Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gry

Lider

w Dyskusje

60piorunów

O takie afterki nic nie robiłem 😉

@PanNiepoprawny

Mocarz1piorunów

Looo panie, piękny klasyczek.
Kartdridż też się ładnie dzisiaj ceni.
Chociaż moim skarbem byli zawsze Flinstonowie 2. Najlepsza gra, w jaką grałem kiedykolwiek na Pegasusie

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

W końcu jest.

Gruba ryba0piorunów

U mnie wywala przy każdej próbie wczytania gry. Trochę to upierdliwe, ale sam klimat jest spoko.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Powiem Wam, że poszedłem na tę Malenię do kina i jakoś tak nie wiem, całkiem inaczej fabułę Elden Ring pamiętałem :neutral_face:

Autorytet1piorunów

A co to za film?

Autorytet0piorunów

@Shagwest pierwsze słyszę 😁

Nie ma nic takiego na filmwebie :face_with_raised_eyebrow:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Gry Fabularne

8piorunów

- Wie Pani, u kogo bym kupił? (╭ರ_•́) U RGFK, bo oni kochają gierki.

- Gracze?

- Taak, erpegowi jak Lochy i Smoki, widzi Pani. Tu powinno być... jutro mamy drugi lutego, dzień na sesje z naszym GMem. Dlaczego ja na Twoim stole nie widzę żadnej kostki? (๑•̀ᗝ•́)૭ DLACZEGO?! Kurrrw... dlaczego? No, jakiś zestawik jeszcze dla Ciebie?

Gruba ryba

w Gry

15piorunów

W końcu przeszedłem Sekiro, po jakichś 100 próbach (nie liczyłem) na Ishina (pierwsze dwie fazy są jeszcze do ogarnięcia, Genichiro to nawet w większości podejść no-hitowałem, ale ta trzecia to bullshit totalny). Całą grę oceniam na 7,5/10

Także teraz już mam ograne wszystkie soulsy fromsoftu, które wyszły na pc

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Gry

12piorunów

Szlag mnie trafi krew nagła zaleje. Trzeci dzień latam po Yharnam i szukam, jak popchnąć tę grę do przodu. Skończyłem z dodatkiem w 2017, odpaliłem NG+, ubiłem paru bossów i entuzjazm wyparował. Zawsze tak mam po przejściu jakiejś gry.

No ale minęło parę lat, poczułem zew krwi i mogę wrócić do tematu, ale za cholerę nie mogę się odnaleźć. Nie pamiętam, na czym stanąłem, gdzie to ja miałem iść, kręcę się jak gówno w przeręblu, nabiłem z 10 poziomów i ciągle jestem w tym samym miejscu. W dodatku gra jest na tyle nieliniowa, że nawet w poradniku nie mogę zlokalizować swojej pozycji.

Wspaniała gra, kocham :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@Shagwest dlatego nie gram w takie gry.

Gruba ryba1piorunów

@Hoszin Już wszystko dobrze. Znalazłem takie drzwi, co to w nie dziewięć lat nie wchodziłem. Możesz grać :grinning:

Lider1piorunów

Jutro dasz radę 💪

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

25piorunów

Wielki hejt na użytkownika @DungeonFighter

Swoim wpisem o Sea Dogs przypomniał mi o Piratach z Karaibów (pierwotnie Sea Dogs 2) i teraz wsiąkłem...

GURU1piorunów

@Whoresbane a pamiętasz grę o Piratach z Karaibów, którą coś ok. 2004 roku wydała Bethesda? 😉

Fanatyk1piorunów

@aerthevist To jest to. 2003, Bethesda była dystrybutorem, twórcą Akella

GURU1piorunów

@Whoresbane trochę inaczej tę grę zapamiętałem... w każdym razie nie dałem jej ukończyć bo jakiś bug zablokował mi postęp fabuły w końcówce. Sama gra nie była zła, tylko strasznie zbudowana ;/

Koneser0piorunów

Panie, jaki hejt, jak odświeżmy nostalgię to dajemy gazu i cieszymy się, że serduszko bije dla dobrych czasów do których możemy wrócić! :smiley:

Fanatyk0piorunów

@DungeonFighter Jakie odświeżenie? Ja gram tylko w stare gry, a piratów przechodziłem jakieś 1,5 roku temu. Twoja wina!

