Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diriposta

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Ostatni mój sonet w starym roku, chyba. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Dyscyplina

Z prochu powstałem, obrócę się w pyłek
Niech ta świadomość odegna me troski
Z tej to sentencji wyciągnąłem wnioski:
Robić wciąż swoje, nie bać się pomyłek

Od nowego roku znów znój i wysiłek
Będę harował tak jak majtek morski
Lecz efekt mych starań będzie bajoński:
Powiększę na mięśniach mych kolekcję żyłek

Wiem, nie będzie lekko, czekają też doły
Lecz prąc wciąż przed siebie odegnam chochoły
Wtem znikną jak mara, jak Związek Radziecki

Stoickie techniki to sposób mój świecki
By dbać o swój rozum, a także o duszkę
Rutynę utrzymam, już się jej nie puszczę

Lider6piorunów

@splash545 i znowu stoicka propaganda w pełnej krasie 😛

Gruba ryba3piorunów
jak mara, jak Związek Radziecki

Wiesiek approved! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

26piorunów

Rok w rok...

Pod koniec roku dopada dołek
Z nowym rokiem plan wręcz boski
Teraz na pewno odejdą troski
Wystarczy tylko ruszyć tyłek

Na nowy rok nie będzie pomyłek
Me życie jak z instagrama fotki
Będę piękny i słodki jak te kotki
Będzie ze mnie nie byle osiłek

Tylko praca, nie jakieś pierdoły
Do tego stoicyzm, nie żadne kościoły
Aureliusz i Seneka od deski do deski

Lecz życie staje się jak film czeski
Naprawdę myślałeś, że Ci się uda głupcze?
Ledwo zacząłeś, a już wpierdalasz tłuszcze

   

Fanatyk2piorunów

@pingWIN
>Ledwo zacząłeś, a już wpierdalasz tłuszcze
>
Mm, keto, nice.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Proszę, tak ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Za szybko, za głośno, za dużo, niech mnie skręcą
Jeśli jakaś siła mnie zatrzyma, nie pozwoli
1000 lat zajmie, nim się wojska przeszkoli
Które mnie powstrzymają przed tą duszą ponętną

Niby wszystkie miejsca w kolejce dawno już zajęto
Niby dusza ta jest lepsza niż hera koka molly
No ale jak będzie trzeba - Roger prz⁎⁎⁎⁎⁎doli
Od tej owczej pięknej duszy już mnie nie przepędzą

Będziem hasać po tych łąkach wiosną oraz w lecie
Będziem patrzeć jak się objawia jako boże dziecie
Będziem patrzeć jak każdy wróg w konwulsjach ginie kwiczy

Albo piekło albo niebo - na pewno nie czyściec
Tylko miłość albo miłość i ich owoców kiście
Aż się nawet zatwardziały najbardziej poryczy

trochę

Fanatyk3piorunów

@RogerThat Urocze - cóż by to była za edycja bez owiec... 😅

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Zdążyłem? :face_with_rolling_eyes:

Prawdziwa miłość

Nie dla mnie miłość w epitety ujęta,
Mnie puste słowo nie zadowala,
Bo gdy nas życia proza zniewala,
Prawdziwa miłość jest w rutynie zaklęta.

W twej głowie wtulonej w moją rękę zgiętą,
Nad ranem, gdy z łóżka nie chce się gramolić,
W tej zupie co zawsze za mało w niej soli,
Z łyżeczką śmietany na środku ciapniętą.

We wspólnym milczeniu na spacerze w lecie,
Memów oglądaniu razem na tablecie,
Nawet w sposobie jak się ze mną handryczysz.

