Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bizuteria

GURU

w Wiadomości Świat

8piorunów

Zabrali biżuterię wartą miliony euro. Francuskie muzeum okradzione

Biżuteria warta kilka milionów euro została skradziona z muzeum w Wingen-sur-Moder w północno-wschodniej Francji. Placówka będzie zamknięta przez kilka najbliższych dni. Obrabowane muzeum prezentuje dziedzictwo René Lalique'a - żyjącego na przełomie XIX i XX wieku artysty tworzącego w

Mocarz

w Hydepark

22piorunów

Najmocniej eksploatowana biżuteria, czyli obrączki ślubne (kompendium na co zwrócić uwagę)

W związku z często powtarzającą się serią pytań przedstawiam Wam kilka moich wskazówek odnośnie wyboru obrączek, biżuterii która domyślnie ma być na naszych dłoniach przez dekady, praktycznie cały czas noszona.

1. Wzornictwo

Jeśli chodzi o klasyczne obrączki to mówimy o obrączkach o profilu szyny: półokrągłym, płaskim lub fazowanych (tak de facto wariacja obrączki płaskiej).

Poza tym można wybrać dowolny personalizowany wzór obrączek. Obrączki mogą być wielokolorowe, z kamieniami albo z grawerowaną powierzchnią (choć równie dobrze możecie poprzestać na klasyce, tutaj ile ludzi tyle opinii, najważniejsze żeby to Wam się podobały)

Nie ma też konieczności, żeby obie obrączki były identyczne. Mogą różnić się szerokością, kolorem złota, a nawet całym stylem. Każde z Was wybiera to, co z przyjemnością będzie nosić każdego dnia.

2. Materiał, z jakiego są wykonane (najczęściej złoto)

W przypadku złota ja sugeruję próbę 585 (czyli, że w 1g stopu złota jest 0.585 g czystego złota, reszta to domieszki innych metali, w zależności od pożądanego koloru) . Wiąże się to z optymalną twardością złota tej próby, a co za tym idzie i z trwałością biżuterii.

Należy pamiętać, że w przypadku wyższej próby 750, wyrób staje się „miększy”, no ale faktem jest, że zawartość złota w stopie jest wyższa. To dobry wybór, ale musisz pamiętać, że taka obrączka szybciej łapie rysy i wymaga większej dbałości.

Dostępne są obrączki niskopróbne 375 i 333, na pewno tańsze ale… rodzi się pytanie czy taki stop można jeszcze nazwać złotem. Dodatkowo przez ogromną domieszkę miedzi w żółtym i różowym złocie stopy te mają tendencję do większego utleniania się. U niektórych osób mogą ciemnieć, a nawet barwić skórę palca pod obrączką na sino.

3. Wymiary obrączek i soczewka, potrzebne do oszacowania ilości złota

Wymiary, czyli szerokość oraz wysokość, i wspomniana soczewka. Szerokość to kwestia gustu, ale na trwałość i wygodę wpływają mocno dwa ostatnie parametry (tymczasem w niektórych miejscach są one jakoś pomijane).

Ja sugeruję wysokość (czyli grubość profilu) 1.5 mm jako optymalną. Przy wysokości 1.5 mm konstrukcja obrączki jest na tyle trwała, że obrączka nie ulega łatwo odkształceniom przy codziennych obowiązkach, a równocześnie jeszcze wysokość nie jest na tyle duża, żeby przeszkadzała w użytkowaniu. Osobiście poniżej 1.3 mm odradzam schodzić. Cienkie obrączki (1.2 mm lub 1.0 mm) stają się popularne w sieciówkach ze względu na wysokie ceny złota, a nie Wasz komfort ich noszenia.

