Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dobrenawyki

Lider

w Hydepark

13piorunów

Zaczynało się dobrze, dzień był piękny a potem mi się to jakoś wszystko spierdoliło.

* Zjedzone: 2 670 kcal
* Spalone: 2 780 kcal
* Kroki: 18 500
* Spacer: 4 km
* Rower: 3 km
* Trening: fbw na siłowni
* Edit bo zapomniałem- Podciąganie: 6+8+7=21

Mam doła. Zaraz przejdzie, ale to że miałem rowerowe plany na jutro a pogoda się zjebie- nie pomaga.


Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Był rowerek, chciałbym więcej. Jeśli chodzi o rower to miałem dzisiaj nogę- rewelacja. I to pomimo wiatru i bólu głowy.
Jutro trening na siłowni i spróbuję totalnie do upadku.

* Zjedzone: 2 620 kcal
* Spalone: 3 150 kcal
* Kroki: 10 000
* Rower: 50 km

Trochę prac domowych, szybki obiad, ogarnięcie dzieciaków. W sobotę zrobię dłuższą trasę. Chciałem jeszcze dzisiaj pobiegać ale nie przesadzajmy- może chociaż raz relaks wieczorem...


Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

5piorunów

Kreatyna od GreatOne (Chłopa z bloku) to jednak jest król smaków. Pomarańczowa jest spoko ale cytryna to jest mistrzostwo. Muszą dawać jakiś dobry jakościowo kwasek bo smakuje normalnie jakbym pół cytryny wcisnął do szejkera; a próbowałem różnych z innych firm: Bubble gum czy inne Candy(było w za⁎⁎⁎⁎⁎tego promocji) z Treca (obrzydlistwo dla dopaminowej młodzieży), Mango-marakuja z gymbeam? (Dosyć słodka ale idzie się przyzwyczaić, pijalna), limonka-cytryna (zawód roku, takie jakieś słabe, bylejakie i mdłe).

Wiem, wiem- tylko bezsmakową do japy, ale nadal uczę się pić czystą wodę (moja droga ku ), a z dwojga złego dzięki tej cytrynowej 2 l dziennie wody wchodzą od samego rana tylko z kreatyna*. Plus kranowianka, kawy, herbaty.

Więc polecajka ode mnie.

No i wiadomo- tylko monohydrat!

*Picia czystej wody uczę się też na Muszyniance.

Lider3piorunów

Typ z bloku to moj ulubiony dealer proszkow. Niech go Bog blogoslawi za to co robi na rynku prochow.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Prawie dwa dni w podróży. Od jutra normalne odżywianie.

* Zjedzone: 2 350 kcal
* Spalone: 2 350 kcal
* Kroki: 10 000
* Książka: trochę poczytałem

Oczy mi się kleją, kładę dzieci spać i sam też idę.
Nie ma dla chłopa odpoczynku chyba że po śmierci.


Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Jestem zadowolony. Zjadłem czekolady. 100g i nie wiem czy nie dołożę. Czeka mnie trudny dzień jutro i pojutrze nie mogę być jedzeniowo nieszczęśliwy.

* Zjedzone: 3 050 kcal
* Spalone: 2 800 kcal
* Kroki: 26 300
* Książka: poczytam dla relaksu.

Właśnie się spakowałem. Dogadaliśmy się z naszym foremanem i wśród Norwegów jedyny nie jest p⁎⁎dą. Wyjaśniamy mu, że autobus który jedzie na lotnisko 3⁵⁰ w nocy w środę może nie pojechać bo zapowiadają akurat wykurwisye wiatry pomiędzy 3 a 6, a innej alternatywy nie ma. A jak nam lot odwołają to w Alcie zawsze coś tam można ogarnąć jakiś nocleg albo czekać na linie lotnicze aż coś wymyślą.

-To słuchajcie- mówi z rigczem (Forstand og menneskets verdighet)- zamiast iść na przerwę na 15⁰⁰ to, jak weźmiecie rano swoje walizki, skończycie już pracę, rozliczę wam godziny i zawiozę na łódkę. Odpowiedzialność przed ludźmi wyżej biorę na siebie.

I to jest gość, który zasługuje na szacunek. Rozumie, że jak utkniemy na Hammerfest to będzie i problem z hotelem i z transportem i w ogóle... I że jak się trochę nie nagną do ludzi, to wielu dobrych monterów już nie przyjedzie bo na projektach bliżej te same pieniądze.


Lider

w Hydepark

11piorunów

Tyle kroków to chyba jeszcze nie zrobiłem w ciągu dnia, bo pierwsza odznaka w garmin się pojawiła.

* Zjedzone: 2 900 kcal (jestem z siebie dumny bo nałożone miałem 3 kotlety a zjadłem tylko 2! Ostatni będzie na śniadanie.)
* Spalone: 3 160 kcal
* Kroki: 31 000 (!)
* Bieg: 5 km
* Podciągnięcia: 6+6+6=18. (I się z drążka zrypałem i nogę potłukłem.)
* Pompki: 30+30+40=100
* Norweski: był.
* Książka: biednie więc poczytam przed snem.


