Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diriposta

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Grudziądz, jak wiadomo, jest miastem nowoczesnym, a czasami nawet i postępowym. Wobec powyższego, nie mogło w ramach cyklu Sonetów Grudziądzkich zabraknąć wiersza postępowego, wiersza zaangażowanego, wiersza walczącego o równouprawnienie. Bo, w dobie walki o feminatywy, należy zwrócić uwagę na to, że i mężczyźni mają jakieś tam swoje prawa, w tym również i prawo do maskulinatywów:

*

Nimf

Nimf – grudziądzki wodny duszek
z cerą, cóż: cokolwiek płową,
ale z dużą wodo-głową,
z ciała ci zabierze duszę.

Nie, że jakieś tam katusze –
ot, przytrzyma cię pod wodą
aż narodzisz się na nowo,
aż zostaniesz jego druhem.

Zamieszkasz wówczas w wiślanej toni,
wieczność ci będzie niczym chwileńka
i czuł nie będziesz, nie będziesz się lękał,

i za żywymi ty będziesz gonił,
i sprawiał, że dzwon będzie im dzwonił,
ty – nowy duch Wisły, ty – nimfi bękart.

*



– dla formalności, bo legalista edycję prowadzi i być może będzie się czepiał (proszę pozdrowić żonę) 😉

Fanatyk0piorunów

@George_Stark już sam „nimf” budzi zachwyt, ale „nimf bękart” jest po rostu piękne. Albo raczej piękny. 😁

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

To trzeci mój sonet w tej edycji, więc na szybko skopiuję tytuł od Abelarda Gizy. Obrazek to odnośnie tego jednego wersu xd

Numer 3 (trzeci)

Gdy się uśmiechasz, w policzkach masz dołeczki
Gdy się zamyślisz, twarz twa jakby zastyga
Gdy się spotykamy, zawsze robisz koreczki
Z oczu z serca zeszłaś nigdy, bo laga dyga

Rys twój podkreśla ledwie jedna kreseczka
Moim hobby jest wieszanie ci firan
Czasem z granatu nam wypadnie zawleczka
Potem wieczorem gra nam do wina Ed Sziran

Gdy się budzę rano to czuję że mnie mnie
Coś, jakiś ktoś oznacza swe istnienie
I czuję nogi trochę kolczaste i gołe

Tak to nawet zima się odznacza kolorem
I w łóżku mam siebie i ją i ciebie
Stąd tytuł utworu - pozdrawiam poliplemię

hehe

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Gruba ryba1piorunów

> Gdy się spotykamy, zawsze robisz koreczki
Obiektem westchnień PL'a jest milf u której bywa w gościach / PL robi na kuchni - dziwnej, bo mają specjalistę od koreczków.
> Rys twój podkreśla ledwie jedna kreseczka
Narkotyki.
> Moim hobby jest wieszanie ci firan
Może też chodzić o czyjąś babcie.

btw: koreczki są spoko

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Muszę się Państwu przyznać, że wziął mnie pod włos. Pan @George_Stark wziął mnie pod włos, pisząc tutaj"Taki legalista niby, a rygoru sonetowego nie zachował wcale". I jak on to napisał, a ja to przeczytałem, to ten rygor sonetowy nie chciał mi już dać spokoju. Przez całą noc się wierciłem, kręciłem, stękałem, aż w końcu postanowiłem, że muszę coś z tym zrobić, bo nie dość, że ja - to jeszcze żona się nie wyśpi. Jak sobie tak pomyślałem, to od razu mi się lepiej spało.

Ale jak się już obudziłem, to doszedłem do wniosku, że jednak nie mogę tego tak zostawić, więc na rozbudzenie, jeszcze przed pierwszą kawą, napisałem specjalnie dla Pana Organizatora sonet, co nie dość, że rygor trzyma, to o topieniu traktuje i jeszcze po trzynaście zgłosek ma w wersach.

Proszę się częstować.

