Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytajzhejto

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Vesper przestawia zarys planu wydawniczego na drugie półrocze 2026 roku.

LIPIEC

---------------------------

Adrian Tchaikovsky - "Dzieci pamięci"

Orson Scott Card - "Ucieczka cienia" (Wymiary)

David Gemmell - "Legenda"

SIERPIEŃ

---------------------------

China Miéville - "Dworzec Perdido" (Wymiary)

Clifford D. Simak - "Miasto" (Wymiary)

Jack Vance - "Zielona Perła" (Eony)

Ryan Cahill - "Na światło i mrok"

WRZESIEŃ

---------------------------

June Hur - "Pośród wilków"

Jay Kristoff - "LIFEL1K3"

Robert E. Howard - "Bran Mak Morn" (Eony)

John Jackson Miller - "Batman: Odrodzenie"

PAŹDZIERNIK

---------------------------

Richard Morgan - "Ziemia niczyja"

Adrian Tchaikovsky - "Odłamki Ziemi"

David Gemmell - "Król poza bramą"

Powieść grozy, póki co okryta tajemnicą

LISTOPAD

---------------------------

Thomas Berger - "Mały Wielki Człowiek"

Connie Willis - "Księga Sądu Ostatecznego" (Wymiary)

Philip José Farmer - dwa tomy Świata Rzeki

John Scalzi - "Ostatnia kolonia"

Jonathan Maberry - "Syn Trującej Róży" (Eony)

Veronica Roth - "Na ostrzu brzytwy"

Książka Howarda Phillipsa Lovecrafta

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

     

Kompan1piorunów

@Whoresbane wow Gemmell, turbo sfatygowane stare wydanie od zysku dumnie stoi na półce. a se kupie jeszcze raz xD poczatki mojego czytania to mam slabosc.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Z racji, że obecnie jest promka na Go Max (interesuje mnie opcja 360dni) w pytanka do zorientowanych:

1. Jak działa limit urządzeń w planie Go Max? Niby rodzinny, ale jest napisane że tylko dwa urządzenia plus kindle. Ja chciałbym używać na zasadzie jedna osoba głównie tel i audiobooki, druga osoba czasem audio czasem ebook. Czyli mamy sytuacje, że będzie używana na dwóch telefonach i jednym czytniku ale nie kindle. I tu pytanie właściwe: czy chodzi tylko o bycie online w danej chwili na nie więcej niż dwóch urządzeniach czy jednak to grubsza sprawa i np. trzeba usuwać urządzenie z listy dozwolonych?
2. Czy abonamenty się kumulują? W sensie czy mogę odwalić januszerkę i kupić od razu na dwa albo trzy lata skoro jest większa promka?
3. Jak długo działają książki pobrane w tryb offline? Dopóki opłacony jest abonament? Z racji pracy czasem nie mam dobrego internetu przez nawet miesiąc/dwa, także jest to sprawa dość istotna.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

28piorunów

1021 + 1 = 1022

Tytuł: Mściwy Duch

Autor: Graham McNeill

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 640

Ocena: 9/10

“Wszystko zaczęło się na ‘Mściwym Duchu’ i wszystko to się na nim skończy.”

XXIX część cyklu Herezja Horusa

No właśnie, Herezja Horusa, a od dwudziestu kilku książek, poza kilkoma krótkimi epizodami właściwie nie było Mistrza Wojny. W “Mściwym Duchu” wracamy do Horusa i to w świetnym stylu.

W trakcie analizy kronik Wielkiej Krucjaty Horus Luperkal zauważa, że jego wspomnienia z podboju planety Molech są niekompletne. Dochodzi do wniosku, że sam Imperator ingerował w jego pamięć, co przekonuje go, iż właśnie tam znajduje się wskazówka pozwalająca Horusowi zmierzyć się z ojcem.

Jest rozmach!

Graham McNeill nauczył się coś nie coś od Dana Abnetta. Opowieść jest monumentalna i złożona. Znajdziemy w niej wszystko to, co wyróżnia najlepsze tomy cyklu: teatralne dialogi, podstęp, zdradę, zamach, walki okrętów kosmicznych, bitwy tysięcy Astartes, wojsk pancernych oraz ponad dwudziestu tytanów w tym chodzące fortece klasy Imperator. Nie zabrakło też osobistych dramatów bohaterów. Jeśli chodzi o postaci, to najbardziej spodobała mi się perspektywa Aksymanda, który zyskał najwięcej głębi.

Podobnie jak w przypadku “Niezapamiętanego Imperium” tak też i do “Mściwego Ducha” prowadzi wiele różnych wątków z poprzednich (a nawet późniejszych np. “Garro”) powieści oraz licznych opowiadań (szczególnie ”Mały Horus”), których znajomość wymagana jest do umieszczenia akcji we właściwym kontekście.

Kamień milowy fabuły Herezji Horusa i jedna z tych książek, dla których warto było przebrnąć przez szereg średniaków.

Gruba ryba3piorunów

trochę mnie załamuje ilość tomów, ale ja na razie słucham tylko to co wychodzi w audio.

