Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmy

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

1028 + 1 = 1029

Tytuł: Mulholland Drive

Rok produkcji: 2001

Kategoria: Dramat / Thriller

Reżyseria: David Lynch

Czas trwania: 2h 26min

Ocena: 6/10

Doceniam kunszt tego filmu, zakończenia, ról aktorskich i przesłania, które myślę, że zrozumiałem, ale jakoś nie przypasowała mi ogólna historia i chyba po prostu w zlym czasie obejrzałem ten film, żeby w stu procentach go docenić. Bardzo mi się podobało jak grali aktorzy, np rola reżysera, natomiast ten plot twist jakoś mnie nie porwał. Niemniej rozumiem, dlaczego jest uznawany za tak dobry tytuł.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość2piorunów

Cały Lynch. Jak nie widziałeś to zobacz Lost Highway.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Zawodowiec

w Filmy

33piorunów

Mogę być nieobiektywny, bo "Lalka" była moją absolutnie ulubiona lekturą (może konkuruje sobie z "Obcym" Alberta Camus), więc cenię wierność oryginałowi, ale wersja kinowa wciąga Netflixową nosem.

Twórcy wersji kinowej mieli w ręku diament i zamiast robić retellingi na kiju po prostu go oszlifowali i dostarczyli w formie przystosowanej do wielkiego ekranu. Połączyli kilka postaci, żeby się zmieścić w 3 godzinach, zrównoleglili niektóre wydarzenia, żeby nie mnożyć scen i wątków, ale wszystkie te decyzje były zrobione z myślą o tym, żeby lepiej działała jako film.

No i co najważniejsze, film bierze swój świat na poważnie mniej więcej tak jak ekranizacja Petera Jacksona wzięła "Władcę Pierścieni" na poważnie. Jest to ryzyko, bo w dzisiejszym świecie, kiedy masz szacunek do klasyki i widać, że ci zależy, ocierasz się o groźbę śmieszności.

Nie ma głupich mrugnięć okiem do widza, łamania czwartej ściany i wybijania z immersji topornymi nawiązaniami do współczesnych konfliktów. Kiedy "Lalka" Kawalskiego chce poruszyć temat ponadczasowy, to pozostawia widzowi co najmniej jedną warstwę niedosłowności, żeby sam go sobie rozpakował jak cukierek. Podoba mi się to, bo nie lubię jak film traktuje widza jak debila, któremu nie można zaufać, że da radę wykonać swoją część pracy.

Kilka postaci dostało fajne odświeżenie, żeby były bardziej zrozumiałe. Nie dziwię się, że dla roli TEGO Rzeckiego Marek Kondrat postanowił wrócić z aktorskiej emerytury. Oryginalny Rzecki w książce był postacią otępiałą i komediową, a filmowy robi za sumienie Wokulskiego i kompetentnego powiernika. Jest to rola, za którą będzie zapamiętany na kolejne 20 lat.

Ogólnie jestem cholernie zadowolony, że się wybrałem na film w dniu premiery, na pewno wybiorę się ponownie. Oby więcej takiego kina.

Mistrz5piorunów

@Pan_Bubr podobno jest ciekawa scena z samym Prusem

Zawodowiec7piorunów

@bojowonastawionaowca Zgadza się. Prychnąłem z uśmiechem wyobrażając sobie, że w twórczości imcia Aleksandra Głowackiego taki Bolesław Prus mógłby być jakimś self-insertem jak w fanficu na wattpadzie

Słodkie ʕ•ᴥ•ʔ

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

25piorunów

1026 + 1 = 1027

Tytuł: Lalka

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Obyczajowy / Kostiumowy

Reżyseria: Maciej Kawalski

Czas trwania: 2h 42m

Ocena: 8/10

Zazwyczaj omijam polskie kino, ale ten film mnie totalnie zaskoczył i zauroczył. Ciężko mi się do czegokolwiek przyczepić. Jakby powstał w Hollywood to by walczył o Oskary. Swietna gra aktorska, piękne scenerie, piękne stroje, piękna Warszawa, trochę się dłuży bo to nie film akcji, ale warte każdej minuty.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość1piorunów

Czcionka niemiecka a działo się to w zaborze ruskim

Lider2piorunów

@Johnnoosh jest to zapewne zabieg stylistyczno-popkulturowy, a nie historyczno-geograficzny. Czcionka ma budować klimat XIX-wiecznej powieści i starego druku prasowego, a nie odzwierciedlać oficjalny alfabet zaborcy. Gotyckie czcionki były wykorzystywane w całej Europie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Inspirator

w Filmy

25piorunów

Byłam wczoraj w kinie, bardzo fajnie mi się oglądało, przyczepiłabym się do jednej sceny, poryczałam sie na końcówce ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba2piorunów

