Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chlopskadyscyplina

Lider

w Hydepark

12piorunów

Pomimo wesela (cheat day - dlatego nie robię ich "bez okazji" bo okazji w roku i tak jest wystarczająco) dzień jest ogarnięty żywieniowo.

Ze słodkości zjadłem: 2 małe kawałki tarty czekoladowej, kawałek normalny miodownika, skubnąłem sernika, drożdżówkę małą z rabarbarem.

Do tego sporo vege leczo, trochę szarpanej, kilka pierogów ruskich, trochę sera białego podpuszczkowego, kilka kawałków kabanosa.

Do tego, aby nie jeść rzeczy "z nudów" nałożyłem sobie z beczki górę ogórków małosolnych i tak je jadłem jak rozdawali lody (ogórki też zimne a do tego słone- a niby małosolne- więc w ten upał doskonałe).

Kilka małych kawałków foccaci.

Więc nie liczone ale rozsądne.

* Zjedzone: ???

* Spalone: 4 000

* Kroki: 22 200

* Bieg: 12 km

Udało mi się urwać godzinę na bieg i do tego sporo chodziłem po ogrodzie za dziećmi i męczyłem ich aby piły dużo wody.

Do córki:

-Wypij wodę. - Wypiła pół kubka. Podaję kubek jej kuzynce:

-Wypij wodę.- Wzięła z niesmakiem mały łyczek (bo niegazowane a to dziecko nie pije niegazowanej- lol patola).- Jeszcze jeden.- mówię

-Nie chcę.

-Mały, mini.- wypiła.

-Właśnie tak tata zmusza... - skomentowała moja córka. XD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Pobiegałbym jeszcze teraz wieczorem ale z pewnych powodów nie wypaliło.

* Zjedzone: 3 650

* Spalone: 3 700

* Kroki: 21 200

* Bieg: 10 km




Dużo dzisiaj ogarniałem spraw z dziećmi przed wyjazdem i spiąć wszystko to było wyzwanie.

Upał nie pomagał.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Weźta mnie dobijta dzisiaj.

* Zjedzone: 3 350 kcal

* Spalone: 3 550 kcal

* Kroki: 21 000

* Bieg: 3.5 km

* Spacer: 4 km

* Rower: 14 km

Z trzy godziny w samochodzie w korkach dzisiaj.

Pozostawię to bez komentarza, ale to mi odbiera smak życia.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

23piorunów

Z samego ranka wysypały mi się sportowe plany, bo po oddaniu dzieci do przedszkola telefon "proszę wrócić po najmłodszego bo krwawi z nosa jak prosię".

No lekko krwawił mi w domu po przebudzeniu bo kopał. Więc chyba kopał i kopał aż się dokopał.

Pytam:

- Kopałeś?

-Ne.- ale patrzy na ścianę.

Czyli kopał. xD

Żeby trochę uratować ten dzień wziąłem zapakowałem go w fotelik rowerowy i odwiedziliśmy: fryzjera (była draka o tę grzywkę co mu skróciłem), action (ładowarka z kilkoma gniazdami do ładowania u dzieci: latarek do czytania, krótkofalówki, telefonu typu guzikowy do dzwonienia), Decathlon (plecak dla młodego na wycieczki bo nie miał i sandały, a ojciec uważa, że koszulek do biegania nigdy za dużo a te czarne bezrękawniki tylko dwajścia kilka złotych).

* Zjedzone: 3 700 kcal ± 100 kcal bo coś tam nie ważyłem

* Spalone: 3 100 kcal

* Kroki: 11 000

* Rower: 14 km z bagażem 😉

Potem było zakończenie przedszkola u córki, ładne całkiem ale dwie godziny prawie trzeba było wysiedzieć, a i tak się zmyliśmy po angielsku przy poczęstunku.

Jak żona wróci to już za późno na bieg ale planuję na jutro może longasa po lasach aby mnie upał nie zabił.

GURU5piorunów

Xddd tak ma byc Moze nie jest dobry w klamanie ale przynajmniej idzie w wyparte do konca nie bylo kopane ta cala krew z nosa to wina sami wiecie kogo

Gruba ryba7piorunów

klasyk:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Tyle dobrego z dnia, że pobiegałem.