Gruba ryba3piorunów

@Hoszin nie wszystkie są równie istotne dla fabuły, bo rozwijają jakieś tam mniej ważne wątki poboczne. Znalazłem kiedyś taki post

A copypasta :



The Essential Stories of the Horus Heresy (IMO)



First Five:

Horus Rising by Dan Abnett (1)

False Gods by Graham McNeill (2)

Galaxy in Flames by Ben Counter (3)

The Flight of the Eisenstein by James Swallow (4)

Fulgrim by Graham McNeill (5)



Core of the Heresy:

The First Heretic by Aaron Dembski-Bowden (14)

A Thousand Sons by Graham McNeill (12)

Prospero Burns by Dan Abnett (15)

Shadows of Treachery (Anthology) (22)

Legion by Dan Abnett (7)

Mechanicum by Graham McNeill (9)

Angel Exterminatus by Graham McNeill (23)

Scars by Chris Wraight (28)

Know No Fear by Dan Abnett (19)

Fear to Tread by James Swallow (21)

Betrayer by Aaron Dembski-Bowden (24)

The Master of Mankind by Aaron Dembski-Bowden (41)

Vengeful Spirit by Graham McNeill (29)



Imperium Secundus Arc (Optional IMO):

The Unremembered Empire by Dan Abnett (27)

Pharos by Guy Haley (34)

Angels of Caliban by Gav Thorpe (38)

Ruinstorm by David Annandale (46)



Later Heresy / Beginning of the End:

Praetorian of Dorn by John French (39)

The Path of Heaven by Chris Wraight (36)

Wolfsbane by Guy Haley (49)

Slaves to Darkness by John French (51)

I generalnie póki co zgadzam się z nim.

Tych z późniejszej Herezji nie ma jeszcze po polsku, ale angielskie ebooki są łatwo dostępne.

A i niektóre są chujowe i np Legion ledwo zmęczyłem, a i tak cala istota książki zawiera się w ostatnich 10 stronach (dylemat Alphariusa)

Gruba ryba1piorunów

@michal-g-1 pierwsze pięć, szczególnie pierwsze trzy czytane przez Kosiora. Później przy każdym dialogu Horusa będziesz go czytał głosem Kosiora xd

PS. ale jeśli po pierwszych 20 minutach ci nie siądzie, to nie ma sensu brnąć dalej, bo ta groteskowa pompatyczność jest cechą gatunkową

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 29.05.2026

Wydawnictwo MAG przedstawia nowe wydanie trzeciego tomu Kronik Riyrii. "Śmierć Dulgath" Michaela J. Sullivana wyląduje na sklepowych półkach 21 lipca 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Trzy razy próbowano ją zabić. Potem wynajęto zawodowca.
A także Riyrię.

Kiedy ostatnia przedstawicielka najstarszego rodu w Avrynie staje się celem zamachów, Royce i Hadrian zostają wynajęci, żeby udaremnić spisek. Minęły trzy lata odkąd Hadrian, znużony wojną najemnik i Royce, cyniczny były zabójca, połączyli siły i zostali łotrami do wynajęcia. Wszystko układało się dobrze, dopóki nie poproszono ich, aby pomogli zapobiec morderstwu. Teraz muszę udać się do starodawnego zakątka świata, żeby ocalić tajemniczą kobietę, która wie więcej na temat Royce’a niż to bezpieczne i mniej dba o własne bezpieczeństwo, niż nakazuje zdrowy rozsądek.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Gruba ryba

w Hydepark

68piorunów

1019 + 1 = 1020

Tytuł: Hyperion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 518

Ocena: 9/10

Łooo...

Wreszcie sci-fi, na które nie wiedziałem że czekałem!

Książka już od pierwszej strony krzyczała do mnie, że się polubimy. Język, sposób prowadzenia narracji, poziom opisu "wiedzy technicznej", cała aura tajemniczości i stopniowo wyjaśniane zasady działa dawały wrażenie, że to całe uniwersum "jest" samo w sobie, a nie istnieje tylko jako tło do opowiedzenia historii - mam nadzieję, że to co piszę jest zrozumiałe 😉 Chyba tylko jeszcze przy Władcy Pierścieni miałem takie wrażenie, że autor od pierwszej strony zna "zasady" i cały wykreowany świat i stopniuje go czytelnikowi, a nie na bieżąco dodaje do niego jakieś elementy w trakcie historii.

Niesamowicie mnie wciągnęło. Inny styl narracji w każdym z opowiadań co prawda męczył przez pierwsze kilka akapitów, ale potem się wciągałem. Były ciekawsze i mniej ciekawe opowiadania, ale przynajmniej te drugie pozwalały lepiej poznać świat, więc nie narzekam.

Książka napisana prawie 40 lat temu, a kompletnie nie idzie tego poznać - czytając o technologii, czuję że jest to "technologia przyszłości", a nie jak u Lema socjaltechnologia radziecka XD

Odejmuję jeden punkcik, bo jednak ze dwa razy mnie zniesmaczyły bardzo szczegółowo opisane sceny (co najmniej dziwnego, żeby nie powiedzieć obrzydliwego) ruchania, gdzie w innych tematach autor skory do aż tak precyzyjnych opisów nie był XD

Tak czy inaczej niesamowita pozycja, siadła mi cudownie. Jestem już w 1/3 Upadku Hyperiona

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba3piorunów

@Oczk no i mi przypomniałeś, że miałem się wziąć za dwie części Endymiona... ech, ale to chyba dopiero jak skończę Herezję

Inspirator0piorunów

@saradonin_redux jeżeli jako tako podobał ci się hyperion to odpuść sobie endymiona. Na początku jeszcze ujdzie ale im dalej tym gorzej, a czwarta część to już w ogóle kiepskie romansidło rodem z Hollywoodu.

