jakub-krolAutorytet
0piorunówTeraz to nie pogadasz 👍 Dzięki @Felonious_Gru za :zap::zap: #gownowpis #zebropioruny #chwalesie

jakub-krolAutorytet
0piorunówTeraz to nie pogadasz 👍 Dzięki @Felonious_Gru za :zap::zap: #gownowpis #zebropioruny #chwalesie

JaremGruba ryba
21piorunówPowiem wam, że bycie byłym pracownikiem sprzedaży czasem bywa ciężkie. A przynajmniej jak jesteś w Ikei.
Jestem w trakcie planowania kuchni do nowego mieszkania. Kilka osób polecało Ikea, więc stwierdziłem, że zobaczę co mają. Widziałem to ich narzędzie do projektowania, ale za cholerę nie mogłem go pojąć. No cóż, brak estetyki robi swoje.
Pojechałem do nich, okazało się, że jest termin do specjalisty, który z tym całym syfem pomaga. No i się zaczęło.
Pani się pyta czy znam wymiary. Mówię, że tak, mam cały rysunek techniczny, byłem już na miejscu, różnica w wymiarach to dosłownie centymetr. No i że już mamy jakiś ogląd jak to ma wyglądać, do ilu mniej więcej ma być kuchnia. Tam sobie babka projektuje no i mówi, że wymiar ten kuchni taki średni, bo zostaje nam przestrzeń po lewej stronie, gdzie żadna szafka nie wejdzie. "Ale psze Pani, po lewej stronie nie ma ściany, bo to aneks kuchenny. Mogłem nie powiedzieć, bo ogólnie jesteśmy mocno tym wszystkim już zestresowani, to jest dla nas nowość, więc bije się w pierś". "To trzeba było tak od razu, oszczędziło by to nam czasu". Kumacie? Ja tu się przyznaje do błędu, próbuje obrócić to w żart, a babka dalej zrzuca wine. No okej.
Dalej mi gada, że nie ma miejsca na wyspę. Mówię, że jest. Nie ma, tu co najwyżej można szafkę zmieścić i to tyle, a ogólnie to ta kuchnia taka mała i niewymiarowa. Kurde, aż zacząłem się zastanawiać czy ja dobrze zrobiłem kupując to mieszkanie. No to lecę z formułką: "Tak, rzeczywiście jest na styk i możemy sobie pluć w brodę kiedyś. Dziękuję, że stara się pani nam pomóc. Jednak sprawdzaliśmy kilka możliwych opcji i ta ma najwięcej zalet w stosunku do wad i czy moglibyśmy za tym pójść." Babka mówi dobrze i mimo, że trzy razy jej mówiliśmy, że mamy rozrysowane z wymiarami jak to ma wyglądać, zaczyna sobie projektować totalnie inną wyspę xD.
Poczekałem i mówię "nie podoba mi się, może Pani w tym kreatorze odwzorować to co mamy rozrysowane?". Oczywiście. Po czym znowu zaczyna robić coś innego. "tak by Pan chciał żeby to wyglądało?"
I wisienka na torcie - zero badania potrzeb, zero słuchania, zero sprawdzenia o jakim budżecie wgl mówimy, a ta wyskakuje z opcjami oszczędności i mówi do nas, że jak krucho z kasą to oferują raty xD
Wysłała mi projekt, poprawiłem sobie sam tak jak chciałem. Jest lepiej niż się spodziewałem. Plus taki, że mam gotowe wymiary dla innych firm. Juz dostałem pierwsze wyceny. Różnica? 10k taniej.
Nie byłem wybitnym handlowcem. Ale pogwałcenia tak wielu podstawowych zasad w jednej rozmowie, to nie zobaczyłem nigdzie.
ożn
10k taniej niż Ajkija? Grubo. Ale z drugiej strony... kiedyś znalazłem na śmietniku kuchenny blat klejony. Miał jeszcze naklejkę z nazwą to se sprawdziłem - cena wbiła mnie w ziemię.
Trafiłeś widocznie na jakąś babkę, która robiła łaskę, że pracuje. Mam kuchnię z Ikei, również początkowo sami zaczęliśmy projektować w tym ich kreatorze, ale nie poszło nam to za dobrze więc pojechaliśmy bezpośrednio do sklepu. Babka wszystko fajnie ogarnęła, dobrała, popytała co i jak. Jestem zadowolona.
wombatDaiquiriGruba ryba
16piorunówProtip dla rekrutujących, mam nadzieję oczywisty: dojrzały, stabilny zespół który chętnie wdraża nowych w wypracowane procedury jest lepsza propozycja niż młody dynamiczny zespół w którym będę musiał brać aktywny udział w opracowaniu kultury pracy.
@wombatDaiquiri Dynamiczny zespół brzmi jak ciągła rotacja i łatanie wszystkiego na kolanie.
MrGerwantGruba ryba
19piorunówWychodzę przed dom o 7, żeby odebrać żarcie z nice to fit you I co? I nie ma, czekam jeszcze trochę i wychodzę jeszcze raz, dalej nie ma. Dzwonię na infolinię, ponoć dostarczyli o pierwszej w nocy, TYLKO, ŻE NIKT DO MNIE, K⁎⁎WA, NIE ZADZWONIŁ, ZE ZOSTAWIA PACZKĘ
I słyszę, że nie dostanę ani zwrotu ani ponowienia dostawy
Absurd
To po jaką cholerę mają na stronie wybór godziny skoro i tak przyjeżdżają w nocy. No i skoro przyjeżdżają w nocy to czemu nie zadzwonią, żeby paczka nie zostawała przez całą noc, żeby ktoś mógł ją za⁎⁎⁎ać
Oni są, k⁎⁎wa, niepoważni
@MrGerwant wracam sobie z melanżu nad ranem, a tu na chodniku po drodze do domu paczka niespodzianka. Przynajmniej nie muszę nic dziś gotować. Fajny taki przyspieszony prezent na święta
@MrGerwant schylkowy kapitalizm w pelnej krasie - liczy sie TYLKO I WYLACZNIE zysk, do tego enshitification na pelnej i znow mozesz poczuc sie jak robak
ErwinoRommeloGURU
14piorunówNa sniadanko boczus oraz serowe tosciki przygotowane w tluszczyku z ww boczusiu proszem sie czestowac.

