Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bieszczady

Gruba ryba

w Hydepark

259piorunów

Włączył mi się tryb "C⁎⁎j z tym wszystkim. Jadę w !" i mam najlepsze od dłuższego czasu. Totalnie w tym roku nie widziałam się przy świątecznym stole, a zamieniłam to na takie widoczki.
20km zrobione.
Owocnego wolnego. ❤️

Osobistość5piorunów

Co roku olewam święta wielkanocne i plus jest taki, że moi bliżsi nawet mnie nie oczekują i pretensji nie mają. Zawsze wtedy wjeżdżają górki i jest to czas dla mnie i mój reset. Kiedyś byłam bardzo zaskoczona, że nawet w Zakopanem jest wtedy pusto i po prostu pokochałam ten tryb. Teraz może więcej ludzi tak spędza święta i troszku tłoczno na szlaku, ale i tak jest zaiebiście. Bieszczady w Wielkanoc też już zaliczałam :grinning: Udanego!

GURU2piorunów

już od miesiąca myślę o bieszczadach i kombinuje jak nabrać wolnego w robocie 🤣

Pokaż więcej komentarzy (62)

GURU

w Książki

12piorunów

Powstaje książka o legendarnej Chatce Puchatka w Bieszczadach. To opowieść dla dzieci i nie tylko

Wieczór w bieszczadzkiej Stanicy Chreptiów w Lutowiskach zamienił się w niezwykłą rozmowę o pamięci, tożsamości i górskiej legendzie. Spotkanie wokół książki „Chatka nie tego Puchatka” udowodniło, że literatura potrafi przywracać to, co zniknęło – w krajobrazie, ale nie w

Autorytet

w Hydepark

15piorunów

Zainspirowany wpisem o nocowaniu w samochodzie, postanowiłem podzielić się z Wami moją przygodą z 2019. Otóż wtedy miałem okazję spać w wagonach, którymi dawniej jeździł I sekretarz PZPR Edward Gierek.

Zakładam, że wagony stoją do dziś, więc jeżeli akurat wybieracie się w Bieszczady, to latem do Nowego Łupkowa da się dojechać pociągiem.

A było to tak - ze swoim najlepszym kumplem w 2018 roku wyruszyliśmy na wyprawę rowerową z Białegostoku w Bieszczady. Po przejechaniu ponad 700 km przez podlaskie, lubelskie i podkarpackie dojechaliśmy do Nowego Łupkowa - by wrócić pociągiem do domu. A tam stały wagony Gierka.

Kolejnego roku czyli w 2019 roku postanowiliśmy kontynuować wyprawę z Nowego Łupkowa. Ambitnie chcieliśmy dojechać do Zgorzelca, ale rowerowanie w górach nas zniszczyło fizycznie i psychicznie. (W poprzednim roku jechaliśmy przez płaskie Podlaskie i płaskie Lubelskie, a górzyste Podkarpacie było tylko "deserem" na koniec). Dlatego dojechaliśmy tylko do śląskiej Pszczyny.

W 2020 roku dojechaliśmy z Pszczyny do Zgorzelca. Było lajtowo. Największą mordęgą był wyjazd do Szklarskiej Poręby. Ty dyszysz, sapiesz, ledwo żyjesz, a za plecami miliony samochodów z turystami niemalże ocierają się o ciebie...

W 2021 roku mieliśmy jechać dalej, ale w tym samym czasie (3 dni różnicy) urodziły nam się bombelki i nie było klimatu do wyjazdu na kilka dni i zostawiania matek samotnie z niemowlętami.

Wracając do wagonów z Nowego Łupkowa. Stoją one na stacji i są pod opieką świetnego Pana Grzegorza, właściciela Kimadła Wampira stojącego na przeciwko wagonów. Po całodziennej podróży z rowerami - pociągami, woleliśmy nocować w budynku, ale z uwagi na lato i trwające kolonie było zero miejsc. Stąd spanie w wagonach.