Tytan3piorunów

@Oczk uwielbiam tą książkę. Uniwersum już trzy razy czytałem.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Książki

27piorunów

1018 + 1 = 1019

Tytuł: Znachor

Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Świat Książki

Format: książka papierowa

Liczba stron: 320

Ocena: 8/10

Kolejny urlop w Polsce to okazja na wizytę w księgarni i przytarganie kilku nowych pozycji do mojej biblioteczki. Tym razem padło na klasykę polskiej powieści i kina czyli Znachora. Dołęga-Mostowicz był mi polecany przez kilka osób i w sumie bardziej polowałem na Karierę Nikodema Dyzmy, która niestety była wyprzedana - smuteczek. Wziąłem więc Znachora którego ogólnie nigdy nie oglądałem w całości xD

Oczywiście znałem mniej więcej zawiązanie fabuły ale cały środek był dla mnie tajemnicą. Nie jestem pewien czy muszę streszczać fabułę takiego szlagiera, ale gwoli ścisłości historia rozgrywa się gdzieś na początku XX wieku w Polsce i opowiada historię światowej klasy chirurga który dręczony odejściem żony z córką idzie w tango i no cóż zostaje okradziony oraz pobity, przez co traci pamięć. Tułając się po świecie oraz imając się różnych prac w końcu trafia do pewnego młyna gdzie odkrywa swój talent do leczenia ludzi.

Zdziwiony byłem nieco skromną objętością książki bo spodziewałem się czegoś na kształt Lalki, Dołęga-Mostowicz jednak nie bawi się zbytnio w rozpasane opisy przyrody czy miejsc akcji i fabuła leci całkiem żwawo, momentami jak dla mnie aż nazbyt żwawo. Ogólnie jest to bardzo przyjemne czytadło i bez wahania polecam każdemu zwłaszcza jak ktoś lubi akcję osadzoną w XX leciu międzywojennym.

Postacie są mocno zarysowane a ich zachowanie i motywacje są wiarygodne, akcja jak już wspomniałem leci wartko i bez dłużyzn a wątek romantyczny jest całkiem niezły, chociaż przemiana Leszka z arystokratycznego lekkoducha w zakochanego bez pamięci adoratora jest trochę mało przekonująca. No i końcówka jest trochę meh, mam wrażenie że z jeden rozdział więcej żeby lepiej pozamykać wszystkie wątki byłby bardzo na miejscu i wydaje mi się że w filmie zostało to zmienione. Brakuje też trochę jakiegoś plot twistu, czytelnik ma wszystko podane na tacy i jedynie bohaterowie nie mają pojęcia o swoim pochodzeniu i powiązaniach, niemniej jednak nie uważam tego za jakiś duży minus.

Gruba ryba2piorunów

to teraz druga część.

Autorytet1piorunów

@Hoszin Na pewno sprawdzę ale jeszcze mam dwa popcorniaki do przeczytania i jakiegoś Dukaja to mi chwilę zejdzie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

16piorunów

1017 + 1 = 1018

Tytuł: Piętno ciemności

Autor: Andrzej Pupin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: audiobook

Liczba stron: 591

Ocena: 7/10

Po bardzo udanych „Rozbłyskach ciemności miałem nadzieję, że Andrzej Pupin domknie trylogię z równie dużym rozmachem. I choć „Piętno ciemności” nie jest książką idealną, to jest satysfakcjonującym finałem historii Jerzego i świata, który od pierwszego tomu coraz mocniej odsłaniał swoje mroczne oblicze.

Tym razem Jerzy wraca do więzienia (innego), ale role całkowicie się odwracają. Nie jest już człowiekiem działającym pod przykrywką strażnika - sam trafia za kratki jako więzień. Równolegle Barbara, która po wydarzeniach poprzedniego tomu wreszcie się odnalazła, próbuje zrobić wszystko, by wydostać go na wolność. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy dochodzi do tragicznej pomyłki. Jerzy odkrywa, że jego brat nie żyje, a ponieważ zwłoki zostają błędnie zidentyfikowane jako jego własne, Barbara otrzymuje informację, że to właśnie Jerzy zginął. Od tego momentu bohaterowie funkcjonują w dwóch zupełnie różnych rzeczywistościach - on walczy o przetrwanie, a ona próbuje pogodzić się z jego rzekomą śmiercią i wyjaśnić co się z nim stało.

Bardzo spodobało mi się prowadzenie narracji z dwóch perspektyw. W poprzednich tomach świat oglądaliśmy głównie oczami Jerzego, natomiast tutaj Barbara staje się pełnoprawną bohaterką. Dzięki temu historia zyskuje dodatkowy wymiar. Czytelnik wie więcej niż każda z postaci z osobna, co pozwala budować napięcie w zupełnie inny sposób. Obserwowanie, jak oboje próbują zrozumieć wydarzenia, dysponując zupełnie innym zestawem informacji, było jednym z najmocniejszych elementów książki.

To, co najbardziej podobało mi się w całej trylogii, czyli stopniowe odkrywanie natury Ciemności, również doczekało się satysfakcjonującego rozwinięcia. Autor nie zdradza wszystkich tajemnic od razu, ale daje wystarczająco dużo odpowiedzi, by czytelnik miał poczucie domknięcia historii. Jednocześnie świat pozostaje na tyle rozległy i niejednoznaczny, że bez problemu mógłby stać się fundamentem kolejnych opowieści.

Podobnie jak w dwóch wcześniejszych tomach, bardzo odpowiadało mi połączenie kryminału z weird fiction i urban fantasy. Nadal miałem skojarzenia z trylogią Adama Przechrzty, choć po trzech tomach mogę już śmiało powiedzieć, że Andrzej Pupin zbudował własną świetną tożsamość. Ciemność nie jest tutaj jedynie pretekstem do opowiadania historii - staje się pełnoprawnym elementem świata przedstawionego, ograniczeniem i wrogiem, który wpływa na losy bohaterów i stopniowo zmienia ich samych.