Jeśli chodzi o soczewkę wewnętrzną to delikatne zaokrąglenie obrączki od środka, które działa jak... łyżka do butów. Sprawia, że obrączka gładko przechodzi przez staw, a sama obrączka nieco inaczej układa się na palcu. Warta rozważenia w przypadku szerszych obrączek od ok. 4 mm wzwyż. W przypadku osób, które mają szersze stawy też będzie bardzo ułatwiać życie. W przypadku obrączek o mniejszej szerokości jak np. 3 mm nie jest ona niezbędna, ale zawsze warto przymierzyć obie wersje i poczuć różnicę na własnej skórze.

4. Wykończenie powierzchni

W grę wchodzi zarówno polerowanie powierzchni, jak wszelkiego rodzaju matowienia i pokrywanie obrączki warstwami galwanicznymi (śnieżnobiała lub czarna).

Odnośnie matowień wyglądają pięknie w dniu ślubu, ale musicie pamiętać, że matowienie będzie się ścierać i z czasem zacznie błyszczeć. W zależności od tego, jak dbasz o biżuterię, efekt zniknie po kilku miesiącach, a czasem… tygodniach. Tutaj taka uwaga, że czymś innym jest matowienie, a czymś innym młotkowanie obrączki (to drugie będzie trwałe). Matowienie można odświeżać, ale trzeba pamiętać, że wiąże się to z fizycznym ścieraniem materiału, co za tym idzie za każdym razem będą drobne ubytki materiał (obrączka za każdym razem będzie „chudsza”).

No i na koniec warstwy galwaniczne (czyli „czarne złoto” lub złote obrączki w śnieżnobiałym kolorze).

Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak „czarne złoto”. Kolor stopu złota ze względu na domieszki będzie żółty, biały lub różowy. Pojęcie „czarnego złota” to chwyt marketingowy. Biżuterię ze złoto pokrywa się galwanicznie cienką warstwą rutenu lub czarnego rodu. Ta warstwa zawsze się będzie ścierała, a naturalny kolor złoto zacznie z upływem czasu prześwitywać spod czarnego koloru (obrączka robi się „łaciata”).

Podobnie ma się to w przypadku tej śnieżnobiałej warstwy. Metalami wykorzystywanymi w tym procesie jest platyna, rod lub pallad. Choć w tym przypadku nie będzie to wyglądało, aż tak mało estetycznie (bo przecierać się będzie do białego złoto o delikatnie słomkowym zabarwieniu).

Warstwy galwaniczne można odświeżać, ale nie jest to usługa bezpłatna.

O ile w przypadku pierścionków warstwy galwaniczne mają sens (ze względu na wymuszone położenie pierścionka w jednej pozycji), o tyle w przypadku obrączek zachęcam do bardzo mocnego przemyślenia tematu. Obrączka stale obraca się na palcu i zużywa znacznie szybciej. Jeśli jesteście świadomi, że powłoka z czasem zejdzie, nie ma problemu. Najgorzej jednak, gdy Klient nie zostanie o tym uprzedzony i ma później uzasadnione pretensje.

Podsumowując. Jeśli wysyłasz do pytanie: „Ile kosztują obrączki?”, a w odpowiedzi nie dostajesz od razu konkretnej kwoty, to nie jest czyjaś zła wola. To trochę jak pytanie „ile kosztuje samochód albo komputer?” – wszystko zależy.

W przypadku obrączek zależy przede wszystkim od wzoru, rodzaju kruszcu i Waszych rozmiarów.

Po więcej i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: totemy.bizuteria@gmail.com

GURU

w Hydepark

25piorunów

Przyszedł kolejny koral szlachetny, będzie prute i przerabiane na coś dla siebie.

