Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#biegajzhejto

Inspirator

w Sztafeta

18piorunów

5542,74 + 15,01 = 5 557,75

Straszyło do samego wieczora deszczem i wiatrem, całe szczęście wieczorem się rozpogodziło, w sam raz na bieganie. Dzisiaj za to szykuje się piękna pogoda, kto ma możliwość, niech biega. Zazdroszczę.

Kolejne kilometry do tabelki (suma: 107,9).

Inspirator

w Bieganie

16piorunów

5402,72 + 13,2 = 5 415,92

Pierwszy post o bieganiu więc się trochę rozpiszę, sorry.

Jak wiele osób, w szczególności rodziców, nie mam czasu na wystarczającą ilość aktywności, a na pewno nie tyle ile bym chciał. Całe szczęście mam bardzo ruchliwego dzieciaka którego i tak trzeba „rozładować” wieczorem, więc wpadłem na sprytny plan. We wtorki i czwartki syn idzie na piłkę, a ja w tym czasie mam prawie 1,5h na bieganie. Jest jeszcze gimnastyka w środę (1h w szkole, a obok ekstra bieżnia) ale muszę środy odstąpić żonie 😛

Dziwie się rodzicom co przyprowadzają dzieciaki i wracają samochodem do domu (na pół godziny), albo co gorsza czekają na korytarzu nudząc się i scrollując fb.

Nakręciłem się mocno na to bieganie, aż sobie tabelkę w excelu zrobiłem i notuje przebiegnięty w tym roku dystans (92,89). Trzymajcie kciuki (nie zaszkodzi też jakiś piorun 😉) żebym nie odpuścił.

Fenomen0piorunów

@czomik Będzie git, jest otagowane więc się wynik nie zgubi :grinning: Idea jest taka żeby na społeczności Sztafeta postować swoje wyniki, bo dziennie jest tego sporo, a społeczność Bieganie zostawić bardziej dla dyskusji

Inspirator1piorunów

@minaret Ok, to już wiem w czym problem, wrzuciłem w "złą" społeczność, tego już niestety nie da rady wyedytować.
Obiecuje poprawę 😁

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Sztafeta

20piorunów

5308,13 + 16,64 = 5324,77

Dzisiaj znowu wystartowałem później bo w okolicach godziny 21:00. Oczywiście wstrzeliłem się w ten najgorszy śnieg, a do tego nigdzie jeszcze nie było posypane więc walczyłem o to żeby sobie tego głupiego ryja nie rozwalić.

Plan był na 16-18km w drugiej strefie. Prawie się udało wykonać w 100%, ale były momenty, że biegłem niemalże w miejscu i tam tętno było delikatnie podniesione ヽ( ͠°෴ °)ノ

Mimo wszystko zrobiłem sobie fajną wycieczkę na Stadion Narodowy i z powrotem ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

  

Kosmonauta

w Sztafeta

14piorunów

5018,69 + 11,16 = 5029,85

Dzisiaj nieco wolniej, bo nasypało śniegu i były problemy z przyczepnością🙂

10 min rozruch + 10x500m na przerwie 2 min spokojnego (średnie tempo z interwałów 4:24) i spokojny do końca.

Pojawiły się fajne zawody w okolicy, chyba za dwa tygodnie zamiast treningu zrobię sobie kontrolny start na piątkę

  

Inspirator

w Sztafeta

16piorunów

4985,55 + 16,72 = 5002,27

No to wbijam 5k+ w  ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Miałem plan biegać w piątek, ale córka mi się urodziła i cały plan poszedl w piz… się przejść. Ale wybaczam bo jest cudowna :smiley:

Korzystając z okazji wyskoczyłem pobiegać zaraz po moim wyjściu ze szpitala. Trochę późna pora jak na mnie, ale trening musi być.

Wpadło 3 km rozgrzewki + 2x rytm po 80m + 12km tempem 5:18min/km + 1km schłodzenie

Te 12km jak widac na załączonym obrazku wpadło z aptekarską dokładnością ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

  

Osobistość0piorunów

@FulTun ten pies ma padaczkę gościu. Po co wstawiać takie rzeczy? Miałem suczkę która miała to samo i dokładnie tak to wyglądało. Odeszła mając 7 lat.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Bieganie

29piorunów

4985,55 + 9,5 = 4995,05 km

Kasie i Tomki, pijcie ze mną co tam macie pod ręką. Otóż chciałam się pochwalić pierwszym biegiem po 1,5-rocznej zawierusze 💪. W nocy, śniegu i pod wiatr xD. Jutro pewnie umrę z bólu, więc pozostaje tylko ubrać się ładnie i czekać, ale może jeszcze jest dla mnie nadzieja 😊.

Ps. Tak wiem, chodzisz szybciej, niż ja biegam :upside_down_face:.

  

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Sztafeta

14piorunów

4941,27 + 15,09 = 4956,36

W tym tygodniu to będzie niestety na tyle....

W środę byłem z wizytą u stomatologa na dłutowaniu ósemki. Całe szczęście, że rano zjadłem śniadanie i obiad, bo po zabiegu tego dnia już właściwie nic. Sam zabieg to znieczulanie, przecinanie, wiercenie, szarpanie i szycie - bezbolesne ale niezbyt przyjemne 20 minut.

Pierwsza noc była mordęgą, bo zeszła mi dzienna dawka leku przeciwbólowego, a następną mogłem dopiero łyknąć rano... Od następnego dnia już dużo rozsądniej szafowałem ketoprofenem... Swoją drogą to pierwszy raz w moim 37 wiosennym życiu, kiedy przyjąłem ketonal(!). Po doświadczeniach z paracetamolem czy ibuprofenem myślałem, że leki przeciwbólowe to taki pic na wodę fotomontaż (choć z doświadczeń na dziecku zdawałem sobie sprawę, że świetnie zbijają gorączkę), a tu zaskoczenie ból znika do zera na ok. 6 godzin!

Dzisiaj nastał 4 dzień po zabiegu ból trochę zelżał, a i gigantyczna opuchlizna już znikła. Wracam powoli do jedzenia czegoś więcej niż zupy i jogurty ale do mięsa i potraw chrupkich przejdę chyba dopiero po zdjęciu szwów, bo te strasznie ściągnęły mi policzek i utrudniają gryzienie od strony rany.

Pozdrawiam wszystkich biegaczy - zazdroszczę każdego nowego wpisu do sztafety, mi pozostają na razie spacery ale widzimy się mam nadzieję w przyszłą środę po zdjęciu szwów :smiley:

Osobistość1piorunów

@mozgogrdyczka na razie nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu z tej strony, ale jak pisałem większy wysiłek (choć dalej tylko bieg, żadnych cięższych ćwiczeń) dopiero tydzień po zabiegu

Zawodowiec3piorunów

@Sorokawojcie.ch 20 min to luz 😂 u mnie się męczył półtorej godziny, aż krew na czole miałem, od ssaka tak mnie gardło bolało, że chyba nawet leki nie pomagały. będzie dobrze i zaraz będziesz biegał 😀

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Sztafeta

16piorunów

4841,03+5,28=4846,31

Udało się dzisiaj pobiec poniżej 141, ale kosztem tempa. wg garmina to i tak 3 strefa 😅. Chyba muszę ręcznie wyznaczyć strefy, albo zrobić test mleczanowy 🤔

Pokaż więcej komentarzy (10)