Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#babiagora

GURU

w Sztafeta

32piorunów

20 675,12 + 62,73 = 20 737,85

Pobiegałem sobie dość nieźle, mimo cienkiego jak d⁎⁎a węża ostatniego treningowego miesiąca udało mi się przelecieć trasę poniżej 10 godzin😁. Było co podbiegać i co zbiegać. Na Babiej mgła i lekka mżawka ale na ostatnich 10km złapały mnie dwie solidne ulewy co mnie trochę odświeżyło i podniosło poziom ujebania od łydek po tyłek :stuck_out_tongue_winking_eye:.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GURU7piorunów

Ale chore przewyższenie
Za⁎⁎⁎⁎ście xD Gratulacje!

GURU2piorunów

@Trypsyna wcześniej biegałem 4xBabia Góra tam to +3800 na 55 km :stuck_out_tongue_winking_eye:. Ja lubię biegi z przewyższeniami i unikam takich mocno biegowych bo to nie moja branża 😉.

Gruba ryba2piorunów

@Z_buta_za_horyzont pięknie, kawał dobrej roboty:) gratulacje!

GURU2piorunów

@nxo dzięki to był debiut na tym festiwalu biegowym 😁😉.

Gruba ryba2piorunów

@Z_buta_za_horyzont ale calkiem udany liczy sie fun:p

GURU2piorunów

@nxo tak tym razem chodziło o dobrą zabawę niż gonitwę. Był czas na wesołe rozmowy, jedzenie na bufetach no i czas na mecie pokazał, że z moją formą jednak nie jest tak źle 😉

Gruba ryba1piorunów

@Z_buta_za_horyzont tym bardziej gratulacje:) szkoda, ze pogoda srednio.dopisala, bo trasy fajne widokowo:)

GURU2piorunów

@nxo pogoda właśnie była bardzo dobra😉. Temperatura ideał pod takie bieganie do tego lekki chłodny wiatr. Ja się załapałem na dwie krótkie ulewy Ci wolniejsi pewnie na kilka więcej ale nadal uważam, że pogoda była dobra 😁.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Dyskusje

53piorunów

Ludzie dlaczego wy śpicie jak Zawojski Festiwal Biegowy trwa? :rolling_on_the_floor_laughing:

Startuję o 5:00, tym razem spokojny dystans Diablak Ultra Trail 60:smiling_imp:.

Linki do śledzenia:

https://poltrax.live/diablak-60

https://poltrax.live/diablak-100

#bieganie #biegigorskie #biegiultra #babiagora #zbuta

GURU17piorunów

Dodajmy, że biegnie też Tomasz Kopyra z bloga tomaszkopyra.pl 😛

GURU0piorunów

@Ragnarokk on biegnie wolno ale dokładnie to nawet go nie widziałem :man-shrugging:

GURU6piorunów

Lider trasy 100km. Goracy chłop

Fanatyk4piorunów

@Ragnarokk słońce wychodzi. Specjalnie piec na wodę włączyłem, niby że solary nie grzeją. Nie muszą dziękować. 😉

GURU1piorunów

@Ragnarokk tu ponad 10 stopni w cieniu to też na krótko biegłem :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Fotografia

23piorunów

Fotografia Oriona nad Babią Górą zdjęciem dnia NASA

Fotografia przedstawiająca wschód Oriona nad Babią Górą, której autorem jest Włodzimierz Bubak, została uhonorowana tytułem zdjęcia dnia NASA (APOD NASA). Zdjęcie powstało w noc przesilenia zimowego. Astronomy Picture of the Day, w skrócie APOD, to serwis prowadzony przez NASA, w

GURU

w Turystyka

12piorunów

Babia Góra przez perć akademicką

A więc Babia Góra! Ten najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich, pieszczotliwie zwany również Diablakiem, może stanowić naprawdę konkretne wyzwanie i niesamowitą przygodę dla miłośników gór. Jako drugi co do wielkości wlicza się do Korony Gór Polski osiągając wysokość 1725 m n.p.m.

