Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jest ósmy dzień listopada, niedziela wieczur, a zatem idealny moment, żeby zakończyć CXLIII (słownie: 143) edycję zabawy w kawiarni i tym samym popsuć komuś humor.

Kandydatów uzbierało się pięciu (słownie: 5), ale jako że jednym z nich jestem ja sam (a humor mam już wystarczająco popsuty koniecznością pisania podsumowania) to, po dokonaniu samowykluczenia, na placu boju zostało Was czterech (słownie: 4).

Ale zanim przejdziemy do tej złośliwej części ceremonii to najpierw przyjrzyjmy się nadesłanym wytworom.

*

**Recepta na jesień** by @Piechur

Pierwszy do konkursu ze swoim utworem zgłosił się kolega @Piechur. Autor przestawia nam podmiot liryczny, który pogodowy armageddon traktuje jak swoiste, klimatyczne “all inclusive”. Deszcz, mgły, burze, mróz czy wichury są dla niego niczym wizyta w spa. A to wszystko w zwartej konstrukcji pięciozgłoskowca! Podziwiam kunszt, zazdroszczę talentu i dostępu do Prozacu - prawdziwej chemii szczęścia.

**Sonet o pogodnych, wesołych, słonecznych i roześmianych** by @adamszuba

Kolejny utwór to manifest. Manifest człowieka, dla którego widok tęczy jest wynaturzoną demonstracją optymizmu. Człowieka, dla którego szczęście oznacza stagnację, a bunt stanowi paliwo prawdziwego życia. Szczególną uwagę zwraca tajemniczy _„orenż”_, który najwyraźniej jest rodzajem broni w walce z rzeczywistością, choć nie wykluczam, że chodzi o wyjątkowo agresywną odmianę cytrusa. Finałowe przywołanie Szekspira jedynie podkreśla filozoficzną rangę dzieła.

**Sonet radosny (jesienny)** by @splash545

Z kolei kolega @splash545 zabiera nas na spotkanie z ekstremalną poezją przyrodniczą. Poezją, która bardzo szybko porzuca konwencjonalne ramy liryki jesiennej i udaje się w rejony gdzie definicja leśnego relaksu zdaje się niebezpiecznie odbiegać standardów. Przynajmniej tych cywilizowanych. Dobrze by było ustalić, gdzie kolega te spacery odbywa, żeby przypadkiem tam grzyba nie znaleźć…

**Miało wyjść inaczej** by @fonfi

Miało być mrocznie. Miało być dekadencko. Z deszczem kapiącym na duszę. Ale na drodze stanęły dzieci, żona i… kot – siły, z którymi nawet najbardziej zdeterminowany poeta nie ma najmniejszych szans. Okazuje się, że napisanie depresyjnego sonetu to nie lada wyzwanie, gdy w tle nieustannie trwa rodzinny kabaret.

**Gór radości mogiła** by @sireplama

@sireplama maluje przed nami epicką batalię. Batalię dobra ze złem. Batalię, w której podmiot liryczny staje do walki, uzbrojony w niezłomną wolę, wypiętą pierś i... całkiem pokaźne pokłady samozadowolenia. Warto zwrócić uwagę na stopniową przemianę bohatera, który z każdym wersem nabiera pewności siebie, by w finale wykrzyczeć _“Gloria!”_. Ten hymn to jest poradnik pozytywnego myślenia. Poradnik, o który nie prosiliśmy, ale który nam się po prostu należał!

*

No dobrze.

Najwyższy czas wyłonić zwycięzcę.

A zostaje nim: kolega @Piechur (pssst, dostanę teraz trochę tego Prozacu?)

Zwycięzcy klasycznie ~współczujemy~ gratulujemy!

A ja dziękuję za uwagę i dobranoc się z Państwem.

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

7piorunów

Ale @fonfi poprzeczkę podniósł... Radosny sonet... kto to widział?!

Gór radości mogiła

Krąży nade mną ponurości chmura,

Ta podszyta deszczem zmora daleka.

Zgnieść mnie pragnie jak wątpliwości góra,

Zdusić nadzieje i radość człowieka.

Nie pochłoną mnie żale niespełnione!

Od myśli dobrych odbiją prawdziwie.

Wzniosę wypiętą pierś niby obronę,

Na znak, że w przyszłość mą wierzę żarliwie!

Kropla za kroplą smutek ten maleje,

Wzrasta wartość mnie samego przyjemnie,

Wiem, że nie burzę, a błogość tu sieję,

Pewnością spowity jak w najlepszym śnie.