GURU0piorunów

Na tych krzesłach musieliście spać, czy na stole?
xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Wiadomości Polska

14piorunów

Powstał najwyżej położony rezerwat przyrody. Wyjątkowe miejsce w Polsce

W Bieszczadach utworzono nowy rezerwat przyrody. Zajmuje ponad 189 hektarów, na jego terenie rosną traworośla i ziołorośla połoninowe oraz buczyna karpacka. To najwyżej położony rezerwat przyrody na Podkarpaciu. Rezerwat przyrody Dziurkowiec znajduje się 3 km od granicy ze Słowacją.

Osobistość

w Hydepark

28piorunów

W odwiedzinach w rodzinnej miejscowości - 6 rano - czy było warto wstać ? Jeszcze jak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU2piorunów

@Tzss ale szczęście, że nie było ciemno....

Osobistość3piorunów

@skorpion w pierwszą stronę jechałam o 5:05 też stały na polach ale właśnie jeszcze było ciemno

GURU0piorunów

@Tzss nie polecam bliskiego spotkania z takim pociągiem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Poniedziałek
Po niedzielnym wpierdolu przyszedł czas na spokojny poniedziałek. Cel na dzisiaj to wioska Osadne na Słowacji i Karczma u Borisa. Znalazłem ją przypadkowo, przed wyjazdem szukałem gdzie najbliżej Balnicy jest sklep w którym mógłbym uzupełnić zapasy. Co prawda sklepu jako takiego nie znalazłem, za to trafiłem na wspomnianą już prędzej Krčme U Borisa. Każdemu kto będzie w tych okolicach mogę z czystym sumieniem polecić to miejsce!
https://maps.app.goo.gl/A2vd3umftLCLpLBV9

Droga z Balnicy do Osadne zajęła około 2 godziny, ruszyliśmy ok 11:00, niemal cały drogę - ponad 8km schodziliśmy w dół. Na miejscu pogadałem z przesympatycznym właścicielem karczmy Borysem, wypiłem jakieś piwo, zjadłem przepyszne pierogi z bryndzą, podsuszyłem buty, kupiłem magnesy i ruszyłem do Balnicy. Tym razem czekała nas wędrówka ciągle pod górę, a sprawy nie ułatwiało 10 browarów w plecaku, które kupiłem za resztę eurasów. Plan był napięty jak baranie jaja, bo wg pierwotnych założeń następnego dnia miałem ruszyć z Balnicy do Łupkowa szlakiem granicznym, więc przed zachodem słońca chciałem jeszcze zwiedzić dokładniej stację wąskotorówki w Balnicy i porobić zdjęcia.

W ten sposób ze spokojnego poniedziałku zrobiło się 17 kilometrów, a ze względu na podrażnienia łap u Bestii kolejne dni spędziliśmy również w Balnicy

Gruba ryba1piorunów

>Plan był napięty jak baranie jaja
Kolejny poeta! Zapraszamy do 😊

Osobistość1piorunów

@Piechur to akurat kolejarskie powiedzonko, poeta ze mnie żaden 😅

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Góry

60piorunów

Siema,
Jesień w Bieszczadach to jest to :maple_leaf: Zapraszam na :hiking_boot:
---------
Szczyt: Korbania (Bieszczady)
Data: 12 października 2024 (sobota)
Staty: 12km, 4h, 490m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Krótka trasa zrobiona podczas corocznego wyjazdu z kolegami celem wyleczenia kaca.

Informacje praktyczne:

* Auto można zostawić na przykościelnym parkingu w Bukowcu (my akurat szliśmy bezpośrednio z wynajętego domku, który znajdował się przy szlaku).
* Ze względu na prace leśne część szlaków/tras może być zamknięta.

Co było fajne:

* Jesień w pełnej krasie. W momencie wyjazdu w Małopolsce drzewa były jeszcze zielone, ale w Bieszczadach zabarwione już były w większości pomarańczami, żółciami, brązami i rudzizną.
* Trasa była lekka i niewymagająca, na kaca w sam raz.
* Na szczycie była mała wieża służąca jako punkt widokowy. Poza tym było kilka ław, w tym zadaszonych, a także mały, zadaszony szałas na nocleg.

Co było mniej fajne:

* Błoto błoto błoto. To cud, że żaden z nas się nie wywrócił i nie wykąpał. Nie będę ukrywać - zignorowaliśmy tabliczkę z zakazem wejścia w związku z wycinką, także w drodze na szczyt mijaly nas kilka razy traktory ciągnące ścięte drzewa.

