Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#herbata

GURU

w Herbata

20piorunów

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią, zaczynamy! Zanim przejdziemy do dań głównych, na sam początek przystawka, którą zaproponował sam sklep, czyli Sencha Sayamakaori 2024!

Jest to moja pierwsza porządna, japońska sencha więc nie mam za bardzo z czym jej porównywać.

Co ciekawe ta herbata proces więdnięcia przechodzi nie tradycyjnie na słońcu, ale… pod lampami UV! Dzięki zastosowaniu lamp można dużo lepiej panować nad procesami zachodzącymi w herbacie, dzięki czemu uzyskujemy herbatę dużo lepszej jakości. Ta herbata dzięki swojemu procesowi tworzenia zaczyna być już czymś pomiędzy herbatą zieloną a oolongiem.

No dobra, a czym jest to całe więdnięcie? To naturalnie postępujący proces obumierania liści, który rozpoczyna się w momencie zerwania liścia z krzewu. Liść zaczyna tracić wodę i rozpoczyna się powoli proces więdnięcia enzymatycznego. To w procesie więdnięcia znikają i pojawiają się substancje chemiczne które odpowiadają za aromat herbaty! Dlatego więc odpowiednie panowanie nad tym procesem jest niezwykle ważne. To promienie UV ze słońca(albo jak w powyższym przypadku z lamp UV) uszkadzają liście i odpowiadają za procesy które odbywają się w liściach. Proces więdnięcia liści jest bardzo ważny w tworzeniu herbat oolong i białych. Do II wojny światowej był również używany w Japonii do wytwarzania senchy, ale po IIWŚ Japończykom zmienił się smak i woleli herbaty o aromatach bardziej morskich i umami, które dużo lepiej się zachowują przy pominięciu tego procesu. W XXIw Japończykom po raz kolejny się zmienił smak i twórcy herbat wracają do korzystania z procesu więdnięcia.

Samo parzenie jest ciekawe, ponieważ po raz pierwszy spotkałem się ze zmianą temperatury wody której się używa do parzenia. Ale najpierw proporcje. 250ml wody, ok 7g suszu. Celowałem zawsze w środek zakresu temperatur Parzenia:
1 parzenie, woda 70-75 stopni, czas ok 70s - tutaj zaznaczę że delikatnie przeparzyłem, na przyszłość skróciłbym parzenie do okrągłej minuty
2 parzenie, woda 75-80 stopni, czas ok 25s,
3 parzenie, woda 80-85 stopni, czas ok 75s.
Można jeszcze zrobić 4 parzenie, ale ja nie byłem w stanie przepić już więcej herbaty bo jednocześnie piłem herbatę z zestawu 😉 woda jak w 3, czas 3-4min. Herbata ma w zapachu suszu jak i w aromacie coś z oolonga, tak jak sklep obiecuje w opisie. Są kwiaty, jest trochę owoców. Nie jest tego jednak dużo, czuć jednocześnie sporo nut warzywnych, żona nawet porównała to do szczawiu, i coś w tym jest 😉 Jest to na pewno herbata ciekawa ale raczej nie moje smaki.

GURU

w Herbata

24piorunów

Wchodzimy z herbatkami na zupełnie nowy poziom!

Spełniłem moje małe herbaciane marzenie :grinning: od dłuższego czasu zastanawiałem się nad zakupem specjalnego zestawu herbat w sklepie którym zwykle się zaopatruję. Jest to zestaw kilku(zwykle 3-6) ciekawych, nie do kupienia w normalnej sprzedaży herbat. Zestaw pojawia się raz na kilka miesięcy(co edycję jest inny). I tak planowałem rok ale raz szkoda mi było kasy, raz mi nie podszedł zestaw.... Aż w końcu przyszedł mój czas. Jest!

Piękne opakowanie, w środku 4 herbaty, do każdej herbaty dokładny opis co to jest, skąd pochodzi, jak należy parzyć. Sklep naprawdę się postarał.

Tak więc chciałbym rozpocząć mini serię(bo tylko 6 odcinków, może zrobię 7 podsumowujący) opisujący wrażenia z zestawu degustacyjnego 😉 Nie obiecuję że posty będą codziennie, ale dołożę wszelkich starań żeby były max co 2 dni.

