fadeimageoneFanatyk
7piorunów
fadeimageoneFanatyk
7piorunów
LondoMollariFanatyk
11piorunów308 + 1 = 309
Tytuł: Ostatni człowiek na Ziemi (Tytuły oryginału: The Last Man on Earth, L'ultimo uomo della Terra)
Rok produkcji: 1964
Kategoria: Horror / Sci-Fi
Reżyseria: Ubaldo Ragona, Sidney Salkow
Czas trwania: 86 minut
Ocena: 6/10
Recenzja nr 3 z 5: Kraj pochodzenia - USA, Włochy
Po obejrzeniu filmu Tarra dobrze zejść na jakiś przyjemniejszy i lżejszy kalibrowo motyw - np. horror, dla którego tłem jest globalna zagłada całej ludzkości.
Jest to pierwsza filmowa adaptacja powieści "I Am Legend" z 1954 roku... tak, dokładnie tej samej powieści, która zainspirowała film z Willem Smithem z 2007 roku.
Nie ukrywajmy - adaptacja z 1964 roku jest słabsza niż nowy film. Historia oraz świat przedstawiony są zbudowane nawet ciekawie, w miarę logicznie, i jako tako się bronią. Chyba największym problemem jest obsadzenie Vincenta Price'a w głównej roli. Aktor ten po prostu nie posiada wyrazu, jaki potrzebny był tej dosyć ciekawej postaci. Autentycznie, główna postać wydaje się kompletnie płaska emocjonalnie w momentach, które każdego normalnego człowieka by kompletnie "rozkleiły".
Ogólnie, jest to film średni i dałbym mu ocenę 5/10, ale jako że był pomysłem dosyć pionierskim, dorzucam mu +1 do oceny.
TL;DR: Przeciętniak, o ile kogoś wybitnie nie interesuje kino katastroficzne czy o zombie, nie ma sensu sobie zawracać głowy.

LondoMollariFanatyk
10piorunów307 + 1 = 308
Tytuł: Harmonie Werckmeistera (tutuł oryginału Werckmeister harmóniák)
Rok produkcji: 2000
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Béla Tarr
Czas trwania: 145 minut
Ocena: 8/10
Recenzja nr 2 z 5: Kraj pochodzenia - Węgry
Porządek świata, martwy wieloryb na rynku małego węgierskiego miasteczka, rozpad kontraktu społecznego i wiara, że nawet w najbardziej chaotycznych czasach, ludzie potrafią w sobie odnaleźć trochę człowieczeństwa - takie kompletnie niepowiązane ze sobą frazy przychodzą mi na myśl, kiedy myślę o tym, jak ten film zrecenzować.
Miałem wcześniej przyjemność obejrzeć Konia Turyńskiego tegoż samego autora. Koń Turyński to jego Magnus Opum, i trochę żałuję, że obejrzałem go w pierwszej kolejności, bo pewnie Werckmeister zrobiłby na mnie lepsze wrażenie, gdyby to był mój pierwszy kontakt z Tarrem.
Ale, w końcu wypada przejść do samego filmu - Béla Tarr, oczami swojego głównego bohatera, Jánosa, pokazuje rozkład społeczny małego węgierskiego miasteczka. Mogę tutaj rozpisywać się o wielorybie, księciu, czy o całej historii, która dzieje się na naszych oczach - ale tak na prawdę to nie historia, a odczucia, i przemyślenia jakie z nich wyciągam są moim zdaniem najważniejsze. Pytania "jak niewiele potrzeba do upadku społeczeństwa?" lub "czy jest w nas naprawdę na tyle godności, aby temu przeciwdziałać?" lub "czy w ogóle istnieje jakaś poprawna definicja porządku?" są tylko kilkoma kierunkami, jakie autor otwiera. Tak jak poprzednio opisany przeze mnie film Kieślowskiego nie potrafił obrać kierunku, tak film opisywany tutaj obiera ich wręcz zbyt dużo.
Jak to zwykle bywa u Tarra, dialogi nie są fundamentem treści. Kluczowa scena filmu, odbywająca się w szpitalu, nie zawiera żadnych słów - mimo wszystko, jest jedną z najbardziej wymownych scen, jakie w ogóle w życiu widziałem.