Krzyknę "Gloria!" i w krzyku przebrzmi siła,

że nie dzisiaj dla mnie smutku mogiła!

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Sam napisałem, że ma być na wesoło. Po czym sam siadłem i chciałem na przekór sobie polecieć jakimś jesiennym "depreche mode". I nawet w ten deseń zacząłem. I co? I oczywiście, jak zwykle - ja sobie, a wena sobie (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Miało wyjść inaczej

"Wilgotna i mglista spowija myśli chmura,

Łzawymi kroplami wraz z deszczem smutek ścieka,

Muzyka się z radia sączy smętna, ponura,

A życie apatią mi przez palce przecieka..."

Już zaczął w tym tonie pisać Tomasz swój sonet,

Lecz słowa się zdały fałszywe i kłamliwe,

Bo spojrzał na dzieci, popatrzył też na żonę

I poczuł, jak się budzą w nim uczucia tkliwe.

Bo syn dokazuje, córka z czegoś się śmieje,

Żona książkę czyta, kot rozrabia nikczemnie,

Choć za oknem jesień – szaro, zimno i deszcz leje,

To jemu się zrobiło ciepło i przyjemnie.

Więc na melancholię wnet się przestał silić

I w swych rymach zamknął czar i urok tej chwili.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Sonet radosny (jesienny)

Smucić się pogodą? Przecież to bzdura!

Lecz taka przywara jest to człowieka,

że wciąż na rzeczy, gdzie nic nie wskóra,

zamiast je olać, to wciąż narzeka.

Ja jesienną porę tu wezmę w obronę!

Rzucam się w lesie w namokłe igliwie!

Spoglądam radośnie na pobliską wronę,

by krople deszczu z nią liczyć leniwie.

Ale k⁎⁎wa pięknie! Tu tyle się dzieje,

gdy stado mrówek ucieka spode mnie!

Trochę mi zimno, lecz zaraz się zleję –

od moczu ciepłego mi będzie przyjemnie.

By obraz dopełnić, wypuszczam gila!

Nie ma nic lepszego! No, chyba że kiła...

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dobry wieczór wszystkim. Jako, że dawno nie pisałem, a naszła mnie ochota, a i temat okazał się interesujący, to piszę.

Uwaga! W utworze zastosowano pointę figlarną. Bezsensowną, ale figlarną.

Sonet o pogodnych, wesołych, słonecznych i roześmianych

Gdy widzę uśmiechy, aż mi cierpnie skóra,

Od pogodnych ludzi trzymam się z daleka,

Wolę, gdy słońce zasłoni czarna chmura

A szarej jesieni nie mogę się doczekać.

Wolę gdy przeciw mnie wszystko nastawione,

Wiję się i walczę wówczas rozpaczliwie,

Wymachuję orenżem w każdą świata stronę

I dopiero czuję, że żyję prawdziwie!

Jak mam iść pod wiatr, kiedy nic nie wieje,

Kiedy wszystko łatwe buntować się daremnie.

W przeciwnościach losu pokładam nadzieję,

Że wyrzeźbią jeszcze coś lepszego ze mnie.

Kiedy zatem rozpaczy dopadnie cię chwila,

Wspomnij słowa moje i Szekspira Willa.

Pozdrowienia dla kawiarenkowiczów!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Siema,

na utwór _di proposta_ w konkursie

*

Recepta na jesień

Straszna wichura

Czy deszcz, co sieka

Burzowa chmura -

Ja nie narzekam

Ranki zamglone

Zimne dotkliwie

Niebo ściemnione -

Chłonę skwapliwie

Niechże tam leje

Nawet codziennie

Czy mróz, czy wieje -

Mi jest przyjemnie

Bo gdy zły nastrój aura nasila

Fluoksetyna życie umila

*

Autorytet2piorunów

@Piechur jakieś fluoksetyny pedały teraz bioro, zamiast normalnie jak wujek Leszek wziąć wódeczki i się powiesić w stodole :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Mam zaszczyt i (wątpliwą) przyjemność otworzyć kolejną, CXLIII (słownie: 143) edycję zabawy w kawiarni . Żeby nie szukać zbyt długo i zbyt daleko, dzisiaj za utwór posłuży nam sonet - a jakże - CXLIII, Williama Szekspira. Tak na marginesie to za chwilę będziemy mieli więcej edycji naszej zabawy, niż kolega William sonetów wyprodukował.