Ogólnie wycieczka na duży plus. Jeśli ktoś planuje wypad nad Solinę, to może rozważyć wyjście na tę górkę, która znajduje się w stosunkowo bliskiej odległości.

Gruba ryba2piorunów

Kij i ściema ! Teraz jest zimno i może nawet biało. Jak możesz szczuć taki pięknymi spacerowymi szlakami kiedy jest zimo i nie fajnie.

Gruba ryba0piorunów

@Fulleks :speak_no_evil:

Gruba ryba2piorunów

Wow, naprawde pięknie ❤️

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

32piorunów


Niedziela - kierunek Przystanek Balnica. Dzień w którym dostałem wpierdol.

Pobudka wyszła całkiem spoko, co prawda przespałem budziki o 6:00, ale mimo to wstałem o 7:00. Dzięki przypadkowym współtowarzyszom w piecu nadal był ogień, więc postawiłem w palenisku słoik z resztą kaszanki oraz swoje bułki i miałem konkretne śniadanie. Do przejścia było ok 18,5km co miało się przełożyć na 6,5h marszu, czyli uwzględniając przerwę planowałem dojscie na 16:00 plus do zmroku godzina zapasu.
Z chatki zebrałem się o 8:30, dałbym radę szybciej ale przez cały wyjazd mocno pilnowałem żeby Bestia miała przynajmniej godzinę przerwy między śniadaniem a ruchem. Pierwsze 500 metrów było spoko, ale później się zaczęło... Nie zauważyłem zejścia na szlak, przez co nadrobiłem kilkaset metrów. Samo 'zejscie' to namalowane oznaczenie szlaku kawalek od drogi, a dookoła wszystko zasypane. Następne 6km to ciągle podejście nieprzetartym szlakiem na Jaworne i Wołosań, w sumie ok 400 metrów.
Nie wspomniałem prędzej, tego dnia popełniłem karygodny błąd - pomimo całkiem fajnego wychodka przy chatce z niezrozumialych dzisiaj powodów nie dokonałem zrzutu. Decyzja ta zemściła się po 5 kilometrach, przyszło mi uprawiać medytacje za drzewem, w pozycji siedząco-stojacej przy naprawdę konkretnej, zimnej wichurze. No nie było przyjemnie, mam nauczkę na przyszłość jak cholera.
Po doczlapaniu się na Wołosań miało być z górki, no i było tyle że w już topniejącym śniegu. Mimo wszystko schodzenie w topniejącym było lepsze niż wchodzenie po zamarzniętym. Podczas zejścia trafiłem na najwyraźniejsze ślady niedźwiedzia w czasie całej wyprawy - są na filmie.
Po 13km doszedłem do pierwszej sensownej infrastruktury turystycznej koło wsi Żubracze (dotychczas spotkałem jedynie jedną ławkę na Wolosaniu, pizgalo tak że nie było opcji żeby tam usiąść), w związku z czym mogłem wypić ciepła kawę i zrobić coś z przemoczonymi butami. Początkowo chciałem tylko zdjąć mokre skarpety i ubrać grube merynosy, ale rzutem na taśmę założyłem skarpety trekkingowe, a na nie worki na śmieci - to była najlepsza decyzja tego dnia.
Zeszła się godzina 14.45, czyli zostały mi dwie godziny do ciemnego, a do przejścia ok 6km. Większość drogi miała prowadzić drogą gruntową, więc przyjmując moje średnio - przyspieszone tempo marszu na 4km/h wychodzi 1,5h - czyli akurat.
Wszystko szło spoko, ok 16 byłem przy wiacie przed Solinką, gdzie zgodnie z planem odbiłem w boczną drogę, a po ok 200 metrach miałem odbić w kolejną drogę/ścieżkę, którą miałem dojść do niebieskiego szlaku biegnącego po granicy ze Słowacją. Po dojściu do owej drogi zastałem tylko zasypane las/pole/łąkę więc stwierdziłem że zaryzykuję i pójdę dalej drogą którą szedłem dotychczas, bo były na niej ślady dwóch samochodów (wychodziłem z założenia że to pewnie samochód który jechał do schroniska) w tamtym momencie miałem przed sobą jeszcze ok 2km. Ochoczo potruchtalem dalej, a po kolejnych 500 metrach okazało się, że dwa ślady samochodów to w rzeczywistości jeden samochód który zawrócił bo droga się skończyła xD
Podejmując wszystkie decyzje odnośnie trasy wiedziałem że do Balnicy prowadzi też wąskotorówka, która w ostateczności doprowadzi mnie na miejsce. W tym momencie postanowiłem przebić się do niej prawie na przełaj - 500 metrów. Doczłapałem się do torowiska i tu zaczął się wpierdol ostateczny - co prawda miałem już drogę do schroniska, ale była godzina ok 16:30, robiło się ciemno, mialem 2km do końca, cały czas pod górę, a ja zapadłem się w śniegu dobrze po kostki.
W końcu! Ok 17:00 totalnie wyjebany dotarłem na miejsce!
A co to było za miejsce i jak wspaniały gospodarz mnie tam powitał, o tym będzie w następnych częściach ;)

