Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#motocykle

Gruba ryba

w Podróże

28piorunów

Dzień drugi . Rano wyruszyłem z Szafszawanu w kierunku Mideltu. Po 50 km przejechanych w godzinę zacząłem się zastanawiać, ile ja dzisiaj zrobię, ale na szczęście później dało się już trochę rozpędzić, a dwa razy nawet piątkę wrzuciłem. I zaczynam nawet łapać flow w tym miejskim ruchu.

Dzień raczej tranzytowy, ale mam kilka spostrzeżeń. Marokańczycy uwielbiają Dacię. Połowa spotkanych samochodów jak na razie to właśnie Dacie. A połowa tych Dacii to Dacie Lodgy.

Taksówki to codzienny środek transportu. Ludzie jeżdżą nimi po mieście, po wioskach, a nawet do pracy i z pracy na kompletnych zadupiach. Zupełną normą jest widok Grażynek wsiadających do taksówki przy jakiejś plantacji czy pastwisku.

Policja stoi praktycznie na każdym wjeździe i wyjeździe z miasta. I nie stoi bezczynnie, cały czas ktoś jest zatrzymany. Ogólnie musisz zwolnić i czekać, aż ci machną i pozwolą jechać (no albo ściągną do kontroli). Wydają się nie interesować turystami. Fotoradarów mnóstwo, a jak stoją z suszarką, to kierowcy mrugają jak u nas. Ale weź tu się rozpędź na tych drogach - asfalt przypomina mi moją rodzinną ulicę z lat '90.

Jadę sobie jadę i naszła mnie myśl, że oprócz zwierząt hodowlanych i bezpańskich psów, to na razie nic mi przez drogę nie przełaziło. I jak na zawołanie. Małpy, sztuk trzy. Makaki berberyjskie.

Pogoda trochę odpuściła, podczas przejazdu przez góry miałem nawet 11 stopni i deszcz. Zgadnijcie, kto nie wziął ze sobą kubraczka przeciwdeszczowego.

Midelt to miasto kompletnie nie skupione na turystach - takie ło nic w środku drogi między północą a południem. Więc oczywiście mój przyjazd do hotelu to święto lasu, co chwilę ktoś się przyczepia i chce mi pokazywać zdjęcia swoich znajomych. A ja jestem tak asertywny, że po kilkuminutowym lekko przymusowym oprowadzaniu po medynie (akurat dużo mniejszej i bardziej autentycznej niż wczorajsza) skończyłem z Panem Marokańczykiem w kantorku, gdzie pokazywał mi swoje klejnoty. I dywany, i srebra, i skamieliny. Wszystko w dobrej cenie.

Jutro dalej na południe. Będzie pustnia, bo teraz większośc drogi była bardziej zielona i zalesiona niż Andaluzja.

Gruba ryba3piorunów

A i paczcie co mam :beers:. Pełen nielegales. Idąc przez miasto z tym nierzucającym się zupełnie w oczy czarnym woreczkiem czułem się, jakbym paradował z wielkim różowym dildosem na czole.

Wypiję w hotelu, pod dachem Allach nie widzi.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Podróże

85piorunów

Oooookej, pierwsze wrażenia z Maroka są dość mieszane.

Przejazd przez Tanger to najbardziej traumatyczne doświadczenie w moim motocyklowym życiu. A jeździłem po Bałkanach, jeździłem po Hiszpanii, jeździłem po Włoszech, a nawet po Radomiu. Atakują z każdej strony, parkują w dowolnym miejscu i momencie, linie są tylko niezobowiązującą wskazówką, piesi wolą iść ulicą niż chodnikiem, dzieci na rowerkach zresztą też. Na krajówkach spokojniej, ale tiry podjeżdżające na milimetry czy ścinanie zakrętów na krętych drogach są normą.

W nocy był standardowy reisefieber, więc spałem tylko dwie godziny. A że już koło południa zaczęło mnie odcinać (a dodajmy do tego jeszcze 120% koncentracji wymaganej do przeżycia na tych drogach), a ja nie miałem wyraźnego celu, do jakiego mam koniecznie dotrzeć, zaklepałem sobie nocleg w Szafszawanie. Na pierwszy rzut oka okolica dość obskurna, taka nie wiem, bido-przemysłowa. I jeszcze przysrał się do mnie jakiś dziad narzekający, że wszyscy uczą się angielskiego, a nikt arabskiego. I że jak będę wracał, to żebym też się tu zatrzymał na tym parkingu, to mi sprzeda swoją najlepszą kozę (real beast!).