Ale wracając to meritum - za oknem mamy szarą, polską jesień, nastroje depresyjne i słońca jak na lekarstwo, dlatego w tej edycji bardzo Państwa proszę i zachęcam do pisania utworów pogodnych, wesołych, słonecznych i roześmianych. Na złość tej paskudnej aurze.

CXLIII

Jako ta skrzętna gospodyni, _która_,

Widząc, jak jedno z drobiu precz _ucieka_,

Rzuca się w pogoń, ażeby za _pióra_

Pochwycić zbiega i znowu z _daleka_

Przynieść do kojca, a _pozostawione_

Przez nią dzieciątko, drąc się _rozpaczliwie_,

Chce dognać matkę, mknącą w kwoki _stronę_

Bez troski o nie, tak i ty, o _dziwie_!

Za czemś się zrywasz, co przed tobą _wieje_,

Gdy ja, twe dziecię, ścigam cię _daremnie_.

Lecz wróć, gdy swoją dopędzisz _nadzieję_,

Pieść mnie, jak matka, całuj, ciesz się ze _mnie_ —
_Wróć, usłysz płacz mój, o, będzie to _chwila_,

_Że będziesz miała wolę swą i _Willa_

Zasady i kwestie formalne
Jak zawsze układamy sonety, w których rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze .

Bawimy się do najbliższej niedzieli, czyli do 08.11.2026, ale w przypadku małej frekwencji zastrzegam sobie prawo do przedłużenia edycji, z którego to prawa bardzo nie chciałbym korzystać.

Zwycięzcę wybiorę według całkowicie subiektywnej oceny nadesłanej twórczości.

I to tyle. Zapraszam i powodzenia!


GURU5piorunów
pisania utworów pogodnych, wesołych, słonecznych i roześmianych

No to mnie wykreśliłeś xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Witajcie Kawiarenkowicze!

Minęła dwudziesta, a więc czas na Podsumowanie CXLII edycji !

W tej edycji, w kolejności chronologicznej, udział wzięły utwory:

@splash545 z sonetem "Obraz malowany słowem"

@KatieWee z sonetem bez tytułu

@splash545 z sonetem "Rymuję bo muszę"

@fonfi z sonetem "Rymuje bo musi"

@fonfi z sonetem "Sonet z ukrytym morałem, a nawet dwoma"

@fonfi z sonetem "Kapryśna dama"

@sireplama z sonetem "Pustki bezpieczeństwo"

Wszystkie utwory wyborne, więc zwycięzcą ogłaszam najbardziej płodnego autora, czyli @fonfi . Gratuluję!

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

7piorunów

Pustki bezpieczeństwo

Śpieszmy się z ludźmi relacje budować,

Nim straty gorycz przeleje łzy słone,

A to, co pewne, stanie się minione,

I wspomnień szepty zostanie cytować.

Przyjdzie mi znów ból pod uśmiechem chować,

Myśli przepędzać, tak smutkiem mącone,

Patrzeć na mosty kompletnie spalone,

W blagi radości sztucznie znów celować.

Chcę się w człowieka zmienić tu innego,

Takiego, co uczuć w sobie ma mało,

Od nieszczęść i zła w końcu bezpiecznego.

O skórze, której przebić się nie dało,

Która uchroni od cierpień miłości,

Bezpiecznym uczyni do samych kości.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem ponownie,

A to skoro już siedzę przed komputerem i wkurzam żonę, to jeszcze jeden sobie napiszę, żeby kolega @bori nie narzekał, że ma mało roboty przy podsumowaniu.

Kapryśna dama

Ochota ją naszła by pobaraszkować,

Lecz fonfi (szalony?!) odprawił precz żonę,

Gdyż w głowie mu właśnie jął rodzić się sonet,

Bo teraz - złośliwie - składały się słowa.

A wena jak sraczka albo choroba,

I czas wybierają nie ty, lecz one,

Więc fonfi próbował przekonać żonę,

Że z weną nie wolno mu negocjować.

Że z daru należy jej łaskawego

korzystać, gdy w końcu się go dostało -

Kapryśną wszak damą jest wena fonfiego.

Lecz żona (z uśmiechem) odpowiedziała:

Kapryśna dama to u nas zagości,

Gdy tym rymowaniem mnie całkiem rozzłościsz!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

7piorunów

Dzień dobry się z Państwem jeszcze raz,

Jak już napisałem odpowiedź do kolegi @splash545 to przypomniałem sobie, że przecież kolega @bori chciał żebyśmy się zatopili w tematyce funeralnej. No nieładnie by było tak oczekiwania kolegi pominąć. A skoro i tak już nie spałem, to coś tam napisałem.