https://streamable.com/4f70l3

GURU16piorunów

@winet Sucharek:
Niedźwiedź szedł przez las w nocy, nie zauważył dziury i wpadł do niej wybijając sobie wszystkie zęby. Zwierzątka wybrały się go szukać. Zając chodził z latarką po lesie i natknął się na tę dziurę. Świeci na dół i słyszy, że coś się w dziurze porusza.
- Kto tam jest? - pyta zając.
- Nieśfieć.
I zając zgasił latarkę.

Osobistość8piorunów

@vredo przez Ciebie ze śmiechu puściłem bąka przy sikaniu xD

GURU5piorunów

@winet Ja zawsze pierdzę przy sikaniu ¯\\(ツ)

Osobistość3piorunów

@vredo ale ten nie był planowany xD

GURU3piorunów

@winet Byleby nie poszło z gruzem 😉

Inspirator2piorunów

@winet No niedźwiedź. Albo jakiś diaboł. Jak czuć było siarką to raczej diaboł. Tak czy inaczej może to ciarki wywołać 😀

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

17piorunów

hej,
TL;DR
ktoś mógłby polecić jakąś miejscówkę w Bieszczadach, najlepiej domek, który pomieści czterech chłopków?

Z kumplami jeszcze od przedszkola, udaje nam się spotkać raz w roku na weekend. W tym roku planujemy zaszyć się w Bieszczadach, może przy rzece, może gdzieś bardziej w górach albo lasach. Najlepiej na jakimś odludziu. Trochę znamy te rejony bo ogólnie jesteśmy z Podkarpacia, ale każdy się gdzieś rozjechał i może ktoś z Was może polecić jakiś noclegowy domek?
Warunki? Cokolwiek, nie potrzebujemy luksusu, ważniejsza jest lokalizacja- zadupie, albo blisko do zadupia! Może być coś na dzikszych obrzeżach Soliny, może bardziej przy szlakach górskich, może na opuszczonych wioskach.
Mogę też nas polecić, zostawiamy po sobie porządek, niczego nie niszczymy, sam bym nam wynajął domek!