Aby jednak nie odpłynąć totalnie w nadęte filozoficzne bajanie, wrócę do bardziej technicznych aspektów filmu. Film mający 2 godziny 25 minut ma 39 ujęć. Tarr bardzo chętnie przedłuża ujęcie tak, aby zrobiło się wręcz niekomfortowe dla widza - oglądając filmy Tarra nie ma sensu walczyć z tym dyskomfortem - trzeba po prostu przyjąć to jako formę przekazu, i dać mu się wciągnąć. Muzyka jest ok, ale jest praktycznie niewyczuwalna. Tarr bardziej korzysta z selektywnego wyciszania i nagłaśniania tego, co widać, niż z samego akompaniamentu muzycznego w celu osiągnięcia efektu.
Gra aktorska głównego bohatera też jest warta docenienia. Świetnie pokazuje on postać, która po prostu, trochę naiwnie, stara się czynić dobro i w miarę normalnie żyć, niezależnie od tego co się wokół niego dzieje.
Tl;DR - Film nietypowy. Jeśli ktoś chce, aby pan Tarr mu bardzo powoli i metodycznie, przez 2,5 godziny wtłoczył mętlik do głowy to polecam. Nie polecam do oglądania rekreacyjnego.

@LondoMollari opus magnum Tarra to chyba raczej jest Szatańskie Tango. Harmonie mam na liście. Ogólnie kino Tarra nie jest strawne dla każdego.
LondoMollariFanatyk
12piorunów306 + 1 = 307
Tytuł: Podwójne Życie Weroniki
Rok produkcji: 1991
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Krzysztof Kieślowski
Czas trwania: 98 minut
Ocena: 7/10
Pan Owcen mi wylosował hejtowyzwanie w postaci obejrzenia 5 filmów z różnych krajów. W sumie nie było to wyzwanie ciężkie, bo wymagało ode mnie jedynie lekkiego przesortowania zaplanowanych seansów. Obejrzałem już wszystko, ale czasu i weny na pisanie recenzji jakoś do tej pory zabrakło. W końcu, parę godzin przed deadlinem się zabieram.
1/5: Kraje pochodzenia - Polska/Francja:
Na pierwszy ogień wrzucam zatem krótką recenzję filmu mocno poleconego przez usera @Mahjong. Podwójne Życie Weroniki chyba nie trafiło do mnie tak mocno jak do mojego poprzednika, ale cały czas uważam go za dobry film, i ciekawe doświadczenie. Strona techniczna, muzyka, ale też urok i autentyczność odgrywającej dwie główne role Irène Jacob z całą pewnością czynią ten film czymś wartym obejrzenia.
Być może problemem są tutaj moje wąskie horyzonty, ale największym zarzutem jaki mam jest odczucie niekompletności. Film pięknie buduje wizję dwóch równoległych żywotów dwóch praktycznie obcych sobie postaci, ale gdy przychodzi moment, aby obrać jakiś kierunek, film bezceremonialnie się kończy. Sama koncepcja żywotów równoległych nie jest czymś nowym (np. prawie 2000 lat temu Plutarch napisał serię 23 biografii pod dokładnie takim tytułem), i moim zdaniem to za mało, aby zbudować na tym cały film. Chyba lepiej bym odebrał utwór, gdyby żywoty równoległe były środkiem do zbudowania jakiejś szerszej narracji, a nie celem samym w sobie.
Sam nie wiem - albo ja przeoczyłem kluczowy wątek lub zamysł, albo Kieślowskiemu zależało na pozostawieniu widzowi maksymalnie szerokiej możliwości interpretacji, tak czy siak - moim zdaniem, zbytnie otwarcie przestrzeni interpretacji powoduje, że przekaz kompletnie się rozpływa, i traci na znaczeniu.
TL;DR: Bardzo ładny film, świetna muzyka, ale autor nie umiał lub nie chciał obrać kierunku.

@LondoMollari użytkowniczki jak już 😉
Tam jest cel - we are connected. Wszystko jakoś łączy się, możemy siebie uznać za lepszą lub gorszą kopię stworzoną przez siłę wyższą (boga lub naturę) ale to tylko moje gdybania.