W spojrzeniach, grymasach i w każdym geście -
Tam, autentyczną miłość znajdziecie, byleście
dali jej tak bezgłośnie krzyczeć…

Lider4piorunów

Wieczorem zrobie podsumowanie. Jakos 20-21. Piekny sonecik. @fonfi to jakość

GURU6piorunów

Bardzo fajny, i czemu mialbys nie zdazycz xd? Podsumowania przed obidem?? Kto to widzial

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

*

Nie potrafię długo patrzeć z miną zaciętą
Na Ciebie; miłość mi nie pozwoli,
By świat się kręcił wokół gniewu i uporu woli.
Żal bardziej niż siebie, patrzeć na Twą minę smętną,

Która zakłada mi na serce swej władzy pęto.
I tak się ulatnia - złość ze mnie - powoli,
Aż spojrzeć spokojniej na wszystko pozwoli,
Ten war wzburzenia, zniknę to…

Nam niepotrzebne swarów stulecie,
Nić zrozumienia wnet to rozplecie,
Co teraz pasją z wewnątrz tak krzyczy.

Lecz nie pretensją, pędzącą potoczyście,
A szmerem wdechów i wydechów, naprzemiennie, parzyście,
Pozbędziemy się ostatków, tlących się, goryczy.

GURU6piorunów

Ehh bardzo ladny, takie chwile dosc zabawne ze chcesz sie gniewac na idiote/ idiotke ale sie nie da bo to twoj idiota/ idiotka.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Miłość tematem

Środa, wódy czas, nie mylić z tą okazją świętą
Będę kochać ją nawet, jesli mi nie pozwoli
Miłości platonicznej nikt mi nie zabroni
A jej odmowa wówczas nawet kurcze zachętą...

Kojarzy mi się ze wszystkim. Patrzę, kiełby pęto
Myślę tylko o niej i mej zmiennej niedoli
Chyba ją poproszę, a niech mnie przeszkoli
Żebym nie rezygnował, nawet gdy mnie dziabnięto

Kolcem niepewności. Bo to tylko gniecie
I tak źle i tak niedobrze, jak na jakiejś diecie
A moje serce wówczas wciąż tam ckni i krzyczy

Miał być sonet o miłości, a jak zwykle liście
Opadają, butwieją, a przecież wiem, że byście
Poczytali coś miłego miast wpisów z więziennej pryczy.

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Wydaje mi się, że kiedyś już o tym wspominałem, półżartem być może (ale tylko pół!), że kiedy byłem mały, to chciałem być Andrzejem Poniedzielskim. I, mam takie podejrzenia, że w jakiejś części – być może w połowie? – nawet mi się to udało. Zastanawiam się tylko dlaczego jest to ta mniej satysfakcjonująca mnie połowa.

*

Panu Andrzejowi Poniedzielskiemu
(z pewną jednak zazdrością)

Z tą dynamiką od Mistrza przejętą
na siebie (choć trochę pomimo woli)
w duchu epoki (gdzieś paleolit)
wiersz recytuję. Staram się prędko.

Ale na scenie nogi mi miekną,
od tremy jeszcze żołądek mnie boli,
struny głosowe nie chcą mi stroić...
Więc schodzę ze sceny. Eee – macham ręką.

I tak skończyło przygodę dziecię
w tym artystycznym, kuszącym świecie,
choć czasem bywa – coś jeszcze w nim krzyczy:

tak wiele przecież wy dwaj dzieliście!
W tym samym mieście się kształciliście!
Cóż – mówię – jeśli w innej dzielnicy.



GURU10piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Podchodząc, jak to mamy w naszej kawiarni w zwyczaju, do zasad z pełnym i całkowicie im należnym szacunkiem, napisałem kolejny sonet w konkursie . Tym razem jednak napisałem ten sonet całkowicie na temat, bo to sonet o miłości jest, tak jak, zgodnie z zasadami, o miłości ten sonet miał być.

I tylko się zastanawiam czy to jest już turpizm, czy jeszcze nie jest?

*

Krótka historia równie krótkiej miłości

Zaczyna palcami, a kończy się piętą,
jest w typie egipskim , a ty ten typ wolisz.
No więc się sposobisz: i włosy ogolisz,
i sam sandał wzujesz. Z skarpetą ściągniętą.

Najpierw długi spacer: ścieżką polną, krętą
szliście w tych sandałach wśród maków, kąkoli.
Ach! Dźwięk jej podeszwy! – jak gdyby gumolit?
Więc się w dół spojrzałeś. A tam: miłość! Piękno!

