Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#mieszkanie

GURU

w Wiadomości Polska

2piorunów

Mieszkanie komunalne 2026: Zobacz, kto trafi na początek kolejki. Ta lista wielu zaskoczy

Kto dostanie mieszkanie komunalne w 2026 roku? Choć kolejki wciąż są długie, nowe kryteria w wielu gminach dają realną szansę wybranym grupom. Sprawdź, jakie dochody uprawniają do najmu od miasta, kto ma ustawowe pierwszeństwo i dlaczego w Warszawie ratownik medyczny otrzyma lokal

Gwiazdor

w Hydepark

3piorunów

Podczas mojej nieobecnosci zdechla mi lodowka, tzn wrocilem i wszystko rozmrozone i zalane. Czy moge jakos sam probowac zdiagnozowac albo naprawic mi taka? Ewentualnie czy przy wymianie na nowa to sklep wezmie ta starą? Lodowka szajsung BRB26705CWW

GURU1piorunów

@Sheppard30

Zdechła czy mogło nie być prądu przez X czasu?
Przypadkiem sobie korków nie odłączyłeś wyjeżdżając? Miałam taki motyw XD

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Wiadomości Polska

17piorunów

Tyle musisz zarabiać, aby pozwolić sobie na kupno własnego mieszkania. Singiel ma najtrudniej

Zakup własnego "M” z naturalnego etapu dorosłości stał się wyzwaniem życia. Rynek nieruchomości wciąż dyktuje twarde warunki, a rosnące ceny odsuwają marzenia o własności. Tak wyglądają aktualne wymogi banków i kondycja portfeli Polaków. Czy kredyt hipoteczny to dziś luksus?

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Chcę sobie trochę "przeprojektować" wnętrze wynajmowanej przez siebie kawalerki, ma jakieś 30 m2. Niestety nie mogę wywalić rzeczy, które tam są i nie należą do mnie - np. zupełnie niepraktycznego dla mnie okągłego stolika o średnicy 120 cm, którego z konieczności używam jako biurka do pracy, czy wielkiej kanapy, której w ogóle nie używam. Nie wiem - są może jakieś programy, w których można sobie zrobić za darmo ładny projekt? Na architekta wnętrz mnie nie stać - to przecież też nie moje mieszkanie. No i nie chcę szukać innego mieszkania na wynajem - chcę w ciągu roku wreszcie kupić coś własnego. (w sumie zastanawiam się, czy może nie dałoby się kupić właśnie tego mieszkania, ale jako że jest w centrum kosztowałoby miliony monet i jeszcze wymagałoby remontu). Macie może jakieś pomysły? Najbardziej przeszkadza mi to, że jest zagracone, bo nie mam miejsca np. na przechowywanie książek, papierów itd. W końcu - pracuję na chacie, więc to jest też po prostu tak w 90% miejsce pracy, w 10% miejsce do przechowywania mnie między jednym a drugim dniem pracy. A nie jakiś dom. Ktoś by zapytał - po uj ci teraz myślenie o jakichś zmianach? Ano tabsy od lekarza trochę weszły, trochę też pomaga gruntowne przemyślenie swego życia (nazwijmy to, ha tfu terapią) i stąd myśl, że jednak zasługuję na coś lepszego niż lokum, w którym norwescy więźniowie nawet nie chcieliby siedzieć 😒

PS. @bartek555 - przepraszam Cię, że nie odpisałam na wiadomość na priv - w ogóle mi jej nie wyświetliło. A po paru tygodniach to już nie było sensu. To nie było tak, że Cię zlewam.

GURU2piorunów

@rain Nie da rady wynieść tego mebla do jakiejś piwnicy albo jednak pogadać z właścicielem żeby go zabrał? Zwykłe odmalowanie niewiele kosztuje, trochę swojej pracy a działa cuda. Właścicielowi też to powinno być na rękę.

