Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#geopolityka

Autorytet

w Wiadomości Świat

15piorunów

DEMOKRACJA TO nowa RELIGIA

"USA funkcjonalnie są już oligarchią, a obecnie przechodzą transformację w jej nową, bardziej agresywną formę – techno-plutokrację.

Oto dlaczego tak jest, opierając się na badaniach naukowych i obserwacji obecnych (2025) mechanizmów władzy.

1. Dowód Naukowy: Raport Gilensa i Page’a (2014)
To „święty graal” w dyskusji o naturze amerykańskiej władzy. Politolodzy z Princeton (Martin Gilens) i Northwestern (Benjamin Page) przeanalizowali 1779 decyzji politycznych w USA na przestrzeni 20 lat.

Wniosek: Przeciętny obywatel ma statystycznie zerowy wpływ na to, co staje się prawem.

Mechanizm: Jeśli 90% społeczeństwa czegoś chce, a elity gospodarcze tego nie chcą – ustawa nie przechodzi. Jeśli elity czegoś chcą, a 90% społeczeństwa jest przeciw – ustawa przechodzi z prawdopodobieństwem bliskim pewności.

Werdykt: USA to Oligarchia Cywilna. Demokracja (wybory) służy jedynie do legitymizacji decyzji podjętych wcześniej przez grupy interesu.

2. Ewolucja 2025: Od „Lobbingu” do „Bezpośredniego Zarządu”
Do niedawna (okres 1980–2020) oligarchia w USA działała "zza kotary". Miliarderzy kupowali czas antenowy i lobbystów, by wpływać na polityków.

Zmiana: Obecnie widzimy, jak Najbogatsi (High-Net-Worth Individuals) wchodzą bezpośrednio do rządu lub nim sterują.

Przykład: Rola Elona Muska (DOGE) czy Viveka Ramaswamy'ego. To nie są "doradcy". To architekci państwa. Peter Thiel (sponsor J.D. Vance'a) nie musi lobbować wiceprezydenta – on go politycznie „stworzył”.

Skutek: To przejście od modelu "Wall Street płaci Waszyngtonowi" do modelu "Dolina Krzemowa jest Waszyngtonem". To wyższy stopień oligarchizacji.

3. Bariera Wejścia i Zwrot z Inwestycji (ROI)
W USA polityka to rynek kapitałowy.

Koszt wygrania miejsca w Senacie to średnio kilkanaście-kilkadziesiąt milionów dolarów.

Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie Citizens United (2010) zniósł limity finansowania przez korporacje (Super PACs), uznając pieniądze za formę "wolności słowa".

Dla korporacji wydanie 100 mln USD na kampanię, by uzyskać deregulację wartą 10 mld USD, to najlepsza możliwa inwestycja (ROI 10 000%). Żadna fabryka ani innowacja nie daje takiej stopy zwrotu jak kupno ustawy.

4. Różnica między USA a Rosją (Rodzaje Oligarchii)
Ważne jest rozróżnienie, bo termin "oligarchia" kojarzy się ze Wschodem.

Oligarchia Rosyjska: Państwo kontroluje oligarchów. Putin może wsadzić miliardera do więzienia i zabrać mu majątek, jeśli ten się nie podporządkuje (vide Chodorkowski). Władza polityczna > Władza pieniądza.

Oligarchia Amerykańska: Oligarchowie kontrolują państwo. To państwo boi się miliarderów, a nie odwrotnie. Jeśli rząd próbuje opodatkować kapitał, kapitał zmienia rząd (poprzez media i finansowanie opozycji). Władza pieniądza > Władza polityczna.

5. Nierówności a Stabilność Systemu
Wskaźnik Giniego (miara nierówności) w USA jest na poziomie krajów Ameryki Łacińskiej przed rewolucjami.

1% najbogatszych posiada więcej majątku niż cała klasa średnia w USA.

W systemie oligarchicznym głównym celem prawa staje się Obrona Majątku (Wealth Defense Industry) – czyli tworzenie luk podatkowych, rajów podatkowych i przepisów chroniących monopole (np. prawa własności intelektualnej w farmacji czy AI).

Werdykt
USA są oligarchią w sensie funkcjonalnym (kto podejmuje decyzje), ale zachowują fasadę demokracji liberalnej (wybory, wolność słowa).

