Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kwadraty

GURU

w Rowerowy Równik

21piorunów

217 849 + 44 = 217 893
Miała być poranna luźna godzinka, wyszły dwie. Zahaczone o China Town w Wólce, kilka pozbierane

Czasem robie plan wycieczki i wgrywam na nawigację, ale na takie 1-2h trasę zawsze improwizacja. Kończy się to często nawrotkami jak droga ślepa, ale yolo.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Lider

w Księżycowy spacer

22piorunów

335 723,85 - 13,08 = 335 710,77

Znowu wygoniony przez w kierunku rzeki :rolling_on_the_floor_laughing:
+14 (3500)
+28 (720)
+1 (15x15)
+5.45km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GURU8piorunów

@WujekAlien ładny wynik ubersquadratinho 👌🏼 u mnie narazie 10x10 😎

Lider4piorunów

@Trypsyna będzie ciężko już powiększyć go bardziej, bo z jednej strony mam jednostkę wojskową, a z drugiej Filtry.
Nie wiem, do którego miejsca będzie się łatwiej dostać na szwendanie za kwadratami :grinning:

GURU6piorunów

@WujekAlien mam dosyć podobny problem, jeden niezdobywalny (chyba) kwadrat na terenie jednostki wojskowej, plus z jednej strony morze mnie ogranicza 😃 im dalej tym ciężej będzie. Trzeba zorganizować więcej czasu na rower xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Księżycowy spacer

24piorunów

335 741,32 - 10,27 = 335 731,05

Zbierając kwadraty w Śródmieściu i na Pradze
+4, +11
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Twórca1piorunów

Nawet ładna ta Warszawa w Twoim obiektywie

Lider1piorunów

@wiro jest kilka ładnych miejsc w stolicy 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Księżycowy spacer

35piorunów

335 748,79 - 5,56 = 335 743,23
Dziś dzień nietreningowy, więc wleciał spacerek w celu nabicia kroczków z @scorp
Udało nam się wyłapać trudne do zdobycia mini klasycznie ujebami
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Osobistość4piorunów

@Trypsyna Gdynia Chodzenie, Gdańsk Wrzeszcz - dziwne te nazwy dzielnic w Trójmieście

GURU11piorunów

@PrzylecialWiekszySamolot to akurat nazwa aktywności w Garminie, jakbym biegała to by bylo Gdynia Bieganie etc 😃

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

> Gdańsk Wrzeszcz
@Trypsyna gdyby Garmin specyfikował aktywności jak "zakrzycz argumenty przeciwnika" albo "nie zgadzaj się ale nie masz kontrargumentów" XD

Lider5piorunów

@Trypsyna Jakaś szemrana dzielnica, wagonowi koła ukradli

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Rowerowy Równik

40piorunów

215 321 + 23 + 28 = 215 372
Pracodomy z tygodnia i dzisiejsze kręconko z @scorp, głównym celem było złapanie mini na Witominie i Małym Kacku.
No i dobicie kilometrów do odznaki w Garminie, czyli wbicie 400km w miesiącu :D Tym samym wpadł mi rekord jeśli chodzi o miesięczny kilometraż, bo wykręciłam około 414 kilometrów. Najs, fajny to był miesiąc. Oby wrzesień był łaskawy z pogodą, to coś się jeszcze pokręci ;)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk

w Rowerowy Równik

29piorunów

214 841 + 63 = 214 904
Ludzkie mówią, że tuż po przeziębieniu nie powinno się eksploatować sportowo. Można, tylko trzeba szybko wyzdrowieć.

Bolimowski Park Narodowy. Trochę szutrów, trochę piachów, więcej asfaltu. Sporo smarkania, bo już czuje lepiej człowiek, ale teraz całe złe z niego schodzi jak woda. :(

Ogólnie fajnie, tak upał, ale nie za ciepło.