Byłem na jakiejś imprezie dla dzieci bo córka chodzi na zajęcia taneczne. Takiego rozpizdziaju organizacyjnego dawno nie widziałem. Miała tańczyć z grupą o 18¹⁰ a tańczyła dopiero o 19⁰⁰. Od 17⁴⁰ staliśmy z innymi rodzicami jak te debile pod sceną bo nie wiadomo było kto, gdzie, kiedy i jak przejmuje dzieci.

Do tego nie było płatności kartą i dzieciaki zawiedzione bo atrakcji tylko tyle co na bilecie (po razie na dmuchańcach i po tatuażu wodnym).

* Zjedzone: 2 950 kcal

* Spalone: 3 850 kcal

* Kroki: 21 000

* Trening: push na siłowni (odpuściłem brzuch bo chciałem zobaczyć żonę zanim wyjdzie do pracy i chociaż jeszcze te 10 minut pogadać; ogólnie dzisiaj trening dobry, mocny ale zostawiałem tak realnie to 1 powtórzenie w zapasie bo wiedziałem, że dzień będzie stresowo obciążający)

* Bieg: 10 km

Kusi mnie jeszcze przed wyjazdem w przyszłym tygodniu może jakaś nocna setka na rowerze po Borach Tucholskich, ale chyba nie upchnę bo wesele (blech) w weekend.

Coś jeszcze zjem ale z deficytem ±300 kcal dzisiaj.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Szalony zapowiada się ten tydzień, kalendarz napięty jak skóra na jajach.


* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 4 850 kcal

* Kroki: 30 000

* Bieg: 21.37 km

* Basen: 1 000 m

Zjem albo nie zjem, ale jak zjem to tak 500 kcal max.

Lipa bo mi się sweet chili skończyło a myślałem, że mam zapas. Jutro kupię x 10 i spokój na jakiś czas.

Chciałbym upchnąć jutro siłownię i jakiś bieg chociaż 10 km ale nie wiem czy dam radę, a jak nie to tylko siłownia. Potem muszę ogarnąć dzieciaki, obiadek, kupić im sandały, znaleźć młodemu fryzjera (obciąłem mu grzywkę nożyczkami ale żona coś się burzy nie wiem o co chodzi 😅 ), a potem iść na zakończenie roku w szkole tańca córki... Pojutrze zakończenie roku w szkole u młodego, następnego dnia w przedszkolu u dzieciaków a weź tu ojcu jeszcze co po drodze kup na prezent... Kurłaaaa dajta mi z 10 godzin do doby.

Najwyżej będę biegał po nocach.

Lider0piorunów

To jest ten napiety grafik? XD to jak wyglada twoj grafik normalnie? Silownia i bieg?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Dzisiaj cheat day. Czasami trzeba a nie robię ich normalnie bo i tak się zdarzają: urodziny, święta, imieniny, wesela. Więc nie ma "oszustw" bez okazji, a jak już jest to wykorzystuje i jem dobrze, ale nieprzesadnie.

Nie liczyłem dzisiaj bo oprócz śniadania (twaróg, awokado, sweet chili, szczypiorek) czyli jakieś 850 kcal to jakieś 2-3 małe kiełbaski, trochę pieczonych ziemniaków, dużo szaszłyków ale warzywne z indykiem, sporo sałatki ze szpinaku (ciecierzyca, feta, suszone pomidory), trochę papryki, oliwek, kawałek haloumi, no i desery czyli lód (170 kcal) x2, trzy małe kawałki torta czekoladowego (pewnie pomiędzy 200-300g raczej w środek) i dwa małe eklerki (pewnie z 60-80g jeden).

Łącznie może 3500-4000 kcal.

Traktuje to jako paliwo na jutrzejsze długie wybieganie.

* Zjedzone: j.w.