Ale pozory mylą - po regeneracyjnej sjeście poszedłem do bankomatu i po wodę (tej z kranu to moje usta tu nie tkną).

Trafiłem niechcący do medyny i tam już już naprawdę super klimat. Alejki z masą chińskich bibelotów, magnesikiami, oryginalnymi torebkami i perfumami, nawet wielki sklep z łapaczami snów. Ironizuję, bo asortyment jak tak się zastanowić, to dość przykry, ale przyprawy czy po prostu normalne sklepy z lokalną spożywką albo małe knajpki też tam były i robiły klimat. I oczywiście naganiacze, uparci strasznie. Akurat uwierzę, że pierwszy lepszy typek ma "najlepszy hasz w mieście".

Na jutro już sobie wyznaczę jakiś konkretniejszy cel.

A w ogóle to powietrze jest tu chyba strasznie zapylone. Wszystko jakby za mgłą, bardzo mały kontrast na zdjęciach wychodzi i w ogóle dziwnie się w czymś takim jedzie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kompan

w Hydepark

7piorunów

Pytanie 1:
Czy interkomy motocyklowe różnych marek są ze sobą kompatybilne?

Jeżeli tak, to
Pytanie 2:
Czy tanie chińskie interkomy są kompatybilne z drogimi markowymi (Cardo)

Pytanie 3:
Skoro i tak każdy interkom łączy się z telefonem, to co stoi na przeszkodzie, żeby po prostu odpalić jakiegoś Discorda, czy inną apkę do konferencji?

Pytanie 4:
Może jeszcze jakieś rozwiązanie? Tanie radyjko typu czy coś w tym rodzaju i zestaw słuchawkowy w kasku?

Poszukuję jakiegoś rozwiązania, żeby od czasu do czasu móc odezwać się do kolegi na drugim motocyklu, a jednocześnie nie uśmiecha mi się wydawanie na ten cel 2 tysięcy.

Fenomen4piorunów

@RandomowyMirek

ad.3.

Transmisja danych - spore opóźnienia, zrywanie połączeń (przemieszczasz się pomiędzy BTSami) a za granicą jeszcze koszty.

Uzywałem z powodzeniem apki WeAreRiders (czy jakoś tak) gdzie tworzysz kanały i zapraszasz innych. Działała dobrze przez jakąś godzine.

ad.4.

Radyjka działają w trybie half duplex - jeżeli nadajesz, to nie odbierasz. Jeżeli nadają dwie lub więcej osób, to wszystko się nakłada i nic nie słychać.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Podróże

34piorunów

أهلاً!

Witam bdb kolegów na tagu :grinning:

Mieszkać w Hiszpanii i nie wyskoczyć na tydzień do Maroka, to jak tankować na Orlenie i nie wciągnąć parówy. Bilet na prom ogarnąłem miesiąc temu i dziś w końcu nadszedł ten czas. Trochę nie miałem czasu ogarniać reszty, oprócz spytania Claude'a, co tu jest ciekawego. Nawet nie mam żadnego noclegu :grinning:

Zjechałem więc z promu, pokrążyłem chwilę po Tangerze, zdążyłem nabrać szacunku do kultury jazdy w Hiszpanii i teraz szukam jakiegoś celu.

Nawet nawigacji porządnej nie mam. Kupiłem w sobotę mapy Maroka do Garmina i okazało się, że bez Windowsa nie da się ich wrzucić. Kilka godzin kombinowania z Wine i Virtualboxem i nic. Trudno, nikt mi nie będzie mówił, gdzie mam jechać :grinning:

Mam w kufrze kanapkę, wodę i wafle ryżowe. Przeżyję.

Jadę chyba na południe. Więcej info po 16.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Motocykle

22piorunów

miałem dzisiaj rozpocząć w pełni sezon motocyklowy. Ale po kolei:

1. Wcześniej już napompowałem opony, umyłem z kurzu zimowego, nasmarowałem łańcuch i wymieniłem olej w motocyklu. kupiłem sobie bańkę 4l chociaż do miski wchodzi 2,4. Zmieniłem też filtr. Oczywiście, zapomniałem, żeby odpalić silnik po wymianie żeby zassał olej. finalnie wlałem za mało. Na pszoku przyjmują przepracowany olej tylko w oryginalnych opakowaniach więc wcześniej stary olej dolałem do resztki nowego. Pierwsza kotwica w plecy.