(nauczyłam się już odróżniać)

Robocza nazwa naszyjnika to "Lut Gholein"

#bizuteria

GURU2piorunów

@GazelkaFarelka i będziesz nosiła so tradycyjnej sukni Tutejszych? Pamiętaj wrzucić fotki. Koniecznie boso, najlepiej ubijając kapustę

GURU1piorunów

@Opornik Nie mam najmniejszego pojęcia do czego mogłoby mi pasować. Niemniej nie przeszkadza mi to w zakupie i robieniu tego. Może tak jak moja najmłodsza - założę se do dresu i adidasów i będę tak zadowolona paradować XD


Ostatnio skompletowałam stylówkę z białą lnianą bluzką, czerwone korale, do tego kurtka bomberka alpha industries i moja "cygańska" chusta. Nie mam kurtki która by do lnu pasowała, ale do Wawy jechałam, to się nie przejmowałam - słyszałam że się tam tak ubieracie, że ponakładane wszystko od czapy - to się nazywa street fashion :zany_face:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mocarz

w Biżuteria

15piorunów

W ostatnim czasie oprawa typu halo cieszy się naprawdę dużą popularnością. Jest to rodzaj oprawy, gdzie kamień centralny otoczony jest dookoła „wianuszkiem” mniejszych kamieni towarzyszących. Kamieniem centralnym wcale nie musi być kamień okrągły, równie dobrze mogą to być zupełnie inne kształty i szlify kamieni jak: owal, markiza, gruszka (zwana też łezką) lub poduszka (inaczej cushion).

Nie jest to oryginalny pomysł ostatnich lat w biżuterii (choć z takimi opiniami też się spotykałam), ponieważ był już bardzo popularny już w latach 20. XX wieku w okresie Art Deco. Swoją drogą uwielbiam biżuterię Art Deco i cieszy mnie to, że coraz częściej właśnie taką biżuterię, nawiązującą do tego stylu, mogę projektować i wykonywać.

Wracając jednak do tematu to niezaprzeczalnym atutem tej oprawy może być to, że optycznie powiększa kamień centralny i to bardzo (szacuje się, że od 30% do nawet 50%). Co za tym idzie nie dość, że trzymamy w dłoni stylowy i niezwykle efektowny wzór pierścionka, to dodatkowo zachowujemy balans związany z jego ceną, właśnie ze względu na możliwość wykorzystania kamienia centralnego o nieco mniejszych rozmiarach 😉

Kamieniem centralnym w pierścionku na zdjęciu jest laboratoryjny diament w szlifie brylantowym o masie 0.44ct (średnica ok. 4.85 mm), barwie D, czystości VVS1, parametrach szlifu ID/EX/EX, bez fluorescencji i z międzynarodowym certyfikatem IGI.

Kamieniami towarzyszącymi laboratoryjne diamenty w szlifie brylantowym o średnicy 1.2mm, barwie D-E, czystości VS1-VS2 i szlifie EX.

Po więcej i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: totemy.bizuteria@gmail.com

Mocarz

w Biżuteria rzemiosło

19piorunów

Szlif serce, czyli fizyka w służbie symbolu Walentynek

Na pierwszy rzut oka, może paradoks. Dajcie mi jednak szansę, a już wyjaśniam :smiley:

Szlif serce to modyfikacja szlifu gruszki (albo szlifu łezka, jak kto woli, używa się obu wersji). Jeśli chodzi o ilość faset to idealnie kiedy mamy do czynienia z 57 fasetami (faseta to ta płaska, wypolerowana powierzchnia), lub 58 (zależy czy jest szlifowany kolet czy nie, kolet to ten „czubek” od spodu kamienia, gdzie schodzą się fasety). To by było tyle jeśli chodzi o ilość faset w idealnym szlifie serce, jednak zarówno w życiu i w szlifach, nie zawsze wszystko wychodzi idealnie :smiley:

Zdecydowanie kluczowe w szlifie serce są proporcje długości do szerokości oraz symetria szlifu, tak żeby lewa strona serca była dokładnie lustrzanym odbiciem tej prawej. Jeśli szlifierz w swojej pracy gdzieś popełni błąd i któraś z faset będzie choćby o ułamek milimetra wyższa lub szersza to światło będzie inaczej się odbijać, co wyłapie nasze oko i będzie mocno wpływać na efekt końcowy (zmiana nachylenia kąta nawet o 0.5 stopnia może „zgasić” kamień).