cholesterol niczym lawa z Etny
Yes_ManLider
9piorunów@macgajster ile można na Ciebie czekać? Samo się nie zrobi 😆

Jak Ty pracujesz? Gdzie flaszka, albo 4ropak harnolda ? XD
starebabyjebacprademFanatyk
11piorunów
masturbantonozorZawodowiec
17piorunówA gdyby tak móc spać ile sie chce w wolny dzień, mieć chęć wstać z łóżka, robić rzeczy przynoszące satysfakcję, jeść smacznie, śmiać się nie patrząc czy wypada...

Wolno mu.
Szuuz_EkleerFenomen
18piorunówJuż któryś raz mnie to spotyka, że nie tylko dzienny autobus, ale też nocny po prostu nie przyjeżdżają (co szczególnie boli, gdy w rozkładzie jeden na pół godziny). Jebla idzie dostać jasny gwint. #mpkwroclaw #gownowpis
To nie ten przystanek ...
@Szuuz_Ekleer Wrocław be like ¯\\(ツ)/¯
koszotoroburFanatyk
7piorunówTen @suseu to chyba szuka atencji :thinking_face:
https://cdn.hejto.pl/uploads/users/images/avatars/250x250/4bd42584973df0a4f2fcef387b5c2439.gif

@koszotorobur xDDD
@suseu - chyba za dużo uwagi przyciągałeś, że awatara zmieniłaś 😉
Lopez_Fenomen
5piorunówNaszła mnie taka rozkmina
Powszechną taktyka służb jest to, że osadza się słupa w danym środowisku, który ma zbierać informacje i gromadzić przy sobie ludzi skupionych wokół niebezpiecznych poglądów.
Zastanawiam się czy takowym nie jest Olszański do inwigilowania pro ruskich środowisk w Polsce. W końcu to aktor XD
Zawsze trafia na puchę, to ekspresowo wychodzi, a za jego akcje nikt mu się porządnie nie dobrał do d⁎⁎y, choć w teorii stanowi realne zagrożenie i notorycznie łamie prawo.
@Lopez_ tzw. control damage.
Służby na bank mają pod obserwacją akie grupy, pytanie, cons ta wiedzą robią?
Ciekawa teoria
sfermentowanySpecjalista
3piorunówzapadam się podziemie po tym co się dowiedziałem
Najpierw zanurzysz się w wodzie, a potem zagrzebiesz się w muł.
Napisz, co się dowiedziałeś. ;>
SzubiDubiDUGruba ryba
16piorunówMiałem takie marzenie kupić kiedyś bardzo rzadkiego sportowego japońca i dopłacić za tablice indywidualne W4NGAN (Wangan)
Miało to być nawiązanie do Bayshore Route (oraz Wangan Midnight) czyli autostrady nad wybrzeżem w pobliżu Tokyo gdzie odbywały się wyścigi Mid Night Club gdzie po północy ścigali się pędząc po 300km/h orzez cały odcinek kilkudziesięciu kilometrów.
Niestety plan poszedł w pizdu bo w Mazowieckim wycofali wyróżnik W.