Mam jedynie wrażenie, że końcówka mogła być odrobinę dłuższa (choć książka i tak urosła względem poprzednich tomów). Autor przez dwa poprzednie tomy bardzo cierpliwie budował napięcie i kolejne tajemnice, dlatego liczyłem na jeszcze mocniejsze wybrzmienie finału. Nie jest to jednak zarzut na tyle duży, by wpłynął na moją ocenę.

„Piętno ciemności” jest bardzo dobrym zakończeniem trylogii. Rozwija bohaterów, wykorzystuje motywy z poprzednich części i zamyka najważniejsze wątki, jednocześnie pozostawiając czytelnikowi poczucie, że świat Ciemności żyje dalej. To seria, która z tomu na tom stawała się coraz lepsza, a to w literaturze gatunkowej wcale nie zdarza się często.

Jeśli pierwszy tom był obietnicą ciekawego uniwersum, drugi jego rozwinięciem, to „Piętno ciemności” jest dowodem, że Andrzej Pupin miał na tę historię pomysł od samego początku, a to jeszcze bardziej imponujące, bo to jego debiut literacki. I właśnie dlatego całą trylogię uznaję za świetną ze sporym kredytem świeżości, którego w polskim fantasy dawno nie czułem.

Jest to 128 książka w tym roku, więc i książka, która zamyka wyzwanie czytelnicze 128/128 na 2026. Jak co roku kończę regularne wpisy i od teraz będę wrzucał raczej najciekawsze i najbardziej nietypowe pozycje, które mnie urzekły + podsumowania miesiąca, kwartału i wyzwań Goodreads.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba1piorunów

No i dotrzymał słowa

Lider1piorunów

@saradonin_redux miałem rano napisać, ale w robocie jest młyn xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Replika ogłasza pięćdziesiąty czwarty element serii Wierzenia i zwyczaje. "Mitologia Celtów" Jerzego Gąssowskiego w księgarniach od 4 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 288 stron, w cenie detalicznej 59,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Celtowie – kultura, wierzenia i życie codzienne.

Na wiele stuleci przed naszą erą, zanim Europę zdominował Rzym, jej serce biło w rytmie indoeuropejskich plemion. Wśród nich to właśnie Celtowie zajmują szczególne miejsce i cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem kolejnych pokoleń.

Wraz z profesorem Jerzym Gąssowskim wkroczymy do świata, w którym granica między rzeczywistością a mitem niemal nie istniała. Ceniony autor zabiera nas w pasjonującą podróż do Europy sprzed wieków; do wnętrza celtyckich domostw, na pola bitew i do świętych gajów. Poznamy cywilizację, która z jednej strony przerażała antycznych Rzymian swoją dzikością i nieokiełznaną odwagą, a z drugiej – zadziwiała subtelną duchowością i niezwykłym szacunkiem do natury.

Odkryjemy bogaty świat wierzeń, silnie zakorzenionych w przyrodzie, które przenikały celtycką codzienność, nadając jej symboliczny wymiar. Usłyszymy opowieści o bogach, druidach i wojownikach, które profesor Gąssowski odmalowuje z niezwykłą dbałością o detal!

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Lider

w Książki

31piorunów

1016 + 1 = 1017

Tytuł: Żony ze Stepford

Autor: Ora Levin

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Albatros

Format: ebook

Liczba stron: 192

Ocena: 5/10

Są książki, których wpływ na literaturę i popkulturę jest znacznie większy niż przyjemność płynąca z ich lektury. Dla mnie Żony ze Stepford są właśnie takim przypadkiem. Doskonale rozumiem, dlaczego ta powieść stała się klasyką i dlaczego do dziś funkcjonuje określenie „żona ze Stepford”. Problem w tym, że sama historia nie porwała mnie tak, jak się spodziewałem.

Fabuła rozpoczyna się, gdy Joanna Eberhart wraz z mężem i dziećmi przeprowadza się z Nowego Jorku do idealnego, spokojnego miasteczka Stepford. Wszystko wydaje się wręcz zbyt doskonałe - zadbane domy, piękne ogrody i niezwykle uprzejmi mieszkańcy. Bardzo szybko Joanna zaczyna jednak zauważać coś niepokojącego. Wszystkie kobiety w Stepford są niemal identyczne. Perfekcyjnie ubrane, zawsze uśmiechnięte, bez reszty oddane sprzątaniu, gotowaniu i uszczęśliwianiu swoich mężów. Co gorsza, nawet kobiety, które początkowo wydawały się normalne, po pewnym czasie przechodzą dziwną przemianę. Joanna próbuje odkryć, co naprawdę dzieje się w Stepford, zanim będzie za późno.

Najbardziej podobał mi się sam pomysł. Levin stworzył historię, która jest jednocześnie thrillerem, horrorem science fiction i satyrą na role społeczne oraz małżeństwo. Dzisiaj ten motyw wydaje się znajomy, ale trzeba pamiętać, że książka powstała w 1972 roku i była jedną z pierwszych, które tak otwarcie poruszały temat uprzedmiotowienia kobiet i lęku przed utratą własnej tożsamości. Nie bez powodu „żona ze Stepford” weszła na stałe do języka jako określenie kobiety idealnej... aż do przesady.

