@Cinkciarz pod Twoim imieniem i nazwiskiem nie trzebaby robić takiej szopki jak zrobiłem. Ale zostawmy ten temat, bo nie o to tutaj chodzi. Powiem tylko, że kłamstwa doprowadziły do śmierci Mikołaja Filiksa, a żadnej odpowiedzialności nie ma za to.
Community notes mają na ten problem, że opierają się na użytkownikach, z których część to boty. Już teraz istnieją usługi, które pozwalają na ustalenie przychylnych lub neutralnych notek w postach na Twitterze (obecnie X) przy pomocy farmy botów. A patrząc na to, jak niechętnie Facebook reaguje na reklamy-scamy spodziewam się, że ten problem również będą mieć głęboko w rzyci.
Btw, tu nie chodzi nawet o wolność słowa. W zarządzie firmy, która dotychczas zajmowała się fact-checkingiem zasiadali działacze i sponsorzy partii demokratycznej i nie było to jakoś skrzętnie ukrywane. Po prostu zmieni się zaraz prezydent i Mark Zuckerberg zaczął się uśmiechać do drugiej strony.