Najtrudniejsze w sercu ma być wykonanie tego wycięcia na górze w kształcie V, tam powstają największe naprężenia w materiale i jeden zbyt silny docisk, może spowodować, że kamień pęknie i będziemy mieć złamane serce :grinning:

Nie jestem szlifierzem, tylko złotnikiem, ale moja miłość do tego zawodu zaczęła się od miłości do kamieni.

Korzystając z okazji chciałam się pochwalić jedną moich realizacji, gdzie właśnie kamieniem centralnym był naturalny diament w szlifie serce o masie karatowej 0.70ct, barwie G i czystości SI1 z międzynarodowym certyfikatem GIA. Wokół kamienia centralnego dodatkowe diamenty o średnicy 1.5mm dodawały mu blasku. Całość była wykonana w białym złocie próby 585.

Całą realizację od początku do końca wykonałam tylko tradycyjnymi metodami złotniczymi, bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami.

Życzę Wam dużo miłości, zrozumienia i spokoju nie tylko w Walentynki, ale na co dzień…

PS. A kto czekał na Tłusty Czwartek, a nie na Walentynki to smacznego pączka :grinning:

Po więcej i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: totemy.bizuteria@gmail.com

GURU2piorunów

@totemy_bizuteria Piękny jak zwykle. A jak tam w branży? Złotników pewnie z roku na rok co raz mniej.

Mocarz3piorunów

@Opornik W gruncie rzeczy to raczej zawód w którym te tradycyjne techniki umierają wraz z Mistrzami. Jest pod dostatkiem ludzi którzy obrabiają odlewy, już z oprawą kamieni jest trochę gorzej. Nie poruszam już kwestii jakości obrabiania bo to temat rzeka, z tym bywa różnie. Nowych twarzy raczej nie widuję. Choć pewnie dziś nie pomagają też ceny kruszców itd. koszty zakupu samych materiałów są przytłaczające więc niektórzy też po latach pracy odchodzą od zawodu. A nowi muszą mieć w sobie dużo wytrwałości żeby w ten zawód wejść.

GURU1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

23piorunów

Czerwone korale, czerwone niczym wino :zany_face:

Prawie walentynkowy wpis wyszedł.

Ponieważ mam zwyczaj doktoryzować się z każdej dziedziny, której się tknę (dzięki temu jestem ekspertem od wszystkiego), zawsze - kupując jakiś surowiec do produkcji biżuterii - czytam dużo na jego temat, przeglądam różne oferty. Można powiedzieć, że rozwalam bez sensu kasę w sposób przemyślany.

Koral to materiał pozyskiwany ze szkieletów koralowców (organizmów morskich, tworzących rafy koralowe). Jest to głównie węglan wapnia (również główny składnik skał osadowych: wapień, kreda, marmur oraz muszli i skorupek). Z koralu wyrabiano "korale" - które to słowo oryginalnie określało właśnie naszyjniki z czerwonego koralowca - a później zostało rozszerzone (jak słowa pampers czy adidas) - na resztę naszyjników z innych materiałów.

Można kupić wiele koralików opisanych jaki "koral naturalny", zaczynając od tych, które w ogóle nim nie są - ponieważ jest to szkło albo barwiony kwarc. Dosyć łatwo je rozpoznać, bo brakuje im cech właściwych organizmom naturalnym, żywym - pewnych wzorów, nieregularności. Produkty produkowane maszynowo, nawet jeżeli są jakoś "randomizowane", mają zauważalną powtarzalność, kolory - co na przykład można też zobaczyć na różnego rodzaju płytkach imitujących stare cegły na ścianę.