Miałem też bardzo ciekawe skojarzenie z sagą Blackwater Michaela McDowella. Oczywiście są to zupełnie inne historie, ale w obu przypadkach ogromną rolę odgrywa atmosfera małego miasteczka, pod którego spokojną powierzchnią kryje się coś bardzo niepokojącego. Bohaterka trafia do zamkniętej społeczności, gdzie wszyscy zachowują się tak, jakby znali sekret, którego ona jeszcze nie odkryła. To właśnie ten powolny narastający niepokój najbardziej przypominał mi pierwsze tomy Blackwater.

Niestety sama lektura nie dostarczyła mi tylu emocji, ile obiecywał pomysł. Książka jest bardzo krótka i przez to wiele wątków rozwija się zbyt szybko, albo po łebkach. Bohaterowie pozostają dość jednowymiarowi, a napięcie, choć obecne, nie osiąga poziomu, którego oczekiwałem. Współczesny czytelnik może też dość szybko domyślić się, dokąd zmierza cała historia, bo przez ponad pięćdziesiąt lat motyw Stepford był wielokrotnie kopiowany, rozwijany, ekranizowany i reinterpretowany.

Ostatecznie bardziej doceniam Żony ze Stepford za ich znaczenie dla gatunku niż za samą historię. To książka, bez której prawdopodobnie nie powstałoby wiele późniejszych thrillerów i horrorów psychologicznych, ale jako samodzielna lektura pozostawiła mnie ze sporym niedosytem.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba2piorunów

@WujekAlien pamiętam, ze kiedy miałem naście lat to mi się bardzo podobał pomysł tej książki. No ale to były czasy gdy wciągałem dużo tanich, kieszonkowych wydań z serii Amber Horror, których pełno było w osiedlowej bibliotece.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

16piorunów

1015 + 1 = 1016

Tytuł: Rozbłyski ciemności

Autor: Andrzej Pupin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: audiobook

Liczba stron: 451

Ocena: 8/10

Po całkiem udanym pierwszym tomie miałem nadzieję, że Andrzej Pupin pójdzie w stronę rozwijania stworzonego świata, zamiast jedynie powtarzać sprawdzony schemat. I dokładnie to zrobił. Rozbłyski ciemności są dla mnie wyraźnie lepszą książką od Szeptów ciemności. Nadal dostajemy mieszankę kryminału, fantasy i weird fiction, ale tym razem autor znacznie śmielej odsłania karty i pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć zarówno głównego bohatera, jak i naturę samej Ciemności.

Jerzy coraz mocniej odnajduje się w świecie, o którego istnieniu jeszcze niedawno nie miał pojęcia. Wiemy już więcej o jego przeszłości, o zasadach rządzących nadnaturalną rzeczywistością i o tym, czym właściwie jest Ciemność. Paradoksalnie jednak wraz z kolejnymi odpowiedziami pojawiają się nowe pytania.

Najbardziej intrygujący pozostaje wątek kobiet z otoczenia Jerzego. Po wydarzeniach z pierwszego tomu znów dochodzi do tajemniczego zniknięcia - tym razem przepada Barbara, jego bogata wspólniczka z agencji detektywistycznej. Problem staje się jeszcze bardziej osobisty, gdy znika również adoptowana przez nią dziewczynka, Zofia, którą Jerzy miał się opiekować podczas nieobecności Barbary. Od tego momentu śledztwo przestaje być jedynie kolejną sprawą detektywistyczną. Staje się czymś znacznie bardziej osobistym.

Bardzo podobało mi się połączenie dwóch pozornie niezależnych historii. Z jednej strony Jerzy prowadzi zawodowe śledztwo, z drugiej desperacko próbuje odnaleźć Zofię, z trzeciej dalej pamięta o ukochanej Wandzie, którą utracił w 1 tomie. Oczywiście czytelnik przeczuwa, że oba wątki muszą się w końcu połączyć, ale autor robi to w sposób naturalny i satysfakcjonujący. Dzięki temu książka ani przez chwilę nie sprawia wrażenia dwóch historii zszytych na siłę.

Świetnie wypada również fragment rozgrywający się na więziennej farmie. Jerzy, działając pod przykrywką strażnika, próbuje od środka zrozumieć, co naprawdę dzieje się w tym miejscu. To jedna z najciekawszych części książki, a zarazem największa. Czego się kompletnie nie spodziewałem, gdy się zaczynała. Zamiast klasycznego śledztwa dostajemy infiltrację zamkniętego środowiska, w którym nie wiadomo, komu można zaufać, a atmosfera z każdą kolejną stroną robi się coraz bardziej niepokojąca.

To właśnie klimat pozostaje największym atutem serii. Nadal miałem skojarzenia z Materią Primą Adama Przechrzty - światem, w którym magia i nadprzyrodzone zjawiska funkcjonują tuż obok codzienności, choć większość ludzi nie ma o nich pojęcia. Mam jednak wrażenie, że Pupin coraz śmielej buduje własną tożsamość i nie ogranicza się już tylko do samego motywu przenikania dwóch światów.

Najbardziej cieszy mnie to, że drugi tom rozwija praktycznie każdy element pierwszego. Bohater jest ciekawszy, nie jest taką sierotą, świat jest bardziej rozbudowany, Ciemność staje się bardziej zrozumiała, a sama intryga ma większy rozmach. Jednocześnie autor zachowuje wystarczająco dużo tajemnic, by po zakończeniu lektury od razu chcieć sięgnąć po kolejny tom. Więc mój plan z wciągnięciem całej trylogii w wekeend pasuje tu jak ulał.

