Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#logikaniebieskichpaskow

Fenomen

w Hydepark

18piorunów

Naszła mnie pewna rozkmina o roli ojca. Mój tata jest w głębi duszy dobrym człowiekiem. I to jest jego najgorsza wada. W życiu często kierował się dobrem innych, ale rzadko kiedy swoim. Miał dużą potrzebę bycia lubianym, zamiast wzbudzać tę potrzebę w innych, by to on ich lubił. Jako prawnik brał zawsze najmniejsze stawki, nie potrafił kłócić się o pieniądze, nie umiał negocjować, nie miał serca wołać za dużo. W tej branży to rzadkość. Mimo to miał pieniądze, bo w latach jego świetności w moim mieście prawników było jak na lekarstwo, a my mieliśmy znane nazwisko.

Rodzice wychowali mnie po chrześcijańsku. Moje dzieciństwo było bliskie Kościoła i tradycyjnych wartości. Zawsze byłem im za to wdzięczny, bo dzięki temu mam coś takiego jak moralność, honor, zasady. Wiecie, takie na serio, a nie hipokryzja pseudokatolików. Spragnionych napoić, słabszym pomóc, kobietę uszanować, dzień święty święcić, szanować bliźniego jak siebie samego i tak dalej.

Im jestem starszy, tym bardziej dochodzę do wniosku, że w taki sposób może żyć albo ksiądz (taki z powołania), albo niestety frajer lub Boży męczennik. Bo świat jest stworzony dla indywidualistów i silnych osobowości, a za tym zawsze wiąże się często podejmowanie decyzji, które mogą być odbierane jako egoistyczne, autorytarne, ryzykowne.

Dziś dochodzę do wniosku, że akty miłości wobec bliźniego to coś, co powinno być przywilejem, a nie normą. Dobrzy ludzie zawsze tracą. Kierować powinniśmy się tylko i wyłącznie dobrem swoim i swoich bliskich, co do reszty niestety trzeba zachować chłodny dystans.

Sentymentalizm to kolejna rzecz, którą próbował mu wpoić, z biegiem czasu uważam to za ludzką słabość i coś, co hamuje nas przed zrobieniem kroku naprzód.

Bardzo lubię psychologicznie analizować, szukać rozwiązań, czytać ludzkie emocje, na co dzień pracuję w handlu B2B. Byłem raczej typem buntownika, narwańca, niepokornego dzieciaka z ADHD. Ciężko mnie było ustawić, ale rodzice wpoili mi wszystkie swoje wartości.

Czasem zastanawiam się gdzie bym zaszedł, gdyby oni byli bardziej przystosowani do nowoczesnego świata. Takie podejście było dobre, ale 100 lat temu lub więcej. Obecnie chrześcijańsko-konserwatywne wartości w sferze społecznej ograniczyłbym do minimum, najlepiej swojej rodziny. Czyli konserwatystą mogę być w swoim domu, ale nie poza nim.

Interesowność to coś, czego dalej się uczę. Tata jest typem aspergerowca (choć go nie ma), jest bardzo słaby w odczytywaniu ludzkich emocji i uczuć. Mój dziadek był w tym dużo lepszy, był typem biznesmena (także prawnik, ale i przedsiębiorca). Niestety niewiele tatę nauczył, bo narzucił sobie rolę gościa, który wszystko za wszystkich robi i jest w 100 % decyzyjnym w rodzinie.

Trochę wysryw, ale wiecie czego mi całe życie brakowało? Męskiej rozmowy. Tak po prostu usiąść, pogadać, dostać kilka cennych, życiowych rad. Coś, co wykorzystam w życiu. Takiej silnej, męskiej osobowości w moim domu nigdy nie było. Tata w wielu sytuacjach był nieporadny, pasywny, czasami brakowało mu jaj.

Mnie życie w wielu sytuacjach przeorało i zbieram swoje doświadczenia, noszę jakiś swój krzyż. Minie jeszcze z 10-15 lat, może więcej, zanim nauczę się wszystkiego na własnych błędach, na życiu ogółem. I ja na pewno od dziecka chciałbym wpajać je swojemu synowi. Wiecie - jak się zachować w konkretnej sytuacji, czego i kogo unikać, jak się nie rozczarować. Nigdy w życiu nie czułem (po śmierci dziadka - byłem dzieckiem), że w domu jest głowa rodziny i Pan domu.

Staram się robić ile się da na odwrót, często jednak się potykam, często wplątuje się we mnie ten wpojony altruizm, sentymentalizm i dobroć, które chciałbym na dobre wyplenić. Smutne jest to, że nawet jeśli ja kiedyś powiem o sobie, że jetem silnym mężczyzną i osiągnąłem sukces, to będę już stary i całe życie wykorzystam na naukę na błędach, których mogłem uniknąć. A moje dziecko dostanie X % tego co ja za frajer i będzie miało w wielu sprawach z górki.