A cóż tam za zapach! Ale to nie kwiecie
tak ci tam pachniało, to aromat przecież
inny się rozchodził od oblubienicy.

Lecz długo się sobą nie nacieszyliście
bo wtedy na randkę na basen poszliście,
a klapków nie wzięliście. Dostała grzybicy.

EDIT:

I jeszcze mi teraz, już po publikacji, więc nie będę zmieniał tam wyżej, a tylko tutaj dopiszę, przyszedł do głowy alternatywny tytuł, być może lepszy nawet, a brzmi on Miłość podologiczna

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Wrzucam od razu, żebym znów nie zapomniał

Mary Jane

Nie sądziłem, że miłość ta tak mnie opęta
Wciąż będzie trwać ze mną przez lata niedoli 
Me cierpienia zagłuszy i żyć mi pozwoli
Za to duszę mą, wolę i sprawczość tak spęta

Zarzuciła na losy me straszne swe pęto 
Zatraciłem się przez nią, w tym resztki mej woli 
Nawet nie wiem kiedy, działo się to powoli
Dla niej głowę straciłem, całkiem ją odcięto

Wpierw z nią się tak czułem jak po dobrej fecie
Nie myślałem, że prawie to z planszy mnie zmiecie 
Bo niech inni się martwią, mnie to nie dotyczy

A później nie było wcale tak wykurwiście
Jak w licznych utworach to przedstawialiście
Lecz się w końcu zerwałem z tej suki smyczy

Gruba ryba1piorunów

Jak nam wtedy wrzuci wpis, to tydzień go będziemy czytać. Może nawet na dwanaście ksiąg go podzieli?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Tym razem, bez żadnych nawiązań, powiązań, zaczepek, podczepek - swój osobisty.
Ale za to z dedykacją dla wszystkich zebranych tutaj lirycznych ekshibicjonistów.

Maskarada

Jak dumni jesteśmy z tych naszych płodów
lirycznych. Licznych. Poklasku utopia...
Lecz w wersach i słowach, co smak mają miodu
jest kłamstwa parada. Prawdy atrofia...

Poetą się mienisz, a jesteś draniem!
Niech rymów piękno nikogo nie zwodzi.
Bo z nas - każdy jeden - niczym z nut kłamie,
A od krytyki - "licentią" się grodzi.

Ten Milijon podmiotów co nas wypełnia,
Kaganiec kontroli zerwać zupełnie 
pragnie. By umizgiwać się. I wdzięczyć.

W najlepsze trwać musi ta maskarada,
Bo imperatyw każdego to barda
By swoje kompleksy - na scenie leczyć...

Lider3piorunów

Nie każdy z nas na licentie, żeby się nią zasłaniać, cnie @entropy_ ?:stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Jak już pewnie byliście Państwo łaskawi zauważyć lubię sobie czasem napisać coś w odpowiedzi, czy też w nawiązaniu do czyjegoś wytworu. Generalnie "jara" mnie idea takiego rymowanego "dialogu". Czy to jest odpowiedź, czy nawiązanie do poruszonego przez kogoś tematu, czy też rozwinięcie lub czasami po prostu mniej lub bardziej dowcipna zaczepka.

Dlatego Panie @George_Stark jak tylko przeczytałem "Po przeglądzie" to tak sobie pomyślałem, że ten podmiot liryczny to do kogoś przecież na ten przegląd się udał. Z kimś rozmawiał. Co sobie myślał ten rozmówca? I różne takie...

W każdym razie przepraszam za poniższe i grzecznie idę już pisać swój własny, niezależny wytwór :face_with_rolling_eyes:

Po tej drugiej stronie przeglądu

A tak - pamiętam - bo dużo miał wrzodów,
Pamiętam również jak człapał po stopniach,
Pamiętam, że znieść się nie dało smrodu, 
Pamiętam - cały w czerwonych był w ropniach.

Nie całkiem sprawną nieborak miał pamięć,
Nie mówiąc już o osteoporozie,
A w głowie musiał mieć mętlik i zamęt,
"Programów" świeżych tu żądał w psychozie.