Rusałka

Gdy od życia swojego zapragnął ucieczki,
Od życia bez miłości, bo już dosyć go miał,
To ze smutku utopić się w wodach chciał rzeczki,
I gdy w nurt się zanurzał, to witając go łkał.

A gdy woda bezduszna zalała usteczka,
Jak noc zimna i czarna, otuliła go toń,
To w objęcia swe wzięła rusałka-dzieweczka
Ciało chłopca, by ze swoją móc spleść jego dłoń.

I na widok jej twarzy, tak pięknej jak we śnie,
Wnet zabiło uczuciem serce chłopca przy dnie,
Lecz zabrakło mu siły by walczyć z żywiołem.

Teraz chłopiec z rusałką na dnie rzeczki społem,
W wodorostach splątani się tulą do siebie,
A muł rzeczką niesiony zgniłe ciała grzebie.

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Cierpię. Cierpię, ponieważ byłem dzisiaj na kajaczku. I na kajaczku tymże umordowałem się okrutnie przez co teraz bolą mnie ręce:
* bolą ramiona - to od wiosłowania
* bolą odciski na dłoniach - to od wiosła ściskania
I kiedy skubałem te odciski to przypomniałem sobie poniedziałkowe rymy pana @George_Stark i rymów tych implikacje. Co z kolei zainspirowało mnie do napisania sonetu, którym się z Państwem poniżej dzielę.

Kajaczek

Dość mam książeczek, gazetek, leżaczków,
Znudziła mnie nawet rowerem jazda,
Na łono natury mnie zabierz w kajaczku!
Więc płynę z żoną po rzece Wda.

I snuje, i wije, i kręci się rzeczka,
Przez pola, przez łąki a nawet przez las,
I końca się zdaje nie mieć wycieczka,
W kajaczku z żoną po rzece Wda.

Ona szczęśliwa, w kajaczku się śmieje,
A mnie na oczy pot ciurkiem się leje,
Ją słońca promyki liżą po czole,
A ja wciąż muszę wiosłować z mozołem.

I teraz - jak George - też odcisk mam jeden,
Ale od wiosła, a nie gwałcenia siebie.

Gruba ryba3piorunów

Taki legalista niby, a rygoru sonetowego nie zachował wcale. Pff!

Co do samego wytworu, to pochwalę powtórzenie wersu z rzeką Wda - bardzo ładnie, prawie jak nad Wdą.

No a ostatni wers skwituję w taki sposób: jedną z większych pomyłek w interpretacji literatury jest utożsamianie narratora (albo też podmiotu lirycznego) z autorem. No ale każdy ma przecież prawo swoje błędy popełniać, prawda? 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Roślinki

Ciężko mnie zobaczyć bez koneweczki
Cud, że nie używam na liściach mydła
Robię im spa, robię maseczki
Przesadzam - bo doniczka właśnie ostygła

Była wyparzana - moja morda też z deczka
Być być może powinna, gdy się odpalam
Na tematy roślinne - bo to nie przelewka
Przelewać w zimie, czy pan nie uważa?

I gorączka mnie bierze
I czerwienią się mienię
I lico mamy spocone

Z kolegami pospołem
Gdy widzimy ciebie
Grzebiącego cośtam znowu za długo przy moich cudek glebie

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

GURU2piorunów

Czy roślinne zaburzenia kompulsywo-obsesyjne też się leczy? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Wybaczcie klimat, ale się odpalam w te tematy.

Kryzys demograficzny?

Jedyny kryzys, to kryzys beczki
Beczka śmiechu trawi kraj jak ognisty rydwan
Kryzys to każdy nowy syn Polski mateczki
I córka Boga ojca, którą ten zwykle zbywa

Kryzys to gdy piłka golfowa nie wpadnie do dołeczka
Kryzys to gdy z Johnnym Walkerem popsuje się kran
Kryzys to gdy nie ma czym odpalić fajeczka
Kryzys to gdy zaczepi mnie ten śmierdzący Pan

8 miliardów i rośnie - że tak powiem zwięźle
16 miliardów nóg - kopie, biega, rwie
16 miliardów stóp - ile z nich jest gołe?