44

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk1piorunów

> Ludzkie mówią, że tuż po przeziębieniu nie powinno się eksploatować sportowo.
@Statyczny_Stefek mogą mieć trochę racji. Mój dalszy znajomy tak sobie zawał załatwił. Przeżył ale nie poleca :skull_and_crossbones:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

49piorunów

213 607 + 108 + 4 + 7 + 4 + 6 + 4 + 10 = 213 750

Niedzielna z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) oraz kilka pracodomów.

Nie robiłam sobie na nic nadziei, ale ten jeden raz rzeczywiście sprawdziły się prognozy i w końcu mogliśmy przejechać trasę, którą już 3 razy przekładaliśmy - ze Świdwina do Połczyna-Zdroju zupełnie nowym odcinkiem Starego Kolejowego Szlaku, a stamtąd na północ, do domu. Może i nie był to najszczęśliwszy wybór na ten dzień, bo ponad połowę drogi walczyliśmy z silnym bocznym wiatrem z tendencją do zawiewania w mordę, ale widoczki wynagradzały wszystko.

Do Połczyna dojechaliśmy czymś, co można określić rowerową autostradą (ʘ‿ʘ) i zrobiliśmy krótki postój na deptaku pod połczyńskimi parasolkami. Stamtąd poturlaliśmy się bocznymi drogami, żeby kawałek przed Tychowem wskoczyć na DW167. Ilość ujebów minimalna, przykrych incydentów na drodze brak. Ja zebrałam po drodze kilka , a Mordi na jednym z postojów uciął sobie pogawędkę z dwoma panami 70+, którzy na motorach przyjechali z drugiego końca Polski. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Max square: 14x14
Max cluster: 469
Total tiles: 3600 (+38)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

36piorunów

210 017 + 3 + 176 = 210 196

Uwaga: to samo co niżej, tylko prościej i krócej. :upside_down_face:

Sobotnia przejażdżka z okazji długiego weekendu, nie do końca zgodnie z planem, jak to nam się często zdarza. Początkowo do wyboru mieliśmy dwa warianty: krótki - ze Świdwina, dłuższy - z Piły. Nic więc dziwnego, że wylądowaliśmy w pociągu do Szczecina, gdzie mieliśmy przesiadkę na pociąg do Świnoujścia. Z którego wysiedliśmy w Wolinie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wszystko z powodu wiatru, który by nas wykończył, gdybyśmy się wybrali gdziekolwiek indziej.

Na dobry początek pozwoliłam sobie dodać do trasy kilkanaście kilometrów po okolicy, które okazały się idealnym odzwierciedleniem tego, co nas czekało przez resztę dnia - totalne dziury i ujeby na przemian z nowymi, asfaltowymi dywanami. I prawie nic pomiędzy. Przy okazji zdobyłam prestiżowego QOMa na segmencie przejechanym łącznie przez 5 kobiet, w tym jednego Waldemara. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Całość trasy z miłymi widoczkami i bez większych przygód. Przez cały dzień spotkaliśmy tylko dwóch kierowców specjalnej troski: dziada w kamperze, który ominął nas o centymetry, bo przecież nie będzie czekał całą wieczność, aż za kilka sekund skręcimy w lewo, oraz babę o osobówce, która postanowiła wyprzedzać na zakręcie 3 rowerzystów w czasie, gdy po drugiej stronie drogi byliśmy jeszcze my. W Modlimowie natomiast trafiliśmy na znudzonego wiejskiego burka, który ewidentnie miał ochotę upierdolić jakiegoś pedalarza w łydkę, ale nim jeszcze choćby szczeknął, @Mordi poczęstował go wodą z bidonu. Widok zdziwionej psiej mordy - bezcenny. xD

Max square: 14x14
Max cluster: 469
Total tiles: 3562 (+81)

Gruba ryba1piorunów

@vvitch Waldemar też była kobietą!

Gruba ryba3piorunów

@Loginus07 Waldemar ma w profilowym polską flagę, a prawdziwy patriota nigdy by nie uległ idełologii dżęder!