Jeżeli ktoś się zastanawia dlaczego postów będzie 6, a herbat w zestawie jest tylko 4, odpowiadam: sklep zaproponował dokupienie 2 dodatkowych herbat w celu przeprowadzenia degustacji porównawczej. Stwierdziłem że dlaczego nie, opis zaproponowanych herbat był bardzo ciekawy i zakupiłem 2 kolejne. Tak więc będę robić coś czego jeszcze nie próbowałem. Mam nadzieję że wam się spodoba, ja już się nie mogę doczekać.

Gaiwany w dłoń i parzymy!

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wiadomości Polska

25piorunów

Sklepowe herbaty. W składzie znaleziono nawet ptasie pióra

Ponad połowa skontrolowanych sklepów specjalistycznych oferowała kawy, herbaty i herbatki o niewłaściwej jakości - donosi inspekcja handlowa. Inspektorzy podczas kontroli tego asortymentu wzięli pod uwagę ogólne przepisy dotyczące jakości handlowej żywności oraz zweryfikowali

GURU

w Herbata

34piorunów

Na dobre rozpoczęcie weekendu najlepsza jest herbata :grinning:

Dzisiaj kolejny gratis który znalazłem w swojej półce herbacianej(jeszcze z 2 gratisy znalazłem, mam zdecydowanie za dużo herbat xD). Mianowicie Guangxi Liu Bao. Jest to herbata tworzona w stylu heicha. A co to znowu za nowy typ herbaty??

Otóż mili Państwo, wcale nie nowy, ponieważ herbaty Liu Bao mają historię niewiele młodszą niż Chrzest Polski. Pierwsza wzmianka o tej herbacie jest datowana na 987 NE. Heicha jest herbatą podobną w smaku, wyglądzie oraz procesie produkcji do pu-erhów, ale pu-erhami nie są. Otóż pu-erhami można nazwać herbaty które są:

1. z prowincji Yunnan, 
2. wytwarzana z odmiany wielkolistnej Camellia sinensis, 
3. przechodząca suszenie na słońcu, 
4. dojrzewająca.

No i tutaj mamy sporo nieścisłości, ponieważ Liu Bao:

1. pochodzi z prowincji Guangxi,
2. wytwarzana jest zazwyczaj z odmiany Camellia sinensis o liściach średniej wielkości,
3. suszona tradycyjnie przez ogrzewanie płonącym drewnem, lub współcześnie w piecach, 
4. przechodzi dojrzewanie, chociaż w przypadku obu herbat procesy te nieco się różnią.

Jak widzicie, dla purystów herbacianych Liu Bao =/= pu-erh, choć w zdecydowanej większości sklepów te herbaty stoją zwykle na tej samej półce. Sami chińczycy nazywają heiche herbatą czarną, ale jako że u nas  przyjęło się że czarna herbata to zupełnie inny rodzaj, to można spotkać nazwę herbata ciemna.

Przechodząc do samej herbaty. Zaparzyłem ją w gaiwanie, 5g/100ml, wrzątek. Na początek 5s przepłukania liści, później 3 pierwsze parzenia 10s, każde kolejne+5s, ostatnie 2+10s. wykonałem w sumie 9 parzeń. Kolor naparu wyszedł trochę mniej intensywny niż pu-erha. Herbata jest bardzo intensywna w smaku, czuć bardzo aromaty drzewne, jakby się mocno przytulić do wielkiego drzewa. Zdecydowanie nie czuć tutaj tych mokrych, błotnych aromatów z dojrzałych pu-erhów. Tak samo nie ma tutaj aromatu ryby, choć w zapachu samego suszu trochę tej rybki czułem. Dostałem próbkę jako gratis do ostatniego zamówienia, ale na 99% to nie będzie moje ostatnie Liu Bao w życiu. Być może nawet spróbuję jakiegoś droższego, bo herbata naprawdę mi zasmakowała.

