AirbagGruba ryba
14piorunówDrażni mnie to, że mnie zawsze próbują obciążać, czy za wszelką cenę oszczędzać, a sami często oczekują, że dam coś od siebie.
Rozmawiałeś w weekend z służbowego telefonu? Tu fakturka na 60 groszy.
Jest narada gospodarczą, ty wydajesz drewno w Warszawie, Leśniczy w Łodzi? Jedna delegacja, nie ważne, że masz bliżej do biura niż do leśniczego, macie 20 zł, dogadacie się kto jedzie.
A tu w drugą stronę.
Przyjedźcie po lasolep. (Taki klej na szkodniki, który podobnie jak zły dotyk zostawia plamy nie do zmycia.)
1. Reklamówka - powiedzmy 60 gr, nie orientuję się w temacie cen zrywek
2. Słoik - niby od nich po posiłku regeneracyjnym, ale wpisali mi go do dochodu, zapłaciłem podatek, jest mój.
3. Najtańsze wampirki - 3 zł, po jednym użyciu do wywalenia.
4. Najtańszy pędzel - 3,60 zł, po jednym użyciu do wywalenia.
No i już jestem mniej więcej 8 zł w plecy. Ktoś mi za to odda? XD
W sumie to od razu wspomnę o telefonie służbowym, bo od dłuższego czasu mam zamiar o tym napisać.
Wszyscy mamy Play. U mnie Play nie ma nigdzie zasięgu. Wiecie jak często wygląda komunikacja?
X+1. (Gdzie x to kroki wykonane zanim kierowca chce do mnie zadzwonić)
Kierowca znajduje mój numer w internecie, próbuje zadzwonić.
X+2
Nie może się dodzwonić, bo nie mam zasięgu.
X+3
Dzwoni do biura, że nie może się dodzwonić.
X+4
Koleżanka z biura dzwoni do mnie na prywatny (z Orange) i ogarnia temat.
X+5
Koleżanka oddzwania do kierowcy, przekazuje ustalenia.
Żart

@Airbag to nie rób. Idź do przełożonego i powiedz że nie masz. Stań okoniem. Miej jaja.




