Rodzisz się, by umierać w mozole
I dlatego póki stoim na glebie
Kryzys demograficzny dopada mnie i ciebie

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Gruba ryba4piorunów

Jednak pisanie pod wpływem emocji jest jeszcze lepsze niż w wyniku obserwacji. Każdy kolejny wiersz coraz bardziej mi się podoba.

Teraz pytanie: czym można Pana jeszcze bardziej odpalić? 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
W bieżącej edycji , Pani @Wrzoo zażyczyła sobie motyw "memento mori i danse macabre". I w bieżącej edycji postanowiłem jednak uszanować wolę organizatorki i dostosować się zasad. Dlatego też, w bieżącej edycji, przychodzę do Państwa z wytworem, który mam nadzieję, chociaż mniej więcej wpisuje się w motyw.

Łza

Gdy nie mógł zapomnieć o pewnej dziewczynie,
Co niezmiernie była jego sercu miła,
Skończyła do życia mu się chęć i siła,
Więc poprawił węzeł przy pętli na linie.

I stojąc na krześle przy samej futrynie,
Na wspomnienie miłości co się skończyła,
Na chłopca policzku się łza uroniła,
Gdy poprawiał na szyi pętlę na linie.

Lecz tak na tym krześle chybotał się długo,
Aż przeszła mu rozpacz i pomyślał sobie:
Przecież znajdę inną - co też ja robię?!

A kiedy miłości już szansę dał drugą,
Kichnąwszy - zobaczył jak krzesło ucieka...
Po sinym policzku mu teraz łza ścieka.

EDYP: Pozwoliłem sobie zmienić jeden wers. Ale nie powiem który.

Fanatyk1piorunów

k

GURU2piorunów
Pozwoliłem sobie zmienić jeden wers. Ale nie powiem który.

@fonfi przedostatni! W oryginale było, że w ostatniej chwili wpada owa dziewczyna i ratuje bohatera, po czym odkrywają, że im na sobie zależy i to traumatyczne doświadczenie podnieca ponownie ogień ich miłości i postanowili ponownie dać sobie szansę i tak zacementowany związek dotrwał do małżeństwa i dzieci i dalej było już tylko życie... ale uznałeś, że to zbyt cukierkowe i nie do końca spełnia wymogi Zamawiającej i postanowiłeś to zmienić? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Południca

Kaj chłop zbiera plony: kabaczki i dynie,
Tam zbiera też żniwo samodiwa wiła
Co obłęd podstępnie na lud dobry zsyła

Samowiły w lesie, w górach zagorkinie
Brodarice z wód, w chmurach oblakinie
A piękność ich władcom się nawet nie śniła

Lamenty już matka ku niebu posyła 
Bo ta zgubnie zmarła, gdy ciało ostynie,
Zmienia się ze smutku wcale niedługo
Nie chcąc w spokoju usnąć w swym grobie

Pogrąży kolejną niewiastę w żałobie
W lubego jej wpędzi namiętność długą
Już nieustępliwej żądzy kirem obleka
A jej siostra Mora swe dzieło odwleka

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@Wrzoo język użyty w sonecie zdecydowanie zrobił robotę. 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

36piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Jak tylko rano dowiedziałem się o śmierci pani Joasi Kołaczkowskiej zrobiło mi się niesamowicie smutno i dopadły mnie egzystencjalne myśli. Myśli te puchły mi w głowie i zaczęły tak mocno uwierać, że musiałem dać im jakiś upust. A zatem upust ten im dałem. Dałem go w postaci sonetu . A przez to, że zdecydowanie nie leżą mi rymy (a właściwie ich brak) w bieżącej edycji , to ucząc się od najlepszych, postanowiłem totalnie dzisiaj olać zasady zarówno dopasowania się do rymów jak i roastowania kogokolwiek.

