@matips ja nie mówię, że to się nie ma prawa ziścić, ale jest kilka "ale", które przed tym stoją. Raz, że co najwyżej uzupełnią, a nie zastąpią. Całkowite zastąpienie się nie zadzieje nigdy, bo nikt sobie nie pozwoli na przejęcie całego widzialnego pola czymś, co w każdej chwili może się wysypać, wyrzucić ci na oczy reklamę, albo wjebać na słup- prędzej się już dorobimy tych magicznych wszczepów jak w Cyberpunku.
Dwa, że jeśli o tym mówimy, to te okulary to faktycznie musiałyby się stać okularami sensu stricte, takimi jak się teraz nosi na poprawę wzroku, czy tam przeciwsłoneczne- małe, lekkie, nienarzucające się. Zdecydowanie nie te kloce co Meta, Apple, Oculus i reszta tej hałastry tworzą, gdzie zakładasz na głowę coś, co może nie jest wygodne, ale za to ci ciąży w cholerę i jeszcze lecą od tego kable.
Trzy to wszystkie wyzwania technologiczne z tym związane- miniaturyzacja, kwestia baterii, która musiałaby trzymać faktyczne dni, a nie 30 minut i "sorry", kwestia wyświetlaczy, które dawałyby realistyczny obraz, kwestia kalibracji tego, żeby dostosować się do ewentualnych wad wzroku na każde oko... wszystko to zachowując dalej format klasycznych okularów, a nie claymora okręconego razem z głową taśmą, żeby to trzymać w miejscu.
No i najważniejsze- kwestie zdrowotne. Pomijam już fakt ekranów będących w takim scenariuszu mniej jak centymetr od oczu i to jak one się przez to męczą, ale masa ludzi korzystająca z "klasycznego" VR headsetu po prostu ma problemy z jego użytkowaniem- niektórzy długim, niektórzy nawet krótkim, a niektórzy w ogóle. Bo pojawiają się bóle i zawroty głowy, nudności, migrena, zaburzenia błędnika. I to nie jest takie "oj tam oj tam 1 na miliard przypadków" bo tych przypadków jest sporo- nawet jak z kumplami kiedyś chcieliśmy wyskoczyć do jakiegoś vr house'u, to 2 od razu powiedziało, że chętnie ale tylko jako towarzystwo, albo pas, bo nie są w stanie grać, bo głowa boli i rzygają.
I póki to nie zostanie całkowicie wyeliminowane, to mówienie, że okulary zastąpią smartfony to jest zwykła mrzonka, bo w tym wypadku dosłownie wykluczysz technologicznie całkiem dużą grupę ludzi. Więc powtarzając @eloyard - to się nie ziści. Przynajmniej do czasu rozwiązania tych problemów 😉