Myślałem, że to będzie gorszy dzień bo w głowie jestem ostatnio zafiksowany na punkcie jedzenia, ale jak mam więcej aktywności i mogę wtedy proporcjonalnie więcej zjeść to się lepiej czuję. No i męczy powoli te 10 miesięcy (zaraz 11) na redukcji. Muszę się psychicznie przygotować to tego, że nie będę obcinał kalorii i nauczyć się z tym żyć- ze strachem przed zgrubnięciem.
Bo ten problem jest w głowie. Grubasa w bani nie zagłodzisz- trzeba zatłuc sk⁎⁎⁎⁎syna.
Czas poukładać sobie żywienie przed masą, która czeka mnie za 3 do 4 miesięcy.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Już dzisiaj nic nie zjem ani nie ćwiczę bo się nachodziłem i muszę nadrobić sen.

* Zjedzone: 2 520 kcal
* Spalone: 2 720 kcal
* Kroki: 22 500
* Norweski: był
* Książka: skoczyłem i zacząłem nową.


Lider

w Hydepark

15piorunów

Na dzisiaj to wszystko, już nic nie wycisnę. Może książka przed snem bo zostały ostatnie dwa rozdziały.

* Zjedzone: 2 900 kcal; komentarz: popełniłem kardynalny błąd. Zmienili nam lancz i teraz nie mamy normalnego obiadu (został tylko wieczorny; skończyło się dobre) tylko "bagietki, kanapeczki" no i poszedłem zobaczyć co dają, a jak już byłem to spróbowałem. Jutro tego nie zrobię. xD
* Spalone: 3 150 kcal
* Kroki: 23 850
* Bieg: 5 km
* Norweski: rozsądna ilość; wczoraj były notatki ze słuchania i jutro też tak zrobię
* Książka: dzisiaj skończę.

Dostałem w końcu dostęp na hot plant więc mogę normalnie pracować a nie siedzieć jak taki tłuk na kantynie. Od razu człowiek wie, że żyje. Wiem, pojebion jestem, ale lenistwo zatruwa duszę.


Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

9piorunów

W końcu pobiegałem.

* Zjedzone: 2 650 kcal
* Spalone: 2 880 kcal
* Kroki: 16 500
* Bieg: 5.1km
* Norweski: dosyć sporo
* Książka: Potter zaraz się skończy
* Podciągnięcia: 6+6+6=18 (tak jakby z obciążeniem bo w butach, kasku i ubraniach roboczych).
* Wzniosy kolan wisząc: 15+15+15=45

Picie wody, pamiętajcie o tym, to jeden z filarów .

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Poczytam i idę spać bo mnie głowa boli.

* Zjedzone: 2 300 kcal
* Spalone: 2 280 kcal
* Kroki: 10 000 (żenada)
* Norweski: sporo
* Książka: trochę


Mistrz4piorunów

@AdelbertVonBimberstein Może wilka od zbroi dostałeś?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

@AdelbertVonBimberstein co byś powiedział, jakbym sobie z Ciebie wziął wzór do naśladowania? Ostatnio przybija mnie moja codzienność i zacząłem dużo myśleć o zmianach. Stwierdziłem, że brak mi dyscypliny i jestem leniwą glizdą - tak być nie może!

Kupiliśmy żonie bieżnię do chodzenia w domu, ja chciałem okazjonalnie nabijać kroki ale wczoraj podczas pierwszego rozruchu tak mi się spodobało, że już chciałbym więcej 😅 .

@AdelbertVonBimberstein jak liczysz spalone kcal? Bieżnia na 2km marszu wskazała 159kcal, zaś zegarek z całego dnia 450 kcal - wiem, że organizm potrzebuje większość na codzienne funkcjonowanie, ale jak to oszacowałeś?

Zakładam dzisiaj (nie jutro, bo to by się skończyło jak zawsze) system monitorowania dyscypliny i okazjonalnie może będę się chwalił wynikami na hejto? Zawsze to motywacja, żeby pokazać jak nie być leniwą glizdą...

No to z wczoraj:

* Kroki: 13 967
* Spalone: 412 kcal - tyle wskazuje HuaweiZdrowie, jeszcze się nauczę jak liczyć
* Zjedzone: a, któż by to liczył - polecicie jakąś apkę? Jak najłatwiej się za to zabrać? Da się to jakoś dokładnie szacować, czy trzeba latać z wagą kuchenną w torbie na laptopa cały dzień?
* Bieżnia: 30 minut marszu, 159kcal - muszę się przyzwyczaić do długości pasa bo nie opuszczał mnie strach, że się zaraz wy⁎⁎⁎⁎dolę -,-
* Sen: 7 godz. 29 min (nie wiem jaki obrać cel, może 7 godz. 30 min. plus drzemka 15 min?)
* Poziom stresu: 22-83 (w normie)
* Zabawa z dzieciakami: była - spacer (to dla mnie będzie też bardzo ważny punkt do odhaczenia)

No to co, zaczynamy! Można trzymać kciuki 😅 .

Może dorzucę - jakiś koks może poleci sposób szacowania zjedzonych kcal?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Jak totalny amator. xD

Ostatnie dni miałem delikatny zjazd motywacji, nastroju i generalnie samooceny.