Zapraszam więc do zapoznania się z moim upustem.

Pukam

I stoję tu panie pod Twoimi drzwiami,
A chociaż zbyt długo z wizytą już czekam,
Zapukać się wstydzę i bez sensu zwlekam,
Choć bardzo chcę wiedzieć jak to jest między nami.

Dlaczego pozwalasz, że ludzie głodują?
Dlaczego niewinne cierpią w wojnach dzieci?
Lub gasną przedwcześnie ludzie przyzwoici,
Gdy zdrowiem i szczęściem wciąż cieszą się szuje?

I kłębi się we mnie tych pytań tak wiele,
A ja wciąż pod drzwiami Twoimi jak cielę
stoję, i odpowiedzi pragnę łapczywie.

A kiedy nareszcie w odwagi przypływie
pukam - z ciężką, od pytań do Ciebie głową,
Znajduję ciszę - bo tu nie ma nikogo...

PS
Zdjęcie pani Joasi wrzucam w kolorze, bo pani Joasia nie była ani postacią szarą, ani czarno białą. Była natomiast postacią bardzo kolorową i tak na pewno chciałaby być zapamiętana.

GURU5piorunów

To wprawdzie obca mi osoba, ale przykro się zrobiło 😒

Gruba ryba3piorunów

Ależ mi się ten wiersz podoba, tak wymową, kompozycją jak i samym wykonaniem. No i tą puentą, której człowiek się niby spodziewał, ale i tak sprytniej do niej Pan Autor doprowadził.

Fanatyk1piorunów

@George_Stark Dziękuję, już dawno chciałem taki - nie wiem jak to nazwać, manifest? deklarację? modlitwę? (chociaż jak modlitwę jak mnie to chyba do agnostyka najbliżej) napisać... Ale zdecydowanie czuję jeszcze niedosyt. W jakąś dłuższą formę muszę to ubrać.

Gruba ryba2piorunów

@fonfi

To ja na tę dłuższą formę zaczynam czekać! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Kobiety kochają klamoty

Krzyczysz, kochanie, kieby kogut kurze
"Kozetki, kotku, korniki kochają"
Kwaśne koło kołnierza kaftanu
Kap-kapią krople, krzywdy kałuże

"Kanapę kupmy, kanwy kunsztowniejszej
komodę, krzesło, kolebiącego konika"
Kozetki koncepcji kłaść krzyżyk każe
Koniec koszmarny komfortu kącika

Krzesło, kanapa... krzywduję kumpeli
która koncypuje krytyki komentarzyka:
"Kocha kapuchę! Kutwa konkretniejszy!"

Klnę. Kochany, kaprysu kobiecego kacie!
Ku kieratowi kuśtykam, kapitał krzesić
Kultywując koncept, kozetkową kołomyję

Lider6piorunów

K⁎⁎wa konkretny koncept! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk6piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Mistrz7piorunów

@onpanopticon kurczaki, konkretny komentarz :D

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

"0,5 mg"

Kiedy Karol rymy kuje, to Alina wiesza pranie
Gdy jedni mają depresję, wtedy drudzy mają manię
Rzeka wpływa se do morza, morze składa się z zatoki
Zwłoki lecą razem z rzeką, dziś na obiad miałem gnocci

Dzisiaj miałem polowanie, uszczupliło się pogłowie
Jak w filmie "Noc oczyszczenia", ledwie zmieściłem się w dobie
Wszystkie swe sukcesy z nocy upłynniłem zaś przelewem
Wypłyną w Gdańsku, w Chałupach? Szczerze powiem - kurde, nie wiem.