Niestety plan poszedł w pizdu bo w Mazowieckim wycofali wyróżnik _W._
rozumiem, że tylko to stało na przeszkodzie 😉
Nie wycofali, tylko dodali nowy. Możesz zamówić tablice z wyróżnikiem W
wombatDaiquiriGruba ryba
14piorunówJak głupim można być korzystając z AI?
Wbrew pozorom to jest kluczowa metryka. To jest różnica pomiędzy byciem amatorem i byciem specjalistą. Pomiędzy byciem intelektualistą i byciem kretynem. Specjalista wie jakie kroki należy wykonać do najmniejszego detalu. Specjalista wie jakie pytania zadać, żeby wiedzieć co wybrać. Specjalista widząc efekt wie, które kroki zostały pominięte bo o nich nie powiedział, albo gdzie pozostawił pole do domysłu.
Kucharz wie, w jakiej temperaturze ścina się białko, następuje karmelizacja, występuja reakcja maillarda. Na tej postawie komponuje procesy które w efekcie dają danie. Bycie wybitnym kucharzem nie polega na zapamiętaniu przepisów, tylko na umiejętnej kompozycji wiedzy o procesach zachodzących podczas gotowania. O zrozumieniu tego co się dzieje i adaptacji planów w czasie rzeczywistym.
Nie wiem czy jest osiągalny osiągalny dopuszczalny poziom głupoty i ignorancji taki że AI wystarczy do zostania mądrym człowiekiem, chyba nie.
#sztucznainteligencja #gownowpis #strumienswiadomosci
@wombatDaiquiri
Jak mamy specjalistę to zapytam. Jaki czas temu przygotowywałem z AI kilkudniowy wyjazd na wakacje. Korzystałem w tym czasie z Chata GPT Plus, bo najbardziej podobał mi się jego domyślny styl odpowiedzi i pamiętanie dość szeroko innych czatów, aby za każdym razem mu nie powtarzać, gdzie mamy hotel, jaki mamy samochód przez co jakie drogi chcemy unikać.
Utworzyłem nowy projekt i w nim miałem różne czaty z planem, z wyborem samochodu, z wyborem hoteli, z ciekawostkami, ze słówkami, z aktualizacjami dotyczącymi lotów, pogody, itd - generalnie wszystko związane z wyjazdem, żeby brał te rzeczy pod uwagę w nowych czatach. W każdym razie miałem też czat dotyczący alternatywnego planu w razie gdyby nie udała się pogoda i w pierwszym prompcie napisałem jasno, że to plan alternatywny, że ma kompletnie tego planu nie brać pod uwagę w żadnych innych chatach, na końcu też dodatkowo podkreśliłem, że to plan alternatywny, którego ma nigdy nie poruszać w konwersacjach. Tylko po kilku dniach, w połowie wyjazdu pytając go na nowym czacie "jaki jest plan na jutro" strasznie gubił się i mieszał oba plany ze sobą, a jak zwróciłem mu uwagę, to zmyślał nowe rzeczy.
Wcześniej już układałem plany wyjazdowe z AI i działało to spoko, bo gotowy plan przeklejałem do notatnika i samemu sprawdzałem co tam dzisiaj w planie. Natomiast tym razem chciałem bardziej interaktywną wersję i zadziałało to średnio i zastanawiam się gdzie popełniłem błąd. Następnym razem pewnie też gotowy plan przekleję do notatnika i będę korzystał z niego tak jak poprzednim razie, ewentualnie jak będę chciał coś na gorąco przedyskutować z AI, to mu wkleję gotowy plan konkretnie w konwersację.
A druga rzecz, która mi się nie udała z AI, to zapytałem go dość spontanicznie "Jedziemy z A do B, drogą C, chcielibyśmy odwiedzić winnicę, czy będą jakieś pod drodze?", no i dostaliśmy konkretny adres, który doprowadził nas nigdzie XD Na szczęście straciliśmy tylko ~40 minut, bo to było tylko małe odbicie, ale też zastanawia mnie co zrobiłem źle.
@HmmJakiWybracNick nie widzę pytania, ale spróbuje odpowiedzieć.
Przede wszystkim - gratulacje, właśnie zostałeś naukowcem. Miałeś tezę, zrobiłeś eksperyment. Ta technologia jest dość młoda, więc takie eksperymenty to dokładnie to co robią specjaliści na całym świecie, może w większej skali i bardziej zautomatyzowane.
Gdybym miał obstawiać, to w pierwszym wypadku brzmi jak context overflow https://redis.io/blog/context-window-overflow/ a w drugim jak zwykła halucynacja i chęć dania odpowiedzi pozytywnej https://www.computerworld.com/article/4059383/openai-admits-ai-hallucinations-are-mathematically-inevitable-not-just-engineering-flaws.html
Zależnie od narzędzia, możesz mu zadać jakiś „kontekst” na czas wycieczki. Np planujesz za wczasu, a plan wklejasz jako kontekst do nowego projektu. Potem w projekcie z planem robisz nowe konwersacje, a plan (czysty, bez zapasowego) jest „doklejany” przez program.
Context Window Overflow in 2026: Fix LLM Errors FastYour LLM hits context limits. Learn 5 fixes for overflow: smart chunking, semantic caching (cuts costs 50-80%), RAG optimization & agent memory.RedisJak głupim można być korzystając z AI?
Można być bardzo głupim, korzystając z AI — ale nie dlatego, że samo korzystanie z niego jest głupie. Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek używa sztucznej inteligencji do zastąpienia własnego myślenia, zamiast do jego wspomagania.