2. Dobra nasza, w garażu znalazłem jakąś starą butelkę z resztką oleju o takich samych właściwościach jak wlałem do moto. Odkręcam aluminiowy korek do miski i co? wyrobiło się gniazdo torxa. Druga kotwica w plecy. No nic wziąłem bit o rozmiar większy i młotem nabiłem. Udało się odkręcić. Trzeba wymienić korek ale przynajmniej doleje tej oliwy.

3. Leje znaleźny olej do miski, na końcu kapnęło trochę na podłogę. Tylko dlaczego płyn ma kolor niebieski? W butelce był płyn do chłodnic zamiast oleju. Super partia bulwo. No i cały olej znowu do wymiany. Trzecia kotwica w plecy.

niech mnie c⁎⁎j strzeli.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

I cyk poczilowane.
Dobra pogoda, dużo jednośladów na trasie, trochę obejrzane, trochę pozwiedzane, mała pętla południowa. ¯\\(ツ)

DC > Warka > Białobrzegi > Nowe Miasto nad Pilicą > ruiny zamku w Drzewicy > Młyn Osieczek > DC

To byl dobry dzień na motorki i na nawinięte 220km na 6 godzin turlania. 🙃






Fenomen5piorunów

Motocyklista, czarno-białe zdjęcie, pierwszy czasownik w poście w czasie przeszłym... Podświadomie czekałem na złe wieści

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Memy

101piorunów

W związku z otwarciem sezonu na Jasnej Górze i zlotem ~robactwa~ motocyklistów przypominam mema xD

Fenomen1piorunów

@entropy_ minąłem dziś kilkudziesięciu motocyklistów, i tylko jeden pojeb jak mnie wyprzedził to już wiedziałem że wariat. Więc, coś się zmienia i na pewno pojeby stają się marginesem.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

83piorunów

Ależ się wpieprzyłem moi drodzy xD

Jak miałem 5 lat mój stary po prostu wsadził mnie na motorynkę i powiedział - JEDŹ.

Zrobił generalnie to samo co jego ojciec, z tą roznicą że pewnie mój dziadek wcześniej bardziej wytłumaczył możliwości które 5 latek jest w stanie zrozumieć a to znaczy głównie "manetki nie odkręcaj do końca"

A ja tak też zrobiłem. Babcia widziała moją glebę, ojciec dostał przez łeb za głupie pomysły a ja?

A mnie wessało i jedyne o czym myślałem to motorynka.

Więc ojciec jako mechanik z wykształcenia i inżynier z zamiłowania zrobił mi porządnie 3 kolową motorynkę - żałuję że nie mam zdjęć, ale z tyłu były normalne koła od motorynki, zawieszenie, napęd przeniesiony tylko na jedno koło generanie DZIAŁAŁO i o dziwo wyglądało.

Po krótkim czasie konstrukcja poszła w niepamięć a ja dumny mały gówniarz mogłem jeździć już po niezbyt rozległym podwórku na dwóch maleńkich kołach.

Wiecie co sąsiedzi w takim momencie robią w latach 90? Kupują swoim synom motorynkę, albo składają komara, albo wyciągają z szopy to co mają i wręczają swym dzieciakom dając niewielkie instrukcje które skracają się do "nie zabij się" , "po asfalcie masz nie jeździć", "obok Jankowskiego masz jeździć spokojnie bo już był u mnie że jest głośno", "masz wrócić na obiad". Ogólna wolność.

Banda 4 motocyklorynek (2x motorynka, komarek i jeden microcross 80cc)

Ogólnie najlepsza rzecz jaka może się wydarzyć dziecku w małej mieścinie gdzie nie ma za bardzo co robić fajnego.

Później przyszła Yamaha XT125 z lat 80, pojęcia nie mam gdzie mój stary ją kupił ale to było niebo a ziemia pomiędzy motorynką. Nagle okazało się że można jeździć po okropnych dziurach i nie czuć praktycznie nic.

A jak miałem jakieś 14 lat ojciec dorwał Hondę CL350. Piękny scrambler którego czasem mogłem używać a później stał się moim pełnoprawnym motorem na kilka dobrych lat.