Wydawałem się sobie gruby i opchnięty. Podszedłem jednak do tematu od strony analizy problemów żywieniowych.
Deficyt? Jest ale nie na tyle duży aby mieć taki zjazd.
Ćwiczenia? Rozsądna ilość, nie za dużo, nie za mało. Nawet Garmin pokazywał mi stan wytrenowania: szczytowe. :grinning:
Mógłbym ruszać się więcej w pracy bo wpływa to na nastrój ale specjalnie robię dłuższe "spacery" i idę na chętnego załatwić sprawy aby zrobić kroki.
Pogoda? To czynnik zewnętrzny. Jest jak jest nie mam wpływu.
Sen? Nie jest źle. Przeważnie 7 godzin, dzisiaj idealne 7.5 i ocena snu ponad 90.
Szybki przegląd co jadłem i co piłem...

No tak. Co piłem? Kawę, kawę, kubek wody, kawa, kubek wody, pepsi zero wieczorem bo bardzo ją lubię i trochę sobie pozwalam.

Od dwóch dni weszła zatem woda 3x700 ml w szejkerze dla kontroli spożycia i już wczoraj wieczorem brzuch spadł, mięśnie się lepiej zarysowały a dzisiaj rano to już w ogóle była petarda aż sam siebie bym cimcirinci (narcyzm mocno) xD.

Zatem pamiętajcie o dobrym nawodnieniu. Nic wam nie pomoże lepiej w utrzymaniu dobrej sylwetki niż woda i sen.

(bezczelnie wykorzystam)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Właśnie wróciłem z siłowni.

* Zjedzone: 2 500 kcal
* Spalone: 2 820 kcal
* Kroki: 22 600
* Bieg: około 4km (bieżnia rozgrzewka plus powrót do hotelu)
* Trening: FBW na siłowni
* Norweski: był
* Książka: była i dam chwilę przed snem jeszcze


Mam tydzień na upadku motywacji, ale od tego aby to przetrwać mam dyscyplinę.
Źle się widzę w lustrze, w swoich oczach słabo wyglądam ale rozumem i wiem, że to nie do końca prawda.
Po prostu odzywa się moje spierdolenie i te cholerne kompleksy chcą znowu mieć nade mną władzę.

Nic nie będzie jednak mną rządzić poza umysłem. Jestem jak skała. Osiągnę wszystko co chcę. To nieuniknione.

Lider

w Hydepark

5piorunów

Nawyki żywieniowe- wybierz mądrze.

Możesz zjeść na kolację talerz pełen warzyw z porcją mięsa~750g jedzenia (to nie musi być chili con carne, zamiast tego jakiś inny kawałek, np z obiadu lub kurczak w podobnej gramaturze), albo wepchnąć w siebie dwie mizerne kajzerki z serem i ketchupem i nadal być głodnym.

Obie opcje około 600-650 kcal. Wybierz mądrze.

Sorry za już rozgrzebane jedzenie xD

Mistrz4piorunów

@AdelbertVonBimberstein Widzę że w końcu dałeś się przekonać do Air Fryera

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Rozliczyłem sobie podatek w Norwegii. Easy, nie jak w państwie z kartonu. Jak mi to klepną to będzie całkiem niezły zwrot. Doinwestuje w hejto.

* Zjedzone: 2 400 kcal
* Spalone: 2 680 kcal
* Kroki: 19 500
* Norweski: był
* Książka: kilka stron

Chciałem zrobić pranie i zapomniałem. 😛

Na trening niestety nie miałem czasu. Za to jutro siłownia.


Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

54piorunów

Będzie już kilka lat jak moja siostra zaczęła się "odchudzać".
Przyjechała do kraju na wakacje z rewelacją- jej koleżanka piła BIAŁKO i schudła!

Pierwszy dzień, gorące przywitanie, moi rodzice zamówili pizze, zrobili kolację itd. i po tej uczcie wchodzi siostra, cała na biało, wypinając brzuch jęczy:

-Aaaaach, ale się nażarłaaam, a jeszcze trzeba to białko wypić! Eee...

Ot, wiedza o żywieniu w pigułce.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Byłem dzisiaj na siłowni tu na północy, ilość maszyn... Łolaboga. Obejrzę je sobie na spokojnie następnym razem, dzisiaj wolne ciężary.
Zdecydowanie nie czułem, że mam siłę. Normalnie robię treningi 10-11 rano a nie po 12 godzinach pracy.
Tylko 85kg w przysiadzie dzisiaj. Spokojnie, sukcesywnie idę do 100.
Marynarzu, kiedyś cię pokonam.

* Zjedzone: 2 550 kcal
* Spalone: 2 930 kcal
* Kroki: 22 500
* Trening: FBW na siłowni
* Spacer: 2km pod górkę z siłowni wróciłem pieszo.

Poczytam sobie jeszcze chwilę do snu Harry Potter and The Chamber of Secrets. :smiley:

Chyba dołożę banana do kalorii.

GURU4piorunów

"Marynarzu, kiedyś cię pokonam."

@AdelbertVonBimberstein Hue, hue 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)