TyGrySSekFanatyk
13piorunów304 + 1 = 305
Tytuł: Wystarczy być
Kategoria: Dramat / Komedia
Reżyseria: Hal Ashby
Scenariusz: Jerzy Kosiński, Robert C. Jones
Obsada: Peter Sellers, Jack Warden, Shirley MacLaine, Richard Dysart
Czas trwania: 2h 10min
Ocena: 7/10
Prosty ogrodnik, znając świat głównie z telewizji, zostaje przypadkowo wciągnięty w życie elit Waszyngtonu.
Jeszcze się nie spotkałem z tym by adaptacja była dłuższa niż czas poświęcony do przeczytania książki.
Tempo strasznie wolne - co zwyczajnie nuży. Gdyby nie to były bardzo dobry film. Musiałem ustawić tempo odtwarzania na 1.2 by było normalnie
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

AlawarFanatyk
5piorunów#titanic #filmy Ależ ta Kaśka była zadowolona jak Leona zobaczyła. #heheszki Wyciągnięte z kontekstu.😅

Te miny nadają się pod chmurki memowe.
@Alawar Ad.2 “srałaś?”
MahjongFenomen
12piorunów302 + 1 = 303
Tytuł: Eden
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Ron Howard
Czas trwania: 2h
Ocena: 7+/10
Nie wiem czemu tak surowe oceny ma ten film. Mi się oglądało bardzo dobrze. Film w stylu - zostaw ludzi samym sobie, a szybko ujawnią swoją prawdziwą naturę.
Friedrich Ritter wraz partnerką osiedlają się na bezludnej wyspie. Robi to po to by uciec od rozczarowującej cywilizacji i stworzyć filozofię, która będzie lekiem na poprawę ludzkości. Wierzy, że takie surowe życie pomoże mu w jego twórczości. Co jakiś czas z wyspy wysyła próbki swojej twórczości do gazet i w pewnym sensie żywot doktora inspiruje innych.
Tak trafia na wyspę rodzina Heinza, który ucieka z Niemczech przed biedą (lata 30. XX wieku) i by jego syn mógł wyzdrowieć w naturalnym środowisku. Ritterowi nie jest na rękę sąsiedztwo, więc wbija naiwnego Heinza, jego żonę Margaret i syna gdzieś dalej, tylko z małym źródłem wody. Ale upór i pracowitość rodziny są ogromne i z czasem nowi sąsiedzi stworzą sobie tam samowystarczalny dom.
Ale to nie koniec. Na wyspie zjawia się młoda kobieta z trzema mężczyznami - dwóch z nich to jej kochankowie, a trzeci to architekt. Kobieta podaje się za arystokratkę i planuje wybudować na wyspie hotel. Szybko się okazuje, że kobieta umie tylko wykorzystywać innych.
Trzy sąsiedztwa wchodzą z sobą w spór. Nie można nikomu ufać - Ritter uważa, że może robić co robi, bo zawsze wytłumaczy to swoją układaną filozofią, Baronessa jest manipulantką i pasożytem, i tylko Margaret i Heinz wydają się uczciwi, chociaż zdają sobie z czasem sprawę, że dookoła nich same "wilki".
Gdy wyspa zacznie dawać się we znaki, ludzie staną naprzeciw siebie by przeżyć.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

skorpionGURU
13piorunów#filmy oglądam właśnie Seksmisję i się zaztanawiam, czy skoro udało się The Boys, Brave new World, Black Mirror.
A na dokładkę Wiedźmin.
Przecież ten film to po raz kolejny tak świetna dystopia z humorem, kttóry spokojnie można przełożyć na zagranicę w wersjach na inne kraje.
Fallout dobry, o Seksmisji zapomniały...
@skorpion Żeby chłop nie mógł z gołom babom w windzie...
Ja tam uwielbiam ten film :grinning:
PS K⁎⁎WA MAĆ xd
@vredo burdel w archeo
@skorpion Zwalę gruchę do głównego zbiornika, się zdziwią baby xd
@vredo - a co myślisz, że wyczują w jogurcie? :face_with_hand_over_mouth:
@koszotorobur Niech się rodzą chłopcy!
osn_jallrFenomen
7piorunówGdzie teraz najlepiej szukać torrentow? Kapelusz mi zakurzał, a nie mogę znaleźć filmu na streamingach.