Co do urządzania to spróbowałabym z AI, wrzucasz mu fotę pomieszczenia i prosisz o zaprojektowanie, podając detale co byś chciala zmienić i na co - może nie zrobi tego jako dopracowany z detalami projekt ale może dać jakąś poglądową inspirację.

GURU0piorunów

@rain ciężko doradzić jak nie wiemy jak to wygląda i co chcesz i co lubisz.

Dla mnie zawsze priorytetem było duże, szerokie biurko do pracy.

Mieszkałem w kawalerkach, dla mnie priorytetem było zawsze porobienie półek pod sufitem na których mogłem trzymać książki albo pudełka z rzeczami, bardzo oszczędza miejsce.

Ano tabsy od lekarza trochę weszły

Aż tak źle? Wspominałaś coś o problemach z tymi kulkami w czaszce do paczenia.

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Hydepark

5piorunów

Mieszkanie nie posiada księgi wieczystej natomiast agentka twierdzi, że mieszkanie jest zweryfikowane i do aktu notarialnego dostarczy dokumenty ze spółdzielni o braku osób zameldowanych i braku zaległości.

Co o tym myślicie?

Autorytet2piorunów

Spółdzielnia wystawia dokument że nie ma przeciwskazań do założenia KW i tyle.

Masa ludzi w spółdzielniach nie ma wyodrebnionego mieszkania i założonej KW bo niby po co?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gwiazdor

w Hydepark

6piorunów

Jaki odkurzacz polecacie do mieszkania? Obecnie mam jakiegoś Tefala i co mnie w nim irytuje to to że bateria już ledwo starcza na 60m2 mieszkanie ale najgorsze jest to, że on zamiast kurz/brud zasysać to go zamiata/pcha. No nic mnie tak w odkurzaczu nie irytuje jak to że muszę podnosić końcówkę i kłaść na brud żeby go wciągnąć zamiast normalnie jeździć. Budżet to tak do 1000zł max bo nie widzę sensu płacić więcej. Kolejna sprawa, czy jest sens dopłacać np do funkcji mycia? Czy jednak mopem normalnie lepiej umyję?

Osobistość4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Dyskusje

30piorunów

Wpis @John_polack o rynku nieruchomości zainspirował mnie do opisania trochę rynku z mojej perspektywy tj. sprzedającego.

1. Słowem wstępu - tu opis chaty

Mam do sprzedania lokal w bliźniaku. Mieszkam tu z rodziną 7 lat, jest położony na spokojnym, niewielkim osiedlu bliźniaków, tuż przy lesie, 4km od Wrocławia. W promieniu 4km żłobki, przedszkole prywatne i państwowe, podstawówka, liceum, przychodnia, siłownia, żabka, dino, biedra, lidl, kilka odświeżonych parków i placów zabaw. Do przystanku autobusowego i sklepu rzut kamieniem. Jednocześnie cisza jak makiem zasiał, droga mało ruchliwa dojazdowa tylko do posesji właścicieli. Las malowniczy, pełny cieków wodnych, stawów pełnych ptactwa i mnóstwo ścieżek na rowery i spacery.

Dodatkowo podwórko ~130m2 (niedużo, ale też niemało, jest piaskownica, taras, szopka na rowery i kosiarkę, a dla dzieci huśtawki i trampolina, mogę robić obiad i mieć na nie oko.).

Jest gdzie zrobić grilla, rozstawić mały basen, poopalać cztery litery. A koszenie zajmuje 30 minut.

Nawet upchaliśmy kilka krzaków malin, borówek i jabłonkę. Dwa dedykowane miejsca postojowe.

Mam fotowoltaike na starych zasadach (zimą grzeję klimą bo mam ciągle nadprodukcję prądu), piecem gazowym dogrzewam tylko CWU. Rachunki ogólnie tanie jak barszcz. Jest też światłowód 600mbps.

Nie wyprowadzałbym się stąd gdyby nie to, że rodzinka się sporo rozrosła i nam tu za ciasno. Jak pójdą do szkoły to będzie dopiero ciasno.