W biżuterii też można sformułować "teorię podkowy" - idealna gładkość, równość i kolorystyka charakteryzuje zarówno najwyższej jakości wyroby z surowca naturalnego (np. kolia pereł, które kompletowane są pod względem idealnego kształtu, koloru i wielkości, nierzadko latami), jak też najtańsze, powtarzalnie produkowane wyroby przemysłowe. Kolia z elementami o idealnym kolorze i kształcie na szyi gwiazdy, milionerki czy członka rodziny królewskiej będzie wyglądała jak jak miliony dolarów, chowane na noc do sejfu. Kolia z elementami o idealnym kolorze i kształcie na szyi Grażynki spod Kalisza będzie wyglądała jak szklane koraliki z Chin kupione na straganie nad morzem ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Oczywiście to kwestia gustu i opinii. Imitacje potrafią dziś być naprawdę ładne. Jak coś jest ładne i prawidłowo oznaczone jako imitacja, to nie mam nic przeciwko per se. Osobiście uważam, że warto postawić na naturalne materiały z widocznymi mniej lub bardziej niedoskonałościami. Z jednej strony widać, że jest to fajny, naturalny materiał, a nie masowy wyrób z fabryki, z drugiej strony - przez te niedoskonałości nie jest to aż tak drogi, żeby nie mógł sobie pozwolić na niego przeciętny człowiek. A po trzecie, wygląda to moim zdaniem bardziej ciekawie.

Znakomita większość "korala naturalnego" dostępnego na rynku, będące faktycznie koralem naturalnym - czyli szkieletem koralowców, to surowiec pozyskany z koralowców nieszlachetnych z rodziny Isididae (koral bambusowy). Jest to surowiec bardziej pospolity, a co za tym idzie sporo tańszy od korala szlachetnego. Ponieważ jego naturalna barwa jest jasna, jest zazwyczaj barwiony na czerwono. Jego kształty, struktura oraz odcienie kolorystyczne na pierwszy rzut oka wskazują na to, że mamy do czynienia z materiałem naturalnym. Widoczne są charakterystyczne prążki (podobne jak słoje w drewnie), zanieczyszczenia, wytrącenia, dziurki.

Na samym końcu (last but not least) jest koral szlachetny (koralowce z rodziny Corallium). Materiał ten posiada naturalne kolory czerwieni (nie wymaga barwienia). Jako, że był od zawsze cenionym materiałem jubilerskim, rabunkowa eksploatacja jego stanowisk doprowadziła do tego, że jest zagrożony wyginięciem. Pozyskiwanie i obrót nim jest ściśle kontrolowany, przez co jest dużo trudniej dostępny i dużo droższy. Do tego materiału nie robiłam nawet podjazdu - po pierwsze, ze względu na cenę (czterocyfrowe kwoty) - to nie moja liga, po drugie - nie miałam nigdy w ręku i nie miałabym pewności, czy faktycznie kupuję właśnie ten prawdziwy i nie przepłacam za tańszą imitację z innego gatunku. Po trzecie, jakoś mam opory przed kupowaniem materiałów z organizmów zagrożonych wyginięciem.

Choć popularne w polskich strojach ludowych, prawdziwe korale - tak jak dzisiaj - zawsze były kosztowne, dlatego też pozwolić sobie mogli na nie jedynie najbogatsi gospodarze. Były lokatą kapitału, wianem, majątkiem przekazywanym z matki na córkę. Kilka sznurów prawdziwych korali manifestowało zamożność gospodyni. Biedniejsi zadowalali się drewnianymi koralami, farbowanymi na czerwony kolor.

#ciekawostki #bizuteria

Osobistość0piorunów

Chłopa w koralach pokazujesz?! No weź!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

#bizuteria Szukam dobrej szkatułki na biżuterię na prezent. Dostałem zlecenie, że ma być duża i nie czarna. Wszystkie wydają się zrobione w Chinach, a takie prawdziwe to idą w tysiące. Macie jakie sugestie?