Obecnie zmierzają jednak w stronę Techno-Feudalizmu, gdzie garstka korporacji technologicznych (posiadających infrastrukturę AI, danych i komunikacji) staje się potężniejsza niż struktury państwowe. Jeśli jeden człowiek może wyłączyć system komunikacji satelitarnej (Starlink) armii obcego państwa (Ukraina) lub zmienić algorytm debaty publicznej (X/Twitter) przed wyborami – to definicja suwerenności państwa przestaje istnieć w klasycznym rozumieniu."

Religia bo masz w nią wierzyć ślepo i nie kwestionować. Bo istnieje po to by sterować ludźmi na masową skalę.

Istnieje nadal tylko dlatego bo społeczeństwo wierzy że ma na coś wpływ. Choć tak naprawdę nie ma.

Tekst nie mój ale nie powiem skąd bo owca sie czepia

Osobistość

w Hydepark

39piorunów

UE zmienia kurs: zamiast zamrożonych rosyjskich aktywów – wspólne zadłużenie na rzecz Ukrainy.

Przywódcy **Unii Europejskiej zgodzili się zapewnić Ukrainie finansowanie w wysokości około 90 mld euro na lata 2026–27, które ma pomóc w obronie przed inwazją Rosji. Początkowo rozważano plan wykorzystania zamrożonych aktywów rosyjskich (ok. 210 mld euro) jako zabezpieczenia

Inspirator

w Hydepark

12piorunów

Starcie betonozy systemu z przytomnymi trybikami systemu, czyli fikcja i pozoranctwo w budowaniu armii, pierdzenie w stołek leśnych dziadków, odwalanie "sztuki". Czeka nasz podobny scenariusz co na Ukrainie, czyli upadek pańśtwa z guana i patyków i ewentualne ocielenie przez oddolną inicjatywę. Artykułu 5 nie ma obecnie z nami w pokoju, więc poroszę nie fantazjować że hamburgery przyjdą z odsieczą 😛

https://patronite.pl/post/91133/czeski-film-cwiczenia-rezerwy-wojska-polskiego

Fanatyk9piorunów

@orzeszty Tutaj nie chodzi, aby mieć realnie X żołnierzy nadających się do prawdziwej walki. Tutaj chodzi o to, aby mieć na papierze 5x przeszkolonych "żołnierzy", służących do odstraszania kacapów, i budowania zaufania sojuszników. I mimo, że jest to przewrotne, i niewydajne, trochę to rozumiem. Na kacapii mniejsze wrażenie robi 100k dobrze wyszkolonych ludzi, niż 500k mięsa armatniego. Taka już niestety u nich filozofia.

A jak to w razie realnej walki się przyda, to wolę sobie nie wyobrażać.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Koneser

w Dyskusje

9piorunów

Państwa. Dlaczego rysujemy kreski na piasku i oddajemy za nie życie?

Spójrz na mapę polityczną świata i zobaczysz znajomy obraz: kolorowe puzzle, ostre granice, geometryczne państwa jak z pudełka kredek. Wychowaliśmy się na tym schemacie - w szkole, w telewizji, w paszporcie. Tak wygląda „świat”. Ale wystarczy jedno spojrzenie z orbity, by ten porządek

Lider

w Wiadomości Świat

12piorunów

Dokument, przygotowany przez administrację prezydenta Donalda Trumpa, liczy zaledwie 42 strony i wycofuje się z założeń USA jako „światowego policjanta” na rzecz polityki w duchu „pokoju poprzez siłę”.

Dokument poświęca Europie najwięcej miejsca spośród wszystkich regionów poza Indo-Pacyfikiem. Ton jest jednocześnie przyjazny i bezwzględny. Autorzy wymieniają szereg zaniechań, błędów oraz problemów, które sprawiły, że sojusznicy europejscy nie dysponują dostateczną siłą i potencjałem. Nie zmienia to faktu, że Europa - jako całość - pozostanie kluczowym partnerem USA. Do najważniejszych wyzwań stojących przed Europejczykami, zostały zaliczone:

* słabość gospodarcza - spadek udziału w światowym PKB z 25% w 1990 r. do 14%;

* niska dzietność i kryzys demograficzny;

* problemy z niekontrolowaną migracją;