Podsumowując: nikt nie nauczył mnie bycia twardym i chłodnym skurczybykiem, kiedy jest to konieczne i staram się być bardziej egoistyczny, stanowczy, myśleć o sobie, ale nie zawsze się to udaje tak jak chcę. Trochę szkoda, bo z natury mam twardą d⁎⁎ę (bo serce miękkie), jestem dość odważny, lubię wyzwania, mam pewne skłonności do liderowania, co na koniec wszystkie te atuty tłumi ta wkręcana mi w łeb śruba, że trzeba za wszelką cenę być dobrym człowiekiem i kierować się dobrem innych.

Dziękuję za uwagę.

Gruba ryba1piorunów

Pewne błędy i tak się w życiu popełnia pomimo przestróg.
Dopiero wtedy przestrogi nabierają sensu i wieńczą dzieło stwierdzeniem: "niby wiedziałem o tym, ale przed niczym mnie to nie ustrzegło".

Gorzej z tymi, co się na własnych błędach niczego nie uczą.

Twórca3piorunów

@Lopez_ Wg. mnie szukasz przyczyny nie tam gdzie ona leży. Bycie dupkiem nie jest rozwiązaniem na lepsze życie.
Natomiast trzeba być otwartym na to by brać od ludzi i życia tego czego się chce z gotowością, że ktoś może powiedzieć Ci "nie".

I to co mnie mierzi w tym wpisie to coś w stylu oczekiwania, że od rodziców dostaniesz wszystko co potrzebne do życia. Tak nigdy nie będzie, każdy ma swoją drogę do przejścia.

I na koniec jestem ciekawy jak swoje życie i siebie samego opisałby Twój ojciec i jak różny byłby to opis od Twojej oceny.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Mam takie pytanie. Idę na wesle do przyjaciela z koleżanką, której on nie zna. Właściwie nikt tam jej nie będzie znał. Do tej pory wszędzie łaziłem na tego typu imprezy z moją ex, ale na początku roku się rozstaliśmy i idę pierwszy raz w życiu z kimś innym.

Kupiłem życzenia z kopertą. W kopertę daję kasę. Na życzeniach się warto podpisać. Podpisać się sam czy za koleżankę też? Wiecie, trochę to dla mnie dziwne, bo zawsze podpisywałem się z byłą (6 lat razem), a to tylko koleżanka i to dla nich obca, to tak wygląda dziwnie jednak. Z drugiej strony - podpisać się samemu, to też dziwne, skoro idę z kimś XD

Gruba ryba2piorunów

Wartość jej podpisu będzie teraz taka sama jak podpisów Twojej ex na poprzednich kartkach. Według mnie będzie ok jak się podpisze, a zresztą możesz luźno zagadać czy się podpisze, to sama zdecyduje, a jak się będzie wahać, to nakłoń ją do podpisu.

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

24piorunów

Osobistość4piorunów

@jajkosadzone no raczej odwrotnie, nie ma zadnej katastrofy klimatycznej a 97% to liczba z d⁎⁎y

Fanatyk3piorunów

@Rimfire niby tak ale ja się trochę człowiek zainteresuje to wychodzi że większość naukowców się zgadza a ci co się nie zgadzają mają jakieś dziwne powiązania z korpo i zasiadają w jakiś dziwnych radach sponsorowanych przez korpo

Gruba ryba0piorunów

@Fausto część nieprawdziwa to te 97% wyciągnięte z dupy a debilna to "odpowiada za globalne ocieplenie" bo badania odnoszą się do w jakim stopniu czynnik ludzki do tego globalnego ocieplenia się dokłada a nie za nie odpowiada.

Autorytet4piorunów

@Rimfire do mema się raczej nie dodaje badań naukowych, ale tak, jak byś poszukał 3 minuty tak jak ja, to byś znalazł w zależności od badania, że konsensus to 97-99%. Druga częśc to czepialstwo, bo nie ma znaczenia jak sobie to powiesz i tak wpływ ludzki jest decydujący.

