Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chlopskadyscyplina

Lider

w Hydepark

19piorunów

Dwie godziny snu, tyle wystarczyło po południu aby organizm się zregenerował trochę po nocy w podróży i "wegetacji" (kimałem połamany) z rogalem pod szyją na lotnisku 2 godziny.

Norwegia przywitała mnie: wiatrem, deszczem, pizgawicą, wiatrem, srało żabami. Czyli standardowa pogoda w Norwegii zachodniej o tej porze roku. :grinning:

Teraz patrzę i zapomniałem czołówki- mam nadzieję, że coś dostanę na projekcie to wezmę do biegania. XD

Pogoda nie zachęcała jednak aby wbiec na górkę dzisiaj, zdecydowałem się na sen, a potem dyscyplina wypchnęła mnie na siłownię.

Zrobiłem zaległy trening nóg (squat, HS leg curl i łydki na maszynie Hammer Strenght seated leg press- wyprostowałem nogi i ćwiczyłem łydki- też dobrze wchodzi; nie lubię łydek robić z wolnymi ciężarami).

* Zjedzone: ~ 3 700 kcal

* Spalone: 2 900 kcal

* Kroki: 9 000

* Trening: legs + pull + ab wheel (ale niewiele po ostatnim wycisku "ciągną" mnie mięśnie brzucha)

* Książka: dużo i zaraz skończę ("Bez końca" D. Goggins

Idę szybciej spać. Mam nadzieję, że pogoda trochę się poprawi ale raczej się nie zanosi. Dobrze, że teraz wziąłem dużo termo.

Łydka w miarę wygląda ale muszę teraz popracować nad udem, więc nie wiem czy jak wrócę do Polski to może przerzucę się na mocne i intensywne treningi rowerem, aż do pieczenia mięśni.

Niby zjadłem trochę za dużo- ale to i tak sukces powolnego ograniczania kcal w podróży. Batony proteinowe pomogły ale nie wezmę już nigdy więcej tortilli z chili sin carne... Twarogu, myślałem, że mnie w samolocie rozsadzi. Szkoda mi było wyrzucić ech... Trzeba było zrobić sobie z Twarogiem.

D⁎⁎a ma nauczkę.

GURU1piorunów

tera to samo tylko bez skarpet i trampek (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Już spakowany w nocy wyruszam.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 3 400 kcal

* Kroki: 22 000

* Bieg: 10.5 km

Trochę załatwiania spraw, muszę w końcu zrobić checkliste na wyjazdy- to ogarnę jutro jak będę się rozpakowywać.

Dwugodzinna podróż (na szczęście w obie strony) z córką samochodem do ortodonty na wizytę 5 minut z komentarzem: "chciałabym aby wszystkie dzieci miały takie zęby, a ten jeden powinien się ustawić, kontrola za 4 miesiące" no ale z głowy na razie.

Terminy u mnie w mieście w ogóle, ortodonta dziecięcy: 5 lat, w Toruniu 2 lata xD. Specjaliści dla dzieci w tym kraju to dramat.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Krótko, myć i spać.

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 350 kcal

* Kroki: 18 700

* Trening: push na siłowni (dobrze siadło) + cable crunch (mam zakwasy na brzuchu po wczorajszym ab wheel - jak do tego doszło, nie wiem xd)

* Bieg: 4 km

Jutro może urwę godzinę na bieg albo co.

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Spoko dzień, teraz muszę się pilnować bo niedługo wyjazd do pracy, a kilka dni przed potrafię być podświadomie nerwowy.

Nie dać się grubasowi sprowokować i wbrew niemu czerpać radość z czasu z rodziną.

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 450 kcal

* Kroki: 22 500

* Trening: pull na siłowni + ab wheel

* Bieg: 8 km

* Książka: kilka stron plus 50 minut audiobooka podczas biegu (i mogę słuchać książek podczas spokojnego biegania okazuje się)

Trochę miałem dzisiaj żywieniowych perypetii... Chodziło za mną coś słodkiego a moje batony proteinowe na takie sytuacje się skończyły (paczka będzie jutro dopiero). Zabrałem młodego na klopsiki do Ikei bo bardzo je lubi a nie przepada za łososiem, który ja miałem na obiad.

Dostał klopsiki, frytki i jak zawsze- torcik daim, a sam sobie wziąłem tylko galaretkę...

Dalej za mną chodziło to na podwieczorek zrobiłem dzieciom naleśniki i sam zjadłem jednego z nutellą.