Rozpaliłem se ognisko, pomagałem sobie miechem
Potem palnąłem se w glace, "może włożę w ogień dechę?!"
Jak zmyśliłem, tak zrobiłem, wsadziłem tam desek wiele
Pojawili się w tym ogniu wszyscy moi przyjaciele

Teraz cisza i atencja, bo nie chcę pomylić faktów
Jednego z moich przyjaciół przejechała rzesza statków
Rzecznych takich, jakieś barki czy inne katamarany
Mówi do mnie - "rany julek, to wogle nie było funny"

Raptem naraz słyszę/widzę kątem oka jakieś ruchy
Ledwo widzę, bo międzyczas przyniósł okres lekkiej pluchy
Budzę się, podnoszę głowę - nie wyszedłem ze swej sieni
Szałwia wieszcza nie jest dobrą drogą przeżycia jesieni

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności!

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

No dobrze. Zgodnie z życzeniem organizatora postaram się powściągnąć trochę wenę i być może ograniczyć tylko do jednego wytworu. Tego, który poniżej:

*

Spotkanie w Grudziądzu – jak być mogło, choć było jednak inaczej

Szaletów brak. A ciśnie sranie –
takie to było z Grudziądzem spotkanie
Jerzego, co świat zwiedziwszy szeroki,
nad Wisłę trafił. I patrzy: krzoki.

I tak w tych krzokach chciał ulżyć sobie:
kucnął przy dębie czy innej brzozie
i pozbył się tego, co ongiś chlebem
pod dębem, brzozą czy innym drzewem.

Lecz Jerzy, natury pędzony pośpiechem
spotkał się tam, nad Wisłą, z pechem,
bo tego, co miał w jelitach tak wiele,
to trochę zostało na jego ciele.

– „Nie wciągnę teraz na d⁎⁎ę gaciów” –
pomyślał Jerzy. I tu się naciął,
bo tyłek jego – wprost: obesrany –
chciał, by przez Wisłę był opłukany.

A Wisła to przecież straszydła i duchy!
i mają – jak Jerzy – też puste brzuchy,
i Jerzy został tam w wodzie z niemi
i z Wisły straszy wierszami swemi.

*

Choć, przyznam, wiersz ten jest nieco inspirowany rzeczywistością, bo faktycznie, zaraz po przyjeździe do Grudziądza wysikałem się w krzokach nad Wisłą.



Lider4piorunów

@George_Stark śmiechłem. 😁

Gruba ryba4piorunów

@splash545 Czyli wiersz swoje zadanie spełnił znakomicie. :smiley:

Lider5piorunów

@George_Stark a co do tego powściągania weny, to wcale nie miałem zamiaru zastosować tam techniki odwróconej psychologii. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba4piorunów

@splash545 Wcześniej mi to nie przyszło do głowy. Ale teraz? 😉

EDIT: A właśnie idę pod prysznic! 😉

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Przespałem się z moim wczorajszym wytworem i muszę przyznać, że się nie wyspałem. Na upał tego mojego niewyspania zwalić nie mogę, bo tu nad morzem temperatury nie rozpieszczają (chociaż aż tak źle nie jest). Na żonę też nie - bo żona (w przeciwieństwie do mnie) nie chrapie. No więc wychodzi na to, że powodem tego mojego niewyspania musi - ewidentnie - być wspomniany wytwór. A nawet nie tyle sam wytwór (chociaż umówmy się, wybitny to on nie był), ile niewystarczające przez niego wyczerpanie tematu. Tematu pracy. Dlatego też, żeby dzisiaj móc się w spokoju wyspać, przynoszę kolejny wiersz traktujący o pracy wprost. Czyli stricte.

Oda do pracy

Praco fizyczna, krwawico biurowa,
Znosić cię trzeba aż do weekendu,
Na pełen etat, albo zmianowa,
Kołaczy mamisz nagrodą obłędną.

Choć w szkole każdy z nas głowę wytężał,
Sukcesów łasy w swoim zawodzie,
To dzisiaj "Janusz" nas uciemięża,
Traktując gorzej niż bydło w zagrodzie.