Gruba ryba0piorunów

@Fausto no chyba nie. Głównymi czynnikami są ruchy tektoniczne, radiacja solarna i wybuchy wulkanów. Wpływ ludzki polega m. in. na tym, że w atmosferze jest więcej dwutlenku węgla z powodu wycinek lasu oraz metanu z pierdzieli krowich, przez co powietrze nagrzewa się bardziej przez te czynniki co wymieniłem, a nie że jest przyczyną tego nagrzewania.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Czarny humor

40piorunów

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Byłem z kolegą na siłowni, zobaczył swoją byłą dziewczynę przez co zaczął się stresować. Robiliśmy OHP on nagle do siebie" k⁎⁎wa", pytam go:" co jest?". Mówi mi, że jego była dziewczyna przyszła. Chłop normlanie miał radar, że od razu ją zauważył i powiedział mi, która to. Muszę powiedzieć, że gust ma dobry bo buzię i szare włosy ładne miała. Ja mam 183cm mojego wzrostu była, ale pewnie ważyła więcej bo kawał kobity, szczególnie d⁎⁎ę sporą miała.
Kolega zaczął od razu ciężej oddychać, lekko się trząsł, brzuch go zaczął boleć. Widać, że spiął się bardzo. Gdy skoczyliśmy ćwiczenie poszliśmy na inne stanowisko to mijaliśmy ją, oboje głowy w przeciwnych kierunkach, ona jeszcze 2 kroki w bok zrobiła. Jak ją minęliśmy to ziomek odwrócił głowę i patrzył się na nią, ale ona się nie odwróciła. Ogólnie potem jeszcze jak ćwiczyliśmy to zerkał na nią. Na koniec gdy na rowerki poszliśmy to kolega miał głowę wysuniętą, a gdy tamta przechodziła obok to on głowa w dół, w ona w telefon.
Chciałbym, żeby sobie pogadali, jednak uznałem, że nie znam się na tym i nie będę się mieszał.

Dziwne to jest, jak pewne wydarzenia potrafią siedzieć w człowieku, bo minęło 3 lata od kiedy nie są razem. Kobieta jak to kobieta nic po niej nie widać wszystko spoko, a w chłopaku potrafią siedzieć długo pewne rzeczy.

Osobistość0piorunów

Z byłymi gada się w dwóch wyjątkach:
1. Znajomość trwa
2. Wspólne dzieci
Każdy inny powód by szukać kontaktu to głupota.
Tzipy przychodzą i odchodzą, tak jest też z nami. Jedni mają ich więcej inni mniej, jeden będzie żył przeszłością inny skupi się na dziś.

Psycholog tutaj nie jest potrzebny a testosteron i zdrowe jaja.

Fenomen0piorunów

@SunSenMeo jak ja sam, żeby zaruchać muszę na terapię uczęszczać XD jemu się raz poszczęściło lata temu.

To, że ty masz codziennie kilka kobiet po drinku nie znaczy, że każdy ma takie możliwości. Ja np. nie spożywam alkoholu i nie chodzę po żadnych klubach barach, jedynie nie mam problemu jak przy meczu czy coś ktoś spożyje. Kolega też coraz rzadziej pije.

Osobistość0piorunów

@Dudleus
Nie mam kilku kobiet po drinku codziennie xD

Rozumiem że nie każdy ma gadane, twarz ale naprawdę nie trzeba wiele by mieć kobietę 🙄

Jemu się udało raz mieć kobietę 🤔 ile macie lat?
Czy świat wtedy po tej jednej zatrzymał się i zmusza kogoś by nie próbować?

Znam sporo osób w wieku 23-28 lat i jestem w szoku jak nieudolni to są ludzie jeśli chodzi o podryw.
A podryw to jak posmarować chleb masłem, położyć plaster sera i pomidora - that's it

I nie alkohol jest tutaj wyznacznikiem "ruchania" a stworzenia atmosfery, wyjścia razem etc.

Po trochę rozumiem was obu, bo każdy facet zmierza się z rozstaniem ale świat się nie kończy. Tam zawsze jest jakaś starsza czy mlodsza która na każdego czeka.
Trzeba tylko wyjść jej na przeciwko, być sobą a ona już sama znajdzie drogę po drobnych wskazówkach.

Nie jestem lekarzem ale ponieważ mam już trochę lat i doświadczenie, uważam że wydawanie kasy na lekarza by ten powiedział co zrobić ze sobą by zaruchac jest głupie.

Obudzić w sobie naturę, łowcę i zajadać się ciastkami na szczycie jakiejś góry, by potem ona była na szczycie twojej rury... tyle trzeba.
Dużo?
To niewiele.

Powiedzenia !

Fenomen0piorunów

@SunSenMeo
Nie oceniaj każdego swoją miarą, ludzie są różni.

20 parę lat. Miał raz szczęście i tyle jakaś losowa sytuacja to była, nie było mnie przy tym więc dokładnie nie wiem. Próbował przed nią, próbował po niej, nie udało się ani razu. Ja wiem co muszę zrobić, ale nie sądzę, żeby tyle pracy mi się opłacało. Ja ostatnio coś próbowałem rok temu i dopóki nie załatwię lekarza, terapii to niczego nie będę próbował bo nie mam żadnych szans.

Na wyjście atmosferę i inne pierdololo trzeba mieć najpierw szanse.

