Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#feels

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów


Idę wieczorem na osiemnastkę mojej siostrzenicy. Ja j⁎⁎ię, niedawno popierdalałem z nią w wózku, jak ten czas zapierdala. Dawanie kopert jest ponoć surowo zabronione ale ja jestem gangsterem więc mnie to nie obowiązuje.

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów


Paczajta co żeśmy wczoraj z ziomkiem na strychu znaleźli podczas szukania ciekawych książek. Połowy z Was to wtedy na świecie nie było.

Gruba ryba4piorunów

Pani z okładki to Ali Larter. Ta, jeszcze żyje a nawet gra w serialach. Stara d⁎⁎a, ze dwa lata ode mnie starsze pruchno. Czyli musiala mieć wtedy ze 21 lat.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów


Czyli co - ja to od ostatnich 13 lat utrzymywałem, remontowałem, płaciłem podatki od nieruchomości, wodę, śmieci, prąd i j⁎⁎⁎ny gaz oraz mamę - naszą wspólną, ty j⁎⁎⁎na dzido - utrzymywałem naście lat a ty chcesz mieć teraz ciastko które k⁎⁎wa dawno temu zjadłaś i teraz wsadzić sobie tego wszystkiego do ryja nie będziesz w stanie i potrzebujesz mojej aprobaty? We are not the same.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów


Chciałbym najmocniej przeprosić wszystkich którym się w pewnej sprawie ostatnio zadeklarowałem a niestety z powodu "delikatnych" kłopotów technicznych owego zobowiązania przez pewien czas nie będę mógł dotrzymać.

Ale, że jestem tu anonimowy a portal ten jest dla mnie idealnym miejscem bym bez żadnych konsekwencji mógł się zwierzać i Was zanudzać to skorzystam z tej okazji ponownie. Bo czemu by nie?

Otóż poznałem kiedyś laskę. W k⁎⁎wa bibliotece. Tak się sobą zajaraliśmy, że ta po pewnym czasie zaczęła upominać się o jakąś deklarację nt. wspólnej przyszłości. A, że - jak już kiedyś wspominałem - wiodło mi się nieźle, to na odczepne dałem jej pierścionek. Wiedząc, że i tak musi to,- prędzej czy później - j⁎⁎⁎ąć, to zacząłem jednocześnie spotykać się z inną. Sytuacja powtórzyła się i tamtej również wręczyłem podobny artefakt. Oczywiście inny, aż takim sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem nie jestem. "Pech" chciał, że obie damy okazały się być kuzynkami i sprawa wyszła na jaw. A, że obie były/ są honorowe i je - zupełnie nie pytane oddaly, to efektem tego było załączone poniżej ogłoszenie. Drugi, ten większy i zarazem tańszy kupił kolo z Wrocławia któremu pierworodny syn zaplątał się matce w pępowinę a że oboje przeżyli to ten postanowił jakoś to uczcić. Jakim cudem kolo jeżdżący BMW M6 przeglądał portal tego typu to pojęcia nie mam. Drugi, pierścień rzecz jasna, leży z moją mamą od ponad miesiąca ze dwa metry pod ziemią i - mam taką nadzieję - już tam na zawsze pozostanie. Mnie niestety pozostaje już tylko zachowywać się lepiej. Żeby rodzice byli dumni. Albo żeby nie byli zniesmaczeni. To mi styknie. Będzie musiało.

Ta, jasne, że jestem na⁎⁎⁎⁎ny.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Przegryw

2piorunów

Jestem na urlopie,ale zamiast się cieszyć realnie już się zaczynam zastanawiać jak to będzie z szukaniem pracy we wrześniu bo zostało mniej niż miesiąc... Człowiek nie miał pracy - się martwił,ma pracę - się martwi, za jakiś czas nie będzie miał - znowu się będzie martwił. Po⁎⁎⁎⁎ne to...