Lider

w Hydepark

52piorunów

Jakie to dobre! :green_heart:

Dawno nie piłam mięty, więc wleciało od razu wiaderko 😅

GURU2piorunów

Komentarz usunięty

Lider1piorunów

@moll masła do tego dodaj

Pokaż więcej komentarzy (36)

Osobistość

w Lifestyle

10piorunów

Jakby ktoś się zastanawiał nad zakupem nieszablonowej szklanki/kubka i zwykle kubki z grafika/napisem się znudziły to polecam takie do koktajli tak zwane tiki mugs. Dobrze się w nich pije drinki, ale również herbatę mrożona naprzyklad. Będąc w kilku barach zastanawiałem się gdzie takie rzeczy można znaleźć.

GURU

w Herbata

19piorunów

Pogoda herbaciana, to trzeba pić!

Przed wami herbata oszustwo! Oto Hiszpańska Mandarynka!
Dlaczego oszustwo? Po pierwsze: Cóż, jak widzę że herbata nazywa się tak jak powyżej to oczekuję że w składzie będzie choć skórka z mandarynki, a najlepiej suszone kawałki tego owocu. Nic z tych rzeczy! Tutaj oprócz chińskiej czarnej herbaty mamy skórkę z pomarańczy(blisko ale to jednak nie mandarynka) oraz płatki róży. Do tego mamy również olejek pomarańczowy.
Drugie kłamstwo jest wg mnie gorsze. Jak otworzyłem torebeczkę uderzył we mnie REWELACYJNY zapach cytrusów. Susz pachnie bosko. Niestety te fajerwerki uciekają bezpowrotnie jak tylko zaparzymy herbatę… 
Parzyłem standardowo: 5g/250ml wrzątku, 1 parzenie 2 min, 2 parzenie 4min. Herbata dosłownie delikatnie pachnie cytrusami, w smaku również jest bardzo nijaka. Całkowity zawód dla mnie. Całe szczęście dostałem ją w gratisie bo jakbym wydał na nią kasę to bym się wkurzył srogo.

GURU

w Herbata

26piorunów

Dobra, trzeba wracać do tagu!

Dziś przedstawiam wam Guangxi Silver Needle, czyli białą herbatę która jest zrobiona tylko i wyłącznie z najmłodszych, jeszcze nie rozwiniętych pąków liści herbacianych.

Powiem szczerze że zabierałem się do tego posta jak pies do jeża. Mam ogromny problem z tą herbatą. To nie jest tak że ona mi nie smakuje.... Ona dla mnie po prostu nie ma smaku. Próbowałem ją parzyć w gaiwanie, w czajniczku, w zaparzaczu, długo, krótko, wodą cieplejszą, zimniejszą... Nic z tego nie wychodziło, po prostu delikatnie zabarwiona woda. Aż w końcu olśnienie. Cold Brew!

Herbata cold brew jest herbatą idealną na gorące dni, bo robi się ją w lodówce. Wrzuca się liście herbaciane do chłodnej wody i pozostawia na kilka godzin w lodówce. W efekcie powstaje przyjemnie chłodny i orzeźwiający napój idealny na pogodę jak dziś. Dla mnie cold brew był ostatnią próbą dla tych srebrnych igieł. Wrzuciłem do dużego kubka(ok400ml) 5g liści, zalałem wodą z dzbanka filtrującego i zostawiłem w lodówce na 8h. No i w końcu coś poczułem!

Napar wyszedł tak jak zawsze, tylko delikatnie zabarwiony złoto-zielonymi refleksami. W smaku i zapachu w końcu coś zaczęło się dziać. Herbata pachnie dość słodko, w smaku tej słodkości też trochę jest, dla mnie jakby od miodu gryczanego, poza tym czuć fajne orzeźwienie. Ewidentnie te igiełki lubią cold brew.

Pewnie jeszcze "zaparzę" tą herbatę jeszcze w taki sposób, spróbuję zrobić co najmniej 2 takie "parzenia". Na pewno jednak więcej jej nie kupię, zbyt się z nią natrudziłem.

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Herbata

5piorunów

Szukam jakiegoś energetycznego naparu. Coś co mogę zalać na szybko wrzątkiem w termosie i wrzucić do auta jak jadę rano do pracy i nie mam czasu na zaparzenie dobrej kawy.

Do tej pory moim planem B była czarna herbata pół na pół z mate (na zdjęciu) i to jest pewnie najpopularniejsza opcja. Pijałem też czasem mate instant w torebkach, ale szukam alternatyw. Jakaś herbata z kofeiną? xd Co polecacie?