A ja już nie chcę szkoleń zasranych,
Ani kolejnych w świat delegacji,
Mam dość owoców w czwartki zjadanych,
I w d⁎⁎ie firmowe mam integracje!

Ja - niczym ptak - mógłbym wolną mieć głowę,
I książek bym czytał aż się porzygam,
I do południa spać snem mógłbym zdrowym,
To wszystko mógłbym, lecz - komornik mnie ściga...

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba3piorunów

"towarzysze moi, pracowici weseli
cieszcie się wszyscy z wolnej niedzieli
cieszcie się wszyscy z wolnej soboty
cieszcie się, cieszcie, ludzkie roboty..."

system- dezerter

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Dzień dobry się z Państwem,
Niby człowiek na urlopie a z każdej strony różne obowiązki go dopadają. Jak nie żona, która zarządza obowiązkowe plażowanie to @George_Stark przypomina, że kawiarnia sama się nie poprowadzi. No dobrze, miało być podobno o pracy, a że urlop zdecydowanie jest tejże pochodną to śmiem twierdzić, że poniższy wytwór, do którego lektury Państwa serdecznie zapraszam, w konwencji się mieści. W jakiejś na pewno.

Lubieżne atrakcje

Żeby przypadkiem się nie przepracował,
Troskliwa żona wydała komendę:
Nad morze mnie zabierz, do Jelitkowa,
Albo Jastarni - no niech ci już będzie.

I chociaż miał już ochotę mitrężyć,
To żona rzekła jak mogła najsłodziej:
Nie masz się luby do mnie co szczerzyć,
Nad morzem - może. Jak nie, to rozchodzisz.

Nie myśląc wiele (lub nie tym organem),
Malując w myślach lubieżne atrakcje,
Zebrał się fonfi, popędem swym gnany,
Na plażę pojechał spędzać wakacje.

Lecz kiedy przyssał swój otwór gębowy,
Do żony, co słońcem leżała okryta,
To humor go dopadł iście hiobowy,
Gdy z żony piasek mu w zębach jął zgrzytać.

[#zafirewallem](https://www.hejto.pl/tag/zafirewallem) [#nasonety](https://www.hejto.pl/tag/nasonety) [#diriposta](https://www.hejto.pl/tag/diriposta)

PS
Zdjęcie z dedykacją dla @ErwinoRommelo 😘

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk3piorunów

Miało być o pracy? Ja zrozumiałem, że kto bliżej pracy ten wygra

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk2piorunów

@onpanopticon no tak, dlatego jestem zdziwiony, że ktoś w ogóle orbituje wokół tego tematu

Fanatyk2piorunów

@RogerThat ja jestem formalistą. Albo masochistą. A z tego co piszą wyżej to nawet onanistą. 🙄

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Jes jak jes

Czasem tak bywa, że jaka zmowa
milczenia zapadnie, z łaciny to omertum
Rozglądasz się i tylko twoja głowa
wystaje i twa grzęda ostatnią grzędą

Czasem się zdarzy, że ktoś przemitrężał
Zasypiał we wtorek, zbudził się o sobocie
Czasem we kogoś wena nie wejszła
I nie chciał kawiarni pogrążać w grozie

Być może ktoś utonął w oczach maślanych
Jak nie od miłości - to od czego wakacje?
Czasem ktoś zrobi ruch zakazany
I potem konsekwencje i perturbacje

Dlatego ja rzucam porcję wersów śmieciowych
Choć w głowie chaos i mamałyga
Co by zaognić twój nastrój morowy
Gdyż poetą jestem jak ucho ma ryba

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności!