2. Nie jest to stan idealny, 3 małych dzieci robi swoje, tutaj lekko ściana odrapana, tam trzeba coś dokręcić bo się uwieszały. Oczywiście nie jest to też żadna rudera. Ot dom w którym się mieszka i jest pełny życia.

3. Jakich oglądających napotykam?
- państwo ciumkający - a to fronty w kuchni się jej nie podobają, a ona wolałaby podłogówkę jednak, no ja nie wiem te żyrandole to już takie nieświeże.
- Państwo gotówka na stół i zabieram, nie będziemy się w żadne kredyty bawić - tylko opuść pan 25% bo ja tu musze wszystko zmienić.
- Państwo turyści - Oni jednak po namyśle będą szukać czegoś we Wrocławiu, bo dojazdy będą dla nich zbyt niewygodne. Super, ale mogliście to wydedukować przed umawianiem się na oględziny.

Jak wystawiałem swój dom na rynek to równolegle jakiś deweloper postawił kilkaset metrów dalej 6 lokali w zabudowie bliźniaczej w tej samej cenie co ja (tylko tam stan deweloperski)
Tyle, że podwórko mniejsze, tuż przy przepompowni ścieków (nie wali zawsze, ale zdarza się), ogrzewanie tylko pompą ciepła (bez pv), metraż ten sam, wewnętrzna uliczka dużo ciaśniejsza, goście już nie mają gdzie stanąć.

Podczas gdy moje wciąż wisi, tamtych 6 lokali już dawno się sprzedało. Nikomu nie wadzi smród, ważne, że można dorzucić 300 tyś zł (przecież to grosiki) i dodatkowych kilka miesięcy remontu byleby wykończyć po swojemu. Mam nadzieję, że chociaż mają dobrze docieplone i rachunki za prąd na pompę ich nie rujnują.

Ja rozumiem, że każdy ma swój gust, ja robiłem pod siebie a nie na sprzedaż, to że spodobało się nam, to nie znaczy że trafię w gusta kupujących. Ważnym atutem jest to, że można wstawić walizki od kopa i mieszkać. A jeśli się nie podoba kolor ścian, czy żyrandole, to sobie można ustalić listę priorytetów i powoli zmieniać pod swój sznyt.

Klienci jednak wychodzą z założenia, że skoro płacą to ma być wykończone dokładnie tak jakby oni chcieli, choć sami nie wiedzą jakby to miało być ale ma się podobać. Nie są istotne niskie rachunki, dobra lokalizacja, tylko to jak się prezenci i ślad po bramce bezpieczeństwa dla dzieci na ścianie jest już passe. W zasadzie mam wrażenie, że sprzedaję im swój styl jako projektant wnętrz a nie lokal. Oczywiście wszystko jest zrobione pragmatycznie do bólu bo lubię funkcjonalność a nie dysputy o boho.

I oczywiście mógłbym odświeżyć wszystko, odmalować, zrobić na cacy. Tylko ja wiem jak to się skończy, będzie świeżo, ładniej ale nie w tym kolorze co oni by chcieli.

Lider1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba0piorunów

Brzezinka, Wilkszyn, Las Mokrzański vibes?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Mocarz

w Hydepark

81piorunów

Czy to ja mam za duże wymagania, czy rynek totalnie odleciał?

Szukam mieszkania w Katowicach/Krakowie. Nic kosmicznego - zależy mi na kamienicy około 50-60 m², najlepiej coś do odświeżenia lub remontu.

Dlaczego do remontu a nie po genialnym remoncie fliperskim?

Bo 99% ogłoszeń to mieszkania po remoncie flipperskim powtarzający ten sam schemat:

* najtańsze panele/płytki z marketu,

* sztukateria z plastiku

złota bateria.*

Serio to jest to co oferuje rynek w 2026 roku? Ludziom to się podoba i to kupują?

Pośrednicy nieruchomości to kompletnie ekstraklasa absurdu.