* nadmierna regulacja ze strony Unii Europejskiej oraz cenzura.

https://defence24.pl/geopolityka/nowa-strategia-bezpieczenstwa-usa-obudzic-europe-koniec-interwencji-na-bliskim-wschodzie

Fenomen5piorunów

Napisałbym w Nowej Strategii Bezpieczeństwa Unii Europejskiej tylko jeden punkt:

* należy nie dopuścić do tego by żaden przygłup który potrafił zbankrutować kasyno został kiedykolwiek prezydentem USA

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Unia Europejska

5piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=n9pYAn1hiSg

Unia lunatykuje w stronę rozpadu (i co zrobić by tego uniknąć?) | | 9-12-2025

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

37piorunów

Rząd Morawieckiego miał kilka lat na przygotowanie nas na taki scenariusz, tymczasem zachowuje się jakby dowiedział się o nim wczoraj. Ale dobrze chociaż że on jedyny wyłożył tutaj karty na stół i pośrednio przyznał, ze zbankrutował ich pomysł oparcia polskiego bezpieczeństwa na USA. Mam nadzieję, że reszta partyjnych kolegów też to zrozumiała, łącznie z tym co chce wpisywać sojusz z USA do konstytucji.

Pytanie co dalej? Bo w tym momencie nasze elity muszą dojśc do ponadpartyjengo porozumienia i oprzeć strategię polskiego bezpieczeństwa o kraje, które będą dzieliły z Polską podobną stawkę ryzyka.


Aha, konkurs o miano najlepszego polskiego think thanku i eksperta jeśli chodzi o geopolitykę został już chyba rozstrzygnięty.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Wszystko na swoim miejscu, dobrze że Polska nie ma nic do gadania, ma tylko się zadłużać i wysyłać pieniądze do skorumpowanego do szpiku kości kraju.

Inspirator5piorunów

@Nighthuntero po co Polska ma uczestniczyć w spotkaniu koalicji chętnych?

Osobistość0piorunów

@solly-1 fakty są niezaprzeczalne: kase na Ukraine placimy, a do powiedzenia nie mamy nic. Ukraincy robia deale ze wszystkimi tylko nie nami

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Geopolityka

18piorunów

Bardzo mądry Pan Wojczal pisze bardzo mądre rzeczy
[https://x.com/KWojczal/status/1992004936658567367?s=20](https://x.com/KWojczal/status/1992004936658567367?s=20)