Fenomen1piorunów

Tylko yerba w takim wypadku. Taragui Energia, z dodatkiem kofeiny chyba najmocniejsza na rynku. Powodzenia po niej machający papież.jpg

Gruba ryba1piorunów

@bishop yerba odpada z racji na to, że chcę coś co jestem w stanie w 30 sekund wrzucić w torebce do kubka, zalać wrzątkiem i jechać. Wiem że są yerby instant w torebkach, ale jakoś mnie nie przekonują.

Fenomen2piorunów

@lukmar to chyba pozostaje ekstrakt z kofeiny, który możesz dodawać do herbaty. Nie ma nic pomiędzy co zrobisz w minute oprócz kawy rozpuszczalnej

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Herbata

20piorunów

Deszczowa pogoda, aż jesień się przypomniała. Na taką pogodę najlepsza jest.... herbata!

Dzisiaj piję Gongting Shu Pu-erh 2018, jest to dojrzały pu-erh, którego liście zostały zebrane jak sama nazwa wskazuje w 2018 roku. Liście dojrzewały 3 lata, po których zostały sprasowane w klasyczne ciastko o masie 200g. Ja sobie kupiłem tylko 50g tej herbaty, dlatego przyszło mi kilka kawałków tego ciastka. 
Samo słowo Gonting oznacza “imperialny, pałacowy”, co dla liści herbaty pu-erh oznacza najmłodsze listki oraz pąki w krzewie. W samym ciastku widać bardzo ładnie jasne listki, co jest oznaką poprawnego dojrzewania herbaty.
Sklep opisuje tą herbatę jako lekką o delikatnych nutach. No powiedziałbym że się nie zgadzam… Już od razu po otwarciu torebki uderza dość mocny aromat ryby, który bardzo wielu odstraszy od tej herbaty. Powiem szczerze że również jak otworzyłem torebkę pierwszy raz przy dostawie to jakoś nie miałem ochoty na jej spróbowanie. Ale w końcu przyszedł czas i na nią.
Herbatę parzyłem w gongfu cha, do gaiwana(100ml) wrzuciłem ok 6g suszu, zalałem ją wrzątkiem który przestał bulgotać. Pierwsze 4 parzenia 10s(tutaj mała uwaga, trzecie parzenie wyszło mi za mocne więc je bym delikatnie skrócił następnym razem, do 5-7s), każde następne wydłużałem o 5s, ale jeżeli ktoś ma ochotę na trochę delikatniejszy napar to spokojnie może wydłużać o 10s. Łącznie zrobiłem 9 parzeń. Kolor naparu jest od jasno czerwonego przez pierwsze 2 parzenia do intensywnie czerwonego w kolejnych. Aromat i smak: pierwsze parzenie było czuć delikatnie tą rybkę, później aromat ten znikł, ustępując klasycznym dla dojrzałych pu-erhów aromatom ziemisto-błotnym. Rzeczywiście, herbata nie jest tak intensywna jak opisywany przeze mnie kiedyś Pu-erh Menghai Tuo Cha, w którym dodatkowo nie czułem w ogóle zapachu ryby. 
Ta herbata(jak i wszystkie prasowane pu-erhy) ma niestety jedną drobną wadę, jak się ciasteczko już otworzy, to przy parzeniu w gaiwanie bardzo ciężko jest nie przelać choć część liści herbacianych razem z napojem. Jest to delikatna upierdliwość, ale cóż, jakoś jestem w stanie to przeżyć.

Herbata ogółem nie jest zła, na pewno minusem jest ten zapach suszu. Pewnie nie zamówię więcej, ale jest to herbata z której jestem w stanie czerpać przyjemność, a to jest najważniejsze :D

GURU

w Hydepark

7piorunów

Smacznej herbatki popołudniowej wszystkim (° ͜ʖ °)

https://www.youtube.com/watch?v=gvPV0SKx6CY

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Herbata

17piorunów

Uwielbiam czarna herbatę. I tak jak w tygodniu, jak jest zapierdziel w pracy, pijam Earl Greya z odrobiną cukru, to w weekendy sięgam po coś innego.