Gruba ryba0piorunów

Czasem się zdarzy, że ktoś przemitrężał
Zasypiał we wtorek, zbudził się o sobocie

Aż mi się przypomniał pan Edward Stachura, który pisał o takich dniach, co to trwają kilka dni.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Było tak: przyszedł mi jakoś tak na początku tej edycji do głowy ten pierwszy wers i przypomniało mi się to zdjęcie, które jest do wpisu rel. No i męczył mnie ten wers i – pierwszy chyba raz w życiu – napisałem kilka wersji tego samego wytworu, bo chciałem żeby było ładnie. No i czas konkursowy powoli dobiega końca, więc zamieszczam co mam.

A ze zdjęciem to było tak, że rzeczywiście jechałem kiedyś w Holandii do pracy. Jechałem rowerem (i to nawet nie z powodu chęci „życia jak lokals”, ale zwyczajnie nie miałem wtedy samochodu) i mijałem taki piękny widok. I nawet się na chwilę zatrzymałem, i nawet się nim zachwyciłem, i nawet go wtedy sfotografowałem, na co dowód niżej. No a później jednak – nie wiedzieć czemu? – pojechałem dalej. Ciekawostka natomiast jest taka, że Holendrzy raczej nie używają ekranów akustycznych. Raczej usypują wały, a na tych wałach kwitną później maki albo pasą się owce (akurat nie mam zdjęcia, a nawet szukałem). Bo Holendrzy trawy też raczej nie koszą, a przynajmniej nie poza centrum miast.

*

Czerwone maki przy ścieżce rowerowej w Venlo

Kiedyś mnie wiosna witała makiem,
a ja popełniłem – niestety! – gafę,
bo choć urzekła mnie czerwień przydrożna
decyzja ma była, no cóż – nierozsądna:

czerwona fietspad* przez Venlo biegła,
ja spiąłem się w sobie (i w łydkach ścięgna)
i popędziłem – nie wiedzieć czemu? –
ku kołchozowi (wówczas mojemu).

A tak bym się tam w te maki uwalił! –
bym pojadł, bym popił i lulki palił,
i czułbym się niczym we wodzie ryba.

Lecz od leżenia euro nie wpływa.
Na szczęście Holandia to już jest przeszłość –
dziś bym tam został. Niech w pracy się pieprzą!

*

* – fietspad to w języku niderlandzkim ścieżka rowerowa



Lider1piorunów

Ładne 😉

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Podobno jest tak, że woda wysusza skórę. Stąd należy używać kremów nawilżających (lub myć się rzadziej, albo przynajmniej myć się w piasku). Kiedy połączyłem ten fakt z pogranicza biologii, kosmetologii i hydrologii z fantastycznymi pomysłami kolegi @splash545 wyszło mi coś takiego, choć wcale tego nie planowałem:

*

Sucho

Jerzy się schował na plaży za krzakiem
żeby zabawić się mógł z flisakiem.
Choć męska miłość nie jest mu zdrożna,
jednak w Grudziądzu nie bardzo tak można.

Nie żeby była jakaś tam grzeszna,
bywa po prostu ciut niebezpieczna
bowiem właściciel trupiego haremu
kupił ostatnio bejsbola na Temu:

– „Nie będą mi się tutaj pedalić!
Podbojem kobiet należy się chwalić,
kobiety mężczyzna powinien zdobywać!”

Cóż jednak, kiedy kobieta nieżywa
choć w Wiśle pływa, to jej się przeschło.
A kiedy sucho, to będzie piekło.

*



Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

A, coś nie umiem napisać żadnego błyskotliwego wstępu. Dziś będzie więc po prostu o nieszczęśliwej miłości i o tym jak można się z niej wyleczyć. A wszystko to – jakże by inaczej! – w grudziądzkiej scenerii:

*

Krzywa

Na plaży grudziądzkiej się schował za krzakiem,
zabawiał się swoim fiflakiem (flakiem)
i marzył, że siostra miejscowa (położna)
powie mu kiedyś: „Tak, Jerzy. Można”.

Chodziły słuchy, że była uległa,
że ponoć już pod wieloma legła,
więc Jerzy myślał: „właściwie czemu
każdemu można, tylko nie jemu?”