GURU

w Turystyka

2piorunów

Babia Góra - Szlak Czarny Ze Wsi Zawoja - Korona Gór Polski - Wolnym Krokiem - Podróże W Rytmie Slow Travel

W wolne dni warto pojechać w Beskidy, na Babią Górę. Najlepiej zdobyć ją szlakiem żółtym - Perć Akademików. Korona Gór Polski [...] My wybraliśmy szlak czarny i jest to jeden z mniej uczęszczanych tras prowadzących na Babią Górę – nazywaną też Dialakiem. Nie jest on bardzo

GURU

w Turystyka

7piorunów

Babiogórski Park Narodowy - historia, informacje, szlaki i ciekawostki - Beskidinfo

Babiogórski Park Narodowy, perła w koronie polskich parków narodowych, jest miejscem, gdzie natura ukazuje swoje prawdziwe, nieokrzesane oblicze. Utworzony w 1954 roku, aby chronić unikalne ekosystemy Babiej Góry, najwyższego szczytu Beskidu Żywieckiego, Babiogórski Park Narodowy jest

Gruba ryba

w Góry

40piorunów

Siema,
To już ostatni (czwarty) wpis o Babiej Górze - chyba, że mi odbije i obskoczę ją znowu. Jak zwykle zachęcam do czytania i obserwowania tagu #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Babia Góra (Beskid Żywiecki)
Data: 13 marca 2022 (niedziela)
Staty: 15.5km, 5h25, 760m przewyżyszeń

W lutym 2022 byłem już na Babiej Górze na wschodzie słońca z tatą i nie planowałem ponownie jej odwiedzać w najbliższym czasie. O tamtej wycieczce dowiedziała się jednak koleżanka, która całkiem niedawno zaczęła swoją przygodę z górami (byłem z nią na Pilsku w 2021, o czym pisałem w jednym z poprzednich wpisów) i uznała to za fajną opcję. Z racji krótkiego doświadczenia nie czuła się jednak na tyle komfortowo, żeby iść samej, więc napisała do mnie, czy nie chciałbym wybrać się z nią na wschód po raz drugi - długo nie trzeba było mnie namawiać.

Planowana trasa miała być dokładnie taka sama jak poprzednio, więc wiedziałem mniej więcej jak się przygotować. Rozpoczęło się szukanie odpowiednich warunków pogodowych, które miały trafić się równo miesiąc po mojej wycieczce z tatą. Pamiętając, jak długo musieliśmy wtedy czekać na górze na wschód, i jak bardzo wtedy zmarzliśmy, oraz biorąc poprawkę na świetną kondycję koleżanki, postanowiłem nie zakładać żadnego czasowego bufora bezpieczeństwa i planowałem wszystko na styk.

Do przełęczy Krowiarki dojechaliśmy ok. 3:30. Aut było już mnóstwo i musieliśmy zostawić samochód na niższym parkingu. Chętnych na oglądanie wschodu było pełno i cały czas przybywało nowych. Wzięliśmy potrzebny sprzęt (stuptuty, kijki, kominiarki, latarki, raczki do plecaka) i ruszyliśmy w drogę.

Tak jak poprzednio, na Sokolicę wychodziło się w kolejce. Gdy tylko się dało, wyprzedzaliśmy trochę wolniejszych turystów. Koleżanka nadawała bardzo szybkie tempo, a ja zacząłem słabnąć. Po raz kolejny chciałem iść szybciej, niż pozwalał mi na to organizm, i wkrótce poczułem jak moje nogi zaczęły robić się coraz bardziej chwiejne.

Zakręciło mi się w głowie i postanowiłem doładować się batonem energetycznym. Zacząłem człapać dalej pod górę czując się na prawdę źle, a część osób, które wcześniej wyprzedziłem, teraz zaczęła wyprzedzać mnie. Było mi głupio, ale co było robić - moja forma znów okazała się bardzo nierówna.

Doszedłem na Sokolicę, gdzie od jakiegoś czasu czekała koleżanka, trochę zdziwiona tym, że tak długo zajęło mi wejście. Odsapnąłem chwilę i ruszyliśmy dalej w stronę Babiej. To był ostatni raz przed szczytem, gdy widziałem koleżankę - wyglądało na to, że dla niej był to tylko spacerek, i jak kozica pognała dalej. Ja jeszcze chwilę czułem się osłabiony, ale niebawem energia wróciła i znowu szło się fajnie. Nie wiem z czego wynikał ten nagły spadek sił.

Za Sokolicą trasa robiła się już bardziej kameralna. Ludzie szli małymi grupkami albo osobno, w każdym razie było znacznie więcej przestrzeni. Warunki pogodowe były o wiele lepsze niż miesiąc wcześniej, bo wietrzyk był delikatny. Kontynuowałem wspinaczkę, która była już samą przyjemnością. Śnieg miło skrzypiał pod butami, księżyc świecił na niebie, na odległych zboczach widać było poruszające się światełka. Trasa była wydeptana i raczki ani razu nie były potrzebne.

Spokojnym chodem dotarłem na Babią Górę i zacząłem rozglądać się za koleżanką. Szybko się odnaleźliśmy - okazało się, że czekała na mnie jakieś 20 minut, tempo miała na prawdę imponujące. Popatrzyłem na zegarek: do wschodu zostało niecałe pół godziny. Znaleźliśmy fajne miejsce, usiedliśmy na piankowych matach, przykryliśmy się kocami termicznymi i, z kubkami gorącej herbaty w dłoniach, czekaliśmy na wschód.