* Spalone: 2 450 kcal

* Kroki: 7 000

No i okazja to urodziny młodego.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein

cheat day

Rzekł bym raczej "dzień bycia normalnym człowiekiem" a nie autystycznym świrem zwariowanym na punkcie kalorii twarogu i pakowania, ale jak zwał tak zwał. :heartbeat:

Lider1piorunów

@Opornik no to dobrze, znaczy dobre nawyki działają a jutro lecę ku Twarożej doskonałości dalej.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein btw, ktoś w moim wątku poruszył temat różnicy między twarogiem/jajkami/mlekiem/kurczakiem od chłopa a ze sklepu, masz jakieś zdanie, Twarogowa Wikipedio?

Fenomen1piorunów

@AdelbertVonBimberstein a próbowałeś twaróg grillować? Nie żartuję teraz, tylko serio mnie to zastanawia czy da radę? :thinking_face:

Lider1piorunów

@Opornik Twaróg od chłopa będzie tłusty i nigdy nie wiesz jakie ma makro, jaja ze sklepu a od chłopa- od chłopa kury prawdopodobnie będą miały lepszy standard życia lecz jeżeli chodzi o skład, czyli witaminy i minerały to jaja sklepowe/przemysłowe mogą (choć nie muszą- podkreśle) mieć tutaj przewagę ze względu na dobrze zbilansowaną paszę dostarczającą wszystkich mikro i makro elementów.

O kurczaku nie będę się wypowiadał bo mi to lotto, jem stosunkowo niewiele mięsa ze względu na ilość wyrobów Twarogowych jaką spożywam (ogólnie mógłbym przejść na niejedzenie mięsa bez problemu ale nie chcę robić tego rodzinie, dlatego ograniczam spożycie do ryb i drobiu czyli zwierząt, które uważam za niżej na drabinie inteligencji, bardzo okazjonalnie wołowina i wieprzowina).

Lider1piorunów

@jakub-krol wszystko da radę i to zależy od Twarogu. Musiałby być bardzo suchy ale mam lepsze sposoby spożycia.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

12piorunów

* Zjedzone: 3 500 kcal

* Spalone: 3 800 kcal

* Kroki: 22 500

* Bieg: 11 km

Rano normalnie bym poszedł na zakupy ładny spacer z 5 km ale było sporo do przytachania i pojechałem samochodem bo jedzenie i napoje na urodziny młodego.

Zostawiam mały deficyt aby jutro podjeść grilla i ciast.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

200 treningów na siłowni z aplikacją Heavy i jak patrzę na zdjęcia (a prawie każdy trening ma potreningową formę udokumentowaną) to widzę, że wsadzony wysiłek, konsekwencja, serie do upadku, liczenie kalorii robią robotę i ostro idę do celu: , sylwetka greckiego herosa i końska kondycja.

Na Twaroga! Zrobię to!

(to blokujesz jak cię nie interesuje moja droga ku )

* Zjedzone: 3 900 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 28 000

* Trening: pull na siłowni + knee raises

* Bieg: 7.47 km

* Spacer: ~7 km

Czuję jednak jak dzisiaj zmęczenie ze mnie wyłazi.

Ja to lubię tak pójść na siłownię, pobiegać ale po tym to by się tak z godzinkę poleniuchowało ale niestety z dziećmi to nie ma tak dobrze, bo a to jeść, piciu, tata on mi dokucza darcie p⁎⁎dy i napiuerdalanie siem.

Jak będę czuł potrzebę to zjem do zera kalorycznego a jak nie to nie.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein

Zazdroszczę, też chcę tak wyglądać, ale na razie kiepsko to idzie.

Lider2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk 80 procent sukcesu to dieta bo będąc szczupłym wyglądasz lepiej. Reszta to konsekwencja,u mnie duże ilości kardio, które pomagają utrzymać mi lean look bo jakbym ja miał samą dietą to robić to sorry, ale to nie mój styl.

No i ja lubię swoją wytrzymałość i spodobała mi się droga.

Jednak to liczenie kcal i makroskładników mi pomaga bo mi się wyłącza hyperfocus i gamingowy vibe. 😅

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Nie wiem czy miałem dzisiaj 10 minut bezczynne.