@brazowooka_eS a co to za scena? 🙂

Gruba ryba2piorunów

@brazowooka_eS @Opornik stawiam na piesia. Prawdopodobnie główny bohater wykorzystał zwierzę, żeby ratować własne życie. Robiąc taki film sam bym tak poprowadził akcję, aby wzbudzić jak największe emocje 🙂

Inspirator0piorunów

@koszotorobur nic nie poradze że uwielbiam filmy z Nim - Fight Club czy Se7en znam na pamięc, był też super w trylogii Ocean Eleven, rewelacyjny w epizodzie w 12 Małpach, a swoją rolą w F1 moim zdaniem choć troche uratował ten "film" :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

Filmowa “Lalka” wchodzi do kin. 63 mln zł, 3000 statystów i Marek Kondrat. 5 powodów, by obejrzeć film

Nowa i kinowa wersja „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego ma swoją premierę 30 września. Mówi się, że to jedna z najdroższych rodzimych produkcji. Jak filmowa “Lalka” wypada na tle tej serialowej, którą Netflix wypuścił dosłownie dwa tygodnie temu? #warszawa #filmy \

Fenomen

w Filmy

15piorunów

1024 + 1 = 1025

Tytuł: Nemezis

Rok produkcji: 1992

Kategoria: Sci-Fi / Akcja

Reżyseria: Albert Pyun

Czas trwania: 1h 35m

Ocena: 6/10

Policjant półcyborg dostaje zlecenie by wspomóc w walce z terrorystami. Jak się okazuje, to terroryści nie są tacy źli, a właśnie zleceniodawcy, którzy chcą by już cały świat opanowały cyborgi i chcą podmienić nimi światowych przywódców. Alex musi wybrać stronę, i oczywiście wybiera i jest wielką bronią w rękach rewolucjonistów, mimo, że byli zleceniodawcy są zbolali jego przejściem i utratą takiego dobrego prawie-cyborga.

Dużo zastanawiania się nad kondycją ludzkości w na wpół zmechanizowanym ciele nie ma - a na pewno brak tu filozofii, która na przykład przyświecała w "Ghost in the shell".

To raczej tylko baza pod dynamiczny i klimatyczny akcyjniak, gdzie się dużo strzelają, uszkadzają i walczą.

Ma to swój urok, choć czasem gatunkowość wychodzi poza ramy, ale zdarza się to rzadko. Charyzmatyczna jak na półcyborga (iksde XD) postać Alexa, który wrzucony jako wielki wojownik w walce o słuszny cel, także pomaga w seansie.

Sporo tam klimaciku, który ratuje cały film, bo ten jako całość trochę się wylewa, nie jest tak równy jak poprzedni film Pyuna, który oglądałam, czyli "Rycerze".

Ale za to jest lepszy niż "Cyborg" z van Dammem.

Muszę przyznać, że jak na standardy kina klasy B z czasów VHS miło mi było w tym postapokaliptycznym cyborgowym świecie Pyuna.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Tytan

w Filmy

13piorunów

1023 + 1 = 1024

Tytuł: Zabójca

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Kryminał / Psychologiczny

Reżyseria: David Fincher

Czas trwania: 1g 59m

Ocena: 8/10

Zanim zabrałem się za seans nietypowo dla siebie przejrzałem opinie bo Fincher mial juz konkretne wtopy i zostałem z nastawieniem nie warto. A jednak postanowiłem sprawdzić samemu.

I wiecie co? Po raz już nie wiadomo, który musiałem sam się przekonać,  że opinie w Internecie są gówno warte.

Co jeszcze dziwniejsze w tym wypadku moja ocena jest podobna do ocen krytyków, których użytkownicy filmwebu jadą za to po całości.

Nie słusznie.

Ten film juz na poziomie czołówki (jak zawsze swietnej u Finchera) pokazuje jaki ma zamiar być i ani przez moment nie schodzi z obranego kursu.

Scenariusz nie jest zbyt odkrywczy, a mimo to jest w nim ta doza wyjątkowości tak znana z filmów finchera.

Aktorsko jest bardzo dobrze, a momentami wybitnie.

Myzyki Reznora nie trzeba reklamować.