Historia z zeszłego tygodnia: dzwonie w sprawie mieszkania w kamienicy w stanie deweloperskim, przy okazji pytam o stan techniczny kamienicy. Niedawno cała kamienica zmieniła właściciela to pewnie nowy inwestor wymagał przeglądu technicznego czy jakiejkolwiek ekspertyzy budowlanej chociażby do kredytu.

- Wie pan… budynek jest w bardzo dobrym stanie.

Aha. Na oko?

-A plan remontów kamienicy? Dach? Elewacja? Piony?

-Wspólnota na pewno coś planuje, ale to już do ustalenia po tym jak mieszkania się sprzedadzą.

Czyli mam kupić mieszkanie za kilkaset tysięcy, a potem się dowiedzieć, że za rok dokładamy po 40k na dach, bo „wyszło na przeglądzie”.

Co najlepsze, po kolejnych minutach rozmowy dowiaduje się ze jedno z mieszkań zostało kupione przez tego pośrednika...

Ale spokojnie — nie do mieszkania.

Na flipa.

Zacząłem się zastanawiać - czy w tym kraju naprawdę standardem jest kupowanie mieszkania w ciemno i robienie wszystkiego na pałę?

Remont – na pałę.
Wycena – tu 100k + tam minus
Opis ogłoszenia – copy/paste: Premium, ROI, Inwestycja, TOP lokalizacja, styl modernistyczny wygenerowany w AI
Na końcu magiczna formułka: „Treść niniejszego ogłoszenia nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu Kodeksu Cywilnego”.

Drodzy, kończąc te gorzkie żale pytanie do was jak w 2k26 kupuję się mieszkanie?

Gdzie się realnie szuka?

Obecnie rytualnie każdego dnia skanuje olx/gratka/nieruchomoscionline/morizon, mniej regularnie grupy na facebooku i powoli mam dość tego szamba. Czuję się jak przy zakupie auta i przechodzeniu gehenny z mirkami handlarzami.

Fanatyk7piorunów

Pośrednicy nieruchomości to największe możliwe głąby. Długi po byciu MLM - poszli w nieruchy. Burdel zamknęli - poszli w nieruchy. Patrzysz na te mordy i wiesz z kim masz doczynienia. Deweloperka w dużej mierze to samo. Rynek zaczyna się palić coraz bardziej. Ceny są odrealnione kompletnie. Flipper próbuje mieszkanie na przeciwko mnie sprzedać w stanie surowym od 2 lat za 2 krótkość tego za ile kupił. 0 zainteresowanych. Bloki stoją całe nie sprzedane. Działki to paru miesięcy te same ogłoszenia wiszą.

Twórca9piorunów

To i ja dołożę swoją cegiełkę w sprawie poszukiwania mieszkania. Ostatecznie mieszkanie kupiliśmy w bloku z 1961r. ceglany, a nie wielka płyta. Oczywiście wymagało remontu i odświeżenia ale tutaj bardzo Teściu pomógł. Ale ja nie o tym xD co się naoglądałem to moje: mój ulubieniec - mieszkanie w kamienicy ok. 73 m2, kamienica świeżo po remoncie, nawet podwórze było wyłożone kostką czy jakimiś płytami, naprawdę git. No i miała być już nowa instalacja miedziana, a nie aluminiowa - bajka. Ale jak zwykle, jest jakiś haczyk. Chłop to sprzedawał w dwóch wariatach: inwestycyjny i mieszkalny. Inwestycyjny był tym wariantem domyślnym, nawet w ogłoszeniu były wyliczenia po jakim czasie mi się zwróci inwestycja xD Wchodzę tam z narzeczoną żeby chociaż zobaczyć to mieszkanie. Primo, mimo że to kamienica było w c⁎⁎j ciemno i kojarzyło się to z jakimś bunkrem. Ten Mistrz Deweloper zrobił z trzech pokoi pięć xD podłoga to był parkiet ale wręcz czarny, wątpię żeby się nadawał do renowacji. Kuchnia poza tym ze ślepa i przechodnia to jeszcze miała jakieś 2x2 metra - miazga xD na korytarzu był taki mały a’la kącik gastronomiczny na który składał się stół, dwa czajniki, toster i mikrofala. Wszystko tak zajebane tłuszczem i brudem, że aż się nie dobrze robiło. A możecie mi wierzyć, nie jestem pedantem xD no i pokazywał nam to pośrednik (a jakże) czy przedstawiciel firmy, która zarządzała tymi pokojami. No to jak już jesteśmy to chociaż zajrzymy do tych klitek. Pokój składał się z: wąskiej szafki, materaca/wersalki, biurka z kompem i studenta politechniki (Hindusa) xDD no można było kupić to mieszkanie razem z lokatorami już i po prostu wszelkie umowy z tym pośrednikiem przepisać na siebie xDD alternatywna rzeczywistość. A, no i jeszcze instalacja - była nowa, to prawda. ALE xD nie w ścianie, nie wykonano żadnych bruzd, tylko rynna z kablem została puszczona na zewnątrz w plastikowej rynnie na wysokości wzorku - i tak zapierdalala przez całe mieszkanie xDD
Absolute cinema