Koneser1piorunów

@Whoresbane Jeżeli dzięki mnie grasz w piękny klasyk to pękam z dumy! :3

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Heheszki

9piorunów

Swego czasu pojawiła się tzw. spolszczona wersja Red Alerta 2 produkcji stadion X-lecia i powiem tak - to jest złoto :grinning:

BTW polecam włączyć napisy!

https://youtu.be/g018D4fX0AA

Autorytet0piorunów

I te emocje 😅

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

Nadczłowiek znaczy amoralny oportunista który umie się adaptować do zmieniających warunków by osiągnąć swoje cele. A tak na serio to zainspirowany filmem Sergio Leone i grą Gothic planuje zrobić dłuższy wpis będący swego rodzaju "dekonstrukcją" pewnych idealistycznych postaw.

Fanatyk2piorunów

Arcania się nie wydarzyła

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Świetna gra, polecam

Za dychę dostajesz grę, która wciągnie cię na wiele godzin.

Współczynnik cena/czas gry sprawia, że jest to gra 9/10.

Taki Minecraft 2d. Chociaż będąc bardziej szczegółowym to bardziej Realcraft, bo vanilla Minecraft jest dużo prostszy od terrarii

Osobistość2piorunów

Tez gralem, polecam

Autorytet3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba2piorunów

@adsozmelku Dodali dużo usprawnień jeżeli chodzi o crafting właśnie w 1.4.5. Banery W KOŃCU KURWA są w osobnym miejscu a nie w ekwipunku. Dodali rolki, które są zajebiste bo można je kupić od handlarzy (szkieleta albo tego co przychodzi raz na jakiś czas do bazy, warto sprawdzić) dość wcześnie. Jest się na nich mega szybkim i można jeździć po torach kolejowych.

Generalnie z tym update'm powinno być właśnie bardziej dostępna ta gra niż wcześniej. xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Gry

16piorunów

20 + 1 = 21

Tytuł: Superliminal
Developer: Pillow Castle
Wydawca: Pillow Castle
Rok wydania: 2020
Gatunek: Łamigłówki
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 2.5h
Ocena: 6/10

Ani to dobry duchowy spadkobierca Portal 2, ani dobry symulator chodzenia.

Główna mechanika gry, czyli zabawa percepcją dość szybko staje się monotonna a inne mechaniki są dodawane jakby obok i rzadko kiedy się łączą.

Gra jest zdecydowanie za krótka na cenę 92 PLN. Na promocji można sprawdzić, jak ktoś jest szybki to będzie w stanie przejść grę poniżej 2h i ją zwrócić na steam.

Sum

w Gry

18piorunów

19 + 1 = 20

Tytuł: Happy Game

Developer: Amanita Design

Wydawca: Amanita Design

Rok wydania: 2021

Gatunek: Point and click

Użyta platforma: Switch

Ocena: 7/10

Gra twórców Samorosta. Gameplay jest zresztą dość podobny (klikamy, aż coś się nie wydarzy), tylko klimat jest dużo bardziej wciągający. Poza tym akcja dzieje się we śnie, więc pozwoliło to nieco poluzować logikę wydarzeń.

Jak sam tytuł wskazuje gra jest bardzo radosna.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Hydepark

22piorunów

18 + 1 = 19

Tytuł: Everspace 2
Developer: Rockfish Games
Wydawca: Rockfish Games
Rok wydania: 2023
Gatunek: Kosmiczna strzelanka, eksploracja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 150+h (ale ukończenie fabuły to jakieś 25-30h)
Ocena: 9/10

Jesteś pilotem kosmicznego myśliwca, początkowo walczącym o przetrwanie, a ostatecznie angażującym się w wydarzenia mogące doprowadzić do kolejnej wojny galaktycznej.

Jedna z gier do których regularnie wracam bo jest zwyczajnie przyjemnym relaksem (stąd niepewna ilość godzin, ogrywałem z przerwami na różnych platformach)
Przyjemny, arcade'owy model latania, satysfakcjonujące udźwiękowienie. I to za co nietypowo (bo zwykle ten aspekt raczej ignoruję) spowodowało, że tak tą grę polubiłem - grafika. Już pierwsza wersja oferowała super odczucia z po prostu przebywania w przestrzeni kosmicznej, druga część dodała tu sporo nowości, ciekawszych lokacji i więcej rzeczy do zrobienia.