Plus:

-nie kupiłem żadnego śmiecia na tą zachciankę. Naleśnik z nutellą to w miarę dobre rozwiązanie zwłaszcza, że nie był "dojebany";

-mam wypracowane rozwiązania na takie momenty: batony proteinowe, napoje ze słodzikami (proszę się od nich odpierdolić), czasami pomaga twaróg z dżemorem i erytrytolem i owocami ale te owoce już coraz mniej słodkie- muszę kupić miód w tubce taki lejący się do twarogu

-potrafię "odsunąć" moment zaspokojenia zachcianki na wtedy kiedy ja chcę, a nie kiedy chce tego mój umysł.

Fanatyk3piorunów

@AdelbertVonBimberstein mi na "czity" pomaga gorzka czekolada - ale nie taka sklepowa, tylko kupiłem sobie taką "bazę cukierniczą" łupaną z bloku. Wygląda słabo, bo nie temperowana, nie w bloczkach itp. - ale w smaku o wiele lepiej niż "czekolada gorzka, 30% cukru", a i cena 50zł za pół kilo jest do zaakceptowania, bo takimi grudkami łatwo się zapchać więc nie da się dużo zjeść xD

Lider2piorunów

@eloyard do mnie już jadą. Dobre są cholery, a tych bio jeszcze nie próbowałem ale o tyle na plus, że mają 40g a nie 60g- wiadomo mniej kalorii a zachcianka zaspokojona.

Niestety po norweskich przygodach z czekoladą nic dostępnego w Polsce mnie nie zadowala i jak wchodzę na alejkę ze słodyczami w Polsce od czasu do czasu to wychodzę obrażony xd (i dobrze) słodycze w Polsce to gówno - poza wafelkami te robimy prymasort

Fanatyk3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Miazga kakaowa 100%. Kończy się, trzeba domówić.

Tak to u mnie wygląda, a smakuje tak samo jak wygląda - wezmę grudkę, rozetrę językiem, skrzywię się - ale gorzkie - i tak +- po minucie, a wziąłbym jeszcze z jedną... Ale po 2-3 już nie ma siły więcej wcisnąć i o to chodzi!

GURU3piorunów

@eloyard @AdelbertVonBimberstein obrzydliwie to jest 😆

ja mam gorzką 70% albo orzeszki ziemne albo migdały, aczkolwiek u mnie ważniejsze niż kalorie jest to, żeby cukrem nie waliło w żyły

Lider1piorunów

@GazelkaFarelka Na wszystkie inne zachcianki odpowiedzią u mnie jest- Twaróg. Na słodkie muszę zmasterować porcję twarogu ale jak była pełnia sezonu: truskawki, borówki i wszystko takie mega słodkie, słoneczne i soczyste to było łatwiej. Teraz wchodzę na tryb jesienny- batony czekoladowe o w miarę znośnym makro- bo te trochę węgli jest mi też potrzebne a za dużo ostatnio właśnie tłuszczy chyba wchodzi, ale fakt też wieprzowiny było ostatnie dni muszę ją wywalić ogólnie z listy zakupów: kurczak, indyk, ryby. Wołowina za to droga jeśli coś lepszego.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Biegałem, spacerowałem, zjadłem kiełbasę z ogniska- najbardziej to mi tego zapachu brakowało- bluzy przesiąkniętej dymem.

Szkoda, że z dziećmi to nie można tak jeszcze posiedzieć.

* Zjedzone: 3 800 kcal

* Spalone: 3 800 kcal

* Kroki: 27 000

* Bieg: 10 km + 7.2 km (przerwałem aby potem truchtać i nieść grzyba do domu- następnym razem biorę w teren plecak i pudełko na zbiory)

* Spacer: 3.05 km

W październiku jadę w góry i wali mnie wszystko.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein sam w te góry jedziesz?

Fanatyk1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Najlepiej. Zazdro.

Może też się w jakiś październikowy weekend sam zabiorę, jak rzeczywistość pozwoli.

Lider1piorunów

@LondoMollari Najlepiej, że żonie powiedziałem:

-Jak będę w Polsce w październiku to w jeden piątek wyjeżdżam i wracam najwcześniej w niedzielę.

-ok...

(...) Półtora godziny później

-... wiesz w sumie to możesz sobie jechać odpocząć.

Jakbym w ogóle pytał. XD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Wcale nie tak leniwo dzisiaj- trochę łażenia i trochę noszenia młodego na plecach. Poza tym wiadomo- obsługa do dzieci- przynieś, podaj, pozamiataj.

Chyba sobie jutro zrobię papaton z rana na poprawę humoru.

* Zjedzone: 3 100 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 18 000

* Rozciąganie: 15 minut

Marzy mi się wyjazd w góry chociaż na weekend. Na razie muszą mi wystarczyć jednak górki fordońskie.