Pokaż więcej komentarzy (19)

Kompan

w Dyskusje

17piorunów

W jaki sposób radzicie sobie z przechowaniem butelek i puszek w mieszkaniach? Macie jakieś ciekawe rozwiązania albo protipy?

Jakoś nie widzi mi się trzymanie niezgdniecionych butelek po dwóch zgrzewkach wody przez cały tydzień. Nie zamierzam też robić z balkonu śmietnika. Z drugiej strony wysokość kaucji przy moim spożyciu wody i napojów to dość duża kwota.

Tytan6piorunów

@Jelen w ogóle. Niegazowana woda leci z kranu. W Warszawie ma parametry zbliżone do tego polarisa xD więc nie wiem po co kupować, nosić i magazynować wodę. Mało tego, jest masa filtrów, od dzbanków po podblatowe z odwrócona osomza. Nie wiem jaki argument miałby mnie zmusić do kupowania wody. Jeśli to woda "jan" albo coś takiego to rozumiem, ale niegazowany Polaris?

*Czy tam Santa Maria z Aldi, jeden pies

Autorytet2piorunów

Mam ten luksus że wodę w kranie mam bardzo dobrej jakości i lecę na dzbanku z filtrem od kilku lat. A słodzonych napój nie kupujemy wcale.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Mistrz

w Hydepark

18piorunów

Tak sobie przeglądam oferty mieszkań w różnych wojewódzkich i kurde to, że w Puławach mamy ciepła wodę z sieci to jest jakiś rarytas chyba... Wszędzie co widzę to te gazowe piecyki w łazienkach.

Fanatyk3piorunów

@cebulaZrosolu To jest porządny prlowski sprzęt yunkers. Jak nie masz gdzie pójść z papierochem to tylko do niego.

Gruba ryba1piorunów

ETS2 robi dzień dobry.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Hydepark

44piorunów

do mieszkańców lokali należących do spółdzielni mieszkaniowych, najlepiej w dużych miastach: ile płacicie za czynsz?

Bo u mnie już przeginają i od maja sobie wyliczyli ponad 1800 zł za niewiele ponad 60m2 w bloku z wielkiej płyty, bez windy. I już mi to ciśnienie podnosi…

Osobistość1piorunów

@mles W tym roku nie było jeszcze podwyżki, która zapewne się pojawi w okolicy marca.
Na ten moment płacę 468zł, 56m2 + winda + miejsce w garażu podziemnym, za dwie osoby - budynek z 2020 roku.
W tym są panie sprzątająca dbające o części wspólne + dokładne mycie garażu dwa razy w roku.
Cena wynika pewnie z tego, że samemu się ogrzewamy, a średnia za miesiąc z 2025 roku za gaz wychodzi mi 183zł.
Uwzględniając rachunek za ogrzewania, wychodzi 651zł. Rzeszów.