I tak to motory były ze mną przez całe życie w zasadzie. Jak tylko zdawałem prawko, ojciec powiedział mi żeby robić od razu kat. A. Bo jak teraz nie zrobię to już później nie będzie mi się chciało.

A później jak niektórzy mogą kojarzyć z stałem się kierowca zawodowym, przez lata jeździłem autem a nie motorem i… motoru nie dotknąłem przez przeszło 15 lat. Nie było jak. Nie było kiedy.

Chciałem ale nie było mnie stać, albo nie było na to przestrzeni.

No i wpadają wiele lat później moje 35 urodziny, a ja stwierdzam przeglądając OLX - o kurde, Yamahy xj600 51j są strasznie tanie! 2000zł i można coś dorwać jeżdżącego!

Kupiłem starego sztrucla za 2100zł. Zarejestrowany, opłacony i myślałem że złapałem Boga za rogi - wystarczy zmienić opony i nic tylko jeździć! Co więcej, od dawna chciałem sam sobie poprzerabiać motor, więc może tak stworzyć scramblera? Taka mała klamra spinająca przeszłość i motor z którym się wychowywałem i jeździłem kilka młodzieńczych lat czyli Hondą o której wspominałem.

Rok później i wieeeele napraw oraz frustracji dalej mam maszynę z której nie do końca mogę się cieszyć xD

Jedno co chciałem zobaczyć zobaczyłem bardzo: chcę wrócić do jeżdżenia. Nagle mieszkanie we Wrocławiu zyskało pewien urok którego nie miałem od dawna - czyli przemieszczanie się po tym mieście to nie była katorga a przyjemność.

Zapomniałem w ogóle jak to miasto mnie wkurza jeśli chodzi o jazdę. A ja kocham jeździć! Wrocław sprawił że przestałem, przynajmniej po mieście. O wiele przyjemniej jeździło mi się rowerem i na niego się przesiadłem. Ale motorem?

Trzeba załatwić zakupy + coś ważnego dla mojej firmy? CYK. Z uśmiechem na twarzy wsiadam na Moto i jade.

Ale pierwszy rok to było szukanie problemu przerywania w wyższych partiach obrotów japońskiej kurtyzany. Nie polubiła mnie, coś było nie tak i nikt nie był mi w stanie pomóc.

To był też moment w którym okazało się że w motorze NASI BYLI. Elektryka połatana, niby model 51j w papierach, a silnik mocniejszy z rzadkiej wersji 3km co oznaczało duży problem z dostępnością części.

Więc czemu się wpieprzyłem moi drodzy którzy jeśli tutaj dotarliście, mogliście zapomnieć, że to właśnie od tego wątku zacząłem ten tekst?

Bo chciałem zmienić tylko trochę wizualnie moja maszynę i przywrócić jej sprawność.

A skończyło się na tym że gaźniki czyscilem z pomocą kolegi i chińskiej ultrasonicznej czyszczarki, pierwszy raz w życiu synchronizowałem gaźniki, stwierdziłem jednocześnie że w sumie zegary są brzydkie więc sam zrobię obudowę do nich, jednocześnie przecież miałem robić scramblera więc walić to wszystko tniemy ramę i zrobimy inny błotnik.

… No i się wpieprzyłem. Bo ja się w sumie na tym nie znam. Od zawsze byłem kombinatorem, ale ja jebe w paru aspektach nieźle się przeliczyłem xD

Więc mamy początek sezonu a mój motor jest w kilkunastu częściach. Jutro wracam do strojenia gaźników, kończę elektrykę (dumnie brzmi, po prostu chce żeby customowe złomowe światła zaczęły działać porzadnie i wymieniam jedną wiązkę) oraz tnę siedzenie tak, żeby dać do tapicera który zrobi mi z tego coś ładnego.

A ja MOŻE, tylko może wyjadę na chwilkę na tymczasowym siedzeniu sprawdzić czy wszystko chodzi.

I za dwa lata kupię coś bliższego memu sercu. Albo zacznę odnawiać stara hondę, bo zapomniałem że to czym jeździłem za młodu, czyli poczciwa Honda CL 350 z 79 roku to już przeszło 47 letni motor. KLASYK.