Gruba ryba0piorunów

Schronisko Jaworzec. Podziękujesz później 🙂

Fenomen2piorunów

Ale będziecie z opiekunką?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

Sobota
Plan był żeby wstać rano, no oczywiście nie pykło i wstałem ok 9:00. Szybki ogar (nie taki szybki, bo jeszcze kaszankę zrobiłem) i wymarsz, bo wg aplikacji samego marszu ma być nieco ponad 5 godzin, a chciałem dojść za jasnego żeby przygotować się do nocy. Ten dzień pod względem marszu był jednym z najnudniejszych, bo butowalem asfaltem prawie 5 kilometrów. Z drugiej strony nie ma tego złego, dotychczas Bestia niemal nie była przyzwyczajona do chodzenia na smyczy, a już w ogóle do przejeżdżających obok samochodów 90km/h. Tu miałem okazję po raz kolejny przekonać się jak szybko łapie nowe rzeczy- szliśmy 'pod prad' i jak któreś z nas zauważyło że nadjeżdża samochód to elegancko schodziła do pobocza (lewej strony) i szła tak aż samochód przejechał, potrzebowała może z pół godziny na ogarnięcie tego. Napisałem że miałem okazję po raz kolejny przekonać się jak szybko łapie, bo dzień prędzej za drugim razem załapała że do spiżarni w schronisku wchodzić nie wolno. Kiedy ktoś wchodził do środka i zostawiał uchylone drzwi to ona podchodziła, patrzyła do środka, ale progu nawet nie próbowała przekroczyć.
Sama droga tego dnia w sam raz rozgrzewkowa, najpierw kawałek szlakiem, później jak wspomniałem prawie 5km asfaltem, a na koniec przejście ok 9km szlakiem rowerowym przez przełęcz Żebrak, szlakiem który był zaśnieżoną, miejscami oblodzoną leśną drogą asfaltową.
Na miejsce dotarłem ok 15, liczyłem na to że w chatce będę sam, niestety było ok 8 innych osób. Plus tego taki, że było rozpalone w piecu, minus że towarzystwo trochę dziwne. Na wejściu przywitał mnie typ, zdaje mi się że to jeden z youtuberów survivalowych. Jezus Matko co za przyjeb, od razu dostałem wykład że ludzie są debilami, bo puszczają psy luzem w lesie (Bestia była na smyczy, żeby nie było) i te psy zobaczą zwierzynę i spierdalaja do lasu. I w ogóle to on był kiedyś z jakimiś znajomymi którzy mieli dwa psy i te psy były tak po⁎⁎⁎⁎ne, że robiły co chciały. Łaziły gdzie chciały, srały gdzie chciały i nikogo nie słuchały. Później jak chillowalismy z Bestia słuchałem jego opowieści, mam wrażenie że typ jest taki jaki ja nigdy nie chciałbym się stać, a nieraz jest mi do tego bardzo blisko. Wie wszystko najlepiej, cała reszta ludzi to idioci i co to k⁎⁎wa nie on. Ech, szkoda ryja strzepic.
Na szczęście reszta towarzystwa była normalna, no ale my i tak większość czasu leżeliśmy i odpoczywaliśmy, bo kolejnego dnia znowu zaplanowana szybka pobudka (hehehe) i do zrobienia koło 19km z większymi już przewyzszeniami (ojjj, były większe, były...)

W czasie jak byliśmy w chatce jedyne szczątki zasięgu złapałem w starym wychodku ze zdjęcia 😁
Cdn
@kiri nie wiem czy ostatnio Cię zawołało bo dodałem po wysłaniu

Gruba ryba3piorunów

@winet wykład jakbyś co najmniej przyszedł z pitbullem trzymającym dziecko w pysku a tu biszkoptowa kulka XD chłop się może psów boi 😛

Osobistość3piorunów

@ciszej ostry przyjeb. Jak później słuchałem co opowiadał o tym jak 'mowi starej jak ma być a jak się nie podoba to wypad' to normalnie nóż się w kieszeni otwierał

Osobistość1piorunów

@winet dopiero tutaj mnie zawołało! Super, że wam się tak dobrze szło, bardzo się cieszę<3

Osobistość1piorunów

@kiri A dziękujemy :) Bestia była przeszczęśliwa w terenie, tylko było widać że tęskni za resztą rodziny i domem. Ale za to odkryła swoją nową ulubiona zabawę - tarzanie się w śniegu, a jak nie było śniegu to w lisciach, robiła to na każdym postoju! 😃
Zapraszamy na kolejne wpisy :)