Sonet z ukrytym morałem,

a nawet dwoma

"A z czego ja mam się w życiu radować?"

Tak Heniek wciąż świata z miną skrzywioną

pytał, żal wódką znów tłumiąc zmrożoną -

o pomoc cicho wołała wątroba.

Marudził, że wspólnik dom wybudował,

Że tę, a nie inną, wziął sobie za żonę,

Że teraz to wódki są nawet chrzczone -

o pomoc ciszej wołała wątroba.

I ciągle od życia chciał więcej czegoś,

I ciągle mu było mało i mało -

do pary z wątrobą cierpiało ego.

A kiedy nareszcie poddało się ciało,

Przed samą śmiercią się Heniek zezłościł,

Że z życia za życia nie czerpał radości.

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Kolega @splash545 był mnie wczoraj podpuścił, więc nie było wyjścia, tylko trzeba było koledze na jego marudzenie (że "Rymuje bo musi") odpowiedź napisać. I tak, zamiast pójść do łóżka jak normalny człowiek to - parafrazując - nie mogłem spać, bo sonet pisałem. Eh, ciężkie jest życie poety...

Rymuje bo musi

"Tak dla zabawy zacząłem rymować" -

Tymi słowami rozpoczął Splash sonet,

A potem łzy tu wylewać jął słone,

Że snu mu przez rymy zaczyna brakować.

Że zamiast się fazą REM delektować,

Jemu wciąż w głowie kołaczą się one -

Myśli i słowa, pomysły szalone,

A on z nich musi lirykę budować.

Że on to pojęcia nie miał bladego,

Że jak się już zacznie to wciąż jest mało,

I wiersze się pisze do świtu białego.

Więc kiedy wena w nim znowu wezbrała,

To zamiast pod kołdrą ciepłą się mościć,

On pisze elegię. O niestrawności...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Rymuję bo muszę

Tak dla zabawy zacząłem rymować –

naprędce rymy, na nodze sklecone.

Na komentarzach wieczory spędzone –

chciałem z ludźmi być i sobie żartować.

Lecz czemu miałbym tego żałować,

choć nie sądziłem, że w tym zatonę.

Kolega prawie stracił tak żonę,

kiedy poezji pozwolił się porwać.

Nie miałem wtedy pojęcia bladego,

że wszystko minie, a mi będzie mało.

Weszło mi w nawyk, nie pytam, dlaczego.

Chcę by po prostu tutaj wybrzmiało:

Poezja powodem jest bezsenności,

więc w nocy unikaj tej namiętności.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

proste słowa

wypowiedziane

o drugiej nad ranem,

świecy połowa

dwa proste słowa

lęki nieukojone,

pragnienia nienasycone

tak proste słowa

nic prostszego,

świeca się dopala,

nic trudniejszego

czasu tak mało,

więc krzyczę w ciemności

pi⁎⁎⁎⁎lę to, ja pragnę miłości!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Obraz malowany słowem

Obraz zechciałem słowem malować:

Nad skrajem lasu łąki zamglone,

słońce oświetla zaś pustą ambonę,

a w liściach jeże próbują się schować.

Wchodzę w zagajnik, by się w nim błąkać.

Pajęczyny w drzewach tworzą zasłonę,

widzę pokryte mchem drzewo zwalone –

tę właśnie chwilę pragnę afirmować.

Tak właśnie prawie rozpuszczam swe ego,

lecz w tym momencie, i wcale nieśmiało,

umysł domaga się bym słuchał jego.

Pragnie zdobywać, by życie wciąż gnało!

Ambitnie każe myśleć o przyszłości!

Czy to coś złego? Nie mam pewności.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry,

z racji okrutnego podstępu, jakiego stałem się ofiarą, mam przyjemność zainaugurować CXLII edycję zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni [#zafirewallem](/tag/zafirewallem).

Z racji zbliżające się święta zmarłych, proponuję na warsztat wziąć coś w tematyce funeralnej:

Mikołaj Sęp Szarzyński

Sonet V

O nietrwałej miłości rzeczy świata tego

I nie miłować ciężko, i miłować

Nędzna pociecha, gdy żądzą zwiedzione

Myśli cukrują nazbyt rzeczy one,

Które i mienić, i muszą się psować.

Komu tak będzie dostatkiem smakować

Złoto, sceptr, sława, rozkosz i stworzone

Piękne oblicze, by tym nasycone

I mógł mieć serce, i trwóg się warować?

Miłość jest własny bieg bycia naszego;

Ale z żywiołów utworzone ciało,

To chwaląc, co zna początku równego,

Zawodzi duszę, której wszystko mało,

Gdy ciebie, wiecznej i prawej piękności,

Samej nie widzi, celu swej miłości.

*

Bawimy się do niedzieli 01.11.2026.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Moja żona została służbowo wysłana na szkolenie z radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. W związku z czym jest teraz w tym zakresie bardzo kompetentna, ta moja żona. To nawet dobrze, bo moja wiedza o przetrwaniu sprowadza się to tego, że wiem, że "przetrwanie" rymuje się na przykład ze "spanie". Abo z(e)... "pisanie" 😉 No więc sobie napisałem.

Sztuka przetrwania

Wybrała się żona raz na szkolenie,

Gdzie surwiwalu (po polsku przetrwania),

Uczyli żołnierze przystojni szalenie,

W pełnych - na szczęście! - umundurowaniach.

Pierwszy w terenie uczył orientacji,

Drugi, że wodę pić można ze spłuczki,

Trzeci coś gadał o resuscytacji,

Kolejny pokazał ze sznurkiem sztuczki.

Już wodę potrafi uzdatnić z rzeki,

I ogień brzozową korą rozpalać,

A nawet zmajstrować szałas z plandeki.

Więc cieszy mnie jej w surwiwalu supremat,

Bo kiedy tak ona nas będzie ocalać,

To ja jej pomogę - napiszę poemat!

(A jeśli poemat się zmieni w porażkę,

To może sonet. Albo choć fraszkę…)

i taki jakby sonet, chociaż nie

GURU3piorunów

@fonfi

Kolejny pokazał ze sznurkiem sztuczki.

Ciekaw jestem wspomnianych sznurkiem czarów,

Co przystojny wój uczył otoczony Waszych żon tłumem.

Oraz czy nie zadrżały tych małżeństw podstawy filarów,

W końcu za mundurem panie prą sznurem...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Czas płynie. Mamy dziś osiemnasty dzień października, co oznacza tyle, że niegdysiejsze kiedyś stało się dzisiejszym dziś, a co za tym idzie, należy zakończyć CXLI edycję zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni .

*

Rymowaliśmy do Sonetu III pana Williama Szekspira w tłumaczeniu pana Jana Kasprowicza, na co dowód w tym oto wpisie.

Udział (dość licznie, za co dziękuję) wzięli:

@George_Stark z sonetem **_Wierszyk o Krakowie, tym razem z morałem_** oraz z drugim sonetem **_Opowieść wigilijna_**;

@splash545 z sonetem **_System_**;

@fonfi z sonetami **_Poetry Stark overflow_** i **_Beeeeee_** oraz dodatkowo z sonetami **_Samozachwyt Splasha_** i **_Traktat o głaskaniu kota_**;

@sireplama z **_Sonetem angielskim, w którym autor mierzy się z własnymi pretensjami, wyrosłymi z oczekiwań, których nikt mu nie obiecał i dziecinnym poczuciu zdrady i porzucenia_**;

@bori z sonetem bez tytułu.

Zwycięzcą CXLI edycji zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni [#zafirewallem](/tag/zafirewallem) zostaje kolega [@bori](/uzytkownik/bori).

Za nieoczywistość rymów.

*

Dziękuję! :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Już od dawna @fonfi stęka

Że już prawie tomik drukuje

Tylko wciąż wskazań mu brakuje

A każdego prosi i mu kwęka

Dla niego to podobno udręka

Po nocach chodzi i lunatykuje

A userzy to niewzruszone chuje

I przeciąga mu się ta męka

Nie rozumie że brak czasu

Po pracy nie raz wręcz konam

I chcę uciec gdzieś w odludzie

Aby uniknąć dramy zawczasu

To wyboru dla niego dokonam

Masz to na privie łobuzie

Fanatyk4piorunów

I takie podejście szanuję,
I w opór po prostu propsuję,,
Sam się wierszykiem popędził,
i @bori mi pracy oszczędził

Fanatyk2piorunów

@plemnik_w_piwie jest jeszcze trochę czasu. Większość mam ogarniętą. Zostały mi literalnie jedna czy dwie osoby, ale jesteśmy w kontakcie i lada moment pewnie dostanę. Jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczny, że się tak sprawnie ogarnęliście :heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Nienachalnego upominania się o wiersze ciąg dalszy. Z dedykacją dla @KatieWee 😉

Traktat o głaskaniu kota

Zaległa jej na szyi, z łapą na twarzy,

Ząbkami za rąbek szczypie kołnierza,

Ruszyć Karmelci się Katie nie waży,

Bo przecież to taki jest słodki zwierzak.