Autorytet2piorunów

@AdelbertVonBimberstein A niech to! Twarogu nie kupiłem na wyjazd :confused: Teraz nie będę mógł spać spokojnie 😉

Lider1piorunów

@Djnx Znajdziesz jakiś sklep po drodze, w płazie też jest Twaróg chociaż polecam go unikać bo to siedlisko patologii i zabójstwo dla polskiej myśli przedsiębiorczości. Generalnie kupując w żabce wspierasz franczyzową patologię i alkoholizm w kraju

Autorytet2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jutro rano wyjeżdżam, około 6-7. Będę musiał jeść niemiecki twaróg, a tam nabiał taki sobie 😉

Autorytet2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Żabka daleko, a ja już piwo jedno wypiłem. Damy radę. Następnym razem zrobię zapas 😉 Daleko nie mam, pewnie często będę zjeżdżał do domu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Waga rano- 80.4 kg, a było już 82.7 kg

:confused:

Znowu schudłem, muszę dołożyć kalorii. Znowu ta sama gadka wiem, ale kardio nie odpuszczę, kardio mi daje szczęście.

No i wyniki siłowe ten tydzień w dół ale to może być jeszcze after efekt po maratonie i wczoraj trochę rowerowałem ze 3 godziny.

No nic, przyszły tydzień lecę do Norwegii do pracy to trochę masy zrobię bo tam siłą rzeczy mniej czasu na bieganie, a na rower będzie już za ciemno po 19.

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 3 400 kcal

* Kroki: 12 000

* Rower: 11.63 km (z młodym na rehabilitację podjechaliśmy) + 13.60 km (wyskoczyłem po kilka grzybów do lasu)

* Trening: push na siłowni (dałem z siebie wszystko ale nie było paliwa/mocy we mnie) + cable crunch

* Książka: kilka stron

Z plusów- rosną mięśnie grzbietu i sylwetka w X zaczyna się rysować, no ale jak dalej będę w deficycie- w takim tygodniowym ujęciu to pójdzie to w uj.

Zatem dzisiaj jem w opór, aż będę najedzony, jutro bez większych aktywności bo szabat więc jem 500-800 kcal na plus.

Lider1piorunów

@AdelbertVonBimberstein długi czas byłeś na deficycie, najpierw wysokim bo zrzucaleś kg, a później jak już utrzymywałeś wagę, to mimo wszystko chyba i tak dalej miałeś lekki deficyt. Przez to twój organizm pewnie potrzebuje trochę więcej czasu, żeby się przestawić na nabieranie masy.

Lider1piorunów

@splash545 przede wszystkim potrzebuje kalorii i to wszystko. A w ciągu ostatnich 6 dniu mam za sobą maraton, 3 treningu siłowe do odcinki, bieg i 3 razy rowerowane w tym raz prawie 3 godziny w uczciwym tempie.

Jedyne czego mi potrzeba to kalorie.

Lider1piorunów

@splash545 dzisiaj zjadłem do pełna, jutro też. Twaróg też, ale co mi dzisiaj dało radość to 200g sera brie. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Spoko dzień, chociaż trochę chłodno pomimo świecącego fest słońca.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 400 kcal

* Kroki: 12 300

* Rower: 67.3 km

Odpuściłem trening nóg w miejsce tego pojeździłem rowerem.

Jutro siłownia i chyba wyskoczę rowerem na grzyby ale najpierw wstawię rosół aby sobie robił pyrk pyrk pyrk ze 4 godziny.

Lider

w Hydepark

11piorunów

Pojeżdżone, trening zrobiony to co mogłem to na maksa.

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 19 300

* Trening: pull na siłowni

* Rower: 21 km

Mam nadzieję, że jutro też będę miał taki dobry humor. Jak z młodym szedłem tanecznym krokiem przez Auchan to jedna starsza pani się zapytała: tańczymy co?

-Trochę trzeba! - odpowiedziałem.

Jutro zjem te śliwki co mam w worku bo w końcu dojrzały i zmiękły. Trudno kupić dobre śliwki same twarde i mało słodkie.

Jak się uda to więcej pojeżdżę. Miałem zrobić trening nóg ale walić to trzeba korzystać z resztki pogody.

GURU1piorunów

Młody odkrył filtr "kubizm", brawo.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Byłem na siłowni ale nadal czuję braki w energii po maratonie. Jednak taki wysiłek wypala glikogen do zera.

Zrzuciłem za to o jeden ciężar w dół i zrobiłem świetny trening każda seria do upadku.