@osn_jallr instalujesz qbittorrent i tam w zakładce search masz szukanie w kilkanastu wyszukiwarkach jednocześnie
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
16piorunów301 + 1 = 302
Tytuł: 50/50
Rok produkcji: 2011
Kategoria: Dramat / Komedia
Reżyseria: Jonathan Levine
Czas trwania: 1h 39m
Ocena: 7/10
Uwaga, spoilery.
Tytuł odnosi się do szans na przeżycie leczenia bardzo rzadkiego raka, który dopadł głównego bohatera.
Nie jest to typowy wyciskacz łez, opierający się na chorobie i trudnościach z nią związanych. Oczywiście pojawiają się nieprzyjemne tematy jak zostawienie przez partnerkę, która nie radzi sobie z chorobą bliskiej osoby czy śmierć jednego z pacjentów, z którym zakolegował się główny bohater podczas wspólnej chemioterapii.
Jednocześnie są też dobre akcenty, jak kumpel, który stara się za wszelką cenę, w dość nieporadny sposób, poprawić humor chorego.
Z osobistych preferencji to szkoda, że film ma szczęśliwe zakończenie. Bardziej zaskoczyłoby mnie, gdyby główny bohater nie przeżył operacji. Nie życzyłem mu tego, jednakże przez to historia ma dość naiwny wydźwięk.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Super to film był
TyGrySSekFanatyk
20piorunów300 + 1 = 301
Tytuł: Ada! To nie wypada!
Rok produkcji: 1936
Kategoria: Komedia / Muzyczny
Reżyseria: Konrad Tom
Czas trwania: 1h 22min
Ocena: 8/10
Niesforna Ada przyprawia ojca, właściciela majątku ziemskiego, o prawdziwy zawrót głowy. W końcu zostaje wysłana do internatu dla hrabianek, by nauczyć się ogłady i dobrych manier.
Cud-miód, ultramaryna
Trochę lepszy mógł być dźwięk bo czasami się zastanawiałem co mówią. Jakość obrazu bardzo dobra
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@TyGrySSek Więcej takiego przedwojennego kina rozrywkowego można znaleźć na Ninateka - za darmoszkę, odrestaurowane. Polecam!
EvilDickMocarz
8piorunówNo to wjechało synology 225+ z 12gb ram i 18tb w raid1.
Tanie to nie było ale fotki z googla już się pobierają a z telefonu się synchronizują. I 5 tb filmów do domowego kekfliksa już siedzą :smiley:
A jeszcze tyyyle pomysłów mam na to
back to the pirate
@EvilDick a 32GB ramu nie chcesz kupić? ddr5
@EvilDick ja uzywam od 3 miechow ugreen i tez chwale sobie mozliwosc trzymania fotosow na chacie
@ostrynacienkim trochę będzie przypał jak będzie pożar powódź czy zuodziej ale co moje to moje :smiley:
@ostrynacienkim btw rozważałem ugreen =)mocny sprzęt dobre parametry i cena. Ale wciąż nie wiadomo jak z bezpieczeństwem. Ot takie skrzywienie. Ale sprzęt petarda
@EvilDick moze ale ja sie paranoi wyzbylem w zyciu :stuck_out_tongue_winking_eye:
quondamSpecjalista
2piorunówDwa rodzaje starzenia się. Na górze Lukę Bracey w wieku 22 i 33 lat, na dole Thomas Brodie-Sangster w wieku 22 i 33 lat. Co ciekawe grają w tym samym serialu („Spryciarz”) jako rywale zabiegający o względy tej samej dziewczyny.

MahjongFenomen
12piorunów299 + 1 = 300
Tytuł: Ministranci
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Piotr Domalewski
Czas trwania: 1h 50m
Ocena: 7/10
Gdzieś ostatnio na necie widziałam komentarz dotyczący Hamneta, że szkoda, że aktorstwo dziecięce w naszym kraju jest takie kijowe. Otóż film "Ministranci" udowadnia, że to nie jest prawda.