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Rowerowy Równik

58piorunów

207 071 + 33 = 207 104
Wypad z przed chwili do „sypialni” Trójmiasta, w celu złapania dwóch dziur Dziś na płaskim to i ciut szybciej, udało się utrzymać średnią prędkość >20km/h :D
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GURU4piorunów

o, Merida :smiley:

GURU6piorunów

@Opornik moja niebieska strzała 😃

GURU4piorunów

@Trypsyna żonełe też swoją lubi

GURU6piorunów

@Trypsyna pomnik w stylu "ho na solo krawaciarzu" ❤️

GURU5piorunów

@Okrupnik typowy papaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

39piorunów

206 123 + 81 + 73 + 106 = 206 383

Wykorzystawszy to, że Tour de Balon w zeszły weekend gościł pod Tatrami i postanowiłem odwiedzić na dawno nie jechane podjazdy. Rozplanowałem wszystko według najlepszej wiedzy i - pomijając powrót w niedzielę - nawet nie stałem w korkach.

Zawodowców widziałem dwa razy: na mecie w Zakopanem i dwukrotnie (pierwszą rundę odpuściłem) w Gliczarowie. Wspaniale jest widzieć jak pierwsza grupa wciąga te 20+% jak wiadukt nad torami.
Odwiedziłem sporo podjazdów, których nie jechałem od lat, bo bardzo rzadko bywam pod Tatrami w lecie. Łapszanka (przeciwnie do trasy wyścigu), Gubałówka (zgodnie z trasą, tu mnie nie było), Ząb na dwa różne sposoby, Głodówka od Łysej Polany i Gliczarów od Białego Dunajca i od Gliczarowa Dolnego. Część tych podjazdów jechałem dawno temu na zmęczeniu, w trakcie ultra, tak że teraz wyglądały zupełnie inaczej. W szczególności podjazdy do Gliczarowa - były ciężkie, tak je zapamiętałem, ale jak się człowiek rozpuścił jak dziadowski bicz i zaczął jeździć za granicą to Gliczarów w porównaniu z takim Monte Zoncolan (że tak użyję bardziej znanego przykładu), to jedynie taki dłuższy krawężnik. 😉 Ale... jednak ujeździłem się, naoglądałem górek, zaliczyłem 70+, przejechałem się terenami, na których nigdy nie byłem i... kurczę, chyba muszę tam jeszcze przyjechać na rower, za dużo fajnych miejsc i widoków pozostaje do sprawdzenia. Tylko może następnym razem, za przeproszeniem, też gravel, bo jest trochę dróżek szutrowych, po których szosą nie pojadę.

Sam TdP - bo nie odpuszczę sobie opinii o - to zagadka: nie wiem jakim cudem ten wyścig jest nadal w serii World Tour. Puszczanie kolarzy po ujowych asfaltach (choćby zjazd od Bukowiny przez Wierch Rusiński, gdzie lecą po 80+ km/h po ujebach, a to nie jest jedyny przykład), zabezpieczenie trasy - powinno być ukarane, a nie nagrodzone. To, że Lang jechał przed peletonem wystawiony przez szyberdach i na Gliczarowie pozdrawiał kibiców (prawie jak papież xD) było dodatkowo żenujące. Jeśli do tego dodamy pierdyliard reklam, z d⁎⁎y wzięte premie specjalne, żeby kolejny sponsor mógł się popisać i oficjalny sklepik celowany wyłącznie... zwykłych turystów (yup, można kupić zwykły kapelusz, maskotkę i koszulki - ale nic, co można by było kupić sobie pod trekking czy rower), to mamy coś w rodzaniu Tour de Władysławowo, gdzie gra muzyczka, można wygrać bon lub talon (na balon, hehe); brakowało jeszcze tylko oficjalnych hotdogów z logo na parówkach. Rozumiem, że to ma się sprzedać, rozumiem, że ma zarobić, rozumiem, że może w Bolzdze nie da się inaczej i musimy mieć nawet "Metalkas Ekstraligę", "SKS Ultrakryptex Orzechówko" i wszędzie wepchnąć nazwę sponsora, ale z zewnątrz wygląda to przaśnie, jarmarcznie i budzi pytanie o to, czy, idąc za przykładem MMA, nie będziemy kolarzom dorzucać tymczasowych tatuaży z logo sponsorów na łydkach, szczególnie sprinterzy mają dużo mięska, zmieści się nawet kod QR. I nie jest promocją kolarstwa.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba3piorunów

Ciekawy wpis, a co do TdP, to co roku krytyka jest za to samo (głównie jakość dróg), lecz nic się nie zmienia.