Widzę tu kilka poziomów.
1. Poziom pierwszy: AI jako wyszukiwarka. Człowiek pyta o fakty, wyjaśnienia i porównania. To po prostu wygodne narzędzie.
2. Poziom drugi: AI jako nauczyciel. Człowiek chce zrozumieć, dlaczego coś działa, zadaje kolejne pytania, podważa odpowiedzi i sprawdza, czy wszystko się zgadza. To może realnie rozwijać jego wiedzę.
3. Poziom trzeci: AI jako zastępstwo myślenia. Człowiek przyjmuje pierwszą odpowiedź za prawdę, nie sprawdza źródeł i nie próbuje zrozumieć problemu. Zaczyna powtarzać cudze wnioski, których sam nie potrafi uzasadnić.
4. Poziom czwarty: AI jako wyrocznia. Człowiek oddaje mu decyzje dotyczące zdrowia, pieniędzy, polityki czy własnego życia. Nie dlatego, że AI ma lepsze argumenty, ale dlatego, że wypowiada się pewnym tonem. Nie dostrzega nawet, że model może przekonująco zmyślać.
5. Poziom piąty: AI jako fabryka złudzeń. Człowiek prosi o argumenty potwierdzające jego poglądy, otrzymuje przekonującą odpowiedź i uznaje, że właśnie udowodnił sobie rację. AI nie poszerza mu wtedy horyzontów, tylko zamyka go w bańce.
Co jest w tym najbardziej niebezpieczne?
Człowiek może dzięki AI sprawiać wrażenie znacznie bardziej kompetentnego, niż jest w rzeczywistości. Może pisać profesjonalne teksty, posługiwać się specjalistyczną terminologią i formułować skomplikowane argumenty, a jednocześnie nie rozumieć ich znaczenia.
Co gorsza, może nawet nie zdawać sobie sprawy z własnych braków. Dawniej niewiedza często utrudniała wypowiadanie się na jakiś temat. Dzisiaj wystarczy dobrze sformułować pytanie, żeby otrzymać odpowiedź, która brzmi jak rezultat wieloletniej nauki.
Ale jest też druga strona: człowiek, który potrafi krytycznie oceniać odpowiedzi AI, może nauczyć się znacznie więcej niż człowiek, który z tego narzędzia nie korzysta.
Dlatego nie mierzyłbym głupoty liczbą zadawanych pytań ani częstotliwością korzystania z AI. Mierzyłbym ją raczej gotowością do bezkrytycznego przyjmowania odpowiedzi i niezdolnością do rozpoznania własnej niewiedzy.
I jest tu pewien paradoks: im więcej człowiek wie, tym częściej potrafi zauważyć, kiedy AI mówi bzdury. Im mniej wie, tym łatwiej może pomylić płynność wypowiedzi z prawdą.
Najgorsze, co można zrobić z AI, to wykorzystać je do tego, żeby przestać samodzielnie myśleć, a jednocześnie uwierzyć, że dzięki niemu myśli się lepiej.
🙂
Człowiek może dzięki AI sprawiać wrażenie znacznie bardziej kompetentnego, niż jest w rzeczywistości. Może pisać profesjonalne teksty, posługiwać się specjalistyczną terminologią i formułować skomplikowane argumenty, a jednocześnie nie rozumieć ich znaczenia.
@voy.Wu jeśli pracowałeś z tak zwanym „managementem” to wiesz ze to nie jest nowy problem wprowadzony przez AI xD
Co do częstotliwości - zgadzam się. Korzystam prawie non stop. Ale to dlatego ze często mam jakieś pytanie które kiedyś rozkminialem z googlem, a teraz da się szybciej
@wombatDaiquiri ja nawet tego nie czytałem. wkleiłem to co chatgpt wypluł. to taka moja odpowiedź na zadane przez OPa pytanie xDDD
@voy.Wu sprytny performens 👏
HilalumGruba ryba
2piorunówDlaczego na stronach wydawnictw książki są często droższe? Nawet bym ich wsparł jakby było tyle samo co w księgarni, ale jak jest drożej to na co oni liczą, że złapią frajera co se myśli chlip chlip bidny wydawca, dopłacę mu? Przecież i tak zarobiliby więcej bo odpada koszt pośredników. xD
@Hilalum dlatego bezpośrednio kupuję tylko od MAGa. Najtaniej na rynku i do tego pakują wybitnie - na ponad 100 książek chyba tylko 4 wymieniałem.
Najbardziej mnie śmieszą posty pod nowosciami Zyska: rabat 20% na nowości, a ludzie preorderują jak potłuczeni i jeszcze płacą kilkanaście zł za przesyłkę dla jednej książki. Mnie by skręciło, gdybym miał tak zrobić.
@Cerber108 ja kupuję głównie Vesper w papierze bo nie ma ebooków. I jak zrobią "promocję", to kosztuje u nich tyle, co w Świecie Książki standardowo. Ale jak w tym samym czasie ŚK też zrobi promocję, to już jest spora różnica na koszyku i nie wiem w imię czego miałbym przepłacać. Teraz planuję kupić kilkanaście książek i różnica to prawie 70 zł. ¯\\(ツ)/¯
Spokojnie, na pewno na stronach wydawnictw jest taniej niż obecnie stacjonarnie w Empiku xD pojebało ich tam zdrowo. Chciałem kupić książkę Wiedźmin na prezent i patrzę - a to kosztuje 90zł. Online na Empiku 40 xD ale jak zamówisz online to nie dostaniesz tego w tej chwili, musisz czekać ze 3 dni aż się tam ogarną i to wyślą do własnego salonu
BarcolGruba ryba
14piorunóweeeooo diroriro eeooo
Herr_TygrysekFenomen
1piorunów
OlmecGruba ryba
22piorunówJest coś smutnego w zabawach wystawianych w lombardach.