Na minus - świat astralny, sam zamysł super, każdy bohater ma reprezentację w tym świecie i jest to nietypowe/zmodyfikowane stworzenie. Wszyscy po za Jerzym zdają się mieć zwierzątko lądowe albo morski, a on ma Anioła (dlaczego?). Ale to nie jest jedyny zgrzyt, bo Jerzy wchodzi w postać astralną od czasu do czasu i nie do końca ma to uzasadnienie. Gdy prowadzi śledztwo i szuka tropów, to ten przypadek użycia jest ok, ale niewiele później wie, że na więzienie robią rajd sowieci i wtedy jakby zapomina o tej umiejętności. Choć sama walka z nimi jest świetna i mega mi się podobała.

"Rozbłyski ciemności" to przykład kontynuacji, która robi dokładnie to, czego oczekuję od drugiego tomu serii - nie powiela pierwszej części, tylko rozwija jej najmocniejsze elementy. Dzięki temu bawiłem się jeszcze lepiej niż przy "Szeptach ciemności", a świat i Jerzy dali się polubić jeszcze bardziej.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

1014 + 1 = 1015

Tytuł: Z mgły zrodzony

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: ebook

ISBN: 9788374805537

Liczba stron: 689

Ocena: 7/10

Bardzo dobre fantasy dla kogoś takiego jak ja, kto nie ma lęki przed tym gatunkiem przed zbyt dużą ilością nazw własnych, za bardzo pokręconą fabułą, zbyt dużą ilością bohaterów. Tutaj mamy stosunkowo prosta fabułę, bardzo przyjemnie to wszystko jest napisane co tylko zwiększa przyjemność z czytania. Świat przedstawiony jest klimatyczny, czytając o Ostatnim Imperatorze czuje się jego wielkość wylewającą się z kartek. Podobał mi się tu też system magii oparty na metalach co trochę sprawiało wrażenie, że ta magia jest bardziej przyziemna i przypadło mi to do gustu. No i główna bohaterka, którą bardzo polubiłem, charakterna, nie dająca sobie w kaszkę dmuchać, bardzo lubiłem z nią "spędzać czas" czytając 😉

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider4piorunów

@kopytakonia spermisz do... Kurde była taka nijaka, że aż imienia zapomniałem xD

Dla mnie to był taki średniaczek mocny- czytałem tylko dlatego bo zacząłem od archiwum burzowego światła i dam ci radę. Jak kolejna część nie podejdzie po kilkudziesięciu stronach to się nie męcz bo to było takie gówno jakiego w życiu dawno nie czytałem.

Od razu skacz do Archiwum burzowego światła bo tam Sanderson trochę pracował nad stylem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Książki

19piorunów

1013 + 1 = 1014

Tytuł: Czarna Madonna

Autor: Remigiusz Mróz

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Format: audiobook

Liczba stron: 460

Ocena: 3/10

Po opiniach spodziewałem się książki która albo mnie zachwyci, albo kompletnie odrzuci. Niestety trafiłem do tej drugiej grupy. Najbardziej szkoda mi zmarnowanego potencjału. Początek był na tyle dobry, że naprawdę liczyłem na mocny horrorowy thriller z klimatem. Zamiast tego dostałem historię, która z każdym rozdziałem coraz bardziej się rozjeżdżała. Po skończeniu nie czułem ani satysfakcji, ani zaskoczenia. Po prostu ulgę, że to już koniec - nie polecam.

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

1012 + 1 = 1013

Tytuł: Samolubny gen

Autor: Richard Dawkins

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Prószynski i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 493

Ocena: 8/10

Autora nie muszę przedstawiać, książka wydaje mi się również jest znana większości znać. Popularnonaukowe opracowanie dotyczące zagadnienia ewolucji. Książka doczekała się kilku wznowień, moje wydanie to tłumaczenie wersji z 2006 roku, polskie tłumaczenie ukazało się w 2024. Widziałem, że Prószynski i S-ka wcześniej wydał tę książkę, ale nie sprawdzałem, z jakiego roku to wydanie.

„Samolubny gen” to termin wyrażający hipotezę przyjmującej jednostkę doboru naturalnego jako gen. Sam przymiotnik „samolubny” wzbudził nieco zamieszania, stanowi wyłącznie metaforyczne opisanie sposobu działania. Właśnie na łamach tej książki Dawkins wprowadził do naszego słownika pojęcie memu, jednostki informacji kulturowej, przypominającego gen, stanowiący jednostkę ewolucji biologicznej.

Książka jest dobre napisania, Dawkins ma talent popularyzatorski. Lepiej się czytało „Samolubny gen” niż „Boga urojonego”, który chyba został napisany wyłącznie dla prowokacji.

który choć był bardzo bliski mojemu poczuciu humoru i zachwycał mnie erudycją, to jednak celowo wzbudzał kontrowersje, a Dawkins wychodził na zarozumiałego dupka nierozumiejącego specyfiki religii pod kątem społecznym. Zdecydowanie bardziej wolę go jako w miarę stonowanego ewolucjonistę w „Samolubnym genie”.

Nie będę ukrywać, że jako laik w świecie nauki wiele rzeczy mogło mi umknąć po lekturze, ale mam najnowsze polskie wydanie na własność, więc w wolnych chwilach będę mógł sobie wracać do książki i odświeżać wiedzę.

Prywatny licznik: 23/50

Gruba ryba1piorunów

@BapitanKomba Z trgo Co Wiem książka już jest naukowo nieaktualna.