GURU

w Księżycowy spacer

55piorunów

337 046,87 - 5,0 = 337 041,87
Wyprawa z @scorp na okoliczne leśne ujeby przy jednostce wojskowej w celu złapania mini :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GURU7piorunów

@Trypsyna A czo on taki mały na tym zdjęciu? Nie karmisz go?
Chop powinien wyglądać jak sekwoja, tak mnie babcia uczyła <kaszlę>

GURU8piorunów

@vredo Jeszcze urośnie!

Fanatyk4piorunów

@vredo chłop powinien być na 3xŁ: ładny, łogolony i łogoniasty.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Rowerowy Równik

72piorunów

206 007 + 40 + 5 = 206 052

Wczorajszy dojazd na siłownie i powrót.
A dzisiejszym celem wyprawy była odznaka do zdobycia na Garminie (zrób 40km na rowerze podczas jednej aktywności przez weekend 8-10.08) oraz ostatni na terenie Sopotu. Prawie cała trasa po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, więc i trochę wzniesień było (wleciał i rekord wzniosu :D). Ale nawierzchnia dziś najłatwiejsza nie była, z rana i w południe trochę padało więc gdzieniegdzie było trochę błotkowato, musiałam mocniej wdepnąć w ten pedał. Oczywiście błoto lądowało i na mnie ;)
Garmin z dwa razy mnie chciał wprowadzić w jakieś ujeby, więc nadrabiałam normalniejszymi szlakami xD Oj przyznam delikatnie mnie wymęczyło, żałowałam, że żadnych węglowodanów ze sobą nie wzięłam bo po 30 km już trochę wyssana się czułam.
Fajna robota w tym tygodniu, zrobiłam łącznie 120 km w tym 1300m wzniosu :)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

21piorunów

205 856 + 9 + 9 + 9 + 19 + 9 + 8 + 86 + 2 = 206 007
DPD (w tym jeden DPD+, gdzie po robocie stwierdziłem, że w sumie to można się pokręcić po mieście) oraz "epicka" wyprawa od Teściów do domu. Czemu epicka? No bo biorąc pod uwagę, że w ostatnich tygodniach ciągle padało, a część obszarów była podtopiona to co mogło pójść nie tak podczas planowania drogi żeby odhaczyć i realizować 5 letni plan budowania yardinho z Gdańska do Elbląga? ^^ 7km takich ujebów, że godzinę to pokonywałem, zaliczyłem coś w stylu półgleby (można powiedzieć, że się wywaliłem, ale z drugiej strony kałuża w koleiny była tak głeboka, że zatrzymałem się pod kątem 45° oparty udem o pobocze). Trasa zakładała jeszcze jeden podobny odcinek, ale jako, że Wisłe przekroczyłem już po zachodzie słońca to zrezygnowałem i pewnie dobrze, bo rower tak uwalony, że przerzutka przednia przestała działać, a błoto to do Gdańska odpadało ^^

Prywatny licznik:
Q3: 927/1000
Cały rok: 1676/3000
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GURU6piorunów

@Loginus07 najważniejsze pytanie, czy udało się złapać planowane kwadraty?? 😁

Gruba ryba3piorunów

@Trypsyna tak i nie ^^ tak jak pisałem - część trasy zmodyfikowałem, bo robiło się późno, ale te, gdzie się władowałem w błoto to mam ^^

Pokaż więcej komentarzy (6)