Czyli 100% ludzi jest w związkach skoro czeka?

Po mnie bardzo widać, że mam coś źle z psychiką więc muszę korzystać z specjalistów.

Nie lubię chodzić po górach

Osobistość0piorunów

@Dudleus

Nikogo nie oceniam i nigdy nie będę 🙄

Zacznij czytać ze zrozumieniem a nie jak jest tobie wygodnie. Nigdzie nie napisałem 100%>>

Powodzenia!

Fenomen0piorunów

@SunSenMeo to ile %

Czemu ja muszę wyjść na przeciwko, próbować w nieskończoność, jakieś wskazówki dawać a ona tylko se czekać,?

Ja na ten moment mam 0% szans i bez terapii nic się nie zmieni, jestem za bardzo chory psychicznie

Osobistość0piorunów

@Dudleus

Nie musisz próbować w nieskończoność, możesz równie dobrze wybrać drogę samotnika z posiadaniem kobiety " na minuty"

Zagłębić musisz się w jakieś mądre książki, które wytłumaczą ci naturę ludzi i czemu masz jaja 😉

Życzę zdrowia i powodzenia z tym co potrzebujesz 😉
Wołaj kiedyś.

Fenomen0piorunów

@SunSenMeo w jakich książkach jest napisane po co są jaja? To, że w papierach mam mężczyzna, nie znaczy, że nim się czuję. Dużo bliżej mi do kobiety.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

ANKIETA: Czy istnieją brzydcy ludzie?

Wczoraj z koleżanką z pracy wymienialiśmy przeciwne poglądy na temat "Czy istnieją brzydcy ludzie", trwało to niezmała 8h, wyszło 2:2 - ja z kolegą że istnieją, ona z koleżanką że nie i że to kwestia zadbania o siebie. OK.

* Podałem przykład "Klaudiusza" z wykopu - "Klaudiusz" dostawał na Tinderze 100+ par dziennie, przer^chaj mnie a przeciętniak ledwo co albo nic.

Nie, bo to kwestia zadbania o siebie, nie ma brzydkich ludzi! Po prostu nie znalazł odpowiedniej dziewczyny!

* Ok, pokazałem typowego przegrywa per obrazek - Umówiła byś się z nim?

Nie ale na pewno ktoś by się z nim umówił, poza tym charakt... STOP! Mieliśmy mówić o wyglądzie tak?! Nie mieszaj charakteru...

* Jak ja siebie oceniam? Cóż... sam siebie nie mogę ale z tego kiedy wrzuciłem swoje zdjęcie w internet mówili że wyglądam 6-7/10. Typowy średniak, myślę że nie warto pchać się na portale randkowe mimo że znalazłem tam 2 dziewczyny to teraz nie chciałoby mi się przebijać przez te śmieci i odstawiać ponownie cały ten cyrk godowy...

Ooo, na tym zdjęciu to wyglądasz jak laluś...

* A, czyli na żywo wyglądam jeszcze gorzej? XDDD No dzięki! XDDD

HAHAHA, TO NIE TAK, HA HA HA ( ͡° ͜ʖ ͡°)
_

PS: Swoją drogą wygadała się niechcący że mnie obgadują w robocie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Że dostaję małpiego rozumu przy pewnej koleżance, że tego nie widzę, że traktuję ją lepiej niż inne dziewczyny, że się miziałem, przytulałem, całowałem po pijaku z nią na imprezie i nas widzieli a ona mężatka przecie, dzieci ma i znajdź se kogoś w swoim wieku bo jest od Ciebie starsza. Jak tylko widzisz że potrzebuje pomocy to gawafe1241 lecisz do niej jak na skrzydłach, nawet się odzywać nie musi a jak Cię Jola woła to nie, nie masz czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°) No popatrz... ( ͡° ͜ʖ ͡°) LUDZIE GADAJĄ I TO WIDZĄ a ja mam to w dVpie o! ( ͡° ͜ʖ ͡°) I nie, nie szukam nikogo na stałe, ja po prostu ją tylko lubię a ona trochę mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
_
I całe 8h było w takim oto tonie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja swoje, ona swoje, bez wyzwisk i z szacunkiem.

Chciałbym poznać Wasze zdanie ¯\\(ツ)

Czy istnieją brzydcy ludzie?

  • Tak, istnieją92% (214 głosów)
  • Nie, to tylko kwestia zadbania o siebie8% (19 głosów)

233 głosów

Fanatyk1piorunów

Istnieją, ale to moim zdaniem drobny ułamek społeczeństwa. Moją byłą też każdy oceniał jako brzydką, ale jak pare razy o siebie zadbała to była z niej niezła rakieta

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

21piorunów

Te małżeńskie zarciki

Pokaż więcej komentarzy (11)