@Rafau @madderdin Bo w najlepszym razie nic się nie stanie. W najgorszym jako dodatek do obecnych problemów rozwalisz sobie związek. Ta norma społeczna nie wzięła się z znikąd. "Normalna partnerka" nie zakończy z tego powodu relacji, ale nadal będzie to skaza na twoim wizerunku jako "success object". Ta część mózgu, która odpowiada za myślenie wie, że jesteśmy tylko ludźmi - ale to nie ona odpowiada za uczucia. Ta od uczuć i emocji widzi, że nie radzisz sobie ze swoim własnym życiem do tego stopnia, że płaczesz z frustracji/bezsilności i podpowiada jej, że próba egzystowania, rozmnażania się i wychowywania potomstwa z takim osobnikiem to bardzo zły pomysł. No i kobieta bardziej słuchająca swoich emocji czy intuicji od płatu czołowego kory mózgowej co będzie robić? Na samym reddicie są dziesiątki tysięcy zeznań mężczyzn, jak to się skończyło dla nich.
A co do dziecka, to będzie dla niego dodatkowy stres, który tobie nic nie pomoże.