Hmm... Zastanawiam się czy nie podejść dzisiaj bo już trzeci dzień mam problem z termoregulacją organizmu rano, tzn. jest mi fest zimno i marzną dłonie dopóki nie zjem czegoś albo nie zrobię jakiejś aktywności.
No zastanowię się jeszcze ale jak zjem to nie więcej niż 600 kcal.
* Zjedzone: 3 000 kcal
* Spalone: 3 400 kcal
* Kroki: 16 500
* Bieg: 7 km
Znowu mentalnie mnie dociskają te dojazdy do i z przedszkola- łącznie 2.5-3 godziny w samochodzie w miejskiej jeździe. No ale co panie zrobisz jak nic nie zrobisz. Jak mogę to jadę rowerem chociaż coś ruchu wpadnie. Może jutro też się uda.
Ja tak mam jak się kawki czy herbatki nie napiję z rana.