* Zjedzone: 4 550 kcal

* Spalone: 4 600 kcal

* Kroki: 24 200

* Trening: push na siłowni + cable crunch

* Bieg: 8.00 km

* Rower: 13 km z dziećmi

* Rozciąganie: 30 minut

Byłem u dermatologa, zbadała mi znamiona, a zwłaszcza te które mnie martwiły- twierdzi, że wszystko okej i to normalne, że będą się pojawiać nowe przy mojej cerze (i mam to po dziadku bo dziadek też taki plamiasty 😉 ).

Uciekł mi płyn chłodniczy ale udało się dojechać do mechanika, jutro powinno być ogarnięte bo jakiś wężyk szlag trafił.

Dlatego dzisiaj i jutro będę miał tą wątpliwą przyjemność korzystać z bydgoskiej komunikacji miejskiej... Ech.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Chciałem biegać ale nie miałem jak tego za bardzo upchnąć, a zrobić swoje trzeba- więc dzisiaj musiałem podjechać do żony odebrać samochód z drugiego końca miasta- wziąłem i wsiadłem na składaka Romet Eco Wigry i sunąłem tak, że nikt mnie nie mógł wyprzedzić!

* Zjedzone: 4 360 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 25 800

* Spacer: ~14.5 km

* Rower: 17.35 km

* Trening: podciąganie na drążkach 3 serie i 2 serie dipów xDDD

Dosyć zmęczony jestem i trochę godny ale to zapije wodą i będzie git.

Specjalista1piorunów

Matko boska brawo 👏

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Trochę błędów żywieniowych od rana (240 g torta śmietankowego na śniadanie przed siłownią) sprawiło, że cały dzień mnie ssało pomimo dosyć solidnej kaloryki.

Nic to. Jutro dołożę Twarogu, bo dzisiaj to gofery Twarogowe.

* Zjedzone: 3 950 kcal

* Spalone: 3 550 kcal

* Kroki: 12 500

* Trening: pull na siłowni (🔥) + ab wheel (🔥)

* Basen: 1 000 m

Na jutro zaplanowałem mikro przygodę, czyli idę na biwak pomiędzy 17⁰⁰ a 7⁰⁰ rano gdzieś na drugą stronę Wisły.

Skoro nie ma czasu na porządne wyjście to trzeba korzystać z tego co jest. Mówię sobie ostatnio, że _nie można mieć wszystkiego_ i to mi jakoś bardzo pomaga radzić sobie z rzeczywistością bo generalnie jest za⁎⁎⁎⁎ście, a nie pozwolę grubasowi w głowie aby drobnostki odebrały mi smak życia bo jest spoko! 👌

Za⁎⁎⁎⁎ście zadowolony z formy jestem. Nie będę znowu się obnażał ale kurde jest dobrze. 82.4 kg.

Fanatyk

w Hydepark

69piorunów

Moja samodyscyplina leży. Doskonale wiem jak chujowo żyję przez własne wybory, ale nie robię nic żeby to zmienić.

Ciągłe żarcie z dostawy które jest obrzydliwe i drogie? Cóż, waga jest w normie i nie chce gotować (nie wiem co robić z pozostałymi składnikami po gotowaniu).

Łazienka w obrzydliwym stanie? Cóż, tylko ja to widzę i jakoś to toleruje.

Syf w mieszkaniu? Zbiore śmieci z podłogi i na tym sprzątanie sie kończy.

Jestem sam na siebie wkurwiony, ale nie robie nic żeby to zmienić

Fenomen0piorunów

jarasz zielsko dużych ilościach? tak to brzmi

Fanatyk0piorunów

@Hjuman od 2 miechów tylko raz na wyjezdzie

Fenomen0piorunów

@redve a przed dwoma miechami? no wiesz, jakieś 10, 15 lat? ciągiem?

Fanatyk0piorunów

@Hjuman niecałe 3 lata po 0.5-1g

Osobistość0piorunów

@redve To brzmi trochę jak objawy adhd. Wtedy jest to w pewnym sensie normalne. Jakaś deprecha też może być, cholera wie. Ale najlepiej byłoby w tej sytuacji spróbować znaleźć jakąś przyczynę, źródło, zamiast słuchać porad ludzi, którzy takich problemów nie mają. A już na pewno nie rad typu "terapia srerapia".