Dobrze się czasem wpieprzyć. Bo pierwszy raz w życiu pozwalam sobie na błędy. Kiedyś za błędy dostawałem po prostu wpierdol, ot takie czasy. Pozniej sam się za nie karciłem, ot taka była moja psychika działała przez lata - a teraz pozwalam sobie coś zepsuć, bo w końcu się zmieniłem i w końcu umiem zrobić coś DLA SIEBIE czego każdemu z Was od serca życzę.

Milego!

Kosmonauta5piorunów

Najlepsza nauka to coś samemu spierdolić I naprawić 😉 będzie dobrze, najważniejsze że dłubiesz w czymś co kupiłeś tanio, ewentualne błędy mniej bolą :grinning:

Sam dziabie moją Hondę po kawałku a że jest o rynkowej wartości złomu to robię rzeczy których normalnie nigdy bym się nie podjął i po kilku próbach wychodzi xD

Statysta4piorunów

Piękna maszyna i fajna historia, aż mi się moje własne początki przypominają ( ͡° ͜ʖ ͡°), jak za gówniaka się kombinowało, i strasznie żałuję że od razu na 18stke człowiek nie zrobił kat A, potem gdzieś te motocykle porzucił... A dziś 30lvl i wciąż gdzieś tam na dnie serduszka człowiek by chciał wrócić, ale nie może się zebrać w sobie żeby w końcu zrobić prawko (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Jak myślicie - jak daleko sięga ta afera?

Mistrz3piorunów

@dolchus daleko? Przecież wszystko jest niemal jasne - osiedle wybudowane w 2024, miało limit głośności 55 dB, który spełniał tor, obniżyli do 50 dB, który nie jest spełniany nawet przez szum drzew XDDD

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Motocykle

20piorunów

Siemandero petrol-heady.

Pomysl jest taki, że w niedzielę z DC ruszamy zdmuchnąć pajeczyny z kibli...ale nie tylko bo jest też w planach Hunda 750.

Ugułem co najmniej 2 motorki jadą (mój kibel w wersji stronk i jedna 125tka) z perspektywą na 5 maszynek.

Jeśli chodzi trasę to jedziemy bocznymi, żadnych ex-presów, chill i podziwianie krajobrazowstwa. Przewidywany czas to 6-10 godzin w zależności od tego ile uda się zwiedzić miejscówek.

Target to 120-150 km w jedną strone, sightseeing (atrakcje, zwiedzajcie mile widziane, ciekawe gunwo warte postoju, oczywiście dobre jedzenie w trasie aka objot).

Korci mnie południowy zachód, może Przysucha...ale też południe inline DC czyli Puławy/Kazimierz Dolny/Janowiec (nie bylem tam od fchuj czasu).

Inne propozycje / wektory mile widziane.

Prędkość przelotowa przepisowa - nie pałujemy ¯\\(ツ)

Ktoś coś?

Mój Park maszynowy dla atencji! Kibel w odstawce od tygodnia bo insekt z nowym cylindrem "idzie jak zły" po mieście. 🙃




Fenomen

w Hydepark

23piorunów

Motór nie umiera nigdy :grinning:

Takiego jeszcze nie miałem, jeden kumpel to się w głowę pukał że jak to, ze skutera na dual sporta? Ale cóż, żałuję że tak późno, choć inny namawiał już dawno.

Jaram się niesamowicie, choć dopiero pierwsze 300km pękło - ale taka traska na raz to żaden problem.

Jestem w szoku jak 27KM potrafi wystarczać, jak wygodny jest to motocykl nawet na dłuższe przeloty, i jak fajnie wysoko się siedzi, widoczność rewelacja. No i z asfaltu można zjechać, co też uczyniłem.

Wprawne oko zapewne zauważy pewien śmieszny element do którego potrzebowałem gmole, ponoć niekoszerne w "lekkim enduro". Ale, na portalu dla starych ludzi można się pochwalić, że przejechałem ten dystans wczoraj bez żadnego bólu powypadkowego kolana - właśnie dzięki opcji na rozprostowanie!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Motoryzacja

47piorunów

Jest tu może jakiś Tomeczek który sam robił customowe zegary do Moto?

Tak jakby trochę przesadziłem, miałem tylko wyczyścić gaźniki i synchronizować, a skończyłem na ucięciu ramy prze robieniu siedzenia i teraz jeszcze próbuję zrobić obudowę liczników bo 51j ma przepaskudne

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Motoryzacja

20piorunów

Motosport w Polsce, odcinek 2137.