Plan Trumpa jest nieakceptowalny z perspektywy Moskwy. To powoduje, że i ta próba zawarcia pokoju zakończy się w mojej ocenie porażką, nawet gdyby Ukraina i Europa zaakceptowały całość i nie zmieniły ani przecinka w przedstawionym drafcie. Rosjanie byliby głupi albo zdesperowani podpisując tych 28 pkt i to nawet, gdyby zakładali (a z pewnością by zakładali) złamanie traktatu i przeprowadzenie 3 inwazji na Ukrainę po jakimś czasie. I powinno być to oczywiste dla każdego, kto prawidłowo rozpoznaje cele Rosji (podporządkowanie CAŁEJ Ukrainy) i potrafi postawić się w roli Putina czy decydentów z Kremla oraz ocenić z ich perspektywy konsekwencje podpisania w niezmienionej formie planu Trumpa. A teraz konkrety:
1⃣ Podpisanie punktu pierwszego (uznanie niepodległości i suwerenności Ukrainy) oznacza strategiczną klęskę Rosji w wojnie i nieosiągnięcie głównego celu. Kreml byłby gotów to podpisać tylko z zamiarem złamania pokoju w przyszłości.
2⃣ W zakresie pkt 2 planu porozumienia dokładnie tak sama sytuacja.
3⃣ W zakresie pkt 3, co z tego, że Rosja otrzyma gwarancję nie rozszerzania NATO, skoro NATO się już rozszerzyło o Szwecję i Finlandię... Już po zawodach, a więc zapis dotyczy tylko Ukrainy i nie cofa negatywnych dla Rosji skutków, kóre wystąpiły po 22 roku
4⃣ "Solidne" gwarancje bezpieczeństwa i to udzielone przez USA (vide pkt 10) są nieakceptowalne dla Rosji. Rosja zaatakowała Ukrainę między innymi dlatego, że ta nie miała żadnych gwarancji i sojuszy (w przeciwieństwie np do znacznie słabszych i łatwiejszych do pobicia Bałtów). W tej chwili Rosjanie walczą z Ukrainą , która wciąż nie posiada żadnych prawnych gwarancji i sojuszy i mogą wojnę kontynuować nie narażając się na to, że ktoś się realnie włączy w obronę Ukrainę. Jeśli Rosja miałaby zamiar podpisać porozumienie z intencją jego złamania, to trzecia inwazja na Ukrainę byłaby obarczona ryzykiem bezpośredniej wojny z USA, które wg pkt 10 mogłoby włączyć się do wojny i skoordynować atak. Po co podpisywać takie porozumienie, zezwalając później USA legalnie włączyć się do wojny? Nawet jeśli Rosja chciałaby podważać gwarancje USA, to na dziś ich nie ma wcale, po porozumieniu, decyzja w sprawie gwarancji i włączenia się do wojny spoczywałaby po stronie USA, a ryzyko po stronie Rosji.
5⃣ Ograniczenie liczebności ukraińskiej armii do 600 tys. żołnierzy to jakiś nieśmieszny żart. W 2022 Ukraińcy mieli 240 tys. żołnierzy wyposażonych w postowiecki sprzęt i obronili się sami. Porozumienie dopuszcza 600 tys. ukraińską armię, która mogłaby zostać wyposażona w nowoczesny zachodni sprzęt. Taka siła w zasadzie kompletnie pozbawiałaby Rosjan szans na szybkie rozprawienie się z Ukrainą za trzecim razem. Musieliby zgromadzić jakąś niebotyczną 2 milionową armię by zyskać na wojnie odpowiednią przewagę choćby tylko liczebną. Zapis totalnie nieakceptowalny z perspektywy Kremla, zwłaszcza, że ważniejsze jest to co nie zostało napisane w 28 pkt czyli to, że Zachód mógłby dozbrajać ukraińską 600 tys. armię....
6⃣6 Co z tego, że Ukraina i NATO zobowiążą się do tego, że Ukraina nie będzie w NATO skoro... Otrzyma gwarancje bezpieczeństwa od USA. Najważniejszego i najsilniejszego gwaranta sojuszu. Oprócz tego, Ukraina ma zyskać wolną ścieżkę do UE, a więc po wejściu do UE, na ataka na Ukrainę będą musieli odpowiedzieć Europejczycy. Z perspektywy Kremla, ktoś próbuje zrobić z nich wała. Zamiast NATO, wpisano format USA + UE.... Na miejscu Putina spytałbym, czy Trump jest naprawdę poważny?
7⃣7 Zniesienie sankcji etapowe i negocjowane na każdym kolejnym etapie (pkt 13)? Kreml żąda zniesienia wszystkich sankcji tu i teraz. Nie może być tak, że ktokolwiek będzie Rosję tresował: Jak dobry Iwan to marcheweczka (zniesienie jakiejś sankcji), jak zły Iwan to kijek (nałożenie kolejnych lub przywrócenie starych). Dla wielkiego rosyjskiego narodu (i dla władz z Kremla) to upokorzenie. Sankcje można wprowadzać szybko, praktycznie z dnia na dzień. A jak Rosja zaprzestanie walk i ograniczy obecność przy ukraińskiej granicy w zamiana za marchewkę w ramach powyższego mechanizmu, to na trzecią inwazję znów trzeba będzie się szykować miesiącami. W tym czasie wszystkie sankcje mogą zostać przywrócone zanim nastąpią pierwsze strzały - niedopuszczalne, zwłaszcza jeśli Rosja będzie chciała oszukać i wznowić działania za jakiś czas.
8⃣ To przegrani płacą reparacje. Amerykanie chyba zwariowali myśląc, że Rosja - w tak trudnej dla siebie sytuacji gospodarczej - wypłaci Ukrainie 100 mld dolarów swoich rezerw, a dodatkowo o pozostałych 200 mld dolarów będą współdecydować Amerykanie... To są rosyjskie pieniądze, rosyjski portfel i nikomu niczemu Kreml nie zamierza wypłacać. Dodatkowo na dziś, nie ma mechanizmu prawnego który nie podważyłby wiarygodności zachodnich instytucji finansowych, który pozwoliłby Zachodowi skonfiskować zamrożone rezerwy. Podpisując pkt 14 planu Trumpa, Rosja dobrowolnie wprowadzałaby mechanizmy sprawiające, że rosyjskie rezerwy stałyby się legalnym zakładnikiem USA... Putin: "Chyba Trump na głowę upadł". W przypadku trzeciej inwazji na Ukrainę, Rosja mogłaby je bezpowrotnie stracić. A tylko Kreml ma prawo dysponować swoimi środkami!
9⃣ Punkt 25 - Rosja nie chce fałszywych "demokratycznych" wyborów na Ukrainie tylko pełnej denazyfikacji (rząd marionetkowy, promoskiewski).
🔟 Stawianie się w pkt 27 przez Trumpa jako arbitra porozumienia, którego USA jest de facto stroną to jakiś nieśmieszny żart. Na mocy tego porozumienia, Trump będzie decydował czy Rosja łamie traktat i jakie na nią można nałożyć sankcje za jego łamanie. Rosja nigdy nie powierzy swojego losu na ręce obcej (wrogiej) potęgi.

