ksiniczka-mononoke-mononoke-hime-1997-pl-1080p-MP4
Ponyo https://freedisc.pl/ela-husarz,f-7168575,ponyo-2008-flv

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Fang Yuan jest prawdopodobnie jedną z najciekawszych postaci z webnoveli. Człowiek monolit wolny od wzruszeń, płaczu czy wściekłości. Nie ulega przyjemnościom doczesnym jak alkohol czy pyszne jedzenie. Nie ugania się za kobietami. Jest skupiony na swoim celu jakim jest życie wieczne i jest przy tym osobą skrajnie racjonalną, ale i bezwzględną. Jednak to jego tragiczna przeszłość i życiowa filozofia czynią go ciekawą postacią. W pewnym sensie każde życie jak u Buddy jest dla niego równe. Życie mistrza kultywacji nie ma dla niego większej wartości niż życie robaka. Każde życie bowiem zmierza końcowo ku końcowi. W obliczu śmierci wszystkie życia są równe, ale i każda śmierć czyni życie bezsensownym. Z tego założenia siłę bierze jego bezwzględna natura, ale i determinacja by się wznieść ponad to.

   

Autorytet

w Anime

2piorunów

Gojo Satoru mimo wszystko okazał się być swego rodzaju fenomenem kulturowym i pamięć o nim może przetrwać dłużej niż pamieć o samej mandze która końcowo okazała się mieć rozczarowujące zakończenie no chyba, że Gege jednak zrobi to JJK 2.0.