 

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Kto siedzi sam przy kompie?

JA niestety tak, sam przy kompie sam w pokoju, sam w mieszkaniu.

Jutro ok godziny 11 porozmawiam z pierwszym człowiekiem (klientem) twarzą w twarz, jeśli nie odwoła spotkania. Ale w sumie to mam tylko jedo spotkanie umówione. Potem może do urzędu pojadę i do sklepu.

Z nikim (prywatnie nie służbowo) nie porozmawiam prawdopodobnie do soboty, z żadną dziewczyną ani kumplem, z nikim z rodziny. Z nikim na siłowni czy ściance wspinaczkowej (bo się nie wybieram nie mam czasu).

    

Soedzoesz sam?

  • Sam przy kompie, nie w pokoju.16% (4 głosy)
  • Sam przy kompie i pokoju ale nie mieszkaniu/domu40% (10 głosów)
  • Sam przy kompie i mieszkaniu/domu44% (11 głosów)

25 głosów

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

219piorunów

    
K⁎⁎wa, co za dobry omen przed restartem mojej firmy który nastapi niebawem. Zadzwoniła do mnie wczoraj pewna pani i powiedziała, że całe życie miszkała w Siemianowicach Śląskich i że dzięki uprzejmości właściciela pewnej hurtowni kupowała w niej na sztuki jeden z sosów które produkujemy bo jej syn go uwielbia. Dodała, że w Giżycku w którym mieszkają obecnie tego sosiwa dostać się nie da. Zapytała czy nie dałoby się w związku z tym czegoś zrobić w tej sprawie. Dało się a paczka za free powinna być u tej pani w piątek. Tyle zachodu dla sosiku do hamburgerów na którym zarobiłem przez lata sporo pieniędzy to najmilszy komplement jaki mogłem otrzymać. Feels fucking good man.

Pokaż więcej komentarzy (53)

Gruba ryba

w muzykawolfika

7piorunów

     

Pamiętam jak kiedyś poszedłem odwiedzić swoją pierwszą dziewczynę, a jej matka powiedziała, że jest na jakieś imprezie u koleżanki z klasy. Nie mieszkała daleko, wiedziałem gdzie, więc wpadłem tam.
Zostałem wtedy nazwany innym imieniem, kiedy spotkałem się z ówczesną "sympatią". Bolało cholernie...
Pamiętam, że biegłem do domu cała drogę...
Wspomniało mi się dzisiaj jakimś dziwnym przypadkiem, lubiliśmy słuchać Myslovitz.
Stary ze mnie dzisiaj dziad, a takie wspomnienia nadal wzbudzają emocje xD

Myslovitz - Nienawiść

https://www.youtube.com/watch?v=r-1veU1ldH4

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Nie tak dawno spełniłam życiowe marzenie i wyniosłam się na wieś niedaleko działki, na której próbuje zbudować dom. Większość życia byłam kompletnie ok z byciem sama, przyznaje, że nawet to lubiłam. Lubiłam siebie i spędzanie czasu sama ze sobą a, że mam poczucie celu zajęć też nigdy mi nie brakowalo.

Od paru tygodni zaczęłam się czuć obco. Nawet nie umiem okreslic tego uczucia. Mam wszystko czego chciałam i na co pracowałam, nie mam na co narzekać. Ale mam też trochę ponad 30 lat.

Parę dni temu spadłam ze schodow. Tak poprostu, szłam chyba z praniem. Trochę się poobijalam, stluklam tyłek, generalnie nic się wielkiego nie stało.

Tylko ten telefon. Telefon zostal u góry. A spadając urwałam barierkę, która zablokowała drogę spowrotem bez użycia siły.

Od paru dni nie mogę przestać o tym myśleć ani spokojnie spac. A co jakbym coś zlamala? Nie byłabym w stanie wrócić po telefon. Ten durny telefon...

Pierwszy raz od dawna poczułam się nieporadna i samotna.

