Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#modameska

Mistrz

w Hydepark

4piorunów

Kupując koszulki na aliexpress czy innych chińskich stronach. Bierzecie 1 czy 2 rozmiary większe?

Jak normalnie noszę L (ale tak L bliżej M niż L bliżej XL) to brać XL czy XXL?

Osobistość0piorunów

Jak największe wszędzie (198cm here) 😅

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Jak to jest z wizerunkiem mam unikać ludzi, ubierających się niezgodnie z zasadami, mówić im, że są nikim?

Ludzi ubranych standardowo mam kompletować by karmić ich uzależnienie?

Sum1piorunów

@Dudleus Bierzesz ten poradnik zbyt dosłownie, przez co zmierzasz do wizerunku typu "dobrze ubrany ale zjebany".
Przede wszystkim kreowanie swojego wizerunku to powinna być powolna ewolucja, zatem twój styl powinien tworzyć w naturalny sposób razem z tobą.
W oparciu o twoje poprzednie wpisy naprawdę polecam Tobie pozwolić sobie na rozwój, nie bać się próbować zawierania nowych znajomości, pozwolić sobie te relacje rozpier*#%$@ i wyciągnąć wnioski. Wdrażać te wnioski na bieżąco i jest duża szansa że rozwiniesz się w stronę przyjemnego faceta. Razem z tym procesem w naturalny sposób też zaczniesz wytwarzać swój wizerunek.
Mówię to z własnego doświadczenia i doświadczenia masy osób z mojego otoczenia.

Osobistość0piorunów

Ty chyba próbujesz rozwiązać inne problemy niż szmaciane.

Gx

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

W końcu prawdziwy żel pod prysznic dla mężczyzn. Głowa, d⁎⁎a, jaja i samochód może być umyty. Nawet na półkę w garażu pasuje xD


Gruba ryba0piorunów

niech zrobia o zapachu zimowego jabluszkowego plynu do spryskiwaczy, az mi sie odbija bialym komandosem wypitym na okienku przed klasowka z chemii z wicedyrektorka

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

1529 + 1 = 1530

Tytuł: Rzeczowo o modzie męskiej

Autor: Michał Kędziora

Kategoria: Poradnik

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Format: książka papierowa

ISBN: 9788379241125

Liczba stron: 280

Ocena: 5/10

Dlaczego przeczytałem:

Bo rozwojowy świr z discorda mi kazał. Szczerze to rozwowjoje książki mnie męczą i dłużej schodzi mi z ich czytaniem, oraz robię dłuższe przerwy zanim następną przeczytam.

O samej książce:

Dla mnie wszystkie książki rozwojowe mają ten sam opis: po nich twoje życie się odmieni na lepsze wszyscy będą cię lubić i osiągniesz same sukcesy.TA KSIĄŻKA TO INWESTYCJA W PRZYSZŁOŚĆ.

Poradnik ma na celu uzależnienie od dopaminy dostarczanej z kompletowania naszego ubioru.

Pretensjonalny styl wypowiedzi, mówiący, iż Polscy mężczyźni nie potrafią się ubierać, boją się zmienić swoje życie, nie chcą eksperymentować więc przez to są nikim a autor jest człowiekiem sukcesu. Po tym widać, że pisał to specjalista, bogaty człowiek.

Historia ubrań mnie nie interesowała.

Brakuje rozwinięcia znaczenia kolorów, co jest zawsze na podstawach marketingu a tutaj tylko co granatowy oznacza. To wiąże się z brakiem bibliografii, w której będą podręczniki, badania psychologiczne nt. wyglądu. Jest tylko spis obrazków i nic więcej. Więc dla mnie całość opiera się na chłopskim rozumie autora. Każdy inny poradnik, który czytałem czy to z zakresu komunikacji, inwestowania zawierał bibliografię.

Występują przeświadczenia, że szorty są niegodne i mężczyzna ma zakrywać nogi. Szczerze to nie spotkałem się z czymś takim, ale to dlatego, że pochodzę z skrajnej biedy a nie elity.

Refleksje po przeczytaniu:

Muszę się pozbyć wszystkich swoich ubrań i zastąpić je odpowiednimi zestawami, na co wydam kilkanaście tysięcy. Żeby dopasować zestawy muszę całe ciało włącznie z twarzą pomierzyć( Nigdy wcześniej nie zastanawiałem się nad wymiarami twarzy jedynie swój wzrost znam i rozmiar buta xD). Ilość detali mnie szokuje, mocno zniechęca.Należy bacznie sprawdzać sploty każdego materiału, detale bo jak będzie najdrobniejsza niedoskonałość to wszyscy będą widzieć i traktować mnie źle. Mimo nie noszenia okularów to wypada je kupić bo dobrze dopasowane dadzą korzystny efekt.

Wszystko po to by się podobać babom z HR i przyjęły mnie do roboty za minimalną w kołchozie, super nie...