Uczucia płynami chciał uzupełnić
(aż strach było pytać co on tam pędzi)
Niestety - przypadek to beznadziejny,

Więc rzekłem szczerze, że sprawa z nim twarda,
A by opinii gdzieś mojej nie zszargał -
Placebo dałem... Kto z państwa kolejny?!

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

i na mnie przyszła kolej w tej edycji
oto koślawa i nie prosta, bo pisania pod wpływem silnych emocji.

'jeden pocałunek'

Przy Tobie błądzę jak w chmurze smogu,
dbasz o to bym przenigdy już nie posępniał,
by moje serce nie było bryłą lodu,
napawam się w twych spokojnych oddechach,

choć raz oddech w pocałunek zamień,
niech usta zatańczą na twojej brodzie,
niech ten jeden choćby - zapadnie w pamięć,
i nigdy przenigdy, nie zostaw mnie na lodzie,

ta cisza twe spojrzenia uzupełni,
poczuć jeszcze raz spojrzenie pełne,
pragnień i westchnień - nie będe przeczył,

i wzrok mój utkwił na twych wargach,
nie będę w twe życie tak o wtargał,
kiedyś się musze z tego uleczyć...

Mistrz5piorunów

@Cybulion ależ piękny! Taki petrarkowski ten sonet Ci wyszedł 💛

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Sobota wieczór, to może uda mi się cichcem przemknąć. @RogerThat mnie mocno zainspirował, by w końcu spróbować napisać w po rosyjsku.

Филологам писать рекомендуется с правильным ударением

Дай стихи писать полиглоту
Которому сон мир украл
Пусть отдаст душу народу
Быть их частью ведь мечтал

Потушит траурный пламень
И желание об исходе
Нет времени слез отереть
Высохнут, пока вы чтете

Эвтерпо, просим, прибегни!
Торгни творчества струны 
Напомни ему, ведь забыл

Что даже в простейших стихах
найдет то, что потерял:
Что словом душу свою улечит

Specjalista6piorunów

@Wrzoo Cyrylica? Fuj

Lider5piorunów

@Wrzoo prekrasnyj :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (50)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

O, to ma odpowiedź ma na sonet di proposta, prawda, bardzo proszę, 2 wersy, 3 wersy, i 5 wersów się znajdzie, i 10 wersów dla łaskawego/j Pana/i, i 14 wersów też wypocę.

U mnie na szychta gode sie polinglish

At the weekends I have some napady głodu
You never gonna see it, coz sączy się jak z ropnia
Some day in the past przyłapałem kobietę w połogu
I envied that kid, I felt jakbym dostał kopniak

I'm waiting for monday, weź go z weekendem zamień
At work gonna rest, zapomnę o głodzie
Gonna lock it up, zakryje go zamieć
And very very happy, po śniegu pobrodzę

Gonna sink into blanket, z miłej owczej wełny
And behind blue eyes schowam owe łez pełne
So no freaking bully mnie ciulas nie zamęczył

At the very next weekend, gdy znów głód się wytarga
Will go to the bar under name "Petarda"
So I can again ten mój głód wyleczyć.

PAMIĘTAM O SPOŁECZNOŚCI

GURU5piorunów

Komentarz usunięty

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk4piorunów

@UmytaPacha miło mi xd szedłem sobie ulicą i był tam taki Paweł i w pracy gadamy po polsku, ale cała reszta jest po angielsku, więc ot tak sobie wpadłem na pomysł. Zamiar skręcenia miałem tylko, gdy skręcałem w swoją ulicę, ewentualnie wybierając temat wytworu, który jest jaki jest, też mnie skręca od wczoraj.

Lider4piorunów

@RogerThat ciekawe :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Teatrzyk "Zielona Katie" ma zaszczyt przedstawić:

Brawa dla Hermenegildy Kociubińskiej!!!

Ach, piękne Hermenegildy rymy
musieli nam zesłać aniołowie,
bo z rymami tak sobie poczyna
jak Mickiewicz i Słowacki społem.