Fanatyk1piorunów

@MJB adhd mam stwierdzone

Pokaż więcej komentarzy (37)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Ogólnie to leniwy dzień bo trochę padało, dopiero około 17⁰⁰ zrobiło się ładnie i można było urwać godzinę dla siebie.

* Zjedzone: 3 350 kcal

* Spalone: 3 550 kcal

* Kroki: 16 600

* Bieg: 12.37 km

Jutro mam kilka spraw do załatwienia rano, potem siłownia i jakby pogoda zagrała to pobiegam, a wieczorem basen z dziećmi.

Chciałem poczytać przed snem ale zobaczymy.

Brakuje mi jakiegoś dobrego spaceru dzisiaj ogółem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Pić, jeść, biegać, spać...

* Zjedzone: 3 000 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 18 500

* Spacer: ~3 km

* Bieg: 10 km

Dzisiaj i jutro mam opiekę nad dziećmi- zostawiam żonę w domu aby spotkała się z koleżankami bo każdy musi mieć trochę czasu dla siebie.

Zdrowie psychiczne i trwałość związku tego wymaga.

Za to ja planuję mikro przygodę na przyszły tydzień- rowerem z sakwami pojadę pod hamak gdzieś godzinę od domu.

GURU4piorunów

@AdelbertVonBimberstein Zostawiasz żonę w domu to gdzie zabierasz dzieci? Będzie polowanie na niedźwiedzie czy inne ojcowskie zabawy?

PS GRUBASIE 😉

Lider1piorunów

@vredo a na wsi jestem. Koło Kcyni. @winiucho kiedyś obiecał spotkanie w maju koło Nakła ale chyba nakłamał i uciekł. 😉

Lider5piorunów

@AdelbertVonBimberstein Mąż, ojciec, kochanek, podróżnik, biegacz i twaróg zarazem

GURU2piorunów

@bori Twaroży pastor

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Raczej luźny dzień, zabrałem dzieci na lody.

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 5 150 kcal

* Kroki: 33 300

* Bieg: 26.37 km

Chyba od rana za bardzo spinam d⁎⁎ę. Muszę mniej spinać dupsko.

Gruba ryba2piorunów

No tak. Bo co Ci jeszcze zostało z przyjemności życia do wykluczenia....

:dżołk:

Lider4piorunów

@Heheszki mam wiele przyjemności w życiu: Twaróg, masturbancje, bieganie, świergot ptaków.

Gruba ryba4piorunów

@AdelbertVonBimberstein to dwie więcej niż ja aktualnie. Zazdroszczę :slightly_smiling_face:

nie lubię biegać i twarogu. Ale też ptaki zaczynają mnie wkurwiać.... :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Jestem wykończony... Pod koniec dnia zrobiło się słonecznie ale już nic nie biegam bo chodzę jak zombie. Do domu zajechałem po 5⁰⁰, nie mogłem zasnąć za bardzo, wstałem o 7⁰⁰ ogarnąć dzieci i zakupy (żeby żona w końcu mogła się wyspać) i dopiero koło 11⁰⁰ przespałem się jeszcze ze dwie godziny.

Taka średnia ta podróż z pracy tym razem ale dotarłem więc nie ma co narzekać. Trzeba ćwiczyć deprywacje snu jak chce się kiedyś biegać ultra, nie? xD

PS Dworzec PKP w Grudziądzu wali żulem, trochę moczem też ale żulem najbardziej.

* Zjedzone: ???

* Spalone: 2 700 kcal

* Kroki: 10 000

Nie liczyłem dzisiaj kalorii, żeby nie dokładać sobie na głowę więcej. Zaliczam jako dzień odpoczynku (czyli zamiast soboty), jadłem normalnie- nieprzesadnie jakbym miał zgadywać to pewnie tak 3 000- 3 200 kcal ale to przez to masło orzechowe, którym posmarowałem gofery Twarogowe. :grinning:

Ogólnie to (po kolei): kajzerka, 6 goferow z masłem orzechowym i trochę dżemoru, mały kawałek piersi z indyka, duża garść frytek z piekarnika, surówka z kapusty marchewki ogórka i papryki, 4 kabanoski drobiowe, 2 paróweczki piłki z Sokołowa i teraz kanapka z szynką.