Za to udźwiękowienie to czysta poezja. Bardzo polecam oglądać w słuchawkach.

Ktoś gdzieś tam ladnie zauważył, że to hołd dla gry Hitman, bez hitmana i tu pełna zgoda.

Ten film to relacja ze sposobu życia płatnego zabójcy i jeśli tak odbieramy film to rezyser w pełni nas satysfakcjonuje.

Największym zarzutem wobec tego obrazu jest wg odbiorców nuda.

Dla mnie ten film jest na poziomie świetnie przyjętego kiedys Azylu.

Widocznie przebodźcowanej tiktokiem widowni niespeszne stonowane kino juz nie dostarcza wystarczającej dawki dopaminy.

Ja tam siedziałem caly seans z bananem na ryju.

Warto zwrócić uwagę na zmianę pracy kamery po prologu.  Takie drobnostki jak dla mnie świadczą o geniuszu rezysera.

Ja tam bardzk polecam, ale co ja tam wiem.

p.s. ocena z 7 na 8 wyskoczyła przez scene walki wręcz.  J⁎⁎⁎na poezja kina.

p.s.2 tytuł na plakacie jak widać sam Biauek z wypoku cenzurował.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mocarz

w Dyskusje

13piorunów

Były gry, to teraz

Moje

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Filmy

29piorunów

w końcu teraz obejrzałem Edge of Tomorrow. Emily jest boska. Fajny

https://www.youtube.com/watch?v=vw61gCe2oqI

Fanatyk1piorunów

@Hjuman Pisałem to raz i napiszę jeszcze raz. Jedna z niewielu adaptacji lepsza niż oryginał. Tylko w oryginale mieli fajniejsze pancerze.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Zawodowiec

w Dyskusje

8piorunów

1022 + 1 = 1023

Tytuł: Ne Zha 2 (哪吒之魔童闹海)

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Akcja / Animacja / Przygodowy

Reżyseria: Jiaozi (饺子)

Czas trwania: 2h 24m

Ocena: 8/10

Mam problem ze sprzedaniem tego filmu, bo nie jest on idealny i jest zrobiony pod młodszego widza, a jednak myślę, że to film, który powinien zobaczyć każdy. Akcja zaczyna się tam gdzie pierwsza część: Nezha i smoczy książę Ao Bing przetrwali niebiańską karę, ale zostały z nich same dusze. Mistrz Taiyi próbuje odbudować im ciała z lotosu, ale w wyniku niepowodzenia, muszą dzielić jedno ciało. Smoki, demony i bogowie, spiski i tak dalej. Reżyser Jiaozi sięga do swojej kultury, wybiera z niej to i owo, tworzy przesiąkniętą nostalgią bajkę dla następnego pokolenia. A po drugiej stronie ekranu jestem ja, osoba, która widzi ten proces i jest zachwycona. Chociaż jestem też lekko stronnicza, ale mniejsza.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

16piorunów

1019 + 1 = 1020

Tytuł: Czarna niedziela

Rok produkcji: 1977

Reżyseria: John Frankenheimer

Obsada: Robert Shaw, Bruce Dern, Marthe Keller

Czas trwania: 2h 23min

Ocena: 7/10

Islamscy terroryści planują zamach podczas meczu futbolu amerykańskiego.

Całkiem dobry film trzymający w napięciu, choć Robertowi bardziej do twarzy w mundurze Wermachtu (Bitwa o Ardeny) . Co do zgodności z książka to profanacja po całości.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Hydepark

22piorunów

1017 + 1 = 1018
Tytuł: Absolwent
Rok produkcji: 1967
Kategoria: Dramat / Komedia
Reżyseria: Mike Nichols
Czas trwania: 1h 45 min
Ocena: 8/10


Pierwszy wpis na tagu, więc nie ukrywam lekki stresik jest :smiley:


Zdziwiłem się przeglądając repertuar lokalnego kina jak zobaczyłem tam film z 67 roku.
Opis brzmiał bardzo zachęcająco, lubię takich bohaterów jakim jest Ben w tym filmie. Zagubiony, brak mu pewności siebie, nie wie czego chce od życia. Nękany przez rodziców co w końcu zamierza ze sobą zrobić wpada w ramiona pewnej atrakcyjnej mężatki i dalej to już idzie, wpadł chłop po szyję.