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

Piątek 24.01 nie był zbyt interesujacy. Z domu wyjechałem w czwartek ok 19.00 z godzinna obsuwą, w Łupkowie byłem w piątek ok 8.00, czyli w schronisku byłbym dokładnie tak jak zapowiadałem wcześniej, no ale... Zamiast zaparkować samochód przy drodze na górce to postanowiłem zjechać na dół w stronę rzeki, żeby mieć miej chodzenia z mandżurem do schroniska. Jak się okazało po zjechaniu, na dole było dosyć mokro, więc nie dość że nie bardzo było gdzie stanąć żeby nie zablokować drogi i jednocześnie nie utonąć, to jeszcze nie dało się wyjechać spowrotem do góry xD Straciłem na tym z pół godziny i zostawiłem samochód w cholerę. Jak się później okazało, miły koleś który był na chwilę w schronisku odwiedzić gospodarza nawinął się parę godzin później jak podejmowalem kolejną próbę wyjechania i terenówka wyciągnął mnie do drogi.
W samym schronisku szybkie kimanie po całej nocy jazdy, a po tym zwiedzanie okolicznych stacji w Starym Łupkowie i Nowy Łupkowie. Pierwszy raz w życiu trafiłem na stację taka jak w Starym Łupkowie. Przeszła ona generalny remont kilka(naście) lat temu, w obecnym rozkładzie jazdy odbywają się na niej jedynie DWIE PARY połączeń w ciągu roku - IC Bieszczady 31.12 i 05.01. To co zrobiło na mnie największe wrażenie, to naprawdę ładnie zachowane budynki stacyjne, sama stacja zupełnie opuszczona a przy tym zapalone semafory. Do stacji prowadzi jedynie wąska droga gruntowa. Jak się okazało podczas obchodu, ma ona nawet swoją własną studnie i oczyszczalnie ścieków! Do Starego Łupkowa jeszcze wrócę za parę dni, planuje obejrzeć tunel łączący Polskę ze Słowacją, który jest kilometr dalej.
Ze stacji zawijka do schroniska, bo z samego rana (hehehe) pobudka i do zrobienia ok 18km - kierunek Rabe.
Co warte wspomnienia - bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie, że w obu schroniskach które odwiedziłem jest 'specjalny' pokój dla ludzi z psami, w obu przypadkach był to pokój z łóżkiem, kiedy 'normalnie' kima się na glebie na materacu 😀

Aaaa, i wołam koleżankę @kiri

Osobistość

w Hydepark

49piorunów


A więc czas na małe podsumowanie.
Przede wszystkim chciałbym każdemu gorąco polecić oderwanie się od codziennego zapierdolu i wybranie się gdzieś w pizdu. Ja wybralem Bieszczady, bo pierwotny plan był zupełnie inny. Jesienią wracając właśnie z Bieszczad przypadkowo trafiłem na google maps na schronisko 'Koniec swiata' w Łupkowie, urzekło mnie ono tym że nie ma tam bieżącej wody, prądu z sieci, nawet sracza w budynku, jedynie wychodek. W tamtym momencie pomyślałem że super byloby pojechać w takie miejsce zimą i po prostu siedzieć na d⁎⁎ie poza cywilizacja, z tym że myśl ta od razu trafiła do szufladki 'fajnie by było, ale bądź k⁎⁎wa realista. I tak nic z tego nie wyjdzie'.
No jednak wyszło, z tym że plan ewoluowal i postanowiłem trochę się poszlajac. Finalnie nocowałem tam jedną noc, kolejne w chatce w okolicach Baligrodu i w schronisku 'Przystanek Balnica'.
Zobaczę na ile później wystarczy mi zapału, fajnie jeżeli uda mi się wrzucić podsumowanie każdego dnia wędrówek. Na pewno chciałbym Was zaprosić na tagi:
gdzie będę wrzucał zdjęcia bieszczadzkich leśnych wozów, które udało mi się ustrzelic oraz gdzie znajdą się jak nazwa wskazuje smutne domy, również złapane na tej wyprawie

Jakąś fotkę wypadałoby wrzucić, to może polecę trochę mikolsko i przy okazji która wiernie towarzyszyła mi przez ten tydzień. I uprzedzam, fotograf ze mnie żaden, wszystko oczywiście robione telefonem

Lider5piorunów

Jakis waski ten rozstaw

Osobistość3piorunów

@Cybulion bieszczadzka kolej leśna, coś ponad 700mm. Niesamowity klimat robi

Lider0piorunów

@Cybulion @winet Prześwit na oko to 750 mm. Rozstaw 821 mm

Osobistość0piorunów

@jonas ten film dotyczy rozbudowy/modernizacji. Z tego co czytałem na tablicach informacyjnych to kolejka powstawala głównie ok 1890 roku. Nie wiem ile w tym prawdy, ale od osoby związanej bezpośrednio z kolejką od ok 40 lat, to pierwotna inicjatywa budowy pochodziła od właścicieli lasów, którzy sami zaczęli budowę niektórych odcinków, bo inaczej nie było możliwości wywiezienia całego drewna.