I serce rozrywa nam tylko żałość
(nam, czyli wszystkim jej słuchającym),
że sonetów wśród wierszy tak mało,
wśród tych dzieł najwspanialszych pod słońcem

Że w słownikach o pani K. cicho?!
To są na pewno zwyczajne zmowy
zazdrośników, niech porwie ich licho.

Bo Hermenegildzie dość dwie słowie:
Niech wykona! Te słowa nie kłamią!

Z wrażenia spada kurtyna! Brawo!!!

Fanatyk2piorunów

@KatieWee Jak zwykle bawiąc uczy... Ależ to zgrabne 😊

Fanatyk0piorunów

@fonfi a dziękuję :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Jak mania bije depresję

Ostatni pociąg odjechał w kierunku miast, co się zwą Rzymy
Mógłby ktoś niedługo odejść, dawno nie żyłem w żałobie
Pan uważa, czego życzy, bo jeszcze pan to otrzyma
Odeszła ode mnie ona, a czemu to nawet się nie głowię

Wcale się nie dziwię jej, bo mnie określa najlepiej słowo żałość
Mam dość okowów mnie trzymających, powstrzymujących
Dlatego wywiodłem się w pole, żeby muchomory mnie nabrały
Ożeniłem się z manią, zamiast uciekać królem, będę gonił gońcem

Nie będę się przed ludźmi po piwnicach i strychach
I myśli czarne może nawet wylecą mi z głowy
A jak ktoś krzyknie, spytam: "kto tak głośno kicho?"

I ktoś zapyta mnie, jak się moja choroba zowie
A ja wskażę na mą piękną małżonkę panią
I odpowiem, że tę piękność zwę mą cudowną, piękną Manią

Ale mam dziś humorek, że ja pi⁎⁎⁎⁎lę, aż prawie zapomniałem o społeczności. To chyba jeden z niewielu, jeśli nie pierwszy, który napisałem, gdy jestem wesoły lol

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Sen wariata

"Wpłynąłem na suchego..." - majaczą jakieś rymy,
Wtem pustka! Potem mętlik i entropia w głowie!
Kołysankę mi nucą benzodiazepiny:
Przepraszam, proszę siostry, co ja tutaj robię?!!

Źrenice jak punkciki - ogarnia mnie żałość,
Gdzie tylko fetor myśli powoli gnijących.
Przeszywają mnie dreszcze - telepię się cały,
Turyńskiego całunu owijam się końcem!

Na wózku inwalidzkim moja wena (w)zdycha
kaleka - czeka w kącie aż ją ktoś z salowych 
poezją naszprycuje lub beletrystyką,
zza parawanu do niej, ślinią się widzowie.

Obudzić się nie mogę, przez te pasy u ramion,
Trzask tylko słyszę gdy zęby mądrości mi łamią.

  

Lider6piorunów

Fonfi sie rozpedza XD

Fanatyk4piorunów

@Cybulion :face_with_peeking_eye:

Gruba ryba7piorunów

Pod tym to bym i nawet się chętnie podpisał, co też uczynię:

Byłem tu, @George_Stark.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

A może tylko bredzę?

Czy nie absurdem jest wszystko o czym marzymy?
Bo już za jakiś moment swych nie otworzę powiek
Bo już za jakąś chwilę me serce bieg krwi wstrzyma
Po co to wszystko było? Też nigdy się nie dowiem

Czy będzie to powodem, żeby wpadać w żałość?
By na bezsens narzekać, być z tych na życie lżących?
A może jednak uznam, że wszystko to banały
Będę za to doświadczać, cieszyć się każdym bodźcem

Swą perspektywę zmienię w mentalnych tych praktykach
By nie dać się już złamać w perypetiach mych życiowych
Bo co wyszło z moich planów, to tylko losu chichot
Lecz śmieję się wraz z nim, już nie chcę być w żałobie

Gdy mówią tak się nie da, to tylko sobie kłamią
Wiem już, że tu się mylą i racji krzty nie mają