Dzisiaj piję sobie Yambę, czarna herbatę z Malawi z plantacji Satemwa. Według producenta powinna być słodka, z lekkim posmakiem słodu. Jak dla mnie smak słodu bardziej dominuje i ma lekki drzewny posmak. Przepyszna 😋

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Nabyłem herbaty drogą kupna. Pozdrawiam przeuprzejmego pana który mnie obsługiwał, ze sklepu Czajownia we Wrocławskiej Hali Targowej, polecam tego allegrowicza. Czas wrócić do herbacianej gry xD

Mam przy okazji pytanie, czy tag "herbatacodzienna" jest tagiem autorskim? Chętnie bym go użył ale wolę się upewnić ;)

Mistrz

w Herbata

24piorunów

Ja tu pierwszy raz z , jeśli mogę :smiley: Wydaje mi się na tyle ciekawa, że mogę się nią z Wami podzielić.

Darjeeling First Flush Chamling DJ1/24 - tak zwany Darjeeling lotniczy. Dlaczego lotniczy? Ponoć jest to tradycyjne określenie dla herbaty z pierwszych wiosennych zbiorów, i transportowany jest do nas drogą lotniczą. Ta ciekawostka zachęciła mnie do wypróbowania tej herbaty. Na próbę dorzuciłam ją więc do swojego regularnego zamówienia, składającego się z mojego ulubionego Milky Oolonga.

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to barwa listków. Przed zaparzeniem mają one lekko srebrzysto-niebieską tintę. Herbata ta z uwagi na jasny kolor swoich liści jest często mylona z zieloną, jednak w dalszym ciągu jest ona klasyfikowana jako czarna.

Charakter czarnej herbaty wychodzi z niej po zaparzeniu - cechuje ją pewna alkaliczność, której nie byłam w stanie się pozbyć, tweakując czas i temperaturę parzenia (producent zaleca 95 stopni i 3-5 minut; pierwsza próba z 95/4min była tragiczna, druga 90/3min jest względnie okej). Wiecie, chodzi o tę bateryjną kwaśność i posmak, pozostający na zębach. Chyba dlatego nie pijam za często czarnych herbat: nie umiem ich parzyć na tyle dobrze, by uniknąć tego efektu. Co ciekawe, pierwsza czarka po zaparzeniu nie była tak alkaliczna, za to kolejne już miały tę cechę.

Ponoć powinien być tu wyczuwalny muszkatel, kwiaty, zielone migdały, skórka winogron. Ja wyczuwam tę cierpkość skórki winogron oraz coś przypominającego surowy jaśmin.

W świecie herbaty jestem jednak względnie nowa (zaczęłam go odkrywać w końcówce ubiegłego roku), więc wybaczcie mi moją ignorancję - myślę, że osoby bardziej doświadczone docenią tego Darjeelinga, nazywanego ponoć "szampanem wśród herbat" 😅 Póki co, była to ciekawa odskocznia od zazwyczaj pitych przeze mnie oolongów.

GURU4piorunów

@Wrzoo mam nadzieje ze pierwszy ale nie ostatni!
fajny wpis, ja Ci polecę proporcje która użyłem również ostatnio do tegorocznego lotnika, czyli 2.5g/250ml, 90stopni woda. Mi wyszło super, może i w przypadku tej ci się sprawdzi.

Mistrz1piorunów

@Endrevoir Dzięki! Jeśli mi jeszcze raz wpadnie w ręce, to spróbuję :smiley: 10 gramów to jednak za mało, żeby sobie odpowiednio potestować. Ale 90 stopni to rzeczywiście była odpowiednia temperatura.

Fenomen1piorunów

@Wrzoo O nie wiedziałem, że jesteś herbaciania, wydawało mi się, że kawa for life (° ͜ʖ °)

Jeśli szukasz prawdziwego szampana wśród herbat to mogę Ci coś polecić, Darjeeling jest spoko, ale nic nie może równać się z dobrym tajwańskim oolongiem. Jest też kilka perełek z Japonii, których nie da się porównać do niczego innego.

