MichumiGruba ryba
22piorunówWęch jest niesamowity.
To pewnie banał, pewnie wszyscy tak mają lecz kiedy poczuje zapach jakichś dawnych moich perfum, staje się tym gnojkiem sprzed 30 lat. Wracają twarze kolegów, których nie widziałem od dekad. Wracają wspomnienia powiązane z tymi zapachami.
Dziewczyny, wuglupy, bójki, dramaty i radości.
Twarze, kolory, dotyk i bolące gnaty.
Smak rzygów i swędzaca skóra na głowie po pierwszym goleniu na łyso.
Zwykła chmura perfum na dłoń cofa mnie lata wstecz. Do miejsc do których nie da się już wrócić.
Jak poczuję Kourosa to cofam się do starych wagonów PKP, jak nie mogłem wyjść z kibla.
Dawno, dawno temu obudziłem się po imprezie u kolegi. Wiadomo, kapeć w ryju, więc pół-przytomny chwyciłem najbliższego browara i wziąłem łyka. Okazało się, że butelka w nocy zmieniła swoją rolę na popielniczkę. Najbardziej obrzydliwy smak, jaki czułem w życiu, nie do zapomnienia.

