Gra nie jest (i nie próbuje być) produktem AAA z wartką fabułą (choć ta wykonana jest dość solidnie), symulatorem czy przeżyciem pełnym "emołszyns". Zamiast tego daje małą piaskownicę z mnóstwem luźno powiązanych zabawek: Czasem wykonasz misję fabularną, czasem spędzisz pół godziny eksplorując zakamarki asteroidy, a czasem spędzisz emocjonujące 5 minut na walce o przetrwanie w strefie wysokiego ryzyka. Kilka dostępnych maszyn: od zwinnego snajpera polegającego na maskowaniu przez uniwersalny myśliwiec mieszający użycie broni głównej, rakiet i urządzeń, po nosiciel dronów którym po prostu wlatujesz między przeciwników. Dla każdego coś miłego. A w zasadzie to wiele "czegoś" bo różne kombinacje broni parametrów i ultów dają bardzo różne odczucia przy zmianie maszyny i warto przetestować więcej niż jeden statek. Zwłaszcza, że zmiana statku nie ma wysokich kosztów.
Można przejść i zapomnieć, można po prostu latać sobie po kosmosie z muzyką w tle, można też bawić się w diablo-podobny grind legendarnych modułów w powtarzalnych arenach endgame.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Fenomen0piorunów

@Aramil widzę że na Steam jest demo, to sobie zerknę, bo lubię takie klimaty. Grałeś z może z DLC? Któreś polecasz?

Mocarz2piorunów

@BiggusDickus

Titans to DLC z takimi bardziej rozbudowanymi misje pobocznymi. Mają fajne pomysły ale umiarkowane wykonanie. Aktualnie na zniżce nie jest to marnowanie kasy, ale jakbym miał wybierać to szybciej brałbym supporter pack (czysto kosmetyczne dodatki) niż Titans bo sumarycznie daje więcej radości 😉

Wrath of the Ancients jest podobno w pełni poprawnym dodatkiem który dawniej wydano by w pudełku. Ale więcej na razie nie powiem, ostatnio odłożyłem grę na półkę przed wydaniem Wrath więc teraz najpierw na spokojnie przechodzę podstawkę przed aktywacją dodatku 😉

PS: Demo jest na Steamie, ale GOG ma znacznie taniej (podstawka za 50zł).

Fenomen0piorunów

@Aramil Dzięki za info 🙂 Tak, widziałem że na GOG taniej, ale moim w sumie jedynym postanowieniem na nowy rok jest nie kupowanie nowych gier a przechodzenie tych, które kurzą się na kupce wstydu. Więc jeżeli bym się zdecydował na zakup, to i tak pewnie w 2027 😅

Mocarz1piorunów

@BiggusDickus Aktualizując:

Przeszedłem fabułę Wraith. To rzeczywiście jest pełnoprawny dodatek, spore zmiany w zasadach, nowy statek, nowe wyposażenie. Ale przede wszystkim - rzeczywiście interesująca fabuła i świetne nowe widoki. Polecam dokupić po zakończeniu podstawowej fabuły i pobawieniu się trochę endgame na 30lvl.

Choć rozumiem narzekanie na ilość lokacji czy zagadki, niby doszły 3 systemy gwiezdne, ale funkcjonalnie to taki odpowiednik 2 (z 6 i "pół" w oryginale), a zagadki są imho znacznie mniej interesujące. Jednak dodatki do rozgrywki są przyjemne, a po fabule widać że studio rzeczywiście się rozwija. W ES1 fabuła to był ozdobnik, w ES2 dobrze zrobiony pretekst, a tu już aktywnie się nią zainteresowałem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Hydepark

25piorunów

17 + 1 = 18

Tytuł: Mass Effect 3
Developer: BioWare
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 2012
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 36h
Ocena: 8/10
Wersja z pakietu Legendary Edition, choć 1 i 2 kończyłem w "oryginalnych" wydaniach. Ocena 8/10 dotyczy tylko 3 części w wydaniu LE, choć opiszę też swoje wrażenia z poprzednich. Będzie długo.

No i ukończyłem trylogię po raz pierwszy, po ponad 15 latach odbijania się od niej. Ale po kolei.