Fenomen1piorunów

@maly_ludek_lego Prawda, nie odnotowałem tego we wpisie, ale książka z grubsza zatrzymała się na 1990 roku. Nie spodziewam się jednak, że ponad 80-letni Dawkins dokona aktualizacji ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS przygotowuje bardzo wyczekiwany dodruk drugiego zbioru opowiadań Philipa K. Dicka. "Wariant drugi" ponownie w sprzedaży od 4 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 616 stron, w cenie detalicznej 129 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Niniejszy zbiór zawiera dwadzieścia siedem krótkich utworów opublikowanych w latach 1952-1954. (…) Próżno w nich szukać formuły akcji, kosmicznych epopei, epatowania futurystyczną techniką czy walki Dobra ze Złem. (…) Czytelnik zauważy za to powtarzalność tematów, wizji i metafizycznych niepokojów, które nieraz będą powracać w powieściach Dicka. Zniszczona w wojnie jądrowej Ziemia. Ewoluujące, wrogie człowiekowi roboty. Wolność osobista tłamszona w imię narzuconych ideałów. Przenikające się rzeczywistości. Szarzy ludzie w rolach bohaterów z racji zwykłej chęci przetrwania. W opowiadaniach pisanych u szczytu zimnej wojny, antykomunistycznej histerii (…) i nuklearnej paranoi tkwi też głębsze przesłanie (…). Dick przemawiał przeciwko militaryzmowi, ksenofobii, obsesji na punkcie zagrożenia i szowinizmowi. - z przedmowy N. Spinrada

Już w tych wczesnych tekstach widać szczyptę szaleństwa i odważne wizjonerstwo, dlatego niedziwne, że niektóre z nich przeniesiono na ekran. Filmowcy czytają Dicka, choć nie każdy obraz, który pisarz zainspirował, sygnowano jego nazwiskiem. (…) [M]amy w nich oryginalną wrażliwość i dzikie „dickowskie sytuacje“, mimo że chodzi o teksty powstałe przed apogeum jego wizji religijnych i narkotykowych odlotów. Widać zarysy twarzy niepokojącego artysty, którym płodny twórca pulpy stanie się za lat dziesięć. - ze wstępu M. Parowskiego.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

     

Osobistość0piorunów

No i za⁎⁎⁎⁎ście.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kompan

w Książki

21piorunów

1010 + 1 = 1011

Tytuł: Nic mnie nie złamie. Zapanuj nad swoim umysłem i pokonaj przeciwności losu

Autor: David Goggins

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: ebook

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10

Moja pierwsza przeczytana książka po wręcz ogromnej przerwie. Mam wrażenie, że wiele osób poleca tę książkę jako poradnik, a ja zdecydowanie bardziej odebrałem ją jako historię życia. I właśnie wtedy działa najlepiej. Nie dlatego, że Goggins mówi, co robić, ale dlatego, że pokazuje, jak sam dochodził do swoich wniosków. Rozumiem, dlaczego ma tylu fanów. Sam kilka razy złapałem się na tym, że po skończonym rozdziale miałem ochotę wstać z łóżka i w końcu zrobić coś, co od dawna odkładałem. Jednocześnie nie do końca kupuję całą filozofię Gogginsa. Momentami wygląda to tak, jakby jedyną drogą do rozwoju było ciągłe ekstremalne przekraczanie granic i życie w permanentnym cierpieniu. To do mnie nie trafia. Wolę wyciągnąć z tej historii to, co pasuje do mojego życia, a resztę zostawić i nie szukać podwójnego i potrójnego dna byleby tylko uszlachetniać się cierpieniem i bólem w dążeniu do spełnienia marzeń. Dlatego zatrzymuję się na 7/10.

Lider

w Książki

19piorunów

1008 + 1 = 1009

Tytuł: Szepty Ciemności

Autor: Andrzej Pupin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

ISBN: 9788367949385

Liczba stron: 414

Ocena: 7/10

Szepty ciemności to książka, która bardzo szybko skojarzyła mi się z pierwszym tomem Materia Prima - „Adeptem” Adama Przechrzty. Nie dlatego, że autor kopiuje jego pomysły, ale dlatego, że ponownie trafiamy do świata, w którym pozornie zwyczajna rzeczywistość zaczyna przeciekać czymś nadnaturalnym. Granica między tym, co racjonalne, a tym, co niewytłumaczalne, staje się coraz cieńsza, a bohaterowie muszą nauczyć się funkcjonować w świecie, który okazuje się znacznie bardziej skomplikowany, niż przypuszczali.

Fabuła koncentruje się wokół tajemniczych zjawisk i zaginięć, które początkowo wydają się odosobnionymi przypadkami. Z czasem jednak bohater odkrywa, że za nimi kryje się znacznie większa i mroczniejsza układanka. To historia o świecie, do którego przenikają siły niepasujące do naszego wyobrażenia rzeczywistości – mroczne, trudne do zrozumienia i rządzące się własnymi zasadami. Śledztwo stopniowo odsłania kolejne elementy tej układanki, a wraz z nimi rośnie poczucie zagrożenia i zezwierzęcenia podejrzanych.

Najbardziej podobał mi się właśnie klimat. Lubię książki, w których współczesny świat zderza się z czymś niewytłumaczalnym, ale autor nie odkrywa wszystkich kart od razu. Tajemnica jest tutaj odpowiednio dawkowana, dzięki czemu czytelnik razem z bohaterem próbuje zrozumieć, jakie reguły rządzą tym nowym światem. To daje bardzo przyjemne uczucie odkrywania kolejnych warstw historii.

Nie sposób było mi nie porównywać tej książki do „Adepta”. Jeśli tam najbardziej podobało mi się stopniowe poznawanie magicznego świata funkcjonującego tuż obok naszego, to Szepty ciemności wywołały bardzo podobne odczucia. Oczywiście oba cykle idą w innych kierunkach, ale sam pomysł przenikania nadprzyrodzonych zjawisk do codzienności bardzo trafia w mój gust.