Film mi się bardzo podobał, gra aktorska (na ile umiem ocenić) była na bardzo wysokim poziomie, głowne postaci Bena i Mrs Robbinson ani bardzo przekonywujące.
Podobały mi się dialogi, zabawnie napisane i nie wywołujące efektu sztuczności, bohaterowie rozmawiali jak ludzie. IMO trochę na minus, bo nie rozwinęli wątku Pani Robbinson czemu w ogóle wciągnęła Bena w ten romans, była krótka scenka w łóżku, ale do końca nie zrozumiałem jej motywacji, przez co to w jaki sposób później traktowała Bena było trochę dziwne.


Zakończenie mnie zaskoczyło, nie spodziewałem się takiego obrotu spraw.


Cieszę się, że poszedłem na ten film do kina, to był fajnie spędzony wieczór.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Filmy

30piorunów

1015 + 1 = 1016

Tytuł: Madame X – Absolutna władczyni

Rok produkcji: 1977

Kategoria: Przygodowy

Reżyseria: Ulrike Ottinger

Czas trwania: 2h 21m

Ocena: 8/10

Kolejna przygoda z twórczością pani Ulrike Ottinger. To już czwarty film jej, który obejrzałam i dalej jest cudownie pojebanie.

Nie ma tu gatunku arthouse, zresztą nawet nie wiem jak określić ten film, więc wybrałam "przygodowy".

Na początku przygody trzeba zebrać drużynę. Tajemniczy komunikat dociera do wielu kobiet - o porzuceniu dotychczasowego życia i przyłączenia się do pirackiego statku kobiet, gdzie czeka złoto, miłość i przygoda. Tak więc obserwujemy szereg kobiet, które otrzymują ten komunikat i postanawiają przyłączyć się do Madame X.

Nie wszystko jednak jest zgodne z obietnicą, bowiem szefowa - tytułowa Madame X - jest autorytatywna, zapatrzona w siebie, zazdrosna i wymaga posłuszeństwa od załogi. Jednak kobietom to nie przeszkadza, przyzwyczajone do tego w poprzednim życiu wydają się bardziej skłonne podporządkować kobiecie rzucającej pustymi obietnicami, niż kolejnemu mężczyźnie.

Film jest campowy, arthousowy i jak to bywa w przypadku filmów fabularnych pani Ottinger niezmiernie śmieszny. No przynajmniej mnie śmieszyło tam bardzo wiele rzeczy - sama realizacja nie pomaga zachować powagi.

W roli Madame X Tabea Blumenschein - muza pani reżyser, zresztą pojawia się w wielu filmach reżyserki, grała też główną rolę w "Portrecie pijaczki" - też tam grała postać jakieś Madame, ale już bez "iksa".

Co ciekawe, sama Ottinger dostała po karku za ten film od ówczesnych feministek, bo owy obraz uwydatnia to, że patriarchalne zachowania są kopiowane przez kobiety. Reżyserka skwitowała ową krytykę tym, że to jakieś skrajne przedstawicieli, bo sama zawsze uważała się za feministkę i twórczynię feministyczną.

To ten film wybił niemiecką reżyserkę i dał jej uznanie na całym świecie - powiedzmy sobie szczerze, raczej pośród takich filmowych wariatów jak ja, a nie zwykły widzów.

Wątpię by zwykły widz dał radę obejrzeć takie filmy, które kręciła Ottiner. To czysta, feministyczna jazda, bawiąca się mitami i campowością niczym swego czasu Jarman (tylko oczywiście na swój sposób).

Absurdalne wątki, wklejone niechlujnie i niesynchronicznie dźwięki, dziwaczne stroje - to nie tylko znak tego filmu - jego realizacja przypomina zabawę studenciaka pierwszego roku, który chce się bawić konwencją.

Tyle, że Ottinger nie bawi się konwencją, tylko tworzy swój nowy, własny świat, gdzie reguły gatunków nie docierają. Dzięki temu dowolność realizacji i fabuły rozszerza się niczym kleks na kartce papieru.

Jestem fanką, kocham takie powalone kino, i na pewno duży wpływ na to ma niezwykłe poczucie humoru reżyserki - nie przypominam sobie kiedy ostatni raz poryczałam się ze śmiechu czy nie mogłam przestać się śmiać. Żadna klasyczna komedia nie wywołała we mnie takich salw śmiechu.

Na pewno obejrzę kolejne tytuły tej pani. Zabawo trwaj!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU1piorunów
GURU1piorunów

@Hoszin n.. nie tylko cycki powiadasz?

Żartuję, trzeba będzie obczaić dla beki, zobaczę czy jest torrent albo co. 😛

GURU1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)