Z pierwszą i drugą częścią nie miałem do czynienia przez pierwsze lata po premierze. Wiedziałem, że istnieją, że są dobrze oceniane, znałem inne gry Bioware (jak chociazby KotOR) lecz nie było mi z ME po drodze. W końcu jednak jedynka pojawiła się jako dodatek do któregoś numeru CD-Action w 2011r (czyli tuż przed premierą 3). Dałem grze szanse i była... średnia. Podobały mi się dialogi, postacie, fabuła zapowiadała się ciekawie. Natomiast strasznie irytowały mnie powtarzalne lokacje (mamy grę dziejącą się w całej galaktyce, a wszystkie lokacje wyglądają jak magazyny firmy kurierskiej) w dodatku bardzo liniowe (kazde pomieszczenie ma dokladnie jedno wejscie i wyjscie, zapomnij o zbaczaniu z wyznaczonej sciezki), średni gunplay (wybrałem żołnierza) któremu bardzo daleko do naprawdę dobrych strzelanek TPP/FPP, nużące zwiedzanie pustych planet w pojazdach... Przyznam, że męczyłem się z tą grą, w oryginalnym wydaniu (nie sprawdziłem LE) dałbym jej obecnie 6/10

Gdy wyszła część 3 opinie były dosyć podzielone - gracze narzekali, że zakończenia są nie tylko "bezsensowne", ale też sprowadzają sie zaledwie do wyboru koloru ostatniej animacji. Nie chciałem natknąć się na spoilery, omijałem więc filmy i szczegółowe opisy - tak więc w mojej głowie zapisała się tylko taka ogólnikowa opinia o zakończeniu, oraz duży szum medialny z tym związany (np. artykuły czy artyści powinni zmieniać swoje dzieła po krytyce odbiorców). Z tego też powodu przez dłuższy czas darowałem sobie kolejne części.

Część 2 kupiłem wiele lat później, na jakiejś wyprzedaży. Byłem już wtedy pod dużym wrażeniem gier RPG takich jak Wiedźmin 3, Fallout NV, Skyrim, więc szczerze mówiąc starsza gra, jaką jest ME2, była na trochę straconej pozycji. Ponownie podobały mi się postacie (których też pojawiło się znacznie więcej), uniwersum, dialogi już ciut mniej (bo W3 podniósł poprzeczkę moich oczekiwań), lecz to co mi się nie podobało w 1, nie zostało też drastycznie poprawione w 2 😒 Generalnie krok w dobrą stronę, dałbym 8+ /10

No i nadchodzi część 3. Kupiłem cały pakiet LE w groszowej wyprzedaży, bo wychodziło taniej niż próba upolowania samej 3. Rozpocząłem grę z raczej negatywnym nastawieniem, pamiętając opinie o zakończeniu trylogii. I niestety trzeci raz te same problemy, zwiedzanie galaktyki prawie jak zwiedzanie magazynu amazonu, strzelanie jak z budżetowej gierki. Jeszcze niedawno we wpisie https://www.hejto.pl/wpis/tytul-mass-effect-legendary-edition-developer-bioware-wydawca-electronic-arts-ro skarżyłem się, że nie rozumiem "geniuszu" tej marki i zmuszałem się co kilka tygodni, aby ruszać fabułę do przodu.

No więc skąd ocena "aż" 8/10?

Gdzieś w połowie gry zacząłem sobie zdawać sprawę, że to może być historia bez happy endu. Mimo, że od pierwszej godziny pierwszej części gry bronimy galaktyki przed zagładą, tak po raz pierwszy w grze komputerowej poczułem prawdziwe zagrożenie. Pomimo drobnych sukcesów naszej ekipy, sytuacja strategiczna pogarszała się z każdą chwilą, a im więcej dowiadywałem się o Żniwiarzach (bardzo fajny dodatek "Lewiatan") tym miałem większe wątpliwości w powodzenie całej misji. Dużo na plus dodał także dodatek "Cytadela", który wprowadził ciekawego antagonistę, oraz bardzo fajne dialogi i humor, których brakowało mi wcześniej. Bo kiedy nasze myśli wciąż krążą wokół zagłady i śmierci, miło czasem wypić drinka i rzucić kilka żartów z towarzyszem, którego zabieraliśmy ze sobą na setki misji. W skrócie gra błyszczała jeszcze bardziej w kwestiach, w których była już wcześniej bardzo dobra. Pozwoliła mi przymykać oko na męczące elementy akcji i eksploracji.

I w ten sposób docieramy do legendarnego zakończenia, które to zostało trochę usprawnione w ramach darmowego DLC do oryginalnej 3. O ile nie rozwiązywało ono problemu "3 kolorów do wyboru" tak dodawało im więcej kontekstu, pokazywało w epilogu losy uniwersum i bohaterów. Na pewno jest to lepsze zakończenie niż pierwotnie, lecz wciąż o klasę niżej niż by się można spodziewać. No i same motywy działania Żniwiarzy były jakieś takie... z d00py, kto grał ten wie o co chodzi.