Tytan0piorunów

@mles sprzedać, kupić gdzie indziej. Widzę, że narzekasz na całokształt to po tam mieszkać? Mieszkanie w bloku to nie dobro rodowe, szczególnie, że mówisz, że z sąsiadami to nie ma kontaktów.

Pokaż więcej komentarzy (86)

Gwiazdor

w Hydepark

1piorunów

Czy według Was taki zapis w umowie deweloperskiej jest ok?

Inwestor (deweloper) bedzie uprawniony do przeszacowania ceny nabycia okreslonej w ust 1 wedlug wskaznika cen produkcji budowlano-montazowej publikowanego przez GUS przy czym kwota wynikajaca z przeszadcowania o ktora zostanie zmienianona ww cena nabycia, nie moze byc wyzsza niz 4.5% tej ceny (...) Informacja o przeszacowaniu ceny zostanie dostarczona Nabywcy najpozniej z informacja o pierwszym wyznaczonym przez Inwestora terminie odbioru lokalu, zas termin platnosci kwoty wyniakjacej z przeszacowania, do zaplaty ktorej zobowiazany bedzie Nabywca, przypadac bedzie napozniej w terminie na 3 dni robocze przed pierwszym wyznaczonym przez Inwestora dniem odbioru Lokalu. W przypadku, gdy Nabywca nie wyraza zgody na przeszacowanie ceny przysluguje mu prawo odstapienia od umowy."


Mam taki zapis, deweloper w ten sposób się bronił przed inflacją kilka lat temu. Potem musiałem przed odbiorem dopłacić 35k. Po paru latach napisał do mnie przedstawiciel, że chcą mi oddać 25% tej kwoty bo UOKiK "wyraził wątpliwości".

Wygląda to trochę jak próba przez dewelopera zamknięcia tematu po cichu. Jak podpisze znowu akt, że przyjąłem te 25% to o całość nie będę mógł walczyć

Lider11piorunów

@Sheppard30 proponuję zasięgnąć porady prawnej. Są takie darmowe też ale to nie w internecie, albo inaczej- w internecie są darmowe ale tym bym nie ufał.

GURU2piorunów

@Sheppard30 to 35 patoli bylo, idz zaplac komus te 5 stow i niech ci odpowie na wszystkie pytania, a tak serio to wpisz w google teamt, pewnie juz jest wykwalifikowana kancelaria ktora wali to z uatomatu xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Hydepark

15piorunów

Sytuacja taka: mieszkam na zamknietym osiedlu - parę budynków wielorodzinnych, całość ogrodzona siatką, trzy bramy z furtkami. Bramy sterowane radiowo, furtki otwierane od zewnątrz na kod, a od wewnątrz na przycisk. Dodatkowo furtki można też otworzyć z klucza (jak nie ma prądu parę razy na dekadę) i, co ważne dla tej historii, furtki można zamknąć na klucz tak, że bez klucza się ich nie otworzy (zwykły rygiel).

Zaraz za bramą jest kilka przybytków, do kórych od czasu do czasu muszę na chwilę wyskoczyć - żabka (jak czegoś do obiadu brakuje), paczkomat (jak akurat coś przyszło i mam chwilę, żeby wyskoczyć), apteka (jak jest na szybko jakiś apap potrzebny) i inne tego typu lokale. Od wyjścia z domu do wejścia z powrotem taka wycieczka zabiera mi góra 5 minut, a i to zimą, jak akurat trafię na kolejkę, więc kluczy nie biorę, drzwi do mieszkania nawet nie zamykam, furtkę i klatkę mogę sobie otworzyć kodem.

Drugi typ sytuacji: przyjedzie kurier, przyjdą znajomi - naciskam przycisk na domofonie i wchodzą. Nie muszę ubierać się i biegać na dół, żeby im otworzyć.