Oto nasi mało-nastoletni superbohaterowie - czwórka ministrantów odkrywa, że kościół jest okradany przez... kościół z datków dla potrzebujących. Postanawiają ukraść pieniądze i rozdysponować je potrzebującym. Z czasem także zachęceni sukcesami swej działalności chcą wymierzać sprawiedliwość, tym którzy nie ustają w swoich złych uczynkach. My już wiemy, że w pewnym momencie to skręci w nie tę stronę. Ci młodzi ludzie jeszcze nie, zachłyśnięci tym, że Bóg stoi po ich stronie.
W tle rzeczywistość polskich blokowisk, biedy ludzi, przemocy domowej, znęcania się w szkole nad rówieśnikami.
Bardzo sprawnie nakręcony film, ogląda się dobrze, bez grama nudy.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress no chodziło mi o taką miejską atmosferę lekkiej nędzy :smiley: - dla porównania ten jeden chłopak, który ma sporo dobrego - miłość i zainteresowanie rodziców, ładny dom, przyszłość, kasa.
MahjongFenomen
10piorunów298 + 1 = 299
Tytuł: Valentino
Rok produkcji: 1977
Kategoria: Biograficzny
Reżyseria: Ken Russell
Czas trwania: 2h 8m
Ocena: 8/10
Rudolf Valentino. Tancerz, aktor, macho, kobieciarz. Bożyszcze. Oto jego początki kariery w Hollywood - od tego zaczyna film gdy Rudolf jest jeszcze tancerzem, w sumie nieco opłacanym żigolakiem. Ale niebawem trafia do fabryki ruchomych obrazków i z miejsca staje się symbolem seksu. Obserwujemy jego perypetie, problemy z menedżerami oraz związki z kobietami.
Wydawać by się mogło - w końcu tak brzmi wg opisu powyżej - że mamy do czynienia ze zwykłą biografią. Ale to film Kena Russella - tan nic nie jest zwykłe.
Adaptacja kariery Valentino aż do jego tragicznego przedwczesnego końca jest bardzo przerysowana. Szaleńcze reakcje każdej postaci mogą albo wkurwić widza albo dać mu dawkę potężnej zabawy. Sam film zaczyna się wystawioną trumną z ciałem zmarłego Valentino. Wokół trumny krążą ludzie związani z Rudolfem i z ich opowieści poznajemy losy słynnego aktora.
Ten film to totalna jazda, takiej biografii jeszcze nie widziałam! Gdzie wszystko jest wyolbrzymione, przerysowane, reakcje bohaterów nie przypominają w ułamku nawet reakcji zwykłych ludzi.
Trudno orzecz czy Russell naśmiewa się tutaj z samego Valentino czy też z całego Hollywood - zapewne z obu, a przypadek Valentino reżyser traktuje jako papierek lakmusowy peaku hollywoodzkiej maszyny.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress komedyjka Wildera, może być ciekawe :smiley: dzięki
o, proszę w obu filmach grała Carol Kane :smiley:
SzubiDubiDUGruba ryba
28piorunówCzarny kot, biały kot.
Niesamowita komedia produkcji Serbskiej z 1998 roku. Dominuje tutaj czarny humor, który może nie każdemu się spodoba. Ale z drugiej strony to jedyny film gdzie można się popłakać ze śmiechu z powodu faceta powieszonego na szlabanie kolejowym ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Komedia opowiada losy młodego cygana, którego ojciec wpadł w długi u gangstera i aby ujść z życiem zmusza syna do ślubu z brzydką i karłowatą siostrą gangstera. Ogółem akcja jest niesamowicie nieszablonowa i zaskakująca. Szczerze polecam.
Z ciekawostek to jedna scena, gdzie gangster śpiewa w limuzynie była bezpośrednią inspiracją dla zespołu Die Antwoord - Pitbull.
#filmy #kino #jugoslawia #ciekawostki

produkcji Serbskiej z 1998 roku
Jugosławiańskiej, Jugosławia trwała do 2003r., zaś sama obecna Serbia od 2006r. - po rozpadzie Serbii i Czarnogóry (2003-2006).
K⁎⁎wa, uwielbiam ten film!
Ale w życiu bym nie pomyślał że jest z ubiegłego wieku, myślałem że z 10 lat młodszy...