Zastosowane mechanizmy w tym porozumieniu sprawiają, że gdyby Rosja je podpisała, to Amerykanie mogliby ją porobić bez mydła.
Wprawdzie można by dalej planować trzecią inwazję na Kijów, ale w zamian za etapowe znoszenie sankcji, Rosja musiałaby się prawdopodobnie zgadzać na działania deeskalacyjne (wycofanie wojsk znad granicy z Ukrainą, ograniczenie zbrojeń etc.) , co utrudniałoby przegytowania do kolejnego ataku.
W sytuacji, gdyby Rosja nie realizowała wyznaczonych celów deeskalujących, a wręcz przygotowywała się do trzeciej inwazji, USA i Zachód mogłyby szybko przywracać sankcje oraz dozbroić i przygotować Ukrainę. Bo przygotowanie inwazji musiałoby trwać miesiące i byłoby widoczne bardziej niż przygotowania z 2021 roku (żeby zaatakować 600 tysięczną armię, trzeba by przygotować inwazję nie na 150 tys. a na 1,5 miliona żołnierzy).
Dodatkowo, gdyby Rosjanie chcieli atakować trzeci raz, to już musieliby się liczyć z gwarancjami USA i UE. Cały mechanizm porozumienia rozpisany jest natomiast tak, że to Amerykanie będą decydować czy Rosja naruszyła traktat i czy uznają gwarancje i podejmą działania czy też nie. Z perspektywy Kremla takie ryzyko i niepewność jest niedopuszczalna. Lepiej kontynuować wojnę dziś, ewentualnie ją sobie zamrozić w razie potrzeby (Ukraińcy i tak nie mają siły nic odbijać) i mieć pewność, że nikt żadnego Ukrainie traktatu nie da, a Kijów do żadnej UE w czasie wojny nie wstapi (ani nie dostanie gwarancji).

Reasumując. Zaproponowane porozumienie -z perspektywy Kremla - jest jedną wielką pułapką zrobienia Rosji w wała po to, by ugrać czas. Czas, który jest potrzebny Europie na dozbrojenie się. Czas, który jest potrzebny ukraińskiej armii na odpoczynek. Czas, który wredny Zachód wykorzysta z pewnością na dozbrojenie ukraińskiej armii po zęby. I do tego obejmie Ukrainę gwarancjami, które w zasadzie przy 600 tys. nowoczesnej, ukraińskiej armii nawet nie będą potrzebne.

Do tego płacenie tym znienawidzonym przez Kreml Ukraińcom 100 mld usd reparacji, z których jeszcze 50% zysków uzyska znienawidzony wróg i rywal - USA, byłoby upokarzające. Podobnie jak powierzenie losów kolejnych 200 mld decyzjom z Waszyngtonu.

Zgoda na takie warunki stanowiłaby ryzyko dla reżimu Putina, bo reparację płacą tylko przegrywy, a reparację bitym (zdaniem Rosjan) na froncie Ukraińcom zgodziłby się płacić wyjątkowy przegryw i patałach. Putin na takiego wyjść nie może.