Zwiększam jednak delikatnie ilość węglowodanów w diecie aż odbuduję zapasy w mięśniach, a może to jeszcze ze dwa dni zająć pewnie.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 3 300 kcal

* Kroki: 18 200

* Bieg: 6.17 km

* Trening: push na siłowni + cable crunch (do upadku dwie serie)

* Książka: kilka stron

Dzisiaj miałem bardzo dobry humor. Wstałem zadowolony bo świadomie odpuściłem jeden z obowiązków aby się spotkać z kumplem na kawę i pogadać. Coś też trzeba mieć z życia dla siebie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

9piorunów

* Zjedzone: 3 100 kcal

* Spalone: 2 600 kcal

* Kroki: 14 000

Jestem dzisiaj wykończony. Chyba nadal w deficycie po wczoraj, ale walić. Odcinam się grubą kreską.

Cały dzień muliło mnie bardzo bo masakrycznie źle spałem w nocy- budziłem się co chwilę, było mi gorąco i niewygodnie. Ewidentnie zmęczenie mięśni.

Dlatego odpuściłem dzisiaj bieganie i siłownię- posprzątałem za to trochę mieszkanie.

Jutro już idę zrobić trening, dorzucam twarogu i może regeneracyjna jazda na rowerze jak czas pozwoli- a raczej nie pozwoli. :confused: Jestem niewolnikiem swojego rodzicielstwa niestety.

Lider

w Hydepark

28piorunów

Miałem najlepsze urodziny od wielu lat. No i wybitną świeczkę na torcie.😅

* Spalone: 6 100 kcal

* Zjedzone: nie wiem ale dużo mniej, coś koło 4 000- 4 500 kcal

* Kroki: 50 500

* Bieg: 42.2 km - pierwszy maraton

* Spacer: 3 km z dziećmi

* Rozciąganie: 25 minut

Byłem z dziećmi na spacerze, obejrzeć makiety kolei, zjeść lody. Potem pojechaliśmy na działkę do moich rodziców zjeść tort. Porozciągałem się na trawniku bo była cholerna potrzeba, zgnębiłem toksyka na hejto, aż się jadem zadławił.

To był wybitnie dobry dzień. Jeszcze mam haj biegacza.:melting_face:

Jutro wrzucę swoje przemyślenia z przygotowań i z samego biegu.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Kąpiu, kąpiu, norweski i spaciu, spaciu.

* Zjedzone: nie wiem, coś pod 4 000 kcal. Raczej nie więcej.

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 23 500

* Spacer: 5 km (po siłowni wybrałem najbardziej oddalony sklep;) )

* Trening: pull na siłowni (i zaczynam tego pulla lubić prawie jak push; ogarnąłem ćwiczenia tak jak lubię w końcu) zrezygnowałem z brzucha dzisiaj niech odpocznie

* Bieg: 5.8 km

* Norweski: zrobię w kąpieli

Ostatnie dwa dni opieka nad dziećmi wykończyła mnie psychicznie. Nie było łatwo.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Dzisiaj jest najlepszy dzień aby ruszyć d⁎⁎ę.

https://youtu.be/A71YKHtHIcg

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Hydepark

4piorunów

Coś jest nie tak. Jestem głodny. Zrobię sobie sałatkę chyba jeszcze.

* Zjedzone: 3 000 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 14 000

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

Chyba dlatego jeść mi się chce bo nie było obiadu dzisiaj normalnego.

Jutro nie liczę kalorii, pojutrze też nie. Jem to uczucia sytości.

Waga dzisiaj: 81.3 kg

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Zjem jeszcze trochę śliwki i wtedy mogę zakończyć dzień sukcesem.

* Zjedzone: 3 250 kcal (liczę już te śliwy)
* Spalone: 2 900 kcal
* Kroki: 12 000 (lipa, cały dzień w samochodzie)
* Bieg: 7.5 km
* Norweski: robię już no robię

Powtórzę znowu: nie przepadam za miastem Łódź. Polecam rezonans w centrum medycznym Medyceusz jednak. Miło, szybko i sprawnie a młody nie musiał się kłaść na oddział tylko cyk, rezonans, sala wybudzeń i do domu.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Jutro, niestety, jadę do Łodzi. Nienawidzę jeździć samochodem po tym mieście.

* Zjedzone: 3 650 kcal
* Spalone: 3 200 kcal
* Kroki: 19 000
* Spacer: 5 km
* Trening: push na siłowni + cable crunch


Od jutra ruszę dalej norweski bo zaniedbałem ostatnie półtora tygodnia.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein jedziesz inspekcje łódzkich mleczarni?

Lider2piorunów

@skorpion nigdy w życiu. Tego miasta nikt nie lubi więc termin na rezonans w znieczuleniu ogólnym dla młodego był na "za miesiąc" a u mnie w województwie wszędzie po półtora roku.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein współczuję. Też go nie lubię a z niego jestem. A jazda po nim to... Zdrówka dla bajtla.

Pokaż więcej komentarzy (6)