Znając już zakończenie zacząłem przeglądać więcej informacji o fabule. I tutaj dopiero odkryłem magię tej trylogii. Moja historia i moje zakończenie okazały się wyjątkowo pozytywne. Wiele postaci, z którymi jeszcze w ostatnich minutach gry zbijałem piątki, mogło już dawno gryźć piach. Wiele wątków mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Szkoda jedynie, że zakończenie "3 kolorów" w zasadzie olewa te wszystkie wątki ciepłym moczem i nie mają one w tym kulminacyjnym momencie żadnego znaczenia. Po raz kolejny - karny k...s i ocena o przynajmniej jeden punkt w dół.

I wiecie co? Siedząc i słuchając w tle "Leaving Earth" już rozmyślam o tym, by przejść trylogię od początku, sprawdzając inne warianty tej epickiej historii. Oby tym razem zajęło mi to mniej niż 15 lat :smiley: chyba po prostu uruchomię sobie "easy" mode lub tryb fabularny, aby etapy zwiedzania magazynów i ostrzeliwania się z botami przeskakiwać jak najszybciej.

Cieszę się, że dałem tym grom jednak szansę, bo fabularnie/lore/postaciami ta seria jest wybitna.

SPOILER Poniżej garść informacji dla ciekawskich, którzy fabułę znają.

Grałem męskim Shepardem, wielu decyzji z 1/2 już nie pamiętam, ale kontynuując save wiem, że oszczędziłem królową Rachni, chyba wszystkie postacie przeżyły pierwsze dwie części (z wyjątkiem Kaidana, wybrałem Ashley). W trójce ponownie oszczędziłem Rachni, wyleczyłem Krogan, doprowadziłem do pokoju pomiędzy Gethami i Quarianami, wybrałem zakończenie "destroy" lecz posiadałem wystarczającą ilość zasobów by otrzymać cutscenkę z "oddechem". Jeśli się nie mylę, w moim zakończeniu gry martwi zostali Kaidan, Anderson, EDI, Legion, Thane.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Gruba ryba3piorunów

@mnie_tu_nie_ma

Plusik za zabicie Kaidana.

Mocarz2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk dostanie swoją szansę w drugim podejsciu, bo Ash tez nie była jedną z moich ulubienic. W zasadzie każda z żeńskich postaci byla wg mnie ciekawsza

Gruba ryba2piorunów

@mnie_tu_nie_ma
No i namówiłeś na chyba 20 przejście trylogii.

Ech, niecały rok temu ograłem całość. Chyba w końcu czas na mody.

PS. Z tego co piszesz to Andromeda powinna Ci przypaść do gustu. Ostrzegam tylko, że główne złole są tragiczni.

Mocarz0piorunów

@Jarem warto tak wiele razy do niej wracać? Za każdym razem wybierasz inne ścieżki fabularne, czy po prostu frajdę sprawia oglądanie tego samego, tak jak ulubionego filmu?

Ja mam niewiele gier, które ukończyłem więcej niz raz. Nie wiem, czy jakąś ukończyłem trzykrotnie - możliwe ze Gothica 2, bo z tego co pamiętam chciałem sprawdzić przynależność do roznych frakcji. Mówię o grach z fabułą, bo wiadomo, że meczyki w multi czy sandboxy to inne zasady.

Podejście 5 czy 10 razy do tej samej gry brzmi dla mnie abstrakcyjnie, zwlaszcza, gdy ma sie kilkadziesiąt gier na swojej kupce wstydu do ogrania.

Gruba ryba1piorunów

@mnie_tu_nie_ma
Dla mnie warto. Ja zawsze sobie ustalam sposób w jaki gram - klasa, trudność i paragon/renegat/paragade/renegon. ME jest dla mnie jak film, który świetnie się ogląda, który ma średnie zakończenie, powody Żniwiarzy są oklepane, ale scenariusz poza tym gniecie.

Wiedźmina 2 przeszedłem kilkanaście razy, ale tam jest dużo różnych ścieżek. Ale w sumie to też kroytarzówka. Wiedźmina 3 przeszedłem 2 razy, bo open world.

U mnie kupka wstydu rośnie, bo na stare lata zrobiłem się wybredny i mało która gra mnie wciaga. E33 czeka na 3 ogranie :D

Pokaż więcej komentarzy (10)