Mistrz1piorunów

@cyber_biker Kawa for life, ale jednak w dużych ilościach niezdrowo. Zaczęłam herbatą zastępować drugą kawę dnia, a w zimne dni robię sobie jeszcze drugą herbatę pod wieczór, żeby się dobrze czytało :smiley:
Podrzuć tego oolonga. Oolongi mi nieźle wjeżdżają, zwłaszcza mleczne 😉 Teraz testuję jakiegoś z dodatkiem owoców tropikalnych, też daje radę

Fenomen1piorunów

@Wrzoo To prawda, w nadmiarze bywa obciążająca, szczególnie na żołądek.

https://eherbata.pl/dong-ding-oolong-special-roast-2023-2734.html najwyższa półka

Możesz też sobie zamówić coś bezpośrednio z Taiwanu https://www.teafromtaiwan.com/

https://eherbata.pl/herbaty-30/oolong-12/ większy wybór z różnych półek cenowych 😉

https://www.yuuki-cha.com/japanese-black-tea/yamanami-black-tea a tutaj chyba najlepsza czarna w tej cenie, yen jest teraz tak tani, że to w zasadzie za pół darmo; piękny aromat ciemnych owoców 😛

PS Do koniec czerwca odbywa się święto herbaty, tam będzie można spróbować kilkuset herbaty z całego świata i wiele więcej :smiley:

Dong Ding Oolong Special Roast 2023Tradycyjna wersja tajwańskiej herbaty Dong Ding oolong poddana długiemu paleniu na węglu drzewnym. Special roast jest pomiędzy średnim a mocnym paleniem. Pozwala uzyskać dojrzały smak bez całkowitego przykrycia nut kwiatowychEherbata
Pokaż więcej komentarzy (8)

Mocarz

w Herbata

22piorunów

Mo Li Long Zhu – za wysokie progi? Jej nazwę można przetłumaczyć jako Jaśminowa Smocza Perła. Występuje chyba także w odmianie białej, do dostania w różnych sklepach.

Jest to herbata zielona, aromatyzowana jaśminem. Proces ten przebiega w ten sposób, że pokrywa się zebraną herbatę i świeżo zebranymi kwiatami jaśminu. Sama w sobie herbata ma formę kuleczek, zwanych perłami. (fot. 1) Są one wciąż lekko owłosione, a do produkcji poszczególnej perły używa się jedynie czubka herbaty – pąku i dwóch liści. (fot. 3)

Z faktu, że herbata ma formę pereł wynikają pewne niedogodności, mianowicie trudniej jest odmierzyć 'na oko' ilość potrzebnych kulek – i to dodając za dużo, co prowadzić może do tego, że herbata wyjdzie za mocna. Z drugiej strony zaletą jest, jak się to ogarnie, możliwość uzyskania równych naparów – z każdym zaparzeniem kulki będą zmieniać się w gałązki (tipsyzacja perełek). Uwalniając coraz więcej zawartości do wody. Wymaga to kontrolowania czasu zaparzeń. W moim wypadku były wynosiły one 2 minuty i po minucie w każdym następnym z czterech zaparzeń. Jeden ze sprzedawców wspominał o 5 pełnowartościowych ekstrakcjach i ja mu wierzę, bowiem macerowana na noc Smocza Perła była mocna. Temepratura wynosiła 70 C i dla zaparzeń 3 i 4 75-80, tutaj więcej eksperymentowałem.

Smak tej herbaty jest jaśminowy. Bardzo i wybitnie. Delikatna, wiosenna zielona herbata nie wpływa decydująco na smak, może dodaje mu trochę miodowości? Ujawnia się intensywnie niestety gdy jest przeparzona. Zaczynając ten wpis wspomniałem, że za wysokie progi. Dlaczego? Mój kanon o to jak powinna smakować herbata jaśminowa został ukształtowany lata temu przez aromatyzowaną Mao Jian. Prawidłowo zaparzona dawała ona napar, który w pierwszej chwili był jaśminowo słodki, ale po chwili ujawniał się ściągający smak zielonej, dając przyjemny słodko-cierpki smak. W wypadku tej herbaty okazało się to niemożliwe, bowiem jest prawdopodobnie za delikatna. Dopiero przeparzona gorzkniała, ale w tym nie było nic przyjemnego. Drugim, trywialnym, czynnikiem była cena, która wynosi powyżej złotówki za gram.