Więc leży tak z kotem, niemalże w ciszy,

Wtulona w ciepełko kociego ciała,

A kot tylko mruczy i się kotliszy,

By Katie za uchem ją jeszcze drapała.

Za uchem, po grzbiecie, po czubek ogona,

Bo kot na pieszczoty jest ciągle łasy,

Więc co może Katie? Cóż zrobić ma ona?

Wszak człowiek dla kota jest jeno pariasem...

A wiersze, a tomik? Poczeka, nie zginie!

A nerwy Fonfiego? Są już w ruinie...

Fanatyk4piorunów

@fonfi ale to nie trzeba co pół roku przypominać...

GURU3piorunów

@fonfi A JA SWOJE DODAŁEM!!!

BĘDZIE WAS D⁎⁎A PIEC JAK MOJE SIĘ UKAŻĄ A WASZE NIE!!!

GURU2piorunów

@entropy_ a tak po prawdzie, to trochę mi brakuje w tej "Antologii" @fonfi info, że diriposta musi bazować na czyjiś rymach, ilości sylab i układzie, ale ma nieść własną historię w tej konfiguracji opis-opis-wnioski-puenta... I TO JEST CHOLERNIE TRUDNE!

To nie zarzut oczywiście, bo każdy wrzuca swoje ulubione sonety i nie ma je jak w spójną ułożyć, no i jest to wydanie "wewnętrzne" gdzie każdy wie co i jak, ale jednak trochę szkoda, że jeśli jakiś nieostrożny użytkownik Biblioteki Narodowej otworzy ten tomik, to to może mu umknąć :smiley:

Fanatyk2piorunów

@sireplama Ten tomik to taka pamiątka. Antologię zrobimy, tak jak @plemnik_w_piwie podpowiadał, gdzie będzie proposta, riposty, w każdym wierszu rymy do których wersy riposty powinny pasować, z wyróżnionym zwycięzcą, etc. Ale to już raczej jako ebook. Bo to będzie pewnie miało grubo ponad 1000 stron.

Gruba ryba3piorunów
Gruba ryba2piorunów

@fonfi a skryptem jesteś w stanie ssać wszystkie wpisy i komentarze z tagu?

Jak teraz przeglądam ręcznie to np. na stronie nie sięgam poza 50 stronę, kazda kolejna jest stroną 49, i najwcześniejsza data do 2024-01-24. A wiemy, że pierwszy wpis na tagu był 2023-11-20. No mam lukę i nawet mrówczą pracą nie zdziałam 😒

Gruba ryba3piorunów

@sireplama @fonfi Ale w sumie nie szkodzi chyba dodać preambułę, przedsłowie itp.:

https://www.hejto.pl/wpis/drodzy-przychodze-do-was-z-propozycja-tak-sie-sklada-ze-od-jakiegos-czasu-czytam

Na jednej stronie wpis Geppoetta, z dopiskiem, że poniższe wiersze to tylko ułamek tego, co się posypało z worka. I ten Tomek Poezji nawet nie próbuje tego ogarnąć, ale dla beki zebrać wybrane wierszyki, wybranych userów. I wyjaśnione :smiley:

Drodzy! Przychodzę do Was z propozycją! Tak się składa, że od jakiegoś czasu czytam sobie wspaniałą książkę - George_StarkDrodzy! Przychodzę do Was z propozycją! Tak się składa, że od jakiegoś czasu czytam sobie wspaniałą książkę Pegaz dęba autorstwa jeszcze wspanialszego pana Juliana Tuwima. Porcjuję ją sobie i dozuję powoli, żeby zbyt szybko przyjemność mi się nie wyczerpała, a z każdą porcją podziw mój i zachwytHejto
Fanatyk0piorunów

@plemnik_w_piwie

no to jakbyś mi zassał w wolnej chwili

w czym? xD Ok, to muszę zmodyfikować skrypt, żeby uwzględniał komentarze i nie próbował wyciągać samego wiersza, tylko całe wpisy.

Pokaż więcej komentarzy (30)