Tak samo kobiety. Nie mam szans pogadać z żadną nie dlatego, że jestem głupi i chory psychicznie tylko przez złe ubrania.

Nie bywam w większości okoliczności gdzie trzeba mieć te ubrania jak: bankiet, kino, filharmonia, spotkanie biznesowe, kolacja, randka z kobietą, wyścigi konne, gra w polo, śluby, własnego nie będę mieć. Nawet na spacer musisz mieć wszystko dobrze dopasowane bo jeszcze ktoś cię spotka i oceni.

Nie wyobrażam sobie ćwiczenia na siłowni w strojach, które są opisane jako "sportowe".

Prywatny eksperyment:

Na targi pracy ubrałem się w szary sweter, szare spodnie i brązowe buty garniturowe u mnie mówi się pantofle na to. Sprawdzałem czy długość ubrań się zgadza i zgadzała.

Efekt: żadna dama z HR nie traktowała mnie lepiej niż studenta ubranego w niechlujnie dopasowane dresy.

Szczerze mówiąc nie pamiętam sytuacji, w których: przyglądałem się ludziom jak mają dopasowany kołnierz, długość marynarki, długość nogawek, szerokości krawatu itp. jeszcze oczywiście w innych krajach inaczej dostosowują długość nogawki

Lider4piorunów

@Dudleus  xDD

Z całym szacunkiem ale to nie jest książka rozwojowa xDDD

Blog Kędziory śledzę od samego początku, nigdy nie kołczował i wciskał kitu. To poradnik jak się ubrać w zależności od okazji, na co zwracać uwagę podczas zakupu ubrań. Poza tym jest wielkim fanem second-handów rzeczy używanych 😉

Pokaż więcej komentarzy (13)

Koneser

w Dyskusje

11piorunów

Historia koloru różowego – od męskiego do damskiego

Kiedyś był kolorem królów, generałów i chłopców. Dziś - lalki Barbie i dziewczynek w przedszkolu.\ Jak to się stało, że różowy przeszedł drogę od symbolu mocy do stereotypu delikatności? W XVIII wieku różowy był kolorem arystokratów i męskiej elegancji. W XIX - stał się

Fanatyk

w moda męska

21piorunów

Ludzie co to za jakaś nowa moda u facetów rozpinania koszul prawie do pępka i takie chodzenie? Kiedyś to tak się wyglądało na weselu o 4 nad ranem przy wiejskim stole 😅

GURU1piorunów

Kocia skóra na klatę i rozpinamy! :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (19)

Inspirator

w Dyskusje

3piorunów

Wielka nerka zamiast plecaka. Tak czy nie?

Inspirator0piorunów

Jeśli ma nie być obciążenia ramion, to poleciłbym dobrze dopasowany plecak ze stelażem i pełnoprawnym pasem biodrowym. Sam całe życie jestem typem, który nie wychodzi bez placaka z domu, ale odkąd stuknęło 30 lat, to klasyczne plecaki zaczęły mnie strasznie męczyć, nawet minimalnie obciążone. Kupiłem dwa ze stelażem i pasem biodrowym, i jest bajlando. Mam je poustawiane tak, że cały ciężar spoczywa na biodrach, a szelki na ramionach tylko zapobiegają odpadnięciu od pleców. Najlepsza decyzja ever, nawet nie czuć, że się coś niesie.

A co do wielkiej nerki - największa, jaką mam, poza dokumentami, telefonem, kluczami i scyzorykiem, mieści dwa browary :grinning: . Przynajmniej na brzuchu, nosi sie taki ładunek bez zarzutu.

Pokaż więcej komentarzy (49)

Koneser

w Hydepark

2piorunów

Tomeczki, mają jakieś sklepy z odzieżą męską teraz promocje na koszule? Wesele za rogiem i muszę sobie sprawić jakieś nowe białe, najlepiej żeby przy tym były dostępne rozmiary dla normalnych ludzi, a nie karlow i krój wyszczuplony.

Osobistość0piorunów

@inspektom może jakieś ecru, jasnoniebieskie w drobny wzorek itd?
I dołóż parę zeta na dobry materiał, po taniej koszuli w 9 na 10 przypadków widać że jest tania.

Białego na weselach jest do urzygu.

Gx

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

66piorunów

Balenciaga to jednak testuje bogatych debili.

Chodziłem w tym już rok temu XD

Gruba ryba17piorunów

Balenciaga to mistrzostwo marketingu i dowód na zjebanie części współczesnego społeczeństwa. Pompa z kupujących, a Balenciagę szanuję za trolling i robienie na nim hajsu.

Gruba ryba4piorunów

Akurat ten gościu ze zdjęcia parodiuje te wszystkie górnolotne mody, robiąc hand made za grosze.
Ale mimo wszystko jakiś ćmok za 2k$ to kupi.

Pokaż więcej komentarzy (15)