Mam jednak wrażenie, że autor nie wykorzystał jeszcze pełnego potencjału stworzonego uniwersum. Są momenty, w których chciałbym dowiedzieć się więcej o zasadach rządzących tym światem i głębiej poznać jego historię. To jeden z tych przypadków, gdy książka bardziej zachęca do sięgnięcia po kolejne tomy, niż daje pełną satysfakcję jako samodzielna opowieść.

Mimo to bawiłem się naprawdę dobrze. To udane połączenie thrillera, urban fantasy i horroru, z odpowiednią dawką tajemnicy oraz świata, który powoli odsłania swoje sekrety. Jeśli ktoś lubi historie, w których pod powierzchnią codzienności kryje się coś znacznie mroczniejszego, Szepty ciemności powinny przypaść mu do gustu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

1006 + 1 = 1007

Tytuł: Basior

Autor: Piotr Kościelny

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Format: audiobook

ISBN: 9788384302934

Liczba stron: 336

Ocena: 6/10

Pa Kościelny kontynuuje serial o komisarzu Sikorze. Pewne wątki się zamykają, pewne otwierają, a jeszcze inne się rozwijają i nie są rozwiązane na koniec książki. Znów są główne wątki, różne poboczne sprawy rozwiązywane na szybko, generalnie nie jest źle, oprócz wspomnianego robienia z książek telenoweli. Trochę to drażni, przynajmniej mnie.

Licznik prywatny: 35/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość

w Hydepark

20piorunów

1005 + 1 = 1006

Tytuł: Projekt Hail Mary

Autor: Andy Weir

Kategoria: science fiction

Wydawnictwo: Muza

Format: ebook

ISBN: 9788328728905

Liczba stron: 512

Ocena: 6/10

Przy tym całym "hajpie" na serial i książkę postanowiłem spróbować. Generalnie może być, ale w moim odczuciu jest to po prostu dobra książka, nie że jakieś arcydzieło, tudzież super niesamowicie wciągająca historia. Sam nie wiem czy zdecyduje się na film teraz, no ale zobaczymy.

Licznik prywatny: 34/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

@crs333 Arcydzieło może nie, ale całkiem niezły pomysł i udane zderzenie dwóch światów. I zdecydowanie wolę książkę od filmu, choć w filmie udało się wywalić sporo niepotrzebnych ziemskich wątków, natomiast mocno uprościli kwestię samej misji (a z Rockiego zrobili )

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego do końca 2026 roku.

LIPIEC

---------------------------

Ian Cameron Esslemont - "Krew i kość"

Vernor Vinge - "Głębia w niebie" (Artefakty)

Michael J. Sullivan - "Śmierć Dulgath" (nowe wydanie)

SIERPIEŃ

---------------------------

Michael J. Sullivan - "Zniknięcie córki Wintera" (nowe wydanie)

Michael J. Sullivan - "Drumindor"

Ray Bradbury - "Kroniki marsjańskie"

WRZESIEŃ

---------------------------

Tui T. Sutherland - "Królowa roju"

Heather Fawcett - "Agnes Aubert. Mistyczne schronisko dla kotów"

Fonda Lee - "Ostatni kontrakt Isako"

Roger Levy - "Platforma" (Uczta Wyobraźni)

Octavia Butler - "Umysł mojego umysłu" (Artefakty)

PAŹDZIERNIK - GRUDZIEŃ

---------------------------

(15 z poniższej listy trafi do sprzedaży, reszta w 2027)

Victoria Aveyard - "Królewska klatka"

Victoria Aveyard - "Niszczyciel ostrzy"

Susanna Clarke - "Piranesi" (nowe wydanie)

James S.A. Corey - "Wiara zwierząt"

James Dashner - "Kompleks bogów"

Sunyi Dean - "Zjadacze ksiażek"

Steven Erikson - "Nie na marne"

Ian Cameron Esslemont - "Assail"

Chloe Gong - "Vilest Things"

Phillip Pulman - "Zorza polarna" (nowe wydanie)

Christopher Ruocchio - "Imperium ciszy"

Brandon Sanderson - "Wyspy ciemnożaru"

Brandon Sanderson - "Żałobne opaski" (wyd. jubileuszowe)

Brandon Sanderson - "Zaginiony metal" (wyd. jubileuszowe)

Michael J. Sullivan - "Farilane"

Tui T. Sutherland - "The Poison Jungle"

A.S. Tamaki - "Księga opadłych liści"

Martha Wells - "Telemetria zbiegów / Zapaść systemu"

Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)

Laird Barron - "Occultation and Other Stories. The Imago Sequence and Other Stories" (seria grozy)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

GURU

w Książki

20piorunów

1004 + 1 = 1005

Tytuł: Dom Łańcuchów

Autor: Steven Erikson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 986

Ocena: 7/10

Dawno nie wrzucałem nic ale w końcu się udało skończyć 4 tom Malazanu!

Co tom jest łatwiej, ale chyba już wszystko co miało kliknąć to kliknęło i teraz pozostaje się cieszyć z bogatego i świetnego świata. Mamy powrót do Siedmiu Miast i atak na Raraku, starcie dwóch sióstr. W międzyczasie Okaleczony Bóg miesza i wszystko się świetnie czyta. Poznałem kolejne zakątki świata, nowe rasy, no jest w pyte. Próg wejścia jest ogromny ale dla mnie, dalsza konsumpcja Malazanu rekompensuje początkowe trudy.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz