Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Od dłuższego czasu chodził za mną pomysł, żeby zrobić coś, żeby cała ta nasza "twórczość" nie zginęła jakby komuś w serwerowni przyszło do głowy wyjąć wtyczkę. Zacząłem nawet zgrywać wszystkie wpisy spod tagu , żeby zrobić jeden wielki “almanach”. Jednak kiedy przy XX edycji (a przypomnę, ze obecnie mamy edycję CXL) miałem już ponad 200 stron dotarło do mnie, że to nie jest najlepszy z moich pomysłów.

Tutaj z pomocą przyszedł - jak zawsze genialny - kolega @splash545, który zaproponował, żebyśmy zrobili sobie pamiątkowy tomik, do którego każdy z nas sam wybierze sobie po kilka utworów, które mu najbardziej odpowiadają.

I ja właśnie w tej sprawie.

Czy jesteście zainteresowani taką pamiątką tej naszej wspólnej tutaj zabawy? Przygotowanie formy i “składu”, druk i kolportaż biorę na siebie. Bardzo z grubsza szacuję, że koszt pojedynczego tomiku nie powinien przekroczyć 50pln (im więcej zamówimy tym pewnie będzie taniej).

Jeśli pomysł Wam się spodoba, to fajnie by było ogarnąć się w październiku, żebym miał czas to poskładać i wysłać do druku. Mielibyśmy fajny prezent dla siebie pod choinkę.

Biorąc pod uwagę, że w sumie jest nas niewiele, to żeby nie wyszła nam cieniutka ulotka proponuję po 6 - 8 utworów. Parzysta liczba dlatego, że koncepcję mam taką, aby na jednej stronie umieścić hejto-awatar autora, a na kolejnych 6 lub 8 utworów i zostawić pustą stronę jako separator.

Wstępnie wołam: @George_Stark @splash545 @bojowonastawionaowca @KatieWee @Wrzoo @Kaligula_Minus @plemnik_w_piwie @CzosnkowySmok @Umypaszka @ErwinoRommelo @Piechur @jakibytulogin @moderacja_sie_nie_myje3 @npnptcn (kolejność zupełnie przypadkowa)

Jeśli kogoś pominąłem to niecelowo - przepraszam. Proszę wołać w komentarzach. I jako, że kilku osób już z nami na portalu nie ma, albo rzadko zaglądają to gorąca prośba, żeby dać im znać jeśli macie jakieś inne formy kontaktu.

Na razie robię rozeznanie, jak/jeśli zbiorą się chętni, to ustalimy sobie szczegóły komunikacji, etc.

Aha, tomik będzie miał normalnie nadany numer ISBN, żebyśmy zaistnieli w annałach Biblioteki Narodowej :smiley:

Co Wy na to?

Fenomen6piorunów

@fonfi ja już byłem wtajemniczony, więc wiesz, że mi się pomysł podoba i chętnie taki tomik przytulę.

No i problemu z wyborem moich sonetów nie ma, bo napisałem może dwa, albo i jeden xD

Poczekaj jeszcze chwilę, może skrobne jakiś warty podpisania się pod nim xD

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Ciężko mi jakoś ostatnio myśli pozbierać. Nie wiem czy za dużo obowiązków, czy za mało zapału, czy wszystko na raz. Ale jak za długo się nie zbieram, to wtedy mi się zbiera. A jak mi się uzbiera, to mnie ugniata. Więc dzisiaj się w końcu zebrałem i postanowiłem spisać to co mnie gniotło i uwierało. No i wyszło mi takie o:

Do siebie

Że pióro weźmiesz, do lustra łgasz rano,

Że sonet w końcu napiszesz nowy,

Choć setki wymówek masz już gotowych,

Ty leniu!... co chcesz, by poetą Cię zwano.

Lecz skoro masz w głowie nie rym, a siano,

A zapał - jak widać - u ciebie zerowy,

O byciu poetą nie może być mowy -

Nie zasługujesz, trutniu, na takie miano!

A mógłbyś ruszyć łbem swym zakutym,

Te kilka komórek szarych rozruszać,

Zamiast mitrężyć przez palce minuty.

Musi być przecież gdzieś w tobie dusza,

Musi cię przecież jeszcze coś wzruszać,

Nie możesz przecież aż tak być zepsutym...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Sonet poniższy jest sonetem stoickim. Przynajmniej w pewnym sensie, jeśli go tylko odpowiednio zinterpretować:

*

Niedziela wieczur

Złośliwie ci słońce z nieba schowano,

czas za nic miał twoje błagalne przemowy,

czas swoje zrobił, bo musiał to zrobić,

bo tak, niestety go skonstruowano.

A jeszcze wczoraj do tańca ci grano!

Wczoraj był z ciebie lew salonowy!

Po wczoraj ci został lekki ból głowy

i miłe wspomnienia z uroczą panią.

To nie alkoholem jesteś dziś struty,

choć winem jakoś próbujesz zagłuszać,

to, co nadejdzie – bo nadejść musi,

ten budzik, który do wstania zmusza,

żeby iść robić na tego Janusza…

Niedziela wieczur. I humor popsuty.

*

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Pół królestwa i ręka królewny (ale tylko jedna? może w ogóle też chodzi tutaj dosłownie o pół królewny, trochę jak w tej historii z Salomonem?). W każdym razie pół królestwa i ręka królewny to dla szewca jest jednak spory awans społeczny, a coś takiego zawsze ma swoje konsekwencje. Nie tylko dla samego awansującego:

*

O Szewczyku Dratewce

W domu płakano, gdy żegnał się z mamą,

gdy błogosławił ojciec synowi

kiedy ten ruszał ku Krakowowi

gadzinę pokonać niepokonaną.

U bram miasta stanął przed piątą rano,

prosto podążył ku Wawelowi

żeby śniadanie podać smokowi,

owcą nakarmić go siarką wypchaną.

Smok łyknął owcę, leży otruty,

konwulsja jeszcze ciałem porusza,

lecz siarka silniejsza ode cykuty!

Zwycięski Dratewka na tronie zaś usiadł,

Kraków wolnością od smoka się wzrusza…

tylko kto teraz zrobi im buty?

*

GURU3piorunów

Zdradzę ci w tajemnicy (tylko nie mów dzieciom) że w tej opowieści w ogóle nie chodziło o rękę ale o zupełnie inną część ciała królewny. Ręka by szewczyka nie zmotywowała wystarczająco.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Fałszywa symfonia

W tej głuchej ciszy, to już nie to samo.

Wszyscy zamilkli, zabrakło im mowy.

Szkoda więc pisać i wytężać głowy,

znika wnet twórców tu nasza tożsamość.

Wspomnienia jednak na zawsze zostaną:

poezja, relacje i śmieszne rozmowy.

Wszystko ma koniec, nie będzie odnowy,

gaszę już światło, bo dawno ściemniało.

Czasem wypłynie coś jeszcze, dopóty

tli się w kimkolwiek tu poety dusza.

To jednak nie tak, ten dźwięk jest zepsuty.

Coś z sali obok go strasznie zagłusza.

Trochę mnie bawi to, trochę mnie wzrusza.

Pianista pijany gra fałszywe nuty.

Gruba ryba2piorunów

Tak sobie pomyślałem, że ten wiersz, bardzo ładny zresztą, to byłoby niezłe epitafium dla kawiarenki. Ale później pomyślałem jeszcze raz i wymyśliłem za tym drugim podejściem, że jednak coś jeszcze napiszę o Krakowie. 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Dobra, żądni mecyi!

Ugryźć pora temat.

Proszę, tu, poemat

Akonto CXL edycyi

Adaś Mickiewicz:

Wizyta

Ledwie wnijdę, słów kilka przemówię z nią samą,

Jużci dzwonek przeraża, wpada galonowy,

Za nim wizyta, za nią ukłony, rozmowy,

Ledwie wizyta z bramy, już druga za bramą.

Gdybym mógł, progi wilczą otoczyłbym jamą,

Stawiłbym lisie pastki, kolczaste okowy,

A jeśli nie dość bronią, uciec bym gotowy

Na tamten świat, stygową zasłonić się tamą.

O przeklęty nudziarzu! ja liczę minuty,

Jak zbrodniarz, co go czeka ostatnia katusza:

Ty pleciesz błahe dzieje wczorajszej reduty.

Już bierzesz rękawiczki, szukasz kapelusza,

Teraz odetchnę nieco, wstąpi we mnie dusza…

O bogi! znowu siada, siedzi jak przykuty!

Zasady znacie. Jak nie, sami wymyślacie.

Za tydzień wyniki, chyba że Zasady mowią inaczej, to mnie poprawcie. Wygrywa ten co go wskażę :smiley: ekstra punkty można zdobyć za

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Wystarczył jeden mały bojkot, okraszony inwektywami, by nygusy z kawiarenki ruszyły z sonetami.

Nie wiem, czy zupa @plemnik_w_piwie to ta sama zupa, o której pisał @fonfi ( ͡° ͜ʖ ͡°) , ale że akurat tematyka trupów w ostatnim czasie jest mi bliższa, niż bym sobie tego życzyła, to zwycięzcą CXXXIX edycji ogłaszam fanfary wykonywane chochlą babki w sagan ... @plemnik_w_piwie !!!

A teraz wysmaż nam tutaj kolejną edycję tak, by nasi poeci aż skwierczeli

Lider8piorunów

@plemnik_w_piwie gratuluję! 😁

Gruba ryba3piorunów

@splash545 @npnptcn @Kaligula_Minus

Dziękować :smiley: postaram się godnie puścić kolejną edycję.

Ale nie mam w tym wprawy... mało piszę gabarytów bo czasu na to ni mom. A to trzeba na spokojnie...

A wygranej się teraz spodziewałem, bo rękawicę podniosłem słysząc damę w potrzebie. Która jeszcze puściła wierszyk w języku plemnika... zatem czy się cieszę?

Nie ma tak że się cieszę czy nie cieszę... robię co potrzebne. Jak na postać chaotyczną dobrą przystało.

Gruba ryba2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Trochę ostatnio jestem w niedoczasie, więc z duuuuuużym opóźnieniem nadganiam . Jako, że miałem rozgrzebany utwór do poprzedniej jeszcze edycji (tej co prowadził ją kolega @splash545), który to utwór został zainspirowany jedynym zgłoszonym wtedy sonetem "Potwór pod łóżkiem" autorstwa koleżanki @Kaligula_Minus, to siadłem i go dzisiaj dokończyłem. Smacznego.

Rekwizyt

Ciągle mi duszno, gorąco i parno,

Rady nie dają już lody, słodycze,

Ciało o rozkosz bezgłośnie wciąż krzyczy -

Czy chuć taka rzeczą jest naturalną?

Mąż na bieliznę nieczuły figlarną,

Na gesty i wdzięki nie zważa dziewicze,

Pewnie znudziło go moje oblicze -

Jak zaspokoić tę rządzę wulgarną?

Wtem, gdy sięgałam w lodówce po picie,

Mój wzrok się zatrzymał na rekwizycie,

Co w końcu nudne ożywił pożycie.

Po wszystkim, gdy wolna od pokus jest głowa,

Rekwizyt już w garnku i prawie gotowa

bulgocze zupa. A jak - ogórkowa!

No, to teraz czas napisać coś do edycji bieżącej :face_with_rolling_eyes:

Lider3piorunów

@fonfi smacznego! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fenomen3piorunów

@fonfi @splash545 Ogórkowej to nawet nie słyszałem, ale dla mnie abominacją jest już pomidorowa z ryżem, a to dużo częstsze. Niemniej bełtać wspaniałą ogórkową i rozcieńczać smak ryżem? Matko bosko.

Ja jem czyścioszkę, lubię kwaśną. Chociaż zdarza się z chlebkiem jak trzeba kalorii dostarczyć, bo bez chleba to się nie najesz. Niemniej ryż? To już wymyślając dziwactwa, prędzej by mi makaron wpadł do głowy, choć i to wydaje się fetysz xD

Fanatyk2piorunów

@npnptcn Ale pomidorową z ryżem o Ty szanuj! xD Ja tam jestem otwarty na smaki, często coś co na pierwszy rzut oka wydaje się abominacją kulinarną okazuje się niezłym rarytasem 😉

Fenomen2piorunów

@fonfi nie no, ja znam doskonale pomidorową z ryżem xD Tak jak jestem fanem pomidorowej, tak gdybym znał ją tylko w wersji z ryżem, to bym uważał za jedno z gorszych dań ever.

Chociaż dla mnie to nawet makaron zabija pomidorówkę (choć tylko troszkę). Ja uwielbiam ją pić w kubeczku, jak kakałko xD

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Chaotyczne wyznanie

Nie na Wilanów, ani Ursynów

Też nie Ochotę, ni Bielany

Mijając Mrozy oraz Halinów

Brązowy, szeroki pas wiślany

Wiedząc: nie kupię nic w Witkacu

Bo stać mnie tylko na mleczną zupę

I spanie na starym materacu

Gdzie pewnie jest roztoczy kupę

Do Centrum ruszyłam w ten dzień ponury,

Bedąc już prawie społecznym mętem,

Łatać budżetu swego dziury

I nie być w klatce życia prętem

Robić, co ludzi cała masa

Zasilić pracujących grupę

Czuć, czym robotnicza klasa

Wieczorem tylko widząc chałupę

Cholera, wszystko poplątałam

Dygresji wkradła się obfitość

Bo o Warszawie pisać miałam

A wyjawilam życia skrytość

I nic nie będzie już jak przedtem

Przebijam z wolna swą skorupę

Chciałam być leniem albo NEETem

A do roboty trza ruszyć d⁎⁎ę

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

I ty c⁎⁎ju, który do rymów

całej tej braci kawiarnianej

nie rymowałeś – nie masz wstydu!

Wiersz twój przez wieczność szlifowany.

Prokrastynujesz na materacu,

a mogłeś wydalić rymów kupę.

Drepczesz za to w chocholim tańcu,

nie trwa to długo – padasz na d⁎⁎ę!

Marzę pojechać hen na Mazury!

Z niemieckich turystów usypać stertę.

Wkurwia mnie Niemiec jak mało który –

w ich obecność za siebie nie ręczę!

Myślę, że z Niemca dobra kiełbasa,

gdyż sami robią ją całkiem super!

Gdy zaś nie wyjdzie – trudno, biomasa,

i cała praca pójdzie psu w d⁎⁎ę!

Jeszcze napisać chyba coś chciałem,

że mnie w tym świecie może coś złości,

ale się dzisiaj dobrze wyspałem –

mam przez to więcej pobłażliwości.

Wspomnę na koniec o buddystach zen –

zajmie to przecież mniej niż minutę.

W bezruchu trwają, żrą swój ramen,

a później płaczą, że poszło im w d⁎⁎ę...

Fanatyk5piorunów

Odebrałem osobiście pierwszą część bo mam napisane dwa wersy do poprzedniej edycji :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Ulice Krakowa

Raz z przyjaciółmi Kraków zwiedzałem,

choć widać tam było wyłącznie nicość

przez smog, a ja wtedy nagle – jak smok zgłodniałem!

Zapchałem więc kałdun cielęcą giczą,

obwarzankami i czymś tam jeszcze,

lecz nie samolubie – każdy z nas skończył z wypchanym brzuchem,

aż postanowiliśmy zmienić miejsce

i poszliśmy wszyscy razem na Kupę.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dojrzały pęczek rozmarynu

Urwę, co z działki upolowany.

Podsmażę, a z wysączonego płynu

Aromat o mocy nieopisanej

Do kropli zbiorę. Ziołami erzacu

Udekoruję, nadając nutę

Prowansalskiego proletariatu,

Arcyprzepyszną zupę

Dorwę na targu handlarza który

Uprawia wszystko, i bób, i miętę,

Posiada przy tym cycaste córy,

A które czyste są i nietknięte.

Doproszę by one tknieniem Midasa

Uprawy rwały. Wypełniwszy chałupę,

Potem gotować rękawy zakasam,

Arcyprzepyszną zupę

Dębową chochlą, od prababki miałem,

Ukręcę boską, diabłom na złość,

Porównywalną z Jezuska ciałem,

Ambrozję, której nikt nie ma dość.

Dobrą, pożywną, wielbioną jak tlen,

Ugoszczę nią z Teamsa grupę.

Protein brakło? Jak dopełnię resztę?

A twoim, przechuju, trupem!

Link do

https://www.hejto.pl/wpis/z-racji-ze-bojkotuje-kawiarenke-i-nasonety-nie-przyjmuje-werdyktu-splash545-oraz

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Z racji, że bojkotuję kawiarenkę i , nie przyjmuję werdyktu @splash545 oraz wygranej. Nie ogłaszam CXXXIX edycji . Nie będzie żadnego tematu edycji!

Wstydźcie się!

(...)

I ty fortuny sk⁎⁎⁎⁎synu,

Gówniarzu uperfumowany,

Co splendor oraz spleen Londynu

Nosisz na gębie zakazanej,

I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,

A srać chodziłeś pod chałupę,

Ty, wypasiony na Ikacu,

Całujcie mnie wszyscy w d⁎⁎ę.

Item ględziarze i bajdury,

Ciągnący z nieba grubą rentę,

O, łapiduchy z Jasnej Góry,

Z Góry Kalwarii parchy święte,

I ty, księżuniu, co kutasa

Zawiązanego masz na supeł,

Żeby ci czasem nie pohasał,

Całujcie mnie wszyscy w d⁎⁎ę.

I wy, o których zapomniałem,

Lub pominąłem was przez litość,

Albo dlatego, że się bałem,

Albo, że taka was obfitość,

I ty, cenzorze, co za wiersz ten

Zapewne skarzesz mnie na ciupę,

I żem się stał świntuchów hersztem,

Całujcie mnie wszyscy w d⁎⁎ę!

Wcale nie macie czasu do następnego poniedziałku i nie oczekuję tu 100 % frekwencji, bo inaczej przeklnę was do 4 pokolenia.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Podsumowanie CXXXVIII edycji bitwy !

Otóż w tejże edycji całkowicie bezkonkurencyjna, jedyna, niepowtarzalna, ze wspaniałym wytworem wierszopodobnym okazała się @Kaligula_Minus ! Bezapelacyjnie zwyciężasz i serdecznie gratuluję! To zwycięstwo należy Ci się bardziej, niż nikomu innemu! 😁

Fanatyk10piorunów

@splash545 to jest poprostu skandal, że ludzie nie biorą udziału w i przez to cierpią niewinne krewetki, które muszą potem ogłaszać w których też nikt nie bierze udziału! Bojkotuję kawiarenkę!

Fenomen2piorunów

@Kaligula_Minus teraz to ja zdycham i w robocie dalej siedzę, a ta mi wiersze każe pisać xd Zrobicie bez zasad w listopadzie to wołej, a ja wracam do zapierdalania jak śmieć

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Uwaga, nie utożsamiać mnie z podmiotem lirycznym xD

"Potwór pod łóżkiem"

W duszy mej cisza, zaś w głowie jest gwarno

Pośród szumu głosów bezgłośnie ryczę

Na palcach dłoni i stóp już nie zlicze

Jak często swą dolę ratowałam marną

Wszak Jest jedna rzecz, lecz nie wszyscy ogarną

Lepsza niż sen albo wodne bicze

Gdy o niej myślę, to nieomal krzyczę

Gdy jej nie mam blisko wpadam w otchłań czarną

Schowana głęboko i pieczołowicie

Ratuje czasem moje nudne życie

Nie wiecie nic o tym wy, co chędożycie

Niejedna posiada to białogłowa

Gdy chuć napadnie ją dzika, niezdrowa

Używa se tak, że nie boli już głowa

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Zapraszam na CXXXVIII edycję bitwy ! W tejże edycji sonetem , do którego będziemy rymować zostanie utwór z cyklu "Sonety do Laury" autorstwa Francesco Petrarki

*

Sonet 267.

Ta, której Sorgę czczę nad moje Arno —

U której wiecznie być w niewoli życzę —

Zmieniwszy w gorzkość święte swe słodycze,

W dolę mię pchnęła tchnieniem śmierci czarną!

Odtąd, napróżnom rad był, siać jak ziarno

W potomne wieki, tych jej cnót dziewicze

Skarby bez ceny — wspomnień mych zdobycze —

Co zda się same w rym się dźwięczny garną.

Tych Boskich darów — o! czy uwierzycie?

Tyle w niej było, ile gwiazd w błękicie!

Któżby je zdołał uczcić należycie?

Dusza je moja w skarbcu wspomnień chowa —

Lecz — by je mogła wypowiedzieć mowa,

Myśl mię zawodzi, zdolność i brak słowa! —

*

Motywem przewodnim tejże edycji niech będzie: miłość do rzeczy nieożywionej bądź do nieżyjącej już osoby.

Miłej zabawy! 😁

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Ups, chyba mi się przeciągnęły i stało się to już precedensem xD

Ale ufam, że mi wybaczycie, gdyż mam wymówkę, bo spędzam ostatnie dni wakacji na Mazurach i pochłonęły mnie mazurskie sprawy. Pływam na supie i to ja dzwonię xD

Żeby nie przedłużać, ponieważ nie kojfnęłam i pozostały mi resztki trzeźwych komórek, nagrodą w wysokości ogłoszenia kolejnej edycji obdarowuję @splash545 bo Pajonk chyba dawno nie wygrał w wiersze.

Dziękuję wszystkim uczestnikom za ich wkład w CXXXVII edycję i wiedzcie, że uwielbiam Waszą poezję, która bliższa mi jest niźli poezja wielkich wieszczów.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Bez Puenty

Tak odwlekam bezwiednie na dni pewnie sto,

Uwiera to we mnie jak w przełyku ość,

Jakbym do matury miał wejść znowu w to,

Choć ryby nie jadłem, taki ze mnie gość.

Budzisz się codziennie porankiem kojota,

Odgryziesz swą rękę i powiesz - już pas?

Lecz nadal zostaniesz w uściskach pejota,

Stracisz coś na zawsze, praca pójdzie w las.

W codziennosci amoku myśli mi się młocą,

Daj mi o losie choć pomysłów kiść,

Wskaż mi gościniec jeszcze przed nocą,

Nie chcę prozaku dawki następnej już gryźć.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Skoro koleżanka @Kaligula_Minus nie zakończyła jeszcze bieżącej edycji , to pozwolę sobie, jak zwykle na ostatnią chwilę, do tej naszej zabawy dołączyć 😁

Tramwaj

Budzi się Warszawa uliczną sonatą,

Szeptami przechodniów brzmi libretto nieśmiało,

Tramwajem odgrywa na szynach staccato,

Sennych ludzi wioząc w codzienności szarość.

A w ich smutnych oczach widać ból, tęsknotę,

Niemy w ustach zamarł samotności wrzask,

Choć na uśmiech mają nieśmiało ochotę,

To ich twarze skrywa telefonów blask.

Stoją obok siebie, ramię w ramię tłoczą,

Ale każdy jeden jakby był tu sam,

Mur obojętności wokół siebie wznoszą,

Za budulec im służy ten cyfrowy chłam.

I tak odpychamy się sami nawzajem,

W inne strony jadąc tym samym tramwajem.

Fanatyk5piorunów

@fonfi bardzo mnie się podoba ten wytwór

A tutaj dla ciekawskich jak ja mały słowniczek:

Sonata – gatunek muzyki instrumentalnej, zwykle, choć nie zawsze, mający budowę wieloczęściową i przeznaczony dla jednego wykonawcy, duetu albo niewielkiego zespołu kameralnego. Nazwa sonata pochodzi od włoskiego czasownika suonare lub sonare, oznaczającego „brzmieć”, „dźwięczeć” albo „grać”.

Libretto – tekst stanowiący podstawę dzieł sceniczno-muzycznych, takich jak opera, operetka, kantata, musical czy balet.

Staccato - technika artykulacji w grze na instrumentach muzycznych, w której kolejne dźwięki są grane oddzielnie, ze skracaniem ich wartości. W grze na gitarze czy wykonuje się poprzez natychmiastowe uciszenie struny po jej szarpnięciu, lub poprzez szarpanie strun już lekko przytrzymanych.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

W lato nie było czasu pojechać na wczasy, to chociaż sobie powspominam...

Wczasy

W zeszłym roku @qbuch zamiast latte macchiatto

zamówił same latte – to jest taki gość –

napiwek dał i wypił z miną głupkowatą.

Nawet się uśmiechnął, stłumił w sobie złość.

Patka na Sycylii nakarmiła kota

i to niejednego, z każdej z kocich ras.

Latała za nimi po bramach i płotach.

Nawet po śmietnikach, gdy był na to czas.

A mi to na wczasach pachy wciąż się pocą.

Pociłem się wczoraj, spocę się i dziś.

Wytarłbym te poty może jakąś owcą,

i tą strofą nie chcę tu z nikogo drwić.

Wczasy z mą osobą, to nie są kolonie.

To obóz przetrwania! Musisz być jak stal!

Tu brak snu, zapierdol! Odpoczniemy w grobie!

Fortecę zwiedzamy, z nieba leci żar.

Myślałaś: "Wypoczynę, poleżę nad morzem".

Budzik szósta rano – sen rozkoszny znikł.

Sądzisz, że: "No trudno, nie może być gorzej". –

Na plaży kamienie i okropny ścisk.

I nawet wieczorem nie wypijesz drinka.

Zabieram go szybko, tuż sprzed Twoich warg.

"Jutro do zrobienia kilometrów trzysta!

Wstać trzeba przed piątą i jechać na targ!"

@Patkapsychopatka

Pokaż więcej komentarzy (3)