Kto mieszka w Polsce w lombardzie się nie śmieje :neutral_face:
Lombard to instytucja żerująca na ludzkiej tragedii.
Z ciekawości poszedłem na rozmowę o pracę w lombardzie i wejście wyglądało jak bunkier. xD
DjnxAutorytet
26piorunów#film #gownowpis bo dawno mnie nie było i nie wiem jak tagować 😉
Podajcie w komentarzach tytuł jednego filmu który zmienił wasze myślenie, postrzeganie świata. Wzruszył do łez, luz rozbawił do posikania 😉
Ale chodzi o taki film który zawsze polecicie bo tak się odbił w waszej pamięci.
Jeżeli chodzi o mnie to jest to "Za wszelką cenę" / "Million dollar baby"
Clint Eastwood nie dość, że zagrał jedną z głównych ról to jeszcze zrobił muzykę i wyreżyserował.
Złoto dla mnie. Płakałem za każdym razem. Polecam za każdym razem.
Edit mały. Najpierw przypadkiem zobaczyłem sam. Wzruszyłem się do łez. Powiedziałem byłej żonie. Obejrzeliśmy i płakali my jak dzieci. Potem córce poleciłem i wspólnie rodzinnie obejrzeliśmy i popłakaliśmy się wszyscy znów. Ja już byłem trochę uodporniony. Ale potem byłem z koleżką na chacie, popili my, najaraliśmy się kulturalnie. Pizza wjechała i koleżka pyta jaki film. No to mówię Za wszelką cenę. Kolezka chlipał, ja też xD 😆 😆 😆 😆 😆

@Djnx chyba jedyny film w moim życiu, na którym się popłakałem :disappointed_relieved:
"Grobowiec świetlików", co prawda anime ale nie dalem rady dokończyć
vrkrGruba ryba
8piorunów#tfw spanko to najlepsze co może mnie dzisiaj spotkać
Czuję się tak jakby ktoś tu miał zaraz wejść i zacząć mnie tłuc kijem czy czymś.
Monke nie chce nic czuć, monke chce spać.