Jasno zaczęło robić się już od jakiegoś czasu i mrok powoli, acz skutecznie, spychany był na północ. W końcu słońce zaczęło nieśmiało wychylać się zza horyzontu, ale nie wyglądało to tak spektakularnie jak poprzednim razem ze względu na chmury, które trochę je przysłoniły. Mimo to i tak było przyjemnie i cieszyłem się, że mogę tego doświadczać.

Po pewnym czasie zdecydowaliśmy, że czas zawijać się z powrotem. Zrobiliśmy sobie zdjęcie pod słupem z tabliczką (stopień jego oblodzenia zmalał drastycznie w ciągu miesiąca) i opuściliśmy szczyt. Tym razem to ja wysunąłem się na przód, bo koleżanka nie miała jeszcze wprawy w schodzeniu. Mi natomiast szło się znakomicie, bo śnieg fantastycznie amortyzował kroki.

Nawet nie wiem kiedy, a znalazłem się na przełęczy Brona. Poczekałem chwilę na koleżankę i ruszyłem dalej. Do schroniska z przełęczy kawałek trasy pokonałem dupoślizgiem, reszta trasy to był już przyjemny spacer. Wkrótce dotarła tam też prowodyrka całej wyprawy, która chciała przybić sobie pieczątkę do #koronagorpolski. Zjedliśmy coś, napiliśmy się i niebieskim szlakiem wróciliśmy do przełęczy Krowiarki.

Cała wycieczka była bardzo sympatyczna, poza nieprzyjemnym dla mnie fragmentem nagłego osłabienia na samym początku. Widoki były spoko, jednak, jak już pisałem przy którejś okazji, w dni wolne na Babiej wschód ogląda ogromna masa ludzi, więc jeśli ktoś liczy na kameralną atmosferę, to lepiej niech poszuka innego szczytu. Ja w każdym razie w najbliższym czasie na pewno nie będę się tam znowu wybierać - no, chyba, że ktoś znowu napisze, że szuka towarzystwa...

Trasa dla zainteresowanych.

#gory #podroze #wedrujzhejto #fotografia #beskidzywiecki #babiagora

Osobistość2piorunów

@Piechur super zdjęcia i bardzo fajnie napisana relacja.

A ludzi faktycznie sporo :hushed:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

"Doświadczony mors" ratowany przez GOPR... Co ci ludzie mają w głowach.
https://wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-w-letnim-stroju-poszedl-na-babia-gore-rozpoczal-sie-dramat,nId,7211813
#gory #gopr #babiagora #mors

Tytan2piorunów

Naśladowcy Wima Hofa chyba jacyś. Pełno takich przypadków w ostatnich latach.
Nawet na dwie minuty do jeziorka się samemu nie powinno włazić, a tu gościu w góry poszedł. Sieet.

Tytan2piorunów

@Sezonowiec Nie mam nic przeciwko takim wypadom, ale nie samemu, nie bez ubrań i całej reszty do ogrzania w razie kłopotów. Jego głupota słono nas kosztuje. Brak słów. Hof ma dużo doświadczenia i z tego, co widziałem, nie promuje robienia takich prób w pojedynkę.

Gruba ryba3piorunów

mors od tyłu to srom

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Turystyka

7piorunów

Babia Góra po słowacku, czyli Diablak i Cyl ze Slanej Vody

Wejście w masyw Babiej Góry od strony słowackiej połączony ze zdobyciem Diablaka i Cyla, czyli najwyższych kulminacji do Korony Gór Słowacji. Dziś chciałbym zabrać Was na wyprawę na jedną z najbardziej kultowych i rozpoznawalnych gór, czyli Babią Górę. Ale chcę przedstawić

Tytan

w Podróże

83piorunów

No elo, gdzie jesteś?

No elo, na Babiej Górze :smiley:

#podroze #babiagora #gory

Gruba ryba1piorunów

@Ramirezvaca Tutaj sie zgodze, choć Diablak to jeden z niewielu szczytow, który przez pogodę nas kiedyś nie wpuścił:) jak mieszkalem w pl to też tam co chwila bylemz teraz już trochę trudniej:)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Specjalista

w Turystyka

25piorunów

Babia Góra tego weekendu była piękna, ale o szczytach mogliśmy zapomnieć. Niestety, warunki pogodowe a przede wszystkim silny wiatr odebrał szanse na sukces. Cóż, trzeba będzie koniecznie wrócić i spróbować jeszcze raz. Za duży niedosyt pozostał po tym wyjeździe.

#gory #babiagora #turystyka #zima

Pokaż więcej komentarzy (3)