Jeśli po przedstawieniu powyższej, rosyjskiej perspektywy ktokolwiek jeszcze myśli, że porozumienie było pisane w porozumieniu albo na zlecenie Kremla, to należy mu bardzo mocno współczuć.

Trump i administracja z Waszyngtonu utkała ryzykowny dla obu stron plan sądząc zapewne, że uderzenie w Rosję sankcjami, a także afera korupcyjna na Ukrainie zmiękczy stanowiska obu stron. Problem w tym, że w zasadzie każdy pokój nie kończący się definitywnym zwycięstwem Rosji na Ukrainie, jest dla Rosji strategiczną klęską, którą Rosjanie musieliby w przyszłości naprawić kolejną agresją. Przy czym mechanizmy w proponowanym planie sprawiają, że w czasie kruchego pokoju Zachód może zyskać czas na wzmocnienie siebie i Ukrainy - czego Rosja musi się obawiać i co powinna kalkulować.

Z tej perspektywy, dla Rosjan znoszenie etapowe sankcji może nie zagrać, bo ta etapowość i indywudalne negocjowanie każdego kolejnego etapu będą wymuszać na Rosji rozbrajanie i deeskalację. Więc, albo Rosja będzie się musiała zgodzić na klęskę definitywną i zaprzestanie ekspansji w zamian za zniesienie sankcji, albo sankcje szybko wrócą a Ukraina zyska oddech i czas na wzmocnienie. Tak przynajmniej należy kalkulować.

Wobec powyższego uważam, że nawet gdyby Ukraina bez mrugnięcia okiem zaakceptowała wszystkie 28 pkt (a myślę, że będą negocjować - i słusznie, bo nawet my powinniśmy w zakresie choćby 9 pkt który trzeba wyłączyć poza pozorumienie pokojowe i zawrzeć osobną umowę Polska-NATO) to Rosja tych warunków zwyczajnie nie przyjmie.
Ergo. Szykujmy się na rok 2026, bo Rosja będzie dążyć do rozstrzygnięcia na froncie, prowadząc przed tym brutalną i morderczą kampanię hybrydowo-dywersyjną przeciwko Polsce i Europie.

Krzysztof Wojczal

GURU11piorunów

Wojczal bywa irytujący, ale nie można mu odmówić odporności na emocje, które panują w mediach (i wśród wielu innych komentatorów wojennych).

Lider7piorunów

@dez_ czytalem jeszcze kilka analiz i ogolnie eksperci, a nie krzykacze typu generalow czy innych gownorobow z wiejskiej, podzielaja opinie Wojczala

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Wiadomości Świat

40piorunów

Mocne słowa Viktora Orbana. Ostrzega przed wojną Europy z Rosją

(Jak tylko ten się odezwie, to od razu onucą czuć) "Jeśli prowojenni przywódcy Europy będą nadal pompować pieniądze i broń w Ukrainę bez wsparcia USA, utorują drogę konfliktowi europejsko-rosyjskiemu" - ocenił w sobotę w mediach społecznościowych premier Węgier Viktor

Gruba ryba

w Polityka

22piorunów

Zastanawia mnie w nowym „planie pokojowym” czy ktokolwiek w otoczeniu pomarańczowego zastanowił się jak by to wpłynęło na stanowisko krajów Unii Europejskiej w przypadku wojny Amerykańsko-Chińskiej? W mojej wyobraźni poparcie społeczne np. dla wysłania kontyngentu stabilizacyjnego na Tajwan spadłoby drastycznie.

GURU15piorunów

@wombatDaiquiri Ale pomarańczowy sam kwestionuje gotowość obrony Tajwanu, dlatego nakazał TSMC rozpoczęcie produkcji w USA.

GURU7piorunów

@wombatDaiquiri Być może oprócz wzbogacenia się rodziny faktycznie też myśli o USA jako o zamkniętej i bogatej twierdzy, której nie są potrzebni żadni sojusznicy, ani najwyraźniej żadne interesy po drugiej stronie oceanu...

Autorytet1piorunów

@wombatDaiquiri Ale merykańskie świnie od 300 lat w to wierzą i walą konia do czasów zwanych Gilded Age, gdzie szlachta i bankierzy się bawili, a motłoch zapierdalał w fabrykach.