No ale jakiś czas temu zaczął się problem - ktoś z sąsiadów zaczął nagminnie zamykać furtkę na klucz. Tylko tę jedną, najbliżej mnie. Pozostałe są otwarte, ale ze względu na przynależność do innych budynków nie mam do nich kluczy ani kodów. Inni sąsiedzi też się na to, delikatnie mówiąc, denerwują i albo tak jak ja nie mają pojęcia kto furtkę zamyka, albo jak już ktoś wie kto to robi, to każdy wskazuje kogoś innego. Sam pytałem już chyba każdego i nikt się nie przyznaje. Nikt nikogo za rękę nie złapał.

Jedyne co słyszałem, to od starszych sąsiadek, że to może i dobrze, że ktoś zamyka, bo okolica czasem niebezpieczna. Jak zwracam uwagę, że przecież jest zamek magnetyczny (i tłumaczę jak to działa), a pozostałe furtki i tak nie są zamykane, to temat się kończy i rozmowa się urywa, jak byśmy w ogóle o tym nie rozmawiali.

Dla mnie tego ogrodzenia, bram i furtek mogło by nie być - i tak praktycznie wchodzi kto chce, pół bloku wymazane sprejami i oklejone wlepkami - więc jakby ktoś coś poważniejszego chciał zrobić, to i tak nie stanowi to żadnej przeszkody.

Tylko to zamykanie furtki na klucz zaczyna mnie najzwyczajniej w świecie po prostu wkurwiać. Jedna z sensowniejszych sąsiadek wywiesiła już kartkę na furtce, żeby jej nie zamykać, ale mam wrażenie że po tym jeszcze częściej trafiam na zamkniętą furtkę.

Od kogoś usłyszałem jeszcze argument "a ona zawsze ma klucze przy sobie i jej to nie przeszkadza". No ale mi k⁎⁎wa przeszkadza. Bo nie mogę wyjść na zewnątrz jak człowiek. Bo muszę biegać na dół jak przyjedzie kurier albo goście, bo pilot od bramy ode mnie z mieszkania już nie łapie.

Mam parę pomysłów co mógłbym zrobić, ale wszystko to zabawa w sąsiedzkie wojenki, czego nie lubię, więc może zapodacie jakiś lepszy pomysł.

Moje pomysły:

1. Zacząć blokować furtkę długą plastikową opaską zaciskową. Normalnie się do tego przyznawać i mówić, że przestanę, jak inni przestaną zamykać furtkę na klucz. I że dla mnie to nie jest problem, bo wystarczy ze sobą zawsze nożyczki nosić, a ja noszę i mi to nie przeszkadza.

2. Spróbować wymontować rygiel z zamka furtki (ryzykowne, bo furtka leciwa i nie wiem czy jak rozłożę, to czy złożę z powrotem). Myślałem też o zaklejeniu rygla, ale to już by podchodziło pod niszczenie mienia. Wymontowany rygiel, jakby trzeba było, mógłbym w każdej chwili zamontować z powrotem.

3. Złożyć uchwałę o wymontowanie rygla albo wymianę całego zamka w furtce (nie przejdzie, bo awantury są nawet jak czynsz o parę złotych wzrośnie)

4. Siedzieć cały dzień w krzakach obok furtki i wyczaić kto ją zamyka (już wymyślam, bo czasu na to nie mam, ale nieopodal jest monopolowy, to może jakiś jegomość za dwa czteropaki by się skusił)

Fenomen5piorunów

Bierzesz zapałkę i wciskasz w dziurkę małą część wpychana drugą zapałką i po problemie

Fanatyk2piorunów

@sebkek cyjanopan za 2zł i zaklej język zamka.

Otwieranie zostanie bez zmian, ale już rygla nie wysuniesz.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kompan

w Hydepark

5piorunów

Rozglądam się za mieszkaniem oczywiście na kredyt z rynku pierwotnego (odbiór I kw. 2027), zakładając, że bank będzie przelewał deweloperowi transze, kiedy będę musiał płacić pierwszą ratę? Na początek bedą tylko odsetki od tych transz dopiero jak odbiorę mieszkanie?