#rozowepaski

Fanatyk1piorunów

Kupujesz frezarkę górnowrzwcionową i robisz sam 😉
Po wszystkim i tak zostaniesz z frezarką 👍

Kosmonauta1piorunów

@Modrak Nie mam gdzie trzymać niestety :confused: Jak będę miał garaż to tak zrobię.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gwiazdor

w Hydepark

12piorunów

Pierścienie na zamówienie

Szukam kogos kto przekuje me wizje na magiczne pierścienie obietnicy, dla mnie i mej różowej. Pomysł bardzo konkretny więc musi to być ktoś kto choć względnie ogarnia temat.

Macie może kogoś na oku?

#sztuka #tworczoscwlasna #bizuteria #niewiemjakotagowac

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mocarz

w Biżuteria

58piorunów

Jakiś czas temu miałam przyjemność wykonać taki oto pierścionek stylizujący na biżuterię elficką.

Tego typu biżuteria charakteryzuje się lekkością, naturalnością z wplecionymi licznymi motywami roślinnymi. Taka biżuteria jest pełna wijących się łodyg, kształtów liści i pnączy. Kształty są organiczne, płynne, trochę jakby powstały nie w pracowni złotniczej, lecz w samym sercu lasu. Stąd też i myślę coraz większe zainteresowania tego typu stylizacją u mnie wśród moich Klientów... 😊

Po więcej realizacji i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: totemy.bizuteria@gmail.com

Osobistość1piorunów

@totemy_bizuteria: a takie spinki z onyksami to za ile?

Mocarz1piorunów

@PositiveRate Napisz proszę coś więcej, jaki miałby być ich wzór, czy mają być personalizowane (a jeśli tak to na czym ma polegać personalizacja), jaki materiał wchodzi w grę (złoto, srebro). Ale to może łatwiej będzie jeśli wyślesz wiadomość... :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Szybkie pytanie: ile kosztuje (mniej więcej) gram złota (żółtego) w łańcuszku, aby nie przepłacić? Chcę kupić łańcuszek w prezencie i jubiler zaoferował cenę 609zł za gram. To dobra cena?

To prezent, nie inwestycja. Wiem, że łańcuszek będzie kosztować więcej niż sztabka :slightly_smiling_face:

#złoto #inwestycje #bizuteria

Fenomen1piorunów

@boogie wartość pracy złotnika zależy od splotu łańcuszka.
Ale tak naprawdę to pomysl sam czy prezent który dajesz rozpatrujesz w wartości PLN czy uśmiechu obdarowanej osoby.
Ja wielokrotnie „przepłacałem” za biżuterię, ale często sentyment powstający przy wręczaniu był więcej warty w PLN.
Podsumowując jeśli Cię stać i nie jest to randomowa osoba to działaj :)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Wiadomości Świat

12piorunów

Skandal w Egipcie! Złota bransoleta sprzed 3 tys. lat przetopiona na złom

Egipskie służby zatrzymały cztery osoby podejrzane o kradzież bezcennej, złotej bransolety sprzed trzech tysięcy lat. Wśród zatrzymanych znalazła się konserwatorka z Muzeum Kairskiego. Zabytkowy artefakt został sprzedany za nieco ponad 3 tysiące euro, a następnie przetopiony w jednym z

GURU

w Biżuteria

56piorunów

Uwielbiam naszyjniki wyglądające jak zajebane z muzeum na dziale prehistoria 😆

W kwestii biżuterii wyznaję zasadę "albo grubo albo wcale"

#bizuteria

Osobistość8piorunów

@GazelkaFarelka Wygląda jak kolekcja zębów przodków. Można prześledzić jak zmieniało się uzębienie w związku ze zmianą diety w okresie rewolucji neolitycznej.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Wiadomości Polska

2piorunów

Biżuteria spoza UE z rakotwórczymi metalami. UOKiK ujawniają szokujące wyniki kontroli

UOKiK, KAS i Inspekcja Handlowa alarmują: ponad połowa importowanej do Polski spoza UE sztucznej biżuterii zawiera nieprawidłowości. Podczas wspólnej kontroli zatrzymano 227 partii produktów na granicy – w aż 67 proc. z nich wykryto błędne oznakowanie lub obecność toksycznych metali.