Autorytet3piorunów

@wombatDaiquiri Wczoraj czytałem, że zdaniem Chińczyków atak na Tajwan nie będzie potrzebny, w ciągu 10 lat Tajwan sam przypełznie z propozycją zjednoczenia. To się stanie samo wraz z imponującym (zdaniem Chińczyków) rozwojem Chin kontynentalnych.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Geopolityka / Front / Wojna

23piorunów

Wczoraj w podróży tak sobie myślałem o tym co robi rosja w innych krajach.

Mam wrażenie że w okolicy 2010 roku +/- kilka lat wpływy rosyjskie były głównie w skrajnej lewicy, były to często postulaty o ekologii hamujące niektóre inwestycje lub dużej tolerancji np. dla migracji aby szkodzić państwom w rozwoju i wewnętrzenie kłócić.

Pamiętam że gdzieś wtedy pojawił się braun i kilku innych i nawalali antyukraińską retorykę ale byli mało znani, wtedy zaczęto mocno przypominać o Wołyniu.

To już było szykowanie gruntu pod pierwszy atak na Ukrainę w 2014.

Stopniowo te rosyjskie wpływy moim zdaniem przechodziły do prawicy ale bardzo powoli bo pamiętam różne imprezy patriotyczne czy kibicowskie i tam zawsze było antyrosyjsko. Dużo przyśpiewek jak ruska ku.. czy raz sierpem raz młotem. Były walki z rosjanami w Wwie podczas euro 2012.

Szczyt tego mącenia przypadł na okres pandemii gdzie pewne środowiska rosyjskie ukorzeniły się na dobre, zdobyły wiarygodność pewnych grup społecznych i były gotowe do nadchodzącej wojny.

Podczas wojny to sami widzimy bo to jest aktualne. Zostały uruchomione potężne środki na dezinformację.

Teraz ciężko mi uwierzyć jaką zmianę przeszły środowiska mocno prawicowe czyli odwrócenie stanowiska o 180°. Wiem że ONR trzyma poziom w sprawie ukraińskiej i np. na marszu niepodległości były wewnętrzne konflikty a nawet jakiś prorosyjski koleś dostał po łbie i go wygonili z marszu ale to jest niestety mniejszość.

Tutaj jeszcze warto zaznaczyć że w samej konfederacji jest spora niezgodność bo np. skrzydło Bosaka jest bardziej neutralne i dystansuje się od rosji czy afd a już skrzydło Mentzena jest prorosyjskie.

Jest np. taki Miller który będąc lewicowym cały czas uprawia antyukraińską propagandę czyli jak widzimy sytuacja jest złożona i nie taka oczywista.

Po co to piszę? Po to by zwrócić uwagę że rosja jest jak rak, wnika stopniowo w jakieś struktury i się rozrasta. Nie jest to zawsze to samo środowisko i konkretna strona sceny politycznej. Dziś chcą przejąć prawicę i mieć wpływ na polskie decyzje na szczeblu państwowym i jest to walka która nas dotyczy.

Osobistość0piorunów

zgadzam sie, ale nie tylko Rosja taka jest. Niemcy w naszej polityce rownie mocno mieszaja. Te wszystkie wiatraki i wrzucane na ostatnia chwile zmiany w ustawach lub wrzuty do ustaw kompletnie nie zwiazanych z tematem. Energetyka to wspolny wektor Rus i Niem i idzie im to dobrze - czemu nie mamy jeszcze elektroni atomowej a male kraje jak Czecy, Slowacja maja po 2 elektrownie atomowe? to nie sa przypadki.
Ostatnia afera: jakies sprzedajne ..rwy (chyba z Polski 2050) chca nagle zrobic rezerwac. No kompletnie z d⁎⁎y przydalby sie nam rezerwat xDD Nie ma przypadkow.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Geopolityka

8piorunów

O chińskiej ekspansji i uzależnianiu konkurencji od ich kapitału

Temat artykułu jest taki, jak temat mojego znaleziska. Od siebie jeszcze dodam, że ostatnio wpadł mi w ręce tygodnik powszechny w którym akurat był artykuł o Chinach, ich wojnie celno-handlowej z USA oraz przygotowaniami do kradzieży tytułu światowego hegemona od Hamburgerów. Nawet teraz