GURU2piorunów

@YebacWykop Zależy pewnie od banku, ale prawdopodobnie w momencie wypłacenia transzy już - czyli w momencie jak bank wyda kasę a ty będziesz mu ją winien.

Gruba ryba11piorunów

Do momentu wypłaty całości płacisz wyłącznie odsetki od wypłaconych transz. Przykładowo, pierwsza transza 100k teraz, więc zapłacisz wyłącznie odsetki od 100k. Za pół roku kolejne 100k - płacisz odsetki od 200k. Po wypłacie całości zapłacisz odsetki + część kapitału, i od tego momentu liczy się "okres spłaty".

Weź eksperta kredytowego, wszystko ładnie rozpisze, opowie, za darmo. Jakie miasto/okolice?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gwiazdor

w Hydepark

3piorunów

Czy ktos kupowal lub zna dewelopera Develia? Chce od nich kupic mieszkanie w Krakowie w inwestycji Centralna Vita, takie najtansze 33m2 do okazyjnego pomieszkania w Krakowie. Interesuje mnie:

* jaka jest jakosc tych mieszkan / inwestycji? Wydaja sie tansi nawet niz DomDevelopment a DD to ma bidne te mieszkania

* Czy idzie cos ponegocjowac cene? Widze ze teraz lekki zastoj w sprzedazy, fajnie byloby ten garaz dostac za friko 😉

* Może jakiś inny deweloper w Krakowie godny sprawdzenia?

GURU5piorunów

Przeczytałem Dewelopera Devila... I nawet się nie zaskoczyłem xD

Mistrz

w Hydepark

26piorunów

Z takich rzeczy w mieszkaniu co bym chciał w tym roku zrobić to ogarnąć w końcu balkon bo to jeden wielki pierdolnik... Zrobić to jakoś spójnie, z leżakiem, bez miliona niepasujących do siebie krzaków itp.

Chciałbym też wymienić te chujowate panele podłogowe, chciałem parkiet lub deskę barlinecką o ile w ogóle doszło by do wymiany to pewnie wybrał bym to drugie.

I jakieś pierdoły porobić w stylu wymienić spirorure w okapie na prostą plastikową najlepiej jeszcze okleić matą butylową, wymienić klosz listwy ledowej bo jedna część mi się kiedyś rozwaliła, zamontowałem inna i teraz mam inny odcień co mnie wkurwia, chyba muszę drugi regał w piwnicy postawić bo coraz więcej rzeczy i jest tam wieczny pierdolnik...

I znaleźć lepsze haczyki do plis bo te co mam teraz co jakiś czas się otwierają i mi linka spada i się wszystko rozpierdala...

O planach na działkę lepiej nie mówić... Najchętniej to bym ją sprzedał, ale żona się nie godzi... Także muszę dokończyć ten j⁎⁎⁎ny domek, została mi jedna ściana ocieplić i zrobić deskę, pomalować wszystko i położyć linoleum, później mebelki kuchenne, a i rynny zamontować i skierować wodę do mauzerów. Wymienić słupki w sadzie bo sosnowe dosyć szybko pogniły mimo zabezpieczenia dysperbitem. Chyba teraz jebnę te sadownicze plastikowe, chyba że znajdę w dobrej cenie rury stalowe.

Zrobić młodemu huśtawkę, jak mi zdechną drzewka po raz kolejny to wy⁎⁎⁎⁎dole to wszystko i będzie tam plantacja chwastów wyjebane już mam na to gówno...

 

GURU0piorunów

@cebulaZrosolu spirorura to 150 zeta i 30 minut xD i uwierz ze wygluszenie juz nie bedzie potrzebne xD

kto ci wgle to spiro zakladal XD ja od 15 lat mowie klientom ze chyba ich pojebalo i dawac plastik bo bedzie halas

Autorytet1piorunów

Ostrożnie! Uporządkowałem w lipcu balkon, a we wrześniu już był zajebany doniczkami, pojemnikami, chińskim chłamem itp...

Pokaż więcej komentarzy (15)