Gruba ryba2piorunów

@splash545 wędrówką życie jest człowieka

Gruba ryba5piorunów

Oho, widzę powrót do stoickich sonetów! Reaktywacja hurtowni nastąpi? 😉

Lider3piorunów

@George_Stark hmm nie sądzę, ale nigdy nie wiadomo :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Nigdy tam nie byłem. Nie przejeżdżałem nie tylko przez, ale nie przejeżdżałem nawet i obok. Słyszałem jednak to i owo, a to, co słyszałem, w zupełności wystarcza mi do tego, żeby twierdzić, że jest to miasto-absurd. A skoro edycja o absurdach, no to proszę:

*

Tyber Kujawsko-Pomorski

A gdyby na świecie były same Rzymy?
Myśl mnie taka naszła i się nad nią głowię:
jakaż by musiała dróg być plątanina!
Nie mówiąc już o długo trwającej budowie.

Każde wówczas miasto by własnego miało
jakiegoś cesarza – tylu panujących!
I by się zabójstwa częściej też zdarzały;
już nie tylko marcem, a każdym miesiącem.

Lecz są inne sposoby ode w plecy sztycha:
wźmy choćby Grudziądz i zwyczaj miejscowy.
Tam: kogoś utopić i zostać władyką! –
tak ten Rzym grudziądzki wyobrażam sobie.

Tylko rzece, jak miastu, zmieniono by miano.
Wisłę, konsekwentnie, Tybrem by nazwano.

*



Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Miał być absurd, jest absurd.

Tak sobie wyobrażam branie śmiesznych tabletek

Myśli zasnuwają opary i dymy
Sprzedał mi piguły diler co się zowie
Chciałam coś lekkiego, w stylu MDMA
A dostałam sen, co spędza koszmar z powiek

Najpierw poczułam dojmującą małość
Kiedy zobaczyłam stado żmij na mnie lecących
Uratował mnie przed nimi Power Ranger biały
Lecz gdy zdjął kask, ujrzałam, że jest zaskrońcem

Wszędzie widziałam znaki, jak w akrostychach
A percepcji drzwi z pomocą kluczy wiolinowych
Otwierałam, by wpuścić do nich licho

Ciemno. Budzę się i leżę w jakimś rowie
Obok mnie dwa dziki kebaba sobie szamią
Ramiączka stanika zsunęły mi się z ramion

Gruba ryba7piorunów
A dostałam sen, co spędza koszmar z powiek

Ale to piękny wers.

A te dwie puenty, w drugiej i czwartej strofie, to też piękne. :smiley:

Mistrz3piorunów

@George_Stark 💛

Fanatyk2piorunów

@George_Stark ten wers, tak!!
@Wrzoo czy tego dilera niedawno nie zamknęli? Bo chyba go znam xd

Mistrz1piorunów

@RogerThat panie, ja do ludzi nie wychodzę, nie znam żadnego ;_;

Fanatyk0piorunów

@Wrzoo ja się próbuje izolować ale znam ich nazwy na telegramie na pamięć i jak ktoś prosi o zamotanie to nie odmawiam z automatu :/
Widzę, że witam dzika, jestem dzikiem.

Mistrz0piorunów

@RogerThat szkoda życia na takie rzeczy 🥺

Fanatyk0piorunów

@Wrzoo może szkoda. Ale nikt tego nie sprawdza. Na szczęście jutro poniedziałek. Będzie można żałować życia na pracę.

Mistrz0piorunów

@RogerThat ale za to będzie to kolejny dzień, w którym można sobie bezkarnie też wieczorem poczytać książkę, zjeść cynamonkę i pozachwycać się sikoreczkami na gałęzi za oknem :yellow_heart:

Fanatyk1piorunów

@Wrzoo to mnie pociesza, tego się będę trzymał.

Mistrz1piorunów

@RogerThat :yellow_heart: w razie pogorszonego nastroju, śmiało uderzaj. :smiley:

Fanatyk1piorunów

@Wrzoo O S T R O Ż N I E X D
i dzięki

Lider2piorunów

@Wrzoo no to musiał być jakiś kwas w wysokim stężeniu. xd A sonet świetny, ostatnia strofa w szczególności wpadła mi w oko. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (15)