Podsumowując to jest bardzo dobra herbata o intensywnie jaśminowym smaku, ale należy opanować reguły jej przyrządzania, a także spodziewać się, że sama herbata będzie nośnikiem dla kwiatów, a nie kontrą do nich. Że Mo Li Long Zhu smakuje jak jaśminowy smok to się rozumie arcysamo przez się.

GURU3piorunów

@Augustyn_Benc-Walski Jedna z moich ulubionych. Jeżeli chodzi o proces tworzenia tej herbaty to warto wspomnieć ze na sam koniec kwiaty jaśminu są zbierane. Jest to ważne bo przy parzeniu kwiaty te wyciągają cierpki, gorzki smak.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Herbata

20piorunów

Kuruję się po wczorajszym wysiłku, może dobra herbatka pomoże :grinning:

Dziś przedstawiam wam czarną herbatę aromatyzowaną Róża Królowej Zofii. Szczerze powiem że nie mam zielonego pojęcia skąd ta herbata wzięła się w mojej półce. Na 99% dostałem ją na święta od kogoś bo sam na pewno jej nie kupowałem. Herbata okazała się być całkiem fajna, szczególnie moja żona ją sobie upodobała, więc o niej wspomnę :)

W składzie herbata oprócz czarnej herbaty(podejrzewam że to jakaś chińska ale pewności nie mam) znajdują się, jak sama nazwa wskazuje płatki oraz całe pączki róży(akurat pączków już nie było więc nie ma na zdjęciu ale zaręczam że są) oraz naturalny aromat różany. Czuć to bardzo. Jak się tylko otworzy torebkę to cała kuchnia pachnie różą. Zapach jest bardzo intensywny, ale przyjemny.
Herbatę potraktowałem standardowym dla mnie przepisem na czarną herbatę: 5g/250ml wrzątku, 1 parzenie 2 min, 2 parzenie 4min. Napar intensywnie pachnie różą, jest bardzo przyjemny. Herbata w smaku również jest przyjemna, nie czuć bardzo herbaty tylko właśnie różę, może nie jakoś bardzo ale nie da się z niczym pomylić. Sama herbata jest bardzo pozytywnym zaskoczeniem, nie wiem czy da się ją jeszcze kupić bo jak pisałem na początku, nie wiem skąd jest. Na pewno pewna @UmytaPacha byłaby zadowolona z takiej herbatki ;)

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

Lider1piorunów

@Endrevoir @UmytaPacha https://highteas.co.uk/products/queen-marys-rose-garden
Może to to

Queen Mary's Rose GardenAn exquisite tea with strong flavoured floral notes. A great afternoon tea. Drink it on its own or with friends. Named after the wonderful Rose Garden in London's Regents Park. June is rose month - but this lovely tea is perfect for sipping any time of year. In fact for those of us who live in colder climes winter might be more apropos. The reason? This tea has the ability to make any room burst with the aromas of the arrival of spring. Rose tea however is not a new arrival to the world of tea. In China they have been drinking rose scented tea for millennia. In Britain rose tea has been a staple of garden parties since the days of Queen Victoria. Please note: In order to become more environmentally-friendly we no longer add large coloured labels to our tea packets. Simply peel off the small name label from the back of your packet to make it totally biodegradable! Gift tubes are as shown.High Teas
Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Marshaltown

18piorunów

Autorytet14piorunów

A jakby ludzie się dowiedzieli, że Polska jest jednym z większych producentów herbaty i większość herbat na angielskim rynku pochodzi z Polski, to byłby dopiero mindfuck 😁

Autorytet6piorunów

@UmytaPacha hmm, ciekawe bo ja właśnie w tej chwili w UK piję moją ulubioną czarną Earl Grey Twiningsa wyprodukowaną nigdzie indziej, jak Polsce 😉

Autorytet0piorunów

@UmytaPacha to zacznij od sprawdzenia statystyk. Polska jest największym exporterem herbaty, zaraz po krajach, które mają własne uprawy.
Herbatę mam wyjęta z opakowania, ale później wyjdę na miasto to zrobię zdjęcie.

Pokaż więcej komentarzy (8)