Osobistość3piorunów

Druga osoba jest fajna. Ja stronię od ludzi, ale samotność znoszę tylko na pewien czas. Idealnie jest jak jest druga osoba właśnie. I może być non stop - od kilku lat mieszkam ze swoim na zadupiu, pracujemy zdalnie, jesteśmy ze sobą 24/7 prawie. Polecam.

Ale dobrać się w sensowną parę to nie będzie proste, szczególnie w tym wieku, niemniej powodzenia jak coś :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (24)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Ignorancja to czasem błogosławieństwo. Jedziemy samochodem z całą rodziną, mijamy stojącą na prawym pasie na trasie szybkiego ruchu karetkę na bombach, wiem już o co chodzi, widzę przez górny pasek szyby z tylu jak ratownik miarowo pompuje: góra - dół - góra. I wiesz, że to chyba koniec. I łapią człowieka rozkminy, jak wiele różnych rzeczy się dzieje wokół nas. Mówię żonie, że karetka stoi na drodze a to zły znak a ona w ogóle nie zrozumiała czemu i dalej żartuje z dziećmi z tylu. Zazdroszczę :smiley:

 

Autorytet6piorunów

@regisek ale taguj  xD

Osobistość0piorunów

@mrmydlo ok :smiley: Ale nie macie tak czasem? Idziecie przez miasto i na przykład wiecie, że ten koleś bierze dragi, tamten kradł w młodości a na tej latarni zawinął się na drzewie młody chłopak 20 lat temu?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Debiutant

w Depresja

7piorunów

Przez ostatnie dwa lata straciłem 4000 zł na wizyty u lekarzy, leki i badania. Wyniki wszystkich „fizycznych” były prawidłowe, ale stan mojego zdrowia jest tragiczny. Depresja, nerwica, bezsenność, nokturia. Podejrzewam też bezdech senny pomimo wykonania polisomnografii, ale nie zamierzam znów wydawać 600 zł, żeby drugi raz to zweryfikować. Od roku jestem bezrobotny. Dbam o zdrowie jak tylko się da. Regularnie biegam i jeżdżę rowerem 100 km tygodniowo. Robię 60 pompek dziennie. Moja waga wynosi 80 kg przy wzroście 188 cm, więc jest prawidłowa. Nie piję wcale alkoholu ani słodkich napojów i nie palę papierosów. Nigdy żadnych narkotyków. Nie jem wysoce przetworzonej żywności ani słodyczy. Dziennie 100 gramów białka. Chodzę spać o regularnej porze. Nie korzystam przed snem z komputera. Codziennie jestem na nogach minimum 12 godzin, a dzięki ćwiczeniom spalam 1000-1500 kalorii. Pomimo prowadzenia zdrowego stylu życia i tak czuję się beznadziejnie. Brałem różne SNRI i leki nasenne. Powodowały jedynie skutki uboczne. Przyczyną mojej depresji i innych zaburzeń psychicznych są toksyczni rodzice, brak znajomych i partnerki oraz dobrej pracy. Nie wyobrażam sobie tyrać 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu za najniższą krajową.

      

Osobistość0piorunów

kiedy zaczęły się dolegliwości ? dziwna sprawa uprawiasz sport i 100km tygodniowo i depresja? ta lista działań dziennych od czasu jak jesteś bezrobotny? szukaj jakiegoś zajęcia leki nie pomogą na to co Ci dolega

GURU2piorunów

@zolpidem mam problemy z żołądkiem wydałem prawie 6k zeta na wszystkie rodzaj3 badan, konowały mowia ze jestem zdrowy, taki k⁎⁎wa zdrowy ze codziennie budze sie i klade z bolem ale c⁎⁎j tam wyniki dobre prosze wypierdalać

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w #muzyka

1piorunów


https://youtu.be/qSxyffSB7wA

Pokaż więcej komentarzy (3)