Do Brna będziemy jeździć, a tu niczego nie będzie.

https://gloswielkopolski.pl/tor-poznan-zamkniety-glowny-inspektor-ochrony-srodowiska-uznal-ze-jest-zbyt-glosno/ar/c1p2-28910201

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

13piorunów

No i komu przyznać rację? Stary, któremu trochę odjebało, czy kolesiowi, który jeździ na pierdzącej kosiarce i wszystkich w okolicy denerwuje.

Kot ma tak rację?

  • Stary bo ile można tego pierdzenia znosić.32% (61 głosów)
  • Młody no faktycznie są na publicznej drodze.21% (40 głosów)
  • Oboje są odchyleni xD47% (89 głosów)

190 głosów

Pokaż więcej komentarzy (27)

Kosmonauta

w Motocykle

38piorunów

Zbieram zapisy na narządy. Obowiązuje kolejność zapisu.

Dzisiaj zdany egzamin, i od razu trzeba było wsiąść na sprzęt co czekał i kurzył się od listopada :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Motocykle

16piorunów

Kupiłem parę dni temu kamerkę od DJI, a dzisiaj wpadł uchwyt typu "neck mount" i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tego typu rozwiązaniem. Jest stabilnie nawet przy większej prędkości, a przy moim HJCku z montażem na kasku musiałbym sporo kombinować.
Do rejestrowania patologii, wymuszeń i dziwnych zachowań (głównie) samochodziarzy wystarczające narzędzie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Motocykle

14piorunów

Zaszalałem jak nigdy - kupiłem se w dobrej cenie kamerkę DJI Osmo 4 w wersji adwenczer (999 PLN), by nagrywać moją codzienną jazdę miejską i rejestrować cyrki dziejące się na drodze.
Ma ktoś z was uchwyt typu "neck mount"? Jak się on sprawdza w praktyce?
Przy kasku HJC C71 musiałbym kombinować, by mocowanie miało ręce i nogi i nie zmniejszało użyteczności (wloty powietrza).

Osobistość2piorunów

@Piwniczak1991 Ja założyłem mocowanie na kask z ali, dobrze wykonane, dla mnie jakoś wygodniejsze, powietrze dalej leci a drogie nie było, chyba mniej niż 50 pln dałem

Osobistość2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Memy

46piorunów

No i w końcu odebrany. :grinning:

Co prawda jeszcze czeka mnie wizyta w serwisie, bo z dodatków to tylko gmole silnika, kufry i szyba przyjechały na czas - akcesoryjne kanapa, manetki, deflektory, gmol na wal kardana i system łączności BT jadą dopiero od importera, który jest zajęty wysyłką modeli 2026. Ale to przy serwisie na dotarcie się ogarnie.

Pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne. Surowość, mącona nowoczesnym wyświetlaczem I elektroniką pod manetkami, warkot Vki, brzmienie z wydechu przy odkręcaniu manetki - petarda!

Bardzo dobrze trzyma się w zakrętach, świetnie klei i bardzo przewidywalnie prowadzi. Wibracje na biegu jałowym przypominają, że jedziesz na dużym motocyklu, a nie skuterze, a podczas jazdy znikają, aby nic nie przeszkadzało. Seryjny wydech brzmi na tyle dobrze, że nawet nie myślę na razie o zmianie. Świetna praca zawieszenia, bardzo wygodna pozycja, tryby jazdy absolutnie wystarczające - sport do normalnej jazdy, do tego tryb miejski do przeciskania się w korku, off road I rain. Więcej nie trzeba z systemów bezpieczeństwa jeszcze jest cornering abs i kontrola trakcji. Super.

Mocy nie ma nie wiadomo ile, ale zebrać się potrafi, grzmiąc przy tym tak, że uśmiech na twarzy się pojawia nie tylko z poczucia motocyklowej wolności, ale, także z mojego punktu widzenia, archetypu brzmienia.

Maszyna na tyle nietuzinkowa, że na pierwszym postoju na stacji już podszedł pan miecio budowlaniec zagadać, że piękna maszyna i że on to kiedyś jeździł, ale już nie jeździ, bo teraz za jazdę bez prawka to kary są a nie 500 zł jak kiedyś. Cóż.

Także spelniajcie swoje marzenia moi drodzy, bo życie jest jedno, krótkie, a pieniędze I kariery robi się po to, by móc sobie pozwalać na zachcianki.

Pokaż więcej komentarzy (11)