Gruba ryba1piorunów

@winet Możliwe, oglądałem to już jakiś czas temu i nie pamiętam dokładnie.

Samych kolejek leśnych czy przemysłowych było kiedyś o wiele więcej, nawet w mojej obecnej wiosce półtorakilometrowy odcinek wąskotorówki dowoził cegły z miejscowej cegielni do głównej normalnotorowej magistrali. Utknąłem kiedyś na Wikipedii na dłużej, wertując kolejne strony o takich rzeczach.

Osobistość0piorunów

@bori to mnie teraz zaciekawiles. Czym się różni rozstaw od prześwitu? Że przeswit to odległość po wewnętrznych, a rozstaw to od osi do osi?

Lider0piorunów

@winet Dokładnie! 🙂
Orientujesz się lepiej niż niejeden "Mikol" 🤣

Osobistość1piorunów

@bori mikolem nie jestem, ale przez większość życia mam do czynienia z koleja i pierwszy raz usłyszałem o różnicy między rozstawem a prześwitem. Nawet na studiach nie mówili (baaardzo prawdopodobne że to ja nie dosłyszałem ;))

Lider1piorunów

@winet Pamiętam że kiedyś było pytanie w Milionerach o rozstaw szyn w Polsce i były odpowiedzi m.in. 1435 mm i 1500 mm. Ale była burza na FB...

GURU32piorunów

@winet Czego stoisz na torach?

Osobistość0piorunów

@pingWIN bo do lata nic tam nie będzie jechało. No i pracuje w klimatach kolejowych, więc w dupie mam kolejowe zakazy

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

23piorunów


Powoli do przodu. Przerwa na kwasnice i kaszankę z boczkiem, prawie jak .
Przy okazji wiernego
Piękny zachód słońca się zapowiada

Mistrz1piorunów

@winet bida?

Mistrz1piorunów

@winet chyba z 10 lat tam nie jadłem :)

Kiedyś lubiłem szaszłyki stamtąd :)

GURU0piorunów

@winet Jak z boczkiem? W sensie osobno usmażony i podany razem z kaszanką? Co to to białe?

Osobistość1piorunów

@Opornik boczek był pod tym białym czymś. To białe coś to chyba makaron? Takie chrupiące to było

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Kultura

6piorunów

Bieszczadzkie cerkwie i kościoły » Historykon.pl

W Bieszczadach ślady już prawie zapomnianych kultur znajdziemy w wioskach porozrzucanych między pasmami górskimi. Do dzisiaj możemy podziwiać zabytki bojkowskie, łemkowskie, a nawet żydowskie. Niewątpliwie do tych najciekawszych należą obiekty związane z prawosławiem, które zachowały

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Dziś w coś innego, bo mój ulubiony kawałek górski od Starego Dobrego Małżeństwa. Nagrane w siedzibie Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej w Majdanie, którą swoją drogą gorąco polecam.

https://www.youtube.com/watch?v=1fy3dAEAlao

Autorytet2piorunów

@Zielczan byłem na koncercie w maju, bardzo mi się podobało. Czekam na kolejny koncert, napewno pójdziemy z żoną :slightly_smiling_face:

Fanatyk1piorunów

@Tytanowy-Owsik miałem byc w tym roku, ale w końcu byłem na TDP w Karpaczu. Może się wybiorę do Cisnej w 2025

Osobistość1piorunów

Za młody i za głupi byłem jak znajomi słuchali SDM, po latam do tego docieram i trzeba przyznać, że jest klimacik w tych nagraniach :smiley:

Fanatyk2piorunów

@Solar fajny zespół, na hejto jest kilku fanów, bo wystarczy o 4 w nocy napisać "Czwarta nad ranem, moze sen przyjdzie" i nagle się okazuje, że sporo ludzi wie, o co chodzi :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)