I Jerzy tak się do siostry zapalił,
że z tego wszystkiego aż sobie zwalił
(choć w wyobraźni sobie używał).

Siostra natomiast (z łaciny krzywa)
do Wisły weszła, bo tak ją piekło.
Jerzego już jednak to nie obeszło.

*



(pamiętałem!)

Lider3piorunów

@George_Stark po wstępie bylem prawie, że pewien, że z miłości można się wyleczyć poprzez utopienie i uważam, że byłaby to trwalsza metoda niż ta opisana przez autora.
Poza tym po słowach: zabawiał się swoim - sądziłem, że będzie - flisakiem. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba4piorunów

@splash545 I to są kapitale pomysły!

Kurde, tylko mnie tak robota widać szkodzi, bo do głowy mi nie przyszły. :confused:

Lider2piorunów

@George_Stark widocznie były dla Ciebie zbyt oczywiste i umysł je pominął. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

29piorunów

Ostatnio spotkaliśmy w mieście puszczyka

Cieszę się małym nakrapianym szpakiem
Drozdem, co wydaje dźwięki wszelakie
I gdy w krzewie szczebiocze wróblość mnożna
A w katedrze wiruje jaskółka pobożna

Gdy sroka wrony odgania śmigła
Od gniazda, zaciekła i niedościgła
Pożyczę też dobrze kosowi śpiewnemu
I puchaczowi w koronie skrytemu

A kawce, co ze mną się spoufali
Sypnę ziarko tak, by nie podebrali
Go od niej łakomy gołąb i mewa

Przez okno słyszę — skowronek śpiewa
Z pobliskiego drzewa, bo słońce wzeszło
Echo dzięciołowych prac wnet się rozeszło

Gruba ryba6piorunów

Koleżance widzę wizyty w Grudziądzu służą. Przynajmniej w kwestii poetyckiej. :smiley:

Mistrz6piorunów

@George_Stark wena wróciła :)

Fanatyk4piorunów

@Wrzoo Sonet p(t)aszkowy... :heart_eyes:

Mistrz3piorunów

@fonfi jak Paszka wróci, to z radości napiszę jeszcze jeden p(t)aszkowy :D

Fanatyk1piorunów

@Wrzoo jak wróci to wszyscy z radości napiszemy. 😁

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

36piorunów

_W miarę minimalistyczny sonet, który nie ma zamiaru wygrać tej edycji o nieco przydługim tytule, bo podobno się nie liczy, a jak się nie liczy to wiadomo, że można nasrać. A skoro już przy tym jesteśmy:_

Dzień zaczynam dźwiękiem
Pierd akompaniowany jękiem
Rura g(ł)ówna drożna
Zapełnić znów można

Sraczka ubiegła
Bielizna uległa
Majtki z Temu
Oddam bezdomnemu

Kapuchy nawalił
Twarogiem poprawił
Tron mnie wzywa

Z gówna grzywa
Minuty nie zeszło
Huraganem przeszło

-------------------------
Jak widać sonet szybki jak dwójka o... ojć, chyba nie zdążę dokończyć...

Gruba ryba8piorunów

Taki piękny, że się chce zmienić zasady :hankey:

GURU24piorunów

@Piechur proszę zostawić zasady w spokoju xD zapraszam do napisania opowiadania jak Ci się nudzi, a nie głupie pomysłu w głowie (tam się takie mogą przydać!)... xD

Gruba ryba3piorunów

@Piechur Żeby pozostać w temacie, to te zasady zawsze można zwyczajnie osrać. 😉

Fanatyk7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU24piorunów

@onpanopticon Dziękuję za rzeczową recenzję. Tak zwany bagaż doświadczeń. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dziwi mnie skąd wiesz o mojej drugiej sekretnej pasji, ale może będę lepiej spał bez tej wiedzy. ಠ_ಠ

Pozdrawiam,
Prokurator generalny dziura w dupie.

Fanatyk7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (9)