EvilDickMocarz
5piorunówChciałbym polecić 2 filmy. W sensie polecam :smiley:
Dogman 2018 - ten o psim fryzjerze, nie od Luce Bessona. Świetna historia o potrzebie akceptacji i jak wiele ktoś jest gotów poświęcić by ją utrzymać.
Wiwarium - dziwaczny film o dziwacznych sprawach :smiley: Potępienie konsumpcjonizmu i stereotypu szczęścia klasy średniej czy może po prostu mózgojebna historia? Kuku Kuku
Jestem ciekaw opinii, jeśli ktoś widział
Wiwarium - dzięki za polecenie. Można sobie zadać pytanie, czy ci ludzie po znalezieniu drogi powrotnej zachowywali by się inaczej...
@cec uwielbiam filmy które można interpretować :smiley:
Facet do grał sprzedawcę mieszkań fenomenalnie dobrany
@EvilDick Niechciane dziecko (alegoria wpadki?) wychowywane w "idealnym" domu, gdzie pada ofiarą przemocy domowej, a następnie "sprzedaje" ten schemat kolejnym pokoleniom.
@cec widzisz a mi to się kojarzy z "szczęściem" od szablonu. Wymarzony dom dziecko, jedynie potem rzeczywistość przytłacza. Facet kopiąc tak naprawdę uciekał od problemów (może to nałóg który go finalnie zabija?)
Tyle, że do chodzi motyw kukułki
Może to jakiś demon podrzuca dziecko by je odchowali w uwięzi?
2138Koneser
29piorunów296 + 1 = 297
Tytuł: Przez ciemne zwierciadło
Rok produkcji: 2006
Kategoria: Animacja / Dramat
Reżyseria: Richard Linklater
Czas trwania: 1h 40min
Ocena: 8/10
Akcja toczy się "za 7 lat". Film opowiada o gliniarzu walczącym z narkotykami pod przykrywką. Dużo humoru, który niby śmieszy, ale jest oparty na otumanionych ćpunach. Lekko przytłaczający klimat dystopii i paranoi jest wzmocniony przez nietypowy styl animacji, który przyprawia o zawroty głowy. Nie polecam osobom podatnym na chorobę lokomocyjną.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

przecież to Scanner Darkly? tego się nie ma prawa oglądać bez niepokoju i mindfucka - to jest Philip K. DIck
k⁎⁎wa, jaka obsada
MahjongFenomen
17piorunów294 + 1 = 295
Tytuł: Niech żyje wolność / Viva la libertà
Rok produkcji: 2013
Kategoria: Dramat / Komedia
Reżyseria: Roberto Andò
Czas trwania: 1h 34m
Ocena: 7/10
Szef włoskiej opozycji postanawia z dnia na dzień zniknąć. Zmęczony presją, polityką i spadającymi sondażami wyjeżdża do Paryża do dawnej znajomej sprzed lat, z którą miał romans. Tymczasem w partii główny doradca i żona polityka próbują ukryć "ucieczkę" Enrico. Postanawiają na jego miejsce "wsadzić" jego brata bliźniaka - Giovanniego, który dopiero co opuścił szpital psychiatryczny.
Wesoły Giovanni z łatwością wchodzi w rolę, ale nie swojego brata - ale polityka, któremu naprawdę zależy. Nie minie wiele czasu i nagle okazuje się, że sondaże i poparcie rosną w bardzo szybkim tempie. Enrice obserwuje to z ukrycia starając się znów odzyskać na swój sposób radość z życia.
Bardzo sympatyczny seans, z polecenia @Vampiress (dzięki!). Tony Servillo jak zwykle znakomity. Film można obejrzeć na Netliksie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

zjadacz_cebuliGURU
9piorunówSiedząc sobie dzisiaj na moim ulubionym rasistowskim 9gagu zobaczyłem krótki urywek z filmu o Batmanie, nie będę ściemniał, że wiem o którą wersję chodzi ale niesamowicie spodobał mi się ten dziwaczny humor i styl. Nagle zatęskniłem za starymi filmami z lat 60, czy to komediami czy to dramatami wojennymi. A potem jeszcze @TyGrySSek wrzucił Bunt na Bounty i rozwalił system. Teraz chcę obejrzeć ten film, bo ten z lat chyba 60 widziałem #nostalgia #filmy
Dobra baka i można oglądać.