Jutro zacznę dobrze Twarogowo bo mam wszystko kupione.

Lider4piorunów
Dworzec PKP w Grudziądzu wali żulem, trochę moczem też ale żulem najbardziej.

Takich dworców praktycznie już nie ma. Doceń unikalne doznania, bo już nie tak długo i jego też nie będzie. W sumie to myślałem, że jest już zamknięty. xd

Lider

w Hydepark

20piorunów

No i cześć, pół godziny w samolocie na płycie lotniska w oczekiwaniu na "członka załogi", samolot leciał ile miał lecieć ale ja przez to na ostatni pociąg do Bydgoszczy nie zdążyłem.

Kumpel mnie podrzuci do Grudziądza, tam około 3⁰⁰ mam pociąg do domu. No rewelacja no.

* Zjedzone: 4 200 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 13 500 (ale jeszcze będę chodził)

* Rower: 4 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni+ cable crunch+ squat + leg extension + leg curl

* Rozciąganie: 30 minut

* Książka: sporo

Ciekawe kiedy dotrę do domu... Zjem sobie potem coś jeszcze.

Lider7piorunów

@AdelbertVonBimberstein Głowa do góry, jakoś dotrzesz.
Pocieszę Cię że ja też spać nie mogę

Lider3piorunów

@bori pewnie, że dotrę. Ogólnie inny kumpel jechał do Torunia, a z Torunia do domu mam 35 km... Buty do biegania w torbie, plecak do biegania, wszystkie ciuchy sportowe.

Miałem pomysł nadać bambetle paczkomatem i przebiec się (bo połączenie transportem publicznym w nocy też do niczego) ale nie mam światła więc nie ryzykuje.

Lider5piorunów

@AdelbertVonBimberstein Bieganie na Batmana może się skończyć tragicznie, więc nie ma co ryzykować.

Lider1piorunów

@Felonious_Gru 10 to jest dramat. Raz się wybrałem tam rowerem do Torunia. Nigdy kurwa więcej.

Za to 80 do Bydgoszczy z Torunia elegancko autostrada rowerowa wzdłuż drugi w lesie do prawie samej Bydgoszczy.

Sama droga też nienajgorzej bo dobre pobocze.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Spać jeszcze niestety nie idę bo pranie muszę przełożyć do suszarki.

Reszta rzeczy też do spakowania jeszcze.

* Zjedzone: 4 600 kcal

* Spalone: 5 230 kcal

* Kroki: 25 900

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni

* Bieg: 12.37 km

* Książka: sporo

Pomimo, że pracowałem z 3 godziny krócej (był hałas i wywalczyliśmy 6 bitych godzin pracy a potem out na pokój, chociaż próbowali nas przekręcić, wiadomo- i wrobić w cały dzień pracy bo "przecież wychodzisz na chwilę z hałasu odnieść materiał srutututu" to nie z nami te numery, HMS zrobił pomiary, dał wytyczne i jak się nie podoba to proszę z nimi rozmawiać no i pałka mięknie bo raporty się posypią) to ta praca była fest, bo gorąco również i jak wyszedłem to było mi wszystko jedno czy to deszcz pada (a padało fest) bo i tak byłem cały mokry.

Dlatego liczę sobie jak normalny pełny dzień pracy w aktywne kalorie, a nie wiem czy nie powinienem policzyć więcej.

Jutro tylko pojawić się, oddać graty, zrobić trening i na lotnisko. 4 godziny od norweskiego podatnika wpadną za nic. Za hajs @Stashqo baluj.

GURU1piorunów

"karzełki" czy jak ty tam je nazywasz pewnie już nie mogą się doczekać. 😛

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein trudno, na takiego przystojnego kawalera to mogę i te 30% dochodów oddawać xD

Gruba ryba0piorunów

@AdelbertVonBimberstein weź se pan kredyt, odsetki se pan odpiszesz od podatku, może i zapłacisz więcej ale skarbówce oddasz mniej ^^

Pokaż więcej komentarzy (6)